Dodaj do ulubionych

Salon Wanda

26.10.07, 19:24
Witam wszystkie Panie!
Chciałam zapytać o Waszą opinię na temat salonu Wanda w Częstochowie. Ja
słyszałam głównie pozytywne ale jak zobaczyłam zdjęcia sukien na jej stronie
to się złapałam za głowę! Jak dla mnie tragedia! Napiszcie proszę czy
polecacie tą firmę czy nie, a moze możecie udostępnić jakieś fotki
sukien z tego salonu? Z góry dzięki za pomoc!
Obserwuj wątek
    • megane-84 Re: Salon Wanda 26.10.07, 22:01
      NO to mamy takie samo wrażenie ;) Salon z historią , kurcze tyle lat
      na rynku, niby renoma. Gdy przystąpiłam próg i popatrzyłam na
      sukienki które były na wystawie miałam wrażenie że jestem w salonie
      sukni ślubnych dla panien młodych po 60-tce. NO to po renomie
      • leila25 Re: Salon Wanda 26.10.07, 22:36
        No właśnie, z jednej strony suknie na stronie internetowej Wandy wyglądają
        bardzo przeciętnie, z drugiej zastanawiam się czy to możliwe żeby salon tak
        podupadł. Poza tym widziałam dwie panny młode w sukniach z salonu i wyglądały
        bardzo ładnie. No i teraz sama już nie wiem co robić bo od początku nastawiałam
        się na szycie sukni ślubnej i byłam pewna że Wanda uszyje profesjonalnie, ale po
        tym co zobaczyłam chyba zdecyduję się na kupno sukienki. No nic, nadal czekam na
        Wasze opinie a propos salonu.
    • megane-84 Re: Salon Wanda 28.10.07, 19:47
      Witam ponownie, ja też chciałabym uszyć i też myślałam o Wandzie bo
      dobrze słyszałam. Jednak ostatnio szłam ulicą Berka Joselewicza i
      natknęłam się na taki malutki tzn dość ciasny salon, nie wiem jak
      się nazywa , na stronie mały wybór jest ale gdy weszłam z miejsca
      podobały mi się dwie a gdy siadłam i zaczęłam oglądać opasłe
      katalogi to naprawdę ciężko byloby mi wybrać. Przedział cenowy miło
      mnie zaskoczył bo sukienki od mniej więcej 1200 zł do około 1900, bo
      polskie a nie nie wiadomo skąd - chociaż też nie wiadomo ile prawdy
      jest w tym że sukienka jest z USA ;)
      • leila25 Re: Salon Wanda 28.10.07, 22:36
        Troszkę nam się zmienia temat, ale ok:) Otóż a propos salonu na Berka to od
        jakiegoś czasu słyszę same dobre komentarze i wiele przyszłych żonek zamierza
        tam szyć suknie. Też tam byłam i też z miejsca spodobała mi się jedna suknia,
        ale katalogów jeszcze tam nie oglądałam bo w sumie ślub dopiero we wrześniu 2008
        i trochę głupio mi już zaprzątać głowę babeczkom w salonach:)Podsumowując: salon
        na Berka może być strzałem w dziesiątkę chociaż jakoś trudno mi póki co
        zrezygnować z Wandy. Pozdrawiam!
    • kotek1239 Re: Salon Wanda 29.10.07, 15:12
      Salon Wanda - na jego okres świetnosci przypadaja wczesne lata 90-
      te... wtedy to był najlepszy salon w Czewie, pamietam jak moja
      siostra szyła tam suknie.. ale niestety na tych latach 90-tych sie
      zatrzymał
      • megane-84 Re: Salon Wanda 29.10.07, 19:38
        No właśnie , chyba masz racje. Świetny salon był ale w latach 90-
        tych, czasy się troche zmieniły od tamtej pory. Ja mam ślub w
        czerwcu i nie szukałam dotąd jescze sukni, jednakże gdy przeczytałam
        że któraś z koleżanek na tym forum ma ślub w sierpniu i już ma
        wybrany model to się zmobilizowałam ;) szukam nadal ;) Pewnie
        decyzja zapadnie w lutym ale tzreba mieć jakieś rozeznanie więc nie
        wstydź się pytać ;) i oglądać katalogi ;)
        • mama.daniela78 Re: Salon Wanda 05.11.07, 10:28
          Omijajcie ten salon z daleka.Ja zamówiłam tam suknię i żałowałam jak diabli.Po
          pierwsze cena z kosmosu.Po drugie - wykonanie po prostu koszmar(gorset to chyba
          sama bym sobie lepszy uszyła i do tego był krzywy,tak że całe wesele musiałam go
          sobie poprawiać).Najgorsze było jednak to,że miałam odebrać suknię w czwartek(w
          sobotę ślub).Niestety suknia nie dość,że nie była gotowa to jeszcze
          kamyki,którymi była wyszywana były przyszyte na skos i w ogóle wyglągało to
          jakby to robiło dziecko z przedszkola,a nie krawcowe z ogromnym doświadczeniem i
          renomą(a wyszyte było dopiero 1/3 sukni).Zrobiłam tam nieziemską awanturę,suknię
          skończyły,ale wyglądała nie tak jak miała wyglądać.Nikomu nie życzę tych nerwów
          jakie mi zafundowały panie z tego salonu.Przeryczałam całą noc,bo nie
          wierzyłam,że przez jedną noc zrobią to czego nie zrobiły przez 3 miesiące(bo
          tyle wcześniej zamawiałam suknię).I tak prawdę powiedziawszy to nie zrobiły tego
          jak należy,zaoszczędziły na haftach,bo miało być ich więcej.Radzę się trzymać od
          tego salonu z daleka.
    • marle-na26 Re: Salon Wanda 06.11.07, 10:49
      Ja nie polecam tego salonu, moim zdaniem suknie są drogie a nieładne. Gorąco
      polecam paniom sukienki z Salonu Lisa Ferrera na Nowowiejskiego. Niektóre może
      nie są tanie ale U Wandy tez nie są tańsze ale sukienki piękne. Jest tam miła
      obsługa, tylko trzeba sukienkę zamówić minimum 3 miesiące przed ślubem a
      najlepiej trochę więcej ponieważ są sprowadzane w USA.
      • leila25 Re: Salon Wanda 06.11.07, 17:38
        Witam!
        To prawda, suknie na Nowowiejskiego są bardzo piękne. Byłam ostatnio w tym
        salonie, ponieważ po przeczytaniu Waszych opinii na temat salonu Wanda jestem
        już prawie zdecydowana na kupno sukni. I według mnie salon Lisa Ferrera to dobry
        wybór, tym bardziej jak się obejrzy katalogi na 2008 rok.
        Pozdrawiam i nadal zachęcam do dzielenia się opiniami na temat salonu Wanda. Na
        pewno wiele przyszłych panien młodych będzie chciało poczytać.
          • leila25 Re: Salon Wanda 06.11.07, 22:29
            No niestety, wiekszość sukien kosztuje ok 3000zl więc z dodatkami wyjdzie pewnie
            ok 3500:( No cóż, na szczęście taki wydatek zdarza się raz:)
          • maryla667 Re: Salon Wanda 07.11.07, 14:05
            witam!moja sistra miala wesele miesiac temu.szyla suknie u krawcowej
            w miejscowości Kulej.naprawde babeczka uszyla jej piekna suknie i
            niedrogo.zaplacila 1100 pln. a w salonie ta sama kosztowala bez
            dodatkow 2800.ja mam wesele w lipcu 2009 i suknie bede szyla u tej
            samej babeczki.juz sie zapisalam.pozdrawiam
            • becia88 Re: Salon Wanda 12.11.07, 10:52
              A słyszałyście może coś o krawcowej która szyła u Wandy (była tam
              kierowniczką)i odeszła i szyje suknie ślubne prywatnie u siebie w
              domu?? Zdaje sie że ma na imie Barbara i mieszka w Rybnej?? Czy
              wiecie coś na ten temat?? Ktoś może szył u niej suknie??
              • leila25 Re: Salon Wanda 12.11.07, 15:49
                Witam!
                Tak, słyszałam o tej Pani. A było to tak, że przeglądając kiedyś oferty pewnego
                internetowego komisu ślubnego natknęłam się na piękną suknię szytą na wzór sukni
                firmy Linea Raffaelli, a ponieważ właścicielka sukni pochodziła z Częstochowy
                zdecydowałam się do niej zadzwonić i zapytać gdzie szyła tę suknię. No i właśnie
                powiedziała, że u Pani,która kiedyś szyła u Wandy, chyba też wymieniła
                miejscowość Rybna, ale nie jestem pewna. Podała mi nawet nr do tej Pani, ale
                gdzieś go zgubiłam niestety.
                Pozdrawiam!

                • becia88 Re: Salon Wanda 12.11.07, 16:20
                  Jakbyś znalazła namiary na tą Panią to proszę napisz.
                  Słyszałam że bardzo dobrze szyje i potrafi idealnie dopasować fason
                  sukni nawet do najbardziej niewymiarowych figur. Może ktoś jeszcze
                  słyszał coś o tej Pani lub ma namiary na nią??
                  • marle-na26 Re: Salon Wanda 08.01.08, 11:23
                    Ceny na "studencką kieszeń" dziwne, moja dalsza znajoma kupowała tam suknię w
                    zeszłym roku i kosztowała ją 3000 zł a naprawdę nie powalała ta sukienka na
                    kolana, może nie była brzydka ale zachwycająca także. Mnie osobiście suknie z
                    tego salonu się nie podobają ale to oczywiście jest kwestia gustu
    • olga123live Re: Salon Wanda 07.01.08, 16:43
      Witam dziewczyny.Nie zgadzam się z opinią leili25,ponieważ czytałam
      dużo na temat salonu "Wanda"i dla przekory poszłam sprawdzić wasze
      opinie.Zostałam mile zaskoczona. Przywitała mnie miła ekspedientka,
      która zaproponowała mi kawę i w spokoju mogłam obejrzeć nową
      kolekcję, katalogi i zdjęcia. Kolekcja dla mnie BOMBA - nowe fasony
      w NORMALNYCH CENACH!!!!! byłam w szoku, że ładnie uszyte i dokładnie
      wykończone suknie są na moją ,studencką kieszeń.I wiecie co?
      Nareszcie ktoś miał dla mnie czas i cierpliwość.Mogłam przymierzyć
      suknie które mi się podobały.Ślub mam zaplanowany w czerwcu i
      napewno zamówię w Wandzie.
        • olga123live Re: do olga123live 08.01.08, 15:13
          cze betiblu, jak byłam w salonie najbardziej podobała mi się prosta
          princessa z łososiowymi dodatkami. Była suuper łykam ją :) ta akurat
          kosztuje 1200 ale widziałam sukienki od 700 zeta.
      • julianna32 Re: Salon Wanda 08.01.08, 16:18
        Cześć zgadzam się z opinią olgi123live ,jestem już po ślubie i mam
        miłe wspomnienia z salonu Wanda.Moja suknia to był totalny
        mix ,wyszła super i wszystkim się bardzo podobała .
      • leila25 Re: Salon Wanda 09.01.08, 14:17
        Witam!
        Zaskoczyło mnie to, że ceny w Wandzie są na "studencką kieszeń", ponieważ, co
        jak co, ale z niskich cen to ten salon nigdy nie słynął (3 lata temu moja
        przyjaciółka za dość prosty model zapłaciła 2500zł). Z tego wynika, że jednak
        konkurencja robi swoje. Dawniej ten salon był praktycznie jedynym godnym
        polecenia w Częstochowie, dzisiaj wybór mamy ogromny. Pozdr.
        • agati.5 Re: Salon Wanda 13.01.08, 14:43
          Ja też słyszałam o Tym salonie same pozytywy i jak siostra moja 6 lat temu brała
          ślub to marzyłam o sukni ślubnej z "Wandy", ale teraz jak ja będę brać ślub
          weszłam na stronkę i strona mnie zupełnie zniechęciła do tego salonu, ale
          pomyślałam że może to tylko tak stronka wygląda. Poszłam tam i ani jednej nie
          przymierzyłam bo nawet w najmniejszym stopniu mi sie nie podobały. Jak
          pochodzisz po innych salonach to wydaje mi sie że znajdziesz ładną i w miarę
          tanią sukienkę. Uważam że "Wanda to była kiedyś dobrym salonem jak nie było
          innych. Osobiście polecam salon Bianco!
          • julianna32 Re: Salon Wanda 16.01.08, 20:56
            Witam ponownie.Ja byłam zadowolona nawet bardzo z mojej sukni
            uszytej w Wandzie.Bardzo miła obsługa,profesjonalna w każdym
            calu.Dokładność i czystość na każdym kroku.Nie mogę narzekać
            krawcowe pomyślały o wszystkich szczegółach, a cena nie była tak
            bardzo wysoka 1500zeta .Osobiście bardzo polecam.Niewszystkie
            zagraniczne salony mogą się pochwalić takim profesjonalizmem wdg.
            mnie.Ja niestety miałam dość niemiłe wrażenie w salonie Bianco.
              • julianna32 Re: Salon Wanda 18.01.08, 19:57
                Cześć leila25.Chętnie odpowiem.Przeszłam się po wszystkich salonach
                w mieście i przymierzałam wiele sukienek ,ale tam pani była
                wyjątkowo niemiła.Po pierwsze dała mi od razu do zrozumienia ,że
                suknie od niej są z wyższej półki ,również za tym ceny .Jeżeli mnie
                nie stać na sume 3500 ,to mogę zapomnieć o przymierzaniu
                czegokolwiek w tym salonie. Wierz mi ,że byłam przygotowana do
                mierzenia,ale nie miałam chyba futra z norek do ziemi. Wyjątkowa
                ignorancja i brak kultury
                • leila25 Re: Salon Wanda 18.01.08, 21:02
                  Aha, czyli to samo co w wielu częstochowskich sklepach z tzw. "wyższej półki".
                  Widać będę musiała założyć całe moje "komunijne złoto" zanim wybiorę się do tego
                  salonu:)Pozdrawiam.
                • kasia198622 Re: Salon Wanda 20.01.08, 20:46
                  witam julianno 32 nie zgadzam sie z twoja opinia poniewaz suknie w salonie wanda
                  sa nie drogie bo najdrozsza suknia kosztuje 2500tys. dlatego zaskoczyla mnie
                  pani opinia bo osobiscie znam ten salon bo kilka moich kolezanek szylo tam
                  suknie i byly bardzo zadowolone.I wiem ze na swoj slub suknie slubna zamowie
                  wlasnie w tym salonie a nie innym pozniewaz jest tanio i obsloga jest bardzo
                  mila :)
        • olga123live Re: Salon Wanda 13.01.08, 15:08
          Tak masz rację jest duży wybór w Częstochowie, ale jestem przekonana
          że mijasz się z prawdą, ponieważ byłam w "Wandzie" i nie ma tam
          takich wysokich cen! Suknie są w cenach od 700-1500zł- bardzo ładne,
          a za 2000zł- piękne i bogate, nie widziałam tam droższych
          sukienek!!! Nie zmienie swojego wyboru, bo żaden inny salon nie był
          dla mnie przekonywujący. Moim zdaniem salon Wanda jest nadal godnym
          polecenia.
    • monikaor Re: Salon Wanda 25.01.08, 21:40
      Gdy weszłam do salonu Wandy po raz pierwszy, myslałam że bedę miala
      piękne szaty ślubne jak modelki z katalogu..... Kilka lat temu
      szyłam suknię ślubną u Wandy. Zamówienie złożyłam 8 miesięcy
      wcześniej. Po obejrzeniu wielu katalogów wybrałam piękną stylową
      suknię z trenem. Wanda zapewniała mnie, że posiada wszystkie
      materiały potrzebne do uszycia tego modelu. Gdy złożyłam zamówienie,
      po jakimś czasie okazało się, że na stanie ma tylko tiul, z którego
      ona chce uszyć mi suknię i żółtawą, starą gipiurę, której jak mi się
      zdawało chciano się pozbyć. Dostarczyłam więc swój materiał w ilości
      jaka starczyłaby na dwie takie suknie i materiał na halki oraz swoją
      gipiurę i perełki. I zaczęły się przymiarki, a właściwie
      istny "koszmar". Dwa razy wykrawała Wanda rękawy do modelu sukni,
      chociaż dobrze widziała w katalogu jak mają wyglądać i jakiej być
      szerokości. Spódnica z trenem okazała się być skrojona tylko do
      wysokości łydki, zamiast jak w normalnej sukience ślubnej do ziemi.
      Zdziwiona właścicielka pracowni krawieckiej zgoniła winę na swoje
      pracownice, po czym stwierdziła, że nie może wykroić mi nowej
      spódnicy, o normalnej długości, bo nie posiada już tego materiału.
      Przyszyła mi więc w brakujące miejsce, falbanę szerokosci pół metra.
      Po odbiorze i po obejrzeniu sukni w domu, okazało się, że jest
      bardzo niestarannie wykończona, a perełki przyszyte brudnymi rękoma,
      co wymagało zaprania. Niefortunna falbana, nie dość, że wyglądała
      głupio, to jej nadmiar upchnięto przyszywając pod spód metr zbędnego
      materiału zamiast go odciąć. Okazało się jeszcze, że z tyłu sukni,
      na wysokosci talii, sterczy przyszyty nieplanowanie kawał zwiniętego
      rulonika (jako ozdoba) - bałam się go ruszać i odpruć, bo mogłabym
      uszkodzić jeszcze bardziej to coś, co miało być moją wymarzoną
      suknią ślubną. Nie wiedziałam czy mam płacić, czy żądać
      odszkodowania. Byłam zbulwersowana, a pani Wanda powiedziała na to,
      ze jest dyplomowana krawcową i zna się na rzeczy... Ale czy na pewno?
      • leila25 Re: Salon Wanda 26.01.08, 00:55
        Czyta się to jak streszczenie największego koszmaru nocnego każdej przyszłej
        panny młodej. Szczerze współczuję! A czy w końcu poszłaś do ślubu w tej
        "kreacji" spod ręki "dyplomowanej krawcowej"?
        • monikaor Re: Salon Wanda 26.01.08, 19:52
          Było mi przykro. Dla laika sukienka ogólnie wyglądała na
          tzw. "ujdzie w tłoku" - górę miała ładną. Co byś zrobiła na moim
          miejscu? 3 dni do ślubu i wydane kilka moich wypłat na materiały i
          zapłatę za sukienkę. To mniej więcej tak, jakbyś dziś kupiła suknię
          od Demetriosa za 4tys. Zaprałam brudy, sama poprawiłam usterki (te
          które mogłam)- choć jest przesąd, że ani panna młoda, ani jej matka
          nie powinny robić nic przy sukni ślubnej, bo to wróży nieszczęście.
          Oczywiście, poszłam w niej do ślubu. Przez wszystkie te lata po
          ślubie, zastanawiałam się dlaczego moje koleżanki miały suknie takie
          jak chciały i były zadowolone (jedna z nich miała suknie z jakiegoś
          zwykłego "dederonu", a wyglądała jak suknia cesarzowej Sisi)i
          wszystkie one były szyte u Wandy. Czemu mnie trafiło się coś
          takiego? Po prostu Wanda nie szyje osobiście, a jej młodych
          pracownic nikt nie przypilnował. Poza tym, przyjęła widać zbyt wiele
          zamówień i trudno było chyba zapanować nad wszystkim. Dlatego np.
          dół mojej sukni został zamieniony z sukienką jakiejś niskiej
          dziewczyny. Wanda powinna odkupić mi więc nowy materiał i skroić na
          nowo sukienkę, a nie cwanie robić "sztukówki". Dziś weszłam na
          stronę Wandy przypadkiem, bo dziewczyna z mojej rodziny rozgląda się
          za suknią ślubną dla siebie. Przypadkiem pomyślała o Wandzie, co
          mnie wystraszyło. Jakiś czas temu upatrzyła sobie suknię z odpinanym
          trenem od Demetriosa, ale z kolekcji z 2006r. i nie może jej
          sprowadzić bo model istnieje juz tylko w katalogu - nie jest do
          kupienia. Suknia jest nieprzeciętna - tak piękny model, że
          nazwałabym ja królewską suknią. Sama dałabym każde pieniądze by ją
          dla niej sprowadzić i nie ma znaczenia czy za 5 czy za 10 tyś. zł.
          Może gdzieś dostanie podobną. A tak na marginesie, w Częstochowie
          najładniejsze modele spotkałam (nie mówię tu o jakiś "tutkach" z
          podpieciem- jak nazywam obecne sukienki)w salonie Lisa Ferrera (miłe
          dziewczyny), Bellissima (Stary Rynek - też miłe panie), Cascada na
          ulicy Dąbrowskiego. Uważam, że gotowe modele są najlepsze - widzisz
          od razu jak wyglądają i co kupujesz, za co płacisz. Moja rada -
          szyjąc sukienke w pracowni spisz umowę co do ceny materiału,
          dodatków, terminu oddania, ze zdjęciem odbitym z katalogu i niech ta
          krawcowa podpisze i przyłoży do tego swoją pieczęć zakładu. Chociaż
          będziesz mogła dochodzić swoich praw, jak coś zawali. To samo
          dotyczy bukietu ślubnego. To, że poczęstuja Cię w salonie kawą, a
          nawet szampanem i dadzą przejrzeć katalog nie oznacza iż Twoja
          suknia będzie wyglądać tak samo ładnie jak tej dziewczyny z okładki,
          którą Ci pokazują. Poza tym, zainteresuj się wykończeniem sukni, nie
          tylko z wierzchu, ale i od spodu (czy jest usztywniona, na gorsecie -
          czy to tylko zwykła szmatka, jak wyglądają halki, jak zamontowane
          jest i wszyte koło i czy jest czysta - np. elementy przyszywane
          ręcznie igłą z nitką). Wzorem kunsztu dla mnie są suknie ślubne
          obecnych księżniczek ( wejdź w internet na królewskie śluby) - to
          jest dopiero piękne wykończenie. Nie mówię tu o fasonach, bo to jest
          rzecz gustu. Wszystkim pannom młodym życzę powodzenia i abyście
          cudnie wyglądały w ten najważniejszy dzień w waszym życiu.
          • leila25 Re: Salon Wanda 27.01.08, 21:35
            Monikaor dzięki za wszystkie cenne rady! Na pewno niejedna dziewczyna dzięki nim
            nie pójdzie do salonu całkowicie "zielona". Ja już podjęłam decyzję i jednak
            kupuję gotowy model z pronovias. Co do salonów częstochowskich polecam dokładnie
            te same co Ty. Do niedawna polecałam również Bianco (powtarzając zasłyszane
            opinie), ale odkąd wybrałam się tam osobiście z czystym sumieniem go odradzam -
            panie z obsługi są nieprzyjemne i nawet nie silą się na to, żeby dobrze
            doradzić. Chociaż jeden plus to, że ceny sukien mają niższe niż np. w Krakowie.
            • mi-s Re: Salon Wanda 29.01.08, 11:26
              miałam wesele w tamtym roku w lipcu wesele sie udało jak najbardziej bo ja tez
              byłam bardzo zadowolona. szczególnie z mojej sukni była po prostu piekna a
              wszyscy goscie na weselu byli nią zachwyceni. teraz napisze wam gdzie ją szyłam
              i jak ja wybierałam suknie . jestem z czestochowy wiec wczesniej obleciałam
              wszystkie salony sukien slubnych w czewie, zgadzam sie ze w tym na berka sa
              ładne ale w wandzie podobały mi sie najbardziej, słyszałam o tym salonie wiele
              dobrego i ze to bardzo profesjonalny salon, kolezanki tam szyły i były
              zadowolone.miałam jeszcze troche czasu do slubu wiec jeszcze nic nie zamawiałam
              i bardzo dobrze, poniewaz moja kolezanka ma kuzynke którj ciotka która pracowała
              u wandy otworzyła swoj salon 40km od czestochowy. pojechałam tam, pani która
              mnie przyjeła uzekła mnie swoją fachowoscią i profesjonalizmem ona sama wzieła
              odemnie miare i sama tez szyła moją suknie i była poprostu piekna taka jak w
              katalogu a co do ceny to była duuuzo nizsza od tej którą widziałam w czewie.
              powiem wam szczerze ze tamta babeczka naprawde dobrze szyje i zna sie na rzeczy
              doskonale potrafi dobrac fason do figury, w koncu praktyka czyni mistrza. jak
              chcecie to podam wam numer do tej pani naprawde polecam ona sie sama wami zajmie
              sama uszyje a ma naprawde dryk do tego, bo kazda kobieta marzy zeby w ten dzien
              wygladac swietnie, ja byłam zadowolona tel. do tej pani krawcowej 0 507 037 236
              • leila25 Re: Salon Wanda 29.01.08, 14:13
                mi-s dzięki wielkie za namiary do tej Pani. Wiele dziewczyn już o niej pisało bo
                ta krawcowa jest już dość popularna w czwie, ale nikt nie miał bliższych danych.
                Pozdrawiam.
                  • mi-s Re: Salon Wanda 29.01.08, 19:30
                    wiesz nazwiska niepamietam ale na imie ma Marzena a szyje w miejscowosci DUBIDZE
                    to jest 40km od czestochowy. jezdzi tam sporo autobusów bo do miary niekiedy
                    jechałam autobusem.ta miejscowosc jest koło Brzeznicy Nowej. numer do niej juz
                    podawałam ale napisze jeszcze raz 0 507 037 236, wczesniej do niej zadzwon i sie
                    umów ona ci droge wytłumaczy. ale wczesniej sobie zaklep miejsce bo jest dobra i
                    ma duzo zamówien. mówila mi ze pracowała u wandy 15 lat.
      • lariosa Re: Salon Wanda 10.02.08, 22:52
        Witam, co prawda nie spotkałam się osobiście z woreczkami na obuwiu
        ale pomysł pochwalam,czy zdajecie sobie panie sprawę z tego że jeśli
        przejdzie nawet kilka osob dziennie po dywanie w butach w których
        chodzimy po ulicy to będzie on brudny,a przecież każda z nas kupując
        tą jedną wymarzoną sunię chciała by aby lśniła czystością,nie
        dziwcie się więc że pani Wanda dba o czystość na salonie.Ja
        osobiście nie miałabym nic przeciwko pobieraniu symbolicznych opłat
        za mierzenie więcej niż 3 sukienek w jednm salonie,a to dlatego że
        wiele z nas nie zdaje sobie sprawy jak są to kosztowne rzeczy i
        mierzy tylko ot tak dla zabawy i zabicia wolnego czasu wcale nie
        mając zamiaru kupić czy też zamówić sukni ślubnej, znam nawet takie
        osoby które nie mają w planach wyjść za mąz a chodzą
        i "niszczą"suknie przymiarkami bez celu.JESCZE RAZ POCHWŁA ZA TE
        SZPITALNE WORECZKI.TAK TRZYMAĆ PANI WANDO.
        • brysiabi Re: Salon Wanda 11.02.08, 16:34
          lariosa chyba zartujesz oplaty za mierzenie hehehheheh.
          a ty jak idzisz do sklepu szukajac butow i mierzac kilka par nie decydujac sie
          na nie chyba nie chcilabys placic "symbolicznej oplaty"?
          nie badz smieszna! a u wandy jest koszmarnie i obsluga i proponowany towar
        • gosc_2 Re: Salon Wanda 11.02.08, 18:34
          Moze pani Wanda dba o czystosc,ale jezeli to ma byc moja jedyna i
          wymarzona suknia to napewno nie taka,ktora wisi przez kilkanascie
          tygodni, albo jeszcze dluzej i byla przymierzana i obmacywana przez
          niewiadomo jaka ilosc klientek.Taka sukienke uwazam ,ze nalezy
          potraktowac jak z wypozyczalni.Na calym swiecie produkty z wystawy
          sprzedawane sa po dosc znacznie zanizonych cenach,a nie zeby
          pobierac oplaty.
          • lariosa Re: Salon Wanda 11.02.08, 20:11
            Widzę że należysz do tego rodzaju klijentek które lubią niszczyć
            cudzą właśność,pisze tak dlatego że kiedyś pracowałam w jednym z już
            nieistniejących salonów ślubnych i wiem jakie potrafią być klientki
            i czego wymagają.Większość z przychodzących pań chciała kupić gotową
            suknię i to nie po obniżonej cenie bo jest ona przybrudzona tylko
            czystą i co wtedy? Ty traktujesz te suknie jak w :ciucholandzie"a
            może nawet jeszcze gorzej podchodząc do tego :co nie moje to
            zniszczyć,nie zdając sobie sprawy jak wysoki jest koszt
            wyprodukowania takiej sukni, a co nato producenci i dystrybutorzy?
            zaciskają zęby bo jeden nić nie zdziała ale gdyby tak wszyscy się
            zmówili i wprowadzili pewne zasady do swoich salonów to gwarantuje
            że te sukienki wisząc nawet kilka tygodni i będąc mierzone tylko
            przez osoby w pełni zainteresowane byłyby conajmniej o 80%
            czyściejsze i mniej zniszczone.Coż z tego że powiesz"
            przepraszam "po np.rozerwaniu kawałka tiulu na spódnicy a kto za to
            zapłaci? Mnie nie chodzi o zarabianiu na mierzeniu tylko o
            zniechęceniu panien przymierzalskich.Gdybym to ja miała taki sklep
            to na pewno jeśli by dziewczyna kupiła u mnie suknie to dostała by
            zwrot za mierzenie,ala sama i tak nic na to nie poradzę mogę tylko
            podzielić się z tym pomysłem z innymi i dać do myślenia tym którzy
            na to ciężko nie pracują.
            • leila25 Re: Salon Wanda 12.02.08, 17:12
              Lariosa wydaje mi się trochę dziwne to co piszesz, zwłaszcza, że, jak mówisz,
              pracowałaś kiedyś w salonie ślubnym. Skoro tak było, to powinnaś wiedzieć, że
              klientki salonów nie dostają sukni do przymierzenia tak jak zwykłej bluzki, z
              którą zamykają się w przymierzalni. Przy mierzeniu zawsze obecna jest pracownica
              salonu, która asystuje przy zakładaniu sukni i to do niej należy pilnowanie, aby
              suknia nie uszkodziła się przy przymiarce. To ta osoba odpowiada wtedy za tę
              suknię a nie klientka. Dlatego tak ważna jest profesjonalna obsługa w salonach
              ślubnych. Ja kupuję suknię w krakowskim salonie Madonna, gdzie suknie warte są
              od 3 do 5 tyś. zł. Zmierzyłam tam chyba 15 modeli i nikt się nie krzywił, nikt
              też, tym bardziej, nie kazał mi płacić za przymiarkę, chociaż jeszcze wtedy
              panie nie wiedziały, że kupię u nich suknię. Były natomiast bardzo miłe i
              profesjonalne, praktycznie same zakładały na mnie suknie, ja tylko stałam, więc
              nie było możliwości, żebym cokolwiek uszkodziła. A nawet gdyby tak się stało to
              po prostu trzeba takie sytuacje wliczyć w koszty prowadzenia salonu a nie
              zniechęcać, jak to napisałaś, "panny przymierzalskie". Klientka ma prawo
              przymierzyć tyle sukien ile chce.
            • gosc_2 Re: Salon Wanda 12.02.08, 20:08
              oj!!! Lariosa chyba bedzie premia od pani W.Calkowicie zgadzam sie z
              Leila25.Tez mam zamiar byc "paniusia przymierzalska",to moje prawo i
              moj najwaznieszy dzien.
              • brysiabi Re: Salon Wanda 13.02.08, 08:25
                dziewczyny calkowicie sie z wami zgadzam!!!! tez bylam w kilku salonach i
                mierzylam kilka sukien rowniez obsluga byla mila i fachowa i tak jak piszecie
                raczej nikle szanse sa na to by zniszczyc suknie podczas mierzenia. a poza tym
                to suknie przewaznie szyje sie na zamowienie zadko kiedy rozmiar idealnie pasuje
                na klientke dlatego raczej suknie w salonach sa tekie jakby pokazowe wlasnie do
                mierzenia.
                • lariosa Re: Salon Wanda 14.02.08, 20:04
                  Dziewczyny mnie nie chodzi o zniechęcanie,tylko o unknięcie pewnych
                  sytucj,może i Wy uważacie na te suknie ale jest grono klientek które
                  nic sobie ztego nie robią.Nie znacie tego interesu od podszewki i
                  daje sobie głowe uciąć że same byłybyście złe w sytuacji kiedy
                  wchodzą młode dziewczyny i słyszycie teks:poprzymierzaj sobie,co Ci
                  zależy.Czy takie zachoanie wskazuje na zainteresowaną osobę? a kiedy
                  zapytałam o datę ślubu to cisza bo nawet narzeczonego jezcze nie
                  było.No i jeszcze jedna kwestia: gotowej sukni, w dzisiejszych
                  czasach gdzie słyszy się o tak małej uczciwości salonów wiele
                  dziewczy woli kupić gotową suknię bo widzi co kupuje , szycia czy
                  sprowadzania chcą uniknąć.W częstochowie z tego co wiem to właśnie
                  przez panią W.Zamawiają tylko te co mają inny rozmiar niż 38 a jest
                  ich niewiele .Dlatego przemyślcie to dokładnie a przyznacie mi
                  rację.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka