Dodaj do ulubionych

Wróżby z Tarota to czysty przypadek

14.10.18, 13:12
Dzień dobry. Na początku chciałbym powiedzieć, że nie mam nic przeciwko Tarotowi, ezoteryce w ogóle, ani osobom, które się tym zajmują. Chciałbym się jedynie podzielić pewną refleksją, która od dłuższego czasu mnie męczy i muszę to z siebie wyrzucić. Taki wątek do luźnej dyskusji smile
Zajmowałem się Tarotem, jeszcze więcej kartami Lenormand, również astrologią i numerologią. Trwało to wiele lat. I niestety z biegiem czasu coraz słabszy zapał miałem (mam) do wszelkiego typu wróżb z kart. Co się stało - nie wiem, ale zacząłem mieć wątpliwości co do sensowności takich wróżb. Nie było nigdy tak, że ślepo wierzyłem kartom i zawsze robiłem to, co karty mówiły, co to to nie. Wróżby zawsze traktowałem jako ewentualne wskazówki, podpowiedzi, wyjaśnienia, ale podejście miałem dość zdroworozsądkowe. Wiele wróżb się sprawdziło, wielu nie zweryfikowałem, zapomniałem o nich, więc nie wiem.
Doszedłem w końcu do wniosku, że wróżby z kart są czystą ruletką. Ja wiem o synchroniczności itd. Ale nie przemawiają do mnie argumenty, mówiące o tym, że np. nie można iść do kilku wróżek i zadać tego samego pytania. Nie można, bo nie. No właśnie, to takie asekuracyjne. Nie można, bo wiadomo, że każda wylosuje inne karty i każda interpretacja będzie inna. Więc jest to czysty przypadek.
Co innego w astrologii i numerologii. Tam nie ma tylu zmiennych. Każdy astrolog widzi to samo, planety nie zmienią położenia choćbym poszedł do 100 różnych osób, liczby w dacie i w cyklach też się nie zmienią, więc to już nie jest przypadek tak, jak w kartach, a interpretacje będą takie same (zbliżone). W kartach mogą być diametralnie różne.
Mam wrażenie, że karty nie są wiarygodne, że rządzi nimi tak wielki przypadek, że właściwie nie można na nich polegać. Wszelka argumentacja dotycząca zbyt emocjonalnego podejścia klienta, albo małego doświadczenia osoby czytającej karty, niepodatności na prognozy itd. są jedynie usprawiedliwianiem wadliwości całego systemu.
Obserwuj wątek
    • annamiszczak Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 15.10.18, 10:37
      chwytajdzien napisał(a):
      > (...) Ja wiem o syn
      > chroniczności itd. Ale nie przemawiają do mnie argumenty, mówiące o tym, że np.
      > nie można iść do kilku wróżek i zadać tego samego pytania. Nie można, bo nie.
      > No właśnie, to takie asekuracyjne. Nie można, bo wiadomo, że każda wylosuje inn
      > e karty i każda interpretacja będzie inna. Więc jest to czysty przypadek. (..)

      Czysty przypadek...a jeśli nie ma czegoś takiego, jak czysty przypadek..? wink To podstawy, które znać by "wypadało", gdyż jest coś takiego jak "mieszanie w energiach". Pytanie wielu osób o to samo jest pewnym błędem pod tym względem... Chodzi też o (bez)celowość takich działań. Nie zawsze wychodzą inne karty, choć czasem bywa, że ktoś szuka kogoś, kto da mu inną odpowiedź... Jak nie czujesz tego, a odpowiada Ci inna metoda, dziedzina, to super.
      • chwytajdzien Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 18.10.18, 08:42
        Mieszanie w energiach wydaje mi się być kolejnym usprawiedliwianiem wadliwości systemu. Żeby u dwóch różnych osób wylosować te same karty, to musi być już naprawdę mega (nie)szczęście. Celowość takich działań polegałaby właśnie na sprawdzeniu, czy różne osoby widzą tę samą/podobną przyszłość, bo skoro nie ma przypadków, a przyszłość jest zapisana (a skoro mamy wolną wolę i możemy ją zmieniać, to ta zmiana też powinna być gdzieś odzwierciedlona w kartach, bo ta zmiana jest też już "zapisana", to takie koło), to różne osoby powinny ją zobaczyć. Astrolog i numerolog zobaczy, tarocista nie. Tarocista albo trafi, albo nie trafi.
        • annamiszczak Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 18.10.18, 13:33
          Ezoteryka nie jest systemem, od którego powinno się oczekiwać wydajności na swój użytek, bo to "nie tędy droga" i właśnie nie "wykute w skale", a i sprawna maszyna może spłatać Ci figla... Nie ma co brać tego dosłownie, to nie laboratorium, a samo życie. Pod sformułowaniem "te same karty" miałam na myśli np. większość ziemskich, powietrznych, ogólny ich wydźwięk itd. Powinnam napisać, że podobne karty.

          Numerologia, Astrologia, w stopniu choćby podstawowym, jest częścią głębszego poznawania kart Tarota, bo obie dziedziny już tam przecież są, choć nie trzeba znać fachowego nazewnictwa obu, by to wyczuwać. Jeśli oczekuje się od ezoteryki, że da przewagę nad życiem, czy innymi, to się można ostro przeliczyć...smile Moim zdaniem Ty żądasz i chcesz matematyki, a nie ezoteryki, a wtedy żegnaj rozwoju duchowy.
    • annamiszczak Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 18.10.18, 18:01
      Jeszcze pół żartem, pół bardzo serio, dorzucę taką myśl odnośnie różnego spojrzenia na podobne w wydźwięku rozkłady kart. Np. na dany rozkład partnerski jedna osoba odpowie, żerewelacja, jest szansa na ognisty romans! Druga spojrzy i uzna, że beznadzieja, nie ma szans na stałą relację. Na co trzecia może zinterpetować, że relacja choć krótkotrwała, będzie krokiem milowym w życiu danej osoby. Wszystkie mogą mieć rację, a i tak żadna nie powiedziała przecież, że będzie to stały związek... Jak się komuś taka wizja nie spodoba, to poszuka czwartej, piątej Wróżki, lub uzna, że te trzy pierwsze się mylą i ogólnie te wszystkie karty są bez sensu. Zdania Numerologów, czy Astrologów na jedną i tą samą kwestię też bywają podzielone.....nie ma niczego na 100%.
    • amilewski2605 Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 04.11.18, 14:34
      Cieszę się, że w końcu ktoś napisał rzeczową prawdę o tarocie. Zajmowałem się nim kilkanaście lat bardziej z ciekawości, aby przekonać się, czy tkwi w tym jakaś magia i prawda. Niestety sprawdza się piąte przez dziesiąte. Przyszłości często nie da się przewidzieć, jeśli zbyt wiele czynników i zmiennych o niej decyduje, a czasami (w zależności od sytuacji), da się ją przewidzieć i bez kart... Jeśli coś się sprawdzi to czystym przypadkiem, zresztą nietrudno aby się sprawdziło, gdyż jedna karta ma wiele znaczeń więc łatwo potem podciągnąć interpretację pod stan faktyczny. Nie tylko wróżyłem znajomym po znajomości, ale także sam korzystałem z usług wróżek stacjonarnych i internetowych, również tu na forach, a wyniki interpretacji zapisywałem i z perspektywy czasu widzę, że bardzo niewiele się sprawdziło, a jeśli już to pewnie na zasadzie "chybił-trafił".
      Ponadto zdarzało mi się zdawać to samo pytanie w różnych odstępach czasu i wiadomo, za każdym razem wychodziły inne karty z innym znaczeniem. I jeżeli zakładając, że nie powinno się pytać o to samo kilka razy, to pierwsza interpretacja powinna być jedynie słuszna, ale tak się nie działo. Później okazywało się, że albo któraś tam z rzędu interpretacja była najbliższa prawdy albo żadna...
      Od jakiegoś czasu przerzuciłem się z tarota na karty cygańskie bo może po prostu nie jest dla mnie, a karty cygańskie wydają się być prostsze w odbiorze. No zobaczmy
      • annamiszczak Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 05.11.18, 00:20
        Jak się szuka "rzeczowych prawd", to po co się brać za jakiekolwiek karty wróżebne? To tylko pytanie retoryczne. Nasuwa się mi tu jeszcze Tischnera "świento prawda, tys prawda i gówno prawda". Ja się skłaniam w stronę kart i interpretacji, które mniej wróżą, a bardziej pomagają się (nie zawsze bezboleśnie), ale rozwijać, bo to nie jest najmocniejszą stroną kart Tarota, ale przeżyłam i nadal jestem świadkiem tak dokładnych tarotowych weryfikacji, które się "fizjonomom" nie śniły i jakbym przytoczyła, to byście Panowie z butów wyskoczyli...tylko pytanie naczelne: jaka jest intencja Twojej dywinacji? Chcesz poznać (jedynie i aż) możliwości i zagrożenia, czy szukasz swoistego "od A do Z", bez miejsca na własną i innych decyzję, oraz to, co tajemne, właśnie..? Karty się sprawdzą tym, którym się mają sprawdzić i nie bawmy się w bogów dyktujących co i jak będzie. Jak ktoś chce sobie zwyczajnie załatwić wiedzę o przyszłości, to może tą przyszłość w pewnym sensie stracić, więc świetnie, że są Wróżący i z wróżb Korzystający, którym ta metoda wglądu nie odpowiada, bo nie ma obowiązku wróżyć i popierać, a sceptycy w tej materii mają i tak swoją przestrzeń.
    • annamiszczak Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 12.11.18, 19:15
      Jeśli chodzi o Twoje stwierdzenie, że ja "ślepo ufam Tarotowi", to napiszę Ci tylko, że Jasnowidzem, to nie jesteś... Jeśli chodzi o "brnięcie w zaparte", to o sobie napisałeś - nie mam za złe, że otworzyłeś nowe konto, by samemu się w tym temacie "poklepać po plecach", bo co to dla Ciebie za dyskusja z jedną babą i to jeszcze bieglejszą w tej sferze od Ciebie i zamiast 1:1, potrzebowałeś (pilnie) przewagi. Miałeś i masz oczekiwania, których (moim zdaniem) żadne karty nie spełnią, ale mam też wątpliwości, czy jakakolwiek dziedzina ezoteryczna na dłuższą metę... Wiesz jak to jest z oczekiwaniami..? Mając takie oczekiwania względem kart wróżebnych łatwo się zawieść, bo przy takim nastawieniu będzie zawodzić samo życie.... Dodam, że ja się (szczątkowo!) zgadzam z Twoim poglądem, tylko z mojej perspektywy patrząc stwierdzam, że ezoteryka, to nie jest kalkulator i jak się z niej korzysta, jak z kalkulatora, to nie działa dla dobra niczyjego i w sumie, to niewiele wskórasz...co już odczułeś na własnej skórze i sobie możesz zaprzeczać, jak Ci to potrzebne. Moje poglądy nie są oparte na "wierze", a na życiowym z "eterem" doświadczeniu, których efekty miałam i mam w życiu i nikt nie musi tego wspierać, czy popierać i wiem, że nie jestem sama z bagażem takich doświadczeń.
      • amilewski2605 Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 13.11.18, 22:35
        a do kogo teraz piszesz - do mnie czy chwytajdzien bo po raz kolejny podkreślam, że nie jesteśmy tą samą osobą...i tutaj własnie na forum mamy potwierdzenie, jak nawinie wielbiciele tarota ślepo wierzą w to co pokazują im karty, co najczęściej nijak ma się do prawdy albo nie potrafią ich precyzyjnie zinterpretować, skoro twoje karty pokazały Ci, że ja i chwytajdzień to ta sama osoba...a swoją drogą ciekaw jestem, jaka karta lub karty, pokazały Ci, że jesteśmy tą samą osobą?
    • yorka83 Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 22.11.18, 08:16
      bardzo krotko zajmuje sie tarotem bo zaledwie niecaly rok. z wrozek korzystam od ponad roku. z moich doswiadczen:
      - sprawdzalnosc jesli chodzi o "przyszlosc typu co sie wydarzy" jest baaaardzo kiepska
      - jezeli chodzi o rozklad na relacje, na zaistniala sytuacje - tu juz jest lepiej
      - jezeli zas chodzi o zadawanie tego samego pytania, w 90% byla inna interpretacja, ale "wynik sprawy" taki sam.
      niestety, ale potwierdze stwierdzenie, ze jezeli chodzi o sprawdzalnosc to mozna duzo podciagnac pod karty, gdyz dana ma wiele znaczen i pozniej stwierdzic, ze "karty sie nie mylily, a pomylil sie sam czytajacy"
        • yorka83 Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 22.11.18, 15:47
          Osobiscie, online -yt. Czesc rzeczy sie sprawdzilo, czesc sama sobie dointerpretowalam. Jezeli chodzi o jakies rozklady na miesiac to mi sie one bardzo kiepsko sprawdzaja (i wcale nie chodzi o przesuniecia w czasie). Jezeli chodzi zas o takie bardzjej ogolne - roczne -to juz jest lepiej.
          Jestem ciekawa pewnej rzeczy, ktora "powinna" sie wydarzyc w moim zyciu do konca zimy (wychodzilo to 3razy w kartach jednej z tarocistek).
      • doris000 Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 01.12.18, 16:44
        Ja regularnie korzystam z usług dwóch wróżek przez emaila - jedna rozkłada karty, a druga czyta ze zdjęcia.
        Jeśli chodzi o tę pierwszą (tarocistkę), to bardzo duo u niej sprawdza mi się w pytaniach o zdrowie, sprawy zawodowe i ogólne pytania, natomiast niemal nic się nie sprawdza w sprawach uczuciowych. Od jakiegoś czasu ona regularnie róży mi jakieś romanse, nowe znajomości, które jednak nie pojawiają się a jeśli już nawet ktoś się pojawi w tym samym czasie, to zwykle albo nie jest mną zainteresowany lub nic z tego nie wychodzi.
        Natomiast ta co czyta z ze zdjęcia widzi jakieś konkretne zdarzenia, które faktycznie wydarzają się ale przebiegają zupełnie inaczej, niż ona opisała. Myślę, że ona ma skłonność do zbyt pozytywnego opisywania spraw, gdyż w rzeczywistości nie mają one tak szczęśliwego zakończenia, jak w jej wizjach.
        Nie wiem dlaczego, ale w obu przypadkach częściej sprawdzają mi się te wróżby negatywne dla mnie, a sprawdzalność tych pozytywnych to istna rzadkość, mimo że z natury jestem optymistką i gdy mnie ktoś natchnie optymizmem, to bardzo wierzę że będzie dobrze. A jednak nie jest
    • camaretto Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 08.12.18, 11:23
      Myślę ,że nieświadomie trafiliście na siebie, Apre big_grin i pan Milewski,któy rzecz jasnai taknie poda swiego nicka nr.2,3 itd,bo mu teraz szkjoda jednego incognito. No, ale ja biorę te sprawy na ogół "na inteligencję", a dopiero później wspieram się kartami, jak już ktoś narobi zadymy.
      A Ania - teraz łasująca z innej beczułki kartomanka widziała naprawdę niejeden z eksperymentó parapsychologicznych, które robiliśmy na forach, m. in.5 osób na ABC Tarota wylosowało b. podobne albo takie same karty, trafne, nie dorośliśmy jedynie do nietypowej interpretacji tematu.
      Poniżej linki eksperymentów, jakby się ktoś kłócił, jestem z zamiłowania ścisłowcem, ekonomistą, a rachunek prawdopodobienstwa jest mi nieobcy - nawet na blogu piszę o "Jasnowidzu" pod kątem takiej procedury i - możliwego procederu. Zajmowałam sięprzezwiele lat śledzeniem systemów toto - lotka, na szczęście nie tylko ja, jakoże niektóre układu powtarzały się rytmicznie big_grin.Mamteżwłasneprzemyślenia i eksperymenty "na koncie", o ktorych nie chcę pisać, bo nie wyglądałyby dla tłumku prawdopodobnie, a brak frekwencjiprzy pisaniu o matematyce przekonuje mnie, że tym razemzrobiłam dobrze,zapoznaję tylko na blogach zpodstawami naukowymi tego czym kiedyś magia - alchemia, magnetyzm zwierzęcy itd - była, a teraz została podzielona na wiedzę "naukową" i worek, do któego wkładamy wszystko o czym mamy złe zdanie, albo umknęło naszej uwadze, jest niemożliwym do powtórzenia eksperymentemalbo coś w tymrodzaju. Dodam, że jest to zdanie również grupy zaznajomionych naukowców z PAN i Uniwersytetu,bo ci mają wiedzę i otwartość umysłu, natomiast lud ciemny opiera się na znajomości ludzi w stylu czarnej kury - od przypadku do przypadku przerwanej naukami z podstawowki (której nie opanowali politycy w stylu Gier. więcwieleprzednami - znów nie posługujęsię kartami,również żarty na blogu nie zawsze są wsparte o wielką wyrocznię - czasami to zwykłe choć może nietypowe IQ big_grin)
      Stopka została zmyślona przeze mnie, ale o błędach interpretatorów w identyczny sposób pisze również Suliga, jeden z klasyków tematu, większość poważnych tarocistów, radiestetów wie o co w tym chodzi,ale nie mówi - zapewne powie ci coś wyrażenie"konwencja metalna"?

      forum.gazeta.pl/forum/w,245839,160056479,160056479,Zagadka_Z_Cam_w_Warszawie_i_po_sprawie_.html
      • nick365 Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 09.12.18, 16:08
        Droga Camaretto, obiecałam sobie (setny raz) dać spokój z zaglądaniem na gazetę.pl., ale poczułam, że ktoś wymienił mnie we wpisie, więc (omijając Szkółkę Tarota, Tarotowe Pogaduchy, o Dobrej Wróżce nie wspominając) weszłam sprawdzić moje przeczucie i najwyraźniej wymienieniem mego imienia mnie ściągnęłaś, tylko ze względu na Twoją swego czasu opowieść na Forum, jak to gadałyśmy ze sobą prywatnie (nawet opowiadałaś na jaki temat), a to była niestety lub stety, tylko Twoja fantazja, więc i dziś nie biorę Twoich słów poważnie, a i tak są dla mnie nie do przejścia, nie umiem ich ogarnąć. Autor tematu nie jest wyjątkiem w gadaniu do siebie, przykład Amaranta44=Algaria, to na 100%, bo raz (na innym wątku) pomyliła nicki, a wywlekam, bo na blogu opublikowała numerologiczną pracę innej osoby, jako swoje dzieło, przeorysza od siedmiu boleści. forum.gazeta.pl/forum/w,245839,164602853,164602853,psycholodzy.html
        Powodzenia, Camaretto i nie ściągaj mnie więcej, bo już nie zareaguję...tongue_out Szczęśliwego Nowego Roku!
    • camaretto Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 21.12.18, 14:24

      I ja pozdrawiam.Wsołych świąt iSzczęśloiwegoNOwego Roku, lepszego niż to co mieliśmy dotąd,bo było często ciężko,zwłaszcza z rządami który marnotrawiły ostro. A jak się z kimś nie rozumiesz jak jak z babową, której nie znoszę od pierwszego wejrzenia, al nicjej nie mówiłam, prowokującej scysje ledy, gdzie schowałam sie, ale do kiedy można tak się ukrywać? czy QMieczy albo Ivany,które prowokowały bójki i zadymy na forach, ludźmi, którzy grozili nam fizycznie i chroni nas tylko incognito ... Jak sięnie rozumieszto lepiej czasem że nie musisz z nimi już gadać,bo przecieżsięnie lubicie, nie? Ja jużto dawno napisałam chyba nawet tu na forum, do nich -i że mam ich dosyć i że nie zamierzam nickazmieniać, bo po co - za wyjątkiem publikacji paru koleżanek i tak znimi nie gadałam.
      Cambig_grin
    • camaretto Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 21.12.18, 18:32
      forum.gazeta.pl/forum/w,245839,156818032,156818032,Marcowa_kawa_.html?so=2

      Rozmawiają leda-is-one jej koleżanka tekla-ja, jeszcze ze Szkółki ją pamiętam. Pisywałam tam kiedyś żeby zyskać przyjaciół kartomantów alewalka z QMieczy "zjadła mi" nicka, zresztą w obronie Ivany.
      Ponoć jest autentyczna, bo gdzieś nad morze razem jechały, algaria, bronxi - która "wskakuje" zawsze wtedy kiedy ktoś tam niby pasuje,żeby mu pomagać na ABC. Leda mówi "cieszęsię, że to ja współpracuję z bronxi. Podobnie hoaax - wjednym miejscu algaria nawet "oficjalnie " go wyśmiewa że jest homo, jest na forach dużo homo facetów ale on nie odpowiada , jast jak lalka,podobnież prowokowałam kiedyś ledę bo nie przepadam za sfeminizowanym środowiskiem, baby są zadrosne jak cholera.Ale tekla,która prowokuje i na "bioterapii"i powiedziałam, że z mężczyznami nie mam kłopotów - w ciągu paru chwil "wyczarowała" nagle atakującego mnie hoaxxa. Adopoto prawdziwy, aczkolwiek on też uległ złudzeniu, że to myśmy zrobiły zadyme, a nie oni/one. Babka pomagająca ivanie - iv666@orange.pl miała na DT statusnazgula, czyli ze wzledu na zadymy byla zarozona banem. Bede troche pisać bez polskich znakow,bo ile razy wpisuje jakies slowo jak ktorzy wyskakuje z przegladarki w jakis inny tryb i laduje mi od poczatku wiadomiosci, zjada czas i pieniadze.Strasznie to denerwujace. Wrozbita Maciejdal sie sprowokowac, jego nick w wielu dyskusjach to araksol, amyslil jak widzisz wdyskusji 2 nickifikcyjne na kolanie, niunia icośtam i jasnowidzka7 albo podobnie. Mialam nadzieje na zabawe, powrot tamtych chwil, ale gl... baby niemialy zamiaru sie ze mna kontaktowac. Babowa byla prowokujaca niby od poczatku, ale trzymalam sie od niej z daleka. Ona kiedys napisala do grupy o Wiezy,ktora jej wyszla w kartach na wizytację. To bylo przed twoim pomocnym wpisem big_grin. Cytuję: (...) no, powiedzcie że to dobra karta! Taka zebranina. Panie są wielokrotniena forach podejrzliwe względem wspolpracownikow, np. na blogu Sylwii o Kamili - jej stosunekdo mnie: Gwiazda jej wychodzi. Sylwii do Kamili. Wieża. Skądinąd się zgadza. Tamta nic jeszcze nie wie, że jest "złą" osobą."Analiza" jednak Sylwii - Kamila to taka osoba,, ktora jest śliska,są takie osoby ... i dalej w tendesenDla mnie to one maja nerwice co najmniej, czesc naforach ludkow sądzącpowisach powinny się leczyć.
      Sama wystukaj rozmowy z Jusią380, forumowiczki odswiezyly linka, odpisala freyka, algaria,ktos jeszcze podparl,babowa Jusie wobec zlej interpretacji po prostu wyrzuciła z forum, ja im odpisalam,ze zle interpretuja karty i to był ten całokształt. Gdzieżna strarym forum do wrozki ni jeszcze kobieta pisała żemążodszedłi zostawiłją w długach. Wyszło na moje. To był zapewne ten caloksztalt,juz pare wrozb po prostuim nie wyszlo, teraz nie chce misię szukac, wystukaj"camaretto" to jedne z pierwszych bedą może nawet , bo nie wyszły, firma okazała się zbyt droga, a dłużnik zbyt bezczelny żeby oddać mi pieniądze. Algaria jednak wywróżyła mi że firmęzapłacę i czyszczeniadywanów zchemii okażesięmożliwe Tymczasem odczynniki chemiczne na podłodze, niezmyte, przepalały skórę, paliły rzęsy, rozwalały gumki w skarpetkach na bąbelki. Kot odważnie,jak małypies antynarkotykowy, wyszukiwal ze mna toksyczne miejsca,zeby potraktować je odczynnikami.Gdyby nie aborki na studiach z chemii, nie przezyłabym, ciuchy posiekane, przezarta skóra i taapicerka na meblach, burdel na kolkach. Zmrnowałam hektalitry wody, uratowała mnie wkurzjąca podejrzliwość Ingi, w tutach odkryłam z hydraulikiem nasypanego, ale nie zmytego "kreta". Tysiące zł. do tyłu, 6000 za wodezeby to rozmoczyc i umyc. Kot kiedy juz nie było miejsca czystego u niej schronił się do swojej klatki i zacząłprzeraźliwie miauczeć, wzywając pomocy.Łapki wycierał w kawałek kwasku cytrynowego i mosiężną lampę. To byłprawdziwy wyścig, ale dałyśmy radę z pozorną "rozszerzoną samo - zbójczynią". Tera musi siedzieć cicho, jest pod opieką zaprzyjaźnionego lekarza. Eeeech, fajnie kiedyś było.Rację mają Chińczycy - życząckomuś źle: "Obyś żył w ciekawych czasach"!
      A, Justinbiber przyszedłteżjakąśróżdżkąściągnięty na forum,dziwnieo wróżbach, kiedy kłócimy się z araksol/Maciejem. To zapewne też algaria,a ale rozsypana nia zna tamtych dyskusji, więc nic o tym nie wie,i przeprasza ze 100 razy, ze się niby pomyliliśmy.Tmczasem wpis "nie czaje" jesta kbardzo algaiowy, że wizytowka,nawet kiedy miałabym wcześniej wątpliwości...
    • proost Re: Wróżby z Tarota to czysty przypadek 11.01.19, 18:35
      Wróżby z Tarota to czysty przypadek? To słaby z Ciebie Tarocista. Mógłbym podać dziesiątki przykładów trafnych (i bardzo szczegółowych wróżb), przytoczyć Ci opinie klientów, podać szereg przykładów z życia, gdzie wróżba pomogła mi, uchroniła od złego, podpowiedziała. Nie ma mowy o przypadkach...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka