Dodaj do ulubionych

Klątwa czy przeznaczenie ?

12.05.08, 18:57
Moja znajoma od zawsze miała bardzo ciężkie życie. To, co innym
przychodziło z łatwością ona zawsze z wielkim trudem, jakby ktoś
kładł jej " kłody pod nogi". Pomimo koszmarnego dzieciństwa w
patologicznej rodzinie udało się jej skończyć studia, chodź nie bez
trudści.Potem zaczęły się kłopoty ze znalezieniem pracy. Właściwie
po krótkim okresie w którym pracowała cały czas bezskutecznie szuka
pracy i nikt nie chce jej przyjąć. Chciała otworzyć swoją działalość
ale nie dostała ani dotacji ani kredytu. Właściwie całe jej życie
jest takim pasmem porażek. Teraz jeszcze zauważyłam, że zaczęła
odsuwać się od ludzi. Bardzo chciałabym jej pomóc ale dopiero
niedawno zainteresowałam się astrologią i nie mam zbyt dużej
praktyki w interpretowaniu układów planet w horoskopie, dlatego
bardzo Was proszę spójrzcie na jej wykres. Czy to układ planet w jej
horoskopie powoduje, że ma tak ciężkie życie ? Czy też raczej ktoś
rzucił na nią jakąś klątwę ?


www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3;btyp=w2gw;nhor=1;cid=pesfile4PxmcF-u1210609834
Obserwuj wątek
          • anastazyav Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 13.05.08, 00:11
            Ja też nie pisałabym bez jej zgody. Wie, że poprosiłam o pomoc na
            forum. Napisałaby sama ale po prostu nie ma komputera.
            Godzinę urodzenia ma wpisaną w książeczce zdrowia dziecka ( takiej
            starej, co zakładają w szpitalu jak się dziecko urodzi )ale
            poproszę, żeby postarała się dokładnie sprawdzić.
            • lwi2 Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 13.05.08, 08:24
              No to zaproś ją do swojego komputera i niech ona coś powie, napisze,
              jak ona ocenia siebie samą, coś robi, czymś się przecież zajmuje.
              Horoskop na pierwszy rzut oka jest przykładem idealnego horoskopu,
              życie bez problemów. Same Latawce, Mistyczne Prostokąty i Bisekstyle.
              I pewnie w tym przyczyna, nie ma ani jednej kwadratury, brak
              umiejętności radzenia sobie choćby z najmniejszymi problemami (np
              brak dotacji czy kredytu, ja nie dostałam ani kredytu ani dotacji, a
              firmę mam, ale mam Wielki Krzyż, czyli same kwadratury).
              Co do pracy dobrze żebyś napisała jakie opcje, jakie wykształcenie.
              Z powodu słabo aspektowanego Merkurego, który u niej byłby władcą 2
              i 6 domu, czy tych mówiących o zarabianiu i o pracy, i Merkury jest
              ostatni w szeregu według stopnia, należałoby postawić na dom 10
              jednak, czyli praca własną osobą. Może ona powinna mieć kontakt z
              ludźmi z problemami, i wtedy swoją osobą, tymi Latawcami (właściwie
              ma Wielki Sekstyl), niosłaby im ulgę? Ale tylko osobą, do
              rozwiązywania problemów człowiek bez kwadratur się raczej nie nadaje.
              Zapytam z ciekawości o podróże, bo znam dwie osoby z podobnie
              idealnymi układami, u których unikanie problemów objawia się też
              przez unikanie podróżowania.
              Lwi
              • kita32 Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 13.05.08, 10:50
                Jeżeli godzinę ma wpisaną w książeczkę zdrowia, to w USC bedzie miala taką samą.
                Nie ma co sprawdzać. Ale pielęgniarka chyba tę godzinę zaokrągliła.

                Do tych pięknych konfiguracji, które wymieniła Lwi, dodałabym jeszcze Wielki
                Trygon w znakach ognistych:
                koniunkcja Słońca z Wenus w Baranie trygon Księżyc we Lwie trygon Ceres w Strzelcu.
                A może Lwi też i o tej konfiguracji pisała, bo mozna ją traktować jak luźny
                latawiec - z Uranem w opozycji do Słońca z Wenus.

                Anastazyav, znasz koleżankę z tego, co ona sama o sobie opowiada, czy tak? Czy
                może znasz ją od dawna i byłaś świadkiem jej różnych problemów?
                Ja osobiście nie mam zaufania do opowieści ludzi z Merkurym w Rybach. Nie to, ze
                oszukują, nie, nie. Ale nie odróżniają wytworów swojej fantazji od rzeczywistości.

                Anastazyav, to czekam na odpowiedź - wiesz, czy tylko słyszałaś (od niej) o jej
                problemach.
                • anastazyav Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 13.05.08, 12:36
                  Do kita32.
                  Poznałyśmy się na studiach.Ona studiowała prawo ja stosunki
                  międzynarodowe.Większość o jej życiu wiem od niej ale znam trochę
                  jej rodzinę i myślę, że to, co o nich opowiada może być prawdą. To
                  była rodzina patologiczna ( alkohol, problemy z prawem). Zauważyłam,
                  że sąsiedzi ich unikali i nawet trochę się bali.
                  Ale takiej 100% pewności co do jej opowieści to nie mam.
                  Do Lwi.
                  Masz rację. W końcu to ona zna siebie najlepiej. Zaproszę ją w środę
                  to sama napisze coś więcej. Tylko może, gdybym Cię mogła prosić,
                  napisz wcześniej, co konkretnie chciałabyś o niej wiedzieć.
    • dagmara888 Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 13.05.08, 21:46
      Ta osoba ma 36 lat i nigdy dluzej nie pracowala to kto oplacal jej
      studia a teraz ja utrzymuje jezeli jest bez pracy?
      Dlaczego zycie jest pasmem porazek? Wyrwala sie z patologicznej
      rodziny, skonczyla studia - gdzie porazki? Wiele osob urodzilo sie w
      mniej lub bardziej patologicznych rodzinach i nie zwalaja winy na
      swoja przeszlosc ale patrza w przyszlosc i probuja budowac swoje
      zycie opierajac sie na swoich wartosciach i na tym co by chcieli
      osiagnac w zyciu.

      Pozdrawiam
      • kita32 Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 13.05.08, 23:57
        Zastanawiam się nad jej 12-m domem. Może ma poczucie jakiegoś zablokowania właśnie z powodu Słońca z Wenus w 12-m domu? Słyszałam, że takie położenie Słońca może blokować człowieka przez pierwsze trzydzieści kilka lat - dopóki nie nabierze samoświadomości, że jest kowalem własnego losu.

        Jej jedynym takim trochę trudniejszym aspektem jest opozycja Urana ( z 6-ego domu) do koniunkcji Słońca z Wenus (w 12-m). Może w pracy (6-y dom) pojawiają się jakieś przeszkody, wrogowie, utrudnienia?

        Na pewno zdecydowanie bardziej pasowałby jej prowadzenie własnego interesu, niż praca zależna. Źle się czuje z szefami nad sobą.

        Teraz ma Jowisza na MC oraz Merkury z Ceres są na jej Saturnie, który jest w trygonie do koniunkcji Marsa z Jowiszem blisko MC i w trygonie do Urana. Ma teraz dobry czas na wprowadzenie w życie pomysłów na pracę lub na znalezienie pracy.

        Ale nie widzę u niej w horoskopie żadnych aspektów astrologicznych powodujących niechęć do założenia własnej rodziny.
        • joola17 Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 15:06
          > Jej jedynym takim trochę trudniejszym aspektem jest opozycja Urana ( z 6-ego do
          > mu) do koniunkcji Słońca z Wenus (w 12-m). Może w pracy (6-y dom) pojawiają się
          > jakieś przeszkody, wrogowie, utrudnienia?
          >


          Ojoj, opozycja Slonce-Uran to nie jest "troche trudniejszy wskaznik". To jest wieczna niepewnosc, tymczasowosc, nieufnosc wobec siebie, niemoznosc zbudowania czegokolwiek trwalego. Przy obu swiatlach w zywiole ognia - napiecie, spiecie, nieumiejetnosc wyluzowania. Napietym ludziom nic nie przychodzi latwo, bo zeby cos sie udalo, trzeba sie jednak rozluznic. Banal, ale tak jest. Tymczasem uraniczny Baran nie umie sie wyciszyc, wyluzowac, jest napiety, jesli nie cielesnie, to mentalnie, co na jedno wychodzi.
          Uran rto tez epizodycznosc, nic na lata, trwalego, zaplanowanego i konsekwentnie budowanego. Zawsze znajdzie sie jakas przeszkoda, trzesienie ziemi, nagle, znienacka i niezapowiedziane, co plany wywroci do gory nogami, a namnozy glupich klopotow. Uran.

          Na szczescie sa remedia.
          1. Wenus. W kon ze Sloncem. To juz duzo, to jest wskaznik lubienia sie (ktorego jednak przy Uranie trzeba sie nauczyc) i 2. polozenie Ksiezyca, ktory ze Sloncem i Uranem tworzy trojkat syntetyczny. Wiec te wszystkie przeszkody sa do przeskoczenia.

          Tu jest paradoks: to, co te osobe zrobilo silna i twarda - jednoczenie nie pozwala jej odpuscic. Ja bym proponiowala cos na styku kontakty z ludzmi i relaks, co sie miesci w Wenus. 1. Masaze, to latwe, 2. taniec, moze byc wyzwaniem. Serio, serio.

          [Sluchajcie, powoli sie wycofuje z nicka joola17, juz tak rzadko bywam na forum, ze to komplikacja, przestaiwe sie na nick sznajder, jesli ktos mnie pamietasmile. ale nie tak od razu, oczywiscie]
      • ageus Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 10:01
        dagmara888 napisała:
        Wiele osob urodzilo sie w
        > mniej lub bardziej patologicznych rodzinach i nie zwalaja winy na
        > swoja przeszlosc ale patrza w przyszlosc i probuja budowac swoje
        > zycie opierajac sie na swoich wartosciach i na tym co by chcieli
        > osiagnac w zyciu.

        tak jakie to piekne i proste, tylko, że od ciężkiej przeszłości trudno sie
        człowiekowi czasem samemu uwolnić, każdy jest inny, nie oceniaj kogoś zbyt
        pochopnie bo nie wiesz co się u tej osoby rzeczywiście działo, może ja zdarzenia
        z przeszłości totalnie przyblokowały. Weż się w garść jaka to skuteczna recepta.
        • na_fe Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 10:57
          > tak jakie to piekne i proste, tylko, że od ciężkiej przeszłości trudno sie
          > człowiekowi czasem samemu uwolnić, każdy jest inny, nie oceniaj kogoś zbyt
          > pochopnie bo nie wiesz co się u tej osoby rzeczywiście działo, może ja
          zdarzeni
          > a
          > z przeszłości totalnie przyblokowały. Weż się w garść jaka to skuteczna
          recepta
          > .

          nie żartuj, to już nie dziecko ani nastolatka, które nie mogą się 'wyrwać'.
          pewna świadomość przychodzi choćby z wiekiem a ona, jak życie pokazuje, potrafi
          zaczerpnąć informacji.
          zgadzam się, że z pewnych uwikłań trudno się wyrwać SAMEMU ale też obecnie
          j e s t gdzie zwrócić się o pomoc. i to nie płacąc za nic. warunek- to szczera
          chęć a nie tylko epatowanie okropieństwami własnych doświadczeń. uwierz, ludzi
          o podobnej przeszłości jest więcej niż Ci się wydaje.
          nf
          • lwi2 Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 13:19
            Nie ma co oceniać, trzeba się starać dopomóc, może właścicielka
            horoskopu niewłaściwej pracy szukała?
            Ja prawem karnym się nie zajmowałam, tym niemniej z ciekawości byłam
            na kilku penitencjarnych wyjazdach, w domu poprawczym, w ośrodku dla
            narkomanów, itp.
            To Słońce w 12 domu w koniunkcji z Chironem, w opozycji do Urana
            retro w domu 6, Saturn koniunkcja Westa w domu 2, w domu 10 pięknie
            bo Mars - Jowisz, Księżyc w 5 domu, Chiron-Saturn-Księżyc ścisły
            bisekstyl, wygląda na jakąś pracę typu resocjalizacja w zamkniętym
            ośrodku, i sprawy rodzinne, młodociani, dzieci. Może tak?
            Lwi
            • anastazyav Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 13:48
              Widzę, że trochę namieszałam ale trudno się pisze o innej osobie,
              tym bardziej, że dla mnie jej życie naprwdę wygląda "koszmarnie". To
              nie tak, że ona zupełnie nic nie robi, tylko narzeka. Skorzystałam z
              rady Lwi i zaprosiłam ją na dziś wieczór, żeby napisała coś o sobie,
              myślę, że zrobi to lepiej niż ja.
          • ageus Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 13:41
            na_fe napisała:
            nie żartuj, to już nie dziecko ani nastolatka, które nie mogą się 'wyrwać'.
            > pewna świadomość przychodzi choćby z wiekiem a ona, jak życie pokazuje, potrafi
            >
            > zaczerpnąć informacji.

            nie zebrało mi się na żarty, a sądząc po tym co napisałaś nie wiesz że
            doświadczenia jakie zebrała w dzieciństwie mogły ją zahamować w rozwoju
            emocjonalnym na poziomie 3 lub 8 latka. Ludzie złamani życiem naprawdę nie
            wiedza jak z tego wyjść, a rady w stylu jesteś już duży i przestań się mazać
            zachowaj dla siebie, bo nie wiesz co piszesz.

            warunek- to szczera
            > chęć a nie tylko epatowanie okropieństwami własnych doświadczeń. uwierz, ludzi
            > o podobnej przeszłości jest więcej niż Ci się wydaje.
            > nf

            w takim razie poznaj parę ludzi, którzy pomimo szczerych chęci i zwrócenia się o
            pomoc do różnych specjalistów przez wiele lat sa w dołu a poprawy nie widać.
            Ekspert się znalazł.
            • ageus Re: Klątwa czy przeznaczenie ? 14.05.08, 13:47
              p.s. ona nie potrzebuje oceniania tylko rady, to, że ma 36 lat i nie pracowała
              dłużej to ona doskonale wie i nikt jej tego dotatkowo nie musi wytykać palcami.
              Lepiej by było gdyby usłyszała radę.
    • anastazyav Nina na konto anastazyav 14.05.08, 19:06
      Witam serdecznie !

      Trochę dziwnie się czuję pisząc na tym forum ale anastazyav nie
      można odmówić. Wprawdzie wykorzystała fakt, że w tej chwili nie mam
      w domu komputera ale skoro już się zgodziłam, żeby pisała w moim
      imieniu, to trzeba ponieść konsekwencje smile. Anastazyav interesuje
      się parapsychologią , astrologią dlatego wpadła na pomysł, że : być
      może moje życie wygląda tak jak wygląda, bo robię coś niezgodnie z
      przeznaczeniem. Nie wiem, czy ma to coś wspólnego z przeznaczeniem
      ale takie obiektywne spojrzenie na pewno nie zaszkodzi a może
      właśnie pomoże. Dziękuję za zainteresowanie. Przeczytałam wszystkie
      wasze wpisy i jestem bardzo zaskoczona trafnością analizy Lwi i
      Kita32. Chyba już nie będę tak sceptycznie do astrologii
      podchodzićsmile.
      Nie bardzo wiem, co napisać. Może po prostu skupie się na głównym
      problemie i zrobię takie krótkie podsumowanie, mnie samej to się
      przyda.
      Anastazyav wcześniej już napisała, że jestem prawnikiem. Podczas
      studiów pracowałam w wakacje przy zbiorach owoców w Niemczech,
      Holandii i Szwajcarii. To, różne prace dodatkowe i stypendium
      wystarczało na utrzymanie. Zaraz po studiach miałam półroczy staż a
      po nim przez rok umowa na zastępstwo. W trakcie szukałam innej pracy
      ale udało mi się znaleźć kolejne „ zastępstwo '', tym razem na 1i1/2
      roku. Praca niezbyt rozwijająca a że nie mogłam znaleźć nic innego
      wyjechałam na 2 lata do Anglii.
      Po powrocie myślałam o założeniu własnej działalności ale
      przywiezione pieniądze musiałam wydać na leczenie matki. Potem
      jeszcze jedna umowa na czas określony i to by był wszystko. Teraz
      utrzymuje się głównie ze zleceń, trochę z tłumaczeń i publikacji.
      Wysyłam liczne CV na interesujące mnie oferty ale bez efektu. Na
      własną działalność na razie nie mam pieniędzy na start.
      W międzyczasie 3 podejścia do egzaminu na aplikacje, może w tym roku
      w końcu się uda. Tak to wygląda w skrócie. Może Lwi ma rację i
      wysyłałam aplikacje nie tam gdzie trzeba smile. Dużo racji ma też Joola
      17, w moim życiu było wiele przypadków, które powodowały różne
      komplikacje np.: musiałam przerwać studia na rok, czy potem choroba
      matki. Tylko, myśląc racjonalnie, trudno zrzucać wszystko na los. Z
      drugiej strony, jak nie można znaleźć racjonalnej przyczyny, to
      analizuje się nawet to, co wydaje się nieprawdopodobne.
      Lwi - jeśli chodzi o podróże to poza wcześniejszymi wyjazdami
      zarobkowymi, bardzo często jeżdżę na Słowację. Góry, to obok książek
      moja największa pasja. Preferuję jednak samotne wędrówki i unikam
      tłumów.
      Kita32 – naprawdę masz rację z tym mieszaniem fantazji z
      rzeczywistością. Bardzo mi to pomogło, szczególnie w dzieciństwie,
      bardziej wtedy wierzyłam w „świat wymyślony'' niż realny.

      Pozdrawiam - Nina
      • kita32 Re: Nina na konto anastazyav 14.05.08, 20:10
        Dzięki, Nino, że opowiedziałaś o sobie.

        Masz teraz (tranzytującego) Jowisza na MC. Zwykle jest to bardzo dobry aspekt na znalezienie dobrej pracy lub rozwinięcie własnej działalności. Ale ten Jowisz uaktywnia jednocześnie kwadraturami Twoją opozycję Słońca z Wenus do Urana. Z jednej strony taki aspekt niesamowicie aktywizuje, ale również zwiększa napięcie.

        Za niecały rok będziesz miała ścisłą koniunkcję Jowisza z urodzeniowym Jowiszem (w lutym 2009) - wtedy na pewno znajdziesz coś dobrego. Prawdopodobnie pomysły powstaną teraz lub nawet już powstały w Twojej głowie. Teraz z powodu kwadratur może się jeszcze nie udać, ale puścisz machinę w ruch.

        Będzie dobrze wink
        • anastazyav Re: Nina na konto anastazyav 14.05.08, 20:43
          Kita32 podziwiam za ogromną wiedzę i dziękuję za wsparcie. Zaczynam
          żałować, że tak późno dałam się namówić anastazyav na taką analizę.
          Wasze komentarze są naprawdę zaskakująco trafne i naprawdę dużo mi
          pomogły. Chyba sama zajrzę do książek astrologicznych wink.

          Pozdrawiam - Nina
          • riobraavo Re: Nina na konto anastazyav 15.05.08, 11:56
            12.04.1973

            widać ciężkie dzieciństwo w liczbach, 4 mówi o tym, że to dorośli zwalili na nią
            odpowiedzialność, musiała pewnie przejąć ich obowiązki a nawet się nimi
            opiekować, jest też 16, która mówi o tym, że mamy do czynienia z rodziną, od
            której mamy ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie (16 mówi o długu karmicznym, w
            jednym z poprzednich wcieleń nie doceniliśmy rodziny, nie wiem co by to miało
            być może porzucenie rodziny albo odtrącenie miłości). 4 dodatkowo jeszcze mówi o
            tym, że wracamy do tych przykrych przeżyć, rozgrzebujemy je na nowo, nawet dziś
            gdy już jest po wszystkim. Rzeczywiście masz talent artystyczny, jesteś 9 a to
            oznacza, że taniec, ruch powinien ci wychodzić jak nikomu innemu. Nie no ja tu
            widzę artystyczną dusze.
          • lwi2 Re: Nina na konto anastazyav 15.05.08, 12:36
            Astrologia daje możliwości spojrzenia na osobę w taki sposób, że ona
            rozpoznaje swój rytm jakby, czego można nie być świadomym. To nie
            jest kwestia trafności przepowiedni, analiza astrologiczna zawsze
            będzie pasować, trzeba umieć wyciągnąć z niej wnioski dla siebie.
            Masz podkreśloną górną lewą ćwiartkę horoskopu, najwięcej planet
            ważnych w domu 10 i 12, czyli jesteś zorientowana "ja" i "na
            zewnątrz". Naturalny dla Ciebie rytm to eksponowanie siebie w
            świecie. Lewa połówka to "ja" (podczas gdy prawa to "ty"), górna
            połowa to "na zewnątrz". Nawet Twoja obecność na tym forum mówi o
            tym, że Twoja sprawa jest jakoś eksponowana.
            I takiej też pracy powinnaś szukać, że Ty się pod czymś podpisujesz
            i to idzie w świat. Piszesz, że zarabiasz na zleceniach,
            tłumaczeniach, publikacjach, tak właśnie sprawdza się ten rytm.
            Analiza ćwiartek horoskopu jest podstawą, u Ciebie jest to akurat
            wyraźne.
            Z analizy żywiołów wynika, że że masz silny żywioł ognia, także dość
            silny jest żywioł powietrza, czyli żywioły męskie, aktywne (w
            przeciwieństwie do biernych, wody i ziemi). Co oznacza że naturalnym
            dla Ciebie rytmem jest dawanie bodźców, działanie, a nie ich
            odbieranie, uległość. Raczej policjant niż lekarz, adwokat, a nie
            sędzia, itd. Masz działać, a nie wczuwać się w innych.
            Żywioł wody jest słaby, tylko Merkury, a żywioł ziemi tylko osie, to
            ostatnie nie wiem jak zinterpretować, brak planet w żywiole ziemi
            może jednak sygnalizować, że Twoim rytmem nie jest gromadzenie dóbr,
            a więc i także zarabianie.
            W tzw. jakościach masz przewagę jakości stałej i kardynalnej, mało
            zmienej, ale jest. Znak syntentyczny wychodzi Ci Lew/Baran,i
            przyznasz, że pasuje do tych powyższych analiz (Lew to król zwierząt
            jak wiadomo).
            Itd. Itd. W wolnej chwili napiszę, skoro twierdzisz że czytasz i Ci
            to pomaga.
            A jeszcze jedno, to już zaawansowane, ale jest coś takiego jak "cykl
            Saturna", i uważa się, że kiedy Saturn tranzytuje dolną połowę
            horoskopu to człowiek tak ogólnie jest mniej silny, wytrwały, itd. A
            jak górną to ma więcej sił, wytrwałości, itd. Saturn jest w każdej
            połówce bagatela ok. 15 lat! Na kończenie studiów i zdobywanie tzw.
            pozycji społecznej, zawodu, lepszy jest tranzyt przez górną połowę
            oczywiście, jak tylko Saturn wychodzi do góry człowiek czuje się
            silniejszy, bardziej wytrwały, podjęte wtedy zadanie realizuje się
            bez przeszkód. U Ciebie już od wielu lat Saturn jest w dolnej
            połowie, do górnej przejdzie za 5,6 lat (ale już idzie ku górze, i
            generalnie będzie coraz lepiej z tzw. możliwością realizacyjną).

            Lwi
            • kita32 Re: Nina na konto anastazyav 15.05.08, 18:02
              Ja tylko w jednym punkcie mam inne zdanie. Napisałaś, Lwi:

              > Masz działać, a nie wczuwać się w innych.

              Nina ma Księżyc we Lwie. Osoby z takim położeniem Księżyca są zwykle opiekuńcze i przyciągają do siebie innych ludzi, którym dają poczucie bezpieczeństwa.

              Księżyc jest w bikwintylu z Merkurym w Rybach - to też aspekt zwiększający wrażliwość na innych ludzi. Do tego trygon Księżyca z Wenus - też to pogłębia.
              • lwi2 Re: Nina na konto anastazyav 16.05.08, 11:21
                Kito, ja patrzyłam tylko na biegunowość w tym horoskopie, że
                przewaga aktywnej i to bardzo wyraźna, i to musi coś znaczyć, w tym
                przypadku pewnie, że samemu trzeba szukać sobie zatrudnienia, a nie
                tylko odpowiadać na oferty, na przykład. Trzeba działać z pozycji
                wysyłania impulsu, a nie reagowania na impuls. Chociaż tam Merkury
                jest w innej biegunowości, bo woda, a Merkury jest ważny (władca 2 i
                6 domu, i ostatni w szeregu według stopnia). Czyli jakby rytmem jest
                działanie, aktywność, ale ostatecznym rezultatem w tym rytmie,
                zwłaszcza praca i zarabianie jest przeciwna biegunowość, reagowanie
                na impuls. Ale łamigłówka!
                Jeszcze taka podpowiedź z własnych doświadczeń, właściwa praca
                powinna być związana z przedmiotami, które budziły największe
                pozytywne emocje na studiach. Mi się wydawało że w nich nie ma pracy
                jakby, a z czasem wyszło jednak że tylko taka mi odpowiada. Trzeba
                tylko umieć wyczuć te pozytywne emocje, jaki przedmiot, przedmioty
                były na studiach najciekawsze i co w nich było takiego ciekawego, to
                może być ważna podpowiedź co człowiek powinien robić, bo te
                pozytywne emocje to może być właśnie ten właściwy rytm.
                Lwi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka