Dodaj do ulubionych

Wierzbnik , w poszukiwaniu tożsamośći

24.01.05, 21:34
Obserwuj wątek
    • piotrhans Re: Wierzbnik , w poszukiwaniu tożsamośći 24.01.05, 21:46
      To jeszcze raż ja autor. Ostatnoio pojawiają sie i docieraja do mnie informacje
      o nieśmiałych planach rewitalizacji Wierzbnika, starej części naszego miasta. W
      zasadzie juz od dawna o tym myślałem , że nasze miasto zaniedbuje tereny stare
      na których możnaby reanimować(czy raczej na nowo stworzyć ) jakies życie
      kulturalne i kawiarniane. klimat Wierzbnika dziś nie napawa optymizmem lecz w
      tym miejscu drzemia spore walory. Szczególnie charakter rynku i przyległych
      uliczek, przypominajacych małomiasteczkowe klimaty. Czy nie mogłobybyć to
      miejsce na urządzenie trendy kafejek o nieco bardziej wyszukanym klimacie
      aniżeli osiedlowe pijalnie piwa.? Czy stworzenie tam pasazu pieszego,
      stworzenie niewielkich ośrodków kultury(może mała galeria, kino studyjne,
      antykwariat) nie wydobyłoby z tego miejsca drzemiącego w nim
      klimatu? /narzekamy że brakuje miejsc gdzie można sie spotkać i nieco lepiej
      poczuć, oraz posmakować nie tylko piwa lecz innych wrazeń. Jesli podzielacie
      moje zdanie lub macie jakies uwagi skomentujcie prosze. Jeslibedzie nas sporo
      to może trzeba sie na miejscu spotkać i coś wreszcie ruszyć w tym mieście a nie
      czekac.
      Pozdrawiam z zasnieżonego Krakowa-Starachowiczanin
      Ps. podałem temat a zapomniałem wpisać treści stad ta moja odpowiedz.Nastepnym
      razem bardziej się postaram.
      • gonzo.malkontent Czy ty po pijaku pisałeś ten post? :) 25.01.05, 00:51
        Kto Ci stworzy te "trendi" kafejki? Skąd kapitał chcesz wytrzasnąć?
        Poza tym najpierw zadaj jedno ważne pytanie. Czy jest popyt na takie kafejki?
        To nie CK Kraków ani Warszawa. Przecież studenci tutaj mogą rozbijać się
        najwyżej dwa razy do roku (jak przyjadą na święta) w takich "przybytkach
        rozkoszy".
        Przy 27% bezrobociu i takiej strukturze społecznej jaką posiadają Starachowice
        (głównie emeryci, renciści i uczniowie - ogólnokształcący się) to nie dziki
        zachód do wielkokapitałowego podboju. Tu nikt nie znajdzie złotego runa.

        Tu najwyżej dużą karierę zrobią sklepy z tanią siarą za pinć zeta. Obudź się
        człowieku. To miasto dzieci i emerytów. Stąd wieją wszyscy młodzi jeśli mają
        szanse uciec. A zostają tylko Ci którzy mają nagraną pracę, lub chody u
        lokalnych kacyków (lub dochodowy rodzinny interes).

        A zatem życzę miłych snów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka