"rodzina na swoim"

21.01.09, 21:39
Witam
prosze o pomoc - co sie bardziej opłaca:

1. Kupno domu od teściów (i tak bedzie nasz - jest juz zapisany w
testamencie) na zasadzie umowy sprzedaży - dostajemy na to
kredyt "rodzina na swoim" - tesciowie oddaja nam te pieniadze
ciagniemy za to górę domu. Wioem , że od umowy sprzedazy jest
podatek 2 %. Jakie są jeszcze opłaty?

2. Bierzemy kredyt "rodzina na swoim" na dobudowę strychuMusimy
robić kosztorys? Na jakiej podstawie dadza kredyt?

Co będzie tańsze, jak się za to wziąść, co wogóle trzeba załatwiać?
    • oracki Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 02:31
      Kredytu na kupno domu od teściów możecie Państwo nie otrzymać.
    • krzysztofbober Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 12:42
      1. Kredyt na umowe dotyczaca sprzedazy domu wsrod rodziny BAAAARDZO ciezko
      dostac - zazwyczaj wiekszosc wnioskow jest automatycznie odrzucana. Program RnS
      nic tu nie zmienia - bo najpierw bank musi udzielic kredytu. Przy kupnie domu na
      kredyt jesli kilka oplat: PCC (2%, platne notariuszowi lub w US), notariusz
      (umowa przedwstepna, umowa kupna, pewnie tez KW, ceny zeleza od notariusza i
      kwoty jaka placicie (przy kredycie 300k lacznie wyjdzie z 3-5k oplat)), KW
      (zalezy jakiej bank wymaga, platne w sadzie lub notariuszowi, kwoty dosc
      niewielkie - 19 pln za jedna - stala , i ok 200 za zmienna, zalozenie ksiegi
      platne dodatkowo ok 1000). Do tego dochodza wszelkie oplaty bankowe - czyli
      prowizja, ubezpieczenie mieszkania (zazwyczaj 0,1% kredytu), ubezpieczenie
      niskiego wkladu, ubezpieczenie do czasu wpisu w hipotece itd.
      Jesli chodzi o RnS to polecam PeKaO SA - obecnie maja najlepsze warunki z RnS.
      2. Jedyna roznica to brak PCC i mniejsze zabezpieczenie was (bo jest jeszcze
      zachowek, bo bank moze robic trudnosci jak hipoteka nie jest na was itd).

      Zamiast umowy kupna polecam darowizne - na rzecy corki/syna - i ew wciagniecie
      jej do majatku wspolnego. Wtedy do mjest wasz.

      W obu przypadkach bedzie przebudowa domu - a wiec wsszystkie pozwolenia
      budowlane, zmiany musi zatwierdzic architekt/osoba z uprawnieniami, jakies
      zmiany w planie domu, pozwolenia od sasiadow, itp - patrz tez na plan
      miejscowego zagospodarownaia przestrzennego w gminie - bo moze np nie mozna
      domow pietrowych stawiac - rozne sa kwiatki... w kazdym razie o to pytaj osoby
      znajace sie na budowlance - np na forum muratora, ew idz popycac w gminie - tak
      beda wiedziec.

    • arfer Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 14:24
      Pierwsze pytanie - kto dziś jest właścicielem ? Tylko rodzice ? Rodzice i Wy po połowie ?

      Rozumiem, że dziś to pojedyncza funkcjonalna nieruchomość ?

      Pierwszy wariant może byc kłopotliwy o tyle, że część banków niechętnie udziela kredytów na zakup od osób najbliższych, trafnie najczęściej oceniając, że to ukryta pożyczka hipoteczna.

      Drugi - OK, pod warunkiem, że staniecie się współwłaścicelami. Podatku od spadków i darowizn brak (tyle, że będziecie musieli przepisać "się" na 2x - zięć i synowa nie są w grupie "zerowej"), standardowe koszty notarialne (pytanie, jaka wartość domu).

      Czy chcecie, by docelowo dom stanowił jedną nieruchomość, czy dwie (t.j. dwie KW, odrębne wejścia, w pełni samodzielne lokale) ?


      • malami34 Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 14:40
        1. Właścicielem są teściowie

        2. Jest to pojedyncza funkcjonalna nieruchomość

        3. Docelowo chcemy żeby stanowił jedną nieruchomość

        Chodzi o to ,ze planowaliśmy wziąśc kredyt tak naprawdę na remont
        domu (w ktorym mieszkamy z teściami i który będzie kiedys nasz)ale
        jako , że spełniami wymogi kredytu "rodzina na swoim" to
        stwierdzilismy , że weźniemy ten kredyt na rozbudowę strychu
        (niekoniecznie musielibysmy to robićsmile a wyremontujemy sobie za to
        dom. Pani w banku podpowiedziała, ze lepiej jak teściowie sprzedadzą
        nam dom - bo wtedy cała nieruchomość od razu będzie nasza a nie
        tylko część (a pozostała część kiedyś i tak będzie nasza i przepisy
        nie jej ciągnie znowu koszty). Dostajemy kredyt - dajemy pieniadze
        teściom - oni nam remontuja domsmile,

        • arfer Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 14:50
          > domu (w ktorym mieszkamy z teściami i który będzie kiedys nasz)ale
          > jako , że spełniami wymogi kredytu "rodzina na swoim" to
          > stwierdzilismy , że weźniemy ten kredyt na rozbudowę strychu
          > (niekoniecznie musielibysmy to robićsmile a wyremontujemy sobie za to
          > dom

          A jak chcecie rozliczyć rozbudowę ? Powiecie, że żartowaliście ?
          Taki numer nie przejdzie (w bankach, które obecnie współpracują z BGK).

          Jak wspomniałem - mogą być pewne problemy co do owej ukrytej pożyczki - ale decyzje w tej materii należą do analityka podejmującego decyzję - nikt Wam nie zagwarantuje, że nie będzie ona negatywna.

          Inna kwestia - wówczas i w zakresie podatku PCC (2 % od sprzedaży) określona wartość rynkowa musiałaby być w miarę zbliżona do rzeczywistości, i cena sprzedaży także. Najlepiej, by był to kredyt na rozbudowę czy remont - jasna, czysta sprawa. I zapomnijcie o jakichkolwiek zabezpieczeniach teściów w stylu dożywocia - albo kredyt, albo służebności.
          • malami34 Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 14:58
            Ale po co mam rozliczac budowę biorąc kredyt na zakup domu??

            No chyba , ze na rozbudowę strychu ale to wtedy muszę pokazywać
            rachunki? Nic o tym kobitka w banku nie wspominała.
            • arfer Re: "rodzina na swoim" 22.01.09, 17:58
              Albo rachunki, albo wizyta inspektora banku, albo dokumentacja potwierdzająca postęp prac (zdjęcia, w przypadku budowy dziennik budowy).
Pełna wersja