Jest nadzieja na kredyt hipoteczny?

12.02.09, 16:21
Ja i mąż bardzo chcielibyśmy mieć swoje 4 kąty.
Mamy tylko problem ze zdolnością kredytową. Mąż zarabia 2 tys.zł netto i ma
umowę na czas nieokreślony. Ze mną nie jest już tak różowo. Mam umowę do dnia
porodu (za ok. miesiąc) Na czas nieokreślony nie udało się zdobyć. Późnej
czeka mnie zasiłek macierzyński. Po zasiłku wrócę do pracy.
Mieszkanko to min. 250 tys.
20% wkładu własnego by się znalazło.
Nie mamy żadnych długów, zobowiązań itd.
Pytanie brzmi: Ile mąż musiałby zarabiać byśmy mogli dostać kredyt?
(Myśli nad pracą dodatkową)
Z góry dziękuję za pomoc.
    • bromva Re: Jest nadzieja na kredyt hipoteczny? 12.02.09, 16:31
      moja rada: poczkeac az mieszkania stanieja.
      poszukac lepszej pracy - przy 3 osobach to 3,5-4 tys. zl na reke to minimum, aby
      dostac 250 tys. przy takim kredycie w PLN na 30 lat, rata to 1500 zl. nie stac
      was na placenie tego przy pensji 2000 zl!
    • michas007 Re: Jest nadzieja na kredyt hipoteczny? 12.02.09, 16:44
      "Nadzieja na kredyt hipoteczny" - brzmi dziwnie.
      Osobiście nie "brałbym się" za kredyt w Waszej sytuacji. Czas
      wzmożonych wydatków poiero Was czeka.

      P.S. Zdolności kredytowej przy dochodach 2.000 zł nie ma.
      • michas007 Re: Jest nadzieja na kredyt hipoteczny? 12.02.09, 16:46
        Ten dziwny wyraz "poiero" to dopiero. smile
        Pozdrawiam
Pełna wersja