Dodaj do ulubionych

GoT - książka a serial (spoilerownia)

30.04.12, 10:44
Coby nikomu przez przypadek nie spoilerować zakładam wątek, gdzie będziemy sobie mogli dyskutować o tym co w serialu a co w książce, przypuszczeniach naszych co do dalszych rozwiązań itp.
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 12:34
      Niech Ci Bozia w dzieciach wynagrodzi Aniuta big_grin

      To ja pierwsza.
      Jak Mela urodziła tego cienia,który zabił Renlyego to sobie pomyślałam,że przecież mogłaby też urodzić ich więcej albo wykorzystać tego samego aby wyeliminować innych kandydatów do tronu np.Robba (jeszcze przed Krwawymi Godami) albo paru Lannisterów.
          • eo_wina Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 14:12
            A czy to aby nie bylo tak, ze najpierw cien zabil Renly'ego (jego porodu w ksiazce nie bylo), a potem porodzila cienia przy Davosie w jaskini i ten cien wlasnie zabil kasztelana na C. (juz nie pamietam nazwiska), ktory strzegl bekarta Roberta - Edric Storm zdaje mu sie bylo na imie (Edrica uratowal Davos przed Melissandre, ktora chciala jako potomka krola oddac go w ofierze panu swiatla). Moze to jest wlasnie ofiara z krwi krolewskiej za krew krolewska? Cholera wie.
              • eo_wina Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 15:18
                No w serialu porodzila go raz przy Davosie i to on ma zabic (bo to pewnikiem dzisiaj sie zadzieje) Renly'ego. W ksiazce cien przyszedl znikad i zaciukal Renly'ego w namiocie w obecnosci Brienne i Cat. A dopiero potem byl opis jak Melissandre rodzi, cien przedostaje sie przez kratownice do zamku, w ktorym ten kasztelan trzyma Edrica Storma (wczesniej pertraktowali z nim, coby poddal zamek i oddal w ich rece bekarta Roberta, ale sie nie zgodzil). I rzeczywiscie ten...kurde, jak on sie zwal....Crowley? rzuca sie ze skaly, a Edric przebywa w obozie Stanisa, ale Davos, wiedzac, ze M. chce go spalic, coby R'hlor zalatwil kolejnego "uzurpatora" - wywozi go stamtad. No tak to pamietam. Albo juz calkiem mi sie pomerdalo.
                Wydaje mi sie, ze w serialu juz teraz troche to wszystko upraszczaja - i w sumie nie mam nic naprzeciw smile Nie lubie tylko jak wymyslaja i dodaja postacie oraz watki, ktorych nie bylo w ksiazce - tak jak ta laska-sanitariuszka z Volantis.
                  • eo_wina Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 18:11
                    O kurcze - no nie pomyslalam o tej przemieszanej chronologii, ze przeciez to mogl byc jeden i ten sam cien tylko opis byl rzeczywiscie podany pozniej...hehehe...ale gapolec ze mnie smile
                    Ale z tego wynikaloby, ze cieniuś zalatwil i Renly'ego i tego kasztelana (no zakotwiczyl mi sie on w glowie jak fiks) za jednym zamachem, ze o Balonku - ojczusiu Theona nie wspomne. Ale raczej nic wspolnego z morderstwami na Krwawych Godach nie mial, co? A ze smiercia Joff'a?
                    • aniuta75 Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 18:22
                      No mnie się kasztelan nie zakotwiczył wcale tongue_out. Tym bardziej jako ofiara cienkiego wink. Krwawe Gody "zorganizowali" Freye a Joff jest ofiarą Littlefingera (się był Sansie przyznał).
                      Śmierci Balonika se nie przypominam ,może dlatego że jakoś mało mnie on obchodził winkbig_grin.
                        • aniuta75 Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 18:39
                          Jak to dlaczego? Gra o tron smile. Nie pamiętam tylko kiedy Petyr powiedział o tym Sansie: od razu na statku, który zabrał ją w Królewskiej czy już w Orlim Gnieździe. Ale chyba to pierwsze.
                          Littlefinger jest doskonałym strategiem i do tego zimnokrwistym cwaniakiem. I nie musi mieć wszystkiego szybko, tu i teraz. On sobie czeka, knuje swoje spiski, powoli wprowadza je i czeka aż zaczynają żyć swoim zyciem a on tylko czeka na efekty smile.
                          • pszczolaasia Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 09.05.12, 08:42
                            aniuta75 napisała:

                            > Jak to dlaczego? Gra o tron smile. Nie pamiętam tylko kiedy Petyr powiedział o tym
                            > Sansie: od razu na statku, który zabrał ją w Królewskiej czy już w Orlim Gnieź
                            > dzie. Ale chyba to pierwsze.
                            > Littlefinger jest doskonałym strategiem i do tego zimnokrwistym cwaniakiem. I n
                            > ie musi mieć wszystkiego szybko, tu i teraz. On sobie czeka, knuje swoje spiski
                            > , powoli wprowadza je i czeka aż zaczynają żyć swoim zyciem a on tylko czeka na
                            > efekty smile.
                            >
                            >

                            amen.
                      • eo_wina Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 21:23
                        Balonik spadl byl spacerujac po moscie zawieszonym miedzy dwiema wiezami jego zamku. Poslizgnal sie i grzebnal w dol smile
                        To, ze podle Freje zabily Roba - to zasadne, wszak on sam ich oszukal, ale pomyslu dostarczyl, a jakze Zabity_Na_Kiblu.
                        W kwestii Joffa - ja caly czas myslalam, ze to stara Olenna Tyrell wyplotla z siatki na wlosach Sansy kamyk z trucizna i wrzucila do kielicha. Siatke mogl dostarczyc Maly Palec, ale z kolei nie przypominam sobie, kiedy powiedzial o tym Sansie. Tyrion mial tyle wspolnego z zamordowaniem brzydala, ze podal mu kielich, nie wiedzac, co jest w srodku (tak se przynajmniej dumam) - a ze Cersei i inni wskazali na niego i Sanse - no ba!
                        No i jeszcze jedna ciekawiaca mnie kwestia - czy lord Baelish przeniesie na dobre swe uczucia z matki na corke?
                        • aniuta75 Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 30.04.12, 22:11
                          eo_wina napisała:

                          > Balonik spadl byl spacerujac po moscie zawieszonym miedzy dwiema wiezami jego z
                          > amku. Poslizgnal sie i grzebnal w dol smile

                          Aaa pacz pani, całkiem zapomniałam o tym fakcie big_grin.


                          > To, ze podle Freje zabily Roba - to zasadne, wszak on sam ich oszukal, ale pomy
                          > slu dostarczyl, a jakze Zabity_Na_Kiblu.
                          > W kwestii Joffa - ja caly czas myslalam, ze to stara Olenna Tyrell wyplotla z s
                          > iatki na wlosach Sansy kamyk z trucizna i wrzucila do kielicha. Siatke mogl dos
                          > tarczyc Maly Palec, ale z kolei nie przypominam sobie, kiedy powiedzial o tym S
                          > ansie.

                          Paluszek wkręcił Olennę, może nawet nie wiedziała, a co z nim gra smile. A może wiedziała i na to przystała. Poczytaj sobie rozdziały o Sansie w drugim tomie Nawałnicy. Może nie powiedział tego dosłownie, ale maczał w tym paluchy na bank smile.

                          Tyrion mial tyle wspolnego z zamordowaniem brzydala, ze podal mu kielich
                          > , nie wiedzac, co jest w srodku (tak se przynajmniej dumam) - a ze Cersei i inn
                          > i wskazali na niego i Sanse - no ba!
                          > No i jeszcze jedna ciekawiaca mnie kwestia - czy lord Baelish przeniesie na do
                          > bre swe uczucia z matki na corke?

                          Wszak ją pocałował to pewnikiem mięte do niej czuje wink.
                          • pszczolaasia Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 09.05.12, 08:46
                            >
                            > Wszak ją pocałował to pewnikiem mięte do niej czuje wink.
                            >
                            >

                            wszakd o matki byla bardzo podobna....durnej Cat ze tak powiem a jak powiedzial jej jeszcze glupiej siostrze jakos tak na a...juz nie pamietam tuz przed wywaleniem ja w oko swiata czy jakos tak... co to pozniej nieslusznie za to mistrela jakowegos oskarzyli- kochal ja wciaz miloscia dzika namietna i szalona. a ze niedaleko pada jablko do jabloni...
    • aniuta75 5 01.05.12, 22:33

      Czy to nie było czasem tak, że to Tyrion sie dowiedział o piromantach i kazał im robić ta miksturę?
        • eo_wina Re: 5 02.05.12, 09:25
          Mnie sie wydaje, ze bylo dokladnie tak jak w serialu. Tyrion wzial na spytki Lancela i ten mu wypaplal o ogniu. To Cersei kazala piromantom przygotowywac sloiki.
          Mnnie ten Polreki tez inaczej sie w glowie ksztaltowal.
          Teraz jestem bardzo ciekawa Daaria smile
              • pszczolaasia Re: 5 09.05.12, 08:50
                ano wykonal. czasem mam wrazenie ze on i ich ojciec byl najmadrzejszy z tej rodziny. tyle ze ojciec byj jeszcze pelen dumy- co odziedziczyla po nim cersei- i zaslepienia.. byc moze dlatego ze Tyrion duzo czytal a czytnie wzbogaca glowe jednak- wide Mybig_grin. a jak wiadomo z ostatniego odcinka jaimie musial byc bity zanim sie nauczyl porzadnie czytac. jak wrocil w koncu do Krolewskiej Przystani to tez zaczal wreszcie czytac ksiegi i byc moze to spowodowaly ze mu krew z tego tam...malego jaimiego do glowy naplynela i zaczal myslec. glowa.
    • aniuta75 7 15.05.12, 11:22
      Jak już pisałam w tamtym wątku: Theon był zszokowany widokiem spalonych dzieci. I widać, że to nie on. Że to bękart Boltona. W następnym odcinku pewnie wybija wszystkich w pień i spalą całe Winterfell.
    • pszczolaasia 7 cd. 15.05.12, 11:24
      no byl zszokowany ten theon... wieloma rzeczami byl zszokowany. i wiele zrobil zeby zalsuzyc na swoj los. choc naparwde...zal mi go. lepiej byloby mu chyba zgibnac. caly czas to poowtarzam. zanim wrocil najlepiej do winterfall czy jak to sie tam pisze.
      no ale...zrobil to. wiekszosc ktorzy popelnili cos..pozniej zaluje. ci co pili za kierownica...np.
      nie mowie o zwyrodnialcach. takich jak bekart boltona.
      az mi zimno jak o nim mysle. ciekawe co sie stalo ze jest az takim ...do szpiku..zlym czlowiekiem...czy jest w ogole cos co go tlumaczy?



      widzialas?
      • pszczolaasia czytalas? 15.05.12, 11:30

        www.filmweb.pl/serial/Gra+o+tron-2011-476848/discussion/Ramsay+Bolton,1794007
        prawdopodobnie chca zrezygnowac z postaci ramsaya...szocksurprised
        noo nie powiem nie podobie mi sie to bardzo!
        choc nie pale sie zeby go zobaczycindifferent
      • aniuta75 Re: 7 cd. 15.05.12, 11:46
        A mi żal Teona, bo słaby jest, bo się poddał, bo chciał za wszelką cenę udowodnić, że jest żelazny kuźwa. Raz ta Cat popieprzona a dwa jego porypany tatusiek. Jon niby w tej samej sytuacji ale chociaż Ned był za nim i Jon tak jakby tym żył, darzył go szacunkiem nawet jak ten umarł, żył mając go za przykład. Co chwila jakies wtrąca powiedzonak, czy prawdy jego ojca smile.
        A Theon - sam na tym świeci był...
        • pszczolaasia Re: 7 cd. 15.05.12, 11:53
          mi nie musisz tego mowic Bella. ja to wsio wiem.
          tyle ze... to nie zwalnia z myslenia. Robb go cenil i szanowal. mogl na tym zbudowac swoja wartosc..tyle ze mi latwo mowic. z perspektywy i w ogole. no ale dzieciaki Starkow go lubily. Jona tez. Ned tez sie do niego odnosil dobrze. nie tak jak do Jona to fakt ale krzywdy od niego nie uswiadczyl.
          z drugiej strony...my tak nadajemy na durna cat...ale cersei bekartwo kazala pozabijac. cat i tak byc moze oceniana jako delikatna "wporzo" przy tej. o ile cersei uznamy za norme. albo cat. dla mnie norma nie jest ani ta ani tamta. i to jest ten problem.
          tylko w porownaniu... tyle ze ja zawsze bede mowic i twierdzic ze nie wiem co gorsze tortura psychiczna czy fizyczna. a nie ulega watpliwosci ze ona swoja niechecia i nienawiscia wrecz ich jakby..niszczyla. po swojemu konsekwentnie. pzoa tym never nie wybacze jej ze zostawila rickona i tego tam... no jakze mu temu co spadl?? do diabla!
            • eo_wina Re: 7 cd. 15.05.12, 13:58
              Siakis taki przegadany ten odcinek byl - albo tak mi sie zdawalo, bo przysnelam w koncowce smile
              Co do bekarta Boltona/Fetora - czy wczoraj to byl ten , co to szukal z Theonem Brana i Rickona? Czy to byl ten pierwszy oryginalny Fetor? I dlaczego ja nic nie czulam i on nawet przystojnawy byl? wink
              Jeszcze - bardzo brakuje mi Reedow uciekajacych z Branem, Rickone, Hodorem i Osha - pewnie zarzucili ten watek.
              Co do Cat - nigdy nie zrozumiem jej pobudek - i to przeciez ona posrednio przyczynila sie do krwawych godow. Poza tym nie znosila Jona, ale Neda uwielbiala - hm...
      • aniuta75 Re: Eowino droga;) 18.05.12, 09:42
        O matko! Skąd się to wzięło??? Ja jakoś nie zanotowałam takiego czegoś indifferent.

        Za to cały czas mam w głowie refleksję Tyriona o sepcie młodego Gryfa, co to rozstępy na brzuchu miała więc pewnie musiała mieć dziecko. Jakoś tak mi bardziej to pasuje smile.
        No i druga rzecz - jest wzmianka o jednej z przybocznych jakiejś tam babki (jak zwykle nie pamiętam imienia), że z nią Stark romansował.
        • pszczolaasia Re: Eowino droga;) 18.05.12, 09:46
          miala na imie jakos na A.. tez o niej myslalam.
          parwda jest taka ze jest mnostwo teorii kto jest mamuska i tatusiem jona. ejdno jest pewne. oficjalnie jest nim Ned.
          a z drugiej strony. L+R= JS... =bialy smok. bialy smok, bialy wilk...
          • aniuta75 Re: Eowino droga;) 18.05.12, 09:53
            Ehh jakoś za mocno naciągana ta teoria jest chyba. To by Ned narażał swoje małżeństwo z Cat dla jakiejś mistyfikacji? Przecież mógłby jej powiedzieć bo ona taka prawa, rozumna i w ogóle...
            • pszczolaasia Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:07
              un byl tez prawy i dumny i w ogole.
              zauwaz.
              - hajtnal sie z nia zamiast brata. na pocztaku jego s.p. brat mial sie z nia hajtnac ale ze zginal no to on jako nastepca rodu itd.
              - polecial za robertem "odbic" lyanne
              - jako czlowiek honoru polecial do cersei poiedziec jej ze wie
              - myslal ze cersei jest honorowa- idiota...
              - i na koncu jako czlowiek honoru dal sie zabic za glupia sanse. choc to ostatynie jest dla mnei zrozumiale- wsio dla dziecka.
              honor sronor.
              poza tym wiesz...
              dzieci smokow byly mozna powiedziec..passe.. ja tam bym sie nie wychylala za bardzo jakbym wychowywala dzieci smokowwink
            • pszczolaasia Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:09
              poza tym gdzie tam narazal.
              pierdalnal piescia w stol powiedzial jej ze nie ma o tym gadac i szukac i mam zaakceptrowac fakt zastany. wiesz. mezczyzna. pan i wladca domu.
              no to po swojemu to zrobilasuspicious
          • aniuta75 Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:09
            No i Jon jest zmiennoskórym, pozostałe dzieci Neda też i chyba to już przemawia za tym, że jest jego synem.
            Chyba że... gen wargowy przekazywany jest przez Cat i jej siostrę. Ale wtedy Słowiczek też byłby wargiem ale do tego to mu raczej daleko big_grin.
            • pszczolaasia Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:12
              mysle ze to geny neda i JEGO rodziny. bo Jon ze Szalechta nie ma nic wpsolnego. a SDtarkowei pierwszych ludzi geny oni mieli przeca.
              Lyanna jest mamuska Jona
              Ned calej czeredy
              Jon ma jeszcze Targaryena za tatusia wiec w dodatku moze smkoki opanowac.
                  • aniuta75 Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:37
                    No niby tak big_grin.

                    Ty weź mnie jak chłop krwie na rowie wytłumacz dlaczego Jon miałby być synem Lyanny i Rheagera (czy jak go się tam pisze tongue_out). Co, gdzie, kiedy, i gdzie było napisane coś, co dałoby do myślenia. Bo ja jakoś mało kumata chyba jestem alboco...
                    • pszczolaasia Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:46
                      www.piesnloduiognia.com/wordpress/uniwersum/postacie/lyanna-stark/
                      www.piesnloduiognia.com/wordpress/uniwersum/postacie/rhaegar-targaryen/
                      teraz tak.
                      w pierwszym tomie jak robert ze swoja swita przyjezdza do neda schodza do podziemi i wtedy robert prosi go zeby powtorzyl co ona powiedziala i ned powatrza- obiecaj mi ned i...umarla byla.
                      potem to sa takie wspomnienia wspominki, jedno slowo.
                      w ostatnim tomie chyba stary gryf o tym duzo myslal albo baristan selmu..juz kurcze nie pamietam, ze rhaegar oszalal byl na jej punkcie a ona niespecjalnie niechenta byla. i tak samo ktorys z nich myslal o nedzie i tej jego flamie... w sumie tam bylo cos o dziecku ktore rzekomo urodzila a ono niby umarlo wiec sie ta na A rzucila z wiezy. czy jakos tak?
                      wiesz to slowko tu to slowko tam..i atk sie zbiera ziarnko do ziarnka. on o nich skapi informacje... a rozsiewa je w roznych meijscach. tak jak mozna bylo sie domyslec kto naprawde stoi za cala wojna pod koniec w sumie pierwszego tomu z tych wlasnie rozsianych elemencikow. tyle ze trza uwaznie czytac. ja np. z cala swiadomoscia i perwersja odrzucilamw sio co dotyczylo rodzinki Theona Greyjoja. nie wiem czy dobrze napisalam jego nazwiskobig_grin nie chce tutaj jakos tak sie puszyc czy co...ale ja czasem mam pamiuec do takich bzdurnych rzeczy...pierdolek. a wielkich rzeczy za cholere nie pamietamsmile
                    • thorgalla Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:51
                      Aniuta,weź sobie barbadossa walnij bo rzeczywiście coś z Tobą nie tak big_grin
                      Przeca ten temat już omawiałyśmy parę razy a Ty dopiero teraz o tym słyszysz??
                      Za dużo Deana big_grinbig_grinbig_grin

                      Pamiętam,że ja jak tylko zaczęłam się książką interesować to była to jedna z pierwszych rzeczy o której się dowiedziałam.

                      W polskiej księgarni w Londynie kupiłam drugą część Tańca!!! Teraz nie ma zmiłuj się,muszę się zabrać za czytanie.
                      Nie wytrzymałam i zajrzałam na koniec i przeczytałam jak GO zaciukali buuuuuuu więc to najprawdziwsza prawda.
                      • aniuta75 Re: Eowino droga;) 18.05.12, 10:58
                        Tak, może omawiałyście, może tu a może na jematce, ale ja staram się spoilerów nie czytać, dopóki nie dojdę do jakiegoś tam momentu w ksiązce smile.
                        Temu udam, że ostatniego zdania nie przeczytałam... I wyrzucę z głowy.
                    • olylejdi_1 Re: Eowino droga;) 18.05.12, 11:02
                      No właśnie :
                      -słowa Lyany do Neda,
                      -Meera opowiada Branowi bajke o wielkim zamku, gdzie był turniej (była dzika wilczyca, 2 wilki jej bracia, szczeniak wilczy - czyli Benjen pewnie) i zaplątał sie tam żabi chłopak, którego pobiło dwóch giermków. Wilczyca go broniła.Jak skończyła te historię Bran powiedzał, że ma głupie zakonczenie, wilczycza powinna zostac królową. Meera powiedziała, że została królową miłości i piękna, ale była to inna i bardziej smutna historia.
                      -Potem jest wzmianka o dziejach Harrenhal - był wielki turniej, gdzie Lyana została królową miłości i piękna (obwołaną przez Reaghara).
                      - Zwróccie uwage na wzmianki o Reagharze - mądry chłopak, lubił czytać księgi, i nagle coś w tych księgach zobaczyl, ze postanowił być wojownikiem, brał udział w turnieju - same pozytywy ze strony Barristana i Joraha. Jakoś mi nie pasuje to całe "porwał i zgwałcił".
                      -Lyana miała Roberta w 4 literach - tak wynika z wspomnien Neda.
      • bucefal_macedonski SC + GC = JS 26.09.12, 10:57
        Przeciez to jasne, ze Dżon Śnieg jest owocem kazidorczej miłości braci Clegane. Od początku wiedział o tym koń Gregora i z obawy przed tym, że podczas turnieju się szkapina Nedowi wygada Góra na Wierzchu uciął jej głowę w pierwszej części. Sam Eddard też tak na wszelki wypadek został o łeb skrócony. Ale nie martwta się, on powróci w sześćdziesiątej ósmej części sagi, jako kapitan Lodowej Straży, instutucji będącej lustrzanym odbiciem Nocnej Straży w krainie Innych.
    • pszczolaasia Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 22.05.12, 08:31
      dobra aniutka dawaj wyraznie. co wszytsko nie tak? ja nie bylabym taka ostra...
      wiemy juz po tym jak tatus bolton namawial roba na swojego bekarta ze ramsay bedzie tfu! na zatracenie theona. ta jego siostra...ktos powinien dostac odstrzal za wybranie tej aktorki do tej roli.... przyczepic sie do jej gry jest ciezko ale kurde! ona ladna byla do do diabla!
      brienne i jaimiego pozniej bedzie wiecej.
      cat dostojna jest zamknieta- ha!big_grin
      • aniuta75 Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 22.05.12, 09:17
        Przede wszystkim za długo ciągnie się sprawa porwanych smoków. Ten wątek już dawno powinien byc zakończony. Nie pamiętam już jak to było w książce, jak zwabili Dany do tego pałacu nieśmiertelnych czy jak tam się ta chawira nazywała tongue_out. Wiem, wiem, tą sprawę już obgadałysmy no ale...
        Po drugie - gdzie owe kultowe łańcuchy, które miały uniemożliwić wypłynięcie statków Stannisa z Królewskiej Przystani?
        Po trzecie - noż kurde, naprawdę musieli za kochanicę Robba wybrać tę obcinaczkę nóg z Volantis??
        No i brakuje mi bardzo zdania, które Półręki wypowiedział do Jona "żyj z nimi, walcz z nimi..." itd. Przecież te właśnie słowa dawały siłę jonowi. A ten walnął jakiś tekst i go popchnął w zaspę. Chyba, że wcześniej było coś takiego a ja nie zanotowałam, ale wątpię...

        A tak na marginesie - strasznie mnie kręci Jaqen suspiciousbig_grin
        • pszczolaasia Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 22.05.12, 11:11

          > A tak na marginesie - strasznie mnie kręci Jaqen suspiciousbig_grin

          nobig_grin taki inny od naszych idealow...ale taki jakis...pociagajacy do diablabig_grin

          Nie pamiętam już jak to było w książce, jak zwabil
          > i Dany do tego pałacu nieśmiertelnych czy jak tam się ta chawira nazywała tongue_out. W
          > iem, wiem, tą sprawę już obgadałysmy no ale...

          wlasnie nie pamietam zeby smoki porywali..ale cos ze sdmokiem bylo ze tam wrocila...

          > Po drugie - gdzie owe kultowe łańcuchy, które miały uniemożliwić wypłynięcie st
          > atków Stannisa z Królewskiej Przystani?

          moze jeszcze beda to raz, a dwa nawet jakby nie by lo ich to przezyjewink

          > Po trzecie - noż kurde, naprawdę musieli za kochanicę Robba wybrać tę obcinaczk
          > ę nóg z Volantis??

          szczerze mwoaic mnie sie to tez srednio podobaindifferent w ksiazce wyjasnienie bylo prostsze, logiczniejsze...choc dziewcze ladne nie powiemwink

          > No i brakuje mi bardzo zdania, które Półręki wypowiedział do Jona "żyj z nimi,
          > walcz z nimi..." itd. Przecież te właśnie słowa dawały siłę jonowi. A ten walną
          > ł jakiś tekst i go popchnął w zaspę. Chyba, że wcześniej było coś takiego a ja
          > nie zanotowałam, ale wątpię...

          moze jeszcze powie...
          licze an to. bo na arzie dla postronnych to srednio zrozumiale ejst.
    • pszczolaasia Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 23.05.12, 10:44
      tak se rozmawiam z psiaspila o PLiO i co bysta zrobily jakby sie okazalo ze Cersei i jamie to dwa pozostale smoki? no bo tam keidys w ktoryms tomie pamietacie jedna z Lannisterkich ciotek powiedziala jaimiemu ze tyrion jest prawdziwym synem tywinasuspicious w sumie joff prezentuje soba wszelkie oznaki szalenstwa- vide szalony krol, vide viserys... sa blondynami...jak targaryenowie... tacy jasni...
      moze mamuska puscila sie np. z szalony krolem keidys?suspicious
    • thorgalla Re: GoT - książka a serial (spoilerownia) 23.05.12, 18:17
      Szkoda,że Ayra wcześniej nie wpadła na pomysł zabicia Tywina ale jak to się mówi "co się odwlecze to ...."

      Naprawdę tylko 2 odcinki i koniec?
      Jakoś akcja nie posunęła się na przód albo to tylko moje odczucie.

      A kiedy Jamie stracił część ciała?Wydawało mi się,że to było w obozie Robba ale coś mi się błąka w myślach,że to jakieś zbiry go dopadły.
    • eo_wina Oznajmiam, że skończyłam :-) 25.05.12, 15:07
      Niniejszym zakonczylam ostatni tom smile
      I hm...tak jakbym z niczym zostala sad
      I nadal nic nie wiadomo.
      A najwiekszy szok - miecz w brzuszku Dzona sad
      Poza tym mocno porozgrzebywane wszystkie watki.

      P.S. Ktos kiedys mi obiecywal, ze w ostatnim tomie bedzie cos o Rickonie i Oshy. A nie bylo nic sad
    • thorgalla sezon 3 i 4 30.05.12, 22:45
      insidetv.ew.com/2012/05/29/game-of-throne-season-3-cast/
      Podano niepełną listę postaci,które pojawią się w sezonie 3 i 4.
      Bo następna książka podzielona zostanie na dwa sezony (nareszcie poszli po rozum do głowy)

      Stannisa żona i córka,
      Olenna,
      Reedowie
      Edmure,brat Cat
      Mance Rayder i inni
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka