Byłam dziś na rozmowie o pracę

30.05.07, 21:32
i rozmowa owa prowadzona była w całości po angielsku, jako, że oprócz pana z
kadr był tam również pan z zarządu. Pan z zarządu był Japończykiem. Rozmowa
toczyła się wokół przeróżnych tematów, w pewnym momencie wdałam się z panem
Japończykiem w dyskusję o różnorodności kultur i przepaści między kulturą
europejską a azjatycką. Przez moment bardzo się bałam, że pan Japończyk się
mnie zapyta, czy znam może jakiegoś sławnego Japończyka i będę musiała
odpowiedzieć : "Hiro Nakamura".
Na szczęście nie zapytał big_grin
    • aniuta75 Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 30.05.07, 21:41
      mendosita napisała:


      > Przez moment bardzo się bałam, że pan Japończyk się
      > mnie zapyta, czy znam może jakiegoś sławnego Japończyka i będę musiała
      > odpowiedzieć : "Hiro Nakamura".

      ROTFL big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Ale jak ogólnie wrażenia po rozmowie? Myślisz, że Cię przyjmą? No i nie
      napisałaś jak się zakończyła sprawa z chorym profesorem.
      • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 30.05.07, 21:53
        Stanęło na tym, że mają nam przedłużyć termin złożenia pracy i mamy ją oddać w
        następny wtorek, tydzień przed obroną. Profesor prognozuje, że będzie już
        zdrowy i zrobi nam te wpisy.

        A rozmowa przebiegała pozytywnie do momentu gdy się okazało, że nie jestem
        dobra w obliczeniach big_grinbig_grin Jakbym była w nich dobra, to bym nie szła na kierunek
        humanistyczny przecież. Więc ciężko mi cokolwiek sądzić.
        • aniuta75 Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 30.05.07, 22:07
          No to dobrze, że przedłużyli wam termin smile.
          Ale jakie obliczenia? Na jakie stanowisko startowałaś jeśli można wiedzieć?
          • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 30.05.07, 22:08
            Właśnie cholera wie co to za obliczenia mieli na myśli. A ja głupia nie
            zapytałam. Stanowisko to asystentka zarządu, więc nie wiem co tez takowa ma
            obliczać.
    • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 04.06.07, 20:31
      Wyobraźcie sobie, że dostałam tę pracę wink Byłam tam dziś pierwszy dzień i
      zarazem ostatni big_grinbig_grin Nawet sobie nie wyobrażacie jak się pracuje w japońskiej
      firmie prowadzonej przez Japończyka!! Myślałam dziś, że się przewrócę z
      wrażenia. Przemyślałam sobie wszystko i doszłam do wniosku, że wykończyłabym
      się psychicznie i nawet niezła płaca nie byłaby mi pocieszeniem.
      Później napiszę kilka ciekawych zasad japońskich, jeśli Was to interesuje.
      • aniuta75 Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 04.06.07, 20:35
        Zrezygnowałaś???????????????????????????
        Napisz te zasady smile.
        • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 04.06.07, 20:44
          Aniutko kochana, za pół godzinki napiszę, idę się wykąpać i odsapnąć, bo padnę
          zaraz.
          • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 04.06.07, 21:43
            A więc tak:
            Na początek napiszę, że praca jako taka była niezła dość, choć niezbyt lekka i
            z pewnością miałabym codziennie 8-godzinny zapieprz. Poza tym więcej tam
            załatwiania po angielsku niż po polsku, więc też dość stresująco. Ale ogólnie
            sama praca niezła. Natomiast fizyczne jej warunki następujące:

            -jakieś 12 osób pracowało w 1 sali; sala była duża, przestronna, jasna, lecz
            miała jeden mankament: nie otwierało się w niej okien i nie było
            klimatyzacji!!!! Tyle ludzi w jednym pomieszczeniu przez tyle godzin i brak
            możliwości przewietrzenia! Wierzcie mi, że myślałam tam dziś, że zemdleję uncertain Ja
            na przeróżne zaduchy jestem bardzo przeczulona, ale w takich warunkach każdy by
            był. Tam dziś było ze 30 stopni i ani grama świeżego powietrza.
            - zakaz noszenia dżinsów ( to jeszcze rozumiem, różne dress cody tego zakazują,
            w porządku) i zakaz noszenia KRÓTKICH RĘKAWÓW!!!!! Nie wolno mieć rękawa
            innego, niż do nadgarstka, kisiłam się dziś w żakiecie (ZAPIĘTYM- kolejny
            nakaz: żakiety muszą być zapięte), bo pod spodem miałam bluzkę z rękawem do
            łokcia, czyli za krótkim. Długich rękawów PODWIJAĆ NIE MOŻNA.
            - zakaz posiadania w pobliżu biurka JAKIEJKOLWIEK RZECZY SPOŻYWCZEJ, w tym
            także butelki wody. Żeby napić się wody, kawy, czegokolwiek trzeba iść do
            specjalnego pomieszczenia. Nie muszę chyba mówić, że nie chodzi się tam za
            często ( to taki eufemizm, przez cały dzień nie zauważyłam, by ktoś tam szedł
            choć raz)
            -dugie śniadanie (nazywane tam lanczem) spożywa się między 12 a 12.30 i znowu
            nie ma chwili intymności, żeby się nikt na mnie nie gapił, bo wszyscy idą razem
            do stołówki i jedzą lancz
            - nie wolno siedzieć z nogą założoną na nogę, grozi za to opieprz od szefa
            - nie wolno żuć gumy, bo zapach mięty powoduje dekoncentrację u innych
            pracowników i przeszkadza im w pracy
            - po firmie należy chodzić w OBUWIU ZMIENNYM <LOL!!!!!!!!>
            - w toalecie byłam dziś raz, bo częstsze tam chodzenie jest źle widziane
            (uchylanie się od pracy)
            -po pracy, o 17 stałam pół godziny na poczcie, żeby wysłać służbową
            korespondencję
            -każdy wydatek biurowy musi być zatwierdzony przez głównego szefa, który skory
            do wydatków nie jest, np nie zgodził się na zakup nożyczek, bo przecież jedne
            są (!!!!!)
            -wszystkie drzwi są zamknięte na elektroniczne zamki otwierane za pomocą karty,
            teren jest ogrodzony, monitorowany, jest ochrona i portier, drzwi wejściowe są
            zamknięte. To zamknięcie źle wpływało na moje zdrowie psychiczne.

            Uff, to tyle z najważniejszych rzeczy. Napiszcie, co o tym sądzicie i co Wy
            zrobilibyście na moim miejscu.
            Mam stres, bo muszę tam jutro pójść i powiedzieć, że olewam taką robotę i się
            boję jak to będzie. Jedno szczęście, że nie podpisałam dziś umowy, tylko
            dlatego, że szef był zbyt zajęty. Ale i tak się denerwuję sad(((
            • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 04.06.07, 21:55
              Aha, a moja poprzedniczka dostała ochrzan za to, że chodziła ZBYT GŁOSNO!!!
              Miała stukające buty, które przeszkadzały innym w pracy.
              W ogóle było tam cicho jak makiem zasiał, nikt nie rozmawiał, jeśli już to
              niemal szeptem, z zewnątrz nie dochodziły żadne dźwięki, bo przecież okna
              pozamykane, brrrr.
              • aniuta75 Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 05.06.07, 00:15
                Ja na to wszystko patrzę troszkę inaczej niż Ty smile. Kilka rzeczy bym przełknęła
                - z trudem bo z trudem ale jak mus to mus. A reszta w miarę normalnie by mi
                przyszła. Może dlatego, że zawsze miałam problemy ze znalezieniem pracy uncertain.
              • luczijka Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 05.06.07, 00:35
                Kasiu myślę, że dobrze zrobiłaś, bo w końcu najważniejsza jest atmosfera w
                pracy, to jak się tam czujesz oraz fajni współpracownicy. A z Twojej relacji
                wynika, że to jakaś dziwna firma. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim.
                Jak miałam praktyki w Oddziale dużego zagranicznego banku, to też były jaja z
                ubieraniem się do pracy. Wynikało to jednak bardziej z nadgorliwości szefowej
                Oddziału niż z odgórnych ustaleń. Po prostu szefowa była typem osoby trochę
                sztywnej i oficjalnej, co odbijało się także w jej sposobie ubierania. Zawsze
                zapięta na ostatni guzik, ubrana w solenny garnitur, koniecznie w stonowanych
                kolorach(!!!). Takiego stylu wymagała także od swoich podwładnych, nawet ode
                mnie, choć ja tam byłam głównie od parzenia kawy i kserowania dokumentów big_grinDD
                Niestety nie zawsze mogłam spełnić jej wymagania, z prostego powodu - bo nie mam
                zbyt wielu garsonek, a przecież nie mogłabym codziennie nosić tej samej ;D W
                związku z tym nasłuchałam się trochę narzekania z jej strony, ale tak ogólnie to
                wspominam te praktyki bardzo przyjemnie smile))
    • galaxian1 Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 05.06.07, 08:50
      mendosita napisała:

      > przez moment bardzo się bałam, że pan Japończyk się
      > mnie zapyta, czy znam może jakiegoś sławnego Japończyka i będę musiała
      > odpowiedzieć : "Hiro Nakamura".

      Jakbys powiedziala tylko NAKAMURA to bylo by niezle smile
      Bo to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) japoński piłkarz.
      Gra w Celtcu Glassgow razem z naszym Borusiem smile
      • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 05.06.07, 09:10
        Hihi, dobrze wiedzieć na przyszłość wink
        Niniejszym moja kariera japońska już jest zakończona. Byłam teraz podziękować
        za współpracę, pan od kadr próbował mnie namówić na jeszcze chociaż 2 tygodnie
        na próbę, ale się nie dałam przekonać.
        Wiem Aniutko, że te moje obiekcje mogą wydawać się błahe, ale naprawdę jest dla
        mnie dość ważne mieć choćby minimum komfortu psychicznego, a nie, że jakiś obcy
        chłop może na mnie wrzeszczeć, bo nie podoba mu się sposób, w jaki trzymam nogi
        pod biurkiem.
        Poza tym to była moja pierwsza rozmowa o pracę i od razu mnie przyjęli, więc
        łudzę się, że w przyszłości również nie będzie jakoś tragicznie. Na razie
        skupię się na obronie (za tydzień!!!), bo w ogóle nie miałam ostatnio czasu o
        tym myśleć. Pozałatwiam dziś i jutro jeszcze ostatnie formalności, pouczę się,
        a pracy zacznę znów szukać jak ochłonę.
        • aniuta75 Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 05.06.07, 09:35
          Tak, tak najpierw obrona big_grin. Skopiemy Ci tyłeczek i będzie super smile. Tylko nie
          zapomnij nam przypomnieć kiedy hihihihi.
          • mendosita Re: Byłam dziś na rozmowie o pracę 05.06.07, 09:37
            Nie omieszkam. Pewnie jeszcze z trzysta razy będę Wam tu o tym pisać, więc nie
            będziecie mieć prawa zapomnieć wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja