Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale numer!

28.11.07, 12:16
Na pewnej stronie www przeczytałam przy ubezpieczeniu niskiego
wkładu własnego taką oto regułkę:

"Stawka za 3 lata z góry płatna przed uruchomieniem kredytu. Jeżeli
po upływie tego okresu wkład własny nie został wniesiony w wymaganej
wysokość następuje ponowne naliczenie składki ubezpieczeniowej za
kolejny okres ochrony."

Czy mam przez to rozumieć że co 3 lata będe płaciła bankowi z góry
od razu ok.1400zł na niski wkład własny???? Czy ja czegoś nie
rozumiem. Dla mnie to szok.
Podawane przez banki raty są chyba przysłowiowym "picem na wodę" bo
dodatkowo do raty nalezy doliczyć 50zł na polisę i innego rodzaju
rewelacje, czy mam rację? Oświećcie mnie proszę.
Swoją drogą ciekawe jak człowiek ma policzyć czy będzie go stać na
kredyt jak ciągle są gdzieś jakieś kruczki doliczania do raty
różnego rodzaju kosztów....i jak ma człowiek policzyć czy będzie się
w stanie utrzymać z pozostałych pieniędzy jak tu "ciągle coś"?
Obserwuj wątek
      • mmmmarta Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 28.11.07, 13:38
        No to pięknie. Czyli rata sama w sobie nie jest ratą jaką podają
        banki! Matko jedyna, na jakiego rodzaju koszty jeszcze jestem
        narażona? sad oczywiście różnicę w kursach rozumiem. Wyższą ratę do
        kredytu do czasu wpisu do hipoteki banku - też rozumiem. Ale tego
        ubezp.co 3 lata niskiego wkładu własnego - tego już nie rozumiem
        kompletnie! no i pytanie, co jeszcze?
        • krzysiek-warszawa Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 28.11.07, 14:04
          Zasada liczenia niskiego wkładu własnego w takim przypadku wygląda
          następująco:

          Przykładowo:
          Kwota kredytu 300 000 zł (taka też cena zakupu - finansowanie 100%
          wartości nieruchomości). 20% tej kwoty wymaga ubezpieczenia tytułem
          niskiego wkładu - 60 000 zł.

          Przyjmując, że stawka ubezpieczenia wynosi 3% z góry za 3 lata
          będzie to kwota 1800 zł.

          Po 3 latach Bank ponownie sprawdza kwotę kredytu i jej stosunek do
          wartości nieruchomości. Jeżeli będzie on wyższy niż 80% będzie
          wówczas konieczność ponownego ubezpieczenia niskiego wkładu
          własnego. Przyjmijmy zatem ponowne założenie, że przez 3 lata klient
          spłaci 20 000 zł kapitału. Wówczas już tylko 40 000 zł będzie
          wymagało ubezpieczenia. Analogicznie licząc 40 000 zł x 3% = 1200 zł
          (kolejna składka ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

          Są banki, które w inny sposób liczą to ubezpieczenie.

          Przykładem jest Nordea, gdzie klient nie płaci ubezpieczenia
          niskiego wkładu własnego z góry za określony okres, ale do momentu
          spłaty 20% kapitału (przy założeniu, że finansowane jest 100%
          wartości inwestycji) podwyższone jest oprocentowanie kredytu o
          0,25%. Jest to o tyle korzystne dla klienta, że ubezpieczenie jest
          rozłożone w ratach i nie wymaga jednorazowego nakładu finansowego.
          • mmmmarta Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 28.11.07, 14:09
            Panie Krzysztofie,

            gratuluję w takim razie pracy w NORMALNYM, UCZCIWYM banku. Bo dla
            mnie to takie "małe oszustwo". Liczy się zdolność, zostaje
            człowiekowi 1500zł na przeżycie na 2 osoby (na opłaty i wyżywienie)
            i niby z czego co 3 lata ma zapłacić te 1500-1800zł??? To jak to
            jest z tą zdolnością? Echhh mi czasami ręce opadają jak znajduję
            takie "kwiatki". Pięknie dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź.
            Pozdrawiam cieplutko
            • open_gh Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 29.11.07, 17:06
              Dokładnie tego nie liczyłem, ale mój kolega tak i twierdz, że mniej więcej
              wychodzi na to samo - czyli opłata składki płacona co 3 lata ale po 3 latach od
              mniejszej kwoty i podniesienie marży o 0,25, może trochę na korzyść Nodei
              (różnie to jest przy różnych kwotach kredytu i okresach kredytowania). Opcja z
              Nordei (też podobnie jest w ING) jest szczególnie korzystna przy budowie, gdzie
              kredyt jest wypłacany w transzach a jeszcze dodatkowo korzystna, jeśli po
              zakończeniu budowy przedstawi się bankowi operat z którego wynika, że wartość
              nieruchomości wzrosła i Nordea może wtedy obniżyć marżę. Dodatkowe info na ten
              temat jest takie, że niektóre banki pobierają po 3 latach PIERWOTNą!!! składkę
              bez względu na to ile "brakującej kwoty" kredytobiorca spłaci, no chyba, że
              spłaci całą kwotę, to wtedy nie płaci ponownie - np BRE (mbank i multibank). A
              np Kredyt Bank ponownie już składki nie pobiera mimo, że niby składka jest na 3
              lata...
      • kropek80 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 29.11.07, 17:43
        Przeprowadziłam małe wyliczenia dotyczące kredytów 100,200,300 tys. i mniej
        więcej wychodzi tak samo, czyli po 3 latach przy płaceniu regularnie rat (nie
        nadpłacaniu) na pewno nie spłacimy 20% kredytu, ale nie będzie tak dużo
        brakowało do tych 20%. Czyli trzeba unikać banków, w których nie płaci się
        proporcjonalnie do wysokości spłaconej już kwoty. Oto te wyliczenia (na
        podstawie GE - tylko dlatego, że znam ich kalkulator i jest dość przejrzysty,
        nie mam z nimi nic wspólnego smile)

        Kredyt 100000
        Rata 494,23
        Kwota spłacona po 3 latach 17792,28
        Do 20% brakuje 2207,72


        Kredyt 200000
        Rata 988,46
        Kwota spłacona po 3 latach 35584,56
        Do 20% brakuje 4415,44

        Kredyt 300000
        Rata 1 482,69
        Kwota spłacona po 3 latach 53376,84
        Do 20% brakuje 6623,16
    • kajka777 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 29.11.07, 21:21
      mmmmarta napisała:

      > Na pewnej stronie www przeczytałam przy ubezpieczeniu niskiego
      > wkładu własnego taką oto regułkę:
      >
      > "Stawka za 3 lata z góry płatna przed uruchomieniem kredytu.
      Jeżeli
      > po upływie tego okresu wkład własny nie został wniesiony w
      wymaganej
      > wysokość następuje ponowne naliczenie składki ubezpieczeniowej za
      > kolejny okres ochrony."
      >
      > Czy mam przez to rozumieć że co 3 lata będe płaciła bankowi z góry
      > od razu ok.1400zł na niski wkład własny????


      w jakim banku masz ten kredyt?
      czy nie masz zapisu w umowie kredytowej dotyczącego ubezpieczenia
      niskiego wkładu własnego (jaka stawka, na jaki okres czasu, i co po
      upływie tego okresu)
      • mmmmarta Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 29.11.07, 21:34
        na razie nie mam kredytu, szukam kruczków, zagięć, zacięć - jak kto
        woli smile i widać łatwo je znaleźć smile próbuję dowiedzieć się jak
        najwięcej. Szczególnie interesuje mnie jakie opłaty MIESIĘCZNE do
        raty mi jeszcze dojdą po to aby ocenić czy będziemy w stanie się
        wyżywić za resztę pieniędzy! Jak widać....sama rata to nie wszystko :
        ( a mi się już wydawało, że jest pięknie i cudownie i "jakoś to
        będzie" :o/
        • kajka777 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 29.11.07, 21:55
          to co jest na pewni PRAWIE w każdym banku:
          ubezpieczenie do czasu ustanowienia hipoteki (zwykle 1% doliczony do
          oprocentowania
          ubezpieczenie nieruchomości od odnia i innych zdarzeń losowych
          (średnio 0.08%-0,10% rocznie od wartości nieruchomości)
          ubezpieczenie niskiego wkładu własnego (ubezpieczona suma powyżej
          80% wartości nieruchomości - gdy kredyt był na więcej niż 80%
          oczywiscie - między 3,00 a 5% z brakującej kwoty na 3 lub 5 lat. Po
          tym okresie ubezpiecza się tylko tą kwotę, która jest nadal powyżej
          80%)
          Reszta ubezpieczen jest już zależna od danego banku: coraz cześciej
          jest ubezpieczenie na życie, czasem ubezpieczenie od utraty pracy i
          kuriozum w jednym z banków - ubezpieczenie od utraty wartości
          nieruchomości.
          Ja proponuję odwiedzenie kilku banków i poproszenie o wzór umowy
          kredytowej. Tam będziesz miała czarno na białym, jakie będą
          dodtakowe opłaty. I jasno poproś doradce na spotkaniu, aby takie
          opłaty dodał do symulacji.
            • kajka777 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 03.12.07, 10:56
              ziut19 napisał:

              > Witam powtornie na forum.

              pamiętasz mnie? smile))))
              jak widzisz, literówki nadal się wkradają wink ale tylko wieczorami

              > A slyszalas o ubezpieczeniu Rekomendacji S?
              > To lepszy rodzynek niz ubezpieczenie utraty wartosci nieruchomosci.

              buhahahha
              chciałabym mieć takie ubezpieczenie, poczułabym się bezpieczniej!
              • klementyna321 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 04.12.07, 19:52
                Ludzie, jak to czytam, momentami śmiać mi się chce. Chyba wszyscy
                byliby szcześliwi, dostając za darmo kredyt. Jestem pracownikiem
                banku, w tej chwili w proównaniu do okresu sprzed kilku lat, kredyty
                są o niebo lepsze. Wkurzają mnie ludzie, mający pretensje o koszty.
                Nie chcesz płacić nie bierz kredytu. Poza tym nikt nikomu nie
                rozkazuje finansować w 100% nieruchomości. A jeśli ktoś ma taką
                potrzebę, musi zapłacić. Kiedyś w CHF kredytowano tylko 80%...
                Wszystkoie koszty zapisane są w Umowie lub regulaminie. Proszę
                czytać, a nie potem krzyczeć.
                • mmmmarta Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 04.12.07, 20:04
                  Droga klementyno, napisz proszę w jakim banku pracujesz a na pewno
                  go nie odwiedzę! Jeśli w ten sposób rozmawiasz z klientami to jakim
                  cudem Cię tam przyjęto?! ubezpieczenie niskiego wkładu własnego
                  rozumiem - ale na REALNYCH i uczciwych zasadach! Ubezpieczenie od
                  zdarzeń losowych, ubezp. od utraty pracy na życie - to wszystko
                  rozumiem. Jakbyś czytała ze zrozumieniem mój post, wiedziałabyś, że
                  nie mam pretensji do banków o owo ubezpieczenie ale o sposób jego
                  rozliczenia (w jednym tylko banku tak mają!). Jak widać pozostali
                  koledzy potrafią pracować w bankach z NORMALNYM, uczciwym
                  ubezpieczeniem. W jadnym się zgodzę - kredyty w tej chwili są o
                  niebo lepsze ale i popyt na nie jest większy a więc i konkurencja
                  też - ot prawo rynku...
                  W jeszcze jednym się zgodzę "Proszę czytać a nie potem krzyczeć" - i
                  wszystko będzie ok smile
                  • klementyna321 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 04.12.07, 21:22
                    Przede wszystkim nie jestem w pracy, nie piszę ego, jako pracownik.
                    Pracuję w jednym z większych banków z dość dobrą ofertą, nie
                    wykluczone, że jednak nas wybierzeszsmile
                    Nie chciałam być niegrzeczna, ale momentami traciłam dystans. Nie
                    widzę nic nieuczciwego w pobieraniu składki ubezp. niskiego wkładu.
                    Z pewnością w podpisywanych dokumentach sposób jej pobierania i
                    naliczania jest (a przynajniej powinien być) dokładnie opisany.
                    Każdy bank ma własne zasady.
                    • ziut19 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 04.12.07, 22:45
                      Klementyno, nie zgodze sie z Toba, ze pobieranie ubezpieczenia
                      niskiego wkladu po trzech latach w pelnej wysokosci platnej od
                      calosci kredytu jest uczciwe. Co do kwestii naliczania i pobierania
                      skladki: czy pracujesz w banku, ktory daje mozliwosc zapoznania sie
                      klientowi z umowa przed jej podpisaniem (nie mowie o 15 minutach w
                      banku, kiedy doradca za chwile ma umowionego nastepnego klienta i
                      przebiera nogami, by jak najszybciej podpisac umowe)? Mowie o
                      drafcie danym, np.: w momencie podjecia decyzji kredytowej.
                      W ogole nie poruszam kwestii zwrotu ubezpieczenia, jesli klient
                      wczesniej wplaci wymagana kwote. Z taka procedura nie spotkalem sie
                      w zadnym banku, a powinien byc to standard (z samej definicji
                      ubezpieczenia). W tej chwili, kiedy kredytobiorcy staja sie coraz
                      bardziej wyedukowani banki zaczynaja zamieniac "ubezpieczenie"
                      niskiego wkladu na "oplate" od niskiego wkladu. Wtedy zasady
                      dotyczace ubezpieczen nie obowiazuja.
                      • kajka777 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 04.12.07, 22:51
                        ziut19 napisał:

                        > > W ogole nie poruszam kwestii zwrotu ubezpieczenia, jesli klient
                        > wczesniej wplaci wymagana kwote. Z taka procedura nie spotkalem
                        sie
                        > w zadnym banku,

                        a wiesz, że mBank wprowadza procedurę zwracania? Nie znam jeszcze
                        szczegółów, ale już klepnięte. Dotyczyć będzie jedynie ubezpieczeń w
                        Allianz.

                        • pan-pin-gwin Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 12.12.07, 15:43
                          mBank - ma zwracać???
                          uuuulala - to ciekawe!!!

                          Proszę małe wyjaśnienie mojego toku rozumowania, tyczącego mojego
                          osobistego przypadku.

                          Ponad rok temu dostałem 260tyś zł. na mieszkanie o wartości 245tyś
                          zł ...no i oczywiście "na dzieńdobry" opłaciłem 2,5tyś zł
                          ubezpieczenia od niskiego wkładu.
                          Oczywiście byłem o tym uprzedzony i jasno bylo to napisane w umowie
                          że jest to, w zasadzie ubezpieczenie ryzyka jakie ponosi bank dając
                          mi wiecej niż 80% wartości mieszkania, no i że co trzy latka mam
                          składkę takową opłacać... z tą myslą się pogodziłem , ale jednak nie
                          do końca.
                          Bo, nowością dla mnie jest to co wyczytałem wyżej że taka składka
                          może być niższa ...bo przecież już trzy lata spłacam ten kapitał
                          zapożyczony od mBanku ...co wydaje mi się być logiczne, ale idąc
                          dalej tym tokiem ...wszak moje mieszkanie juz na chwilę obecną ma
                          wartość rynkową nie 245tyś zł ok. 360tyś zł (poprostu kupiłem je tuż
                          na początku bumu cenowego w Warszawie), wiec obecna wartość
                          mieszkania w znakomity sposób zabezpiecza kredyt , baaa wraz z
                          odsetkami.
                          Czy moge w tej sytuacji podziękować za kolejną składkę ubezpieczenia
                          za niecałe dwa lata ??
                          • kajka777 Re: Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego-ale nu 13.12.07, 20:00
                            Oczywiście, że nie nie chodzi o rynkowy wzrost wartości
                            nieruchomości (każdy jeden bank musiałby wówczas zwracać, a to
                            raczej nierealne. Bank dał ci na 100% ceny transakcyjnej i tego
                            zawsze bedzie się trzymał), ale o sytuację, gdy opłacasz składkę z
                            góry na 3 lata, a np. po roku sprzedajesz mieszkanie, czy po prostu
                            spłacasz cały kredyt, bo wygrałes w totka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka