Dodaj do ulubionych

Co robic w zyciu?...

02.01.08, 21:45
WItajcie, bylam juz u Was na forum w innej sprawie, ale teraz mam
pytanie odnosnie pracy zawodowej - czy na podstawie horoskopu mozna
okreslic predyspozycje zawodowe czlowieka? Pytam, bo mam problem z
wyborem profesji, pracuje kilka lat w jednym miejscu i zaczynam
szalec, bardzo chce zmienic prace ale nie wiem co chcialabym tak
naprawde w zyciu robic. Chcialabym leczyc zwierzeta ale w moim wieku
na kolejne studia jest juz raczej za pozno wiec moje marzenia
pozostaną marzeniami.... A poza tym zaden pomysl do glowy mi nie
przychodzi. Nie wiem w czym bylabym dobra. Czy mozecie mi pomoc?
Moze jakas mala wskazowka? POzdrawiam wszystkie dobre dusze na tym
forum smile

Moj link:

www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3&btyp=w2gw&&cid=kuufileXQTRKp-
u1197129055
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Co robic w zyciu?... 04.01.08, 00:22
      > czy na podstawie horoskopu mozna
      > okreslic predyspozycje zawodowe czlowieka?

      .....Można.

      > Pytam, bo mam problem z
      > wyborem profesji [...]

      ..... A pytasz z nudów, czy naprawdę się zastanawiasz? Jeżeli się zastanawiasz,
      to napisz coś na ten temat. Jaką masz pracę, co Ci się w niej nie podoba, jakie
      masz wykształcenie, co lubisz robić. Po prostu daj poznać, czy naprawdę się nad
      tym zastanawiasz i zainteresuj czytelników swoim problemem.

      Bo widzisz, bywa, że aktywni forumowicze dostają (np. na pocztę) listy z
      zapytaniami. Czasami w odpowiedzi na astro-wyjaśnienia potem nawet nie napiszą
      "dziękuję". I wtedy czuje się, że pytanie zostało rzucone tak sobie, z nudów, że
      niepotrzebnie włożyło się w odpowiedź swój czas i energię. (Przy okazji
      informuję, że nauczona doświadczeniem oraz z braku czasu - zwykle nie
      odpowiadam na listy z zapytaniami wysłane na pocztę.)
      • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 04.01.08, 20:00
        Droga Kitko,
        dziekuje za odpowiedz i przepraszam za skape informacje jakie
        zawarlam w swoim poscie. Zadalam to pytanie dlatego ze zmiana pracy
        spedza mi ostatnio sen z powiek, zmiana pracy a raczej chec zmiany.
        Jest to dla mnie bardzo wazna sprawa, ale moze zaczne od poczatku.
        SKonczylam studia socjologiczne, wybor studiow byl, mozna
        powiedziec, przypadkowy, poniewaz nie wiedzialam jeszcze kim
        chcialabym zostac. Te studia to byla droga przez meke, sama siebie
        podziwiam ze je skonczylam... Nie zmienilam studiow w trakcie ze
        wzgledow finansowych, nie stac by mnie bylo na zmiane studiow po 2
        albo 3 roku dlatego zdecydowalam sie je skonczyc. Obecnie pracuje w
        call center jednego z bankow, po 4 latach pracy tutaj jestem
        wypalona zawodowa, znerwicowana i bliska depresji smile Smieje sie ale
        naprawde mam juz dosc. Mysle nad tym gdzie szukac nowej pracy ale
        nie chce wpasc z deszczu pod rynne. Chcialabym robic cos co bedzie
        moja pasja. I mysle mysle mysle i dlatego wlasnie napisalam do Was -
        moze w horoskopie zobaczycie moje predyspozycje zawodowe. Co lubie
        robic... Kocham zwierzeta, gdybym miala teraz wybierac studia,
        wybralabym pewnie weterynarie... Zwierzeta to moja pasja, teraz
        mysle o zoopsychologii skoro na weterynarie jest za pozno, moze to
        jest dla mnie pomysl - studia podyplomowe z zoopsychologii i pozniej
        praca z psami na przyklad. Chociaz w Polsce jest to jeszcze malo
        popularne. Druga moja pasje odkrylam calkiem niedawo podczas
        podrozy na urlop. Panicznie balam sie latac (to byl moj pierwszy
        raz), ale po tym pierwszym locie snie w nocy o lataniu smile Po prostu
        bardzo to polubilam, tesknie za tym pozcuciem wolnosci jakie czulam
        tam na gorze, ciagle mysle o tym kiedy polece znow. Samoloty,
        zwierzeta... Mam tez zdolnosci manualne, lubie robic rozne ladne
        rzeczy, ozdoby itp. I troche interesuje sie wnetrzami, architektura
        wnetrz oraz niekonwencjonalnymi metodami leczenia (np homeopatia).
        Czuje ze szczesliwa bym byla pracujac ze zwierzetami ale najbardziej
        w pracy ktora mialaby jakis sens, gdzie moglabym pomagac - np.
        ratowanie zwierzakow, ratowanie swiata (greenpeace? smile), moze
        szkolenie psow dla niepelnosprawnych? albo straz dla zwierzat? (ale
        w Polsce to praktyzcnie praca za darmo a powietrzem sie nie
        najem....) Jednoczesnie jako niezalezny i nade wszystko ceniacy
        wolnosc Wodnik mysle ze wlasna firma bylaby najlepszym wyjsciem, w
        obecnej pracy czuje ze sie dusze....... Ciagle ograniczona, czas
        wylizcony co do sekundy, nagrywane kazde slowo, niemili klienci,
        stres.... Poradzcie co mam robic, w jakim isc kierunku bo nie wiem
        co mam robic. Co zapisane mam w gwiazdach? Jaka misje do
        spelnienia? wink Ale sie rozpisalam.... smile
            • joola17 Re: Co robic w zyciu?... 05.01.08, 23:52
              Wejde w slowo, bo nie moglam sie oprzec, Slonce w Wodniku, Ksiezyc w Wadzewink
              Niezrecznie mi odmieniac Twoj nick (bo jestes duzawink), nazwe Cie J., tak jak w linku z danymi, moge?
              Wiec, J. droga (kolejne podobienstwowink), to co tu piszesz, jest bardzo chaarakterystyczne dla pobytu Saturna pod ascendentem.

              "....wnetrz oraz niekonwencjonalnymi metodami leczenia (np homeopatia).
              Czuje ze szczesliwa bym byla pracujac ze zwierzetami ale najbardziej
              w pracy ktora mialaby jakis sens, gdzie moglabym pomagac - np.
              ratowanie zwierzakow, ratowanie swiata (greenpeace? smile), moze
              szkolenie psow dla niepelnosprawnych? albo straz dla zwierzat? (ale
              w Polsce to praktyzcnie praca za darmo a powietrzem sie nie
              najem....) Jednoczesnie jako niezalezny i nade wszystko ceniacy
              wolnosc Wodnik mysle ze wlasna firma bylaby najlepszym wyjsciem, w
              obecnej pracy czuje ze sie dusze....... "

              Wszystko po prostu pasuje, bo i od kieratu sie chce uciec, i od gwaru i robic cos nowego i autorskiego, i zajecie sie natura, zwierzeta, cialo tez - bardzo.

              Monotematyczna bede, ale polecam tekst o cyklu Saturna, dokladniej fragment "po minieciu ascendentu" www.taraka.pl/index.php?id=sat_00.htm

              Nie wiem, czy doradzalabym firme.
              Nie masz ziemi w horoskopie, za to silnego Urana.... Jesli czujesz sie na silach, to tak, ale przemysl to dwa razy. Na firme bedzie czas.
              Ja u Ciebie widze kontaktowosc, powietrznosc, komunikatywnosc. Powierzne swiatla, Mars w Bliznietach, Uran, Merkury w Wodniku.... Wolnosc, ale i latwosc wymiany mysli, duzy talent do pojec abstrakcyjnych.

              Wydaje mi sie, tak sktrotowo, ze czas jest na zwietrzeta i wies, jesli masz sie gdzie zaczepic to bierz, albo miej to w zapasie jako hobby. Natomiast nauka tych nietypowych metod uzdrawiania, o, to byloby najlepsze - na ten czas.

              Ale to jest cwiartka od odnalezienia sie na nowo, od szukania odpowiedzi na pytanie "kim jestem", od szkolenia tez, wiec daj sobie czas. BTW, czy nie myslalas bardziej o czyms w stylu Reiki? Opozycja Saturn-Slonce w trygonie i sekstylu z Ksiezycem pasuje mi do "kosci", no i zastepuje niedobor ziemi, na pewno.
              Pozdr.wink
              • kita32 Re: Co robic w zyciu?... 06.01.08, 16:03
                Malootka, możesz robić wszystko. Taki silny słoneczno-merkuryczny Wodnik
                wszystko potrafi wink
                Ale Tobie zależy na tym, by robić coś, co sprawiać Ci będzie przyjemność.

                Masz w swoim horoskopie Półkrzyż: Słońce z Merkurym w opozycji do Saturna – i te
                planety w (luźnych) kwadraturach do Urana. To daje Ci napięcie wewnętrzne i
                takie sytuacje jak:
                - wybór studiów, które Ci nie leżą (studia wybrałaś prawdopodobnie w 1995 roku –
                na tranzycie Urana koniunkcją na Słońcu z Półkrzyża),
                - ” Te studia to byla droga przez meke, sama siebie podziwiam ze je
                skonczylam...” – to opozycja Saturna do Słońca (przymusiłaś się z poczucia
                obowiązku i z powodu spraw finansowych), ale „droga przez meke” – to bardziej
                sprawka kwadratury Urana do tej opozycji.

                Twój Półkrzeż jest powiązany poprzez Słońce z Merkurym z Wielkim Trygonem:
                Słońce z Merkurym trygon Księżyc trygon Ceres w znakach powietrznych. Wielki
                Trygon zycie ułatwia, Półkrzyż utrudnia.

                Pracę w call center banku znalazłaś (4 lata temu), gdy Uran przechodził Ci przez
                descendent. Uran wtedy był w półsekstylu do Słońca i kwinkunsach do Księżyca i
                Saturna i w kwadracie do Ceres. Takie połączenie łatwości z uczuciem niewygody
                (kwinkunsy).

                Teraz znowu masz tranzyt Urana – jest w kwadraturze do Marsa i półkwadraturze do
                Słońca – dodaje Ci „szarpiącej” energii do zmian. Ale głównym tranzytem
                zmuszającym Cię do zmian jest, jak myślę, uściślająca się kwadratura Plutona do
                Księżyca. Najściślejsza będzie w styczniu 2009. To trudny tranzyt... Obawiam
                się, że dopóki ten tranzyt będzie działał, to nie uwolnisz się od męczącego
                uczucia, że jest Ci za ciasno, duszno, źle... W 2010 roku ten tranzyt przejdzie.
                To długo. Ten czas jest dla Ciebie na przeanalizowanie i przetransformowanie
                spraw związanych z Twoimi emocjami, z kontaktami z swoimi rodzicami, dziećmi,
                swoim ciałem oraz kontaktami z ludźmi.

                Księżyc masz w 2-m domu. Może dlatego tak męczą Cię teraz sprawy zawodowe.

                „ Kocham zwierzeta, gdybym miala teraz wybierac studia,
                wybralabym pewnie weterynarie... „

                Teraz Neptun zbliża się do Twojego descendentu. Do roku 2014 opieka nad
                zwierzętami będzie Ci odpowiadać. Potem może to Ciebie już zmęczyć. Ale prace
                można zmieniać. I można się dokształcać. Cokolwiek wybierzesz – dasz radę, ale
                najlepiej pasują Ci zajęcia wymagające komunikacji (masz silnego powietrznego
                Merkurego) i uaktywniające Księżyc w Wadze (wtedy uaktywniać się będzie Twój
                Wielki Trygon, chociaż nie da się go odłączyć od Półkrzyża). Zwierzęta, opieka
                nad nimi i komunikacja z nimi – jak najbardziej. Również opieka nad dziećmi
                (masz silny Księżyc). Mając Półkrzyż porozumiałabyś się, tak myślę, również z
                tzw. trudną młodzieżą.
                Jeżeli masz zdolności literackie, to mogłabyś pisać (silne i połączone Księżyc i
                Merkury). Przynajmniej dodatkowo.

                Sny o lataniu uaktywnił prawdopodobnie tranzyt Uran kwadratura Neptun. Mnie się
                te sny kojarzą z jakimiś zmianami zachodzącymi w duszy. Z otwarciem na sprawy
                duchowe.

                „Mam tez zdolnosci manualne, lubie robic rozne ladne
                rzeczy, ozdoby itp.” – to silny Wodnik z silnym Merkurym i silnym Księżycem w Wadze.

                Malootko, możesz robić wszystko.

                Jeżeli własna firma, to radziłabym jakąś o charakterze uranicznym – na przykład
                komputerowa. I, ze względu na Twój słaby żywioł ziemi, we współpracy z kimś, kto
                miałby ten żywioł silny w swoim horoskopie wink

                I tak samo jak Jola, radzę Ci zainteresować się astrologią – masz predyspozycje wink
                • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 06.01.08, 17:26
                  Dziewczyny, dziekuje! Joola, o Reiki nie myslalam, ale poczytam o
                  tym, moze cos nowego dla siebie odkryje smile

                  > - wybór studiów, które Ci nie leżą (studia wybrałaś prawdopodobnie
                  w 1995 roku
                  > –
                  > na tranzycie Urana koniunkcją na Słońcu z Półkrzyża),

                  - rzeczywiscie, w 95 roku wybralam studia ale je przerwalam ze
                  wzgledu na meczace dojazdy i ogromna tesknote za domem i bliskimi
                  (studia zwiazane z jezykami obcymi - mysle ze to bylo cos
                  trafionego, ale czas nie ten... lubie uczyc sie jezykow, chociaz
                  brak mi konsekwencji w działaniu...), pozniej - w 96 roku wybralam a
                  raczej zaczelam socjologie.


                  >W 2010 roku ten tranzyt przejdzie
                  > .
                  > To długo. Ten czas jest dla Ciebie na przeanalizowanie i
                  przetransformowanie
                  > spraw związanych z Twoimi emocjami, z kontaktami z swoimi
                  rodzicami, dziećmi,
                  > swoim ciałem oraz kontaktami z ludźmi.

                  - nie mam jeszcze dzieci, mysle o tym i nie wiem kiedy bedzie na to
                  najlepszy czas, moze jest wlasnie teraz?

                  > Jeżeli masz zdolności literackie, to mogłabyś pisać (silne i
                  połączone Księżyc
                  > i
                  > Merkury). Przynajmniej dodatkowo.

                  - podobno mam zdolnosci literackie smile zawsze mialam piatki z
                  wypracowac, pisalam tez artykuliki do kilku gazet, moze jakas
                  ksiazka by sie narodzila, jakis bestseller? wink

                  > Jeżeli własna firma, to radziłabym jakąś o charakterze uranicznym –
                  na pr
                  > zykład
                  > komputerowa. I, ze względu na Twój słaby żywioł ziemi, we
                  współpracy z kimś, kt
                  > o
                  > miałby ten żywioł silny w swoim horoskopie wink

                  - o firmie komputerowej myslalam, konczylam kurs grafiki
                  komputerowej ale bardziej odpowiadaloby mi chyba robienie stron www
                  albo "łamanie tekstu", ale jednak najbardziej ciagnie mnie do
                  zwierzat... jakas taka teksnote za tym czuje... smile

                  > I tak samo jak Jola, radzę Ci zainteresować się astrologią – masz
                  predysp
                  > ozycje wink

                  - astrologia interesuje sie od dziecka, ale nigdy nie starczylo mi
                  samozaparcia aby zglebic jej tajniki. Chociaz nie powiem - bardzo
                  mnie to fascynuje. A, Wy, dziewczyny zajmujecie sie zawodowo
                  astrologią?

                  Dziewczyny, kiedy powinnam zmienic prace? Ja chcialabym juz. Chodzi
                  mi tez po glowie wyjazd za granice na kilka tygodni czy miesiecy aby
                  podszlifowac angielski. Mam tam kolege, ktory by mi pomogl, ale
                  musialabym pojechac calkiem sama. Myslicie ze wiosna lub lato to
                  dobry czas na taki wyjazd? Czy w ogole powinnam o tym myslec czy dac
                  sobie spokoj? (mam pewne obawy, zwyczajnie sie boje)




                  • kita32 Re: Co robic w zyciu?... 06.01.08, 19:50
                    Podobno najlepiej znaleźć pracę sezonową w wakacje, gdy stali pracownicy biorą urlopy.

                    Ale nie masz najlepszych tranzytów na wyjazdy. Jowisz kwadratura Jowisz, albo później kwadratura Pluton (sprawdzam okres wakacyjny) - to nie są zachęcające tranzyty. Ale aż tak dobrze się nie znam na tranzytach, żeby wyrokować.

                    > A, Wy, dziewczyny zajmujecie sie zawodowo
                    > astrologią?

                    Nie wink
                  • joola17 Re: Co robic w zyciu?... 06.01.08, 20:08
                    > A, Wy, dziewczyny zajmujecie sie zawodowo
                    astrologią?


                    Zawodowo, czyli za pieniadze? Przeciez nie placisz.... Czy uwazasz, to na forum
                    to mniej wiedzy wymaga...? Tak? Mniej serio mozna potraktowac odpowiedz bo "za
                    darmo"?
                    No wlasnie...


                    > Dziewczyny, kiedy powinnam zmienic prace? Ja chcialabym juz.

                    Juz. Juz zmienic czy juz rzucic?
                    Ja zrozumialam, ze brakuje Ci wizji i pomyslu, a nie ze masz tych pomyslow na
                    tyle duzo i konkternych, ze mozesz JUZ zmieniac prace. Zmieniaj, pewnie, jesli
                    masz na co - bo dobrze uciec od gwaru - ale nie pisalas ze MASZ NA CO zmieniac.
                    Tak dziala Uran zbyt mocny i brak ziemi, juz szybko rzucic, a co potem to
                    niewazne...

                    Wrocilam do pierwszego posta.... no i nie, nie pisalas o konkretnych miejscach
                    czy propozycjach, przeciwnie: "Mysle nad tym gdzie szukac nowej pracy ale nie
                    chce wpasc z deszczu pod rynne.".
                    No to jak "juz", skoro jeszcze nie zaczelas szukac?
                    • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 06.01.08, 20:18
                      Ach ten moj Uran i brak Ziemi wink JUZ to najwyzej moge rzucic, ale
                      musze najpierw rzucic zeby cos znalezc bo mam trzymiesieczny okres
                      wypowiedzenia. A rzadko ktory pracodawca bedzie tyle czasu czekal. A
                      za Wasze sugestie dziekuje serdecznie smile Bo rzeczywiscie mysle nad
                      tym co robic w zyciu a nie nie mam konkretnych jeszcze pomyslow. Ale
                      moze dzieki Wam cos sie wykluje smile

                      Joolu, nie mysle ze Wasza wiedza jest mniejsza poniewaz zajmujecie
                      sie astrologia tylko na forum. Gdybym tak myslala to wcale nie
                      napisalabym swojego postu smile Bylam po prostu ciekawa czy poza forum
                      rowniez tym sie zajmujecie bo to bardzo ciekawe zajecie by bylo smile
                      Za darmo nie znaczy mniej serio, jestem wdzieczna za Wasza pomoc,
                      dziekuje smile
                      • joola17 Re: Co robic w zyciu?... 06.01.08, 23:24
                        Czyli chodzilo o to, czy przeczekac ze zmianami do nastepnej cwiartki? Nie!!
                        Zmieniac, szukac, sluchac siebie. Taki czas powtorzy sie dopiero w 3 cwiartce.
                        Gwar call-center jest bardzo czwartocwiartkowy, teraz ma prawo meczyc. Tez mam
                        Saturna w pierwszej cw i miewam dni, kiedy meczy mnie zatloczony sklep (z
                        ktorego sie zaraz wychodzi....).

                        Teraz [1cw] sie szuka i rozwija wewn. W nast. cwiartce byc moze te poszukiwania
                        zaczna przynosic korzysci i uznanie.
                        Teraz jest tak, ze zarabianie latwe nie jest, jesli cos ma nie wyjsc to nie
                        wyjdzie, inaczej niz w cw 2-4. Wiec dobrze jest poszukac czegos, co mialoby
                        wartosc nawet, gdyby mialo byc niedochodowe. Bywa tez tak, ze dla celu, np.
                        nauczenia sie nowej umiejetnosci podejmuje sie prace bylejaka, zeby tylko przezyc.

                        A wyjazd, to zalezy.
                        Nie takie tranzyty, jak pisze Kita, ale to przeciez nei ma byc wyprawa po
                        wygrana do Las Vegas, tylko cos co poszerza horyzonty.... mnie sie zdaje ze
                        wlasnie wyjedz. Wlasnie dlatego, ze bedzie trudno, ze to wyzwanie. Nie bedzie
                        lekko, ale sie oplaci.


                        > Za darmo nie znaczy mniej serio

                        Dla niektorych znaczy...
                        Ale milo, ze tak piszesz, dzieki!
                        • lwi2 Re: Co robic w zyciu?... 07.01.08, 00:45
                          Wtrącę i ja się, napisałaś o dziecku, że teraz czas na dziecko, i
                          trafnie, pewnie ten tranzyt Jowisza przyuważyłaś, przez 5 dom.
                          To raz, a dwa, że jak o pracy to może być zwrócić uwagę na Latawca z
                          Saturnem na przedzie, lądującym w 12 domu (tak należy przyjąć chyba,
                          granica 11 i 12 domu), Saturn jest ostatni według stopnia, coś tutaj
                          pokombinować należy.
                          A po trzecie, mając trygon Słońca do Księżyca, to Ty dokładnie
                          czujesz co powinnaś robić, patrz pkt 1.
                          Lwi
                          • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 07.01.08, 17:10
                            Czyli szukam i rozwijam sie wewnetrznie... I nie czekam az Saturn
                            przejdzie do drugiej cwiartki... Joola, ja tez tak mam ze sklepami -
                            od pewnego czasu unikam ich jak ognia, nie znosze zakupow smile CO
                            kiedys uwielbialam, ale teraz juz wiem skad ta zmiana (mam dodatnie
                            notowania u facetow dzieki temu wink) A jak w sklepie gra glosna
                            muzyka to nawet nie zdaze zamknac za soba drzwi bo juz uciekam smile

                            > Wtrącę i ja się, napisałaś o dziecku, że teraz czas na dziecko, i
                            > trafnie, pewnie ten tranzyt Jowisza przyuważyłaś, przez 5 dom.
                            > To raz, a dwa, że jak o pracy to może być zwrócić uwagę na Latawca
                            z
                            > Saturnem na przedzie, lądującym w 12 domu (tak należy przyjąć
                            chyba,
                            > granica 11 i 12 domu), Saturn jest ostatni według stopnia, coś
                            tutaj
                            > pokombinować należy.
                            > A po trzecie, mając trygon Słońca do Księżyca, to Ty dokładnie
                            > czujesz co powinnaś robić, patrz pkt 1.

                            Iwi, nie przyuwazylam tranzytu Jowisza bo nie mam o tym zielonego
                            pojecia wink i Twoj post dla mnie jest troche magiczny wink O dziecku
                            mysle co jakis czas ale ciagle to odkladam, ciagle uwazam ze to
                            jeszcze nie ten moment. Najpierw chyba chcialabym odnalezc sie
                            zawodowo. ALe z drugiej strony jesli bede czekac az Saturn przejdzie
                            do drugiej cwiartki... moze juz byc za pozno na dziecko. A kiedy on
                            u mnie "wyjdzie" z pierwszej cwiartki? I co znaczy Latawiec z
                            Saturnem na przedzie w 12 domu?
                            • lwi2 Re: Co robic w zyciu?... 08.01.08, 18:44
                              Jowisz tranzytuje Ci teraz dom 5 (dzieci). Dom ten zaczyna się u
                              Ciebie w Strzelcu, czyli Jowisz jest jego tzw. władcą, tranzyt
                              podkreśla sprawy tego domu, a będzie to długi tranzyt, bo Jowisz
                              będzie zawracał w znaku Koziorożca. Spójrz w swój horoskop i
                              prześledź tranzyt Jowisza w 2008 roku (na przykład na astro.com).

                              A co do Latawca, to jest to bardzo harmonijna i pożądana
                              konfiguracja w horoskopie, trygony i sekstyle oraz opozycja. To co
                              ujęte sekstylami jest na czole Latawca (czyli w tą stronę
                              on "leci"), u Ciebie jest to Saturn. No i teraz myśl co mogłabyś
                              robić zawodowo żeby wykorzystać swojego Latawca. Możesz robić
                              wszystko, jak Ci tu powiedziano, pokombinuj z Latawcem, będzie łatwo.
                              Ja nie wiem co to może być z Saturnem w 11/12 domu, w dodatku ten
                              Saturn jest mocno podkreślony bo w 30 stopniu Raka.
                              Trygon w Latawcu powietrzny (Słońce, Księżyc, Ceres), a Saturn w
                              znaku kardynalnym wodnym (Rak).
                              Nie wiem co, na psach się nie znam, ale kiedyś jak pracowałam w US
                              wiozłam psa właścicieli do szkoły położonej na odludziu, gdzie
                              piesek się czegoś tam uczył. 12 dom na zamkniętą placówkę na
                              odludziu (bo z pieskami trudno inaczej) trochę niby pasuje.
                              Lwi
                                • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 22.01.08, 14:39
                                  Wszystko fajnie tylko dlaczego tak mam, ze jak czytam te Wasze posty
                                  to napelniam sie energia do dzialania, chce natychmiast cos zmienic,
                                  zrobic cos, wierze, ze sie uda a za chwile dopada mnie pesymizm,
                                  watpie w swoje mozliwosci, mam wrazenie ze nic sie nie uda, boje sie
                                  ruszyc z obecnej pracy. No i siedze tu dalej... Czy na to ma wplyw
                                  uklad planet? Pewnie tak... Kiedy to sie u mnie zmieni...
                                  • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 26.05.08, 18:36
                                    Minelo kilka miesiecy i znow jestem, witam smile Mam w planie zalozenie
                                    wlasnej malutkiej jednoosobowej firmy. Czy teraz jest wlasciwy czas?
                                    Czy cokolwiek wypali? Wiem ze to zalezy tylko ode mnie ale jednak
                                    pytam gwiazd... smile I Was smile
                                    • kita32 Re: Co robic w zyciu?... 26.05.08, 19:25
                                      za: zbliżanie się Jowisza do Twojego Słońca,
                                      przeciw: Saturn schodzący pod ascendent,
                                      nie wiem jak zinterpretować: Pluton tranzytuje Twój Wielki Trygon w znakach
                                      powietrznych z Księżycem, Słońcem i Ceres w domach 2, 6 i 10-m kwadraturą do
                                      Księżyca, półsekstylem do Słońca i kwinkunsem do Ceres. Może to właśnie napęd do
                                      założenia własnej firmy?
                                      • aarvedui Re: Co robic w zyciu?... 27.05.08, 19:24
                                        kita32 napisała:

                                        > za: zbliżanie się Jowisza do Twojego Słońca,
                                        > przeciw: Saturn schodzący pod ascendent,
                                        > nie wiem jak zinterpretować: Pluton tranzytuje Twój Wielki Trygon w znakach
                                        > powietrznych z Księżycem, Słońcem i Ceres w domach 2, 6 i 10-m kwadraturą do
                                        > Księżyca, półsekstylem do Słońca i kwinkunsem do Ceres. Może to właśnie napęd d
                                        > o
                                        > założenia własnej firmy?

                                        a ja bym powiedział -na odwrót.ale to zależy od całości.
                                        bo może być tak,że
                                        jowisz - przeciw
                                        saturn - za

                                        na jowiszu jest przyjemnie i chcialoby sie wszystko i we wszystko wierzyło -
                                        zakładanie firmy - warto jednak mierzyć siły na zamiary,hurraoptymizm nie
                                        wystarczy,chociaż może pomóc
                                        saturn wchodzący pod ascendent - czyli 1 dom jak rozumiem.
                                        przypuszczalnie lekko nie będzie-saturniczne realia każą robić coś ze sobą.
                                        i co z tego,ze chialoby sie wszystko i we wszystko wierzy(jowisz-slonce),kiedy
                                        sil fizycznych malo(saturn w 1).
                                        przy odpowiednim planowaniu i determinacji cos mozna z tego wykrzesac, chociaz
                                        sądzę,że jeszcze do saturna w 2 domu firma będzie sie wiązać głównie z pracą.
                                        i od jakości tej pracy będzie zalezeć,czy przy wychodzeniu saturna z 2 domu
                                        czlowiek poczuje staly i pewny doplyw gotówki,ktory bedzie sie ciagnał przez
                                        dlugi czas, czy tez ciagnac sie bedą długi ;p
                                        • malootka2 Re: Co robic w zyciu?... 27.05.08, 20:47
                                          NO tak, chyba jednak przesadzam z optymizmem, macie racje, chce cos zmienic i
                                          nie potrafie sie za to zabrac. Kiedy wreszcie te planety pozwola mi
                                          dzialac........ Jak na razie zlozylam wypowiedzenie i szukam innej pracy smile
                                        • kita32 Re: Co robic w zyciu?... 27.05.08, 23:28
                                          > > przeciw: Saturn schodzący pod ascendent,

                                          Saturn schodząc pod ascendent zapowiada nowy okres w życiu, w którym jest czas na zajęcie się sobą, swoimi wewnętrznymi sprawami - w przeciwieństwie od okresu gdy Saturn przemierza ćwiartkę od MC do Asc - wtedy jest naturalny okres skupienia na pracy zawodowej i ogólnie na sprawach "zewnętrznych".
                                          • aarvedui Re: Co robic w zyciu?... 28.05.08, 15:19
                                            kita32 napisała:

                                            > > > przeciw: Saturn schodzący pod ascendent,
                                            >
                                            > Saturn schodząc pod ascendent zapowiada nowy okres w życiu, w którym jest czas
                                            > na zajęcie się sobą, swoimi wewnętrznymi sprawami - w przeciwieństwie od okresu
                                            > gdy Saturn przemierza ćwiartkę od MC do Asc - wtedy jest naturalny okres skup
                                            > ienia na pracy zawodowej i ogólnie na sprawach "zewnętrznych".

                                            tak..ale nie wink
                                            saturn z natury przecież jest introspektywny,reprezentuje cień,z którym trzeba
                                            sie zmierzyć. różnica moim zdaniem jest w tym co nas do tego skłania.w 1
                                            ćwiartce motywujemy się sami,ciało i nasze potrzeby dają o sobie
                                            znać,teoretycznie 4 ćwiartka też powinna motywować "od środka" do działania na
                                            zewnątrz. jednak praktyka pokazuje mi,że klienci są przeważnie nieświadomi o co
                                            chodzi w 4 ćwiartce,tzn,tłumaczą rzeczy tak,jakby 4 ćwiartka była w strefie
                                            "ty",często zrzucają winę za zdarzenia na okoliczności,i dopiero po sesji
                                            dochodzi do nich (nie wszystkich),że motywacją rozmaitych saturnowych rzeczy w
                                            życiu są oni sami.
                                            np saturn w x - na problemy ambicjonalne często jest wytłumaczenie typu "problem
                                            władzy przełożony/rodzic",etc...
                                            nieświadomość własnych motywacji jest większa w 4 ćwiartce niż w 1

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka