porównianie stycznia 2009 do stycznia 2008

26.02.09, 17:26
wczoraj podano dane ze stycznia:
wolumen kredytów hipotecznych udzielonych w 2008 - 5,5 mld zł
styczeń 2009 - 600 milionów zł

10 razy mniej...
katastrofa...
jesli rząd nie zmieni podejscia banków do kredytowania
nieruchomosci - to kryzys dopiero się zacznie i potrwa kilka lat..
Budownictwo pociągnie za sobą producentów materiałów budowlanycgh,
ceramiki, agd, mebli...
szlag trafi 1/3 gospodarki
Nie na chwilę. Upadłe przedsiębiorstwo już nie powstanie. A nowe -
które zajmą rynek - nie zatrudnią nadwyżek pracowników..
Podobnie w branzy finansowej. Bank który zwolni 3 tys ludzi nie
przyjmie ich z powrotem w styczbniu 2010..
CIEMNOŚĆ widzę.. Ciemność
al
    • gucio60 Re: porównianie stycznia 2009 do stycznia 2008 26.02.09, 18:49
      idź do apteki i kup cos dobrego na przemycie oczu, może ci się
      rozjaśni
      • directre Re: porównianie stycznia 2009 do stycznia 2008 26.02.09, 19:18
        dodajmy do tego że cześć kredytobiorców ma już problemy ze spłatą a
        będzie ich coraz więcej - i wszyscy do apteki będziemy musieli się
        wybrać ale po coś na oczy a na uspokojenie
        • gogologog NIE dla dopłat do kredytów 26.02.09, 21:26
          > dodajmy do tego że cześć kredytobiorców ma już problemy ze spłatą a
          > będzie ich coraz więcej

          Mieszkania będą zawsze drożeć, brać kredyty w CHF, słuchać doradców, płace będą
          rosły w tempie 20% rocznie - takie myślenie obowiązywało jeszcze 2 lata temu !!!

          Dziś wyciągać łapy po pomoc od rozsądnych którzy nie zadłużyli się na 130%,
          ratować banki i ich złodziejskich doradców przed zwolnieniami !!!

          NIE !!!
          Dość życia ponad stan. Nie stać Cię więc nie kupujesz. Nie stać na spłatę
          kredytu to bankrutujesz - proste.
          Tak jak firmy, emeryci, bezdomni.
          Dlaczego dopłacać cwaniaczkom co akurat podkręcili sobie zdolność kredytową???????
          • al9 Re: NIE dla dopłat do kredytów 27.02.09, 10:03
            gogologog oczywiscie masz racje
            kapitalizm to kapitalizm
            tylko pytam - czy zasilanie banków pioeniedzmi publicznymi p- co
            sioe dokonuje w usa i EU to działania zgodne z logikam
            kapitalistyczną?
            Trzeba ratować rynek kredytowy
            Jak? Uzywając PKO BP
            Ma odpowiednią wielkosc i skale działania..
            Trzeba przywrócić ulgi podatkowe związane z budownictwem (to budżetu
            2009 nie rujnuje, a 2010 może boleć w rozsądnej skali - jesli
            wprowadzic zasadę że ulga w wysokości np 50 tys zł bedzie rozliczana
            np przez 5 lat)
            50 tys przez 5 lat -10 tys rocznie to oddech 850 zł miesiecznie...
            Oczywiście odliczane od podatku - przy okzaji zmusi ludzi do
            ujawniania dochodów...
            ITD ITP tylko trzeba by chciec a nie tylko zapewniac, ze wszystko
            jest pod kontrolą...
            al
            • pogromca_mrowek Re: NIE dla dopłat do kredytów 01.03.09, 21:00

              Co za pajac, nasi ojcowie 40 lat walczyli z komuną a on chce ją wprowadzić z powrotem.
              Przenieś sie na Białoruś, będziesz szcześliwszy.


              al9 napisał:

              > gogologog oczywiscie masz racje
              > kapitalizm to kapitalizm
              > tylko pytam - czy zasilanie banków pioeniedzmi publicznymi p- co
              > sioe dokonuje w usa i EU to działania zgodne z logikam
              > kapitalistyczną?

              Nie, ale lobby banknowo-biznesowe jest silne a jednoczesnie podatnicy zachodni na tyle zamożni że można im zafundowac komunizm i ratowanie bogatych przez biednych.

              > Trzeba ratować rynek kredytowy
              > Jak? Uzywając PKO BP

              Może kup sobie synu swój bank, ja nie życze sobie być posługiwal sie bankiem którym w małym bo małym stopniu ale jestem współwłascicielem. Chyba że pokryjesz mi ZE SWOJEJ KIESZENI koszt utraconych korzysci (spadek kursu akcji itp)

              > Ma odpowiednią wielkosc i skale działania..

              Więc jeszcze może służyć za dojną krowę...


              > Trzeba przywrócić ulgi podatkowe związane z budownictwem (to budżetu
              > 2009 nie rujnuje, a 2010 może boleć w rozsądnej skali - jesli

              Zartujesz prawda?
              Toż k... wszystkie ulgi ZAWSZE tylko wypaczają rynek. To własnie przez ulgi (tzn jej likwidację) mielismy takie nakręcenie cen, pożniej już sie toczyło samospełniającą sie przepowiednią.
              Ulgi budowlane tzn spadek dochodów państwa zeń wynikający bedzie trzeba pokryc podniesieniem podatków gdzie indziej. Jesteś gotów?

              > wprowadzic zasadę że ulga w wysokości np 50 tys zł bedzie rozliczana
              > np przez 5 lat)

              Dlaczego 50 a nie np 500?

              > 50 tys przez 5 lat -10 tys rocznie to oddech 850 zł miesiecznie...

              Dla kogo? Dla Ciebie. Fajnie że liczysz zasady dla calej Polski na podstawie swojego podwórka

              > Oczywiście odliczane od podatku - przy okzaji zmusi ludzi do
              > ujawniania dochodów...

              W jaki niby sposób skoro piszesz że bedzie mozna odliczyć max 10 000 podatku rocznie. Chyba zarabiajacych w Biedronce.

              > ITD ITP tylko trzeba by chciec a nie tylko zapewniac, ze wszystko
              > jest pod kontrolą...> al

              A patrząc na Kaczyńskiego myślałem że gorzej już byc nie może. A jednak mogłoby. Idz na prezydenta al9 to bedziemy miec kraine g... płynącą.
              • oracki Re: NIE dla dopłat do kredytów 02.03.09, 00:01
                Do pogromca_mrówek : Człowieku, licz się trochę ze słowami i nie obrażaj swojego
                interlokutora. Trochę kultury, to naprawdę nie boli ani nic nie kosztuje. Każdy
                człowiek może mieć swoje zdanie. Jeżeli masz inne, nie musisz go obrażać.
              • arfer Re: NIE dla dopłat do kredytów 02.03.09, 11:19
                Brałeś coś ?

                Brutalna prawda jest taka, że choć banki to szuje, to jeśli wysypie się sektor bankowy, za nim, czy raczej - wraz z nim - popłynie cała gospodarka, w tym i Ty ze swymi oszczędnościami.

                Sytuacja jest nietypowa, drastyczna, nikt nie zna panaceum na kryzys - więc odpuść sobie chłopie i nie obrażaj innych.

Pełna wersja