kurenai7
01.03.09, 18:16
Witam,
ciekawa jestem Waszych opinii na temat mojej sytuacji - od razu
zaznaczam, iz zdaje sobie sprawe, ze przegapilam kilka dobrych
momentow w zeszlym roku ale jestem nastwiona optymistycznie i chce
rozwazyc konkretne opcje jakie ma dzis i w pzryszlosci bez patrzenia
sie do tylu.
A wiec:
Kredyt we frankach - obecne zadluzenie: CHF 112000 marza 1%
oprocentowanie aktualne 1,66%
Mieszkanie w Krakowie kupione przed boomem za 3600/m + garaz 25tys
PLN. Niestety developer podwyzszyl cene do 4600 (brutto) jeszcze w
trakcie budowy i ja sie zgodzilam i zaplacilam roznice ze swojej
kieszeni czyli kredyt nadal ten sam.
Wazne jest to, ze kredyt splacam bezposrednio we CHF - konto
walutowe. Obecnie mieszkam w Anglii i tu raczej pozostane - do
Polski nie wracam, maz jest tam ustabilizowany etc. Wiec place za
CHF w funtach w ktorych zarabiam. Obecnie najlepszy kurs CHF jaki mi
sie udalo zdobyc (na rynkach finansowych) to 1,66 GBP. Jak bralam
kredyt funt byl ok 2,20.
Mieszkanie jest nie wykonczone aczkolwiek w nie w kompletnym surowym
stanie (jest piec, kaloryfery, gladz, nowe okna, kamienne parapety
etc) ale zeby wykonczyc i wynajac potrzeba ok 60-65 tys PLN.
Nie wiem co tym fantem zrobic? Mam oszczednosci, za ktore moga
splacic kredyt ale sa to pieniadze, ktorym nie chce ryzykowac.
Wolalabym sprzedac mieszkanie i z tego splacic.
Nie wiem co lepiej zrobic? Dla mnie ryzyko kursowe nie zniknie po
przewalutowaniu kredytu (nadal zarabiam w GBP a placilabym w PLN).
Nie mam gwarancji, ze kurs bedzie korzystny (w zeszlym roku bardzo
na tym stracilam jak funt spadl do 4 zl).
Poniewaz nie zamierzam tego mieszkania trzymac to tez nie oplaca mi
sie (przy dzisiejszych cenach wynajmu) go wykanczac..
Za sprzedaza jest jak jest - nie mam wplywu na to i moge nie
sprzedac w najblizszym czasie.
Juz sama nie wiem co zrobic - czy warto splacic caly kredyt pogodzic
sie ze strata i sprobowac na spokojnie sprzedac po jak najlepszej
cenie????