Dodaj do ulubionych

Opozycja Wenus do Urana

18.10.07, 13:17
Z czym wiąże się opozycja Wenus do Urana?Czy może oznacza to
skłonność do niekonwencjonalnych form związków partnerskich,a może
dużo zmian z tym związanych.
Obserwuj wątek
    • iza.podlaska Re: Opozycja Wenus do Urana 19.10.07, 11:05
      I jedno, i drugie. Bardzo liberalne podejscie do zwiazkow, czeste zmiany
      partnerow, szczegolnie w mlodosci, nie zwracanie uwagi na wiek przy doborze
      partnera. Ludzie z takim aspektem potrzebuja duzo wolnosci dla siebie w zwiazku,
      nie palą się do oficjalnych zwiazkow. Ten aspekt daje tez zarobki z nowoczesnych
      technologii

      Pozdrawiam
      --
      Iza Podlaska
      Astroportal.pl
      SklepMagiczny.pl
      • wildcat_x1 Re: Opozycja Wenus do Urana 19.10.07, 12:38
        No faktycznie,mam taką potrzebę wolności w odniesieniu do
        związków.Nie popieram także instytucji małżeństwa i nie chcę mieć
        dzieci.Ale czy ja rzeczywiście mam tę opozycję?Z jednej strony mam
        kwadraturę Mars\Jowisz do Urana ,a z drugiej strony ten Mars z
        Jowiszem tworzy kwadraturę do Wenus,więc Wenus powinna być w
        opozycji do Urana.Moje dane;06.04.1980 ,godz.19.18,Kańczuga
        (woj.podkarpackie)Tak w ogóle to też mam duże trudności ze
        znalezieniem sobie odpowiedniego partnera ,mam wrażenie że nikt by
        do mnie nie pasował.Prawdopodobnie i tak zostanę wiecznym singlem.
        • kita32 Re: Opozycja Wenus do Urana 19.10.07, 14:53
          Wildcat, jesteś ognistą dziewczyną wink ze słabo zaznaczonym, ale wyczuwalnym
          (myślę) Wielkim Trygonem w zakach ognistych - w skład którego wchodzi Słońce (z
          Eris) na descendencie (z 6-ego domu), Księżyc z Neptunem i ognisty Mars z
          ognistym Jowiszem (Jowisz już w Pannie). Trygon Marsa z Księżycem ma orb 0^23' -
          jest ścisły, ale już Księżyca ze Słońcem 8^, a Mars ze Słońcem 9^. Można już
          takich orb nie rozpatrywać, ale w Twoim przypadku są to aspekty Świateł (bierze
          się wtedy większe orby) oraz planety wszystkie są wzmocnione koniunkcjami z
          planetami o zgodnym charakterze (może z wyjątkiem Eris o której wypowiadać się
          nie mogę, bo nie wiem jaki ma charakter).

          Twoim dominującym żywiołem jest żywioł ognia. Silnie i spontanicznie reagujesz
          emocjonalnie. Ale nie wykluczone, że tego po Tobie nie widać. Na ascendencie
          masz Plutona w opozycji do Słońca. Po wiązce ognisto-emocjonalnej na drugim
          miejscu wpisałabym dominującego Plutona z ascendentu. Postrzegana możesz być
          jako "twarda sztuka" i w momentach krytycznych taka jesteś. Potrafisz
          zmobilizować energię i siły i poradzić sobie w trudnych chwilach. Mając Plutona
          na ascendencie lubisz być niezależna.
          Najtrudniejszą (emocjonalnie) Twoją konfiguracją jest Półkrzyż oparty na
          opozycji Saturna (silnego w Pannie) do Merkurego (w Rybach) w kwadraturach do
          Księżyca i Neptuna (w Strzelcu). Jest tu i dołowanie się, i wrażliwość na
          krytykę i może być (ale nie musi z powodu silnego Plutona) myślenie życzeniowe,
          mrzonki, nie odróżnianie faktów od własnych fantazji.
          Słabiutki Półkrzyż Wenus - Uran - Mars z Jowiszem - jest, w moim odczuciu,
          niegroźny. Kwadratura Marsa z Uranem dodaje Ci refleksu i szybkości w
          podejmowaniu decyzji, kwadratura Wenus z Jowiszem może powodować, że jesteś
          zauważalna wink

          Nie zostaniesz wiecznym singlem wink, a w każdym razie ja w to nie wierzą wink
          Będziesz miała łatwość zajścia w ciążę (władca 5-ego domu jest w koniunkcji z
          Księżycem), więc co do dzieci, to pewnie zmienisz zdanie.

          Kwadratura Saturna z Księżycem może powodować że masz trudności ze znalezieniem
          partnera, ale znajdziesz wink.

          pozdrawiam, Kita
          • wildcat_x1 Re: Opozycja Wenus do Urana 23.10.07, 14:56
            Ale ten Merkury w Rybach to raczej wskazuje na umysł bardziej
            artystyczny niż zajmujący się poważnymi problemami
            intelektualnymi.no i ta wybujała wyobraźnia.Tylko ,że ja nie bardzo
            wierzę w te swoje zdolności,nie uważam się za szczególnie
            inteligentną osobę.Jak to właściwie jest z moimi zdolnościami?A w
            znalezieniu partnera przeszkadza mi także brzydota mojego ciała.
            • kita32 Wildcat 24.10.07, 10:16
              Wildkat, wyraźnie sama siebie dołujesz, co zresztą widać (trochę) w Twoim
              horoskopie. Pocieszę Cię, że z czasem wzmocnisz się, bo te aspekty dołują
              głównie w młodości. Po przejściu jakiejś granicy następuje zmiana w sobie na
              lepsze odbieranie samej siebie.

              trzymaj się wink, Kita
              • wildcat_x1 Re: Wildcat 06.11.07, 13:27
                Witaj.Teraz to mam taki strasznie niedobry okres w życiu.Taka
                totalna niemożność uczynienia kroku do przodu,totalny lęk przed
                niepowodzeniami,rozbicie wewnętrzne,niepewność co do własnych
                zdolności,niewiedza co robić dalej i czym się zajmować.Mam takie
                pytanie:czy to jest kwestią zupełnego przypadku w jakiej rodzinie
                człowiek przychodzi na świat.Czy czemuś to ma służyć.Ja mam to
                nieszczęście,że urodziłam się w złej ,prymitywnej i nie potrafiącej
                rodzinie której członkowie w większości mają za nic wiedzę,rozwój
                czy w ogóle jakieś wyższe wartości przekraczające sferę
                przyziemnych ,materialistycznych ,niskich dążeń.I na dodatek byłam
                tępiona za swą odmienność,więc wolę sobie żyć w moim własnym świecie.
                • kita32 Pluton na Księżycu 07.11.07, 01:10
                  Wildcat, jeszcze działa u Ciebie tranzyt Pluton koniunkcja (2^) Księżyc oraz
                  Pluton trygon Mars. Twoje samopoczucie oraz zastanawianie się nad tym co
                  wyniosłaś rodząc się w swojej rodzinie - jest konsekwencją koniunkcji Plutona z
                  Twoim Księżycem. Ten tranzyt może służyć Ci pomocą do przetransformowania
                  swojej struktury emocjonalnej. Proces wewnętrznej transformacji jest wspomagany
                  energetycznie trygonem Plutona do Marsa.

                  To tak z grubsza, bo dokładniej nie potrafię powiedzieć...

                  Co oznacza u Ciebie natalna opozycja Plutona ze Słońcem - na osi?
                  W jaki sposób byłaś tępiona za odmienność?

                  pozdrawiam
                  • wildcat_x1 Re: Pluton na Księżycu 12.11.07, 14:18
                    Moja odmienność spotykała się z pogardą i lekceważeniem.Nikt mnie
                    nie rozumiał.Najgorsza pod tym względem była matka ,której
                    nienawidzę za moje dzieciństwo zamienione w piekło.Ciągłe
                    wyzwiska ,awantury ,a nawet i fizyczna przemoc byly tym czego
                    doświadczyłam w dzieciństwie.Z tego też względu postanowiłam nigdy
                    nie zakładać własnej rodziny i nigdy nie zdecyduję się na
                    dziecko.Ojciec został przez matkę totalnie zdominowany i zniszczony
                    psychicznie.Mnie ciągle wmawiano ,że jestem głupia,leniwa niezaradna
                    i w ogóle jakaś taka niedorobiona,i że do niczego się nie
                    nadaję.Sama musiałam dbać o swój rozwój intelektualny,bo rodzina
                    była i jest zbyt prymitywna.Matka jest prymitywną,wulgarną i
                    niezbyt inteligentną i agresywną osobą.Jedymym oparciem ,chociaż
                    chwilowym była moja kuzynka która niestety mieszkała zbyt daleko by
                    częście być u mnie.Ten bagaż przeszłości bardzo mnie obciąża.Jestem
                    totalnym introwertykiem ,nie ciągnie mnie w ogóle do ludzi,nie ufam
                    im ,boję się zranienia,i nie wierzę wswoje zdolności jeżeli je w
                    ogóle mam.
                    • am98 Re: Pluton na Księżycu 13.11.07, 02:02
                      wildcat_x1 napisała:

                      Ten bagaż przeszłości bardzo mnie obciąża.Jestem
                      totalnym introwertykiem ,nie ciągnie mnie w ogóle do ludzi,nie ufam
                      im ,boję się zranienia,i nie wierzę wswoje zdolności jeżeli je w
                      ogóle mam.

                      Wildcat posłuchaj: nikt poza Tobą nie wie, że nosisz w sobie bagaż obciążeń (i
                      oczywiście poza osobami, które tutaj zaglądają). Dla każdego nowo poznanego
                      człowieka jesteś jak czysta kartka. Wyobraź sobie, gdy poznajesz kogoś nowego,
                      że jesteś właśnie taką czystą, białą kartką. Możesz na niej wyrysować co Ci się
                      w duszy zamarzy: piękne kwiaty: czerwone, mocne róże i delikatne, różowe
                      stokrotki. Mogą być tam żółte łany zbóż w słońcu skąpane i intensywne zielenią
                      lasy, ptaki śpiewające i wielobarwne motyle; kaskady wody i życiodajne strumienie...


                      --
                      A.M.
                      • kita32 bagaż 13.11.07, 10:35
                        Am98, proponujesz udawanie przed sobą i światem, że obciążającego bagażu nie
                        ma. A on jest. Trzeba przekształcić go w moc, a nie udawać, że go nie ma.
                        W horoskopie za ten bagaż u Wildcat odpowiada opozycja Plutona do Słońca na osi
                        asc-desc oraz aspekt typowy dla polityków: Mars w kwadraturze z Uranem. A za
                        samopoczucie Saturn w kwadraturze z Neptunem.
                        Pierwszy aspekt może dawać potężną moc, drugi może być niezrównanym źródłem
                        energii, a nad trzecim najlepiej daje się zapanować, gdy ma się talenty
                        artystyczno-humanistyczne.
                        Ale te aspekty mogą również podłamać człowieka nieodwracalnie. Wszystko we
                        własnych rękach.

                        Trzymaj się, Wildcat!
                        • am98 Re: bagaż 13.11.07, 23:33
                          Am98, proponujesz udawanie przed sobą i światem, że obciążającego bagażu nie
                          ma. A on jest. Trzeba przekształcić go w moc, a nie udawać, że go nie ma.

                          Nie Kito32, ja chcę tylko pokazać, że świat może być piękny i próbuję
                          przedstawić jakieś rozwiązanie tego problemu. Wildcat ma Słońce na DSC i powinna
                          wyjść do ludzi, co zresztą zresztą sama "przewrotnie" sugeruje, mówiąc, że jej
                          do ludzi nie ciągnie. Między Światłami nie ma konfliktu, jest piękny ognisty
                          trygon. Wszelkie napięcia, o których wspominano w tym i innych wątkach
                          dotyczących Wildcat- mogą być łagodzone przez dobroczynny wpływ Jowisza, który
                          jest w rozłącznej koniunkcji z Marsem i w trygonie do Księżyca. Zresztą, jak się
                          lepiej przyjrzeć to tam widać nawet Wielki Trygon.


                          p.s. Świadomość społeczna trochę się zmieniła i kobiety niezamężne, nie
                          posiadające dzieci nie nazywa się starymi pannami, a wolnymi,
                          niezależnymi,przebojowymi kobietami, bo takimi są w istocie!
                          --
                          A.M.
                          • kita32 rozładowanie 14.11.07, 10:25
                            Faktycznie, Am98, podajesz aspekty na rozładowanie problemu: trygon Słońca z
                            desc do Księżyca z Neptunem. Jednym ze sposobów wzmacniającego rozwinięcia się
                            tego aspektu byłoby nawiązanie kontaktu (desc) z ludźmi zajmującymi się
                            ezoteryką (Księżyc w koniunkcji z Neptunem). Teraz ta koniunkcja jest bardzo
                            uaktywniona - Jowisz z Plutonem są teraz (tranzyt długotrwały) z nimi w
                            koniunkcji. Księżyc w koniunkcji z Neptunem wzmocniony trygonem (chociaż luźnym)
                            ze Słońcem daje dobre wyczucie energii oraz tematów ezoterycznych.

                            Księżyc w trygonie z Jowiszem, to aspekt bardzo wzmacniający psychicznie i
                            dający ochronę, ale Księżyc w trygonie z Marsem bardzo wzmacnia przeżywanie
                            emocji, a w koniunkcji z Jowiszem może wyrazić się wręcz niezrozumiale (dla
                            innych( silnym przeżywaniem. To psychicznie jest męczące, ale wzmacnia Marsa i
                            dodaje energii.
                            • joola17 Re: rozładowanie 14.11.07, 14:21
                              Co za wymiana zdanwink
                              Z jednej strony rozumiem Kite i Wildcat, bo Plutonik nigdy nie bedzie wiotka
                              nimfa z bukietem kwiatow w dloni, albo o zgrozo wiankiem na glowie. Nigdy. Jesli
                              bedzie, to bedzie widac nieszczeroscm, gre, poze i oszustwo.
                              Pluton to predzej turpizm.

                              Z drugiej strony mocne babki w glanach maja swoj urok i niekoniecznie trzeba od
                              razu burzyc, niszczyc, rzygac jak Beth Ditto (ale ja wole Beth Ditto niz Edyte
                              Gorniak...) i opowiadac o swoich mrokach kazdemu na dzien dobry - choc Pluton
                              czasem to zrobi, najgorsze pokaze najpierw, bo tak pojmuje szczerosc. Pluton nie
                              sciemnia, Pluton daje odwage spoleczna.

                              Jednego tylko nie rozumiem, bo nie mam nic na descendencie, tego problemu: wyjsc
                              do ludzi, nie wyjsc do ludzi. Zawsze mi sie zdawalo, ze obssadzony desc to sila
                              i prezent od losu, a jeszcze Slonce na desc!? Zazdrosc bierze.
                              Widocznie.. to Slonce jeszcze nie wzeszlowink Ale to mysle tylko kwestia czasu...

                              Am, milo cie tu spotkac!
                            • wildcat_x1 Re: rozładowanie 13.12.07, 12:47
                              A teraz to mam takie wrażenie psychologicznego"stania pod ścianą"
                              która otacza mnie ze wszystkich stron,i przez którą nie mogę się
                              przebić.Ta ściana to wszystkie te blokady psychiki które
                              uniemożliwiają mi rozwój.A bez możliwości realizowania swoich marzeń
                              nie jestem w stanie żyć.Nie czuję żadnej transformacji mojej
                              psychiki,raczej można to nazwać spadaniem na dno.A czy ta
                              transformacja zachodząca za sprawą Plutona siedzącego na Księżycu
                              nie spowoduje u mnie totalnej destrukcji?Jakie jeszcze inne układy w
                              przyszłości mogą na mnie działać.Otwarcie na ludzi też wydaje mi się
                              sprawą totalnie niemożliwą.Negatywne aspekty Księżyca mają związek
                              ze złymi kontaktami z matką której nienawidzę i sama też
                              postanowiłam że matką nigdy nie zostanę.Ale za traumatyczne sprawy
                              psychiki odpowiada też taka planeta Lilith,która pewnio jest silnie
                              gdzieś usadowiona.
                        • wildcat_x1 Re: bagaż 17.11.07, 14:30
                          A widać gdzieś w tym moim horoskopie talenty artystyczno-
                          humanistyczne?A mnie to naprawdę nie ciągnie do ludzi.Bardzo się na
                          nich zawiodłam.Ludzie wydajacy mi się przyjaźni tylko udawali to
                          dobre nastawienie.Nie potrafię od razu odróżnić przyjaźni szczerej
                          od udawanej,chyba kiepską intuicję mam.No i jak tu wierzyć ludziom?
                          • kita32 Re: bagaż 17.11.07, 14:58
                            > A widać gdzieś w tym moim horoskopie talenty artystyczno-
                            > humanistyczne?

                            ......Koniunkcja Księżyca z Neptunem w trygonie do Słońca. Kwadratura tej
                            koniunkcji do Saturna może ułatwiać realizację artystycznych pomysłów, ale
                            trzeba by było nastawić się na ciężką lub żmudną pracę.

                            > A mnie to naprawdę nie ciągnie do ludzi.

                            ......Widocznie opozycja Plutona do Słońca zablokowała Twoją słoneczną energię.
                            Potencjalnie masz możliwość bardzo dobrych kontaktów z ludźmi. Pluton wiąże się
                            z transformacją. Wymusza ją najczęściej. Teraz masz Plutona na Księżycu. Może
                            więc właśnie teraz zachodzi w Tobie transformacja, która otworzy Ciebie na ludzi?

                            Zauważyłam właśnie, że masz, Wildcat, koniunkcję węzła- Głowy Smoka z Marsem.
                            Teraz na astrokursie Wojtka Jóźwiaka dyskutujemy o węzłach. Przekopiuję to, co
                            Jola zacytowała ze starej astrologicznej książki autorstwa Pronay:
                            Z Marsem -WH jest bardzo spontaniczny w kontaktach z innymi; jego
                            bezpo­średniość wywołuje emocje, dlatego pośpiech i spory zagrażają tym
                            kon­taktom; wg tradycji: jeśli WH jest kobietą to poślubi żołnierza, technika
                            lub chirurga.

                            .....Ciekawa jestem co o tym myślisz, czy pasuje? Spontaniczność może w Tobie
                            zagłuszać silny Saturn. Ale nie w każdej sytuacji.

                            > Nie potrafię od razu odróżnić przyjaźni szczerej
                            > od udawanej,chyba kiepską intuicję mam.No i jak tu wierzyć ludziom?

                            .....Nie możesz mieć kiepskiej intuicji (Księżyt w koniunkcji z Neptunem),
                            natomiast możesz mieć stany lękowe i być niepewną siebie z powodu półkrzyża:
                            Księżyc z Neptunem w kwadraturze z Saturnem, Saturn w kwadraturze z Merkurym,
                            który jest w opozycji do Księzyco-Neptuna.
                            Ten półkrzyż może powodować również opaczne i na swoją niekorzyść interpretowane
                            wydarzenia z życia. Również takie starcze narzekanie typu: "No i jak tu wierzyć
                            ludziom?"
                            • wildcat_x1 Re: bagaż 05.12.07, 14:52
                              Piszesz że w odniesieniu do skłonności artystycznych trzeba by
                              było nastawić się na ciężką i żmudną pracę.Czy wynika to z tego że
                              te zdolności są niewielkie i słabo zauważalne?A może nie są one
                              silnie sprecyzowane i swoją ogólną skłonność do twórczości mogę
                              teoretycznie rzecz biorąc wykorzystać w różnych dziedzinach wiedzy
                              bądź sztuki.Pociąga mnie bardzo fotografia artystyczna ,ale też
                              myślę o studiowaniu w przyszłości psychologii,kulturoznawstwa lub
                              czegoś podobnego.Co o tym myślisz?I miałam też za sobą etap
                              studiowania biologii.Ale straszne problemy mam z wytrwałością w
                              realizowaniu swoich działań,czy zawsze już będę taka niecierpliwa?
                          • loftinhonda Re: bagaż 22.11.07, 12:47
                            wydaje mi sie niestety.. ze to w ogole nie jest zalezne od horoskopu.. natura
                            ludzka jest na prawde skomplikowana mowiac delikatnie.. i to zalezy na jakich
                            ludzi sie trafia.. to ze kobiety czesto nie potrafia sie ze soba przyjaznic .. a
                            ludzie wykorzystuja innych do swoich celow to rzecz stara jak swiat... prawdziwa
                            przyjazn.. no coz.. zdarza sie rzadko.. w "Charakterach" on- line, mozna sobie
                            conieco poczytac.. mi tez "przyjacioleczki" daly popalic. Czesto jak okazywalo
                            sie ze nie jestem na skinienie palcem to sie obrazaly, itd itp. Albo ktos sie
                            nadaje do przyjazni albo nie.. trzeba szukac smile
                            • am98 Re: bagaż 22.11.07, 20:33
                              loftinhonda napisała:

                              wydaje mi sie niestety.. ze to w ogole nie jest zalezne od horoskopu.. natura
                              ludzka jest na prawde skomplikowana mowiac delikatnie.. i to zalezy na jakich
                              ludzi sie trafia..

                              Loftinhonda, pragnę Cię zapewnić, że "wszystko" jest zapisane w horoskopie, a
                              natura ludzka jest dużo bardziej skomplikowana, niż postronnym może się wydawać.
                              I gdy patrzysz w horoskop to możesz odczytać takie rzeczy, o których Ci się
                              wcześniej nie śniło, przecierać oczy ze zdziwienia...
                              --
                              A.M.
                              • riobraavo Re: bagaż 27.12.07, 19:42
                                06.04.1980 o artystycznej stronie duszy mówi 6 z dnia urodzenia (szóstka
                                związana jest z pracami manualnymi, to może oznaczać także talent kulinarny).
                                Niestety 6 może również oznaczać paskudne przejścia z matką, toksyczny wpływ od
                                którego dobrze by było się uwolnić.
                                • wildcat_x1 Re: bagaż 29.12.07, 14:17
                                  To prawda,faktycznie miałam paskudne przjścia z matką,kobietą
                                  wulgarną ,prymtywną,ordynarną i głupią której przez jakąś pomyłkę
                                  zdarzyło się urodzić taką subtelnaą i uduchowioną istotę jak ja.to
                                  matka była i jest moim najgorszym wrogiem.
                                  • joola17 Re: bagaż 29.12.07, 15:00
                                    > wulgarną ,prymtywną,ordynarną i głupią której przez jakąś pomyłkę
                                    > zdarzyło się urodzić taką subtelnaą i uduchowioną istotę jak ja.


                                    ha!! ha!!! ha!!!! mocne!
                                    (do tego miejsca mialam nadzieje ze to zart)

                                    > matka była i jest moim najgorszym wrogiem.

                                    ale tu przestalam. moze nalezy uzyc subtelnego uduchownienia i wybaczyc?

                                        • kita32 a moze 30.12.07, 13:37
                                          Wildcat, a moze założyłabyś nowy wątek pt. "trudne dzieciństwo" i trochę byś o sobie i swoich relacjach z rodzicami napisała?
                                          Moglibyśmy się zastanowić nad przyczynami tkwiącymi w Twoim horoskopie.

                                          Twój horoskop urodzeniowy jest horoskopem na moment porodu dla Twojej matki. Jeżeli dla Ciebie jest nielekki, to i dla Twojej matki też taki był. A horoskop tranzytowy dla niej na moment porodu jest Waszym horoskopem porównawczym.

                                          Ciekawa jestem Waszego porównawczego horoskopu...

                                          W swoim natalnym horoskopie masz oprócz aspektów dołujących i ograniczających również aspekty ochraniące. Kto Ciebie chronił? Dziadek? Babcia? Starszy brat?
                                          • wildcat_x1 Re: a moze 12.01.08, 15:28
                                            horoskop porównawczy mnie i mojej matki?Niestety nie znam jej
                                            godziny urodzenia i w żaden sposób nie mogę tego ustalić.Wiem
                                            tylko ,że matka urodzona była 18.07.1954 , w miejscowości Jawornik
                                            Polski ,to niedaleko Rzeszowa.To niewiele nestety.
                                        • wildcat_x1 Re: bagaż 04.01.08, 13:42
                                          Te przeżycia także spowodowały,że postanowiłam nigdy nie zostać
                                          matką.Będę bezdzietna za wszelką cenę,niezależnie od tego jakie będą
                                          tego konsekwencje.
                                      • joola17 "Szczerość" Plutona 30.12.07, 13:28
                                        riobraavo napisała:

                                        > napisała to co czuje, uwierz ludzie z 6 w programie mogą mieć takie przejścia
                                        > z matką, że się do niej później nie odzywają.


                                        Nie o to chodzi. Wiem o stosunku Wildcat do matki, choć wiem nie po „szóstce”
                                        (?, sama nią jestem, czy szostka ma coś usprawiedliwiać? Nieodzywanie się do
                                        matek?! To co najmniej nieastrologiczne, ucieczkowe stawianie sprawy, moim
                                        zdaniem), tylko z lektur jej postów, to stała forumowiczka.
                                        Mnie chodziło o formę i ilość emocji w tym poście, o plutonizm wypowiedzi i o
                                        pewien niezamierzony efekt humorystyczny (komizm przez kontrast). Nie chcę się
                                        wypowiadać w tonie pouczeń, więc zaznaczam, mam mocnego, niezbyt fortunnie
                                        położonego Plutona; w aspekcie z Ksiezycem, więc wiem sporo nie tylko o trudnych
                                        relacjach z mama, ale i o – skadinad cennej i fajnej - szczerości w wypowiedziach.

                                        U góry Miragia w watku: „Teraz jasmile” pisała, ze jest znana z „niespotykanej
                                        szczerości”, Dagmara jej odpisała, ze taka ‘szczerość’ to nie jest zbyt
                                        korzystna społecznie cecha i rozwinęła się rozmowa nt. Tamta dziewczyna tez, jak
                                        W. - ma opozycje Słońce-Pluton, tez na osiach, o ile pamiętam, takie jest
                                        podobieństwo do Wildcat, choć jedna zdaje się Baran, druga Byk.

                                        Pluton rzeczywiście nie owija w bawełnę (wręcz przeciwnie), ale to jest już cos
                                        więcej, niż szczerość i cos gorzej, niż szczerość. To jest prezentacja własnych
                                        odczuć, wyobrażeń, subiektywnych doznań jako „bycia szczerą”, walenie tzw.
                                        prawdy miedzy oczy, syndrom Jacka Kurskiego - sprzedawany jako uczciwość, czy
                                        wręcz o zgrozo – jako odwaga cywilna. Ale TO NIE JEST szczerość, tylko
                                        prezentacja swojego instynktownego odbioru świata

                                        Co do relacji z mamą, pamiętam. Wypowiadałam się w wątku o horoskopie Wildcat,
                                        pamiętam, że jest nietuzinkowa, inna niż otoczenie, ma mroczne zainteresowania
                                        artystyczne i pochodzi z malej górskiej miejscowości, może ze wsi. Wiec jej mama
                                        jest pewnie prostą kobietą, która musiała być twarda, żeby sobie poradzić. I
                                        tyle. Czy zamiast narzekać na matkę, ze prosta, nie lepiej SOBIE DODAĆ WARTOŚĆI,
                                        ze się wyrosło ponad rodzinę? Wildcat nie ma 15 lat.

                                        Silny Pluton zawsze każe silnie nad sobą pracować, być może tedy droga, żeby
                                        zaopiekować i zaakceptować to pochodzenie jako część siebie. Tranzyt Plutona
                                        przez Ksieżyc sprzyja, o ile pamiętam W. taki właśnie ma.

                                        Genów nie przeskoczysz. Można nienawidzieć części siebie, ale wtedy zaczyna się
                                        chorować i w końcu się umiera. W samotności zreszta, bo inni czują autoagresję.
                                        Więc może lepiej coś z tym zrobić? Jeśli nie wybaczyć to ostatecznie można
                                        zidentyfikować w sobie tę część rodzinną, ‘genetyczną’, przyjrzeć się,
                                        zdecydować czy jest ciałem OBCYM i jeśli tak – to jak ostryga piasek obtoczyć
                                        czymś - np. sztuką - i wypuscic perłe. Artystce łatwo! Namalować coś, sztukę
                                        napisać, czy inaczej się sterapeutyzować.

                                        Tak piszę, mając nadzieję, ze jednak NIE doszło w dzieciństwie Wildcat do
                                        jakiegoś poważnego przestępstwa, i ze to „tylko” trudne relacje prostej osoby z
                                        nadwrażliwą na tym punkcie córką.
                                        Bez urazy i wszystkiego najlepszego w nowym roku, przy okazji.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka