hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze

17.01.08, 01:34
Witam doradcow,
Napiszcie coś, trochę dobrych rad aby się zadłużać na max zdolności kredytowej
a oszczędności lokować w funduszach akcyjnych.
Jakie to są wtedy korzyści - większa prowizja od naciągnietego frajera itd. Że
akcje dają duże zyski, a kredyt hipoteczny jest najtańszym pieniądzem na rynku.

Powtarzam: NIE SŁUCHAJCIE pseudo-dORADCÓW !!!
    • serendepity Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 17.01.08, 11:18
      Trzeba miec wlasny rozum i podejmowac swiadomie decyzje. Jak ktos nie ma pojecia
      o funduszach, akcjach i gieldzie to raczej nie powinien sie tam pchac.
      • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 17.01.08, 17:39
        Nie ma dziś forumowych "doradcow"?
        A jeszcze niedawno w co trzecim poście pisali zeby brac kredyt na 100% wartosci
        nieruchomosci a reszte lokowac w fundusze, najlepiej agresywne. I bedzie
        perpetuum mobile - kredyt sam sie splaci.
        A może bawią sie za Wasze prowizje?
        • arfer Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 17.01.08, 23:11
          I jeśli ktoś "długoterminowo" zainwestował w lipcu w małe i średnie,
          a teraz odreagowuje i ma pretensje do całego świata..

          Wszystko ma swoje wady i zalety, także taki model powiązania kredytu
          z inwestycją.

          Jeśli w/w jest odpowiednio poukładana, dobre warunki kredytu i
          sensownie skonstruowany portfel, korygowany w miarę tego, co się
          dzieje na rynku lub zdarzyć może, to bardzo dobry pomysł.

          Jeśli kredyt wzięty na chybił trafił, a pieniądze władowane w to, co
          było najlepiej reklamowane bądź w części przejadane przez błędne
          konwersje lub zamiany - odpowiedz sobie sam.
          • herox Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 18.01.08, 13:28
            Ty mówisz o świadomym inwestowaniu, o świadomym kredytowaniu
            inwestycji, o świadomym budowaniu portfela.
            Autor wątku słusznie przypomina wtykane każdemu klientowi automaty
            rewolucyjnego zarabiania na wszystkim.
            To nie było wysłanie klienta na kurs inwestowania, ale wciśnięcie mu
            gotowego produktu.

            Do tej wyrafinowanej strategii samospłacających się kredytów o
            ujemnym oprocentowaniu należy dorzucić wyrafinowane metody
            zarabiania na spekulacji walutowej. 2 z 3 składników portfela już
            przynoszą oczekiwane spore straty (mieszkanka i fundusze). Teraz
            tylko kwestią czasu jest jak trzeci składnik (waluta) zacznie
            zbierać swoje żniwo.

            Większość inwestorów - dzieci hossy - zostanie z potężnymi długami,
            bez oszczędności i z mieszkankami, których wartość stanowi 40%
            wartości kredytu.
            Kryzys w gospodarce nie pozwoli na stałe zwiększanie dochodów, a
            wręcz przeciwnie zadłużenie będzie rosło znacznie szybciej od
            wzrostu wynagrodzeń.
            • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 18.01.08, 14:08
              Herox, jak czytam Twoje wrzutki na innym forum to miedzy wierszami przemycasz te
              sama mysl wink
              Przyznaje ze dla mnie zachowanie trzeciego składnika jest niezrozumiale, chociaz
              mam na to kilka swoich teorii.
            • arfer Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 18.01.08, 17:42
              Problemem nie jest raczej sam automat jako taki, ale kiepska wiedza
              merytoryczna w tego typu firmach - najbardziej ostatnio mnie razi
              Money Expert z ich zasadą "przyjdź z debilną koncepcją, a od ręki
              damy Ci debilną ofertę i wyliczenia".
              • misiuras Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 25.01.08, 16:33
                money expert to dramatyczna forma robienia z klienta idioty. doradcy
                to amatorzy z łapanki. Zatrudnili ostatnio grupę "doradców" gdzie w
                najlepszym przypadku ktoś kiedys w agencji nieruchomości pracował i
                wie co to KW. Smutna to niestety prawda - dowiedziałem sie nie
                oficjalnie. Szefowie to niezłe cwaniaki i krętacze - dymają
                pracowników i klientów. Po mojej wizycie w ich oddziale (pomijając,
                że brudnym) opadły mi ręce, gdy proponowano mi najlepsze warunki
                kredytu prowizja min. 2%, a inwestycje proponowali mi nawet nie
                pytając o moje preferencje. I oczywiscie fundusze akcji najlepsze..!
                Błagam...ile można jeszcze zaniżac poziom na rynku usług finansowych?
                ręce opadają...
                • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 13.12.08, 20:49
                  > money expert to dramatyczna forma robienia z klienta idioty. doradcy
                  > to amatorzy z łapanki. Zatrudnili ostatnio grupę "doradców" gdzie w
                  > najlepszym przypadku ktoś kiedys w agencji nieruchomości pracował i
                  > wie co to KW. Smutna to niestety prawda - dowiedziałem sie nie
                  > oficjalnie. Szefowie to niezłe cwaniaki i krętacze - dymają
                  > pracowników i klientów. Po mojej wizycie w ich oddziale (pomijając,
                  > że brudnym) opadły mi ręce, gdy proponowano mi najlepsze warunki
                  > kredytu prowizja min. 2%, a inwestycje proponowali mi nawet nie
                  > pytając o moje preferencje. I oczywiscie fundusze akcji najlepsze..!
                  > Błagam...ile można jeszcze zaniżac poziom na rynku usług finansowych?
                  > ręce opadają...

                  Kolejny zysk z kryzysu ze wypadna z rynku tego typu zlodzieje
            • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 04.02.09, 22:59
              > Do tej wyrafinowanej strategii samospłacających się kredytów o
              > ujemnym oprocentowaniu należy dorzucić wyrafinowane metody
              > zarabiania na spekulacji walutowej. 2 z 3 składników portfela już
              > przynoszą oczekiwane spore straty (mieszkanka i fundusze). Teraz
              > tylko kwestią czasu jest jak trzeci składnik (waluta) zacznie
              > zbierać swoje żniwo.

              To chyba żniwa właśnie ruszają ...
    • jakub-rudynski Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 18.01.08, 18:34
      Ja się niestety nie do końca zgodzę z autorem postu. Czy naprawdę uważasz, że
      tworzenie oszczędności dzięki regularnie odkładanym nadwyżkom jest czymś złym?
      Cały świat to robi. Jednak muszę przyznać rację, że nie każdego stać na
      inwestowanie w celu spłaty kredytu. Moim zdaniem właśnie tutaj jest rola doradcy
      żeby potrafił ocenić czy ktoś może czy nie, wpłacać pieniądze dodatkowo oprócz
      rat kredytu. Zależy to od etyki.

      Dziwi mnie tylko (może za rzadko odwiedzam to forum), że takie zarzuty pojawiają
      się dopiero gdy na giełdzie panuje kryzys. Gdy ludzie bez sensu wycofują lub
      dokonują konwersji realizując stratę. Przecież inwestycja w celu wcześniejszej
      spłaty zadłużenia wynikającego z kredytu hipotecznego z założenie jest
      inwestycją długoterminową. 10-15 letnią, a zgodnie z badaniami w długim okresie
      przy zdywersyfikowanym portfelu straty nie powinny się pojawić. Kluczową rolę w
      tym przypadku oczywiście odgrywają koszty zarządzania itp.

      Uważam więc że nie ma powodów do siania paniki, w najgorszym wypadku po okresie
      10 lat klienci nie będą mieli tyle oszczędności żeby spłacić kredyt, ale co
      ważniejsze będą mieli JAKIEKOLWIEK oszczędności...
      • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 18.01.08, 18:57
        mily doradco,
        Zajmie Ci 30 sekund znalezienie w sieci (rowniez na tym forum) wielu kretynskich
        postów pisanych przez "doradcow" mniej wiecej rok temu, ktorzy wlasnie radzili
        by brac kredyt na max bo to najtanszy pieniadz i jednoczesnie wplacac wolne
        srodki do funduszy.
        Mam poszukac? Zwracalem juz wtedy na to niesmialo uwage...
        Kazdy myslacy widzial ze zarowno gielda jak i nieruchomosci sa po silnych wzrostach.
        Przekonaj mnie ze teraz tacy "doradcy" kierowali sie czyms innym niz prowizja od
        sprzedanego kredytu i sciagnietego frajera do zaprzyjaznionego funduszu.
        • jakub-rudynski Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 18.01.08, 19:22
          Nie twierdzę, że inwestycja w fundusze akcyjne przy takim celu inwestycyjnym
          jest dobrą decyzją. Uważam nawet, że jest to głupota i zbyt ryzykowna zabawa bo
          nie ma na świecie osoby, która potrafi w takim przypadku zagwarantować zyski np
          15% w okresie 15 lat. Trzeba się liczyć z korektami czy może nawet okresami
          bessy (który moim zdaniem jeszcze się nie zaczyna). Nie ma co ukrywać, że
          doradcy dostają prowizję za sprzedaż inwestycji, a to w jaki sposób doradca to
          zrobi zależy tylko od niego i jego sumienia. Jednak złe decyzje mogą szybko się
          zemścić gdy klienci w popłochu wycofają swoje pieniądze a doradca będzie musiał
          zwrócić część prowizji...

          Co do spadku cen wartości nieruchomości jest to również nieuchronne ponieważ jak
          każda "gorączka spekulacyjna" kiedyś się kończy i kończy się spadkami. Tak więc
          zakup np mieszkania w momencie gdy wszyscy już opowiadali że to świetna
          inwestycja był tylko windowaniem cen do góry, które znalazły się zbyt wysoko.
          Jednak nie zgodzę się, że nastąpi jakieś tąpnięcie na rynku nieruchomości. Nadal
          jest ich za mało, a popyt olbrzymi. Ja bym bardziej przewidywał małą korektę a
          później powolny stabilny jednak wzrost cen do poziomu UE

          Pozdrawiam i dziękuję za dyskusję i wymianę poglądów. W finansach i giełdzie nie
          ma jednej racji...
          • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 20.12.08, 00:18
            Hej "doradcy"
            Gdzie jestescie? Potrzebuje kredyt na 1,5 mln PLN najchetniej w jenach a
            oszczednosci chce ulokowac w funduszach akcyjnych, nieruchomosciach
            amerykanskich albo na 20% w hrywnach tureckich.
            Co polecacie?
            Od czego macie najwieksza prowizje?
            Napiszcie cos ze nieruchomosci moga tylko drozec, brac kredyty w obcych walutach
            itd...
            Czekam na "rady"
            • arfer Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 20.12.08, 00:36
              Brałeś coś ?
              • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 04.02.09, 22:55
                > Brałeś coś ?
                Tak, bredzę sobie, bez sensu zupełnie.
                Doradcy - to są goście którzy wam powiedzą w co dobrze zainwestować.
                • arfer Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 05.02.09, 12:35
                  Widzę, sentymentem nie darzysz smile

                  Ale potępianie wszystkich z zasady jest ryzykowne. To tak, jakbym ja napisał, że pewnie jesteś złodziejem (bo sporo ich wokoło). Prawda ?
                  • gogologog Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 05.02.09, 14:36
                    Wiesz to nie jest ślepe potępianie w czambuł.
                    Po prostu mentalność handlarza jest kształtowana przez prowizyjne systemy
                    wynagrodzeń ... I gdyby się on nazywał handlarzem to jeszcze bym zniósł, ale
                    ubieranie go w nobliwe "doradca" jest kłamaniem w żywe oczy.
                    Przyznasz że fajnie herox się rozpisał w tym wątku?
    • jbocapo Re: hej doradcy - kredyt na max a kasa w fundusze 05.03.09, 14:42
      smile
Pełna wersja