Dodaj do ulubionych

kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie.

27.06.05, 08:04
Zamierzam wziąć kredyt hipoteczny w mBANKU. Założenia - 231 tysięcy zł (w
CHF), równe rat przez 30 lat (ale zamierzam spłacić szybciej). Na razie
zaoferowali mi oprocentowanie 2,95%, prowizje 1%.
Napiszcie czy udało Wam się wynegocjować lepsze warunki (i przy jakich
założeniach). Czy w umowie są jakieś niebezpieczne zapisy? Jakie są wrażenia
osób, które już mają kredyt - obsługa konta kredytowego w internecie. Czy to
prawda, że można w dowolnym momencie kupić franka przez www i nadpłacać
kredyt, np gdy mamy korzystny kurs? Czy nie ma jakichś niekorzystnych
konsekwencji, opłat itp?.
Będę bardzo wdzięczny za szybkie opinie.
Obserwuj wątek
      • mjkmjk Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 08:32
        Tak, to prawda. Ale jak ta sprawa jest rozwiązywana w innych bankach? Przecież
        też nie dają stałej marży (oprócz BOŚ oraz poza wyjątkowymi sytuacjami, ale
        wtedy oprocentowanie jest wyższe). Czyli zawsze jest ruchomy LIBOR + marża. Ta
        ostatnia nie jest stała i ktoś ją musi w innych bankach też ustalać. Są jakieś
        widełki, algorytmy zapewniające bezpieczeństwo klienta?
        • kinet Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 08:43
          w mBanku oprocentowanie ustala zarząd i wtedy wzór Libor+marża nie działa.Jesli bierzesz kredyt w banku , w którym oprocentowanie jest ustalane w ten sposób,to marże masz na stałe zapisaną w umowie.Nie może się ona zmienić z woli banku na wyższą.
    • tombed1 Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 08:42
      Przy kredycie o zmiennym oprocentowaniu marża przeważnie bywa stała w trakcie
      całej umowy kredytowej, zmienny jest jedynie wskaźnik określonej waluty.
      Oczywiście w trakcie umowy można negocjować marże z bankiem celem jej
      obniżenia, co jest możliwe coraz częściej.
    • michal_s1 Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 09:00
      Z tym kupnem franków to nie tak szybko. mBank zawsze obiera sie na kursie BRE,
      wiec nawet jak znajdziesz walizke franków to moze sie okazac ze mimo iz w
      walizce masz tyle samo co jestes im winien (w CHF) to moze Ci nie starczyc
      (albo zabraknac) bo i tak trzeba to przeliczyc po kursie BRE.
        • tombed1 Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 10:17
          Pytałeś jakie są niepokojące zapisy w umowie więc zwróciłem Ci uwagę na kwestie
          oprocentowania, ale nie twierdzę że jest to najgorszy kredyt, zawsze można
          spłacić go wcześniej kredytem refinansowanym gdyby zarząd banku zaczął szaleć,
          bo spłata jest bez dodatkowych opłat, ale nie wgłębiałem się i może być jakiś
          kruczek, więc może niech ktoś się odniesie do tej wcześniejszej spłaty?
          • mjkmjk Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 11:18
            Spoko, dzięki za wszystkie informacje. Prawda jest taka, że BOŚ ma tańszy
            kredyt, ale podobno obsługa fatalna, dużo dłużej trzeba czekać na kredyt no i
            nie ma wygody spłaty w dowolnym momencie.
            Porównałem koszty obydwu kredytów zakładając, że spłace je w 10 lat (biore ne
            30 w równych ratach). Jak się uwzględni wszystkie różnice w prowizjach,
            oprocentowaniu, opłatach (w tym za konto i przewalutowanie w BOSiu) oraz weźmie
            się pod uwagę spread w jednym i drugim banku (zarówno na początku, gdy się
            kredyt bierze, jak i w trakcie - gdy się go spłaca), to w moim konkretnym
            przypadku różnica wychodzi 12 tysięcy na korzyść BOŚia. Zastanawiam się czy
            warto tyle zapłacić za wygodę rachunku internetowego i spłaty w dowolnym
            momencie mBankowi? Być może uda mi się jeszcze wynegocjować 2,75% zamiast 2,95%
            i wtedy będzie to ok. 8 tysięcy różnicy (ale wciąż na korzyść BOŚia). Czy warto
            tyle zapłacić za lepszą i wygodniejszą (chyba) obsługę mBANKu?? Co myślisz o
            tym?
      • mjkmjk Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 22:49
        Zdecydowałem się na złożenie wniosku w mBANKU. Przy 230 tysiącach (w CHF) w
        równych ratach na 30 lat (100% inwestycji) dostałem propozycję 1% prowizji i
        oprocentowanie 2,95%. Konsultant zobowiązał się napisać dla mnie wniosek na
        2,75%, więc jest nadzieja, że może je dostane (?).
        Niestety różnica w odsetkach między BOŚiem a mBankiem (w mojej konfiguracji)
        jest gigantyczna. Jeśli dobrze pamiętam, to odpowiednio ok. 68 tysięcy i 117
        tysięcy. Nie mniej jednak ja zamierzam spłacić ten kredyt w max. 10 lat i wtedy
        ta różnica nie jest taka duża. Wykonałem bardzo dokładne obliczenia
        uwzględniające różnice w kosztach ubezpiecznia, opłatę za konto w BOŚiu,
        prowizję za wczęśniejszą spłatę - 0,7% w BOŚiu (na razie). Co najważniejsze,
        wziąłem też pod uwagę obecną różnicę w spreadzie (jak będzie kiedyś? kto to
        wie?) i to zarówno na etapie początkowym, gdy sprzedaję bankowi franka, jak i
        na etapie spłaty, gdy kupuję franka. W moich warunkach różnica wyszła mi na
        poziomie ok. 8.000 zł na korzyść BOŚia. Uznałem jednak, że mimo to będę się
        starał się o kredyt w mBanku, a nie w BOSiu. Dlaczego? Bo wydaje mi się, że
        punktu widzenia moich potrzeb mBank będzie lepszym partnerem niż BOŚ i jestem
        gotów za to zapłacić te 8.000 tysięcy różnicy. Nie oznacza to, że wszyscy tak
        muszą - zależy od potrzeb i preferencji.
        Na jakie różnice w ofercie zwróciłem uwagę?
        1. Obsługa w mBanku jest bardzo dobra i profesjonalna. Nie wiem jak jest w
        BOŚiu, ale na forum wyczytałem, że wiele osób spotkało się z objawami rażącej
        niekompetencji. Myślę, że to jest bardzo ważny aspekt, szczególnie, że się
        człowiek uwiązuje na lata do banku.
        2. Czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku i uruchomienie kredytu w mBanku
        jest podobno krótszy niż w BOŚiu. W mBanku mam czekać maksymalnie tydzień. Gość
        mi powiedział, że sprawa powinna być sfinalizowana w 2 tygodnie, ale na wszelki
        wypadek zaproponował, abym się na pierwszą wpłatę umówił z developerem po 3
        tygodniach od podpisania umowy. W BOŚiu samo rozpatrzenie wniosku trwa 10 dni i
        nawet na infolini uprzedzili mnie, że różnie z tym bywa. Na forum ludzie piszą
        jeszcze gorzej.
        3. Obsługa kredyty w mBanku będzie dużo prostsza. Podobno w każdym momencie
        można wejśc na konto kredytu, kupić franka (oczywiście gdy mamy wolne środki i
        kurs nam pasuje) i spłacić część kredytu bez prowizji. W BOSiu chyba trzeba
        odwiedzić oddział, napisać wniosek i zapłacić prowizję, która (UWAGA!) jest
        zapisana w tabeli, czyli może się zmienić (aktualnie 0,7% spłacanej kwoty).
        Ważną kwestią jest też to, że w mBANKU widzicie po jakim kursie kupujecie
        franka, a w BOŚiu jednego dnia składacie wniosek, a decyzja może być za kilka
        dni, gdy kurs się zmieni - możliwe, że na niekorzyść (tak to chyba u nich
        wygląda, ale nie jestem pewien ile się czeka na decyzję o wcześniejszej
        spłacie).
        4. Przewalutowanie w mBanku jest bezpłatne. W BOŚiu tylko pierwsze, a potem już
        jest prowizja 1% lub 1,5%.

        Jakie są zatem przewagi BOŚia?
        1. Na pewno niższe odsetki, szczególnie duża różnica gdy kredyt zamierzacie
        spłacać długo. "Krótkoterminowe" kredyty już nie dają takich wielkich różnic.
        2. Gwarantowane w umowie oprocentowanie LIBOR 6M + stała marża 1%. To bardzo
        wążny element, dla ludzi, którzy będą bardzo długo spłacali kredyt. W mBANKU są
        przedziały procentowe, w tej chwili np. 3,6%; 3,2%: 2,95%; 2,75%. Te wartości
        mogą się zmieniać DECYZJĄ ZARZĄDU BANKU co jest niebezpieczne. Oczywiście jak
        raz zostaniecie zakwalifikowani do jakiegoś przedziału to już tam pozostajecie,
        ale jego wartość może się zminić. Mnie akurat to nie przeraża, bo uważam, że
        mBANK nie będzie szalał z oprocentowaniem jeżeli zostawił furtkę w umowie na
        bezpłatną wcześniejszą spłatę (np. zrefinansowanie innym kredytem).

        Podsumowując. Jest wiele wad i zalet jednej i drugiej oferty. Niestety często
        pewnych elementów nie da sie porównać jak na przykład: ryzyko poniesienia w
        BOŚiu opłaty za wcześniejszą spłatę vs. ryzyko podniesienia przez Zarząd mBANKU
        oprocentowania. Ja zdecydowałem się na mBANK (pomimo wyższych kosztów kredytu)
        w sumie z trzech powodów. Po pierwsze chce dostać szybko kredyt. Po drugie
        podoba mi się, to że mogę wygodnie zarządzać kredytem. Po trzecie profesjonalna
        obsługa wzbudziła moje zaufanie.
        PS.
        Nie jestem związany w żaden sposób z mBankiem i nie mam powodu, żeby ich
        reklamować.
        Życzę Wam samych trafnych wyborów.

        PS2
        Ludzie, podpisujcie umowę z developerem w formie aktu notarialnego!!!
          • loooper Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 28.06.05, 11:29
            hehe... no i którą umowę, bo są przeważnie dwie - przedwstępna i ta ostateczna
            która z zasady jest w postaci aktu notarialnego.

            W każdym razie popieram udział notariusza w tego typu sprawach - co prawda takie
            usługi kosztują, ale jeśli developer zacznie "kombinować" mamy o wiele więcej
            możliwości walki o swoje.

            Chwilka... był nawet artykuł z wytłumaczeniem o co chodzi z tymi umowami.
            Tutaj i w okolicach tej tematyki trzeba szukać

            dom.gazeta.pl/dom/1,50847,1542624.html
              • mjkmjk Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 28.06.05, 15:06
                Dość dużo udało mi się wynegocjować w umowie przedwstępnej z developerem. Potem
                spisaliśmy to w formie aktu. Kształt tego dokumentu zasadniczo odbiega od
                kształtu umowy. Ku mojemu zdziwieniu, w akcie nie było kilku rzeczy o które się
                kłóciłem z deweloperem, bo wydawało mi się, że naruszają moje prawa. Pojawiły
                się natomiast kwestie, o które prosiłem, a deweloper nie chciał ich umieścić w
                umowie (większa precyzja ważnych zapisów). Nie wiem jak to się stało. Myślę, że
                to właśnie zasługa notariusza, bo nie sądzę, żeby deweloper zabiegał sam z
                własnej woli po zakończeniu negocjacji ze mną o zmianę zapisów na moją korzyść.
                Taki byłem uradowany sytuacją, że nawet nie próbowem pytać z czego te różnice
                wynikają.
                Jeżeli pytasz konkretnie po co umowa przedwstępna w formie aktu to ci odpowiem.
                Gdy spełnisz wszystkie warunki umowy, a mimo to deweloper nie będzie chciał ci
                wydać mieszkania, to idziesz do sądu i na pierwszej rozprawie następuje
                przeniesienie własności. Deweloper nie bedzie miał nic wtedy do powiedzenia.
                Gdy masz po prostu tylko umowę (bez aktu) to jedyne o co możesz zabiegać to
                zwrót pieniędzy i ewentualnych kar umownych.
                Ja jeszcze zastanawiam się czy wpisać do księgi swoje tzw. roszczenie. To
                bardzo droga rzecz i nie wiem czy to się opłaca. Może jakiś prawnik by się
                wypowiedział i coś doradził?
                • marcinkiewicz Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 28.06.05, 16:54
                  Dziękuję za wytłumaczenia.
                  Czytałem kiedyś w Wyborczej artykuł, o tym, że podpisywanie notarialne umowy
                  przedwstępnej nie ma sensu. Bo jest to tylko umowa przyżeczenia sprzedaży, a
                  nie sprzedaży. Dlatego też nie zrobiłem umowy notarialnej.
                  A jakie dodatkowe punkty pojawiły się w umowie notarialnej w stosunku do umowy
                  zwykłej?
                  O jakich roszczeniach wspominasz?
                  Pozdrawiam, Marcin
                  • mjkmjk Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 28.06.05, 18:26
                    Wiesz, tutaj chodzi głównie o to, aby deweloper nie migał się od przekazania
                    własności. Wyobraź sobie sytuację, że termin oddania mieszkania minął, ty
                    wszystko co miałeś zapłaciłeś, a deweloper cie szantażuje, że Ci nie podpisze z
                    Tobą aktu sprzedaży np. do czasu gdy nie zrezygnujesz z roszczeń wobec niego
                    (kary umowne, odsetki za opóźnienie, jakieś niedoróbki czy usterki w
                    mieszkaniu). W takiej sytuacji idziesz do sądu i przeniesienie własności może
                    nastąpić bez zgody dewelopera. Zwykła umowa nie ma takiego skutku.
                    Jeżeli chodzi o wpisanie do księgi tzw. roszczenia, to jest to dość droga rzecz
                    (przy mieszkaniu za 230 tysięcy - ok. 2 tysiące zł). Jeśli dobrze zrozumiałem
                    (mógłby mi to ktoś szerzej wyjaśnić na forum), to jest to informacja (zdaje się
                    że w dziale III KW) o tym, że istnieje roszczenie wobec nieruchomości. Każdy
                    nabywca nieruchomości, czy np. bank udzielający kredytu pod zastaw
                    nieruchomości musi się liczyć z Twoim roszczeniem. W praktyce podobno to
                    uniemożliwia np. sprzedanie tego samego mieszkania 2 lub więcej razy, co
                    podobno ma większe znaczenie na rynku wtórnym.
                    Jeżeli chodzi o to co się znalazło w akcie, a czego nie było w umowie to wiele
                    mógłbym na ten temat pisać, dlatego podam tylko kilka przykładów.
                    1) Dokument jest zapisany o niebo lepszym językiem (w sensie prawnym)
                    2) Kary umowne dla mnie za spóźnienie dewelopera zmieniły się z 600 zł
                    miesięcznie na 1500 zł (nie mam pojęcia dlaczego, ale się cieszę)
                    3) Termin oddania mieszkania został określony datą "nie później niż <data>", a
                    nie tak jak było: "3 miesiące zakończeniu budowy, przy czym za termin
                    zakończeni budowy uważa się moment złożenia jakiegoś wniosku o pozwolnie przez
                    dewelopera"
                    4) Zniknął zapis o tym, że deweloper może przenosić swoje roszczenia wobec mnie
                    na inne osoby (czyli np. na dostawce cegieł, któremu deweloper nie zapłaci)
                    5) I vice versa - zniknął zapis o tym, że "mnie nie wolno przenosić swoich
                    roszczeń wobec dewelopera na osoby trzecie, bez zgody deweloper", a więc np. że
                    nie wolno mi sprzedać wierzytelności dewelopera.
                    6) Pojawił się zapis, że w razie obciążenia nieruchomości przez dewelopera
                    hipoteką (kredyt inwestycjny) musi mnie o tym powiadomić w terminie 7 dni
                    7) Jeżeli dojdzie do obciążenia hipoteki (patrz punkt 6) to mogę spłacić
                    odpowiednią część zadłużenia hipoteki (dotyczącą mojego udziału) bankowi,
                    uzyskać przeniesienie własności w stanie wolnym, a gdyby suma wpłat do
                    dewelopera i do banku przekroczyła należność w umowie, to deweloper musi mi ją
                    zwrócić.
                    I to tyle przykładów, bo i tak się rozpisałem.
                    • marcinkiewicz Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 29.06.05, 09:34
                      Zamieściłemm w swojej umowie, że wszelkie zobowiązania developera wobec mnie
                      nie wygadasą w momencie oddania mieszkania, czy nawet podpisania aktu. Chodziło
                      mi o gwarancje, czy rękojmie.
                      W umowie miałem podaną datę oddania. I nie było mowy o przenoszeniu roszczeń,
                      czy praw na inne osoby. Generalnie prawie wszystko co mi się nie podobało
                      konstruktywnie wytknąłem i udało msię zapisać w umowie. W sumie jestem z niej
                      zadowolony, chociaż troszkę mnie wystraszłeś.
                      Czy możliwe jest podpisanie notarialne takiej umowy juz po podpisaniu zwykłej?
                      Marcin
    • kalinosia Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 27.06.05, 14:33
      ja wzięłam kredyt w mbanku. Jestem zadowolona. Wzięliśmy 180 500 zł (w CHF), na
      30 lat, 95%. Dostaliśmy oprocentowanie 3,20 % i też 1% prowizji (ale tyle dają
      pod warunkiem, że zadeklarujesz, że miesięcznie będzie wpływac na konto co
      najmniej 3 500 zł). Obsługa super! Pani cierpliwie odpowiadała na moje maile i
      telefony, dawała wyczerpujące odpowiedzi. Nawet sama do mnie przyjechała do
      pracy po papiery, bo ja nie mogłam się zwolnić. Wszystko przebiegło sprawnie,
      szybko i bardzo profesjonalnie. Polecam mbank
      • loooper Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 28.06.05, 11:15
        Co do obsługi, to rzeczywiście mBank ma ją na profesjonalnym poziomie - tutaj
        pozdrawiam p. Agnieszkę Kępińską z poznańskiego centrum kredytowego - tak
        sympatycznego i rzetelnego konsultanta życzę każdemu klientowi banku. Co prawda
        jestem dopiero po przedwstępnych rozmowach w sprawie kredytu, ale mBank zrobił
        na mnie miłe wrażenie, hmm... zawsze robił - mam już u nich konto od jakiegoś
        czasu i jestem cały czas zadowolony (od lat niskie opłaty, a w wielu miejscach
        ich brak). Nie miałem jedynie okazji poznać banku od strony "kredytowej".

        Co do wcześniejszej spłaty - to rzeczywiście, jest bez opłat. Jest jeden
        warunek. Jeśli chcemy coś nadpłacić/wcześniej spłacić, nie możemy zrobić tego w
        dniu spłaty raty kredytu. Trzeba najpierw zapłacić ratę wg harmonogramu, a potem
        możemy wpłacić więcej - ile nam pasuje.

        Jeżeli chodzi o bezpłatne przewalutowanie, to jest tu mały haczyk. Nie tak do
        końca jest bezpłatne.
        W tabeli opłat i prowizji widzimy rzeczywiście 0zł, ale przewalutowanie wiąże
        się dodatkowo z "restrukturyzacją umowy", która kosztuje 50zł - stała stawka.

        Aha, ważne! Okres przejściowy, czyli czas od momentu zaciagniecia kredytu do
        ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego.
        Prowizja podwyższana jest o 0,2% (jednorazowo)- ubezpieczenie, no i przez ten
        czas oprocentowanie jest wyższe o 1 punkt procentowy.

        Dla wszystkich, których jeszcze męczy wojsko (panów), którzy biorą kredyt
        samodzielnie.
        Rozwiązują problem w postaci zablokowania środków na koncie do momentu
        uregulowania stosunku do służby wojskowej.
        Trzeba przygotować do zablokowania równowartość 12 rat według oprocentowania w
        złotówkach (nawet jeśli kredyt jest w innej walucie).
        Środki oczywiście procentują. Można założyć sobie konto eMax plus, którego stopa
        procentowa to 5% i ulokować wymaganą kwotę.
        Można też zabezpieczyć wojo w postaci poręczyciela, który ma odp. zdolność
        kredytową.

        Z takich ciekawostek - zaproponowano mi do kredytu bezpłatną kartę kredytową z
        54 dniami bez odsetek. Oprocentowanie na tej karcie to 3,2% w CHF.
        Mi chcą dać limit na 5000 - całkiem fajna sprawa jeśli trzeba coś pilnie dokupić
        do mieszkania.
        • jable Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 03.07.05, 16:41
          A co z zapisami w umowie typu, ze nie mozna zaciagnac innego kredytu/pozyczki
          bez pisemnej zgody banku czy fakt iz trzeba co 12 miesiecy dostarczac
          zaswiadczenie o dochodach?
          Wszysycy narzekaja na podobne zapisy w umowie BOSia, ale mBank wcale nie ma
          lepszych...
          • tombed1 Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 07.07.05, 11:14
            Czy rzeczywiście jest tak, że w każdej chwili moge siąść do komputera i
            nadpłacić kredyt we frankach. Nie ma żadnego aneksu do umowy w związku z tym.
            Od tak w każdej chwili bez żadnych formalności można to zrobić, kupić franka i
            spłacić. Troche mam wątpliwości ale może ktoś je rozwieje kto tak już robił. I
            może napisać jak to się technicznie odbywa. A i jeszcze jedno czy ta promocja
            dla posiadaczy konta w mbanku przez 6 miesięcy skutkująca niższym
            oprocentowaniem dotyczy tylko ekonta czy również emaxa lub emax plusa - bo mam
            3 a nie mam ekonta.
            • mjkmjk Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 07.07.05, 23:07
              Dokładnie tak jest. Wchodzisz na swoje konto przez www i tam masz widoczne
              wszystkie rachunki (bieżące, kredytowe, lokaty, inwestycje - o ile je masz).
              Dosłownie o dowolnej porze dnia (lub nocy) wpisujesz, że kwotę, którą chcesz
              nadpłacić i za pieniądze z twojego konta kupowane są franki po bieżącym kursie
              i spłacany kredyt. Automatycznie zmienia się harmonogram spłaty kredytu
              (wysokość rat, ale nie czas spłaty). Nie musisz nic pisać, prosić, chodzić do
              odziału itp, itd. Robisz to kiedy chcesz i za ile chcesz. Dopiero gdybyś się
              zdecydował na zmianę harmonogramu (np. skrócenie czasu spłaty kredytu), to
              musisz aneksować umowę - w tej chwili za darmo (jakaś promocja, czy coś). A
              normalnie chyba 50 zł.
    • przemooz Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 08.07.05, 08:57
      Ciekawe kiedy decyzją Zarządu Banku obniżą oprocentowanie kredytu w PLN - 6,65%
      w złotówkach po ostatnich obniżkach RPP nie jest już zbyt atrakcyjne (dla
      porównania na Emax obniżyli oprocentowanie juz następnego dnia). Mam tylko
      nadzieję, że po kolejnych obnizkach nie będę musiał szukać kredytu
      refinansowego, gdyż Zarząd przywiąże się zbytnio do stopy 6,65% - zdecydowanie
      korzystniejszym rozwiązaniem dla klienta jest ustalenie oprocentowania jako
      WIBOR+marża!
      • michal_s1 Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 08.07.05, 09:30
        Oczywiście. Nie ma niestety produktów (kredytów) idealnych. Albo marża wysoka,
        albo ukryte opłaty, albo obsługo do kitu... Tu minusem jest akurat tajemniczo
        ustalane oprocentowanie... Trzeba po prostu znaleźć produkt który ma "minusów"
        najmniej, i są one akurat dla nas najmniej uciążliwe...
        • loooper Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 09.07.05, 12:07
          Jaką procedurą bierzecie kredyt w mBanku?

          Standardowo. Najpierw wstępna ocena zdolności przez konsultanta, następnie
          umowa z deweloperem okraszona zaliczką, zbieranie dokumentów i wszystko do
          analityka, który podejmuje decyzję?

          Czy może przez promesę? Za 150 zł bank wystawia promesę (przyrzeczenie
          udzielenia kredytu), z którą idzie się do dewelopera i ma się 100% pewność, że
          się ten kredyt dostanie.
          • nalel2005 Re: kredyt w mBANK - bardzo proszę o opinie. 28.07.05, 14:09
            Mam pytanko dotyczace promesy w mBanku jesli chce kupic mieszkanie na rynku
            wtornym. Czy to prawda, ze promesa jest zwiazana z konkretnym mieszkaniem?
            Powiedzmy, ze mam jakies konkretne mieszkanie, to zeby dostac promese, jakie
            papiery zwiazane z tym mieszkaniem musze pokazac bankowi razem z wnioskiem o
            promese? Czy chodzi tu o kopie aktu wlasnosci, kopie wypisu z KW? Pamietajmy, ze
            jestem przed podpisaniem umowy przedwstepnej z wlascicielem mieszkania (zrobie
            to jak dostane promese), wiec na poczatku bede musial go prosic o te kopie? Moze
            macie jakies inne rady? Dzieki za wyjasnienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka