Dodaj do ulubionych

Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 procent

14.02.08, 04:40
Suma kredytu okolo 430 tysiecy. Co zrobic by bank obnizyl marze?
Obserwuj wątek
      • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 14.02.08, 12:50
        A moze doradca powienien sie wywiazac z obietnic i sam skontaktowac
        z naszym pelnomocnikiem i nie rozpowiadac ze pierwsze obnizenie
        marzy mialo nastapic po przekroczniu dopiero 500 tysiecy kredytow
        lacznych?. Skoro ufalismy doradcy i zadbalismy o jego interesy
        finansowe z nim wspolpracujac to moze doradca tez sam powinien
        dopilnowac bysmy otrzymali marze taka jaka nam obiecywal wczesniej
        ( by miec w nas klientow). Nie jest chyba dobra sprawa gdy
        kredytobiorca jest przekonany ze ma marze 1.2 procenta. Przyjezdza
        do Polski, udaje sie do banku tylko po to zeby zobaczyc ze marza
        wynosi 1.9 procenta i uslyszec od pracownikow banku ze takie byly
        ustalenia wczesniejsze z bankiem!?
        • fortis_hipoteka Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 14.02.08, 13:23
          Klient zanim podpisze umowę, niezależnie czy podpisuje ją pełnomocnik czy klient osobiście - ma prawo przeczytać umowę kredytową i zanim ją podpisze wyjaśnić wszelkie kwestie, które wzbudzają jakiekolwiek wątpliwości. Aby wiedzieć, jaką się ma marżę nie trzeba iść do banku, wystarczy otworzyć swoją umowę. Nie mniej, nie ma to znaczenia, ponieważ ta marża ulegnie i tak zmianie w najbliższym czasie, o czym Pan doskonale wie, ponieważ doradca, któremu Państwo zaufaliście doskonale wie, co obiecywał i obietnicy dotrzyma. Ze względu na to, że sutalili Państwo termin podpisania aktu notarialnego, dający bankowi ledwie kilka dni na wydanie decyzji, przygotowanie kilku umów kredytowych, wysłania och do odpowiedniego oddziału i umówieniu pełnomocnika celem ich podpisania, ze względów czysto czasowych i technicznych nie było możliwe wpisanie na umowach od razu marży 1,2% ponieważ wymaga to podpisów odpowiednich osób, a to po prostu wymaga kilku dni, których najzwyczajneij mówiąc nie było - KAŻDA GODZINA była ważna, ponieważ notariusza się już przesunąć nie dało...

          Sprawa jest już chyba szczegółowo wyjaśniona - proszę sprawdzić pocztę - i zanim zacznie Pan pisać cokolwiek na forum, może warto poczekać jak się sprawa zakończy, a przynajmniej poczekać na jakieś wyjaśnienia... zresztą nieważne.
          • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 15.02.08, 02:23
            mam nadzieje ze wywiaze sie pan chociaz czesciowo z obietnic
            dawanych wtedy kiedy staral sie pan o nas jako o swoich
            klientow. Po to bierze sie doradcow czy idzie do banku zeby byc
            pod ochrona specjalistow dbajacych o nasze interesy dlatego nie
            mozna winic ludzi tylko dlatego ze zaufali. Skoro powiedzial pan
            miesiac temu ze marza bedzie 1.2 procenta to nie powinien pan nas
            oskarzac o to ze zaufalismy panu i nasz pelnomocnik je podpisal
            ufajac ze sa zawarte w nich wczesniejsze ustalenia. Poza tym w
            emailu z 11 stycznia utwierdzil pan mnie w przekonaniu ze trzy
            kredyty sa na 1.2 procenta a czwarty bedzie obnizony do poziomu 1.2
            do konca stycznia. Zdarzylo sie ze przylecialem do Polski w zeszlym
            tygodniu na dwa dni( doslownie), poszedlem do Fortis i okazalo sie
            ze marza jest 1.9 procenta, co wiecej w rozmowie z innymi
            pracownikami banku "zapomnial" pan o wczesniejszych ustaleniach
            przez co w oczach pracownika banku z ktorym rozmawialem to wlasnie
            ja wyszedlem na nieuczciwego klienta. A to boli bo w zeszlym roku
            zlozylismy dokumenty tylko do Fortis zeby pokazac ze "ufamy" i ze
            z tym bankiem chcemy nawiazac wspolprace chociaz ta czesc
            dochodow ktora zaakceptowal Fortis zaakceptowalaby wiekszosc bankow.
      • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 08.04.08, 18:19
        Podsumowujac Fortis Bank w moim przypadku.

        Doradca Fortis bank sam do mnie napisal na forum w lipcu zeszlego
        roku reklamujac Fortis bank jako jeden z nielicznych udzielajacych
        kredytow dla ludzi prowadzacych dzialalnosc gospodarcza zagranica.
        Nie wierzylem za bardzo bowiem wczesniej sie juz "przejechalem" lecz
        doradca Fortis bank byl bardzo stanowczy i wrecz zadal by mu
        uwierzyc.
        Nasz dochod to umowa o prace i udokumentowana dzialalnosc
        gospodarcza. Mielismy przeznaczone na zakupy okolo 100-120 tysiecy
        zlotych srodkow wlasnych wiec wazne bylo ze wklad wlasny nie bedzie
        wymagany. O tym wszystkim zapewnial nas doradca Fortis.
        W sumie zarabiamy 15-17 tysiecy zlotych miesiecznie netto.
        Przylecielismy do Polski by zlozyc dokumenty. ( bilety i utracone
        zarobki to okolo 12 tysiecy zlotych-dlatego wazne jest by w
        przypadku ludzi ktorzy mieszkaja zagranica bys slownym bowiem sa
        inne koszta niz w przypadku gdy sie mieszka na miejscu). Zlozylismy
        je tylko w Fortis bank i uzyskalismy odpowiedz ze analityk uwaza ze
        mamy 1.4 M zdolnosci a nasz doradca radzil nam nie przekraczac 1.2
        ze wzgledu na prace zagranica by pokazac ze jestesmy lojalnym
        klientami nie zlozylismy dokumentow do innych bankow.
        W sumie doszlismy do okolo 1 M w zadatkowanych transakcjach. Skoro
        mielismy zapewnienia banku to tez dawalismy wieksze zadatki.
        Niestety okazalo sie ze w momencie gdy trzeba bylo brac kredyty
        okazalo sie ze Fortis nie wezmie moich dochodow do zdolnosci
        kredytowej i ogolnie moze dac nam kredyt do 450 tysiecy ( zona umowa
        o prace 7500- 8000 zlotych netto).
        Ponarzekalismy razem z doradca na tak zwany komitet decyzyjny i na
        to jak wyzsze szczeble banku niszcza dobra prace doradcow.
        Bylismy na lodzie a doradca tez bowiem psychologicznie to nie jest
        przyjemna sytuacja dla nikogo jednakze na pocieszenia mial prowizje
        z kredytu na 430 tysiecy zlotych a my wizje utracenia parudziesieciu
        tysiecy zlotych zadatkach bo czasu bylo niewiele. Na tym etapie
        juz wiedzialem ze mialem kolejnego pecha bo uwierzylem czlowiekowi
        ktory nie wiedzial co mowi.
        Jednakze winilem tylko siebie i jak najbardziej nie mialem do
        pracownika Fortis pretensji z tego powodu.

        By pozostale transakcje doszly do skutku trzeba bylo dzialac szybko
        bowiem dokumenty zlozylismy tylko do Fortis bowiem wierzylismy w
        zapewnienia pracownika Fortis. Pomogl nam ziut19-dostalismy decyzje
        i umowy w ciagu 9 dni roboczych ratujac zadatki i nie pozwalajac
        sprzedajacemu ktory okazal sie czlowiekiem o watpliwej uczciwosci
        nas dodatkowo "uszczuplic finansowo"

        Zdarzylo sie ze sprzedajacy okazal sie czlowiekiem mialkiego
        charakteru i musialem przyjechac by wyjasnic sytuacje na miejscu.
        Przy okazji odwiedzilem Fortis bank bedac przekonanym ze mam marze
        1.2 ( obietnica byla taka ze jak laczna suma kredytu przekroczy 200
        tysiecy to marza z 1.9 spadnie na 1.2 a kazdy kredyt w przypadku
        lacznej sumy przekraczajacej 200 tysiecy bedzie mial automatycznie
        marze 1.2).
        Marza byla 1.9 na wszystkich kredytach. Pracownica banku zadzwonila
        do doradcy a ten powiedzial ze pierwszy raz slyszy o naszych
        ustaleniach. Sam zreszta w tym poscie napisal ze to moja wina bo
        powinienem czytac umowy za sporzadzenie ktorych jest odpowiedzialny
        (przynajmniej ja tak myslalem ze on jest odpowiedzialny ).
        I tu jest problem. Za jakie grzechy kilku pracownikow Fortis bank
        mialo mnie przez pare dni za naciagacza i przekreta? Tylko przez
        pare dni bowiem wyslalem do Fortis bank kilka emaili
        potwierdzajacych moja wersje.

        Bank powiedzial ze doradca nie jest pracownikiem banku co tez bank
        powinien dopracowac bowiem w zawsze w podpisach bylo slowo Fortis
        bank, dostalem wizytowke na ktorym bylo nazwisko sprzedawcy i logo
        Fortis bank tak ze bylem dodatkowo przekonany ze kontaktuje sie z
        pracownikiem Fortis bank a nie osoba na kontrakcie etc co tez
        wplyneloby na moje wczesniejsze zachowanie.

        Z reguly ludzie maja jakis rozum i za brak rozumu czy wymierne
        zaufanie powinni siebie winic. Tak bylo i ze mna i do momentu w
        ktorym dowiedzialem sie ze na kredytach sa wyzsze marze a moj
        doradca zaprzeczyl temu co mi obiecywal to nie mialem do mojego
        bylego juz doradcy pretensji bowiem mam swoj rozum i jezeli bylem
        naiwny czy zbytnio ufajacy to powienienem winic tylko siebie i tak
        bylo. Jednakze sprawa marz byla czyms innym bowiem w koncou koncow
        to ja wyszedlem na "przekreta" ( taki happy end po polsku) ktory
        chce naciagnac bank na nizsze marze.

        Czy Fortis jest dobrym czy zlym bankiem? Na to pytanie kazdy musi
        sobie odpowiedziec sam. Poza doradca ktory okazal sie w naszym
        przypadku niekompetentna i nieodpowiedzialna osoba z racji
        posiadanych kredytow w tym banku poprzez naszego pelnomocnika
        utrzymujemy kontakt z kilkoma pracownikami Fortis bank ktorzy sa
        bardzo kompententni i odpowiedzialni.

        Wniosek jest taki ze na przyszlosc trzeba zadac od pracownikow
        bankow czy doradcow na pismie potwierdzenia warunkow jakie obiecuja.




        • serendepity Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 09.04.08, 11:40
          > Przylecielismy do Polski by zlozyc dokumenty. ( bilety i utracone
          > zarobki to okolo 12 tysiecy zlotych-dlatego wazne jest by w
          > przypadku ludzi ktorzy mieszkaja zagranica bys slownym bowiem sa
          > inne koszta niz w przypadku gdy sie mieszka na miejscu).

          Zawsze mozna wyznaczyc pelnomocnika, by dzialal w Polsce i mozna zaoszczedzic na
          biletach. Nie mozesz miec pretensji do doradcy o utracone dochody.

          A dlaczego bank odrzucil Twoje dochody?
          • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 17.04.08, 05:03
            Panie Piotrze

            Rozumiemy sie tylko co do jednego. Ze sie nie rozumiemy.

            Rozwine moze jeszcze taki temat. Mielismy mieszkanie kopalniane zony
            do wykupienia. Bylo wycenione na okolo 30000 zlotych. Zalatwial pan
            kredyt na to mieszkanie cztery miesiace. Po czterech miesiacach
            powiedzial pan ze Fortis udziela kredytu od 50 tysiecy zlotych ale
            mial pan nadzieje ze uda sie panu w Fortis zalatwic dla nas wyjatek.
            Nie udalo sie i teraz wykupienie tego mieszkania bedzie kosztowac
            nas parenascie tysiecy zlotych drozej poniewaz w momencie gdy
            chcielismy wykupic za gotowke przedawnila sie wycena.(a
            przygotowanie dokumentow o ktore nas pan prosil w zwiazku z tym
            mieszkaniem to ponad 1000 zlotych)
            Zero odpowiedzialnosci ze strony pana o klienta i egoistyczna walka
            o prowizje ( moglo sie przeciez okazac ze inny bank do ktorego bysmy
            poszli dalby lepsze warunki niz Fortis i zero z prowizji dla pana)

            Ogolnie-przekonywal pan ze nie bedzie problemu z kredytem dla nas z
            zerowym wkladem wlasnym i to zarowno w przypadku pracy zagranica jak
            i dzialalnosci gospodarczej.

            Hitem pana wiedzy bankowej bylo stwierdzenie ze mozna kupic cala
            kamienice bez wkladu wlasnego ale kupujac poszczegolne mieszkania.
            Bylo to hitem bo kto wie czy bysmy tak nie zrobili. Nie wiem co
            byloby potem.....

            Uwazam opierajac sie na wlasnym przykladzie ze ma pan zero
            odpowiedzialnosci za klienta i zero etyki zawodowej. Praktycznie do
            momentu skandalicznego pana zachowania w przypadku marzy ( 1.9
            kontra 1.2) nie mialem do pana pretensji tylko do siebie.







            • fortis_hipoteka Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 19.04.08, 11:56
              Zdecydowanie się nie rozumiemy i tak chyba pozostanie.

              Co do mieszkania spółdzielczego, to kolejny wątek w którym przedstawia Pan
              "swoją wersję", a nie wszystkie fakty. Kredyt mięliśmy załatwiać wraz z
              kolejnymi wnioskami na pozostałe mieszkania (po załatwieniu pierwszego
              pozytywnie), a złożenie tych przeciągało się przez brak dokumentów ze strony
              sprzedającego. Ani ja ani Pan nie mogliśmy wiedzieć, że będziemy na to czekać
              tyle czasu - kilka miesięcy? Między czasie zasugerowałem Panu, że dużo łatwiej
              będzie wykupić to mieszkanie za gotówkę (30.000zł), a przy pierwszym kredycie
              jaki zrobimy - zawnioskujemy o 30.000zł środków na dowolny cel i bilans gotówki
              na Pana koncie wyrówna się. O wiele mniej formalności, ma Pan mieszkanie
              nieobciążone hipoteką (odchodzą koszta wpisu hipoteki itp) - prostsze i szybsze
              rozwiązanie. Pan jednak nie skorzystał.

              > Zero odpowiedzialnosci ze strony pana o klienta i egoistyczna walka
              > o prowizje

              Żal, żal, żal... co jak co, ale tym to mnie Pan po prostu obraża. Nie mam ochoty
              tego komentować. KAŻDY mój klient z jakim współpracowałem NIGDY w życiu by
              czegoś takiego o mnie nie powiedział. Wiedzą doskonale, że jestem ich doradcą,
              zawsze uzyskuje dla nich najlepsze warunki jakie tylko są możliwe do uzyskania,
              że w pilnej sprawie mogą zadzwonić o każdej porze dnia i nocy i zawsze doradzę
              im tak jak mogę najlepiej. Nigdy w życiu nikt jeszcze nie powiedział o mnie w
              ten sposób, a jeśli ma takie zdanie o mnie - to w tym momencie proszę, aby się w
              tym wątku wypowiedział. Każdy może sobie przeszukać całe forum i nie znajdzie
              ani jednego, niezadowolonego klienta - po za Panem. Jest Pan niezadowolony także
              z Biura nieruchomości, które Pana obsługiwało (mimo, że Pani z biura będąc na
              PORODÓWCE dzwoniła do mnie wyjaśniając sprawy dokumentów, aby Pan Andrzej był
              zadowolony - SZOK!), sprzedającego, który próbował wyłudzić zadatki, notariusza,
              który nie potrafił przygotować aktu notarialnego i trzeba było przekładać
              terminy które były już niby "nieprzekładalne"...
              Jednym słowem - albo miał Pan pecha i wszyscy dookoła są nieprofesjonalni albo
              to z Panem jest coś nie tak. Ja Pana obrażać nie będę, ale powinien się Pan
              zastanowić nad swoim postępowaniem. Panu wydaje się, że wszystko jest takie
              proste "jak w Kanadzie" - wystarczy zapłacić, a wszyscy dookoła mają zrobić
              wszystko za Pana. Biuro załatwi dokumenty nieruchomości, ja załatwię kredyt,
              pełnomocnik podpisze umowy i akty - i już. To jest Polska - w sądach są stare
              Księgi Wieczyste, na odpis czeka się po 3 tygodnie, na wydzielenie działki 3
              miesiące, a ludzie wydając decyzje kredytowe biorą za to odpowiedzialność i nie
              zawsze muszą wydać zgodę dla warunków, jakie sobie klient i doradca życzy.

              Uważam, że taka dyskusja jest po prostu żałosna i nie ma najmniejszego sensu.
              Tym razem definitywnie piszę po raz ostatni i nie będę więcej komentował tej
              sprawy. Raz jeszcze proszę, że jeżeli jest jakakolwiek inna osoba, która jest
              niezadowolona ze współpracy ze mną, aby się w tym wątku wypowiedziała.
              • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 19.04.08, 16:56
                A ja moge pisac i pisac i za kazdym razem bede podawal nastepne
                watki.

                Obiecywal pan pieniadze na remont mieszkan ( 20 tysiecy zlotych na
                mieszkanie) Fortis bedzie wyplacal w jednorazowych ratach. W
                momencie podpisywania umow nasz pelnomocnik zostal poinformowany
                przez Fortis ze pieniadze na remont beda wyplacane w transzach.
                Pozniej dowiedzielismy sie ze standardem w Fortis jest wyplacanie
                pieniedzy na remont w transzach. Koniec koncow na remont dwoch
                mieszkan pieniadze wplynely w jednorazowych transzach zas na remont
                trzeciego beda wyplacane w trzech ratach. Wiec skoro pan poswieca
                tyle czasu na polemike ze mna to moze dopilnuje pan wyplat
                pozostalych transz na remont trzeciego mieszkania i powiadomi pan o
                tym naszego pelnomocnka.


                W przypadku mieszkania kopalnianego wszystkie dokumenty byly
                skompletowane w we wrzesnie zgodnie z pana instrukcja a o wykupie
                gotowka radzil pan na przelomie listopada i grudnia.

                Miedzy innymi w zwiazku z przeciaganiem przez pana "zalatwienia
                kredytu" na mieszkanie kopalniane robilismy dwukrotnie operat
                szacunkowy tego mieszkania dla pana.

                Nie rozumiem w czym pana obrazam. .

                Zreszta jeszcze raz. Obiecywal pan ze napisanie umowy od momentu
                decyzji to 3-5 dni roboczych. Decyzja byla przed 25 grudnia a umowa
                byla gotowa na okolo 15 stycznia wiec narzekanie ze byl pan
                poganiany etc jest zgodne z tym co pan soba jako doradca kredytowy
                reprezentuje.



              • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 19.04.08, 18:10
                Moze jeszcze porusze temat biura nieruchomosci. Sprzedajacy
                proponowal by transakcji dokonac poza biurem nieruchomosci-(biuro
                nieruchomosci nie mialo pelnej oferty sprzedajacego). To my
                nalegalismy by transakcje przeprowadzic poprzez biuro nieruchomosci.
                A to z kilku powodow. Po pierwsze agentka byla w ciazy i chcielismy
                by pieniadze ze znacznej prowizji ulatwily jej ten okres kiedy
                pieniadze sa najbardziej potrzebne. Dwa-jestesmy ludzmi bardzo
                lojalnymi. Trzy-chcielismy miec transakcje przeprowadzona
                profesjonalnie i chcielismy byc zabezpieczeni poprzez dzialania
                agenta profesjonalisty.

                Moze pan przejrzy kopie umow jeszcze raz. W umowach tych absolutnie
                nie jestesmy chronieni jako kupujacy, nie ma zadnych zabezpieczen na
                wypadek niedotrzymania terminow przez sprzedajacego czy tez innych
                naruszen.

                Dla pana informacji. Sprzedajacy mimo ze opoznial ze swojej strony
                zalatwienie transakcji przez prawie 4 miesiecy dal nam tylko termin
                do 31 stycznia. Decyzje mielismy gotowa na 29 stycznia. Akt
                notarialny na 31 stycznia. Biuro nieruchomosci bez porozumienia z
                nami czy naszym pelnomocnikiem najpierw przesunelo godzine aktu u
                notariusza a gdy nasz pelnomocnik sie o tym dowiedzial to biuro
                nieruchomosci termin aktu notarialnego odwolalo nie informujac ani
                nas ani naszego pelnomocnika i kiedy pelnomocnik przyszedl na akt to
                sie dowiedzial ze aktu nie ma bo biuro odwolalo.
                Biuro nieruchomosci dzialalo razem ze sprzedajacym na nasza
                niekorzysc. I prawie im sie udalo....dzieki pana "profesjonalizmowi".

                I to tak pana szokuje??? Ten watek sluzy do wyjasnienia panu watku
                biura nieruchomosci ktory pan poruszyl.
        • sunnychris Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 19.04.08, 13:32
          Na tą chwile p. Piotr załatwił mi 2 kredyty na bardzo dobrych dla
          mnie warunkach, był cały czas pod telefonem jak miałem jakieś
          pytania i ogolnie ze wszystkich 4 kredytow hipotecznych jak mialem
          te dwa przebiegaly najlepiej... wiec nie wydaje mi sie aby wersje
          przedstawiane przez Pana byly w 100% prawdziwe. Oprocz mnie rowniez
          moj brat jest na etapie skladania wniosku o refinansowanie u p.
          Piotra, a od poniedziałku rusza z refinansowaniem u p. Piotra
          rowniez moj znajomy ktoremu polecilem Fortis Bank.

          Co do niezgodnosci w umowie to obie umowy mialem wyslane na maila
          kilka dni przed podpisaniem wiec spokojnie mozna bylo wychwycic
          niezgodnosci... moze przydaloby sie zeby pelnomocnik tez je
          przeczytal przed podpisaniem... no ale latwiej napisac ze to wina
          pracownika banku... ze marza nie taka... ze bilety lotnicze
          drogie... i ze deszcz padal a miala byc ladna pogoda.
          • arfer Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 21.04.08, 17:14
            Nie przesądzając kto miał rację, napiszę tak : to nieco trudniejszy
            temat niż zakup mieszkania z dochodem z umowy o pracę w
            administracji publicznej, więc nie generalizuj nie znając faktów.

            Coś poszło nie tak - pewnie błędów nie uniknęły obie strony, kredyt
            hipoteczny jest na tyle złożoną materią, że czasami ciężko o jasne
            rozstrzygnięcie.

            Ważne, że ostatecznie wszystko dobrze sie skończyło.
    • matyniopm Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 19.04.08, 15:31
      Przeczytałem ten wątek uważnie i zauważyłem jedną rzecz w pokrzywdzonym (wielce). Jest to jedynie Twoja wina. Swoich spraw się pilnuje a szczególnie jeśli dotyczą tak dużych kwot. Właśnie zakończyłem i to pozytywnie swój kredyt i miałem podobny przypadek jak Twój, też musiałem przylecieć do Polski bo również pracuję za granicą ale dopilnowałem tak wszystkiego a szczególnie umów które podpisuje abym miał je wcześniej na maila, przeczytał. Jak mi coś nie pasowało to dzwoniłem aby zmienić (wynegocjować nowy punkt umowy lub zmienić istniejący). Wielokrotnie pytając i sprawdzając poprzez wiele osób czy nie jest źle. Nie podobało mi się też to, że zwalasz wszystko na doradcę. On jest jak sama nazwa mówi "doradcą" ale to TY podejmujesz decyzje.
      Dobra kończę szkoda klawiatury.
      • usmiechnijsie1 Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 19.04.08, 17:01
        jak najbardzie siebie winilem a nie pana Piotra. Tak jak napisalem
        do momentu gdy na poczatku lutego przyjechalem do Polski, poszedlem
        do Fortis Bank i dowiedzialem sie ze mam marze 1.9 zamiast 1.2. Pan
        Piotr obiecywal ze marze na trzy kredyty beda na poziomie 1.2 a na
        czwarty wystapi w polowie stycznia. Jakiez bylo wiec moje
        zaskoczenie kiedy przyjechalem okolo 10 lutego poszedlem do banku, w
        banku byly marze 1.9. Pracownica banku zadzwonila do Gdanska a
        pracownica w Gdansku do pana Piotra a pan Piotr powiedzial jej ze
        pierwszy raz slyszy o takich ustaleniach miedzy nami.
        Dobrze ze mialem to potwierdzone wczesniejszymi emailami bowiem
        gdyby nie to to moze pan Piotr by twierdzil na forum ze mialem miec
        1.9.

        I wlasnie za to winie pana Piotra.
        • fortis_hipoteka Re: Mamy kredyt w fortis na 30 lat i marza 1.9 pr 21.04.08, 18:01
          Fakt faktem - łatwo nie było. Z perspektywy czasu zawsze można powiedzieć, że pewne rzeczy można było zrobić lepiej.

          Mój błąd polegał na tym, że w momencie gdy wiedziałem, że nie wyrobimy się czasowo z przygotowaniem nowych umów na marżę 1,2%, tylko będziemy je aneksować jak sytuacja się uspokoi, podpiszą akty notarialne itp., powinienem wysłać do Pana Andrzeja maila z taką informacją: nie zdążymy teraz, bo brakuje nie tylko dni ale nawet godzin, aby się wyrobić, przygotuję aneksy do podpisania powiedzmy za miesiąc. Sprawa byłaby jasna, Pan Andrzej nie czułby się oszukany i zaoszczędziłoby mu to nieco nerwów. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że tak jak pisałem, każda godzina była ważna, całymi dniami wisiałem na telefonach do centrali, aby tylko zdążyli z decyzją, później z umową, później z jej podpisaniem itp, a między czasie trzebabyło procesować inne wnioski... Brak jednego maila spowodował pewne nieporozumienie, które wyjaśniłem jak tylko dowiedziałem się, że Pan Adnrzej nie jest poinformowany, że marże obniżymy jak tylko sprawa się wyklaruje i nie będą nas goniły żadne terminy.

          Przeprosiłem za to wcześniej i przeproszę dziś ponownie.
          Mam nadzieję, że ostateczne pozytywne załatwienie sprawy, choć po części zrekompensowało Panu stracone nerwy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka