Dodaj do ulubionych

Wysadzenie komina w Wieliczce

11.08.05, 13:30
Czy ktoś zna dokładną datę wysadzenia komina przy kopalni? Podobno ma to
nastąpić jeszcze w sierpniu.
Obserwuj wątek
                  • rita100 Re: Wysadzenie komina w Wieliczce 03.09.05, 22:27
                    Cześć Dunajec - no własnie dlaczego jeszcze komin stoi ? Może tam wiagre
                    produkują ;))))))haha
                    Oglądalam mecz pilkarski i byly wrażenia i nerwy. Wygraliśmy 3:2 , to sobie
                    wyobrazasz i kilka poprzeczek i brutalna gra.
                    • reszka.ja Re: Wysadzenie komina w Wieliczce 07.09.05, 20:34
                      kij z tym,ze stoi. Wazniejsze jes to ze te "antenki" na nim to sa nadajniki
                      Plusa i ja przez to ze je wylaczyli mam kiepski zasieg. A wiecie ile kasy za to
                      ma dostac firma ktora sie podjela wyburzenia.? BAAARDZO duzo. Ja to za tyle
                      kasy moglabym kazda cegle pokolei znosic z gory :-)
                      • sensei4 Re: Wysadzenie komina w Wieliczce 08.09.05, 22:02
                        Złożenie komina, takie pionowe to wielka sztuka. Składa się w trzech, cztrech
                        częściach. Widok jest ciekawy. Ja b?dzie dochodzic do skutku, to spróbujcie,
                        kto ma możliwość sfilmować. Ciekawski widok. Cena ? Piszesz, że duża. Ano, na
                        takie doświadczenie pracuje się latami. Obrachunki też sa skomplikowane. To
                        nie to co wywalenie mostu w czasie wojny, choć i tu trzeba wiedzieć gdzie, ile
                        i czego podłożyć by raz dulnęło i klamoty mogą polecieć daleko. Tu jest
                        odwrotnie. Stąd takie ceny.
                        Zaliczcie mi ślad w Wieliczce !
                        Pozdrawiam ! Wszystkich Wieliczan. Rita ! Ciebie i Przyjaciół szczególnie!
                        sensei4-ty.
                            • sensei4 Re: Wysadzenie komina w Wieliczce 09.09.05, 16:40
                              Możliwe że zdzieraja skórę z Wieliczki. Nie wiem ile sobie zawinszowli. Jak
                              coć wiesz kliknij. Może rzeczywiście warto zdejmować cegłę za cegłą.
                              Pozdr.
                              sensei4-ty.
                              PS. A Ty może po AGH-u i to jeszcze strzałowy ? Bo ja po Szlaku.
                              • kgeorge Re: Wysadzenie komina w Wieliczce 09.09.05, 18:15
                                Witajcie !!!!!!!!!!
                                Wy tylko o kominie, a w Wieliczce dzieją się ciekawe rzeczy.
                                Dzisiaj był uruchomiony pociąg retro Wieliczka Rynek - Chabówka.
                                Wyglądało to tak:
                                SPSc 330359 Kraków Płaszów – Wieliczka Rynek 9.09.2005 SM42 + Okz32 + 3 wag
                                retro Kraków Pł. 10:30
                                Kraków Bież.10:37
                                Wieliczka 10:45
                                Wieliczka Rynek 10:48

                                ROPPc 330320/1 Wieliczka Rynek - Chabówka 9.09.2005 OKz32+3 wagony retro
                                Wieliczka Rynek 11:20
                                Wieliczka 11:24
                                Kraków Bież. 11:31
                                Kraków Pł. 11:38/12:15(odłączenie SM42)
                                Kraków Bonarka 12:20
                                Kraków Swosz. 12:26
                                Skawina 12:39/44pt
                                Radziszów 12:55
                                Leńcze 13:05
                                Kalwaria 13:30/14:00 (wodowanie)
                                Stronie14:09
                                Stryszów 14:15
                                Skawce 14:22/31pt
                                Sucha B. 14:43/15:28 (wodowanie)
                                Maków P. 14:38
                                Osielec 15:50/55pt
                                Jordanów 16:21
                                Skawa 16:27
                                Chabówka 16:56pt.
                                Max. V=50km/h.
                                Wydłużone czasy jazdy: Leńcze – Kalwaria,
                                oraz Osielec -Jordanów (fotostop na szlakach).
                                Na stacjach Kalwaria i Sucha B. Pociąg był przyjęty na tory boczne
                                w celu wodowania parowozu przez straż pożarną.
                                Pociąg wynajęli miłośnicy z Austrii.

                                Trzeba było brać aparaty i gonić to cudo!!!

                                Oto wynik pracy jednego z uczestników tej pogoni
                                ams1.lo3.wroc.pl/~tomek/0.1A/duze/03/6682.jpg
                                ams1.lo3.wroc.pl/~tomek/0.1A/duze/03/6683.jpg
                                ams1.lo3.wroc.pl/~tomek/0.1A/duze/03/6684.jpg
                                www.kolejowebieszczady.republika.pl/stronaglowna_pliki/retro/1.jpg
                                www.kolejowebieszczady.republika.pl/stronaglowna_pliki/retro/2.jpg
                                www.kolejowebieszczady.republika.pl/stronaglowna_pliki/retro/3.jpg
                                A czy w Bogorii, Iwaniskach, na wąskich torach, można jeszcze „spotkać”
                                maszynę na parę?

                                Pozdrowienia dla Staszowian
                                • sensei4 Re: Wysadzenie komina a tory ciuchci. 09.09.05, 19:58
                                  Oj, już chyba nigdzie w okolicy. Moze gdzieś tam w leśnych ostępach, gdzie
                                  nikomu nie chciało się ich zdejmować=rozszabrować. Z Bogorii do Stasza, jak
                                  teraz mówią nie ma torów. Dalej też, ale sprawdzę od Stasza do Rytwian.
                                  Nie ma ciuchy, nie ma kowbojki, stacja jak normalna chałupa. Tu, zaraz za
                                  tytoniem, w kierunku na Rytwiany jest stacja paliw całodobowa z iluminacją,
                                  bajerami i po 5 zet/litr 98-ki.
                                  Pozdrówka !!! sensei4-ty.
                                  • rita100 Re: Wysadzenie komina a tory ciuchci. 09.09.05, 21:42
                                    hej, cos z tym kominem nie tak. Tyle płasą za zburzenie , a jeszcze stoi komin.
                                    Może jakąś zbiorową akcję zrobimy i kasą się podzielimy.
                                    Sensei, pamietasz chyba ciuchcie , bo my nawet pamiętamy jak do Wieliczki tylko
                                    dojeżdzały pociagi towarowe i jechaliśmy jak w takich wagonach :)
                                    To były miłe czasy takie swojckie, wiejskie. Teraz patrze na taką ciuchcię
                                    innym oczami , bardzo , a bardzo podziwiam maszynę.
                                    Rozumiem teraz Tuwima , który tak fantastycznie ująl to w bajce.
                                    Ale mamy pogodę - upalne lato, ale jutro mają być burze. Jeszcze grzybów
                                    nigdzie nie znalazłam.
                                    Dajcie znać jak ten komin runie :)
                                      • kgeorge Re: Wysadzenie komina a tory ciuchci. 10.09.05, 21:04
                                        >Z Bogorii do Stasza, jak teraz mówią nie ma torów.
                                        >Dalej też, ale sprawdzę od Stasza do Rytwian.
                                        >Nie ma ciuchy, nie ma kowbojki, stacja jak normalna chałupa.
                                        >Tu, zaraz za tytoniem, w kierunku na Rytwiany jest stacja paliw
                                        >całodobowa z iluminacją, bajerami i po 5 zet/litr 98-ki

                                        Jednak pamięć jest ulotna.
                                        Wiele razy przemierzałem tę drogę prowadzącą przez Staszów do Opatowa i dalej.
                                        W mojej pamięci pozostały jednak tylko tory wąskotorówki przecinające drogę
                                        pomiędzy Staszowem Bogorią i Iwaniskami.
                                        Całkowicie zapomniałem o tym „węźle kolejowym” który
                                        znajdował się przed Staszowem, przy drodze prowadzącej z Połańca.
                                        Dzięki sensei4-ty


                                        • rita100 Re: Wysadzenie komina a tory ciuchci. 10.09.05, 21:37
                                          A teraz sie gdzieś wybierasz Kgeorge ? Pewnie teraz w dzisiejszych stacjach
                                          duzo tras kolejowych jest wycofanych , a stacyjki kolejowe umierają.
                                          Widzieliście , by gdzies budowano stację klejowe ? - oczywiscie , że nie, ale
                                          czasy sie nam zmieniają, kiedy całkiem droga bedzie benzyna przesiądziemy sie
                                          do pociągów i to tych na węgiel.
                                          • sensei4 Re: Wysadzenie komina a tory ciuchci. 14.09.05, 15:38
                                            Witam !
                                            Najpierw odpowiedź Kgeorge`owi.
                                            Byłem w Rakowie przejazdem. Jechałem do Kielc. Tory jako szyny leżą jeszcze na
                                            prawo i lwo od drogi. Przejazd przez tory jest zaasfaltowany "na amen". Szyny
                                            widziałem, ale słabo, bo zarośnięte krzaczkami, zielskiem i rdza czyni je mało
                                            widocznymi. Taki maskujący kolor ma ta rdza. 'Na Rytwiany' wyskoczę w
                                            niedzielę. Pofiluję.Kliknij tu jak chcesz pooglądać Staszów. Stacja jest też
                                            na jednej z fotografii.
                                            serwis.staszow.com/galeria/
                                            Odpowiedź na list Rity :
                                            Na jakie pociągi chcesz się przesiadać? Nie wiem czy udało by się zestawić
                                            skład pociągu. No, chyba że na jakiejś stacji rozrządowej z górką.
                                            Torów już też w znacznej części nie ma. Jachałem od Tbg na Kolbuszkę. Droga
                                            taka sobie, ale tory na przejeździe w Jadachach ( jak kto wie gdzie to jest)
                                            w lewo i w prawo trawą zarosły. Znaki zakazu/nakazu przed, już nie czynną,
                                            rogatką stoją i na pożarnyj słucz`aj obowiązują. W Nowej Dębie jest przejazd
                                            przez ten sam szlak ( droga do bywszych ZMet. i na cmentarz). Znaki stoją, a
                                            zaglądnąć w kierunek z którego może pociąg nadjechać nie można. Zarósł
                                            drzewkami.
                                            Ato szlak jest o ciekawkiej historii. Przed I-szą światową zaczęto jego
                                            budowę od strony Rzeszowa. Wybudowano do Głogowa i... zaczęła się wojna.
                                            Po wybudowaniu fabryki (zapalników) w Dębie, budowano szlak ale od strony
                                            Tarnobrzega. Wybydowano pod Kolbuszkę ( Kolbuszowa). No i ...była druga wojna.
                                            (Później , kiedy ? nie wiem dokładnie, ale w 50-tych już częsć torów była
                                            rozkradziona).
                                            A potem w połowie "komuny" połączono wreszcie Zagórz z Warszawką przez
                                            Rzeszów, Dębę -Rozalin, z przystankiem w Nowej Dębie, Tarnobrzeg, Ocice .....
                                            do W-wki.
                                            Mówiono wtedy, że szykuje się trzecia wojna bo trzeci raz zabierano się za ten
                                            szlak.

                                            Rita ! A parowozy to ktoś jeszcze pamięta ? Skąd je weźmiesz ? Kiedyś stały
                                            na DEPO, też na pozarnyj wojennyj słuczaj. Dziś już tam omal nie ma. Może
                                            kilka sztuk by z muzeum kolejnictwa wycyganił. Ale w Chabówe mogą się nie
                                            zgodzić na wydanie egzemplarzy muzealnych. A maszynistów znajdziesz ? Kto
                                            poprowadzi parowóz po szlaku ? Będzie tak jak w powódź przed kilku laty.
                                            Podesłano sprzęt pływający, motorowy, płaskodenny, i nikt nie umiał tym
                                            pływać. Obracała się to łódka wokoło a do przodu było trudno płynąć. Poderwano
                                            rezerwę pontoniarską, takich kilku z okolicy, dziadków już. Oni potrafili.
                                            Młodzi, silni, we beretach i kamiziolkach umieją pływać tylko na tych innych,
                                            nowych.
                                            Zatem podobnie może być z parowozami. Tu rezerwa już jest mała. Pochowana, na
                                            cmentarzach.
                                            Pozdrawiam !
                                            sensei4-ty.
                                            • rita100 Re: Wysadzenie komina a tory ciuchci. 15.09.05, 20:18
                                              Witam
                                              Sensei - prawdą jest, że nie jesteśmy przygotowani do jakiejś nagłej
                                              katastrofy. Już na samą mysl o braku ropy możemy sie denerwować wewnętrznie ,
                                              bo nie zdawaliśmy sobie sprawy jak bardzo jesteśmy uzależnieni od nowoczesnej
                                              techniki. Nikt nawet przez moment o tym nie pomyślał, a po takiej katastrofia
                                              świat się musi zmienić. Powinniśmy jednak doceniać swoje złoża jak i swoją
                                              produkcję, a nie uzalezniać sie od innych.
                                              Jeszcze starzy ludzie posiadają wiedze złotej rączki, a kobiety potrafią
                                              wypiekać chleb. Niestety zakazy i nakazy nie pozwalają produkować swojskiego
                                              chleba , wszystko musi być produkowane pod patronatem niby sanepidu i
                                              obwarowane prawami.
                                              Tak własnie rozmawialiśmy w niedzielę przy grillu, że nakazy i zakazy oraz
                                              globalizacja obaliła tradycje produkcyjne żywności. Nie do pomyślenia było
                                              kiedyś by samemu nie iśc po jajko do gniazda, czy nie wypić doskonałego mleka
                                              prosto od krowy. A teraz widzisz - jako trzeba sparzyć, ręce trzeba wygotować i
                                              tak dalej ;) Kto sie tym tak przejmował i co ludzie żyli i nie była takich
                                              chorób i zaraz jak teraz. Sa bakterie, które muszą przecież być i pracować
                                              zwalczając inne bakterie. Takie jest całe życie.
                                              Nie przechodzą już zawody z ojca na syna, teraz najważniejsza jest giełada,
                                              makler i polityk - czyli oszuści, którzy bez produkcji zdobywają kasę, nie
                                              myśląc o przyszlości lecz o popularności miedzynarodowej, nie myśląc o swojej
                                              małej ojczyźnie.
                                              Sensei - doskonale znasz stacyjki kolejowe i drogi kolejowe, a szyny to wiecie
                                              najlepsze są dla złomiarzy.
                                              Kiedys spotkałam człowieka , który na złom oddawał części po starych wagonach,
                                              z tego żyje. Kiedy się go pytam czy klapy od studzienek kalnalizacyjnych też
                                              bierze ( bo był to czas , kiedy głośno było o wpadnięciu dziecka do takiej
                                              studzienki bez klapy) odpowiedział , ze on jest zawodowy i wie co można , a
                                              czego nie można. Że klapy od studzienek kradną tylko niefachowcy i głupole ;)
                                              Taką kiedyś miałam rozmowę Polaków ;)

                                              Ciekawe kiedy wysadza komin ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka