Dodaj do ulubionych

BAR na dobry poczatek!

01.12.11, 16:54
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wg/qh/63fo/chAOoFfdeogRKwyNfX.jpg

To otwieram pierwszy "lolumowy" bar.
Prosze sie czestowac!
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia piernik wsio reszta to cytat... 02.12.11, 14:15
      wklejam wsio co mam (łącznie z radami)

      Piernik staropolski

      Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej. Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na "parterze" lodówki).
      1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać stopniowo, niemal do wrzenia a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki pszennej, 3 jajka, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szkl. mleka, 1/2 łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika.
      Ciasto starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka,
      przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce.
      Pieczenie:
      Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki, ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka). Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem papieru i równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Potem piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa). Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub ściereczkę żeby nie obsychał. A zapach, jaki roznosi się w domu podczas pieczenia, od razu wprawia w prawdziwie świąteczny nastrój.
      Teraz jeszcze kilka uwag:
      Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu trochę więcej mąki - też nie będzie tragedii.
      Ja mieszam składniki mikserem z nasadkami do ciasta drożdżowego (inaczej ręka by mi odpadła, zwykle robię z 3-4 porcji). Mikser "wyje”, ale jakoś idzie :o) Polecam przygotowanie minimum dwóch porcji, inaczej piernik nie doczeka świąt :o) Piernik jest świetnym prezentem świątecznym, ja kroję go w paski, przyozdabiam lukrem i ładnie pakuję - rodzinka się cieszy :o) Smacznego.

      "Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej
      tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki, ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka)."
      "Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu trochę więcej mąki - też nie będzie tragedii. "
      "Piekę cienkie placki Ok.1/2 cm na blachach o 3 bokach. Jeszcze cieple docinam do odpowiedniej wielkości."
      "No i jeszcze istotna bardzo uwaga na temat temperatury i czasu pieczenia. Nie jestem pewna, czy ktoś już zwrócił na to uwagę, ale – tak na wszelki wypadek. Zauważyłam, że piernik trzeba piec b.długo, tj. ok.1,5 godz. i w dość niskiej temperaturze. Jest to ciasto z dużą ilością słodkiego miodu i cukru, a więc z gatunku „ciężkich”, potrzebuje, więc dużo czasu na równomierne wyrośnięcie. Ponieważ wyrasta on wyłącznie w piekarniku [w przeciwieństwie do ciast drożdżowych] trzeba go piec w dość niskiej temperaturze. Ilekroć piekę go w temp. powyżej 150 st., (302 F) wyrasta on bardzo na środku i wtedy - podczas, gdy boki zaczynają się już dobrze przypiekać - w środku pozostaje nadal surowe ciasto. Nie mówiąc już o tym, że taki piernik nie nadaje się do przekładania, bo ma wygórowaną powierzchnię."
      1.Walkuje placki ok.0,5 cm do 1cm.W pieczeniu podwajają wysokosc. Temp. miedzy 150*C a 180*C ( podpatruje czy się zbyt szybko i zbyt mocno nie spiekają i ewent. modyfikuje).
      Placki tej grubości piekę ok.10 min do 15 min. Trudno mi ten czas precyzyjniej określić bo rozpoznaje "Właściwy stan" po kolorze powierzchni. Nigdy nie piekłam z zegarkiem w reku. Co nie będzie zbyt pouczające dla tych co pierwszy raz. Ale można upiec na próbę mały placek i dostosować czas pieczenia do humorów własnego piekarnika, grubości placka czy jego stanu wilgotności (ciasta).
      2.Powidlo ( słoik 1/2 litrowy ) wykładam do miski .Dodaje na początek 1/2 słoika ucieranej róży i starannie mieszam. Tutaj decydują osobiste preferencje i jakość powidła. Moje jest dość wytrawne, kwaskowate. Roza bardzo słodka. Próbuję miksturę i ewentualnie dodaje więcej róży aby było ja czuć zdecydowanie. Można przecie mieć chęć na warstwę zdecydowanie różana wtedy dodawać do róży powidło z umiarem.
      Trudno tutaj dać precyzyjne "namiary" .bo to kwestia osobistego smaku i można naprawdę puścić wodze fantazji !! Popsuć raczej trudno.
      Ja piekę wiele placków, które jeszcze gorące "okrawam" do pasującego mi formatu. Kiedy wystygną staja się b.twarde. Z cienkich 1 cm placków składam przekładańca ; np.4 placki , 3 przełożenia z powideł. Wtedy przecinam upieczony placek wzdłuż ( blacha 26cm/42cm ) Z dwóch blach mam jednego przekładańca.
      Blacha ma trzy boki (używam jej do pieczenia mazurków) wiec łatwo zsunąć cienki placek. Blachę zawsze wykładam papierem do pieczenia , to szalenie ułatwia prace. Mając 3 blaszki pieczenie nie zajmuje wiele czasu. Upieczone placki ( ewentualny nadmiar ) zawijam a folie aluminiowa. Przechowują się znakomicie.
      Być może moje uwagi jak mi poszło pieczenie przydadzą się tym, którzy właśnie zabierają się do pieczenia piernika.
      1. Piekłam w temperaturze 180* C (355 * F) 18 minut każdy 1/2 cm placek. Wyrastał równo i nie przypalał się. Podejrzewam, ze ostatnie 2 minuty pieczenia wynikały z moich obaw a nie prawdziwych potrzeb. Próbowałam tez piec w niższych temperaturach, tj. ok. 150* C (300* F) i tez się upiekł, zajęło mu to dużo dłużej, ale nie urósł prawie wogóle. (Mam teraz jeden piernik niższy niż pozostałe.)
      2. Faktycznie ciasto robi się bardzo lepkie po jakimś czasie w cieplnym pomieszczeniu. Zamiast dosypywania maki, po prostu trzymałam ciasto w lodowce Az do obróbki, wybierając z niego tylko mały kawałek do obróbki. Wykrawałam kwadrat przed pieczeniem i resztki zbierałam z powrotem. Te były bardzo lepkie, wiec włożyłam je na 5 minut do zamrażalnika i ciasto było jak poprzednio gotowe do wałkowania.
      3.Pomysl z papierem pergaminowym (Starszej Pani) jest znakomity. Przy przekrajaniu przecinałam również papier i ten od razu zostawiałam pomiędzy plackami, żeby się nie skleiły gdy schną. Potem służyły za podstawę i przykrycie piernika.
      4. Ciasto faktycznie robi się bardzo kruche i twarde po wystudzeniu. Jednakże ostry nóż z ząbkami przycina boki piernika bardzo ładnie. Również, gdyby się wydarzyła jakaś tragedia, ciasto miekknie po 10 sec. w kuchence mikrofalowej (najpierw trzeba w niej zagotować wodę, żeby zaparowało, wstawić placek na 10 sec. i jest od nowa miekki).
      5. Powidła wymieszałam z paroma łyżkami róży. Ponieważ amerykańskie śliwki SA raczej słodkie dodałam parę łyżek konfitury z cytryny (zrobiłam ja bardzo kwaśna do herbaty). W sumie wyszło wszystko nieźle. Placki ponczowałam (pędzelkiem) brandy z paroma kroplami wody różanej, bo mało róży dodałam do powideł. Zrobiłam tez jeden piernik z mojej konfitury pomarańczowej. Musiałam najpierw podgrzać konfiturę, bo była za mało gęsta. Ponczowalam Gran Mariner.
      6. Z podwójnej (choć wydziobanej) porcji ciasta wyszło mi 5 placków 33 cm – 34 cm. Wyszłoby 6 gdyby mi nie wydziubali. Jeden z pierników posmarowałam jajem przed pieczeniem. Ponieważ piernik będzie podawany w kawałkach (na świętach u ciotki będzie ponad 30 osób, wszystko musi być pokrojone przed podaniem), nie będę lukrować ani pomadować. Wiec ten placek z jajem – to mój dach piernikowy. Wyszło 3-4 warstwowe pierniki (kroiłam placek na 3 wąskie kawałki) i jeden 3 warstwowy.
      7. Roza + powidła + piernik to faktycznie partnerstwo rodem z nieba!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka