mBank - dojenie krówek na speadzie i innych

16.01.09, 00:10
Zakładając niegdyś konto w mBanku jako student łudziłem się że jest on jednym z nielicznych na rynku, który wyznaje zasadę 'fair play' w stosunku do swoich klientów jak również bankiem w miarę nowoczesnym. Tak również było gdy w 2006 roku zaciągałem kredyt na mieszkanie na uczciwych jak mi się wydawało wówczas warunkach (denominowany we CHF).

Dzisiaj w obliczu stale rosnącego kursu CHF/PLN postanowiłem bliżej przyjrzeć się strukturze kosztów spłacanego kredytu w tym " niesłychanie tanim i uczciwym" banku, oraz porównanie tych kosztów do przybliżonej w tamtych czasach oferty Fortis banku. I tak w mBanku:

- brak jest realnej możliwości przewalutowania kredytu lub refinansowania go w innym banku. Pomimo iż taka możliwość jest zapisana w umowie, nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na taki krok o obliczu drakońskiego spreadu stosowanego przez bank (ok 18 gr. na 1 CHF). W ofercie Fortisa nie musimy martwic się o spread ponieważ w każdej chwili możemy kupić CHF w kantorze po kursie rynkowym, przewalutowanie jest również bezpłatne.

- wykres wartości spreadu na osi czasu przedstawia w mBanku prostą nachylona do osi x pod katem 45 st. przez okres ostatnich 3 lat, 3 lata temu wynosił on 6 gr., dzisiaj 18 gr. (wzrost o 300% przy podobnym kursie srednim CHFa !!!). Jeżeli by wiec czysto teoretycznie ekstrapolować prostą na kolejne 20 lat, czyli zasymulowac trent zachowania banku wobec klientów to główną składową raty kredytowej będzie różnica kursowa a nie wartość spłacanego kapitału. Oferta Fortisa - patrz punkt wyżej.

- fakt wyliczenia stopy procentowej w oparciu o 'widzimisie' czerwonego krawata z zarządu mBanku został sprytnie przemilczany podczas podpisywania umowy kredytowej. W trakcie ostatnich 3 lat, każda podwyżka LIBORu na CHF skutkowała natychmiastową podwyżką stopy procentowej, obniżka LIBORu była ignorowana - żeby uwzględnić ją w racie kredytowej trzeba było wystosować odpowiednia petycje do działu obsługi kredytówa i tak nie rekompensowała w pełni zmiany LIBORu.
W sytuacji bieżącej płacę 4,25 % podczas gdybym się nie zdecydował na ten 'przyjazny' bank, płaciłbym jak moi znajomi zapożyczający się w Fortisie 2,3 % w którym stosowane są bardziej cywilizowane metody obliczania oprocentowania, czyli LIBOR + marża.

Na bieżącą chwilę postanowiłem jedynie pozbyć się wszystkich plastików wydanych przez tą instytucję i przelewać moje wynagrodzenie gdzieś indziej, w przyszłości (mam nadzieje już w lipcu) kiedy zalecenie KNF umożliwiające spłacenie 1 raty w CHF-ach bez podwójnego przewalutowania wejdzie w życie , nie omieszkam opuścić całkowicie pokładu statku MS "mBank"
    • zyrtec9 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 16.01.09, 01:31
      Sprawa dojenia klientów przez mBank jest doskonale wszystkim znana.
      Każdy kto wziął tam kredyt hipoteczny przed lipcem 2006 został
      wyru...y. Gdybyś zobaczył wykres to przekonałbys się, że mBank z
      wyprzedzeniem podwyższył libor w tym roku i mimo wahań utrzymywał go
      na maksymalnym poziomie powyżej maksymalnych szczytów liboru- po
      prostu zdzierstwo. Muszę cię jednak zmartwić, że zalecenia KNF
      dające możliwośc płacenia w CHF będą dotyczyły tylko nowych
      klientów, czyli tych którzy wezmą kredyt od połowy 2009r. Podpisałeś
      z bankiem umowę że będziesz płacił w złotówkach i tak zostanie.
      Jesli chodzi o spread to każdy bank stara się maksymalnie zerżnąć z
      klienta i oprócz Fortisu nie ma tu wyjątków. Teraz jestes w takiej
      sytuacji, że nie mozesz przewalutować (byłoby to samobójstwo), nowe
      zasady kredytu w CHF w mBanku są bardzo niekorzystne, bank nie
      obniża ci liboru a frank w sprzedazy już przekroczył 3 zł. Jedyna
      nadzieja że KNF w koncu okresli maksymalny dopuszczalny spread, ale
      raczej nie stanie się to w tym roku.
      • vibram Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 20.01.09, 08:37
        > Muszę cię jednak zmartwić, że zalecenia KNF
        > dające możliwośc płacenia w CHF będą dotyczyły tylko nowych
        > klientów

        niekoniecznie muszisz człowieka martwić:

        "Banki powinny zacząć stosować nowe zalecenia KNF od 1 kwietnia 2009
        roku, a możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej mają
        wprowadzić najpóźniej 1 lipca. Taka możliwość będzie dotyczyła
        wszystkich hipotecznych kredytów walutowych, także tych, które już
        są spłacane."

        cytat z linku niżej:

        www.dziennik.pl/gospodarka/article284512/Tanszy_kredyt_bo_we_frankach_z_kantoru.html
    • kolowr no to miałeś pecha kolego ;) na kursie dnia kombin 17.01.09, 21:06
      kombinują.
      spread około 6-8% akurat
      sprawdzałem kurs dnia z dnia ostatniej spłaty raty 15.01
      podali 4 kursy sprzedaży CHF na ten dzien:
      godz 08.01 - 2.9221
      09.06 - 2.9600 - najwyższy
      15.01 - 2.9191 - najniższy (róznica prawie 4 grosze!)
      16.31 - 2.9471
      rata ściagnieto mi dopiero późnym wieczorem z konta, oczywiscie po najwyższym
      kursie! na racie jestem ok 25 pln do tyłu względem najniższego kursu tego dnia.
      to jest dopiero kombinowanie! wysłałem zapytanie, zobaczymy co mi powiedzą.....
    • ziut19 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 17.01.09, 22:06
      Wyjatkowo nieobiektywny tekst majacy na celu udowodnienie Twojej
      teorii. mBank ma mnostwo wad o ktorych nie raz tu pisalismy.
      Ma tez jednak sporo zalet. A porownanie do Fortisa, ktorego
      dokonales jest szczegolnie nieszczesliwe.
      By pokazac, ze masz racje nie zajaknales sie o wadach Fortisa, o
      ktorych wiele postow zostalo napisanych.
    • balbec Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 17.01.09, 22:47
      @bodzieks

      To, że mBank, jak zresztą wiele innych banków w
      ostatnim "kryzysowym" okresie, wszedł w okres drakońskich opłat,
      spreadów i marż - to wszyscy wiemy.

      ALE.. to nie powód, by pisać takie nieobiektywne i mało mądre teksty.

      Spread? Każdy wie (a jak nie wie, to jego problem), że nikt nie
      gwarantuje wysokości spreadu i każdy bank kształtuje sobie go jak
      chce. Taki Dombank ma teraz np. spread 36gr.

      Oprocentowanie ustalane przez zarząd "przemilczane" podczas
      podpisywania umowy??? Mówisz, że założyłeś konto w mbanku jako
      student. Chyba słabe były te studia, skoro Cię nie nauczono
      podstawowych zachowań. Umowę trzeba CZYTAĆ przed podpisaniem, a
      zwłaszcza tak ważną jak umowa kredytowa.

      Z Twojego postu wynika, że sam sobie narobiłeś problemów (wziąłeś
      kredyt w CHF i nie przewalutowałeś, gdy był dobry kurs) i teraz
      zwalasz winę na bank, który tylko robi swoje.

      Co nie oznacza, że to bank idealny, obecnie np. ma fatalne warunki
      kredytowania, ale widocznie taką sobie teraz strategię obrali
      (wątpię, by ktoś brał teraz u nich kredyty).

      I nie narzekajcie, że banki robią was w konia na kursach czy
      spreadach - brało się kredyt w walucie to trzeba było się z tym
      liczyć. Przy PLN nie ma takich problemów.

      PS. nie łudź się co do rekomendacji dotyczącej sposobu spłacania
      kredytów walutowych. Rekomendacja zawsze dotyczy NOWYCH kredytów, a
      Twój do końca będzie spłacany tak jak masz to zapisane w umowie.
      • manna2008 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 18.01.09, 15:21
        Nie sluchaj powyzszych glosow, bank na pewno nie jest w porzadku, sa
        dziesiatki ludzi oburzonych polityka banku:
        www.mbank.pl/forum/read.html?f=1&i=866889&t=864893
        www.mbank-kredyt.yoyo.pl
        egp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=218661
        biznes.interia.pl/szukaj/news/mbank-nie-zmienia-oprocentowania,1232591
        • balbec Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 18.01.09, 16:20
          To, że jest dużo ludzi oburzonych, to jeszcze nie znaczy, że to
          oburzenie jest słusznewink

          A nie jest - czy wreszcie ludzie nauczą się, że trzeba stosować
          podpisane umowy? I czytać umowy przed ich podpisaniem? Jeśli się
          podpisało niekorzystną umowę, to nie można potem narzekać, że druga
          strona tę umowę realizuje.
          • manna2008 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 18.01.09, 21:29
            > A nie jest - czy wreszcie ludzie nauczą się, że trzeba stosować
            > podpisane umowy? I czytać umowy przed ich podpisaniem? Jeśli się
            > podpisało niekorzystną umowę, to nie można potem narzekać, że
            druga
            > strona tę umowę realizuje.

            Przepraszam, oczywiscie oburzenie jest niesluszne, nikt nie mial
            prawa zakladac ze skoro podpisuje umowe z instytucja objeta nadzorem
            odpowiednich podmiotow to ta instytucja nie bedzie podjemowac
            dzialan jak cinkciarz spod budki z piwem. Zgadzam sie z Toba i teraz
            widze ze umowe jednak trzeba czytac. Nie przeczytalismy bo gdybysmy
            przeczytali to przeciez nikt z nas by nie podpisal. Nie
            przeczytalismy i nie wiedzielismy ze jest niekorzystna. Dobrze ze sa
            takie osoby jak Ty, ktore ucza nas zycia.
            • balbec Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 08:57
              Wasze problemy wynikają przede wszystkim z BŁĘDNEJ DECYZJI, tzn.
              decyzji o wzięciu kredytu w CHF tudzień nie podjęciu odpowiednio
              wcześnie decyzji o przewalutowaniu na PLN. I teraz ten WASZ błąd
              próbujecie zakryć narzekaniami na bank, który faktycznie zachowuje
              się jak cinkciarz, tyle że po pierwsze ma do tego prawo, a po drugie
              wasze straty na spreadzie są i tak nieporównywalnie małe w
              porównaniu z głównym problemem, tj. wzrostem waszego zadłużenia
              spowodowanym ogólnym wzrostem kursu CHF (co jak wspomniałem wynika z
              waszych błędnych decyzji i nie jest zależne od żadnego banku).

              Słowem - narzekacie na drobiazgi, a nie dostrzegacie belki we
              własnym oku.

              Zrozum mnie dobrze - nie mówię, że mBank jest wspaniały, bo nie
              jest, ma wiele wad, a ostatnio ostro zdziera z ludzi. Ale problem
              ludzi mających kredyt w CHF nie bierze się z działań żadnego
              konkretnego banku, ale wynika ze zrealizowania się ryzyka
              walutowego, w które to ryzyko zapewne nikt z was poważnie nie
              wierzył biorąc kredyt i teraz to się mści. Załóżmy nawet, że mbank
              nadal stosowałby spread kilkugroszowy - i tak próbując np.
              przewalutować lub spłacić wcześniej kredyt bylibyście mocno do tyłu.
              • manna2008 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 18:03
                balbec napisał:

                > Wasze problemy wynikają przede wszystkim z BŁĘDNEJ DECYZJI, tzn.
                > decyzji o wzięciu kredytu w CHF tudzień nie podjęciu odpowiednio
                > wcześnie decyzji o przewalutowaniu na PLN. I teraz ten WASZ błąd
                > próbujecie zakryć narzekaniami na bank, który faktycznie zachowuje
                > się jak cinkciarz, tyle że po pierwsze ma do tego prawo, a po
                drugie
                > wasze straty na spreadzie są i tak nieporównywalnie małe w
                > porównaniu z głównym problemem, tj. wzrostem waszego zadłużenia
                > spowodowanym ogólnym wzrostem kursu CHF (co jak wspomniałem wynika
                z
                > waszych błędnych decyzji i nie jest zależne od żadnego banku).
                >
                > Słowem - narzekacie na drobiazgi, a nie dostrzegacie belki we
                > własnym oku.
                >
                > Zrozum mnie dobrze - nie mówię, że mBank jest wspaniały, bo nie
                > jest, ma wiele wad, a ostatnio ostro zdziera z ludzi. Ale problem
                > ludzi mających kredyt w CHF nie bierze się z działań żadnego
                > konkretnego banku, ale wynika ze zrealizowania się ryzyka
                > walutowego, w które to ryzyko zapewne nikt z was poważnie nie
                > wierzył biorąc kredyt i teraz to się mści. Załóżmy nawet, że mbank
                > nadal stosowałby spread kilkugroszowy - i tak próbując np.
                > przewalutować lub spłacić wcześniej kredyt bylibyście mocno do
                tyłu.

                Ale tu nie chodzi o SPREAD!!!! tylko o MARZE banku, jak widze nie
                jestes w temacie, no chyba ze ja czegos nie wiem, ale umowy z
                bankiem na spread nie podpisywalam, no chociaz sama nie wiem bo ja
                przeciez nie czytam umow ktore podpisuje wink)))))
          • arfer Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 16:55
            Dlaczego Ci wszyscy ludzie nie przeszli - a mieli taką możliwość - na marżę i LIBOR ?

            Bo WYDAWAŁO im się, że w ten sposób marża będzie o 0,1-0,2 % wyższa. Choć gołym okiem widać było, że bank wyprzedzająco podwyższa oprocentowanie i niezbyt jest skłonny do jego obniżania.

            • manna2008 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 18:11
              arfer napisał:

              > Dlaczego Ci wszyscy ludzie nie przeszli - a mieli taką możliwość -
              na marżę i L
              > IBOR ?
              >
              > Bo WYDAWAŁO im się, że w ten sposób marża będzie o 0,1-0,2 %
              wyższa. Choć gołym
              > okiem widać było, że bank wyprzedzająco podwyższa oprocentowanie i
              niezbyt jes
              > t skłonny do jego obniżania.
              >
              Bo nie wszyscy ludzie ktorzy biora kredyt hipoteczny maja poglebiona
              wiedze o finansach i widza takie rzeczy ktore widziales Ty.
              Wiesz co jestes troche smieszny, wydajesz sie kreowac na eksperta od
              kredytow, regularnie czytam to forum i wiem ze czesto sie tu
              wypowiadasz, zapytam wiec- skoro uwazasz ze ta umowa kredytowa to
              taka pulapka, DLACZEGO NIE KRZYCZALES O TYM NA FORUM jak sytuacja
              byla jeszcze ok, komentowanie tego po fakcie w taki obrazliwy sposob
              nie jest zbyt na miejscu.....
              • arfer Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 18:16
                Zacytuj choć jeden mój post, w którym wyznaczanie oprocentowanie wg widzimisię zarządu pochwalałem czy doradzałem. Znajdziesz natomiast sporo takich, gdzie w sytuacji wyboru pomiędzy LIBOR+, a m / Multi / Raiffeisen sugerowałem to pierwsze, dla pewności swych finansów i czystej sytuacji. I wspominałem (2005,6,7), że kiedy stopy polecą w dół, wspomniane banki nie będą skore do obniżek. A umowa jest tak skonstruowana, że mogą się przed nimi bronić choćby wzrostem kosztów ryzyka czy zmienną sytuacją makro.

                Wierz mi, rozmawiałem z wieloma osobami, które dla właśnie "wirtualnych" 0,1-0,2 % wzbraniały się przejść na czyste, jasne relacje ustalania marży.
                • manna2008 Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 19:38
                  arfer napisał:

                  > Zacytuj choć jeden mój post, w którym wyznaczanie oprocentowanie
                  wg widzimisię
                  > zarządu pochwalałem czy doradzałem. Znajdziesz natomiast sporo
                  takich, gdzie w
                  > sytuacji wyboru pomiędzy LIBOR+, a m / Multi / Raiffeisen
                  sugerowałem to pierws
                  > ze, dla pewności swych finansów i czystej sytuacji. I wspominałem
                  (2005,6,7), ż
                  > e kiedy stopy polecą w dół, wspomniane banki nie będą skore do
                  obniżek. A umowa
                  > jest tak skonstruowana, że mogą się przed nimi bronić choćby
                  wzrostem kosztów
                  > ryzyka czy zmienną sytuacją makro.
                  >
                  > Wierz mi, rozmawiałem z wieloma osobami, które dla
                  właśnie "wirtualnych" 0,1-0,
                  > 2 % wzbraniały się przejść na czyste, jasne relacje ustalania
                  marży.

                  Nie mowie ze pochwalales czy doradzales, ale na pewno tak dosadnie
                  tego nie komentowales jak w tej chwili.

                  Ja tez jestem osoba ktora wzbraniala sie podpisac aneksu
                  przygotowanego na swoja dyspozycje w ktorym wlasnym podpisem sama
                  sobie podwyzszam oprocentowanie kredytu winkSorry ale dla mnie to
                  troche przeczylo zdrowemu rozsadkowi.

                  Oczywiscie nie spodziewalam sie w jaka pulapke wpadne pozniej i jak
                  bedzie dzialal bank ktory np. jak podwyzsza oprocentowanie to
                  argumentuje w przysylanym pismie "Libor stanowi podstawe
                  oprocentowania dla zobowiazan uruchamianych w walucie frank
                  szwajcarski" a jak libor spada to juz licza sie inne parametry...

                  NIe sadzilam ze instytucja, ktora ma przestrzegac obowiazujacego
                  prawa i jest objeta nadzorem odpowiednich organow moze sobie tak
                  bezkarnie pogrywac.......



    • arfer Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych 19.01.09, 16:50
      Widzisz, nawet w tamtych czasach możliwość spłaty w walucie dawały pojedyncze banki.

      Zaciąganie kredytu w banku ustalającym oprocentowanie decyzją zarządu było ryzykiem, które podjąłeś. Cóż..

      Spread rośnie, owszem, ale akurat - paradoksalnie - m i Multi są jednymi z nielicznych banków, w których (wyrażony %) spread wzrósł stosunkowo najmniej. Od razu napiszę, że nie jestem fanem tych banków, mam do nich mnóstwo zastrzeżeń i daleko mi do ich chwalenia.

      A kredytu raczej nie refinansujesz, bo - zakładając nawet, że będzie jakaś dostępna oferta CHF dla śmiertelnika - marże będą z kosmosu.
Pełna wersja