Dodaj do ulubionych

Jak żyć po zdradzie?

23.02.20, 23:43
Dziewczyny mam pytanie, do tych co przeżyły zdradę, wybaczyły.Czy potraficie zapomnieć I żyć normalnie? Ja nie potrafię, choć minęło 2 lata.Mam depresję, w kłotniach zawsze jest mowa o niej.
Obserwuj wątek
    • kasmina Re: Jak żyć po zdradzie? 12.04.20, 17:44
      U mnie podobnie mija 2 lata jak się wydało i nie jest lepiej, nie potrafimy normalnie żyć, budzę się z myślami ze jestem z osobą, która mnie okłamywała, cały czas się nakręcam, porównuję do tej panienki, nie mogę przestać myśleć i normalnie żyć.
      mamy dzieci 7 i 11 lat, jakoś próbujemy być razem, ale nie wiem jak to będzie, czuję, że mąż mnie nie kocha i zaczynam rozumieć, że jestem i tak samotna, bo od niego wsparcia nie mam..
      • 1kasjer Re: Jak żyć po zdradzie? 14.04.20, 15:28
        Ja nie porównuj się do kochanki męża, ponieważ to była 100 kg zaniedbana baba , rozwodka z 2 dzieci , żyjącą w Niemczech z zasiłków .( przeciwieństwo mnie).Ja po prostu myślę, że po prostu trochę alkoholu i mojego męża może mieć każda.On jest po prostu dla mnie już zerem.
    • rozczarowana2021 Re: Jak żyć po zdradzie? 14.04.21, 14:45
      Niestety, wybaczyć można, ale zapomnieć nigdy. Ja zawsze na wspomnienie tamtej sytuacji czułam się złe, gorsza, zdeptana. Te emocje powracały, zwłaszcza ze mój mąż nadal z ta osoba pracuje. Za każdym razem kiedy wychodził do pracy, wyłam jak kojot. Nie potrafiłam skupić się na niczym, chociaż on przysięgał ze kocha tylko mnie a z nią ma kontakt tylko zawodowy. Kiedy już myślałam ze zaczynam się z tym oswajać, ufać to myśli znowu powracały jak bumerang w najmniej oczekiwanym momencie. Mój mąż miał dosyć, ja tez. Tych ciągłych huśtawek wiec teraz jesteśmy w trakcie rozwodu. Chociaż próbowaliśmy nie udało się. Dla osoby zdradzone to zbyt duży ciężar. Kolejny raz nie starałabym się wybaczyć, raczej poszłabym w długa. Tego zaufania nie da się już odzyskać.
      • rozczarowana2021 Re: Jak żyć po zdradzie? 14.04.21, 14:47
        Dodam ze do naszego rozwodu nie tylko to się przyczyniło, przeżyłam z nim dużo więcej niedawnych rzeczy. I chociaż te dobre tez pamietam to jednak z zaufaniem bywa ciężko. Być może gdyby w gre wchodziła tylko zdrada byłoby inaczej. Tutaj przeplatało się wiele innych wątków.
    • viking2 Re: Jak żyć po zdradzie? 12.06.21, 17:57
      Nie wydaje mi się, by wybaczenie zdrady było możliwe. Tak, wiem, można wygłaszać różne górnolotne deklaracje typu "wybaczam ci, ale nigdy więcej mnie nie zawiedź" i opowiadać o wzajemnym zaufaniu i przysięgach małżeńskich, ale to są tylko słowa, a życie, rzeczywistość składa się z faktów. Faktami zaś są rzeczy, które już się wydarzyły - bo, z definicji - istnieją. Były, miały miejsce. Jeśli wczoraj padał deszcz, to jest to fakt niepodlegający dyskusji. Można dyskutować czy to dobrze, czy to źle, ale nikt nie podważy faktu, że padał deszcz. Podobnie, jeśli zdrada istotnie miała miejsce, to nikt nie podważy tego faktu. Można tylko interpretować, ale to jest zwyczajne żonglowanie słowami i pojęciami, pustosłowie. Bo fakt jest faktem.
      I na zawsze pozostanie zadrą pod skórą i kiedyś w przyszłości, nie wiadomo za ile lat, znów się zaogni, niczym zakażenie.
      Postawiłbym to tak: jeśli mu wybaczyłaś zdradę, to, po pierwsze, bardziej zależy ci na tym, by "pozostawać w związku", niż na tym akurat facecie, a po drugie, on to zrobi ponownie. Taka jest męska natura. Jesteśmy jak ten skorpion, który ukąsił żabę, przenoszącą go przez rzekę na własnym grzbiecie.
      I tutaj słowo porady dla wszystkich pań: jestem żonaty od 40 lat i nigdy nie zdradziłem swojej żony. Ona mnie też nie. Jaka jest tego tajemnica? Żadna. Po prostu wszędzie bywamy razem - albo wcale. Od 40 lat, ona nie była na "wieczorze dziewczyn", a ja nie byłem na "męskim wypadzie w miasto".
      Dziewczyny, to jest w sumie proste: męska natura, fizjologia jest taka, że jak on jest gdzieś sam, jest nastrojowe światło, muzyka i alkohol i jest jakaś kobieta, która ma na niego ochotę, to on z nią pójdzie. Może pamiętać o żonie, o rodzinie, o dzieciach, kredycie na mieszkanie i wspólnej firmie, ale w pewnym momencie ta duża głowa przestaje myśleć, a zaczyna "myśleć" ta mała.
      A jak żona będzie obok, to ta mała głowa będzie myśleć o żonie i czekać aż wrócą do domu, do sypialni.
      • radko1010 Re: Jak żyć po zdradzie? 20.12.21, 17:22
        Nie da się zapomnieć zdrady.
        Uważam ze lepiej sie rozstać.
        Dwa lata próbowałem zapomnieć przy aktywnym udziale zdradzaczki i bylo tylko gorzej. W końcu znalazłem żonę z którą jestem 25 lat w milosci.
        • viking2 Re: Jak żyć po zdradzie? 10.02.22, 20:52
          Jeśli związki dorosłych opierają się na zaufaniu, a to zaufanie ktoś - ta zdradzająca strona - zawiedzie, to zaufania już nie ma. Zgasło, a jeśli nie zgasło i, wbrew rzeczywistości, jest nadal, to nie są już to "związki dorosłych", tylko "związki frajerskie".
          A teraz napisz, ile lat jesteś zażenowany, a ile lat jesteś żonaty. I daj znać, kiedy przyjdzie twoja 40 rocznica, wtedy pogadamy.
          • radko1010 Re: Jak żyć po zdradzie? 03.03.22, 15:27
            Kolego viking2
            Musisz wyrazić się jaśniej, lepiej porownać zaufanie do szklanki a jego utratę do rozbitej. Spróbuj się napić z niej wody.
            Byłem zażenowany w wieku 28 lat. Potem dorosłem i już 25 lat po ślubie, odpukać zaufanie do siebie mamy a związek kwitnie.
            • viking2 Re: Jak żyć po zdradzie? 13.06.22, 00:08
              Czyli potwierdzasz moje słowa. Bo jeśli "związek kwitnie" - czego i ci i twojej drugiej połowie życzę - to znaczy, że żadne z was nie zawiodło zaufania tego drugiego. I właśnie dlatego związek istnieje i kwitnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka