Negocjowanie zapisów w umowie.

11.02.09, 19:38
Witam, przymierzam się do podpisania umowy kredytowej (kredyt
hipoteczny, 30 lat). Zastanawiam się, na ile realna jest możliwość
negocjowania zapisów w umowie. Czy zdarzyło się Wam, by bank zgodził
się na jakąś zmianę, proponowaną przez Was, czy jednak klient jest
zbywany formułą o standardowej umowie i "nie przejmowaniem się
zapisami, bo w praktyce takie rzeczy się nie zdarzają".

Zależy mi np. na tym, by bank nie miał możliwości zerwania umowy
jeśli regularnie spłacam raty, a nie jestem w stanie udokumentować
żadnego dochodu. Według umowy, bank ma prawo, w obawie przed moją
wypłacalnoscią, gdy nie stwierdzi dochodu - wypowiedzieć umowę...

Jakie są Wasze doświadczenia?
    • fortis_hipoteka Re: Negocjowanie zapisów w umowie. 11.02.09, 20:55
      W praktyce większość banków zabezpiecza się podobnymi zapisami w umowach albo o
      możliwości przewalutowania kredytu klientowi, albo rozwiązania umowy albo
      sprzedaży zadłużenia innej instytucji. Teoretycznie nikt nie weryfikuje dochodów
      klienta w sytuacji, gdy spłaca on regularnie raty, bo nie ma takiej potrzeby.
      Nikt o zdrowych zmysłach nie rozwiąże też takiemu klientowi umowy kredytowej,
      tym nie mniej różnie to bywa i np. w ostatnim czasie pewien Bank wypowiada
      klientom umowy kredytowe (kredyty firmowe) czy umowy o przyznane limity w
      kontach firmowych bez względu na to, czy są obsługiwane terminowo czy nie, bo po
      prostu zmieniła się polityka banku i teraz nastawia się on tylko na korporacje i
      duże firmy, a niewielkich klientów postanowili olać.
      Jeżeli taki zapis masz w umowie, to nie sądzę aby udało się go usunąć - nie
      zgodzi się na to dział prawny Banku. Pozostaje podpisanie umowy kredytowej lub
      szukanie banku, który nie ma w swojej umowie takich zapisów... ale nie wiem, czy
      takowy istnieje.
      • arfer Re: Negocjowanie zapisów w umowie. 12.02.09, 10:49
        Taki zapis wymusza prawo bankowe i - w przeróżnej formie - znajduje się w umowach każdego banku.

        Jeśli Klient w takiej sytuacji nie jest w stanie wykazać dochodu, a na życzenie banku nie może przedstawić dodatkowych zabezpieczeń - w teorii bank musi wypowiedzieć umowę kredytową.

        A praktyka - jak Piotr napisał - dopóki raty terminowo spłacane, bank o Kowalskim pamięta, kiedy przesyła nowy harmonogram albo oczekuje odnowienia polisy ubezpieczeniowej.
    • doctor.no.1 Re: Negocjowanie zapisów w umowie. 12.02.09, 21:09
      A jakie punkty w umowie są możliwe do zmiany przez petenta?
      Cokolwiek zmienić można?

      I jeszcze jedno pytanie - w którym momencien ajlepiej negocjować
      wysokośc marży, prowizji i innych opłat - przy złożeniu wniosku czy
      po wstępnej decyzji kredytowej?
      • fortis_hipoteka Re: Negocjowanie zapisów w umowie. 12.02.09, 21:21
        Co można zmienić? A ja zapytam: na czym Ci zależy?
        Wszystko zależy od banku i doradcy, któremu na tym zależy lub nie. Dla
        przykładu: mi ostatnio bardzo zależało, aby zmienić klientowi całkowicie warunki
        uruchomienia kredytu, aby mógł uniknąć prowizji za wcześniejszą spłatę w PKO BP.
        Tylko uruchomienie kredytu refinansowego w 2 transzach i to w odstępie
        kilkudniowym, dokładnie na przełomie miesiąca, pozwoliło uniknąć 15.000zł
        prowizji za wcześniejszą spłatę. Wymagało to aneksu do umowy, pisma o
        przesunięcie terminu spełnienia warunków uruchomienia o tydzień, ale udało się.
        Są zapisy, których Bank w życiu nie ruszy, a są takie, co do których zmiany
        decydent może się przychylić. Wszystko jest kwestią indywidualną i zależy od
        bardzo wielu czynników - nie da się tego uogólniać.

        Kiedy negocjować?
        Tu też nie ma złotej recepty. Teraz wszędzie bardzo trudno negocjować i jest to
        niemal niemożliwe. Banki mają konkretne oferty i albo się podoba albo do
        widzenia. To nie lipiec 2008, gdzie można było zbić marżę o 30%-40% w stosunku
        do standardowej, wynikającej z oferty. Aby teraz rozpocząć negocjacje, trzeba
        mieć atuty po swojej stronie - i to całkiem mocne: wysokie dochody, wysoki wkład
        własny, posiadane aktywa, i co bardzo istotne: konkurencyjną ofertę z innego
        banku, najlepiej na piśmie i w formie decyzji kredytowej a nie zwykłej oferty.
        Często jednak nawet i to nie wystarczy - takie nadeszły czasy...
        • doctor.no.1 Re: Negocjowanie zapisów w umowie. 12.02.09, 21:41
          smile) najchętniej zminiłabym całą umowę smile)) chroni wyłącznie bank, a
          klienta niekoniecznie.

          *Chciałabym aby wysokośc opłat i prowizji była zmaisana w umowie, a
          nie była zmieniana przez bank - rozumiem, że tutaj znowu stoje pod
          ścianą...
          *w DNB jest np. zapis par 7 ust 3.2, że zaświadczenie o udzieleniu
          kredytu muszę odebrać minimum 14 dni przed podpisaniem aktu
          notarialnego. Czy to oznacza, że muszę czekać 2 tygodnie na
          podpisanie aktu po wydaniu decyzji krdytowej???
          *chciałabym nie musieć informować banku o chęci zaciągnięcia innych
          kredytów lub poręczeń
          *chciałabym, aby bank nie mial prawa rozwiązać umowy jeśli spłacam
          regularnie raty
          *chciałabym miec więcej niż 30 dni na spłate kredytu, jeśli bank
          wypowie umowę, bo załatwienie kredytu w innym banku będzie trwało
          dłużej
          *chciałabym zminić dzień spłaty kredytu
          *chciałabym, żeby bank sam opłacał koszty operatów i innych
          operacji, jełśi ma widzimisię sprawdzać moją nieruchomość
          *chciałabym miec możłiwość negocjowania marzy w przyszłości,a el
          wyłącznie w dół
          *chciałabym, żeby bank nie miał prawa żadać ode mnie dodatkowych
          zabezpieczeń czy wejścia w mój kredyt poręczycieli czy
          kredytobiorców - jeśli regularnie spłacam kredyt.
          *chciałabym móc nadpłacać mniejsze kwoty niż 6-krotność raty

          Na razie tyle, bo czytałam umowe dopiero 1 raz wink

          • doctor.no.1 Re: Negocjowanie zapisów w umowie. 14.02.09, 10:05
            smile podnoszę w nadziei na dobre rady
Pełna wersja