Dodaj do ulubionych

m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne problemy

16.02.06, 20:36
W środę dostaliśmy pozytywną decyzję o przyznaniu kredytu w m-Banku, fajnie,
ale nikt nas nie uprzedził, że konto potrzebne do obsługi kredytu, bank
będzie zakładał przez 2-tygodnie, granda!!! I teraz będziemy czekać na
podpisanie umowy, aż łaskawie nam to zrobią. A tak się chwalą, że wszystkie
formalności załatwiają szybko. Nam to konto wcale nie jest potrzebne, bo mamy
w innym banku i jesteśmy zadowoleni, więc jeżeli m-bank wymaga tego konta to
niech, działa jak inne banki i zakłada go w godzinę.
Zadzwoniliśmy z wyrzutami do opiekuna kredytowego z Open Finance i z prośbą o
pomoc, aby zażądał wyjaśniń od m-Banku i pomógł nam to przyspieszyć, i
załatwić te głupie procedury (eskalował problem wyżej w banku!!). Na jutro
(piątek) umówiliśmy się z nim na rozmowę telefoniczną, zobaczymy co będzie.
Hm... a tak się m-Bank chwali, że taki ekstra do przodu i taki internetowy
i.... szkoda stracili w naszych oczach.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • zbooycerz Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 16.02.06, 21:12
      ogolnie z mBankiem przez te pocztowe procedury wszystko tak wolno

      np jak bedziesz kiedys zmienial kredyt z mBanku do innego to na opinie czeka sie
      do 25 dni roboczych! wiec na wszystko co oni wysylaja bierz poprawke

      to jest bank netowy a nie marmurek

      inna sprawe, ze pod kredyt powinni umozliwic przepuszczenie transakcji przez
      konto, bo zalozone to ono jest szybko, tylko pelna aktywacja trwa dlugo

      ale kajka cos wiecej wie na ten temat

      zdrowka
    • kajka777 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 16.02.06, 21:14
      bo standradowe otworzenie konta rzeczywiście trochę trwa (7-14 dni), ale na
      potrzeby kredytu hipotecznego jest trochę inaczej... Czy zwracałeś się z tym
      bezposrednio do banku, czy wszystko przez pośrednika?
      Jest tak: dzwonisz na infolinię i zakładasz konto. Jest mu on razu nadany
      numer, którego ty nie znasz jeszcze, ale on już jest i w mBanku analityk go
      widzi. Na potrzeby uruchomienia kredytu mBank dokonuje jednorazowego
      odblokowania konta (celem pobrania prowizji czy przelania srodków np. jeżeli to
      refinansowanie). A do ciebie umowa i klucze aktywacyjne podążają swoim trybem.
      Tak czy inaczej zanim dojdzie do wpłaty pierwszej raty, już konto będziesz miał
      odblokowane i aktywne. Tak że ta sprawa nie spowalnia uruchomienia kredytu.
    • gigi33 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 09:27
      a jak coś to trzeba brać np. w PKO.BPwink tam w oddziale marmury, fontana nawet
      jest w którymś z oddziałów u mnie w mieściesmileI wszystko na miejscu w oddziale-
      tyle, że najpierw trzeba się ustawić w długggiiiiej kolejce z numerkiemsmile noo
      i oprocentowanie kredytu tak koło 1% wyższe... To konto nie jest potrzebane do
      wypłaty kredytu a co dopiero do umowy!P.S. Nie można mieć wyszystkiego naraz
      niestety...
    • xyz9911 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 11:11
      Niema sie co goraczkowac.
      Mozecie miec pretensje tylko i wylacznie do swojego doradcy ktory was nie
      poinformowal o tym fakcie smile Popatrzcie na to z innej strony, doradca doradza
      innym jak wziac kredyt i ulatwia wszystkie formalnosci. Okazuje sie iz w Waszym
      przypadku nie poinformowal was ze trzeba miec konto w mBanku ( tak na
      marginesie to wymog wszystkich bankow ). Ja skladajac wnioski pootwieralem
      konta w kazdym z bankow ( tak aby przyspieszyc procedure ) i pozniej tylko
      pozamykalem te w ktorych mi wnioski odeslali.

      Moja rada dla wszystkich ktorzy biora kredyt. Nie wierzyc do konca posrednikowm
      bo oni prawdy w 100% nie mowia. Mowia to co im kaza i polecaja banki od ktorych
      maja najwiecej prowizji za polecanie.
      • zbooycerz Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 11:31
        no a ze PKO BP ma tak drogi kredyt to ma sie czym dzielic i posrednicy na
        poczatku polecaja ten bank, szczegolnie jak slysza o problemach ze zdolnoscia...

        ale o tym, ze mozna/trzeba negocjowac ze sprzedajacym, ze trzeba cos
        zakombinowac zeby polepszyc zdolnosc itd itp to na razie nie chce im sie mowic

        to jeszcze nie ten etap rozwoju rynku, na razie tłuczą proste kredyty

        zdrowka
      • sariss Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 13:34
        Gratulujemy pomysłu otwierania rachunków wszedzie gdzie to możliwe i gdzie
        interesuje się kredytem, życzę wszystkiego najlepszego przy ich obsłudze i
        kosztach związanych z zmykaniem rachunków tuż po ich otwarciu!!! Ot przerost
        formy nad treścią!
        Nie zgłupieliśmy otwierać rachunków tylko dlatego, że możemy tam dostać kredyt.
        Zresztą w dobie walki o klienta takie postepowanie mBanku to strzelanie goli do
        własnej bramki.

        Dziś po rozmowie z doradcą z Open (tu gość jest w porządku)
        otworzyliśmy "upragniony" rachunek, a właściwie złożylismy dyspozycję, numer
        rachunku już jest (choc go nie znamy), ale gość od kredytów w mBanku już go
        widzi, a całość aktywacji dokona się po upragnionej wymianie listowej przez
        Pocztę Polską (szkoda, że nie przez umyślnych na koniachwink, bo do oddziału
        mBanku mamy dwa kroki). W najblizszą środę idziemy podpisać ten "upragniony
        kredyt"!
        Nadal twierdzimy, że ten bank zgubił się gdzieś w połowie lat 90-tych ubiegłego
        wieku!!
        Mamy rachunki w dwóch innych bankach (fakt z marmurkami), ale otwieranie w nich
        rachunków z opcją internetową trwa 1 dzień (Sam rachunek w kilkanaście minut
        jest aktywny, opcja internetowa na koniec tego samego dnia - fakt karty imienne
        do odbioru w ciągu 14 dni).
        Nasz znajomy podpisał umowę kredytową z millenium w ostatnią środę i w dniu
        podpisania umowy kredytowej założono mu rachunek typu premium bez opłat za
        prowadzenie (w nim darmowe przelewy internetowe i wypłaty z bankomatów swoich +
        euronetu) w czasie trwania kredytu, internet działał tego samego dnia wieczorem
        i tylko czeka na karty do rachunku!
        I co wy na to?
        • zbooycerz Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 13:43
          nie wiem jak "wy" ale ja sadze, ze otwarcie rachunku w minute czy w 2 tygodnie
          to pikus przy 30 albo wiecej latach splacania...


          u wszystkich jakis zadziwiajacy pospiech w tych kredytach, tak jakby wczoraj
          zobaczyli jakies mieszkanie i dzis chcieliby go kupic i dostac jeszcze najtaniej
          duzo $$$


          ps o jakich kosztach mowisz przy zamykaniu rachunków?
          • sariss Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 14:34
            nie porównuj kredytu do zakładania rachunku. nam chodzi o zwykły fakt, nic
            tylko tyle.
            Rachunek to rachunek, kredtyt to kredyt. nie ma co porównywać! Obecnie rachunek
            to nie prestiż i nic specjalnego, dla nas mają technologie umyślnych gońców z
            rozstawnymi końmi na trasie...
            A tak przy okazji nie bierzemy na lat 30 tylko na 20, lecz cóż to jest przy
            wieczności lub od czasu wielkiego wybuchu.....

            Co do kosztów zamykania rachunków poczytaj prosze dokładnie regulaminy, w
            niektórych są minimalne czasy bycia klientem bez "odstępnego" sięgajace ok 3
            miesięcy, ale są i 12 miesięczne.
            miłej lektury, pamiętaj nie ważne są slogany reklamowe, ale zapisy małymi
            literami na którejś tam stronie regulaminu.
              • sariss Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 15:07
                nie wszystkie rachunki sa darmowe (nie mówię o mBanku)
                po drugie na 45 lat to dają tylko w wieku ok. 20lat i bardzo dobrej pracy
                po trzecie płaceie komuś przez całe życie aż do śmierci nam sie nie uśmiecha,
                nawet jeśli odsteki to tylko 2,45%, ale bank filnatropem nie jest i z nich
                żyje - nie musi na nas sie dorabiać.
                po czwarte każde pożyczone pieniądze trzeba oddać
                po piąte życie i odkładanie różnicy raty (20 lat-30 lat) do jakiegoś funduszu
                (aby kredyt na 30 lat był opłacalny), "aby koniecznie zabezpieczyć sobie
                przyszłość... do której może nie dożyjemy". To wolimy wcześniej żyć bez
                zobowiązań i korzystać z życia póki czas ... oraz nie zostawić spadkobiercom
                niespłaconych kredytów....
                być może masz inne poglądy na życie, ale o juz twoja sprawa
                • zbooycerz Re: na jak najdluzej 17.02.06, 15:22
                  to nie ma nic wspolnego z pogladami na zycie, to praktyka, ale po kolei (jak
                  mawial pewien saper):

                  daja w sumie do 75 roku zycia... tak czy siak mogliscie na dluzej niz 20 lat
                  placisz i tak od aktualnego salda,
                  jak masz nadwyzki to Cie glowa nie boli, gorzej jak nie masz nadwyzek a zmusilas
                  sie do splaty w 20 lat

                  wlasnie, skoro 20 lat jest lepsze niz 45 to moze 15 byloby lepsze, dlaczego nie
                  wzieliscie na 15, przeciez splacilibyscie szybciej i mniej, hę?


                  wziecie na 45 lat to jest tylko mozliwosc, a nie mus splacania 45 lat,
                  MOZLIWOSC, darmowa mozliwosc... a nuz bedziesz akurat potrzebowac oplacic
                  wnukowi studia?


                  co do czwartego - a ktos mowi inaczej? mozesz oddac i nawet jutro, pytanie czy
                  przy ponownym braniu tej kwoty zaplacisz jeszcze raz prowizje, dokumenty,
                  procedury itp...
                  przy 45latach i bilansowaniu masz problem z glowy na najblizsze 45 lat...

                  patrzysz wprzod czy tylko na mityczna sume odsetek?

                  ad 5 - nikt nie mowi co masz robic z ewentualna roznica, mozesz ja rownie dobrze
                  trzymac na koncie bilansujacym... chodzi o mozliwosc jej natychmiastowego
                  podjecia jesli bedzie potrzeba, bez prowizji, bez dokumentow itp

                  mowimy o bilansowaniu a nie o inwestowaniu "nadwyzki"


                  a co do ostatniego - wlasnie odwrotnie robicie niz mowicie: teraz robicie sobie
                  duze zobowiazania, bo zobowiazaniem na dzis jest rata a nie suma kredytu!


                  a spadkobiercom zostawicie nieruchomosci, ktorych nie beda dopiero kupowac jak
                  ich ceny beda juz na innym poziomie niz teraz


                  tak wiec nie chodzi o poglady tylko pragmatyke, przeciez to tylko zapis te 45
                  lat, nikt Ci nie zabrania splacic nawet jutro

                  zdrowka


                  ps nawet jak nie sa darmowe to w poszukiwaniu dobrego kredytu roczna oplata za
                  rachunek albo i 5 moze byc pomijalna
                    • zbooycerz Re: na jak najdluzej 17.02.06, 16:15
                      skoros taka pewna CHF/PLN to bierz 2.45% i lokuj na emaxie na 3.8%, bedziesz
                      miala nawet lepiej niz bilansowanie

                      ale dyskusja byla czy brac na jak najdluzej a nie w ktorym banku

                      splycasz

                      zdrowka
                  • gigi33 Re: na jak najdluzej 17.02.06, 16:58
                    no też podobnie kiedyś komuś tłumaczyłem tylko są ludzi dla, których fakt
                    posiadania kredytu jest pewnym dyskomfortem, i to, że mają np. 100 tyś. na
                    koncie bilans. do dyspozycji w każdej chwili i kredyt, który defato nie jest
                    wogóle oprocentowanty do nich nie przemawia oni wolą nie mieć kredytu...ja ich
                    nie rozumiem ale to ich wybór...
        • rabena Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 21:51
          sariss napisała:

          > Gratulujemy pomysłu otwierania rachunków wszedzie gdzie to możliwe i gdzie
          > interesuje się kredytem
          No tak, człowiek chce sie cieszyć a już ktoś go zgasi big_grin Po pierwsze nie
          wszędzie (po to byłam u doradcy raczej) i nie, że się interesuję, ale MUSZĘ
          wziąść kredyt teraz bo mnie nie stać za gotówkę, w sumie to ostatni dzwonek
          żeby coś mieć swojego nad głową, jestem coraz starsza, 20-tka daaawno minęła.
          Mam pracę, która zapewni mi może nie kokosy ale przynajmniej pewność że będę
          jeszcze pracować długo, jak nie do emerytury, takie sobie nudne życie. Cały
          świat stoi na kredycie, to co, mam sobie patrzeć i czekać, na co?. Życie to
          ryzyko, ryzyko to życie, nie wiem co bedzie jutro, a co dopiero za lat 30, wiem
          co jest teraz, a przyszłość... czas pokaże.
        • kajka777 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 22:14
          sariss napisała:

          >> Zresztą w dobie walki o klienta takie postepowanie mBanku to strzelanie goli
          do
          >
          > własnej bramki.

          to nie jest tak do końca. mBank do niedawna był bankiem ścisle internetowym,
          nie było nawet oddziałów. I tylko z tego powodu otwierania rachunków trwało (i
          trwa) tak długo. Skoro nie było oddziałów,a jakoś trzeba było weryfikowac
          dokumenty i podpisac umowę o prowadzenie rachunku, to pozostała poczta polska.
          Od kiedy mBank wprowadził kredyty, powstały oddziały, ale nadal gotówki nie
          wpłacisz i nie wypłacisz, bo nie ma kas. Rachunki też nadal otwierasz tylko
          przez net lub telefon, ALE gdy składasz wniosek kredytowy bezposrednio w
          mBanku, to od razu też składasz wniosek o otwarcie rachunku (czego osoby nie
          ubiegające się o kredyt zrobić nie mogą) i masz z głowy wszystkie nerwy.
          Ponieważ doradca Open nie mógł tego zrobić, musiałes dokonac tego drogą
          telefoniczną.
          Właśnie po to, aby nie czekać tych 2 tygodni, wnioskodawcy o kredyt mają
          możliwość (a raczej bank ma możliwość) dokonanie jednorazowego odblokowania
          konta. Otwarcie, obsługa i ewentualnie nieaktywowanie konta jest właśnie taką
          rekompensatą za to, że tyle czasu czekasz na umowę i klucze aktywacyjne - a nie
          masz tego od ręki jak w innych bankach. Jeżeli jednak nie zdecydujesz się na
          kredyt w mBanku, to nie musisz nawet zamykać konta, ponieważ nigdy go nie
          aktywujesz, więc umrze on smiercią naturalną.

          > Mamy rachunki w dwóch innych bankach (fakt z marmurkami), ale otwieranie w
          nich
          >
          > rachunków z opcją internetową trwa 1 dzień

          własnie dlatego, że nie są to banki internetowe, tylko banki tradycyjne z
          mozliwością obsługi rachunku przez internet - a to różnica.

          • sariss Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 18.02.06, 16:08
            kajka777 napisała:
            Właśnie po to, aby nie czekać tych 2 tygodni, wnioskodawcy o kredyt mają
            > możliwość (a raczej bank ma możliwość) dokonanie jednorazowego odblokowania
            > konta. Otwarcie, obsługa i ewentualnie nieaktywowanie konta jest właśnie taką
            > rekompensatą za to, że tyle czasu czekasz na umowę i klucze aktywacyjne - a
            nie masz tego od ręki jak w innych bankach. Jeżeli jednak nie zdecydujesz się
            na
            > kredyt w mBanku, to nie musisz nawet zamykać konta, ponieważ nigdy go nie
            > aktywujesz, więc umrze on smiercią naturalną.
            >
            Co to za głupoty, skoro wypełniasz wniosek o otwarcie rachunku w dniu złożenia
            wniosku o kredyt to i tak dokumenty o rachunek przyjdą wcześniej niż decyzja o
            kredycie. To co będziesz czekać na odesłanie podpisanych dokumentów z powrotem
            do banku do momentu odpowiedzi na wniosek kredytowy, aby rachunku nie
            uruchomiono, aby dac im "rekomensatę" (cytat)
            Jeśli odpowiedzą pozytywnie i zapytają czy masz rachunek to co powiesz, że
            wyśleś w końcu podpisane dokumenty potrzebne do aktywacji - to kolejny stracony
            tydzień!
            A jeśli odeślesz od razu to i tak aktywują ci rachunek i gdzie ta "rekompensata"
            Po drugie gotówkę można wpłacić we wpłatomacie w m-kiosku, i wciągu 3 godzin ją
            widać.
            Nadal twierdzimy, że ten bank zagubił sie w polowie lat 90 ubiegłego wieku.
            A co do "marmurków" to i tak jego właścicielem jest "porządny marmur" BRE Bank,
            swego czasu (koniec lat 90) aby posiadac tam konto trzeba było mieć niezły
            obrót lub dochody. Podobnie z rachunkiem maklerskim (to akurat wiemy z
            autopsji).
            Po trzecie wszyscy posiadacze konta w mBanku muszą mieć inne w "marmurku" z
            którego bedą mogli podjąć większa gotówke w razie potrzeby - aby dostać się w
            końcu do tej kwoty bilansującej co to każdy kredytowiec posiada na czarna
            godzine bądź doraźne potrzeby.

            Powodzenia wszystkim kredytobiorcom......
            • kajka777 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 18.02.06, 18:28
              sariss napisała:

              >, skoro wypełniasz wniosek o otwarcie rachunku w dniu złożenia
              > wniosku o kredyt to i tak dokumenty o rachunek przyjdą wcześniej niż decyzja
              o


              mylisz umowę o prowadzenie rachunku z aktywowaniem konta.....Możesz mieć
              umowe, możesz mieć nr, ale dopoki nie aktywujesz, to tak jakbyś nie miał konta.
              Aktywacja trwa pół minuty, przez net lub tel. Masz decyzje, chcesz podpisac
              umowe, więc aktywujesz konto. I już.

              > Po drugie gotówkę można wpłacić we wpłatomacie w m-kiosku, i wciągu 3 godzin

              >
              > widać.

              ja napisałam, że nie ma kas, po co mi tłumaczysz o wpłatomacie.


              > A co do "marmurków" to i tak jego właścicielem jest "porządny marmur" BRE
              Bank,

              a co to ma do rzeczy?

              Słuchaj, ja nie mam zamiaru cię przekonywać, że otwieranie konta w mBanku jest
              cudownie proste i szybkie, bo ty i tak masz swoje zdanie i koniec. Ja chciałam
              tylko zaznaczyć, że mBank, jak na swoje warunki, dla klientów hipotecznych
              idzie na rękę jak najbradziej się da. I akurat nie zgadzam się z tym, że
              rzutować na kredyt 30 letni ma sposób otwierania konta - jednorazowe zreszta.
              Nie wspominając o tym, że wcale z tego konta korzystac nie musisz. Przelewasz
              raz w miesiacu wysokosc raty i tyle.

      • sariss Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 16:22
        >xyz9911 napisał:
        > trzeba miec konto w banku ( tak na marginesie to wymog wszystkich bankow ).

        Tu nie masz racji moja znajoma ma kredyt w GE i nie ma rachunku w sensie
        normalnego użytku a jedynie numer indywidualnego konta rozliczeniowego, na
        który wpłaca/przelewa pieniądze koniecznie w dniu płatności kredytu, aby
        rozliczono go w tym dniu po danym kursie CHF, ale to już inna historia.
        Fakt zawsze mówią, że moze wpłacić więcej niż rata i by nie zabrakło przy
        wahnięciu kursu a nadwyzkę jej rozliczą. Ale na szczęście podają kurs na dzień
        następny już po 13stej i można ustwić przelew, który trafi i rozliczy się w
        żądanym dniu następnym. Rachuunek ten jej założono z automatu w dniu podpisania
        umowy kredytowej
        • kajka777 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 17.02.06, 22:20
          sariss napisała:

          >
          > Tu nie masz racji moja znajoma ma kredyt w GE i nie ma rachunku w sensie
          > normalnego użytku a jedynie numer indywidualnego konta rozliczeniowego, na
          > który wpłaca/przelewa pieniądze koniecznie w dniu płatności kredytu, aby
          > rozliczono go w tym dniu po danym kursie CHF,

          wiesz, zależy co dla kogo wygodne. Jeżeli zawsze masz środki na eKoncie, to w
          ogóle nie musisz pamietać o kredycie. w odpowiednim dniu bank sam pobiera
          odpowienią kwotę, przeliczoną po kursie. Nie musisz pamiętac o racie, nie
          musisz jej sam przeliczać, żeby mieć dokładnie. Nic nie musisz. Tylko mieć
          środki na eKoncie w wysokosci równej bądź wyższej niż wynikajającej z
          harmonogramu. Bank pobieże ile trzeba, a nadwyżka oczywiście zostaje.
    • sariss Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 01.03.06, 14:48
      Dziś mamy 1 marca a nadal z "mojego ulubionego" mBanku nie przyszedł żaden list
      z dokumentami. Panienka z linii nie chciała przyjąć reklamacji bo.... nie
      jestem klientem banku.

      ŻENADA!!!!!!

      Na moje pytanie dlaczego trwa to tak długo i dlaczego nie może ze mną
      skontaktować się kurier (jest to opisane na ich stronach internetowych przy
      procedurze zakładania rachunku) panienka odpowiedziała, że tylko poczta i nie
      można inaczej, na moje zastrzeżenie, że w internecie jest to napisane tłustym
      drukiem - ona że nic o tym nie wie i tylko jak maszyna: poczta, poczta ....
      A potem, że mamją 4 dni robocze na druk wniosku i wysyłkę, a potem tylko poczta
      i jeśli minie 10 dni roboczych to dopiero można się martwić. Jak doliczyć czas
      w drugą stronę to może w kwietniu coś się ruszy!!!

      Jakie to szczęście że 1 ratę mam 05 kwietnia wink

      Moge sobie napisać list ogólny i wysłać ... pocztą lub ze strony inernetowej
      list ogólny nie jako klient tylko ktoś obcy.

      Nie polecam tego banku, formalności zabijają tu wszystko, cieszę się że ten
      pipeprzony rachunek będzie działał tylko w jedna stronę, po ch.. mi coś takiego
      co wymaga oczekiwania jak na towar pod sklepem w socjaliźmie oraz nie chcą z
      tobą rozmawiac bo nie jesteś ich klientem, na szczęscie ... znam jego numer
      z ... umowy kredytowej i mogę wpłacić tam prowizję za kredyt (do tego jest już
      gotowy!!!)

      ŻENADA!!!!!! ŻENADA!!!!!! i jeszcze raz ŻENADA!!!!!!
      • miszelinka2 Re: m-Bank, konto do obsługi kredytu straszne pro 01.03.06, 18:35
        przyznam, że trochę się zgubiłam w zawiłościach i meandrach Mbanku więc korzystam z okazji i proszę o wyjaśnienie pewnej kwestii-jak w przypadku rzeczonego banku ma się założenie konta do możliwości obsługiwania przezeń kredytu? czyli, zakładamy, że dzisiaj złożyłam wniosek o otwarcie rachunku bankowego. W którym momencie będą mogły wpłynąć pieniądze z wziętego przeze mnie kredytu na konto Sprzedającego mieszkanie? czy dopiero w chwili aktywacji konta czyli za (podobno...) max. 14 dni roboczych od dzisiaj? czy w chwili podpisywania umowy kredytowej konto musi być już aktywne czy wystarczyłby wirtualny numer nadany dzisiaj przy składaniu wniosku (zgodnie z tym, co przeczytałam powyżej)??

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka