Dodaj do ulubionych

Merkury przed i po słońcu.

14.05.07, 20:45
Nie jest to może najważniejsza rzecz w horoskopie, ale ma chyba również
znaczenie. Jak w praktyce widoczna jest cecha ludzi u których merkury
znajduje się na przedzie lub przeciwnie - z tyłu? Logicznie mozna sobie
tłumaczyc że ktoś z merkutym na przedzie "najpierw myśli, potem robi" ale to
pewnie uproszczenie. Może jest to słabo widoczne w porównaniu z pozostałymi
silniejszymi aspektami, ale zastanawiam się co oznacza i jak interpretowac.
Ja mam merkurego położonego za słońcem.

W dodatku nie zawsze wiem jak postrzegac 30 stopni. Raczej nie jest to
najsilniejszy aspekt. Ale gdy między merkurym a słońcem lub wenus jest taka
odległośc to można chyba uznac że merkury jest dobrze aspektowany (o ile
wogóle ktoś zwraca uwagę na takie niezbyt ważne połączenia). Jednak jeśli
łączy się z saturnem, lub z marsem to czy nadal jest to harmonijny aspekt?



Obserwuj wątek
        • all2 Re: Merkury przed i po słońcu. 15.05.07, 21:43
          Taka sama fantazja, jak obserwowanie retrogradacji, zaćmień, faz Księżyca,
          stopni sabiańskich, kolejności planet wg stopnia zodiakalnego i jeszcze mnóstwo
          innych rzeczy. Pewnie, że można się bez nich obejść, podobnie jak w matematyce
          wielu ludziom wystarczają cztery podstawowe działania plus może jeszcze ułamki
          dziesiętne. Ale nie wszystko da się w ten sposób policzyć.
          • misss_w Re: Merkury przed i po słońcu. 15.05.07, 22:04
            Też sie zdziwiłam gdy o tym czytałam, ale założyłam że w takim razie wszystko
            ma znaczenie. Co do wenus przed lub po, także mogłabym dac ją jako przykład
            (tylko zapomniałam wymienic) Nie wymyśliłam tego sama, ale jak widze mało kto
            sie tym przejmuje. Jednak skoro brac pod uwagę kolejnośc planet np. w stellum -
            która zaczyna ciąg a która kończy, to chyba naturale że miejsce merkurego też
            ma znaczenie.
              • misss_w Re: kolejność planet w stellum 16.05.07, 15:45
                Więc tutaj chodzi o to samo! Wyjaśnienie z jednej strony (angiel.)- "nie każdy
                ma jakieś stellum w okolicach słońca, natomiast merkury przy tranzytach może
                dawac widoczny efekt bo jest w pobliżu. Wenus zato jest już trochę dalej i
                dlatego jest większe prawdopodobieństwo że dana osoba będzie miała już jakiś
                inne ważne wskaźniki w zasięgu ok 120 stopni niż w zasięgu 60 stopni.
                Nawet jeśli ktoś ma jakieś planety w pobliżu słońca,(co jest już indywidualne)
                to mimo wszystko merkury zawsze będzie aktywny przy tranzytach słońca.
                Zwłaszcza przy tranzytach planet szybkich. Dlatego można wprowadzic taki
                podział" - prsepisałam ogólnie.
    • nenen Re: Merkury przed i po słońcu. 16.05.07, 18:18
      Przyjmuje się, że aspekty aplikacyjne (gdzie planeta szybsza dopiero utworzy
      aspekt z planetą wolniejszą) są "psychologicznie silniejsze" od aspektów
      separacyjnych (w których planeta szybsza już utworzyła aspekt z planetą
      wolniejszą i asepkt się rozluźnia). W aplikacyjnych zdarzenie dopiero nastąpi. W
      kilka godzin, dni, miesięcy lub lat po urodzeniu asepkt się uściślił. W
      separacyjnych odbieramy jedynie reperkusje energii 2 planet. Niektórzy
      astrologowie twierdzą (cytuję za Karen Hamaker-Zondag: Aspects and Personality
      1990, Weiser), że asepkty aplikacyjne działają na bardziej wewnętrznym poziomie,
      oznaczają zmagania się ze sobą na poziomie wewnętrznym i mają większy wpływ na
      nasze życie wewnętrzne. Aspekty separacyjne z kolei uzewnętrzniają się i
      oznaczają zmagania się ze światem lub manifestację energii aspektu na zewnątrz.
      Mają więc większe znaczenie w odniesieniu do naszych działań zewnętrznych.

      Koniunkcja Merkurego przed Słońcem, to aspekt separacyjny, bo Słońce jest
      szybsze i już minęło Merkurego.

      Koniunkcja Merkurego za Słońcem to aspekt aplikacyjny, bo Słońce dopiero minie
      Merkurego.

      Kito, u Ciebie aspekt Merkurego jest aplikacyjny, bo Słońce (19°49'') dopiero
      zbliża się do Merkurego (20°05''). Ta koniunkcja uściśliła się 7 godzin po Twoim
      urodzeniu, więc jej wpływ jest silny. Według tej teorii Merkury operuje u Ciebie
      silniej w świecie wewnętrznym. Koniunkcja Neptuna z Merkurym i Słońcem jest
      separacyjna. Jej ścisłość miała miejsce 13.X. W momencie Twojego urodzenia
      Słońce i Merkury już są za Neptunem. Energia Twojej koniunkcji Słońca i
      Merkurego z Neptunem uzewnętrznia się w świecie.

      Aspekty separacyjne i aplikacyjne rozpatruje sie w odniesieniu do innych
      aspektów na tych samych zasadach.

      Jeśli rozpatrywać Twoją koniunkcję Marsa z Wenus, to Wenus, która porusza się z
      szybkościa około 1°15'' stopni dziennie jest wolniejsza od Marsa, który porusza
      się 0°40'' dziennie. Twoja koniunkcja jest aplikacyjna, bo Mars ( 5°30'' Panny)
      jeszcze nie minął Wenus (8°13'' Panny). Stanie się to dopiero 18.X, a więc 4 dni
      po Twoich narodzinach. Całkowicie więc odczujesz tę koniunkcję. Będziesz w niej
      uczestniczyć.

      Dane Rudyhar analizuje aspekty w analogii do cyklu Księżyca, odróżniając od
      siebie aspekty ewolutywne/cyjne i inwolutywne/cyjne.

      W rocznym cyklu solarno/księżycowym Nów następuje w okolicach 30° stopni
      zodiakalnych. Punktem wyjściowym podziału zodiaku jest koniunkcja (Nów=0°),
      następnie półsekstyl 30°, sekstyl 60°, kwadratura 90°, trygon 120°, z punktem
      kulminacyjnym jako opozycji 180°.

      Aspekty z tego cyklu, do momentu opozycji czyli do 180° należą do rosnącej
      półkuli cyklu. Po opozycji, aspekty się powtarzają, ale teraz należą do
      malejącej fazy cyklu. Jest to analogiczne do fazy Księżyca (koniunkcja=Nów, faza
      rosnąca Księżyca, opozycja=Pełnia, faza malejąca Księżyca).

      Planety, tworzące aspekty w I fazie cyklu (od koniunkcji do opozycji) są w fazie
      "inwolucji" (analogicznie do procesu wzrostu Księżyca). Planety, tworzące
      aspekty w II fazie cyklu (od opozycji do koniunkcji) są w fazie "ewolucji"
      (analogicznie do ubywania Księżyca). Faza Inwolucji charakteryzuje się
      DZIAŁANIEM, faza Ewolucji ŚWIADOMOŚCIĄ.

      Za przykład rozpatrzmy sekstyl Kity pomiędzy Merkurym i Plutonem.

      Planeta szybsza w stosunku do wolniejszej traktowana jest tu analogicznie jak
      Księżyc w stosunku do Słońca.

      Merkury znajduje się 20°05'' Wagi, Pluton 21°09'' Lwa. Merkury minął Lwa,
      Skorpiona i znalazł się w Wadze w stopniu 61°04'' od punktu 0°, czyli koniunkcji
      Merkurego z Plutonem. Twój sekstyl należy do aspektu inwolucyjnego, któremu
      Rudhyar nadaje hasło: Organizacja. Aspekt ten jest charakteryzowany jako
      uwolnienie twórczych impulsów i nadanie im pewnej formy, która może narodzić
      się, pwiększać i rozwijać z możliwości otoczenia lub środowiska, w którym się
      ynajdujesz. Ten sekstyl jest odpowiedzialny za specjalizowanie się (i swoich
      talentów symbolizowanych przez te planety).

      Wracając do Twoich koniunkcji, Kito, koniunkcja pomiędzy Wenus i Marsem jest
      aplikacyjna, więc zbliża się końca cyklu, odnosi się do działalności wydobytej z
      subiektywnej syntezy obu planet (dominuje czynnik ŚWIADOMOŚCI). Koniunkcja
      Neptuna ze Słońcem jest separacyjna, znajduje się więc na samym początku i
      odnosi się do bardzo subiektwnego działania (dominuje czynnik DZIAŁANIA).

      Rudhyar nazywa fazy cyklu następującymi hasłami:

      1 faza: koniunkcja 0-30 - istnienie subiektywne

      2 faza: półsekstyl rosnący 30-60 - skupienie

      3 faza: sekstyl rosnący 60-90 - organizacja

      4 faza: kwadratura rosnąca 90-120 - decyzja

      5 faza: trygon rosnący 120-150 -ekspresja

      6 faza: kwinkunks rosnący 150-180 - naprawa

      7 faza: opozycja 180-210 - realizacja

      8 faza: kwinkunks ubywający 210-240 - podział

      9 faza: trygon ubywający 240-270- zrozumienie

      10 faza: kwadratura ubywająca 270-300- ponowna ocena

      11 faza: sekstyl ubywający 300-330- reorganizacja

      12 faza: półsekstyl ubywający 330-359 59- wyzwolenie

      Źródło: Leyla Rael, Dane Rudhyar: Astrological Aspects. A Process Oriented
      Approach.
      • zocha.w Re: Merkury przed i po słońcu. 16.05.07, 23:26
        nenen napisała:

        > Kito, u Ciebie aspekt Merkurego jest aplikacyjny, bo Słońce (19°49'') dopiero
        > zbliża się do Merkurego (20°05''). Ta koniunkcja uściśliła się 7 godzin po
        Twoim
        > urodzeniu, więc jej wpływ jest silny.

        Ten aspekt jest separacyjny. Merkury jest w ruchu prostym, więc właśnie minął
        Słońce i z każdą godziną oddala się od niego. Tak będzie aż do momentu, gdy
        odległość między nimi dojdzie do 28 stopni. Wtedy zacznie się cofać i zacznie
        zbliżać się do Słońca.

        > Jeśli rozpatrywać Twoją koniunkcję Marsa z Wenus, to Wenus, która porusza się
        z
        > szybkościa około 1°15'' stopni dziennie jest wolniejsza od Marsa, który
        porusza
        > się 0°40'' dziennie. Twoja koniunkcja jest aplikacyjna, bo Mars ( 5°30''
        Panny
        > )
        > jeszcze nie minął Wenus (8°13'' Panny). Stanie się to dopiero 18.X, a więc 4
        dn
        > i
        > po Twoich narodzinach.

        Wenus jest szybsza od Marsa. Ten aspekt też jest separacyjny, bo Wenus minęła
        Marsa i oddala się od niego.
        • nenen moja pomyłka, dzięki 17.05.07, 13:42
          Właśnie poprawiałam, oczywiście Zocha ma rację, dziękuję, że szybko zareagowałaś.

          aspekt Merkury-Słońce

          zocha.w napisała:

          > Ten aspekt jest separacyjny. Merkury jest w ruchu prostym, więc właśnie minął
          > Słońce i z każdą godziną oddala się od niego. Tak będzie aż do momentu, gdy
          > odległość między nimi dojdzie do 28 stopni. Wtedy zacznie się cofać i zacznie
          > zbliżać się do Słońca.

          aspekt Wenus/Mars

          > Wenus jest szybsza od Marsa. Ten aspekt też jest separacyjny, bo Wenus minęła
          > Marsa i oddala się od niego.

          PS
          frustrujący jest fakt, że nie można poporawiać swoich postów na forum.

          • kita32 a i s 17.05.07, 15:12
            Dzięki Nenen i Zocho wink

            Trudno mi jest trochę jeszcze się połapać. Sprawdziłam w Uranii.
            Aspekt Merkury-Słońce faktycznie jest separacyjny, ale Wenus z Marsem jest
            aplikacyjny - sądząc po literach a i s przy aspektach w programie Uranii.

            Zanim wpadłam na to, żeby popatrzeć na literki przy aspektach - próbowałam
            zorientować się przesuwając kosmogram w czasie (opcja "dodaj dzień", "dodaj 6
            h") i to wyglądało tak jakby one (planety Wenus i Mars) poruszały się z
            jednakową prędkością w tamtym czasie - odległość między nimi była prawie taka
            sama. Trudno mi było się połapać jaki to aspekt.
            • zocha.w Re: a i s 17.05.07, 19:59
              Też pracuję na Uranii i zauważyłam, że przy aspekcie Mars/Wenus pokazuje
              aplikacyjny. Ale włączyłam sobie tranzyt na: za godzinę, za dwie, za dobę, za
              dwie doby itd. Porównałam stopnie i minuty - aspekt rozluźnia się. Np. 27.10.
              Mars ma 13.22, a Wenus 17.32. Odległość między nimi wynosi już 4 stopnie.A w
              dniu Twoich urodzin wynosiła niecałe 3 stopnie.
              Napiszę o tym do Bogusia Krusińskiego - niech sprawdzi, dlaczego w tabelce
              pokazała się literka "a".
              Ja wierzę programom komputerowym, ale często na wszelki wypadek sprawdzam
              wyrywkowo "na oko", czy to pasuje. I zdarza mi się wyłapać coś (Ksieżyc mam w
              Pannie). A poza tym zaczynałam uczyć się astrologii, gdy liczyło się na
              piechotę, a po takiej "szkole" ma się oko wyczulone na różne takie rzeczy. Jak
              patrzę na horoskop, to widzę, które aspekty są aplikacyjna, a które separacyjne.
              • kita32 stosowanie efemeryd 17.05.07, 22:22
                Dobrze jest mieć, Zocho, takie wyczucie jak Ty. Stosowanie efemeryd ma jeszcze
                jedną zaletę w porównaniu z programem komputerowym - stosując efemerydy można
                zauważyć, że planeta zbliża się do aspektu np. do koniunkcji, chociaż do
                aspektu może nie dochodzić. Przy pomocy programu komputerowego chyba można
                jedynie sprawdzić kiedy zachodzą dokładne tranzyty.

                Sprawdzałam dokładnie co godzinę odległość między (moimi) Wenus a Marsem. Przez
                2 doby odległość "drgała" - na przemian co godzinę wynosiła 2^43', 2^44', 2^43',
                2^44' i tak w kółko. Dopiero po dwóch dobach powolutku odległość zaczęła się
                powiększać. Czyli koniunkcja między nimi jest separacyjna. Domyślam się, że
                program komputerowy odczytał "drganie" odległości w momencie maleńkiego
                chwilowego zbliżania się planet - i uznał aspekt za aplikacyjny.
                • zocha.w Re: stosowanie efemeryd 17.05.07, 23:36
                  Napisałam do Bogdana i od razu mi odpisał. Wklejam tu jego odpowiedź:

                  Jak zauważyłaś, niewiele dni przed tą datą Wenus najpierw była w retrogradacji,
                  a potem zatrzymała się i ruszyła do przodu. Tutaj jesteś w tym okresie kilku
                  dni po stacjonarności, kiedy już wprawdzie idzie do przodu, ale wolniej niż
                  Mars. Oceniając na podstawie prędkości i pozycji na tę datę, to do czasu aż
                  Wenus przyspieszy, ich odległość się zmniejsza, i stąd znaczek ‘a’.
                  Dla celów prognozy jednak najlepiej policzyć listą aspektów pomiędzy planetami
                  progresywnymi, i zobaczyć które aspekty w ciągu życia zajdą.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Bogdan

                  No to mamy sprawę jasną. Te drgania, o których mówisz, to zbieranie się Wenus
                  do przyspieszenia na tyle, żeby być szybszą od Marsa.



                  • kita32 wzajema odległość planet 18.05.07, 13:32
                    Myślę, że źle zinterpretowałam te "drgania" odległości między Wenus i Marsem -
                    bezpośrednio po moim urodzeniu. Odległość między nimi chyba była cały czas
                    stała a różnice o 1' wynikały ze sposobu zaokrąglania obliczeń matematycznych.
                    Bo nie powinno być takiego drgania, tak myślę. Albo się do siebie przybliżają,
                    albo oddalają, a w międzyczasie może być okres stałej odległości, do którego
                    nie pasuje ani literka "a", ani "s", tylko "d" - tak jak się zaznacza "stanie"
                    planety w określonym miejscu na ekliptyce (albo "c" - constans).

                    Tuż przed moim urodzeniem odległość między Wenus a Marsem malała (aspekt
                    aplikacyjny), potem dwie doby odległość była stała, a potem odległość zaczęła
                    rosnąć (aspekt separacyjny). Program Urania sprawiedliwie (wink) podzielił te
                    dwie doby - pierwszej przyznał aspekt a, a drugiej s.
              • bogdan.krusinski Re: a i s 19.05.07, 19:29
                Jak zauważyłaś, niewiele dni przed tą datą Wenus najpierw była w retrogradacji,
                a potem zatrzymała się i ruszyła do przodu. Tutaj jest w tym okresie kilku dni
                po stacjonarności, kiedy już wprawdzie idzie do przodu, ale wolniej niż Mars.
                Oceniając na podstawie prędkości i pozycji na tę datę, to do czasu aż Wenus
                dostatecznie przyspieszy (kilkanaście godzin po tej dacie), ich odległość się
                zmniejsza, i stąd znaczek ‘a’.

                Pozdrawiam serdecznie smile
                Bogdan

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka