mareczek123456789
18.02.09, 15:24
Kilka dni temu bylem u doradcow z "ex...." w sprawie kredytu hipo. W
sumie nie chce duzo kasy bo 160.000 przy duzym wkladzie wlasnym
(wartosc ogolem mieszkania 550.000 czyli LTV ponizej 30%). Dostalem
wstepna oferte z 3ech najkorzystniejszych bankow w CHF EUR i PLN.
(Nordea, DB i PKOSA)
Zalozmy ze glowne warunki co do prowizji i marze sa "na oko" calkiem
przyzwoite, ale zaniepokoily mnie dwie rzeczy. Podobno w kazdym z
tych bankow przy zawarciu umowy o kredyt hipo MUSZE zalozyc rowniez
konto osobiste i karte kredytowa.
Na moja delikatna sugestie ze slyszalem ze tego typu zapisy sa w
zestaiwe klauzul zabronionych uslyszalem tylko ze "moze i są, ale
bez nich kredytu nie będzie" a dodatkowo jeszcze bardzo
prawdopodobne, na 99% banki beda zadaly ubezpieczenia mnie i
zony "na zycie" do wysokosci kredytu.
Czy to aby naprawde konieczne? Przy w sumie niskim kredycie, niskim
LTV, chyba calkiem przyzwoitej naszej zdolnosci /rodzina 2+2 dzieci,
dochody netto 3500 + 2500, zadnych innych zobowiazan ani kart/.
Czuje sie jakbym byl troszke naciagny na dodatkowe produkty ktore
nie sa mi do konca potrzebne a od ktorych tylko "doradca" skosi
prowizje.
Czy sluszne sa moje odczucia?