Dodaj do ulubionych

Rozkład- układ partnerski....

02.07.07, 13:32
czy dobrze zinterpretowałam ?

------Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość
Ja-------(1)----------(2)----------(3)----
My-------(4)----------(5)----------(6)----
On-------(7)----------(8)----------(9)----


Opis kart:
JA 8 monet,walet kijów, 7 mieczy.
Kiedyś działająca na własny rachunek,teraz jakby słaba,przyszłość
nieco mocniejsza,jakieś plany...
MY 7 kijów,as kijów,8 pucharów
jakbyśmy w przeszłości już wygrali z emocjami,terażniejszość obfituje w
dobre wiadomości,może plany,natomiast przyszłość zwiastuje odwzajemnioną
miłość...
ON as mieczy, rycerz mieczy, 6 kijów
osoba waleczna? jakies starcie? a na koniec zwycięstwo?

Jak ten układ ma się do partnerstwa? bo z tego co widzę to mężczyzna jakby
dominował i był zdecydowanie silniejszą stroną w związku. Ale czy te 8
pucharów tyczy się ich wzajemnych relacji ? bo z tego może wynikać,że jednak
jest im pisane bycie razem,pomimo przeszkód.
Mam racje?
Obserwuj wątek
    • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 21:15
      Wiesz co, spróbuj może tak.
      Rozłóż jeszcze raz te karty tak jak Ci wyszły. Postaraj się chociaż na troszkę
      zapomnieć o tym wszystkim, co już na temat tego rozkładu wyczytałaś i
      wymyśliłaś. Zapomnij o pytaniu, które zadałaś, nie myśl o znaczeniach pozycji
      kart w rozkładzie ani o samych numerach poszczególnych kart.
      Przypatrz się rozłożonym kartom, najpierw ogólnie - z większej odległości albo
      poprzez zmrużone oczy. Zwróć tylko uwagę jakiego te karty są koloru. Raczej
      ciemne, czy jasne? Lubisz te kolory, czy nie? Może jakaś karta wybija się na tle
      innych, jest w zupełnie innej tonacji; oceń czy cały układ jest raczej stonowany
      czy pstrokaty i wydawałoby się że przypadkowy, a może wszystko układa się w
      jakąś całość np: od ciemniejszego do jaśniejszego lub na odwrót.
      Teraz przypatrz się obrazkom. Potraktuj je jak stronę z komiksu napisanego w
      jakimś egzotycznym języku, którego nie rozumiesz. Zostaw więc treść (i cyfry) na
      boku i skup się na samych rysunkach. Przypatrz się co tam jest narysowane. Ile
      jest postaci, czy one stoją, siedzą, a może są w ruchu - w którym kierunku? Jak
      one wyglądają, są uśmiechnięte, czy raczej nie, patrzą jedna na drugą, czy
      odwracają się do siebie plecami. Czy jest tam tłok, czy raczej pustka, panuje
      spokój, czy dużo się dzieje? Może jest tak, że jakaś postać wskazuje na inną
      gestem (na którą?). Może też któraś z tych postaci wydaje się być osoba
      centralną - na którym miejscu w rozkładzie ona się znajduje?
      Spróbuj teraz przeczytać ten twój komiks od prawej do lewej, czy te obrazki
      mogłyby opisywać jakąś historię? Czym się ona zaczyna i czym się kończy?
      A teraz usiądź do komputera i napisz nam proszę co ci się nasunęło podczas
      Twojego przypatrywania się rozkładowi.
      Jeśli możesz, to zrób skan albo zdjęcie rozkładu i podepnij linka, jeśli nie
      masz takiej możliwości, to nie szkodzi.
    • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 22:45
      Szczerze mówiąc kolory są tutaj naprzemienne.Ja mam tarota polskiego
      wydawnictwa siedmioróg.Opisy tych kart są pozytywne,natomiast w wersji
      Grzegorza Halkiew aż włos się jerzy...
      Gdy poraz pierwszy na nie spojrzałąm,nie miałam złych skojarzeń,ale teraz te
      skojarzenia są zburzone.
      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 23:14
        Skoro kolory są naprzemienne, to może i w tym związku też tak jest: raz lepiej,
        raz gorzej...
        A generalnie, jeszcze bez wnikania w znaczenie kart i odkładając na bok
        wszystkie opisy - popatrz, gdzie jest ciemniej a gdzie jaśniej. Może gdzieś tam
        widać twój ulubiony kolor?
        Skoro na początku nie miałaś złych skojarzeń, to idź na razie tym tropem. Bardzo
        często pierwsze wrażenie jest najtrafniejsze.
      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 23:19
        > Mieczy ogólnie nie lubię,puchary kojarzą mi się ze zwycięstwem,monety z dobrami
        >
        > materialnymi.

        A buławy? Co o nic sądzisz?
        Odkładając na bok ogólną charakterystykę mieczy, pucharów, monet i buław,
        powiedz czy któraś z tych kart w układzie ci się jakoś dobrze albo źle kojarzy?
        Czy któraś z nich "skacze" Ci do oczu albo wydaje się być w jakiś sposób różna
        od pozostałych?
          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 23:30
            > Rzuciał mi się w oczy odrazu postac rycerza mieczy jako atakującego.
            No dobra, wyjdź więc od niego - kogo on atakuje?
            Kogo ma za plecami a kogo na głowie?
            Wiesz, ja się tak dopytuję, bo Twoich kart nie znam. Więc jeśli możesz, to
            opisuj je trochę zanim przejdziesz do wniosków, będzie nam łatwiej dyskutować.
          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 23:42
            > A karta zupełnie niepasująca tutaj to walet kijów-ale to tylko moje
            > spostrzeżenie.
            Doskonałe spostrzeżenie, przyda się do wróżby.
            Skoro ta karta symbolizuje w tym układzie teraźniejszość kobiety, to może ona
            się w tej chwili tak właśnie czuje. Jakoś nie na swoim miejscu. Tak jakby ona
            starała się robić różne rzeczy (opisz, proszę jak ten walet wygląda) które nie
            bardzo są adekwatne do sytuacji, może mieć przez to wrażenie, że cały świat
            wokół niej sprzysiągł się przeciwko niej.
              • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 23:51
                No to może tak: ona chce coś mu dać do zrozumienia, ale może nie mieć
                wystarczającej siły przebicia i nie być na tyle szybka (walet, na piechotę)
                ażeby za nim nadążyć (rycerz i w dodatku na koniu). Rycerz nie dość że w zbroi
                (zakuty łeb), to jeszcze koń mu rży i zagłusza. No i jak się z takim dogadać?
                  • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 03.07.07, 23:58
                    Ten As Kijów jest pomiędzy nimi. Jak on wygląda?
                    Skoro ona coś tam do niego mówi, a on nie dość, że nie słucha, to jeszcze szablą
                    wywija - układy między nimi mogą być dosyć hmm, dynamiczne. W końcu As kijów to
                    energia. Można nawet mieć ochotę za taki kij złapać i chcieć drugiemu przyłożyć.
                      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:13
                        A Ty bardzo trafnie zauważyłaś, że obecnie to on jest górą i ma przewagę. Jej
                        pozycja wydaje się być słabsza. Również ten kij, który jako karta As Kijów (ich
                        obecne relacje) opisuje ich obecne relacje znajduje się w ręku Waleta Kijów
                        (czyli ona). Więc jeśli są między nimi tarcia, to chyba ona je wywołuje mówiąc:
                        "a bo ty to mnie nie słuchasz i nie rozumiesz". Skoro ona czuje się słabsza, to
                        może czuć się niepewnie, wietrzyć zewsząd zagrożenie.
                    • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:09
                      A przyszłość
                      ona 7 mieczy : tło ciemne
                      on 6 kijów,a wokół nich ten ogień o żółtym nasieleniu
                      my 8 kielichów o barwach jasnych,a ciemne tło-niebieskie.
                      Czy dobrze myślę,że skoro u niej tło jest takie samo jak pucharów tzn,że ona
                      podejmie decyzje o rozstaniu?
                      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:18
                        Ależ Ty szybka. Dopiero sobie coś niecoś o teraźniejszości powiedziałyśmy, o
                        przeszłości jeszcze nie było ani słowa, a Ty już w przyszłość wybiegasz!
                        Ale dobrze, jak już zaczęłaś o przyszłości, to napisz może jeszcze ciut więcej o
                        tych 3 kartach. Czy są tam jakieś obrazki, czy tylko symbole mieczy, kijów i
                        kielichów?
                          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:40
                            > 7 mieczy i tło niebieskie
                            > 8 pucharów o tle tez niebieskim,ale puchary pomaranczowe
                            > 6 kijów a tło żółótawe z domieszką pomarańczowego-takie ogniste tło
                            Tyle już rozgryzłaś, to i z przyszłością sobie poradzisz.
                            U niej w przyszłości ciemno, u niego - z tego co piszesz - tak jakoś bardziej
                            optymistycznie. Wspólnie: coś pozytywnego, ale na ciemnym tle. No więc, jaki
                            scenariusz może nastąpić? Na czyje wyjdzie?
                      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:24
                        > Czy dobrze myślę,że skoro u niej tło jest takie samo jak pucharów tzn,że ona
                        > podejmie decyzje o rozstaniu?
                        A skąd to rozstanie się wzięło?
                        A tak na marginesie, to świetne spostrzeżenie: tło jej karty przyszłości i karty
                        przyszłości związku są podobne, można by więc wysnuć wniosek, że to ona bardziej
                        wpłynie na przyszłość tego związku.
                      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:31
                        Napisałaś:
                        >A finał w barwach : kielichy pomarańczowe czyli pozytyw,ale tło już ciemny
                        >niebieski czyli negatywny.
                        Hmm, to może coś się pomiędzy nimi jednak ułoży, tyle że nie będzie to taka do
                        końca sielanka, bo ciemne tło (może jakieś wymówki?) jednak jest.
                        • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:36
                          Naprawdę dziwny ten tarot
                          Ale bardzo dziekuję za szkołę,jestem wdzięczna,bo przynajmniej nauczyłam się
                          sama dostrzegać pewne rzeczy,a nie suche reguły.
                          Bo całkiem inaczej wychodzi czytając opisy.
                          Co tarocista to inne znaczenie...
                          Pogubić się można.
                          Ale jedno pytanie mnie nurtuje,dlaczego w tym rozkładzie nie wylosowała żadnych
                          arkanów wielkich?
                          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:44
                            > Ale jedno pytanie mnie nurtuje,dlaczego w tym rozkładzie nie wylosowała żadnych
                            >
                            > arkanów wielkich?

                            Ty już w myślach czytasz!
                            Właśnie chciałam coś o tym napisać.
                            Wielkie Arkana pokazują często w tego typu wróżbach jakieś ważne, przełomowe
                            wydarzenia. Małe - to bardziej proza życia.
                            Co by to mogło świadczyć o tym związku? Czy tak naprawdę coś się miedzy nimi
                            zmieni? Czy szykują się wielkie rewolucje?
                              • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 00:59
                                > Ją to chyba przydałoby się nieco rozweselić.Tylko,że mi się ywdaje iż ona nudzi
                                >
                                > się w tym związku.
                                Chyba tak, w tym związku nie ma równorzędnego partnera do rozmowy. Pogadają
                                robie najwyżej jak Walet z Rycerzem. Rycerz da rozkaz, a Paź, będzie musiał się
                                podporządkować.
                                Ale ona na razie nie szuka wesołości, ani wewnątrz tego związku, ani też (na
                                szczęście) na zewnątrz.
                                Wiesz, fajnie mi się tak z Tobą rozmawia, ale pora zrobiła się dość późna i
                                prawdę mówiąc już mi się oczy kleją. Poszłabym już spać.
                                Jak masz ochotę, to możemy jeszcze wrócić do tej interpretacji jutro.
                          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 23:11
                            > T e jego całkowite opancerzenie moim zdaniem może mówić o jego skrytości. Takie
                            > mam wrażenie.
                            Zza pancerza nie widać jak wygląda prawdziwy człowiek. Faktycznie, może on
                            trochę bać się zostać zraniony (może już kiedyś był), więc stąd ta zbroja. Może
                            on zbyt ostentacyjnie mieczem wywijać, żeby nikt nie domyślił się, że on się
                            czegoś boi, żeby nie było wiadomo jaki on naprawdę w środku jest.
      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 22:14
        > Ciągle staram się rozwikłać zagadkę tego rycerza mieczy- kojarzy on mi sie też
        > z zaborczością
        Uhm, to taki zdobywca, który bierze siłą. Byle już i do przodu, nie pyta o
        pozwolenie i na nie nie czeka. Nie zadowoli się byle czym, nie łatwo go zbyć.
        Najpierw mówi, potem myśli. A jak nie może dostać, to głośno się tego dopomina.
        Widzę, że Ci ten Rycerz nie daje spokoju. Napisałaś na początku, że tak ogólnie
        nie przepadasz za Mieczami (często swoje własne cechy najbardziej drażnią u
        innych). Pomyśl sobie kiedyś przy okazji, dlaczego te Miecze tak Cię niepokoją;
        może coś masz w dziedzinie przez nie symbolizowanej do przepracowania?
        • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 22:44
          Mieczy nie lubię bo kojarzą mi się z bólem,cierpieniem.
          Ja jestem gaduła z pozytywnym nastawieniem,więc mieczy używam tylko w celu
          odparcia ataku-sama nie atakuje.No chyba,że ktoś się tego domaga,to potarfię
          pokazac pazurki.
          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 23:00
            > Mieczy nie lubię bo kojarzą mi się z bólem,cierpieniem.
            Mieczom w Tarocie przypisuje się często myślenie i komunikację (słowną, ale nie
            tylko). Słowem wypowiedzianym za szybko i bez zastanowienia można faktycznie
            bardzo kogoś zranić. Ciach i już słowo zostało powiedziane, można później
            przepraszać, ale szkody już się i tak narobiło. Ale można też tymi słowami coś
            wytłumaczyć, wyjaśnić, rozwiązać zagadkę, przeciąć węzeł gordyjski. Słowa służą
            zarówno do mówienia prawdy, jak i do wprowadzania w błąd. Miecz można
            wykorzystać zarówno do ataku jak i do obrony.
    • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 16:23
      Cały dzień myślałam nad swoim snem dzisiejszym,co on oznaczał....
      I nagle olśniło mnie-moje wnioski co do prztyszłości tych osób: któreś z nich
      będzie żyło w trójkącie małżeńskim,bardziej stawiam na kobiete z powodu tła
      wokół pucharów,ale w rezultacie powróci na łono związku z nim,przez co on
      będzie triumfował...
      Takie mam skojarzenia,ale mogę się mylić,dopiero się uczę.
    • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 04.07.07, 22:03
      Straszny raptus z Ciebie. Jeszcze na dobre nie wgłębiłaś się w jeden rozkład, a
      już wyciągasz szybkie wnioski i myślisz o dalszych rozkładach.
      Tutaj zostało jeszcze sporo do wyczytania, być może jak dobrze poszukasz to
      znajdziesz odpowiedzi dzięki którym dalsze rozkłady nie będą potrzebne.
      Wracając trochę do początków tej dyskusji - zauważyłam pewną ciekawostkę.
      Przejęzyczyłam się mówiąc, żeby przeczytać ten układ od prawej do lewej (czyli
      od przyszłości do przeszłości) zamiast od lewej do prawej. W końcu napisałam, że
      najlepiej to zrobić i tak i na odwrót. I później w ferworze wymieniania postów
      tak wyszło, ze zaczęłyśmy od omawiania teraźniejszości, następnie przeszłyśmy w
      kierunku przyszłości a przeszłości wcale jeszcze nie zdążyłyśmy ruszyć. Jakbyś
      miała ochotę się nią zająć, to spojrzyj proszę w Twój rozkład i napisz czy coś
      ci przychodzi na myśl gdy patrzysz na karty z lewej strony układu. No i może
      parę słów na temat tego jak te karty wyglądają.
      • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:04
        Kobieta 8 monet.
        Kojarzą one mi się dośc pozytywnie głownie dlatego,że liczba parzysta,kolor
        monet o jasnej barwie.Na monetach widać zarysowane zwierzę o twarzy młodej
        kobiety lub dziecka ze skrzydłami. Tłem jest popękana ziemia lub bruk o kolorze
        brązowym. Nasuwają mi się takie skojarzenia: marzenia jej bycia kims ważnym,
        może posiadanie dzieci? ta ziemia obrazuje,że musi stąpać twardo po ziemi.
        • canada53 Re: Przeszłość... 05.07.07, 20:21
          > Kobieta 8 monet.
          > Kojarzą one mi się dośc pozytywnie głownie dlatego,że liczba parzysta,kolor
          > monet o jasnej barwie.
          Ciekawe skojarzenie. A może napiszesz coś więcej o liczbach parzystych i
          nieparzystych występujących w tym układzie?

          > Na monetach widać zarysowane zwierzę o twarzy młodej
          > kobiety lub dziecka ze skrzydłami. Tłem jest popękana ziemia lub bruk o
          > kolorze
          > brązowym. Nasuwają mi się takie skojarzenia: marzenia jej bycia kims ważnym,
          > może posiadanie dzieci? ta ziemia obrazuje,że musi stąpać twardo po ziemi.
          No to w końcu jak: marzenia, czy realność?
      • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:09
        Mężczyzna - as mieczy

        As to zdecydowane zwycięstwo ,więcej już chyab nie można.Osoba
        waleczna,przewodnik.

        Qrcze teraz zauważyłam,że mam na każdej karcie na górze jakieś symbole....
        tylko na małych arkanach,przy 8 monet są : jakby księżyc le namalowany w
        odbiciu,oraz dwie szóstki obrócone o 90 stopni,ale po co ?
        • canada53 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:16
          > Qrcze teraz zauważyłam,że mam na każdej karcie na górze jakieś symbole....
          > tylko na małych arkanach,przy 8 monet są : jakby księżyc le namalowany w
          > odbiciu,oraz dwie szóstki obrócone o 90 stopni,ale po co ?
          To są najprawdopodobniej symbole astrologiczne. W tym wypadku chyba chodzi o
          znak Raka (te dwie "szóstki") i o patronujące Rakowi ciało niebieskie, którym
          jest Księżyc.
      • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:17
        MY 7 kijów
        Mówcie co chcecie ale te kije przemawiają do mnie seksualnie,tzn kije to męska
        część ciała ☻
        7 liczba szczęśliwa z pozoru,ale nieparzysta
        3 kije tak jakby przełozone przez siebie,ale łączą się też z dwoma następnymi.
        Jedynie dwa ostatnie widoczne jakby zamykające tamtą grupę 5 kijów, są po
        przeciwnej stronie.Zastanawiają mnie te "obroże" na tych kijach,zauważyłąm że
        każdy kij ma inne wytłoczenie na tych "obrożach"-czyżby do siebie nie pasowali?
        Tło jasne i znowu dwa symbole na górze
        • canada53 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:22
          > MY 7 kijów
          > Mówcie co chcecie ale te kije przemawiają do mnie seksualnie,tzn kije to męska
          > część ciała ☻
          Całkiem słuszne skojarzenie. No a jak to odnieść do przeszłości związku?
          • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:26
            canada53 napisała:

            > > MY 7 kijów
            > > Mówcie co chcecie ale te kije przemawiają do mnie seksualnie,tzn kije to
            > męska
            > > część ciała ☻
            > Całkiem słuszne skojarzenie. No a jak to odnieść do przeszłości związku?


            Że całkiem mozliwe iż nie próżnowali☺
            Kobieta zawładnęła nim wten sposób?
            • canada53 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:31
              > Że całkiem mozliwe iż nie próżnowali☺
              > Kobieta zawładnęła nim wten sposób?
              Też mam wrażenie że sporo się u nich "pod pierzyną" działo. Ale z tego układu
              nie za bardzo widać kto kim zawładnął.
              Zauważ, że jako teraźniejszość ich związku też jest Kij - i to nawet As Kijów.
              Jak by to odnieść do ich bieżącego życia?
              • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:34
                canada53 napisała:

                > > Że całkiem mozliwe iż nie próżnowali☺
                > > Kobieta zawładnęła nim wten sposób?
                > Też mam wrażenie że sporo się u nich "pod pierzyną" działo. Ale z tego układu
                > nie za bardzo widać kto kim zawładnął.
                > Zauważ, że jako teraźniejszość ich związku też jest Kij - i to nawet As Kijów.
                > Jak by to odnieść do ich bieżącego życia?

                Że my tu gadu-gadu a ktoś znowu szalejewink
                A tak poważnie to odnoszę wrażenie,że tak jakby to tylko ich łączyło,bo osobno
                tworzą zupełnie inne światy.
                • canada53 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:42
                  > > Jak by to odnieść do ich bieżącego życia?
                  >
                  > Że my tu gadu-gadu a ktoś znowu szalejewink
                  Biedna koleżanka, pomyśli jeszcze, że sobie kamery u niej w sypialni założyłaś i
                  ją teraz podglądasz.

                  > A tak poważnie to odnoszę wrażenie,że tak jakby to tylko ich łączyło,bo osobno
                  > tworzą zupełnie inne światy.
                  Ale jednak coś ich łączy. As kijów to w końcu całkiem porządny kij.
                  A jak to odnieść do Waleta Kijów na górze (ona) i Rycerza Mieczy na dole (on)?
                  Przypomnijmy sobie może co już na temat tych kart było mówione.
                  • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:46
                    canada53 napisała:

                    >
                    > > A tak poważnie to odnoszę wrażenie,że tak jakby to tylko ich łączyło,bo o
                    > sobno
                    > > tworzą zupełnie inne światy.
                    > Ale jednak coś ich łączy. As kijów to w końcu całkiem porządny kij.
                    > A jak to odnieść do Waleta Kijów na górze (ona) i Rycerza Mieczy na dole (on)?
                    > Przypomnijmy sobie może co już na temat tych kart było mówione.

                    Ona mu służy? Wydaje mi się teraz,że w tamtym domu to ona ma spodniesmile
                    A on biedny broni się jak może ,udając wardziela,ale co jest w środku wie tylko
                    on ...
                    • canada53 Re: Przeszłość... 05.07.07, 00:01
                      Już zauważyłyśmy, że mogą między nimi wystąpić pewne nieporozumienia (na jakim
                      tle - trzeba by zerknąć na przeszłość). Ona go trochę atakuje (Walet Kijów),
                      chociaż robi to niezbyt umiejętnie, może też usiłuje zwrócić na siebie jego
                      uwagę różnymi sposobami. On sprawia wrażenie silnego, robi sporo szumu, ale jej
                      do swojego wnętrza nie dopuszcza. Może to rodzić dosyć gorącą atmosferę.
                      No a jak się najlepiej pogodzić po sprzeczce? Ano, wiadomo, As Kijów wink. I to
                      ich chyba w jakiś sposób ze sobą wiąże. Tym bardziej, że w przeszłości ten
                      związek już był oparty na podobnych zasadach (7 Kijów). Te 7 Kijów to walka.
                      Jeśli nie z przeciwnościami losu, to między sobą. Może kiedyś, na początku
                      trzeba było razem pokonywać jakieś przeszkody; później kiedy przeszkód
                      zewnętrznych zabrakło zaczęli oni tę niespożytkowaną energię wydatkować na sobie
                      nawzajem.
        • canada53 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:26
          > 7 liczba szczęśliwa z pozoru,ale nieparzysta
          > 3 kije tak jakby przełozone przez siebie,ale łączą się też z dwoma następnymi.
          > Jedynie dwa ostatnie widoczne jakby zamykające tamtą grupę 5 kijów, są po
          > przeciwnej stronie.Zastanawiają mnie te "obroże" na tych kijach,zauważyłąm że
          > każdy kij ma inne wytłoczenie na tych "obrożach"-czyżby do siebie nie pasowali?
          Mówisz, że są tu dwa kije po przeciwnej stronie, niż pozostałe. No więc jak w
          ich związku bywało? Spokojnie i harmonijnie szli w ręka w rękę, czy coś tam się
          inne go działo?

          > Tło jasne i znowu dwa symbole na górze
          A co to za symbole?
          • meg233 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:30
            canada53 napisała:

            > > 7 liczba szczęśliwa z pozoru,ale nieparzysta
            > > 3 kije tak jakby przełozone przez siebie,ale łączą się też z dwoma następ
            > nymi.
            > > Jedynie dwa ostatnie widoczne jakby zamykające tamtą grupę 5 kijów, są po
            > > przeciwnej stronie.Zastanawiają mnie te "obroże" na tych kijach,zauważyłą
            > m że
            > > każdy kij ma inne wytłoczenie na tych "obrożach"-czyżby do siebie nie pas
            > owali?
            > Mówisz, że są tu dwa kije po przeciwnej stronie, niż pozostałe. No więc jak w
            > ich związku bywało? Spokojnie i harmonijnie szli w ręka w rękę, czy coś tam
            się
            > inne go działo?
            Sądząc po tych dwóch kijach z dala od siebie,raczej harmonii nie widać.




            >
            > > Tło jasne i znowu dwa symbole na górze
            > A co to za symbole?

            Astrologiczne☺
            • canada53 Re: Przeszłość... 04.07.07, 23:37
              > Sądząc po tych dwóch kijach z dala od siebie,raczej harmonii nie widać.
              Tak więc można by się pokusić o stwierdzenie, że była silna namiętność, ale
              raczej oparta na ścieraniu się przeciwieństw. Może jakaś walka (o dominację?).
              Chociaż jak zauważyłaś ta karta Kijów aż tak źle nie wygląda ani się nie
              kojarzy. Trzeba też popatrzeć, że symbolizuje ona związek dwóch osób. A co jest
              lepsze dla związku: jak coś się w nim dzieje, czy jak panuje w nim cisza?
              • meg233 Przyszłość 04.07.07, 23:41
                Zerknęłam teraz na przyszłość i dopadło mnie zdziwienie,bo w przeszłośći to on
                był symbolem mieczy ,a w przyszłości będzie odwrotnie. Druga dziwna rzecz
                odnośnie jego w przyszłości, kije wszystkie się przeplatają...
                • canada53 Re: Przyszłość 04.07.07, 23:48
                  > Druga dziwna rzecz
                  > odnośnie jego w przyszłości, kije wszystkie się przeplatają...
                  Czyli coś bardziej spójnego, ale co?

                  > Zerknęłam teraz na przyszłość i dopadło mnie zdziwienie,bo w przeszłośći to on
                  > był symbolem mieczy ,a w przyszłości będzie odwrotnie.
                  No to może kiedyś to on decydował, a jak już to zauważyłaś decyzja co do
                  przyszłości może bardziej zależeć od niej. Może on miał kiedyś w przeszłości
                  pomysł jak rozkręcić ten związek a teraz ona będzie musiała coś wymyślić co
                  zrobić, żeby dalej się kręciło.
                  • meg233 Re: Przyszłość 04.07.07, 23:52
                    canada53 napisała:

                    > > Druga dziwna rzecz
                    > > odnośnie jego w przyszłości, kije wszystkie się przeplatają...
                    > Czyli coś bardziej spójnego, ale co?


                    Macierzyństwo?
                    >
                    > > Zerknęłam teraz na przyszłość i dopadło mnie zdziwienie,bo w przeszłośći
                    > to on
                    > > był symbolem mieczy ,a w przyszłości będzie odwrotnie.
                    > No to może kiedyś to on decydował, a jak już to zauważyłaś decyzja co do
                    > przyszłości może bardziej zależeć od niej. Może on miał kiedyś w przeszłości
                    > pomysł jak rozkręcić ten związek a teraz ona będzie musiała coś wymyślić co
                    > zrobić, żeby dalej się kręciło.
                        • canada53 Re: Przyszłość 05.07.07, 00:15
                          > tak,ale te jego kije... skoro nie są już jako MY .
                          Hmm, a może to się zanosi na to, że ona troszkę traci zainteresowanie tematem, a
                          jemu zostaje wtedy sporo niewykorzystanej energii. Ale tak właściwie to w tym
                          układzie żadnej osoby trzeciej na razie nie widać. Jeśli już, to chyba na samych
                          chęciach się skończy.
                            • canada53 Re: Przyszłość 05.07.07, 00:25
                              Ech tam, od razu koniec związku. Myślisz, że w tego typu rozkładzie koniec
                              związku byłby pokazywany przez takie banalne 8 Pucharów, które zresztą Tobie aż
                              tak źle się na początku nie skojarzyły? Faktycznie, jakieś "zmęczenie materiału"
                              może nastąpić, pewne uczucia (Puchary to też uczucia) mogą wygasnąć. Ale nie
                              widać tu chyba jakiegoś gwałtownego końca.
                                • canada53 Re: Przyszłość 05.07.07, 00:31
                                  > Dlaczego każdy tarocista widzi inaczej karty?no bynajmniej większość widzi 8
                                  > pucharów jako koniec związku
                                  Jeśli już, to wygaśnięcie uczuć. Związek i uczucia to nie to samo.
                            • canada53 Re: Przyszłość 05.07.07, 00:29
                              > Ale czytałam też ,że puchary to koniec zwiążku...
                              Ech, zapomnij co tam wyczytałaś o tych kartach, wyrób sobie raczej swoje
                              znaczenia poszczególnych arkanów.

                              Przy Tarocie czas mija szybko, na mnie już dziś pora. Dobranoc.
                              Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jeszcze pomyśleć nad tym rozkładem. O 8
                              Monetach coś mało było... No i konkluzji końcowej jeszcze brak.
      • canada53 Re: Przeszłość... 05.07.07, 19:16
        > tyle się napisałąm i komp padł,no nic proszę o cierpliwość ☺
        A bo jak się Mieczy nie lubi i je krytykuje, to one też mogą się odwzajemniać.
        Miecze = komunikacja = awaria komputera...
            • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 20:33
              Zacytuje coś co znalazłam w necie:




              7 mieczy tutaj niebo jest nieco inne. Tutaj nie ma tego pola walki.
              Osoba, która ucieka z pola widzenia ma nieszczere zamiary.
              Z jednej strony ta osoba wykorzystuje swój potencjał inteligencji i
              przebiegłości do podjęcia ryzyka.
              To ryzyko niesie ze sobą jednak elementy oszustwa, podstępu, fałszu, kłamstwa,
              a może po prostu ten ktoś nie chce przejąć odpowiedzialności za swoje czyny,
              dlatego wymyka się spod kontroli.
              I tutaj osoba pytająca może być po obu stronach. Tego , który oszukuje i tego
              który jest oszukany
              • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 20:39
                > Zacytuje coś co znalazłam w necie:
                > 7 mieczy tutaj niebo jest nieco inne. Tutaj nie ma tego pola walki.
                > Osoba, która ucieka z pola widzenia ma nieszczere zamiary.
                > Z jednej strony ta osoba wykorzystuje swój potencjał inteligencji i
                > przebiegłości do podjęcia ryzyka.
                > To ryzyko niesie ze sobą jednak elementy oszustwa, podstępu, fałszu, kłamstwa,
                > a może po prostu ten ktoś nie chce przejąć odpowiedzialności za swoje czyny,
                > dlatego wymyka się spod kontroli.
                > I tutaj osoba pytająca może być po obu stronach. Tego , który oszukuje i tego
                > który jest oszukany
                No tak, ale to jest opis jakiejś konkretnej talii (wzorowanej na Riderze). Ta
                talia, której Ty używasz jest inna, na 7 Mieczy nie widać (tak się domyślam) ani
                nieba, ani uciekania z pola walki.
                • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 20:56
                  canada53 napisała:

                  > > Zacytuje coś co znalazłam w necie:
                  > > 7 mieczy tutaj niebo jest nieco inne. Tutaj nie ma tego pola walki.
                  > > Osoba, która ucieka z pola widzenia ma nieszczere zamiary.
                  > > Z jednej strony ta osoba wykorzystuje swój potencjał inteligencji i
                  > > przebiegłości do podjęcia ryzyka.
                  > > To ryzyko niesie ze sobą jednak elementy oszustwa, podstępu, fałszu, kłam
                  > stwa,
                  > > a może po prostu ten ktoś nie chce przejąć odpowiedzialności za swoje czy
                  > ny,
                  > > dlatego wymyka się spod kontroli.
                  > > I tutaj osoba pytająca może być po obu stronach. Tego , który oszukuje i
                  > tego
                  > > który jest oszukany
                  > No tak, ale to jest opis jakiejś konkretnej talii (wzorowanej na Riderze). Ta
                  > talia, której Ty używasz jest inna, na 7 Mieczy nie widać (tak się domyślam)
                  an
                  > i
                  > nieba, ani uciekania z pola walki.

                  No własnie,moja talia jest jakaś "bezpłciowa",dziś szukałąm jej zeskanowanej w
                  necie,ale nie znalazłam,natomiast nie potrafię wrzucic zdjęcia na stronkęsad(

                  Dlaczego tak jest,że każda talia jest inna? czy to nie daje inne odpowiedzi w
                  stosunku do tej samej karty?


                  jeżeli chodzi o opis mojej 7 mieczy:
                  tło niebieskie, spróbuje ją zobrazować tutaj


                  \ ] /
                  \ ] /
                  \ ] /
                  \ ] /
                  ] /
                  \/


                  EH coś ciężko ,4 miecze nakłądają się na sibie będąc : 2 po lewej,dwa po
                  prawej,po środku nich też przecinając jest dodatkowy miecz. Pozostałe dwa nieco
                  niżej się przecinają wzajemnie,ale zachaczają też o miecz 3 i 4
                    • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 21:17
                      > Ten jeden miecz tak jakby był najwazniejszy,może on jest zwycięski? bo jest na
                      > pierwszym planie, ale on nieco zasłania tytlko 4 miecze. 2 pozostałe przecinają
                      >
                      > siebie nawzajem i końcówkami tylko miecz nr 3 i 4
                      O, to już jest coś. Czyli jest jeden ważny miecz, razem z nim są cztery
                      pozostałe, tworzące jakby jedną drużynę pod wodzą tego pierwszego, a pod nimi są
                      dwa inne z przeciwnej drużyny, pokonane bo znajdują się na dole, tak?
                  • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 21:10
                    > No własnie,moja talia jest jakaś "bezpłciowa",dziś szukałąm jej zeskanowanej w
                    > necie,ale nie znalazłam,natomiast nie potrafię wrzucic zdjęcia na stronkęsad(
                    To bardzo dobrze, przynajmniej musisz poszczególne karty trochę poopisywać,
                    dzięki temu przypatrujesz się im uważnie i zaczynasz dostrzegać rzeczy, na które
                    normalnie chyba nie zwróciłabyś uwagi. Nie wydaje mi się, żeby ta talia była
                    bezpłciowa. Wiele z nich ma na Małych Arkanach tylko symbole.

                    > Dlaczego tak jest,że każda talia jest inna? czy to nie daje inne odpowiedzi w
                    > stosunku do tej samej karty?
                    Ile tarocistów, tyle talii. Tak jak w życiu - idziesz do sklepu, a tam ubrania w
                    przeróżnych kolorach i fasonach. I każdy wybiera sobie to, co mu pasuje. A
                    odpowiedzi i tak w końcu wychodzą podobne, co nie znaczy że identyczne. To tak
                    jakbyś zinterpretowała pojęcie elegancji - Ty włożysz może beżową sukienkę,
                    koleżanka ciemne spodnie i białą bluzkę, a jeszcze inna przyjdzie w popielatej
                    garsonce. Wszystkie ubierzecie się elegancko, ale każda inaczej. Chyba nie
                    chciałabyś, żeby wszyscy musieli się ubierać tak samo?
                  • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 21:49
                    > Dlaczego tak jest,że każda talia jest inna? czy to nie daje inne odpowiedzi w
                    > stosunku do tej samej karty?
                    Wszystkie talie Tarota opisują podobne idee. Tylko, że są one przedstawione na
                    różne sposoby. Wyobraź sobie, że jakaś karta miałaby symbolizować szczęście. I
                    tak jeden autor narysuje na niej zakochaną parę, drugi górski pejzaż, jeszcze
                    inny wspaniały dom i samochód, kolejny człowieka przy pracy, jeszcze ktoś
                    roześmiane dziecko, a ktoś inny ogród w kwiatach. Karty będą zupełnie inne, ale
                    będą obrazować to samo pojęcie, tyle że widziane oczami różnych ludzi. Bo akurat
                    z danym symbolem danej osobie szczęście się kojarzy. Dlatego dzieje się tak, że
                    jedna talia bardziej przemawia do człowieka, a druga mniej - po prostu operuje
                    ona bardziej czytelnymi symbolami dla tej osoby. I na przykład komuś będącemu
                    typem samotnika obrazek z liczną rodziną ze szczęściem nijak się kojarzyć nie
                    będzie; wręcz przeciwnie...
                      • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 22:30
                        > No tak,ale interpretacji danej karty znalazłam wiele i róźnią się one,nie widać
                        > podobieństw.
                        I dlatego tak namolnie Cię proszę, żebyś zapomniała o tych wszystkich
                        interpretacjach, które wyczytałaś i wyrobiła sobie swoją własną.
                        Wbrew pozorom, jak bardzo dokładnie poczytasz te interpretacje to znajdziesz
                        punkt wspólny. Będzie nim jakiś klimat, pewien stan ducha, który doprowadził
                        autora opisu do przedstawienia akurat tego a nie innego symbolu. Ale to żmudna
                        droga. O wiele łatwiej i szybciej posługiwać się intuicją, którą masz całkiem
                        niezłą jak to już podczas naszej dyskusji wiele razy pokazałaś.

                        > Ja osobiście uwielbiam żywe kolory,piekne pejzaże... i takiej talii poszukuje.
                        Na pewno ją znajdziesz. Ale tak czy tak będziesz musiała nauczyć się z tą talią
                        sama dogadywać. Wbrew temu co mówisz o talii, którą masz teraz, to jest ona
                        całkiem rozmowna wink
                        • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 22:37
                          Czytanie gotowych opisów jest jak jedzenie z fast-fooda. Ani się tym nie najesz,
                          ani to nie jest zdrowe. Czasami można się poratować kiedy głód doskwiera a nie
                          ma niczego innego pod ręką, ale o wiele smaczniej i zdrowiej jest samemu coś
                          upichcić.
          • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 20:35
            > To już raczej z opisów w internecie ...
            Brr, znowu te opisy innych... A przecież to Twoja talia, Twój rozkład. Dlaczego
            interpretacja też nie może być Twoja?
            Może jednak coś od siebie? W jaki wzorek się owe Miecze układają?
              • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 21:55
                > Gaduła to ja jestem,ona raczej nie
                Nawet nie-gaduła, musi uczyć się panować nad własnymi słowami i myślami. Jeśli
                na przykład coś ją trapi, może postanowić siłą woli, że upora się z tym. Jeśli
                łapie się na tym, że w jakiejś sytuacji reaguje tak, że później żałuje swoich
                słów, to może popracować nad tym.
                    • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 22:48
                      > Podsumuwując: pogodzona z losem...
                      Uhm, z losem ale i ze sobą samą. Może zrezygnuje wreszcie z jakiegoś sposobu
                      myślenia, który powodował że musiała się bić z myślami. Kolory karty i cała
                      reszta jej symboliki sugerują, że nie będzie to łatwe.
                        • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 23:01
                          > Mowa o pucharach?
                          Rozmawiałyśmy o 7 Mieczy. Ale puchary są przecież tuż obok nich, więc można
                          powiedzieć że mowa o 7 Mieczy pod którymi jest 8 Pucharów.
                          A skoro przy pucharach jesteśmy, nic Cię w tym rozkładzie w kontekście Pucharów
                          nie zastanowiło?
                              • meg233 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 23:20
                                Mam!
                                On jako skryty wojownik,walczy tak jakby z nia o te uczucia,ale chyba bardziej
                                anonimowo. Od niego bije ciepło kolorów, a od niej takie nieciekawe ciemne
                                zabarwienia.Czyli ten walet w terazniejszości jest oznaką jej niedojrzałości...
                                • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 23:26
                                  > Mam!
                                  > On jako skryty wojownik,walczy tak jakby z nia o te uczucia,ale chyba bardziej
                                  > anonimowo. Od niego bije ciepło kolorów, a od niej takie nieciekawe ciemne
                                  > zabarwienia.Czyli ten walet w terazniejszości jest oznaką jej niedojrzałości...
                                  Bingo! Mnie też się wydaje, że jej zachowania są bardziej niedojrzałe.
                                  A nie zastanowiło Cię, że uczucia (Puchary) w rozkładzie było nie było
                                  partnerskim występują jedynie w ... przyszłości?
                                    • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 23:41
                                      > Tak,dokłądnie miałąm to napisac,że puchary tylko w przyszłości,ale co to
                                      > oznacza dla nich?
                                      > Czyżby jedynie on miał zaznać szczęscie?
                                      > A ona samotnie...
                                      Ano właśnie. Aż prosiłoby się powiedzieć, że w tym związku było już wszystko,
                                      tylko uczuć coś mało. Dużo emocji, ruchu i działania (Kije), sporo intelektu i
                                      myślenia (Miecze), trochę konkretów i materii (Denary). Kielichy są tylko w
                                      przyszłości, trzeba więc będzie w przyszłości zwrócić większą uwagę na nie.
                                      Uczucia są różne, od tych najpiękniejszych do niezbyt chwalebnych. Ale w tym
                                      związku chyba nie były one dotychczas wyrażane?
                                        • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 23:48
                                          > Czyli on będzie szczęśliwy w innym związku,tak?
                                          > a ona nadal będzie rozpamiętywać...
                                          Dlaczego tak usilnie starasz się ich odseparować od siebie? Powiedz, na jakiej
                                          podstawie widzisz w tym układzie:
                                          - zerwanie ze sobą
                                          - jeszcze inną kobietę
                                          - jakąkolwiek inną osobę która wmieszałaby się w ten związek?
                                            • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 06.07.07, 00:05
                                              > Te puchary są na zimnym tle,jakoś mnie to dziwi...
                                              > Na pierwszy rzut oka wszytsko gra,ale jak bardziej się przyjrzeć to jednak coś
                                              > mi tu nie gra...
                                              Czyli taka może się przyszłość rysuje dla tego związku? Może jeszcze pomęczą się
                                              trochę ze sobą? Może jest szansa aby na tym zimnym tle (w nie do koca
                                              sprzyjających okolicznościach) zająć się trochę uczuciami. Jednym pozwolić
                                              odejść, żeby zrobić miejsce na następne które mogą sie pojawić.
                                              Każda karta pokazuje pewien stan rzeczy. Ale daje też ostrzeżenia, jak i dobre
                                              rady. Szczególnie należy poszukać owych ostrzeżeń (czego nie robić) jak i rad
                                              (co zrobić) w stosunku do przyszłości.
                                    • canada53 Re: Rozkład- układ partnerski.... 05.07.07, 23:44
                                      > Czy może on wreszcie się nieco otworzy
                                      Jest na to duża szansa. Ale może sobie przypominasz, zauważyłyśmy wcześniej, że
                                      przyszłość tego związku jest w jej rękach; od niej będzie ona zależała. Czyli
                                      może to ona musi coś zrobić, żeby on się mógł otworzyć?
                                    • meg233 Podsumowanie 06.07.07, 22:45
                                      Dany układ może sugerować,że kobieta woda(podobnie jak ja) jest osobą ,która
                                      poprzez słowa zadaje ból swojemu partnerowi,on stara się bronić. Rycerz mieczy
                                      mówi nam o jego zamknięciu się w sobie. Związek rozpoczął się pożądaniem,lecz
                                      czy ma szanse przetrwania? Ja widzę to jak 50/50,a jaki będzie wynik zależy od
                                      kobiety,od tego czy z niedojrzałego waleta kijów przeistoczy się w ...damę
                                      pucharów
                                      i oby tak było

                                      Ps.ale ciągle mi te kije po głowie chodzą...
                                              • canada53 Re: Podsumowanie 07.07.07, 00:21
                                                > Rozłożyłam na szkółce tarota rozkład i nie wiem co oznaczają znowu monety i
                                                > pucharysad
                                                O żywiołach (ziemia, powietrze, ogień, woda) znajdziesz tony informacji w całej
                                                literaturze ezoterycznej i nie tylko. Warto (a nawet zdecydowanie trzeba)
                                                zapoznać się z ich symboliką, bo cały system Tarota się na niej opiera. W
                                                Tarocie zawartych jest zresztą wiele innych symboli i im więcej o ogólnie
                                                pojętej symbolice wiedzieć będziesz, tym łatwiej przyjdzie Ci interpretowanie kart.
                                                To tak jakbyś chciała przetłumaczyć książkę z języka, którego nie znasz. Można
                                                wziąć słownik i tłumaczyć słowo po słowie, ale jakość tak wykonanego tłumaczenia
                                                może być hmm, wątpliwa (patrz - tłumaczenia robione przez programy komputerowe).
                                                Zupełnie inaczej takie tłumaczenie przebiega, kiedy tłumacz zna podstawy języka,
                                                potrafi nim operować, a tylko od czasu do czasu sprawdzi sobie w słowniku jakieś
                                                słówko, którego znaczenia nie jest pewien.
                                        • meg233 Re: Podsumowanie. 06.07.07, 23:45
                                          Samo mi się tak nasunęło,nie wiem dlaczego ,szukałąm teraz na to odpowiedzi,ale
                                          nie mogę sobie przypomniec dlaczego woda... moze przez kolor niebieski na
                                          kartach przy mieczach-nie pamiętam
                                          bo on mi się kojarzy z ogniem-ciagle te kije ☺
                                          • canada53 Re: Podsumowanie. 06.07.07, 23:54
                                            To bardzo interesujące. Jak się dokładniej przyjrzeć kartom ją opisującym to
                                            mamy: Monety, Kije i Miecze - a brakuje (!) wody.
                                            Więc właściwie to chyba powinna ona poszukać w sobie tej wody. Napisałaś, że
                                            powinna stać się Królową Pucharów, świetnie. Pamiętaj jednak, że jak
                                            interpretujesz karty innej osobie to musisz założyć, że osoba ta kompletnie nie
                                            zna symboli, którymi Ty operujesz. Zawsze więc należy mówić normalnym, "ludzkim"
                                            językiem. No więc co takie stanie się Królową Pucharów może w praktyce oznaczać?
                                              • canada53 Re: Podsumowanie. 07.07.07, 00:29
                                                > To chyba będzie takie uzupełnienie czegoś co tutaj mi brakowało.Woda płynie
                                                > powoli a tutaj widze pośpiech,nerwy, nie ma tutaj spokoju
                                                O tak! I woda jest też taka miękka, tak się łatwo dopasowuje, opływa przeszkody
                                                a nie walczy z nimi. Faktycznie: przebywanie nad wodą koi nerwy.
                                                W tym układzie rzeczywiście jest mnóstwo ruchu, działania, nerwów, pośpiechu - a
                                                tak mało empatii, współczucia, zrozumienia, miłości.
                                                Symbolicznie Miecze i Kije - to energia męska. Puchary i Motety - to energia
                                                żeńska. Tutaj zdecydowanie kobiecości jest za mało.
                                                • meg233 Re: Podsumowanie. 07.07.07, 00:35
                                                  canada53 napisała:

                                                  > > To chyba będzie takie uzupełnienie czegoś co tutaj mi brakowało.Woda płyn
                                                  > ie
                                                  > > powoli a tutaj widze pośpiech,nerwy, nie ma tutaj spokoju
                                                  > O tak! I woda jest też taka miękka, tak się łatwo dopasowuje, opływa
                                                  przeszkody
                                                  > a nie walczy z nimi. Faktycznie: przebywanie nad wodą koi nerwy.
                                                  > W tym układzie rzeczywiście jest mnóstwo ruchu, działania, nerwów, pośpiechu -

                                                  > a
                                                  > tak mało empatii, współczucia, zrozumienia, miłości.
                                                  > Symbolicznie Miecze i Kije - to energia męska. Puchary i Motety - to energia
                                                  > żeńska. Tutaj zdecydowanie kobiecości jest za mało.


                                                  Czyli stwierdzenie przeze mnie,że w tym związku baba nosi spodnie było strałem
                                                  w 10!
                                                  • canada53 Re: Podsumowanie. 07.07.07, 00:45
                                                    > Czyli stwierdzenie przeze mnie,że w tym związku baba nosi spodnie było strałem
                                                    > w 10!
                                                    Cały ten związek jest taki "męski" - w końcu centralną kartą opisującą ten
                                                    związek jest As Kijów. To, że mężczyzna reprezentuje męskie energie jest
                                                    poniekąd w porządku, ale jeśli na tym właśnie polu kobieta chce z nim
                                                    rywalizować, to raczej ma mniejsze szanse. Będzie jej trudniej, wkładać będzie
                                                    ona więcej wysiłku, a efekty będzie miała słabsze, niż on. Za to posiada ona
                                                    swoje mocne, kobiece strony.
                                                  • meg233 Re: Podsumowanie. 07.07.07, 00:52
                                                    canada53 napisała:

                                                    > > Czyli stwierdzenie przeze mnie,że w tym związku baba nosi spodnie było st
                                                    > rałem
                                                    > > w 10!
                                                    > Cały ten związek jest taki "męski" - w końcu centralną kartą opisującą ten
                                                    > związek jest As Kijów. To, że mężczyzna reprezentuje męskie energie jest
                                                    > poniekąd w porządku, ale jeśli na tym właśnie polu kobieta chce z nim
                                                    > rywalizować, to raczej ma mniejsze szanse. Będzie jej trudniej, wkładać będzie
                                                    > ona więcej wysiłku, a efekty będzie miała słabsze, niż on. Za to posiada ona
                                                    > swoje mocne, kobiece strony.


                                                    Chyba tylko marzenia,bo tak mi się kojarzą monety w jej rozkłądzie
                                                  • canada53 Re: Podsumowanie. 07.07.07, 01:06
                                                    > Chyba tylko marzenia,bo tak mi się kojarzą monety w jej rozkłądzie
                                                    Bardzo nietypowe skojarzenie. Generalnie Monety (które symbolizują żywioł ziemi)
                                                    utożsamiane są z materią, z czymś konkretnym, z rzeczami których można dotknąć i
                                                    które mają swoją realną wartość. Mnie akurat ta 8 Monet (ustawiona przed Paziem
                                                    Kijów) skojarzyła się z tym, że mogła ona do tego związku wnieść pewne zasady,
                                                    reguły oraz wszystkie te drobne a jakże potrzebne czynności zapewniające
                                                    zaspokojenie podstawowych potrzeb i później mogłaby jemu ostentacyjnie dawać do
                                                    zrozumienia, że ona tyle dla niego i ich związku robi, a tu żadnej wdzięczności
                                                    z jego strony nie otrzymuje. Że ona się stara, troszczy, a to wcale nie jest
                                                    przez niego doceniane. Może faktycznie ona marzy o bardziej stałym,
                                                    ustabilizowanym związku gdzie wszystko jest odpowiednio zaplanowane.
                                      • canada53 Re: Podsumowanie 06.07.07, 23:44
                                        > i oby tak było
                                        W tych kartach jest bardzo dużo informacji, które można wykorzystać radząc
                                        osobie dla której stawiana jest wróżba co można zrobić aby tak było i czego
                                        robić nie należy, bo może być inaczej.
                                        Uważam że to jest sensem stawiania kart - przeanalizowanie przeszłości aby
                                        pokazać jakie mechanizmy doprowadziły do powstania sytuacji obecnej oraz
                                        pokazanie różnych możliwych dróg rozwoju i wytłumaczenie jak tymi drogami iść.
                                        Wróżba nie powinna być tylko stwierdzeniem "że jest źle, a będzie jeszcze gorzej".
                                        Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to nie jakieś oderwane od siebie byty,
                                        ale stanowią one jedną ciągłość. Panuje tu zasada przyczyny i skutku. Zawsze w
                                        obecnym momencie mamy możliwość wpłynięcia na przyszłość.
                                          • canada53 Re: Podsumowanie 07.07.07, 00:06
                                            > Owszem,ale małe arkana są cięzkie do analizy...
                                            > szczególnie kije i puchary
                                            E tam, a Duże Arkana są może łatwiejsze? Zresztą zasady interpretacji Dużych i
                                            Małych są takie same.
                                            Tak na marginesie, w tym układzie analizę 8 Monet też omijałaś dużym łukiem! A
                                            Mieczy mówiłaś, że nie lubisz.
                                            Z Tarotem jest tak, że czasami trzeba trochę poczekać, aż się jakaś klapka w
                                            człowieku otworzy i nagle to co dotychczas było niezrozumiałe zrobi się zupełnie
                                            jasne. Trzeba obserwować, czasem trochę nad jakaś kartą się zastanowić,
                                            pomedytować nad nią. Może już zauważyłaś, że im dłużej skupiasz się nad
                                            zrozumieniem jakiejś karty, tym przyjaźniejsza Ci się ona staje, nagle zaczyna
                                            ona do Ciebie przemawiać. Ale jak pójdzie z jedną, to pójdzie też z następnymi.
                                            • meg233 Re: Podsumowanie 07.07.07, 00:14
                                              Narazie to wszystko dla mnie jakies takie po łepkach,muszę faktycznie bardziej
                                              się skupić,bo czuję,że jeszcze wnętrze kart muszę zrozumieć.
                                              • canada53 Re: Podsumowanie 07.07.07, 00:34
                                                > Narazie to wszystko dla mnie jakies takie po łepkach,muszę faktycznie bardziej
                                                > się skupić,bo czuję,że jeszcze wnętrze kart muszę zrozumieć.
                                                Od czegoś trzeba zacząć. Ale faktycznie karty mają swoje wnętrze.
                                            • meg233 8 pucharów ☺ 07.07.07, 00:18
                                              czyli zbliżanie się do kresu drogi.
                                              Puchary to woda,której w tym rozkładzie własnie brakuje.
                                              A męźczyzna chyba tego własnie pragnie-stabilizacji,spokoju