naszoklasowe spotkania

09.02.08, 20:57
Byl ktos na zlocie dzieki naszej-klasie?
    • aniuta75 Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 20:58
      Ja nie jeszcze big_grin.
      • galaxian1 Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 21:00
        Ja tez nie.
        Ciekawe jak wrazenia tych, co byli ? smile
        • aniuta75 Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 21:04
          Ja od czasu do czasu spotykam się z dziewczynami ze szkoły średniej smile. Jakoś
          mnie na spotkanie podstawówki nie ciągnie za bardzo, bo nie wspominam jej zbyt
          fajnie smile.
    • debest3 Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 21:16
      Byłem na dwóch...zeby było smieszniej to nie byli ludzie którzy ze mną chodzili
      do szkoły...ale ci których poznałem na portalu,byłem raz we Wrocławiu i raz w
      Warszawie..a w maju jade do Lidzbarka Warmińskiegosmile)
      • rodzynia Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 22:16
        A ja spotykałam się z klasą z gimnazjum i z liceum przed powstaniem
        naszej-klasy,a po rejestracji wiekszości osób jakos nie udało się
        jeszcze nic zorganizować.. Jeśli chodzi o klasę z LO to żałuję, a za
        klasą z gimnazjum to jakos specjalnie nie przepadałam ;>
        • agamasia Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 23:02
          Ja byłam tydzień temu na takim spotkaniu. Wrażenie niesamowite i cieszyłyśmy się
          jak dzieci, nagadać się nie mogłyśmy i zastanawiałyśmy się kiedy zrobić następne
          spotkanie, bo choć spotkanie trwało kilka dobrych godzin to nagadać się nie
          mogłyśmy. Przyjechało 17 dziewczyn na 28 w klasie.
          Spotkanie z podstawówki będę miała dopiero latem.
        • magdawaw1 Re: naszoklasowe spotkania 09.02.08, 23:02
          moja koleżanka dzisiaj miała, ja osobiście nie-nawet jeśliby było to się nie
          wybieram, nie lubię takich spotkań -najpierw wyścig, kto ma lepszą komórę, chatę
          itd...a po paru głębszych szloch jacy to wszyscy nieszczęśliwi...
          • debest3 Re: naszoklasowe spotkania 10.02.08, 10:57
            ..ale wcale nie musi tak być...spotkałem kiedyś przypadkowo dwóch kolegów z
            technikum i nagadać się nie mogliśmy
    • ilekobietamalat Re: naszoklasowe spotkania 10.02.08, 11:12
      jsa jestem zbyt mloda;P
      a powaznie,to jakos mao zgrane te moje klasy bylywink ale rozmawiamy
      sobie na forumie. tzn wlasciwie to ja gadam;P
      ale moja ciotka (50letniawink) szalejesmile dzis sie dowiedzialam ze byly
      narzeczony z czasow szkolnych do niej zadzwonil, w maju przyjezdza
      do polski,maja sie spotkac... takie cuda sie dziejawink
      • debest3 Re: naszoklasowe spotkania 10.02.08, 12:28
        ja słyszałem różne rzeczy,niektórzy opowiadając o tych spotkaniach klasowych
        mówią ze to koszmar,na początku achy i ochy a potem siedzenie i nie ma nawet o
        czym pogadać,każdy zajęty sobą...ale w większości przypadków ludzie są
        zachwyceni,nagadać się nie mogą,zabawa super,spotkania zaczynają być
        regularne,nie wiem od czego to zależy,od zgrania klasy?
        • agamasia Re: naszoklasowe spotkania 10.02.08, 12:41
          Też słyszałam różne opinie, od zachwytów, po stwierdzenia typu: nigdy więcej. Wszystko zależy chyba od zżycia ze sobą, zgrania klasy, wspólnych wspomnień i ludzi, którzy do klasy chodzili. Najważniejsze, żeby było wesoło i było o czym gadać. A najlepszym miernikiem takiego spotkania jest pytanie pojawiające sie w trakcie: kiedy następne spotkanie big_grin
          • mendosita Re: naszoklasowe spotkania 10.02.08, 14:32
            U mnie oczywiście nic nie wyszło z planów spotkania, bo wiadomo, jak
            to jest, ciężko ustalić datę tak, żeby wszystkim pasowało.
            Ja się ostatnio zastanawiam nad sensem istnienia NK- przecież
            powiedzcie sami- gdybyście chcieli utrzymywać z kimś kontakt, to
            byście to po prostu robili! Chyba nic nie staje na przeszkodzie, by
            spotkać się od czasu do czasu, zadzwonić, napisać maila. No chyba,
            że się nie ma na to ochoty, a skoro ktoś się musi "odnajdować" przez
            naszą klasę, to chyba ochoty takowej nie ma, czyż nie?
            • luczijka Re: naszoklasowe spotkania 21.02.08, 12:23
              mendosita napisała:
              > Ja się ostatnio zastanawiam nad sensem istnienia NK- przecież
              > powiedzcie sami- gdybyście chcieli utrzymywać z kimś kontakt, to
              > byście to po prostu robili! Chyba nic nie staje na przeszkodzie, by
              > spotkać się od czasu do czasu, zadzwonić, napisać maila. No chyba,
              > że się nie ma na to ochoty, a skoro ktoś się musi "odnajdować" przez
              > naszą klasę, to chyba ochoty takowej nie ma, czyż nie?

              Też tak myślę big_grin Dlatego nie zapisałam się do żadnej klasy i nie odnawiam
              kontaktów. Ale za to oglądam sobie jak poszczególni ludzie się zmienili <hihihi> ;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja