Dodaj do ulubionych

Warsztat 164 - kontuzja

14.11.10, 19:27
Parę lat temu na skutek wypadku zdarzyła mi się przykra w skutkach kontuzja, która mogła mieć bardzo poważne konsekwencje i która doprowadziła mnie do pewnych daleko idących wniosków. Niedawno dopiero ustąpiła.
1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało? Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 14.11.10, 20:26
      Jeszcze słówko: witam wszystkich bardzo serdecznie na moim pierwszym warsztacie; mam nadzieję że pytania nie są za trudne;niestety, być może nie będę mogła powitać każdej osoby z osobna bo mam ograniczony dostęp od komputera przez najbliższe parę tygodni, więc będę meldować się co jakiś czas. Życzę powodzenia smile
          • klamra Re: Warsztat 164 - kontuzja 15.11.10, 15:12
            No to ja pierwsza.
            Cos mi dzis karty mętnie mówią, ale i tak spróbuje.
            Myslalam ze to jakis wypadek samochodowy ale karty niczego takiego nie pokazały.

            Mój rozkład.
            Zdarzenie ogólnie 10 pucharów i jego rozwój 8 kijów i as denarów
            Troche mnie to zdziwiło bo to w sumie dobre karty, ale zajęłam się ich stroną negatywną.
            Wychodzi mi ze to miało związek z jedzeniem, piciem, moze obzarstwem, cos zjadłas, czyms sie zatrułas, cos ci zaszkodziło, nastąpiło 8 kijów czyli jakby złe informacje na temat twego stanu zdrowia, te kije są bez uziemienia, tak jakby nikt nie potrafił diagnozy postawic, wydałas zdaje mi sie sporo na leczenie, lub tez do tej pory do czasu wypadku pieniadze byly dla ciebie wazne

            Sama czy ktoś z Toba: giermek buław sama

            skutki dla camaretto: Król kielichów tu jedyne co mi przychodzi do glowy ze pokazal sie doslownie lekarz, ktory byl niezbedny w tym wypadku
            Jakie wnioski dla camaretto/co sie zmienilo dla camaretto - Pustelnik
            Bylas sama, wyciszylas sie, byl to czas zadumy, zrewidowania drogi zyciowej, pogladow o swiecie, jaki sens ma Twe życie, jaki jest sens życia czlowieka etc.
            Powazne mysli jakbys sie o smierc otarla lub b. niezbezpieczna sytuacje/

            Dociagnelam jeszcze z WA jakiej czesci ciala ew. dotyczylo - Glupiec
            Caly uklad nerwowy odpornosciowy ci zwariowal???

            Tak dokładnie Ci nie powiem co to bylo, ale powazna sprawa ktora na ciebie wplynela i z diagnoza problemy.

            Najważniejsze ze juz wszystko ok.
            Nie lubie kart na "zdrowie" kłaść jeśli wiem ze będa niemiłe
            Pozdrawiam ciepło
            • olkacool Re: Warsztat 164 - kontuzja 15.11.10, 16:08
              gdzie to się wydarzyło
              miejsce 3 Buław, poza domem, w podróży, na wakacjach.. góry albo las, równie dobrze mogła to być autostrada.. czy ulica, droga jakaś

              cecha charakterystyczna miejsca Król Buław może jakaś atrakcja turystyczna, miejsce odwiedzane przez tłumy.. bardzo aktywne, bardzo możliwe możliwe że w samochodzie byliście.. albo ruchliwe ogólnie

              kto był zagrożony poza camaretto Król Mieczy Rycerz Monet Wieża hm.. domownicy? tata, brat może... ewentualnie znajomi..

              czy było tam zwierzątko Rycerz Buław może pies?

              przebieg Gwiazda Sprawiedliwość 5 Monet
              hm.. może wpadliście w poślizg, albo był deszcz/mżawka i było ślisko, ktoś się poślizgnął albo samochód wpadł w poślizg.. albo było to nocą, wieczorem lub wcześnie rano.. kiedy na niebie są gwiazdki ....
              Potem Sprawiedliwość, może ktoś czegoś nie dopilnował i dlatego ta karta np nie zastosował się do przepisów itp.. albo ktoś zrobił coś, czego nie powinien.. może w wypadku ktoś stracił przytomność.. ta karta jest surowa.. może nawet coś "straciliście".. ta 5 Monet też mi się negatywnie kojarzy sad Może jakaś kość się przestawiła w ciele, albo skręcone coś było.. 5 Monet to dosłownie czegoś brak.. może ktoś dosłownie "coś stracił" w tym wypadku.. albo wyciek krwi nastąpił..

              Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie) Mag Królowa Buław wycofanie z życia, depresja..załamanie się.. raczej z psychicznymi mi się kojarzą bardziej.. Królowa to chirurgia lub przychodnia, wypadek był na tyle poważny, że potrzebna była interwencja lekarza..część ciała to ręka lub noga (generalnie kończyny)

              Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody Rydwan kojarzy mi się: uważaj na siebie, dbaj o siebie, nie jeździj szybko, szczególnie uważaj na siebie "w drodze" w podróży.. życie jest zbyt kruche i można je zbyt łatwo stracić..

              Uff
              • dezire3 Re: Warsztat 164 - kontuzja 16.11.10, 10:31
                Na poczatek chciałam powiedzieć że śnił mi się dziś twój warsztat..a nie czytałam pytania .Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi śnił mi się męzczyzna który umarł i przedstawił się jako twój dziadek..mały szczegół lubił koty-ogólnie kot mi się przy nim snił i ze umarła na jakąś chorobe dziedziczona w twojej rodzinie.Może to głupio brzmi ale taki miałam sen wiec postanowiłam się nim podzielić ..bo może ma coś wspolnego z tym warsztatem.


                1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało? Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
                Miejsce zdarzenia?
                7 mieczy-3 buław-podejrzewam że to jakaś droga może mniej znana ci albo po przebudowie..jakaś taka dziwna moze innym pasem ruchu sie tu jezdzi lub jest ich kilka
                Co się stało?
                Papież –rydwan

                Może wyszedł na droge kotek albo ktos po prostu wybiegł ci pod koła trzebabył ostro hamować..wydaje mi sie ze trafiłas gdzis na pobocze i trzebabyło wezwac pomoc ...bo juz nie szło wyjechać
                Kto był zagrożony oprócz ciebie?
                Mag-wieza-
                mysle ze wiele osób..ci z którymi jechałaś i ten przez którego miałaś kolizję.mysle że mógłbyc tam też własnie kot który zaznaczył mi się w śnie
                2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
                Słońce-10 monet-
                chyba usztywnienie szyi może gorset nosiłaś dośc długo
                3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
                5 mieczy-as mieczy
                -hmm może żeby nie jechac zmeczonym …bo mi się ta karta 5 mieczy z przysypianiem kojarzy troszkę..i żeby dobrze sprawdzic auto przed wyjazdem

                Mam nadzieje ze cie tym senem nie przestraszyłam bo to tylko sen ..pozdrawiam
            • klamra Re: Warsztat 164 - kontuzja 16.11.10, 18:51
              Caly czas mam wrazenie, ze jednak bez sensu cos naplotłam jakos mnie to meczy.
              Stwierdzilam jednak ze dodam ze te 8 kijow moze tez oznaczac kazda forme komunikacji, rowniez przemieszczanie, ruch wypadek.

              Patrze na te karty (na zdjecie rozkladu) i widze tez ze to mialo gwaltowny przebieg, zmiany u Ciebie zachodzace byly gwaltowne

              Musialam dodacsmile)))))
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 16.11.10, 13:37
      Witam serdecznie, cieszę się, że chciałyście wziąć udział w moim warsztacie. Nie myślałam, że temat będzie tak przybijający,to znaczy po tej bajce zabrzmiał może jakoś poważnie, ale przecież żyję.. Ostatnio w ogóle zdarzały mi się częściej jakieś zranienia i drobne wypadki wiec wpadłam na niego jakoś tak spontanicznie...ale nie powiem nic więcej do niedzieli, bo za chwilę "pęknę".
      wink
      Co do szarej kici, to rzeczywiście zmarła koteczka parę lat temu na to samo co ktoś z mojej rodziny chorował, ale co do tego dziadka to nie byłabym taka pewna co do jego słów... Kicia w porządku, do mojej "rodzinki"wolę zachować daleki dystans, nie znałam tego dziadka w ogóle i w ogóle co on mógł od ciebie chcieć, dezire?
      Ja też miałam sen, o warsztatach i o tarocie, ale nielogicznie "przeskoczył" w kierunku jakiejś babeczki,która prezentowała talie a później ktoś jechał z Suligą co domu poza Warszawę więc się zabrałam samochodem z nimi.... takie bzdury. Pogoda dziwna, raz słońce raz deszcz, do tego niedawno było Halloween i takie dziwaczne klimaty.
      Pozdrawiam, słońca wszystkim życzę
      • olkacool Re: Warsztat 164 - kontuzja 16.11.10, 14:23
        Jak już o snach, to przed warsztatem Kity.. zanim karty rozłożyłam, śnił mi się tata Kity. Samego wyglądu nie pamiętam wink był szczupły raczej i chyba miał kamizelkę albo sweterek jakiś, i malutką łysinę.. siedział w pokoju w którym było mnóstwo książek i notował coś w zeszycie.. i słyszałam muzykę, więc się zasugerowałam, że to coś z muzyką wspólnego.. a tu się okazało, że język smile
        • kita32 Re: Warsztat 164 - kontuzja 20.11.10, 20:46
          > Jak już o snach, to przed warsztatem Kity.. zanim karty rozłożyłam, śnił mi się
          > tata Kity. Samego wyglądu nie pamiętam wink był szczupły raczej i chyba miał kam
          > izelkę albo sweterek jakiś, i malutką łysinę.. siedział w pokoju w którym było
          > mnóstwo książek i notował coś w zeszycie.. i słyszałam muzykę, więc się zasuger
          > owałam, że to coś z muzyką wspólnego.. a tu się okazało, że język smile


          ....Bardzo dobry opis. Zawsze miał na sobie pulowerek lub sweter, nie miał typowej łysiny na czubku głowy, ale "zgubione" włosy na skroniach. Siedział w pokoju mając za plecami biblioteczkę na całej ścianie, na stole zawsze miał książki, zawsze coś notował, zapisywał i słuchał jednocześnie muzyki lub audycji radiowych lub telewizyjnych (miał niesamowitą rozdzielność uwagi).
      • dezire3 Re: Warsztat 164 - kontuzja 16.11.10, 15:01
        camaretto napisała:


        > Co do szarej kici, to rzeczywiście zmarła koteczka parę lat temu na to samo co
        > ktoś z mojej rodziny chorował, ale co do tego dziadka to nie byłabym taka pewna
        > co do jego słów... Kicia w porządku, do mojej "rodzinki"wolę zachować daleki d
        > ystans, nie znałam tego dziadka w ogóle i w ogóle co on mógł od ciebie chcieć,
        > dezire?
        co mógł chcieć to ja nie wiem jasnowidzem nie jestem po prostu mi sie przysnił ot tyle więc napisałam bo pomyślłam że może to byc ważnę...teraz żaluje że wogóle sie wypowiedziłam...Widocznie powinnam sobie zrobic przerwe z warsztatami wink
        • dezire3 Tęsknie za Canadą 16.11.10, 15:17
          I żałuje że nie ma już Canady crying crying crying w tych warsztatach bo sie za nią stęskniłam crying crying A to była tak dobra dusza tego forum ...samo dobro z niej promieniało jak pisała posty crying
          • olkacool Re: Tęsknie za Canadą 16.11.10, 15:40
            Aniu, Canada wróci.. musi wrócić, pisała że tylko chwilowo jej nie będzie smile
            i masz rację, bez niej jest pusto jakoś.. i brakuje jej interpretacji i wiedzy i życiowej mądrości...

            Dla Ciebie Aniu kiss

            https://fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/93a1551f.jpg
            • casablanca76 Re: Tęsknie za Canadą 16.11.10, 16:52
              ja też uważam że brakuje tu canady sad ona jest tu takim dobrym duszkiem....szkoda że się nawet nie odzywa...jednakże zastanawiający jest fakt że podczas nieobecności canady nagle dołączyło tyle osób...czyżby jedno wykluczało drugie?? zresztą nieważne!! ja chcę i canadę i więcej osób big_grin CANADO WRACAJ!!!!
        • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 17.11.10, 10:24
          Dezire bynajmniej nie chodzi o to ze masz "takie" sny, starałam się nie dotykać Twoich odczuć, ale teraz okazuje się że je nieświadomie uraziłam... Nie oto chodziło. Zaniepokoiłam sie ponieważ moja rodzina aż do dzisiaj żyje , obie babcie i dziadek... a ja pamiętam jeszcze moją prababcię. Jedyny dziadek który zmarł bł osobą która opuściła swoją rodzinę i nie dawała znaku życia, zresztą za życia nie był postacią negatywną, wręcz przeciwnie, babcia pamięta go jako troskliwego męża i ojca, coś się nagle między nimi rozsypało, co dokładnie nie chcą powiedzieć osoby które go znały. Mojego kotka znać nie mógł; przypuszczam za to że w Twoim śnie dziadek był symbolem dziedzicznych cech, a kicia bohaterem. Twój sen opisuje prawdziwą sytuację, aczkolwiek dziadek nie był na tę "dziedziczną" chorobę chory. Aczkolwiek nieswojo mi się zrobiło i nagle przestraszyłam się że były to jakieś "poważne" klimaty. Na pewno spotkanie miało symbolizować coś ważnego,jakąś ważną dla ciebie informację tylko na podstawie jednej wypowiedzi trudno jest określić jaki to rodzaj doświadczenia parapsychicznego; po tym kiedy opisałaś tatę Kity jest już łatwiej powiedzieć że nie było to negatywne jakieś zdarzenie. W ogóle na warsztatach jest jakaś "autostrada" energetyczna jakiś silny kanał; ja też 'widziałam' tatę kity przez cały czas warsztatów;trudno mi było nawet odpędzić ten obraz, ale nie przedstawiał żadnej informacji, milczał jak zaklęty...
          Nie chciałam Was za to 'zdołować' tematem, miał to być normalny warsztat medyczny, jak kity "skutki konnej jazdy" ;chciałam po "bajce" wymyślić koniecznie coś wesołego bo "z ciepłej "wody do zimnej" trudno się skacze. Zaskoczyła mnie sytuacja. Pomyślałam za to że taki warsztat może się przydać bo do wróżki często ludzie przychodzą z bolączkami , za zaginionymi bliskimi, z pytaniami " czy im się coś nie stało"...Miałam po prostu więcej takich doświadczeń w życiu, jakieś drobne i poważniejsze stłuczki,i kontuzje, ciągle 'wiszę' na siłowni, skądś spadam czy coś sobie naciągam - jednym słowem - tu mam tematów mnóstwo "w rękawie"...

          Dezire, jak ci napiszę co do czego trzeba dopasować w tym symbolicznym śnie, to nie będzie już żadnej zagadki...
          A Canada na pewno wróci...Znała was lepiej i wiedziała jak zinterpretować wasze doświadczenia...
            • tarot.marsylski Re: Warsztat 164 - kontuzja 19.11.10, 18:13
              1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało? Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
              złodziej,sąd,podróż
              no raczej to nie wypadek,może coś komuś spadło z auta/powozu itp. i spadło na grupkę.Może to byli pacjenci szpitala albo ktoś kto chodzi w kapciuszkach

              2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
              czekanie,prezent,ponure myśli
              długi ból głowy,depreszyn,złamany palec,coś z gardłem

              3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
              dobry list,pokój stołowy,os.gł.żeńska
              że trzeba żyć w zgodzie z ludźmi,wyszaleć się
                  • kita32 interpretacja 20.11.10, 20:30
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/8sBh8G71G03L3kZqZB.jpg
                    Camaretto – 3 Mieczy – Camaretto miała jakiś problem, mogła być rozkojarzona, smutna.
                    Osoba/y/istoty zagrożone razem z Camaretto – Król Kijów – mężczyzna, ktoś aktywny, przedsiębiorczy, odważny, śmiały.
                    Przyczyna zdarzenia – Sprawiedliwość – może przyczyną zdarzenia było nie przestrzeganie przepisów ewentualnie ( mniej prawdopodobne) - odwrotnie – ślepe trzymanie się przepisów.
                    Początek – 8 Kijów – nastawienie na coś i nie dostosowanie się do zmian, może to być np. wymuszenie pierwszeństwa, albo zbytnie zaangażowanie się w coś.
                    Kulminacja – 6 Monet – kojarzy mi się ze spadnięciem czegoś, z przygnieceniem.
                    Zakończenie – 10 Monet – odszkodowanie lub pełne i wielostronne zaangażowanie ratowników.
                    Skutki dla Camaretto – 7 Kijów – walka o coś, może rehabilitacja a może walka o odszkodowanie.
                    Kontuzja – Pustelnik – utrudniająca kontakty z ludźmi i szybkie poruszanie się lub mająca związek ze wzrokiem (lampa w ręku Pustelnika).
                    Wnioski egzystencjalne – Diabeł – nie przywiązywać się, nie poddawać kierownictwu innych ludzi, działać zgodnie z własną intuicją.
                    Zdarzenia lub udziału Camaretto w tym zdarzeniu mogła ona uniknąć, gdyby zawierzyła swojej intuicji. Później żałowała, że nie postąpiła zgodnie ze swoim wyczuciem. Dopuszczam i taką możliwość, że będąc przygnębiona (3 Mieczy) właśnie intuicyjnie znalazła się w miejscu niebezpiecznym i zagrażającym życiu.

                    Wiele sytuacji tu pasuje. Najsilniej miałam skojarzenia najpierw z wypadkiem samochodowym (kierowca wymusił pierszeństwo lub wpadł w poślizg), a później z lawiną w górach (6 Monet) w które Camaretto wybrała się z partnerem lub kolegą (Król Kijów) wbrew ostrzeżeniom (Sprawiedliwość).

                • kita32 Re: Warsztat 164 - kontuzja 20.11.10, 21:04
                  > Jeszcze jedno pytanie do wszystkicH;CZY NIKOMU NIE CHCIAŁOBY SIĘ ROZWINąĆ FABU
                  > ŁY?
                  > sad


                  No to mam wyrzuty sumienia, że się nie postarałam. Ale jak pisze się ogólnie, to łatwiej trafić niż wymyślając fabułę...
          • dana-25 Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 11:25
            camaretto napisała:
            > Nie chciałam Was za to 'zdołować' tematem, miał to być normalny warsztat medycz
            > ny, jak kity "skutki konnej jazdy" ;chciałam po "bajce" wymyślić koniecznie coś
            > wesołego bo "z ciepłej "wody do zimnej" trudno się skacze. Zaskoczyła mnie syt
            > uacja. Pomyślałam za to że taki warsztat może się przydać bo do wróżki często
            > ludzie przychodzą z bolączkami , za zaginionymi bliskimi, z pytaniami " czy im
            > się coś nie stało"...Miałam po prostu więcej takich doświadczeń w życiu, jakieś
            > drobne i poważniejsze stłuczki,i kontuzje, ciągle 'wiszę' na siłowni, skądś sp
            > adam czy coś sobie naciągam - jednym słowem - tu mam tematów mnóstwo "w rękawi
            > e"...

            Camaretto, bardzo fajny warsztat, wydarzenie z życia wzięte,i dotyczy zdrowia. Ludzie często pytają o zdrowie, a w literaturze brak danych na ten temat, lub sa szczątkowe. Na warsztatach takich jak ten mamy okazję czegoś nowego się dowiedzieć, nawet jeżeli sie nie trafi, to nauka jest. Ja osobiście ciesze się, ze jest to warsztat o charakterze medycznym, bo czuję, ze mam w tej dziedzinie duże brakisad
    • dana-25 Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 10:53
      1. Rodzaj wypadku--Cesarz, 9 mieczy
      2. Gdzie i kiedy--2 monet, Papież, 2 pucharów
      3. Kto jeszcze brał udział -10 denarów
      4. Kto jeszcze był zagrożony- Kapłanka, 4 mieczy
      5. Opis wypadku-10 mieczy, 10 pucharów, 7 mieczy
      6. Jaka kontuzje odniosła Camaretto - Mag
      7. Jakiej części ciał dotyczy - 4 pucharów
      8. Jakie skutki miał wypadek dla Camaretto --8 pucharów, 7 pucharów, rycerz pałek
      9. Jakie wnioski egzystencjonalne wyciągnęła Camaretto -Król mieczy, Sprawiedliwość

      Wypadek był latem w dużym mieście. Jakiś kierowca stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na chodnik lub na pasy w momencie kiedy piesi przechodzili przez ulicę lub uderzył w autobus. W grupie tych osób znajdowała sie Camaretto, była z kimś z rodziny. Kierowca uciekł z miejsca wypadku. Zagrożona była jakaś osoba ukryta, niewidoczna lub mało widoczna i uwięziona jak np. kot w klatce, kto nie mógł uciec. Camaretto była unieruchomiona. Kontuzja dotyczyła kończyn, głownie nóg. W wyniku wypadku Camaretto znalazła sie w szpitalu w jakimś innym miejscu niż mieszka, być może za granicą i przez jakiś czas nie mogła sie poruszać lub miała problemy z poruszaniem. Przemyślenia dotyczyły głownie sprawiedliwości na tym świecie, że jej nie ma i że życie jest kruche.
      Nic więcej nie wymyślęwink
    • cassandra87 Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 14:57
      Tak na szybko zrobiony rozkład wink

      1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało?
      Początek - 4 puchary
      Byłaś zamyślona, skupiona na sobie, może zmęczona życiem, nie dostrzegłaś zagrożenia w porę
      Rozwinięcie - koło fortuny - tutaj kojarzy mi się z pędem,szybkością prowadzącą do zderzenia
      Może najechałaś na kogoś/na coś np. samochodem/na nartach
      A może to na ciebie ktoś najechał np. samochód
      Zakończenie - rycerz mieczy
      Mogłaś mieć operację lub jakiś drobny zabieg/może założenie gipsu
      Może wezwanie policji, straży pożarnej, karetki

      Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
      Gwiazda - kobieta (przy nadziei?) a może w ogóle nikt

      2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
      8 pucharów - zaczełaś szukać czegoś nowego / może nowej aktywności fizycznej, nowego zajęcia - porzuciłaś stare schematy myślowe/zainteresowania

      3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
      2 buław - nauczyłaś się cierpliwości, planowania, przygotowywania, współpracy
      dostrzegłaś, że masz do wyboru wiele nowych możliwości / może dostrzegłaś swoją wewnętrzną siłę i to,że pokonasz każdą przeszkodę na swojej drodze
      • cassandra87 Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 16:06
        Ad. Fabuła - co się stało
        W zasadzie nie musiało to być zderzenie (ale oczywiście mogło być) - może po prostu nie zauważyłaś,że trzeba zmienić trasę, bo jest jakaś przeszkoda np. dziura w drodze, a ty byłaś rozpędzona bo, np. zjeżdżałaś z górki np. na rolkach, na nartach/ albo jechałaś rowerem i nie zauważyłaś dziury w drodze lub zbyt wysokiego krawężnika
        Bo takie mam wrażenie, że to raczej ty spowodowałaś ten wypadek przez swoje zamyslenie

        Fajny warsztat wink
        • cassandra87 Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 16:43
          Ad /Skutki - 8 pucharów - może oznaczać, że ta kontuzja ma skłonności do nawrotów
          Właśnie znalazłam na blogu olkicool smile
          To mi się od razu ze złamaniem kości (boli na deszcz) lub naderwaniem/zerwaniem ścięgna/więzadła skojarzyło lub jakieś zwichnięcie kostki, bo te rzeczy mogą się odnawiać ponownie przy jakimś mniejszym urazie

          Sorki za te dopiski, ale nie mogłam się powstrzymać wink
          No to teraz z niecierpliwością czekam na rozwiąznie zagadki smile
    • fairywitch Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 17:52
      Aj, cięzko mi rozkładać ostatnio... w ten weekend mało widzę i boli mnie głowa od tego... nie wiem co się dzieję, ale spróbuję, bo trzeba ćwiczyć.

      1. Fabuła, osoby, miejsce, sytuacja:
      Miejsce- rycerz kielichów: jak dla mnie natura. Ale nie ulice, bloki, tylko zieleń, trawa, pola, ścieżki, może las, park, może nawet przy jakiejś wodzie.
      Pora roku- V buław: wiosna/ lato. Na pewno była ładna pogoda, nie padało, nie było zbyt zimno.
      Kto był zagrożony- VI kielichów: ktoś bliski Tobie, być może ktoś z rodziny, może nawet jakieś dziecko?
      Sytuacja- słońce, VII buław, rycerz buław: działo się to za dnia, była ładna pogoda. Na świeżym powietrzu... pole, las, woda, może były jakieś wysokości, góry.
      Byłaś z kimś w podróży, z bliską osobą, może nawet z kimś z rodziny.
      Nie widzę zupełnie co się stało... ale ciągle uparcie pojawiają się w rozkładzie konie... Wydaje mi się [ i tak też od pocz. myślałam, jak wypadł rycerz], że byłaś w terenie na koniach.
      2. Skutki, efekty:
      VI kielichów, rydwan, cesarzowa [dobrałam jeszcze 2 potem, po złożeniu: rydwan, II monet]- znowu koń w rydwanie... może to się stało z "braku hamulców", zbyt wielkiej prędkości, albo jakiejś przeszkody. Wynikiem tego była kontuzja i musiałaś przeleżeć trochę czasu w szpitalu... potrzebna była rehabilitacja.
      3. Wnioski:
      rycerz kielichów, V buław, królowa buław, VIII mieczy- Żałujesz, że tak się stało i się zadręczasz. Myślisz, że to była Twoja wina, dlatego teraz ostrożnie i uważnie będziesz się zachowywać podczas następnej takiej sytuacji. Spokojnie i z rozwagą, ale też z odpowiednim "sprzętem"... Wiesz, że mogłaś dużo stracić i teraz zaczynasz to doceniać.

      Ogólnie jak dla mnie bardzo ciężko było... przewijało mi się w kartach i w myślach, że było tam jakieś współzawodnictwo. Może to były jakieś wyścigi, konkurencja, gdzie brało udział więcej osób. Ale patrząc na samotnych rycerzy myślałam, że przejażdżka była jednoosobowa i mogłaś bać się np. o konia.
      Z drugiej strony, może to był samochód czy rower... bo moja talia to RW, więc ogólnie chodziło o pojazd, podróż.

      No nie wiem jak to wyszło, coś ostatnio mi przeszkadza. Chyba powinnam sobie znaleźć strażnika ^^
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 18:11
      Stałam w kuchni z moją kicią, która siedziała troszkę dalej, na stole. Nagle zauważyłam, że położyłam szklaną przykrywkę od garnka na ogniu ....który się pali. Chwilę myślałam jeszcze , żeby podejść te dwa kroki i zdjąć przykrywkę, bo stało się dla mnie jasne, że ogień rozsadzi nawet żaroodporną przykrywkę. Nie mogłam natomiast wyjść z kuchni bo musiałabym zmniejszyć odległość między mną a niebezpieczeństwem i zostawić zwierzaka.
      __________________________
      gaz|Lodówka |
      Kot Tu stałam| Wyjście |
      _______________________ _____|
      Ale zamiast tego...zamarłam w bezruchu. Popatrzyłam na kicie, ona na mnie. W tym momencie przykrywka wybuchła i po całe kuchni rozsypały się odłamki szkła. Na szczęście nie ostre. Zrobiłam ziołowy przeciwzapalny okład na oczy i okazało się, że szczególnie dobrze działa na łzawienie. Okruszki wypłukiwałam ze trzy dni. Niestety jeden szczególnie głęboko utkwił, co po tygodniu zaczęło się manifestować jako czasowe zaburzenia wzroku w trudnych sytuacjach, np. Podczas prowadzenia pojazdów. Okazało się że mam przerwy w widzeniu na skutek odłamka który głęboko utkwił w oku. Udało się go wydostać, ale tego wrażenia nie zapomnę : po raz pierwszy (ii mam nadzieję ostatni) „widziałam” świat jak ślepiec, to znaczy widziałam NIC.
      Po jakimś czasie zregenerował się nerw wzrokowy, po wyjęciu odłamka nie miałam już problemów z widzeniem, ale to wydarzenie zostanie mina długo w pamięci.
      • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja- intepretacja Klamry 21.11.10, 18:19
        Klamra
        Zdarzenie ogólnie
        10 pucharów i jego rozwój 8 kijów i as denarów
        Troche
        mnie to zdziwiło bo to w sumie dobre karty, ale zajęłam się ich stroną negatywną.
        Wychodzi mi ze to miało związek z jedzeniem, piciem, moze obzarstwem, cos zjadłas, czyms sie zatrułas, cos ci zaszkodziło
        Kuchnia garnki
        nastąpiło 8 kijów czyli jakby złe informacje na temat twego stanu zdrowia, te kije są bez uziemienia, tak jakby nikt nie potrafił diagnozy postawic,
        Nie dotarłam w końcu do lekarza....
        wydałas zdaje mi sie sporo na leczenie, lub tez do tej pory do czasu wypadku pieniadze byly dla ciebie wazne
        Zdrowie jest wiele warte J

        Sama czy ktoś z Toba: giermek buław sama
        - Przeoczyłaś zwierzaki

        skutki dla camaretto: Król kielichów tu jedyne co mi przychodzi do glowy ze pokazal sie doslownie lekarz, ktory byl niezbedny w tym wypadku
        Może nie tyle pokazał się...ale szybko znalazło się lekarstwo

        Jakie wnioski dla camaretto/co sie zmienilo dla camaretto - Pustelnik
        Bylas sama, wyciszylas sie, byl to czas zadumy, zrewidowania drogi zyciowej, pogladow o swiecie, jaki sens ma Twe życie, jaki jest sens życia czlowieka etc.
        Powazne mysli jakbys sie o smierc otarla lub b. niezbezpieczna sytuacje/

        Taaa...zobaczyłam życie z calkiem innej strony, jakby „od kuchni” –Pustelnik „pasuje” tu bardzo, bo
        Osoby niepełnosprawne zwykle są samotne w swoich odczuciach


        Dociagnelam jeszcze z WA jakiej czesci ciala ew. dotyczylo - Glupiec
        Caly uklad nerwowy odpornosciowy ci zwariowal???
        Nerwowy – na pewno. No, i nerw wzrokowy trafiony

        Tak dokładnie Ci nie powiem co to bylo, ale powazna sprawa ktora na ciebie wplynela i z diagnoza problemy.

        Najważniejsze ze juz wszystko ok.
        Nie lubie kart na "zdrowie" kłaść jeśli wiem ze będa niemiłe
        Pozdrawiam ciepło
      • klamra Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 18:27

        O rany, ale naplotłamsmile))) teraz potwierdza sie ze w dziedzinie zdrowia to mam duzo do zrobienia w tarociesmile)))
        Jedyne co widziałam ze to nie byl wypadek samochodowy a Pustelnika potraktowalam duchowo a nie doslownie (lampa, problem ze wzrokiem)

        To mnie zmobilizuje do zdobywania wiedzy w tej kwestii....
        • klamra Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 18:29
          O rany dopiero teraz zobaczylam twoj komentarz do mojej interpretacjismile
          Czy nie za łagodnie mnie potraktowałaś???? smile
          Moze rzeczywiscie: kuchnia i uklad nerwowy tez byly trafione.

          Ale tego Pustelnika mozna by tez doslownie potraktowac i wtedy wychodzi wzrok.....



      • kita32 Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 20:04
        Camaretto, ale jeżeli dobrze narysowałaś plan:

        > gaz|Lodówka |
        > Kot Tu stałam| Wyjście |

        to uciekając z kuchni nie przybliżyłabyś się do niebezpieczeństwa, tylko oddaliłabyś się.

        Zastanawiam się jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji... Chyba miałabym odruch, żeby podskoczyć do kuchenki i wyłączyć gaz. Czy zasłoniłabym twarz ręką? Nie wiem, ale jak bym pomyślała, że pokrywka może wybuchnąć lada moment, to chyba tak, bo jestem nadmiernie przewrażliwiona na sprawę chronienia oczu (mój mąż jest niewidomy). Albo bym zwiewała zostawiając kota lub jakby go można było po drodze chwycić, to chwytając go. Ale Ty nie miałaś go po drodze do wyjścia. Doskonale jednak rozumiem Twoje zawahanie, gdy pomyślałaś o kici.
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja - interpretacja Oli 21.11.10, 18:27
      gdzie to się wydarzyło
      miejsce 3 Buław, poza domem, w podróży, na wakacjach.. góry albo las, równie dobrze mogła to być autostrada.. czy ulica, droga jakaś

      cecha charakterystyczna miejsca Król Buław może jakaś atrakcja turystyczna, miejsce odwiedzane przez tłumy.. bardzo aktywne, bardzo możliwe możliwe że w samochodzie byliście.. albo ruchliwe ogólnie
      Też bym tak to zinterpretowała... karty nie mówią wiele

      kto był zagrożony poza camaretto Król Mieczy Rycerz Monet Wieża hm.. domownicy? tata, brat może... ewentualnie znajomi..
      domownicy to
      zwierzątko Rycerz Buław może pies?
      YES, kotek!
      przebieg Gwiazda Sprawiedliwość 5 Monet
      hm.. może wpadliście w poślizg, albo był deszcz/mżawka i było ślisko, ktoś się poślizgnął albo samochód wpadł w poślizg.. albo było to nocą, wieczorem lub wcześnie rano.. kiedy na niebie są gwiazdki ....
      raczej rozpryskujące się szklane odłamki ... ale ciekawe jest to skojarzenie...
      Potem Sprawiedliwość, może ktoś czegoś nie dopilnował i dlatego ta karta np nie zastosował się do przepisów
      ja ...
      albo ktoś zrobił coś, czego nie powinien.. może w wypadku ktoś stracił przytomność.. ta karta jest surowa.. może nawet coś "straciliście"
      spotkała mnie kara za moje niedopatrzenie; omało nie straciłam wzroku
      że jakaś kość się przestawiła w ciele, albo skręcone coś było.. 5 Monet to dosłownie czegoś brak.. może ktoś dosłownie "coś stracił" w tym wypadku.. albo wyciek krwi nastąpił..
      j.w

      Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie) Mag Królowa Buław wycofanie z życia, depresja..załamanie się.. raczej z psychicznymi mi się kojarzą bardziej.. Królowa to chirurgia lub przychodnia, wypadek był na tyle poważny, że potrzebna była interwencja lekarza..część ciała to ręka lub noga (generalnie kończyny)
      Był poważny

      Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody Rydwan kojarzy mi się: uważaj na siebie, dbaj o siebie, nie jeździj szybko, szczególnie uważaj na siebie "w drodze" w podróży.. życie jest zbyt kruche i można je zbyt łatwo stracić..
      Mi też Rydwan jakoś tak sugeruje podróż... ale tu chodziło bardzie o szybkość, nagłość wydarzeń

    • camaretto Re: Warsztat 164 - interpretacja Dezire3 21.11.10, 18:32
      Dezire3

      1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało? Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
      Miejsce zdarzenia?
      7 mieczy-3 buław-podejrzewam że to jakaś droga może mniej znana ci albo po przebudowie..jakaś taka dziwna moze innym pasem ruchu sie tu jezdzi lub jest ich kilka
      Może pomieszczenie? hihi
      Co się stało?
      Papież –rydwan
      Może wyszedł na droge kotek albo ktos po prostu wybiegł ci pod koła trzeba był ostro hamować..wydaje mi sie ze trafiłaś gdzis na pobocze i trzeba było wezwać pomoc ...bo juz nie szło wyjechać
      Nie mogłyśmy wyjśc z kuchni

      Kto był zagrożony oprócz ciebie?
      Mag-wieza-mysle ze wiele osób..ci z którymi jechałaś i ten przez którego miałaś kolizję.mysle że mógłbyc tam też własnie kot który zaznaczył mi się w śnie
      Dokladnie

      2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
      Słońce-10 monet-chyba usztywnienie szyi może gorset nosiłaś dość długo
      Długo jeszcze wydłubywałam odłamki, tyle że małe i niegroźne
      No i w obrębie głowy jesteś


      3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
      5 mieczy-as mieczy-hmm może żeby nie jechac zmeczonym …bo mi się ta karta 5 mieczy z przysypianiem kojarzy troszkę..i żeby dobrze sprawdzic auto przed wyjazdem
      zapominanie garnków na ogniu się skonczyło
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 18:47
      1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało? Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
      złodziej,sąd,podróż
      no raczej to nie wypadek,może coś komuś spadło z auta/powozu itp. i spadło na grupkę.Może to byli pacjenci szpitala albo ktoś kto chodzi w kapciuszkach
      Szkło rozprysnęło się we wszystkich kierunkach

      2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
      czekanie,prezent,ponure myśli
      długi ból głowy,depreszyn,złamany palec,coś z gardłem
      Coś w tym stylu, ból oka i nerw

      3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
      dobry list,pokój stołowy,os.gł.żeńska
      że trzeba żyć w zgodzie z ludźmi,wyszaleć się
      Być może że życie jest krótkie i następnego dnia można nie widzieć albo siedzieć na wózku?

      Tarocie.m , przypomniał mi się układ jaki miałeś w "bajce" :Giermek i rycerz mieczy, 7 Kielichów: Otóż Giermek jest w wielu taliach namalowany jako królewna (talia Thota na przykład )a rycerz symbolizuje kawalera, młodą osobę - Księcia. 7 Kielichów to byłyby irrealistyczne poszukiwania Kopciuszka... Co ty na to?


      To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
      Życie jest życiem, trzeba się nauczyć z życiem żyć
      • tarot.marsylski Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 20:30
        camaretto napisała:


        > Otóż Giermek jest w wielu taliach namalowany jako królewna
        > (talia Thota na przykład )a rycerz symbolizuje kawalera, młodą osobę - Księcia
        > . 7 Kielichów to byłyby irrealistyczne poszukiwania Kopciuszka... Co ty na to?
        też racja smile
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja -interpretacja Kity 21.11.10, 19:01
      Uff, ratunku, okazuje się że pożyczony komputer robi mi "numery" a ja gubię się w plikach smile.. Muszę zwolnic tempo!

      Camaretto – 3 Mieczy – Camaretto miała jakiś problem, mogła być rozkojarzona, smutna.
      Osoba/y/istoty zagrożone razem z Camaretto – Król Kijów – mężczyzna, ktoś aktywny, przedsiębiorczy, odważny, śmiały.
      Moja kicia jest śmiała i odważna. Może nawet czasami za bardzo... wink

      Przyczyna zdarzenia – Sprawiedliwość – może przyczyną zdarzenia było nie przestrzeganie przepisów ewentualnie ( mniej prawdopodobne) - odwrotnie – ślepe trzymanie się przepisów.
      Coś w tym kierunku, jak przeoczenie zasad ruchu drogowego smile

      Początek – 8 Kijów – nastawienie na coś i nie dostosowanie się do zmian, może to być np. wymuszenie pierwszeństwa, albo zbytnie zaangażowanie się w coś.
      Kulminacja – 6 Monet – kojarzy mi się ze spadnięciem czegoś, z przygnieceniem.
      Raczej był to rozprysk, ale może się kojarzyć. Zauważyłam nie w jednym przypadku

      Zakończenie – 10 Monet – odszkodowanie lub pełne i wielostronne zaangażowanie ratowników.

      Skutki dla Camaretto – 7 Kijów – walka o coś, może rehabilitacja a może walka o odszkodowanie.
      Kontuzja – Pustelnik – utrudniająca kontakty z ludźmi i szybkie poruszanie się lub mająca związek ze wzrokiem (lampa w ręku Pustelnika).
      To świetnie
      Wnioski egzystencjalne – Diabeł – nie przywiązywać się, nie poddawać kierownictwu innych ludzi, działać zgodnie z własną intuicją.
      to też dobrze
      Zdarzenia lub udziału Camaretto w tym zdarzeniu mogła ona uniknąć, gdyby zawierzyła swojej intuicji. Później żałowała, że nie postąpiła zgodnie ze swoim wyczuciem.
      uniknęłam poważniejszych skutków bo ZAUFAŁAM własnej intuicji

      Dopuszczam i taką możliwość, że będąc przygnębiona (3 Mieczy) właśnie intuicyjnie znalazła się w miejscu niebezpiecznym i zagrażającym życiu.
      j.w

      Wiele sytuacji tu pasuje. Najsilniej miałam skojarzenia najpierw z wypadkiem samochodowym (kierowca wymusił pierszeństwo lub wpadł w poślizg), a później z lawiną w górach (6 Monet) w które Camaretto wybrała się z partnerem lub kolegą (Król Kijów) wbrew ostrzeżeniom (Sprawiedliwość).
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja - interpretacja Dany25 21.11.10, 19:08
      1. Rodzaj wypadku--Cesarz, 9 mieczy
      2. Gdzie i kiedy--2 monet, Papież, 2 pucharów
      3. Kto jeszcze brał udział -10 denarów
      4. Kto jeszcze był zagrożony- Kapłanka, 4 mieczy
      5. Opis wypadku-10 mieczy, 10 pucharów, 7 mieczy
      6. Jaka kontuzje odniosła Camaretto - Mag
      7. Jakiej części ciał dotyczy - 4 pucharów
      8. Jakie skutki miał wypadek dla Camaretto --8 pucharów, 7 pucharów, rycerz pałek
      9. Jakie wnioski egzystencjonalne wyciągnęła Camaretto -Król mieczy, Sprawiedliwość

      Wypadek był latem w dużym mieście. Jakiś kierowca stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na chodnik lub na pasy w momencie kiedy piesi przechodzili przez ulicę lub uderzył w autobus. W grupie tych osób znajdowała sie Camaretto, była z kimś z rodziny.
      Moje zwierzaki są jak ktoś z rodziny; nie wiem jak to ocenić J..

      Kierowca uciekł z miejsca wypadku. Zagrożona była jakaś osoba ukryta, niewidoczna lub mało widoczna i uwięziona jak np. kot w klatce, kto nie mógł uciec. Camaretto była unieruchomiona.
      Zamarłam w bezruchu; to mnie jednak uratowało, aczkolwiek nie mogłyśmy np. uciec J
      Strzał w 10


      Kontuzja dotyczyła kończyn, głownie nóg. W wyniku wypadku Camaretto znalazła sie w szpitalu w jakimś innym miejscu niż mieszka, być może za granicą i przez jakiś czas nie mogła sie poruszać lub miała problemy z poruszaniem. Przemyślenia dotyczyły głownie sprawiedliwości na tym świecie, że jej nie ma i że życie jest kruche.
      Jak szklane odłamki
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja- karty Cassandry87 21.11.10, 19:14

      1. Jaka była + - fabuła tego zdarzenia; co się rozegrało?
      Początek - 4 puchary
      Byłaś zamyślona, skupiona na sobie, może zmęczona życiem, nie dostrzegłaś zagrożenia w porę
      YES, niestety
      Rozwinięcie - koło fortuny - tutaj kojarzy mi się z pędem,szybkością prowadzącą do zderzenia
      Wszystko nagle sie stało; miałam dużo szczęścia, nie tylko „intuicja” grała tu rolę

      Może najechałaś na kogoś/na coś np. samochodem/na nartach
      A może to na ciebie ktoś najechał np. samochód
      Zakończenie - rycerz mieczy
      Mogłaś mieć operację lub jakiś drobny zabieg/może założenie gipsu
      Może wezwanie policji, straży pożarnej, karetki
      Jakie osoby/a czy inne istoty żywe były ze mną wtedy zagrożone
      Gwiazda - kobieta (przy nadziei?) a może w ogóle nikt

      2. Jakie skutki miało to zdarzenie (dla mnie).
      8 pucharów - zaczełaś szukać czegoś nowego / może nowej aktywności fizycznej, nowego zajęcia - porzuciłaś stare schematy myślowe/zainteresowania
      Zaczęłam bardziej doceniać proste ziołowe lekarstwa, mniej liczyć na ostre i kosztowe zabiegi medyczne

      3. Jakie egzystencjalne wnioski mogłam wyciągnąć z tej przygody
      2 buław - nauczyłaś się cierpliwości, planowania, przygotowywania, współpracy
      dostrzegłaś, że masz do wyboru wiele nowych możliwości / może dostrzegłaś swoją wewnętrzną siłę i to,że pokonasz każdą przeszkodę na swojej drodze
      Zwracam teraz uwagę na to co robię, po prostu - i jestem na swój sposób silniejsza

      W zasadzie nie musiało to być zderzenie (ale oczywiście mogło być) - może po prostu nie zauważyłaś że trzeba zmienić trasę, bo jest jakaś przeszkoda np. dziura w drodze, a ty byłaś rozpędzona bo, np. zjeżdżałaś z górki np. na rolkach, na nartach/ albo jechałaś rowerem i nie zauważyłaś dziury w drodze lub zbyt wysokiego krawężnika
      Bo takie mam wrażenie, że to raczej ty spowodowałaś ten wypadek przez swoje zamyślenie

      To ja zostawiłam tą przykrywkę w tym miejscu,niestety.
    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja- interpretacja fairywt 21.11.10, 19:29
      Coś komputer mi siada,p...To mój pierwszy warsztat i mimo napisanych wcześniej interpretację same wklejki kosztowały 3 godziny na tej wspaniałej maszynie ktorą
      pożyczylam... Przepraszam fairywitch

      Aj, cięzko mi rozkładać ostatnio... w ten weekend mało widzę i boli mnie głowa od tego... nie wiem co się dzieję, ale spróbuję, bo trzeba ćwiczyć.

      1. Fabuła, osoby, miejsce, sytuacja:
      Miejsce- rycerz kielichów: jak dla mnie natura. Ale nie ulice, bloki, tylko zieleń, trawa, pola, ścieżki, może las, park, może nawet przy jakiejś wodzie.
      Pora roku- V buław: wiosna/ lato. Na pewno była ładna pogoda nie padało,, nie było zbyt zimno.
      Kto był zagrożony- VI kielichów: ktoś bliski Tobie, być może ktoś z rodziny, może nawet jakieś dziecko?
      Moje zwierzaki są jak ktoś z rodziny smile
      Sytuacja- słońce, VII buław, rycerz buław: działo się to za dnia, była ładna pogoda. Na świeżym powietrzu... pole, las, woda, może były jakieś wysokości, góry.
      Byłaś z kimś w podróży, z bliską osobą, może nawet z kimś z rodziny.
      Nie widzę zupełnie co się stało... ale ciągle uparcie pojawiają się w rozkładzie konie... Wydaje mi się [ i tak też od pocz. myślałam, jak wypadł rycerz], że byłaś w terenie na koniach.
      Byłą kicia. Trafiony.
      2. Skutki, efekty:
      VI kielichów, rydwan, cesarzowa [dobrałam jeszcze 2 potem, po złożeniu: rydwan, II monet]- znowu koń w rydwanie... może to się stało z "braku hamulców", zbyt wielkiej prędkości, albo jakiejś przeszkody. Wynikiem tego była kontuzja i musiałaś przeleżeć trochę czasu w szpitalu... potrzebna była rehabilitacja.
      Wszystko działo się nagle no i leczenie trwało jakiś czas
      3. Wnioski:
      rycerz kielichów, V buław, królowa buław, VIII mieczy- Żałujesz, że tak się stało i się zadręczasz. Myślisz, że to była Twoja wina
      Plus, tak myślę, mogłam uważać, w kocu nie byłma tam sama
      dlatego teraz ostrożnie i uważnie będziesz się zachowywać podczas następnej takiej sytuacji. Spokojnie i z rozwagą, ale też z odpowiednim "sprzętem"... Wiesz, że mogłaś dużo stracić i teraz zaczynasz to doceniać.
      Zgadza się ogólnie, wszystko sprawdzam dokładniej
      Ogólnie jak dla mnie bardzo ciężko było... przewijało mi się w kartach i w myślach, że było tam jakieś współzawodnictwo. Może to były jakieś wyścigi, konkurencja, gdzie brało udział więcej osób. Ale patrząc na samotnych rycerzy myślałam, że przejażdżka była jednoosobowa i mogłaś bać się np. o konia.
      Bałam się o kiciusia, w końcu ja miałam kłopoty ze zdrowiem
      Z drugiej strony, może to był samochód czy rower... bo moja talia to RW, więc ogólnie chodziło o pojazd, podróż.

    • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 19:49
      W związku z tym że są to pierwsze moje warsztaty a komputer płatał mi figle, bo musiałam pożyczyć cudzego laptopa i rece bolą mnie od klepania w klawiaturę, w dodatku na końcu jeszcze wpisało się parę osób (dzięki, podnieśliście mnie na duchu, myślałam że jednak temat nie zaciekawił zbyt wiele osób smile; bajka była naprawdę bajkowa) zwycięzcę ogłoszę... (po długiej przerwie, hihi big_grin)
      Wszystkie interpretacje były świetne, co najgorsze każdy zauważył inny szczegół w całej historii więc miałam wiele problemów, zwłaszcza, że Desire miała sen o kotku, pojawił się pustelnik w odniesieniu do wzroku w interpretacji Kity, a Dana wspomniała o unieruchomieniu... nie będę wyliczać wszystkich "trafnych", bo jeszcze caly wieczór zejdzie
      ...
      wybrałam interpretację Klamry, bo ona miała prawie że CAłą trafioną interpretację, no i wspomniała o kuchni (może dlatego tak mi się spodobała)

      KLAMRA WYGRAŁA!!! GRATULACJE!!!

      No i jeszcze raz przepraszam że tak długo - miałam coś przygotowane, ale żeście mnie zaskoczyli. Miło!!! big_grin
      • fairywitch Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 19:52
        To i dobrze, pozytywne zaskoczenia są najlepsze!
        Gratulację dla klamry i czekamy na nowy warsztat ^^

        Ale przyznam się, ze patrząc na odpowiedź to dla mnie było trudne :p zresztą coś ten weekend ciężki tarotowo.
      • camaretto Re: Warsztat 164 - kontuzja 21.11.10, 20:03
        obowiązkowo muszę coś dopisać
        Być może Klamra też najlepiej oddała moje odczucia, także te energetyczne.
        Nie wiem dlaczego, ale takie właśnie były - i lekarstwo, i to"uziemienie"też bym tak to nazwała... . Bo bardzo dosłownie "pokazał" mi się lekarz i ... za chwilę okazało się że chyba nie będę musiała dzwonić po pogotowie, jak objawienie z tym leczeniem. Król Kielichów jak przewodnik wewnętrzny, który "wie" intuicyjnie jak leczyć...
        Był to też pierwszy trafny w system nerwowy
        Inne interpretacje też były świetne, a jedna uzupełniała drugą...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne