Dodaj do ulubionych

open finance-nierzetelny doradca oszukał-co robić?

15.03.06, 09:19
Co robić? Doradca podsunął mi umowę do podpisu, w której marża wynosi: 2,10%.
W tym samym czasie w banku trwała promocja [w poniedziałek, 13.03.2006] i
powinnam mieć marże w wysokości: 1,25%.
Bank twierdzi, że to wina doradcy, a doradca od wczoraj jest nieuchwytny!
Co robić?
beata n.
Obserwuj wątek
    • ffiill Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 09:47
      co zrobić?

      zawsze ale to ZAWSZE czytac co się podpisuje!!!
      Ja kiedyś byłem w sytuacji że w umowie kredytowej bank pomylił się na swoja
      niekorzyść - zwróciłem na to uwagę czytając ostateczną umowę (bo zawsze to
      robię przed podpisem) i jaki był szok pracownika banku (okazało się że była to
      akurat jakaś wicedyrektor)
      • beciorek2006 Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 10:36
        Ja przeczytałam i wiedziałam co podpisuję. Zaakceptowałam te warunki ponieważ
        NIE ZOSTAŁAM POINFORMOWANA, że jest w tym czasie promocja!!!!!!!!! Rozumiesz?
        Doradca wciska mi kredyt na warunkach z przed promocji. I to, że mnie naraził
        na szkody materialne - JEST JASNE. Natomiast w tym przypadku powstaje pytanie,
        czy zrobił to świadomie, czy nieświadomie? I co w takim razie mogę zrobić?
          • pan-pin-gwin Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 11:12
            Jestem przeciętnie inteligentny, a jednak chyba rozumiem o czym pisze autorka
            tego tematu.

            Sznowny "ffill'u":
            -zgodziła się ponieważ pozwoliła sobie zaufać doradcy kredytowemu.
            a) poinformował ją że to nalepsza opcja kredytowa w danym momęcie.
            b) zataił (z rozmysłem, lub nieświadomie) lepsze warunki obowiązujące w tym
            czasie

            - po to kożystała z funkcji doradcy kredytowego, aby nie łazić po bankach i
            zapytywać wszystkich o marżę lub inne warunki.
            IMHO
            Ale wracając do pytania autorki -skoro nieosiągalny jest ten doradca to sądzę
            że powinnaś udać się na początek do przełożonego tego doradcy kredytowego i
            jasno opisać sytuację i straty finansowe jakie poniosłaś w wyniku ich
            błędu ... i wszelkie roszczenia i pretensje złożyć na piśmie u ich szefa o
            raz poprosić aby podpisał Ci że przyjoł do wiadomości twoje roszczenia, czy
            pretensje.
            A o ile są one prawdziwe i słuszne (zakładam że są) to szukaj prawnika , który
            pomoże ci sprawę prowadzić dalej, lub sama zgłoś na prokuratuże zawiadomienie o
            przestępstwie.
            Sprawa jest oczywista i może prowadzić do rozwiązania twojej umowy z bankiem o
            ile oczywiście masz odpowiednie dowody, w postaci dokumentów potwierdzających
            twoją wersją.
            • arfer Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 21:39
              Niestety - choć uważam, że trafiłaś na skończonego buraka - nie masz większych
              szans na wywalczenie czegokolwiek. Być może wypowiedz (jeśli masz jeszcze taką
              możliwość) umowę kredytu i staraj się po raz kolejny, może wystąp do dyrekcji
              lokalnego oddziału OF albo i centrali o pokrycie w jakikolwiek sposób Twoich
              strat..

              Natomiast - podpisałaś umowę na warunkach, które były oferowane przez pseudo-
              doradcę.. Raczej nie masz prawnych szans na ustalenie jego "winy" bądź
              zaniedbania, które skutkowałoby zmianą warunków Twojej umowy.. Nie w naszym
              kochanym kraju, gdzie prawnie zawód doradcy finansowego nie jest uregulowany -
              ani zakres obowiązków, ani odpowiedzialność..

              Pozdrawiam

      • beciorek2006 Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 16:24
        pan-pin-gwin - dziękuję za zrozumienie tematu
        zbooycerz - rzecz jest nie w tym, że obowiązuje mnie marża z dnia złożenia
        wniosku, lecz BRAK informacji do doradcy. To doradca powinien był mnie
        poinformować, że taka promocja istnieje!!!!! Ja nie jestem ubezwłasnowolniona i
        mam pełne prawo podejmować decyzję: czy decyduję się na podpisanie umowy w
        takiej formie, czy może składam nowy wniosek do ponownego rozpatrzenia.
        Wstępnie doradca mnie przeprosił, dzwonił również kierownik oddziału i w tej
        chwili czekam na decyzję. Jak tylko coś więcej się dowiem, to Was poinformuję.
        Bo w życiu nie chodzi o to, że człowiek się pomylił, tylko o to, jak i czy w
        ogóle stara się to naprawić!
        pozdrawiam, beata
        • zbooycerz Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 17:27
          e no jak masz czas to oczywiscie skladaj nowy wniosek

          wczytaj sie tylko we wszystkie warunki tej nowej promocji

          bo bedzie prowizja 1%

          bo jakby czasu bylo malo to nie zdazysz calej procedury jeszcze raz...

          ogolnie przyzwyczaj sie, ze miedzy informacja u doradcy a bezposrednio w banku
          jest jakis tydzien opoznienia wiec nie zaszkodzi wizyta przed podpisaniem w banku

          fajne oczka robia doradcy jak im sie mowi o "przyszlosci" wink

          zdrowka
        • al9 pan pingwin - super doradca!!! 15.03.06, 21:21
          Panpingwin pisze:

          (zakładam że są) to szukaj prawnika , który
          pomoże ci sprawę prowadzić dalej, lub sama zgłoś na prokuratuże zawiadomienie o
          przestępstwie.
          Sprawa jest oczywista i może prowadzić do rozwiązania twojej umowy z bankiem o
          ile oczywiście masz odpowiednie dowody, w postaci dokumentów potwierdzających
          twoją wersją.
          ------------------------
          prokuratura?
          a jakież to przestępstwo popełnił doradca?
          Bank generuje umowę, Klient skłąda wniosek i podpisuje umowę. Zawsze promocje
          zaczynają obowiązywac od określonego dnia. W bph - do ostatniej chwili warunki
          były trzymane w tajemnicy - nawet oddziały banku nie wiedziały jakie będą marże!
          I co? zmieniać wszystkie umowy? Obniżać marże? Dlaczego tylko tej Klientce? A
          może też mnie (brałem kredyt 2 lata temu)???
          ---
          Proszę - napisz precyzyjnie - znamiona jakiego przestępstwa (nr paragrafu w KK)
          zostały ujawnione w działaniu doradcy (czy banku)??
          Jak nie umiesz - wsadz sobie w d pę takie rady!
          al
          • pan-pin-gwin pan-ping-win - bez epitetów 16.03.06, 09:43
            Nie jestem prawnikiem , nie znam paragrafów, ani kodeksów na pamięć - to też
            polecam prawnika lub prokuraturę.

            Faktem jest że (dowolna) osoba, która podaje niezgodne z prawdą informacje
            mające wpływ na straty finansowe i moralne straty innych osób dopuszcza się
            wykroczenia, lub (w skrajnych sytuacjach okreslonych w prawie) przestępstwa.

            To też jeśli doradca kredytowy (osoba własciwa), który z racji wykonywanego
            zawodu (mimo że nie uregulowanego odrębnymi przepisami) zobowązany jest do
            prawdomówności i odpowiedzialności za przekazywane wiadomości - z racji tego iż
            zawód ten mieści się w ramach zawodów społecznego zaufania winien dbać o jakość
            swoich usług gdyż jego błąd może spowodować ogromne straty i konsekwencje
            finansowe.
            Mając zatem dokumenty potwierdzające pomyłkę dordcy - łatwo udowodnić że
            wprowadził w błąd klienta i przyczynił się do strat materialnych klienta.

            Dla myślących wolniej:
            Doradca powiedział: "- proszę podpisać tę umowę - ona jest dla Pani najlepsza!"
            klientka - podpisała, a potem dowiedziała się że "Doradca kredytowy" miał w
            powiedzieć : "- proszę Pani niech pani tej umowy nie podpisuje bo mam tutaj
            inną umowę , która zawiera owiele kożystniejsze dla pani warunki!

            Proste?


            Zatajając że w danej chwili klient ma możliwość starania się o lepsze warunki -
            dopuścił się przestępstwa. Wszak jego zawodowym obowiązkiem jest zadbać aby
            klient wybrał najlepszą opcje, a nie pierwszą z brzegu - czy nie?

            Podobne problemy mają pośrednicy nieruchomości (mimo że ich odrębne przepisy są
            dosyć "łgodne"), lekaże też muszą płacić za swoje błędy przy pracy, urzędnicy
            skarbowi , itd. itp.

            Obawiam się że szanowny "al" nie do końca rozumie sytuację poszkodowanej, a
            nierozumiejąc nie może pomóc, więc krytykuje rady innych.

            Nie obnoszę się z moimi sukcesami osobistymi w walce o uczciwość, ale
            prokuratura i US na mój wniosek mocno uprzykrzyła życie pewnej nieuczciwej
            agencji pośrednicwa nieruchomości w warszawie.
            Tam dochodziło do permanentnego okłamywania klientów - co powodowało straty
            finansowe owych klientów, oraz wymuszania łapówek - ale to inna historia o
            której kiedyś z sz.p. al'em już deliberowaliśmy.
          • pan-pin-gwin "al" - bezinteresowny niepomocnik 16.03.06, 10:04
            al napisał:

            "Proszę - napisz precyzyjnie - znamiona jakiego przestępstwa (nr paragrafu w
            KK) zostały ujawnione w działaniu doradcy (czy banku)??
            Jak nie umiesz - wsadz sobie w d pę takie rady!
            al"


            Nie będziesz mnie pouczał jakie rady dawać , a jakich nie - nie szanuję cie ani
            twoich rad więc nie skorzystam.

            Radykalnie i skutecznie - to moja dewiza (sprawdzona).

            A skoro nie jesteś w stanie znaleźć rozwiązania na wyżej wymieniony problem
            poszkodowanej to zamiast frustrować siebie samego i innych swoją bezradnością
            lepiej się zamknij skoro nie masz nic sensownego do powiedzenia w danym temacie
            i sp.....aj.

            P.S. Co i gdzie sobie wsadze to tylko i wyłącznie moja sprawa i tylko moja.

            -----------------------------------------------------------------------------
            ...jak ktoś nie potrafi uczciwie zarobić to pośredniczy w zarobkach innych...
            • al9 banda żałosnych pseudoekspertów 16.03.06, 12:27
              wyżej wymienionego problemu nie ma. Tylko kompletny dyletant moze radzic
              procesowanie, prokuratury... Powtórzę : NIKT nie popełnił błędu. Nawet doradca.
              Po prostu - w banku do dnia x jest jedna oferta, nastepnego dnia druga. ktos
              składa wniosek, wie na jakie godzi sie parametry. awantura, ze zostało
              zmniejszone oprocentowanie jest śmieszna. Oczywiści - mozna wdać sie z bankiem
              w negocjacje. Ale tylko DOBRA WOLA z ich strony pozwoli wnioskodawcy otrzymac
              niższą marżę.
              wszystkie śmieszne porady obecnych na tym forum pseudofachowców i smiesznych
              niby skutecznych panów pingwinów są warte funta kłaków. A pytający, który
              cieszy sie z odpowiedzi, które sa zgodne z jego widzeniem rzeczy i nie
              potafiący czytać ze zrozumieniem - tworzy z tymi pseudoekspertami towrzystwo
              wzajemnej adoracji. Chcecie? to wolny kraj. każdmeu wolno!
              tylko inni którzy to bedą czytać - nich nie maja złudzeń - to żałosne wypociny
              a nie profesjonalna rada.
              al
              • pan-pin-gwin Re: banda żałosnych pseudoekspertów 16.03.06, 13:29
                Nie mam abicji zostać expertem w dziedzinie prawa, czy kredytów.
                Gdybym był prawnikiem, czy ekspertem to zapewne miał bym swoje biuro z
                sekretarką i kasował bym wielkie stawki za porady prawne, ale tak samo jak inni
                prubuję dociekać i docierać do wiedzy z wszelkich źródeł jakie są dostępne -
                min. fora dyskusyjne.
                Ale prócz doradców z ekspandera nie sądzę aby byli tu jacyś profesjonaliści.

                Jeśli mogę coś komuś doradzić to napewno się skontaktować z prawnikiem i on
                powie co robić dalej - mi powiedział ...i wiem że moim obowiązkiem jest
                zgłoszenie czynu noszącego znamiona przestępstwa (nawet jeśli jest to moja
                tylko subiektywna ocena) odpowiednim organom , tymbardziej jeśli czyn takowy
                godzi w mój interes.
                I nie musze sam być prawnikiem, czy znać prawo na wylot bym mógł udzielać
                takich rad.
      • dzbanek24 Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 15.03.06, 22:17
        jeżeli już była umowa do podpisania - to znaczy że wniosek złożony był przed 09
        03 - a więc na promocji obowiązującej wcześniej.
        Nie za bardzo wiem do kogo masz pretensje?
        Gdyby warunki się pogorszyły - wtedy nie zaakceptowałabyś tych gorszych - a
        chciałabyś te, które miałaś zaproponowane w dniu złożenia wniosku - i to jest
        logiczne.
        Zrozum doradcę - ma umowę do podpisania na warunkach taich jakie Ci
        zaproponował.
        Poza tym - czytaj!!
      • pan-pin-gwin Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 16.03.06, 09:51
        Ależ "gigi" - chyba nie rozumiesz po raz kolejny tłumaczonego problemu!!!!

        Nie ma pretensji że podpisała coś a potem się rozmyśliła bo jej się nie
        podobało.
        Ma pretensję o to że mogła w danym momęcie podpisać coś lepszego niż to co jej
        dano do podpisania!!!

        A koleś który niedopełnił obowiązków - się czai i nie chce pomóc - więc jak nie
        po prośbie to po groźbie - najpierw do szefa , a potem pod sąd.
          • beciorek2006 Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 16.03.06, 12:04
            LUDZIE!!!!!!!!!! na miłość boską [że tak się już wyrażę] nie komentujcie
            tematu, jak nie doczytaliście. Mnie zmuszacie do czytania a sami? Piszecie
            totalne BZDURY, nie wiedząc o co dokładnie chodzi.

            Jeszcze raz serdecznie dziękuję dla PAN-PIN-GWIN za zrozumienie, za
            doradztwo smile) i za podtrzymanie na duchu. Nie byłam pewna co zrobić oraz dla
            ostrzeżenia innych zaczęłam ten wątek. Ale wygląda na to, że tutaj broni się
            kłamców i naciągaczy a nie uczciwych ludzi!

            Właśnie zrobiłam tak, jak poradziłeś i powiedziałam im o tym, że będę się z
            nimi procesować. Nie wiem czy się wystraszyli, czy też ze względów
            marketingowych, zajęli się moją sprawą. Czekam na decyzję. Ma zapaś w ciągu
            dzisiejszego dnia.

            A w całej tej sprawie po prostu chodziło o to [dla nierozumiejących języka
            polskiego], że doradca zataił korzystne warunki! KA PE WU?

            Pozdrowienia dla Wszystkich rozumiejących! Nawet jeżeli doradca Wam powie, że
            to najlepsza oferta banku, to i tak sprawdźcie czy on ma rację!!!!!!!! Dla
            swojej własnej pewności.

            Beata
              • beciorek2006 Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 16.03.06, 14:18
                POSŁUCHAJCIE, TO BARDZO WAŻNE!!!!!!!!!

                katspo - wszystko już jest ok! wygląda na to, że dobrze zrobiłaś, że właśnie do
                nich pobiegłaś.

                Sprawa wygląda następująco:
                DORADCA ZADZWONIŁ I PRZEPROSIŁ RAZ JESZCZE ZA ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĘ I........
                BĘDZIE NOWA UMOWA W PONIEDZIAŁEK. NA WARUNKACH PROMOCYJNYCH!!

                zareagowali błyskawicznie! nie pozostało mi nic innego, jak po prostu
                powiedzieć: POLECAM Open Finance

                pozdrawiam serdecznie, beata
            • i.r hm... 16.03.06, 14:28
              Warunki w bankach zmieniają się ostatnio w tempie ekspresowym; mój klient miał
              decyzję w bph w piątek a w poniedziałek rozpoczęła się nowa promocja...
              zadzwoniłam i ustaliłam z klientem, którą chce ofertę. Dziwi mnie, że doradca
              nie był przy podpisaniu umowy.... no ale cóż.
              pozdrawiam.
              • beciorek2006 Re: hm... 17.03.06, 12:10
                i.r - i właśnie o to mi chodziło!!! Zaczęłam ten wątek nie dlatego, że dostałam
                złe warunki TYLKO DLATEGO, że nikt mnie nie poinformował, że są jeszcze jakieś
                inne.
                Widać, że Ty jesteś fachowcem. To Twój klient zdecydował, które z warunków mu
                zaoferowanych akceptuje. To nie Ty podjęłaś decyzję za klienta, lecz klient sam
                tę decyzję podjął! I o to w tym wszystkim przecież chodzi!

                Pozdrawiam serdecznie
                Beata
          • pan-pin-gwin Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 17.03.06, 09:18
            Gigi - wyśil swoje szare komurki (zakładam że takowe są pod blond-czupryną) i
            przeczytaj cały wątek od początku, na głos, ze zrozumieniem.
            Jeśli zaś jesteś doradcą kredytowym , który prubuje ukryć prawdziwy sens
            problemu aby ludzi skołować (PiS - owskie metody) to ja współczuję twoim
            klientom.

            Kontynuując analogie:
            biorąc pod uwage że ceny jabłek są różne na róznych straganach to
            zatrudniasz "doradcę ogrodniczego" , który za opłątą ma obowiązek znaleźć
            stragan z najtańszymi jabłakami - tak abyś kupiła najtansze jakie są na targu.
            Jeśli zatem opłacony "doradca ogrodniczy" doradza ci abyś kupiła jabłka o wcale
            nienajniższej cenie , tzn. że owy doradca spieprzył swoją robote.
            Bo do jego obowiązku należało polecić inne niż te które kupiłaś , bo one nie
            były najtańsze. Skoro zapłaciłaś większą cene za jabłka to nie dla tego że nie
            sprawdziłaś gdzie jest taniej - bo to obowiązkiem doradcy było sprawdzać.
            PROŚCIEJ SIE NIE DA !!!

            Wszystkim tym co nie zrozumieli problemu , lub też nie leży w ich interesie aby
            klienci domagali się wysokiej jakości usług (nazywając nas pseudoexpertami i
            grupą wzajemnego wsparcia) oświadczam że niezależnie od metod (straszenia
            sądem , prokuraturą, prośbą i groźbą) warto walczyć o swoje prawa , patrz na
            przykład BEATY - BRAWO.



            A ja już wiem że cały ten wątek zaowocował dobrymi skutkami - mój znajomy w
            OpenFinance - został przed podpisaniem umowy poinformowany że lepiej będzie
            poczekać , bo już można będzie poprosić o lepsze warunki w innym banku niż w
            tych dwóch na które przygotowano mu akceptacje kredytowe.
            Doradca nawiązał do w/w. wątku i zaznaczył że gdyby nawet okazło się że klient
            podpisał umowe z gorszymi warunkami w momęcie gdy już dostępne były lepsze - to
            ich biuro zobowiązało by się do negocjowania w banu zmiany warunków - gdyż
            klient został wprowadzony w błąd.

            Generalnie - nie pozwoli sobie żadna poważna instytucja na zepsucie sobie
            reputacji w tych czasach , chodźby jednym niezadowolonym klientem.


            • arfer Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 17.03.06, 12:19
              Dajcie spokój.

              Jeśli np. to był doraca z krótkim stażem (każdy kto zaczyna wiadomo musi się
              uczyć, niestety wiedza sama nie przychodzi), mógł nie wiedziec o rodzaju
              promocji w danym banku (w niektórych jest to tajemnica absolutna do dnia
              promocji, są i takie, gdzie doracy wszystko powinni wiedzieć wcześniej). Ja np.
              o siatkach marż nowej promocji Millennium wiedziałem sporo wcześniej.

              W końcu skończyło się OK, prawda. Trochę nerwów to klienta kosztowało, ale
              najważniejsze, że cała sprawa się zakończyła jakimś pozytywnym rozwiązaniem.


              Inna kwestia : w pewnych konkretnych sytuacjach (wielu) nie oprocentowanie jest
              najważniejsze. Wiadomo, jeśli mamy ofertę np. 2,16 i 3,40 w CHF to różnica jest
              konkretna, ale im krótszy okres kredytowania, chęć wcześniejszej spłaty albo
              przeznaczenie kredytu np. remontowe czy budowlane - naprawdę, czasami
              oprocentowanie jest drugorzędne.
            • gigi33 Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 17.03.06, 18:12
              Szarych komórek mam jeszcze chyba parę choć coraz mniewink w odróźnieniu od
              Ciebie. Widać, że masz blade pojęcie o kredytach a co tu dopiero móiwć o
              kwestiach prawnych (np. można postąpić mało etycznie a całkowicie zgodnie z
              prawem!!!-choć wcale nie twierdzę, że tak było w tym przypadku). Zgadzam się z
              kimś tu, że jesteś "żałosnym pseudo-doradcą". P.S. Tak dla przypomnienia
              o "załapaniu się na promocję" decyduje- data złożenia wniosku a nie podpisania
              umowy. Promocje różnież nie obejmują czasem wszystkich przypadków ( doradca
              decyzduje czy przyznać warunki promocyjne bądź nie! )-takie są fakty i
              procedury bankowesmile Pozdrawiam!
              • pan-pin-gwin Re: open finance-nierzetelny doradca oszukał-co r 20.03.06, 08:32
                "gigi33" napisała:
                "Promocje różnież nie obejmują czasem wszystkich przypadków ( doradca
                decyzduje czy przyznać warunki promocyjne bądź nie! )-takie są fakty i
                procedury bankowesmile Pozdrawiam!"

                ...niestety znów nie doczytałaś i znów piszesz bez sensu, bo fakty są takie:

                - każdy bank ma inne procedury,
                - doradca może doradzać, a od decyzji o przyznaniu, czy nie przyznaniu są banki
                - praca doradcy polega na przedstawianiu wszystkich możliwie najlepszych opcji
                - doradca popełnił "błąd w sztuce"
                - unikał klientki, bo był świadom swego błędu (niewinny nie robił by uników)
                - po proteście doradcy przyznali sie do błędu i pomogli klientce w naprawie ich
                własnego błędu.
                - w ciągu 14 dni można rozwiązać umowe (ostateczne wyjście)
                ...o takie to są fakty!!!

                a co do "żałosnych pseudo-doradców" - to współczuję pojmowania pewnych
                oczywistych aspektów - wszak wiadomo już że kol. Beata sprawę załatwiła z
                pozytywnym dla siebie skutkiem i o dziwo wbrew wiekszej ilości opinii
                wystawianych w tym wątku.
                Skoro sama "gigi33" rozpisując się tutaj twierdziłaś że sprawy nie da się
                załatwić i że "życzysz powodzenia" (złośliwie), a nawet teraz gdy sprawa jest
                załatwiona pozytywnie, to Ty z uporem maniaka twierdzisz że :"o "załapaniu się
                na promocję" decyduje- data złożenia wniosku a nie podpisania umowy" -
                Generalnie zamiast pomóc, rozświetlasz czarną wizje mitycznych barier nie do
                przejścia i nie do pokonania - czy to ku...wa jest pomoc? to właśnie"żałosne
                pseudo-doradctwo" !!!

                ...i oczywiście twoje działanie jest absolutnie zgodne z prawem , ale czy
                etyczne, wszak gdyby ktoś się posłuchał twoich porad przepełnionych pomocą , to
                tylko się pociąć, siąść i płakać...

                Rozwiązań każdej trudnej sprawy zawsze może być wiele - od łagodnych do
                radykalnych - trzeba tylko się zastanowić chwilke i działać - jeśli sama w
                swoich problemach nie potrafilaś odnaleźć właściwej drogi to nie znaczy że
                droga innych (mimo że kręta) nie prowadzi do celu.
                Samo nastawienie (pozytywne) już daje duże szanse, a podcinanie skrzydeł
                jeszcze nie przyniosło pozytywnych efektów - no chyba że masz jakiś w tym
                interes aby klienci byli dobijani z każdej strony, co? i robisz krecią robotę?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka