Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie

01.03.09, 18:16
Witam,
ciekawa jestem Waszych opinii na temat mojej sytuacji - od razu
zaznaczam, iz zdaje sobie sprawe, ze przegapilam kilka dobrych
momentow w zeszlym roku ale jestem nastwiona optymistycznie i chce
rozwazyc konkretne opcje jakie ma dzis i w pzryszlosci bez patrzenia
sie do tylu.

A wiec:
Kredyt we frankach - obecne zadluzenie: CHF 112000 marza 1%
oprocentowanie aktualne 1,66%

Mieszkanie w Krakowie kupione przed boomem za 3600/m + garaz 25tys
PLN. Niestety developer podwyzszyl cene do 4600 (brutto) jeszcze w
trakcie budowy i ja sie zgodzilam i zaplacilam roznice ze swojej
kieszeni czyli kredyt nadal ten sam.

Wazne jest to, ze kredyt splacam bezposrednio we CHF - konto
walutowe. Obecnie mieszkam w Anglii i tu raczej pozostane - do
Polski nie wracam, maz jest tam ustabilizowany etc. Wiec place za
CHF w funtach w ktorych zarabiam. Obecnie najlepszy kurs CHF jaki mi
sie udalo zdobyc (na rynkach finansowych) to 1,66 GBP. Jak bralam
kredyt funt byl ok 2,20.

Mieszkanie jest nie wykonczone aczkolwiek w nie w kompletnym surowym
stanie (jest piec, kaloryfery, gladz, nowe okna, kamienne parapety
etc) ale zeby wykonczyc i wynajac potrzeba ok 60-65 tys PLN.

Nie wiem co tym fantem zrobic? Mam oszczednosci, za ktore moga
splacic kredyt ale sa to pieniadze, ktorym nie chce ryzykowac.
Wolalabym sprzedac mieszkanie i z tego splacic.

Nie wiem co lepiej zrobic? Dla mnie ryzyko kursowe nie zniknie po
przewalutowaniu kredytu (nadal zarabiam w GBP a placilabym w PLN).
Nie mam gwarancji, ze kurs bedzie korzystny (w zeszlym roku bardzo
na tym stracilam jak funt spadl do 4 zl).

Poniewaz nie zamierzam tego mieszkania trzymac to tez nie oplaca mi
sie (przy dzisiejszych cenach wynajmu) go wykanczac..

Za sprzedaza jest jak jest - nie mam wplywu na to i moge nie
sprzedac w najblizszym czasie.

Juz sama nie wiem co zrobic - czy warto splacic caly kredyt pogodzic
sie ze strata i sprobowac na spokojnie sprzedac po jak najlepszej
cenie????
    • serendepity Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 11:26
      Pytanie brzmi: po co je kupilas? Czy bylo to mieszkanie dla Was i potem zmienilo
      sie czy chcialas zainwestowac?
      Dalej: jakie masz plany na przyszlosc, czy planujesz jakies inwestycje, czy
      bedziesz kupowac nieruchomosc w UK i potrzebujesz tych pieniedzy?

      • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 11:37
        Mieszkanie kupilam zanim poznalam meza bedac poza Polska (nie w UK)
        i to mialoby byc mieszkanie w ktorym bym kiedys zamieszkala w razie
        powrotu do kraju. W miedzy czasie to sie zmienilo - mieszkanie jako
        takie nie jest mi potzrebne ale chce zminimalizowac straty
        wynikajace z jego posiadania.

        Pieniedzy ze sprzedazy nie potzrebuje w tej chwili. Nie zamierzamy
        inwestowac w nieruchomosci w Anglii.

        Moim celem w tym momencie jest wyjscie z calego tego zamieszanie (ie
        kredyt we frankach, spadajece ceny nieruchomosci w Krakowie) z jak
        najmniejsza starta smile
        • arfer Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 12:59
          Pozostaje Ci przeczekać - i zlodowacenie na rynku mieszkaniowym, i wysoki kurs CHF - i wynająć na ten okres, choćby po to, by właśnie zminimalizować koszty. Przewalutowanie, nadpłata czy sprzedaż (a więc spłata kredytu) jest bez sensu w obecnej sytuacji, jeśli nie jesteś zmuszona sytuacją do takich kroków.
          • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 14:01
            Odpowiedz arfera ciekawa, ale, nie będą w to brnął powiedzmy że napisał tak z rozpędu, pisze chłopina po 1000 postów reklamowych więc nie czyta.

            1. Wysoki kurs CHF nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia. Chyba ze afer ma na myśli kurs CHF/GBP. Jesli brać ten aspekt to czy jest szansa że GBP znacząco sie umocni względem CHF? Raczej wątpliwe, przynajmniej jakieś duże zmiany. Choć funt jest dośc słaby nie ma przesłanek by sie nagle umocnił względem chfów. Wiec czy dziś czy za rok Twoje zadłuzenie liczone w funtach bedzie podobne = spłacać teraz, nie ma co czekać. Ewentualna strata? +20%/-20%
            2. Sprzedaż mieszkania: Mieszkania w Polsce są nadal przewartościowane i nadal można uzyskać za nie stosunkowo wysoką cenę. Jeśli nie sprzedaż w tym roku, prawdopodobnie lepiej nie sprzedaż w ciągu 2-5 może i wiecej lat. Więc jesli planujesz w najb. latach sprzedaż zrób to jak najszybciej, czas działa tu na niekorzyść. Z powodu chronicznego braku pieniędzy banki JESZCZe przykręcą srubę kredytową, mimo że sytuacja juz jest cięzka zrobi sie b.cięzka. Mniej chetnych na mieszkania (brak kredytu) oznacza jeszcze trudniejszą sprzedaż. Szacowany zysk/strata: 20-50%
            3. Przewalutowanie otrzymanych PLN/GBP. Tu jest najtrudniejszy temat bo sytuacja gdy złotówka jest warta 19 pensów może jeszcze potrwać. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przeczekać z tymi złotówkami. Ale to oznacza że na spłate CHF musiałabys przeznaczyć oszczędnosci w funtach. Tym niemniej jesli zależy Ci na minimalizacji strat właśnie tak bym zrobił: mieszkanie sprzedał natomiast ze złotówkami poczekał na jakiejś lokacie na lepszy kurs.

            Musisz po prostu rozpatrzeć możliwe alternatywy, przecież to proste:
            Alternatywa 1:
            Trzymasz mieszkanie i spłacasz.
            1) spłacasz raty ze swojej kasy
            2) mieszkanie traci na wartosci w PLN
            3) kurs GBP/PLN zmienia sie spada lub rośnie wink

            Alternatywa 2.
            Sprzedajesz mieszkanie i czekasz z PLN
            1) spłacasz cały kredyt ze swojej kasy
            2) Nie tracisz na spadku cen, nawet cos zarabiasz na lokacie
            3) Kurs GBP/PLN zmienia sie, tracisz lub zyskujesz

            Alternatywa 3
            Sprzedajesz mieszkanie i wymieniasz PLN na GBP
            1) splacasz cały kredyt z pieniedzy ze sprzedazy
            2) Nie tracisz na spadku cen nieruchomosci
            3) zmiany kursu GBP/PLN Cie juz nie obchodzą.

            Wg mnie najlepsza alternatywa 2 - wtedy uciekasz przed stratami wynikajacycmi ze spadków na rynku nieruchomosci, a jednoczesnie wyczekujesz momentu dobrej wymiany złotowek na funty.
            • arfer Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 19:42
              Chyba Ci nie wyszła ta złośliwość..

              Ciekawe argumenty. Tyle, że - np. co do 2. - może i część mieszkań jest przewartościowanych, ale aby sprzedać teraz cokolwiek, trzeba mocno obciąć cenę, bo nikt nie chce kupować. W tej chwili sprzedają tylko desperaci, absolutnie do tego przymuszeni. To akurat pomysł najgłupszy z trojga.


    • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 20:59
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi smile
      mam kilka updatow smile
      Popytalam w kilku dobry agencjach nieruchomosci i niestety wiesci sa
      srednie bo moje mieszkanie przewiduja ze sprzedaza za 6000/m w
      optymistycznej wersji a w bardziej realnej raczej nie ok 5500/m
      Ja placilam 4600/m czyli nadal powyzej ceny sprzedazy no ale tu
      zaczyna sie kwestia z kursem - obecni funt 1.65 (to jest najlepszy
      jaki moglam dostac na rynku) jest szansa ze w czwartek moze lekko
      podskoczyc (decyzja banku centralnego w UK o stopach oglaszana jest
      5go) no ale kurs jak to kurs - wszystko sie moze zdarzyc smile


      • arfer Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 02.03.09, 23:01
        Kurs kursem. Jeszcze podatek - pytanie, kiedy nabywałaś ?
        • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 02:21
          mieszkanie kupilam w 2006 roku.
          jak chodzi o podatek to podejrzewam, ze uda mi sie sporo odliczyc +
          jeszcze mam ulge odsetkowa

          ja bym wolala mieszkanie sprzedac po dobrej cenie i miec swiety
          spokoj (ze strata sie pogodze) ale niestety to nie bedzie takie
          latwe.

          Obecnie sie zastanawiam nad opcja dlugoterminowa - czyli zatrzymanie
          mieszkania i splata kredytu w GBP. Moze nie koniecznie w calosci od
          razu po porstu kupowac po dobrym kursie. Poki co mam raty zapenione
          na 9 miesiecy a wczesniejsze 10 placilam nadal po kursie wysokim z
          zeszlego roku. Kursu sie nie da przwidziec - tendencja spadkowa
          funta jest silna ale tez Szwajcaria nie jest w dobrej sytuacji i
          czytalam kilka opcji o ewent. spadkach CHF tez - czas pokaze smile

          Ide spac i przemysle to jutro na spokojnie smile

          Poki co kupujacy sie nie bija do mieszkania (wystawilam prywatnie)
          wiec i tak nic nie zdzialam smile
          • arfer Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 09:47
            A zatem - by sprzedać bez podatku i tak musisz czekać na upływ okresu 5-letniego, ew. przeznaczyć środki na inny cel mieszkaniowy.

            Skoro masz ulgę, tym bardziej póki co sugerowałbym rozważenie opcji z wynajmem, do czasu, gdy sytuacja się nieco uspokoi.
            • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 14:56
              arfer napisał:

              > do czasu, gdy sytuacja się nieco uspokoi.

              Ty widzisz że szklanka jest do polowy pełna, ja raczej że całkowicie pusta. Nie wiem co miałeś na myśli pisząc "aż sytuacja sie nieco uspokoi" ale chyba to że za 2-3 lata ceny mieszkań osiądą na stabilnym niskim poziomie (-50% tego co teraz).
              Chyba że masz na myśli że za kilka mcy wróci akcja kredytowa - a wg mnie za 6mcy bedzie JESZCZE TRUDNIEJ o kredyt. O ile teraz jeszcze są jacyś kupujący o tyle za pół roku będzie ich jeszcze mniej a ceny niższe.
              Ale pani może czekać i przeliczać kurs funta wyczekując - znam nawet takie przypadki: babeczka była zawsze o krok za rynkiem. Najpierw chciała 420 tys za mieszkanie, kupujacy dawał 370 - za mało. Potem stwierdziła ze opchnie i za 360 tys tyle ze wtedy rynek dawał juz poniżej 300 tys. Teraz chetnie sprzedałaby za 250 tys - z pocałowaniem ręki (60m2 Wrocław, stara płyta). I co? I nic, albo mówiąc mniej delikatnie g... Ale przeciez jak ktos ma wyczuwać rynek jak nawet nie rozumie podstaw makroekonomii?
              Decyzja trudna ale nawet wolałbym żeby pani z postu nie sprzedawała. Bedzie co poczytać za pół roku, dwa lata jak bedzie tu biadolić czemu to nie sprzedała. Ciekawe co powiesz wtedy arfer? Pewnie: prosze czekac prosze czekać, rynek zaraz sie odbije.
              • arfer Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 15:14
                Napij się zimnej wody.

                O 100 % od razu, zwłaszcza w mniejszych lokalizacjach, gdzie o wzrostach cen dopiero słyszeli (np. niektóre spore miasta Śląska).

                Piszesz o sytuacji ekstremalnej. W Katowicach moi Klienci w lecie 2007 roku także sprzedawali wielką płytę w baaardzo średniej lokalizacji za 6k / m2. Te czasy już (na szczęście (współczuję zagranicznym "inwestorom" którzy owe lokale kupowali) już nie wrócą.

                Pytanie - gdzie jest nieruchomość, co to w ogóle jest.

                Ani Ty, ani ja nie damy jednoznacznej odpowiedzi, bo nie znamy dobrze sytuacji, a forum NIE SŁUŻY tego typu odpowiedziom, to jedynie sugestia DO ROZWAŻENIA.

                • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 15:27
                  moje mieszkanie nie jeste "wielka plyta" - ja go kupilam za 4600 i
                  to byla bardzo rozsadna cena (koniec 2006 pocz 2007 roku)

                  dla porownania deweloper nadal ma w tej inwestycji kilka mieszkanie
                  i liczy sobie 6500 lub 7200(!) za m (sprawdzalam oferte) i wszystkie
                  biura nieruchomosci z ktorymi rozmawialam zgadzaja sie ze to sa
                  smieszne ceny (zreszta wystarczy spojrzec na prywatne ogloszennia w
                  Internecie zeby mmiec ogolnie wyczucie po jakich cenach i co mozna
                  sprzedac).

                  Ja zakladam realistyczna cene 5000-5500 - na tym poziomie mysl;e, ze
                  bylaby na tyle atrakcyjna, ze ktos by sie zainteresowal ogladnieciem
                  mieszkania a za ile faktycznie sprzedam? Trudno ocenic.

                  Zdjae sobie sprawe ze za rok ta cena moze byc 4500 ale sek w tym ze
                  ja tego mieszkanie nie MUSZE sprzedawac ani teraz ani za rok ani za
                  10 ja sie poprostu zastanawiam czy to ma sens z punktu widzenia
                  finansoweg.
                  • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 15:57
                    kurenai7 napisała:

                    > moje mieszkanie nie jeste "wielka plyta" - ja go kupilam za 4600 i
                    > to byla bardzo rozsadna cena (koniec 2006 pocz 2007 roku)

                    1. Dlatego masz jeszcze taką a nie inną cene - stara płyta poleciala najszybciej już w końcówce 2007 zaczęła tanieć. Mieszkania nowe, więc, przynajmniej z definicji atrakcyjniesze, tanieją pózniej. Ale czeka je IMHO ten sam proces. Czy cena była rozsądna to juz kwestia sporna: 4600+1000zł wykonczenie = 5600zł za m2 mieszkania w Krakowie to cena "ryzykowna", jesli naprawde superlokalizacja i apartament to może, wielkie może, sie obrni. Jesli nie to raczej spadnie. Wg mnie wszystkie mieszkania w Krakowie poza superlokalizacjami to 4000-4500zł/m2 wykonczonej chaty, każda kwota wyzsza musi miec już mocne uzasadnienie w jakosci wykonania, lokalizacji. To że jeszcze możesz oczekiwać wyzszej ceny wynika tylko z tego ze pierwsza leci płyta - jako najmniej atrakcyjna. Nowsze bloczki są w nastepnej kolejnosci 2009 i 2010 to "ich" lata.

                    > dla porownania deweloper nadal ma w tej inwestycji kilka mieszkanie
                    > i liczy sobie 6500 lub 7200(!) za m (sprawdzalam oferte)

                    Może sobie liczyć nawet 12 000zł.

                    i wszystkie
                    > biura nieruchomosci z ktorymi rozmawialam zgadzaja sie ze to sa
                    > smieszne ceny (zreszta wystarczy spojrzec na prywatne ogloszennia w
                    > Internecie zeby mmiec ogolnie wyczucie po jakich cenach i co mozna
                    > sprzedac).

                    Jak takie śmieszne ceny to dlaczego ludzie nie kupują? Czy myślisz że w Polsce nie ma ludzi z gotówką? Ale przekonywać Cie na siłe nie będe i nie zamierzam, szanuje Twoje zdanie, moje jest inne. Będe wdzieczny jak sie tu odezwiesz za rok -półtora i opowiesz swoje wrazenia z rynku sprzedazy albo wynajmu.

                    > Ja zakladam realistyczna cene 5000-5500 - na tym poziomie mysl;e, ze
                    > bylaby na tyle atrakcyjna, ze ktos by sie zainteresowal ogladnieciem
                    > mieszkania a za ile faktycznie sprzedam? Trudno ocenic.

                    To sie spiesz, i mówie poważnie 6500zł/m2 mieszkania (wykonczonego) to dużo na polskie warunki. Nie chce sie upierac o tyle ze nie znam konkretnej lokalizacji tego mieszkania ale musiałoby miec wyjątkową lokalizację. Jesli przeciętną to 5000zł bedzie maksem (czyli Twój stan dev za 4000zł)

                    > Zdjae sobie sprawe ze za rok ta cena moze byc 4500 ale sek w tym ze
                    > ja tego mieszkanie nie MUSZE sprzedawac ani teraz ani za rok ani za
                    > 10 ja sie poprostu zastanawiam czy to ma sens z punktu widzenia
                    > finansoweg.

                    No i tu pełna zgoda. Jeden kombinuje np tak: kupuje, sprzedaje na górce a potem czeka i za 2-3 lata kupuje 2 mieszkania lub wieksze (bo jeszcze w miedzyczasie cos na lokacie odłozył). A inny stoi - wtedy masz o tyle bezpieczniej ze ani nie zarabiasz ani nie tracisz na górkach dołkach. Choc utracone korzyści to tez strata.
                    Jesli jednak nie zalezy Ci na zarobku i mieszkanie ma "stać, mnie sie nie spieszy" to po co pytasz o rade? Przeciez to że nie zdrozeje przez ładnych kilka lat wiesz nawet sama.
                    • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 16:24
                      piszac "smieszne" ceny mialam na mysli, ze za wyskoie smile "silly
                      prices" he he he

                      i wcale nie uwazam ze w Polsce nie ma ludzi z gotowka!

                      oczywiscie i tak sama podejme wlasna decyzje - to w koncu mohje
                      pieniadze i moje ryzyko..pytalam sie bo caly czas wazy mi sie tez
                      sprawa kredytu w obcej walucie w stosunku do 1) zarobkow 2) PLN w
                      ktorym bym ewent sptzedala mieszkanie

                      gdyby mieszkanie bylo JUZ splacone bez straty "kursowej" to tutaj
                      decyzje bym miala prostsza smile
                • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 16:17
                  arfer napisał:

                  > Napij się zimnej wody.
                  >
                  > O 100 % od razu, zwłaszcza w mniejszych lokalizacjach, gdzie o wzrostach cen do
                  > piero słyszeli (np. niektóre spore miasta Śląska).
                  >
                  > Piszesz o sytuacji ekstremalnej. W Katowicach moi Klienci w lecie 2007 roku tak
                  > że sprzedawali wielką płytę w baaardzo średniej lokalizacji za 6k / m2. Te czas
                  > y już (na szczęście (współczuję zagranicznym "inwestorom" którzy owe lokale kup
                  > owali) już nie wrócą.
                  >
                  > Pytanie - gdzie jest nieruchomość, co to w ogóle jest.
                  >
                  > Ani Ty, ani ja nie damy jednoznacznej odpowiedzi, bo nie znamy dobrze sytuacji,
                  > a forum NIE SŁUŻY tego typu odpowiedziom, to jedynie sugestia DO ROZWAŻENIA.

                  Dokładnie, masz racje, a kurenaika juz zna odpowiedz wiec ją tylko w tym utwierdziłem (patrz - konstruktywna wypowiedz ponizej)
              • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 15:19
                Po pierwsze mozesz sie obejsz bez durnych zlosliwosci...
                Ja nie twierdze ze przewidze trendy bo gdyby tak bylo liczylabym
                swoja fortune i nie martwilabym sie mieszkaniem za 100CHF.

                Akurat z Twoja tez dot. najblizszych 5 lat sie zgadzam ale jezeli
                nie sprzedam mieszkania teraz to juz godze sie ze trzymam je nie 5 a
                10 lub 15 lat.

                Po drugie powtorze raz jeszcze - kwote kredytu moge slapcic jutro w
                calosci a i tak pozostanie mi jeszcze sporo gotowki (ponad 3krtonosc
                tej sumy)w oszczednosciach wiec sytuacje mam daleko
                od "desperackiej".

                Po trzecie doskonale wiem jaki jest rynek i wiem ze mieszkania beda
                spadac przez najblizsze 2-3 lata a zeby wrocily do poziomu "boomu"
                potrzeba co najmniej 10-15 lat pewnie. Ustalilam sobie cen przy
                ktore na dzien dzisiejszy wychodze z inwestycji "na zero" i okazuje
                sie, ze rynek tej ceny nie akceptuje - trudno mam do wyboru spuscic
                i jeszcze i stracic czy jednak zarysykowac i trzymac mieszkanie
                dlugo, wykonczyc i wynajac.
                Podkreslam - nie jestem "spekulantka" ani chciwa glupia Pania z UK
                jak w opisywanym przez Ciebie przykladzie ale tez nie jestem w
                sytuacji z nozem na gardle z kredytem na ktorego mnie nie stac wiec
                moge na spokojnie rozwazyc rozne opcje i tu prosilam o opinie na
                Forum - ale konstruktywne a nie nic nie wnoszace takei jak Twoja.

                • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 16:09
                  kurenai7 napisała:

                  > Po pierwsze mozesz sie obejsz bez durnych zlosliwosci...

                  ???

                  > Ja nie twierdze ze przewidze trendy bo gdyby tak bylo liczylabym
                  > swoja fortune i nie martwilabym sie mieszkaniem za 100CHF.
                  >
                  > Akurat z Twoja tez dot. najblizszych 5 lat sie zgadzam ale jezeli
                  > nie sprzedam mieszkania teraz to juz godze sie ze trzymam je nie 5 a
                  > 10 lub 15 lat.

                  OK, i tylko o to mi chodziło. Jesli nie sprzedasz teraz to jesli nie chcesz potem stracic musisz sie liczyc z wieloletnim trzymaniem tego albo najmem, i to i tak bez gwarancji że "rynek sie odbije" przegoni inflacje i wroci do cen z 2008 (z uwzglednieniem inflacji).

                  > Po drugie powtorze raz jeszcze - kwote kredytu moge slapcic jutro w
                  > calosci a i tak pozostanie mi jeszcze sporo gotowki (ponad 3krtonosc
                  > tej sumy)w oszczednosciach wiec sytuacje mam daleko
                  > od "desperackiej".

                  Bardziej chodziło mi o minimalizacje strat - teraz sprzedac 10% niz pozniej 30%. O żadnej desperacji nie pisałem.

                  > Po trzecie doskonale wiem jaki jest rynek i wiem ze mieszkania beda
                  > spadac przez najblizsze 2-3 lata a zeby wrocily do poziomu "boomu"
                  > potrzeba co najmniej 10-15 lat pewnie.

                  Bardzo wątpie. Ale to moje subiektywne odczucie. Własnie o tym pisałem - mozesz poczekac i sie przekonac czy masz racje - o tym własnie piszę - będe wdzieczny za "wrażenia" za 3,5, 10 lat.

                  Ustalilam sobie cen przy
                  > ktore na dzien dzisiejszy wychodze z inwestycji "na zero" i okazuje
                  > sie, ze rynek tej ceny nie akceptuje - trudno mam do wyboru spuscic
                  > i jeszcze i stracic czy jednak zarysykowac i trzymac mieszkanie
                  > dlugo, wykonczyc i wynajac.

                  Zgadza sie. Tak działają niektórzy inwestorzy. Cena ponizej nie sprzedaje. Ale czy to bedzie dobry pomysł zobaczysz za kilka lat.
                  Ja wolałem wycofac sie z inwestycji i kupic po niskiej cenie za pare lat.

                  > Podkreslam - nie jestem "spekulantka" ani chciwa glupia Pania z UK
                  > jak w opisywanym przez Ciebie przykladzie

                  ????? Gdzie???? Gdzie opisywałem? Nie pisałem o żadnej głupiej pani z UK a po prostu o "zwykłej kobiecie z Polski" która okresliła sobie taką a nie inną cene bo zamarzyła sobie że stara płyta w pelni sfinansuje jej budowe domu plus jeszcze samochód, potem sam dom, a teraz nie wie juz czy siedziec z 400 tys kredytem i mieszkanie wynając czy jednak sprzedac za 200 z groszami.

                  ale tez nie jestem w
                  > sytuacji z nozem na gardle z kredytem na ktorego mnie nie stac wiec
                  > moge na spokojnie rozwazyc rozne opcje i tu prosilam o opinie na
                  > Forum - ale konstruktywne a nie nic nie wnoszace takei jak Twoja.


                  OK, to teraz konstruktywna, taka jakiej oczekujesz:
                  "Oczywiscie kurenaiko7, masz racje (słowo klucz: "masz rację")
                  Nie martw sie obecną sytuacją, za 3-6 mcy wróci akcja kredytowa (przeciez banki nie beda trzymały pieniedzy w sejfach, muszą zarabiać) i ludzie z powrotem wrócą na rynek. Wtedy bedziesz mogła sprzedac, docelowa cena m2 w Rrakowie to 12 000 - 15 000zł/m2. Wtedy możesz sprzedawać. Akurat zbiegnie sie to z czasem kiedy frank bedzie kosztował 1,50PLN/CHF."

                  Czeia Ci zycze ale to kompletnie nierealne. Uff, koniec tematu z mojej strony.
                  • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 16:33
                    jejku a gdzie ja napisalam ze oczekuje 12000 za metr i ze CHF bedzie
                    za 1,5???

                    niestety trudnosci bankow znam i to bardzo dobrze i kredytow nie
                    bedzie dlugo z tym sie akurat zgadzamy.......

                    ale czy naprawde uwazasz, ze oczekiwanie iz za 15 lat mieszkanie
                    bedzie wiecej warte niz obecnie jest takie niedorzeczne? I mowie tu
                    o wzroscie racjonalnym a nie o 700%...poza tym, w tym czasie to
                    mieszkanie bedzie jednak wynajmowane wiec to nie jest tak ze stoi
                    puste i "czeka" nawet za nie wielka kwote - mimo wszystko pokryje
                    ona koszty utrzymania...i od razu zaznaczam - rynek wynajm tez nie
                    bedzie rozowy przez najblizsze kilka lat ale musi sie polepszyc
                    jezeli sytuacja kredytowa pozostanie trudna i ciezko bedzie ludziem
                    kupic mieszkania - gdzies musza mieszkac mimo wszystko a wKrakowie
                    jest szczegolna sytuacja z duza iloscia studentow

                    poza tym dochodzi jeszcze kwestia wejscia Polski do strefy euro i
                    wszelkie korzysci lub niekorzysci jakie to za soba pociaga ale, moze
                    sie myle, generalnie spowoduje to lekki wzrost wartosci szczegolnie
                    ze znow relacja EUR do GBP (ktora jest dla mnie istotna) jest w tym
                    momencie korzystna...

                    anyway dzieki za dyskujse, decyzji jeszcze nie podjelam ale myzle,
                    ze ciekawie byloby spojrzec na to z perspektywy 10-15 lat...

                    • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 17:23
                      kurenai7 napisała:

                      > jejku a gdzie ja napisalam ze oczekuje 12000 za metr i ze CHF bedzie
                      > za 1,5???
                      >
                      > niestety trudnosci bankow znam i to bardzo dobrze i kredytow nie
                      > bedzie dlugo z tym sie akurat zgadzamy.......
                      >
                      > ale czy naprawde uwazasz, ze oczekiwanie iz za 15 lat mieszkanie
                      > bedzie wiecej warte niz obecnie jest takie niedorzeczne?

                      Naprawde cięzko powiedzieć co będzie za 15 lat. Chyba nikt nie wie.
                      Natomiast jest duze prawdopodobienstwo ze ceny w ciagu 2-3 lat beda spadać.
                      Dlatego IMHO warto rozwazyc sprzedaż mieszkania:
                      Dostajesz 400 000zł plus lokata = 450 000zł.
                      W tym czasie takie mieszkanie moze kosztowac np 300 000zł wiec mozesz kupic wieksze lub dołozyc i miec 2. Wtedy dalej bawisz sie w najem (i czekasz co bedzie za te 15 lat) ale z dodatkową kasa w kieszeni (lub dodatkowym mieszkaniem). A lepiej miec 2 niz 1 prawda?
                      Nic_nie_robienie jest sensowne tylko w przypadku gdy koszty okołotransakcyjne miałyby zjesc cały lub wiekszosc zysku z żonglerki mieszkaniami (sprzedaz a potem kupno)

                      I mowie tu
                      > o wzroscie racjonalnym a nie o 700%...poza tym, w tym czasie to
                      > mieszkanie bedzie jednak wynajmowane wiec to nie jest tak ze stoi
                      > puste i "czeka" nawet za nie wielka kwote - mimo wszystko pokryje
                      > ona koszty utrzymania...i od razu zaznaczam - rynek wynajm tez nie
                      > bedzie rozowy przez najblizsze kilka lat ale musi sie polepszyc

                      OK, to policz ile teraz byś miała np z mieszkania wartego 400 000 czynszu (netto po opodatkowaniu) a ile z lokaty (tez po opodatkowaniu)
                      Z lokaty nadal wiecej a brak chrzanienia sie z jakimis lokatorami, remontami itp plus brak strat na spadku cen m2.

                      > jezeli sytuacja kredytowa pozostanie trudna i ciezko bedzie ludziem
                      > kupic mieszkania - gdzies musza mieszkac mimo wszystko a wKrakowie
                      > jest szczegolna sytuacja z duza iloscia studentow

                      Chyba nie twierdzisz ze w kryzysie bezrobotni beda wynajmowac mieszkania? Wg mnie raczej bedzie spadek popytu:
                      -przybedzie niedoszłych kupców ale
                      -duzo wiecej bedzie tych ktorzy beda rezygnowac z najmu i/lub wynamnowac mniejsze, pokoj zamiast mieszkania, dojazd z wioski 50-100km codzien zamiast najmu itp itd

                      > poza tym dochodzi jeszcze kwestia wejscia Polski do strefy euro i
                      > wszelkie korzysci lub niekorzysci jakie to za soba pociaga ale, moze
                      > sie myle, generalnie spowoduje to lekki wzrost wartosci szczegolnie
                      > ze znow relacja EUR do GBP (ktora jest dla mnie istotna) jest w tym
                      > momencie korzystna...
                      >
                      > anyway dzieki za dyskujse, decyzji jeszcze nie podjelam ale myzle,
                      > ze ciekawie byloby spojrzec na to z perspektywy 10-15 lat...

                      Widze ze myślisz i masz pojecie o sprawie ale jednak Twoje myślenie uważam za nieco życzeniowe. Ot poprawne ale superoptymistyczne. Jak to zwykle u uczestników rynku bywa - stad wiele wypowiedzi prezesów spółek giełdowych typu "jest żle ale nie w naszej branzy" albo "jest żle ale myslę że w przypadku naszej firmy bedzie inaczej" itp. Pozdrawiam
                      • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 17:53
                        OK zgadza sie ale wez pod uwage,ze to mieszkanie w zalozeniu nie
                        bylo inwestycja i NA PEWNO, jezeli sprzedam, nie bede kupowac
                        zadnych innych mieszkan w Krakowie smile wiec cala mowa o tym, ze moge
                        miec dwa zamiast jednego raczej nie przemawia do mnie smile

                        co do lokaty - no OK tu sie moge ewent zastanowic ale to tez takie
                        zamrozone pieniadze bo ze zlotowkami nic nie zrobie - ja potrzebuje,
                        jezeli juz, pieniadze w GBP bo mieszkam w Londynie i tu mam wydatki
                        itp itd - again, ja chochyb nie wiem jakie byly "investment
                        opportunities" nie zamierzam inwestowac w Polsce
                        Poza tym, tez mam ryzyko, ze zlotowka straci wzgledem funta

                        co do chrzanienia sie z remontem i lokatorami w zupelnosci sie
                        zgadzam i takiej sytuacji nie zakladalam jak kupowalam mieszkanie
                        (mialo byc dla mnie) no ale zmienila sie w miedzy czasie sytuacja
                        zyciowa i finansowa (na szczescie na lepsze pomimo kryzysu!)

                        Prawde mowiac chce dzialac na dwa fronty - bede probowala sprzedac
                        mieszkanie do lipca (mysle ze w wakacje to juz bedzie pozno i jak
                        sie dotad nie sprzeda to juz trudno) i dopiero wtedy wykoncze
                        mieszkanie i bedzie gotow do najmu w sierpniu (juz mam wybrane dobre
                        ekipy i terminy sa realne). Pozyjemy zobaczymy! A poki co mam
                        nadzieje, ze chociaz troche podskoczy ten cholerny funt i splace
                        czesc kredytu smile (I know I know wishful thining - juz nawet HSBC
                        biadoli smile
                        • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 03.03.09, 19:38
                          Wg mnie w takiej sytuacji jak Twoja należy ją rozłozyć na 2 osobne części czyli:
                          - zysk/strata na trzymaniu mieszkania wyrażona w PLN
                          - kiedy co i jak przewalutować

                          Pierwszą więc rzeczą powinno być wyciągniecie maksymalnej kwoty w PLN - i tu
                          rozważyć czy opłaca sie sprzedac za PLN teraz czy np za 10 lat. Więc skupiasz
                          sie na maksymalizacji PLN

                          A druga sprawa - bo docelowo to mają być czy i kiedy przewalutować na GBP,
                          skupiasz sie na maksymalizacji GBP.

                          Uważam że ważne jest pierwsze do osiągniecia drugiego, im więcej PLN tym więcej
                          można dostać GBP.

                          Żeby więc nie mieszać wg mnie powinnaś to rozdzielić na 2 części. Wtedy masz
                          klarowną sytuację.
                          Widać np że po sprzedaży mieszkania i uzyskaniu określonej kwoty PLN możesz je
                          od razu wymienić na GBP, poczekać na lokacie i wymienić np za rok lub
                          reinwestowac PLN w następne mieszkanie/mieszkania i zamienić na GBP za kilka lat.

                          Wtedy masz szanse by wilk był syty i owca cała czyli ani nie stacic na spadku
                          cen nieruchomości a jednocześnie wymienić po dobrym kursie na GBP.
                          ps. Z funtem... sama wiesz.
                          • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 04.03.09, 00:07
                            sorry chyba sie nie lapie smile

                            zgadzam sie co do dwoch czesci tylko....jak chodzi o dluzsy termin
                            to sprawa sie moze pokomplikowac bo dojdzie nam (umowmy sie nie
                            jest to pewne ale jednak bardzo prawdopodobne PRZED uplywem 10 lat)
                            jeszcze jedna waluta: EUR.

                            Teraz przewalutowac na GBP - no srednio to widze, kurs jest niski,
                            ja kasy nie potrzebuje na razie w Anglii (do roku bez niej
                            wytrzymam chyba ze cos dziwnego sie stanie) a % lokat w Polsce o
                            niebo lepsze niz w UK.

                            Zdecydowanie opcja z zakupem kolejnego mieszkania "tanio" nie
                            wchodzi w gre - no way - w to ja sie juz bawic nie bede smile nawet
                            jakby dawali "za darmo"

                            z funtem - wiem, bolesnie odczuwam - kurs mi spadl od wczoraj z
                            5,30 do 5,25 cholera smile

                            jescze myslalam czy nie wymienic tych cholernych zlotowek (o ile je
                            dostane) na USD szanse umocnienia sie USD w stosunku do GBP sa
                            duze...

                            czyli Ty uwazasz ze lepiej PLN wymienic teraz na zlotowki?
                            Dlaczego? Uwazasz ze zlotowka bedzie slabnac? A co z planami NBP o
                            podwyzszeniu stop % i wejsciu do programu EUR?

                            Pozostaje jeszcze drobna kwestia samego kredytu he he he smile
                            No bo tu tez pelna spekulacja - splacic teraz w GBP (historycznie
                            niski kurs!) czy czekac na wahania - jest to mozliwe bo mam
                            mzoliwosc zakupu CHF po spotowych cenach przez telefon wiec moge na
                            biezaco reagowac..

                            Wiec reasumujac - Ty uwazasz, ze powinnam splacic kredyt od razu z
                            oszczednosci GBP, sprzedac mieszkanie jak najszybciej (i tu tez
                            niestety problem rynku itp) za max cene i PLN dac na lokate - czy
                            wymienic tez od razu na GBP?







                            • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 04.03.09, 00:23
                              >
                              > czyli Ty uwazasz ze lepiej PLN wymienic teraz na zlotowki?
                              > Dlaczego? Uwazasz ze zlotowka bedzie slabnac? A co z planami NBP
                              o
                              > podwyzszeniu stop % i wejsciu do programu EUR?
                              >

                              oczywiscie mialo byc na funty smile


                              w sumie dobrze jest to wszystko przegadac wiec dzieki za dyskusje -
                              z decyzja nie mam poki co presji (na rynku nieruchomosci zastoj
                              wiec tydzien w ta czy w tamta nie zmieni nic).

                              ja mysle, ze to mozna podzielic na dwie fazy "czasowe" - inaczej
                              sie sprawy potocza jak sprezdam mieszkanie w tym roku a jak nie to
                              juz bede musiala kombinowac...

                              niestety obawiam sie, ze maly mam wplyw na to - OK jestem sklonna
                              sprezdac za realistyczna cene i rozumiem Twoja argumentacja dot.
                              strat teraz vs. przyszlosci ALE bez przesady - sorry moze to nie
                              jest twarde inwestycyjne myslenie ale tez ponizej pewnej ceny nie
                              chce sprzedawac i wole zaryzykowac opcje na 10 lat...


                              • nameko Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 04.03.09, 15:21
                                Oczywiście, zawsze możesz zastosować metodę bacy/rolnika: to jo sobie idę sobie
                                pospać na zapiecku a za dziesińć lat zoboczę co z to ziemio czy miastowi juz
                                ktom kupować za tyn 1000dularów/ar czy nie kcą.

                                Co - bez uszczypliwości - może będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.
                                • kurenai7 Re: Kredyt w CHF - ale inaczej - prosze o opinie 04.03.09, 21:27
                                  ha ha ha ha smile no tak - to tez stragia smile

                                  a w miedzy czasie zloto kupowac!!!! i shortowac FTSE!!!!
                                  (tak pol zartem ale to tez dobra strategia smile

Pełna wersja