Dodaj do ulubionych

Zdrada lepsza od rozwodu....

26.08.08, 11:02
Jeśli nasz partner nas nie pociąga, jeśli stworzyłyśmy związek, który nie powinien istnieć z wielu powodów, mamy małoletnie dzieciaki, które bardzo kochamy i chciałybyśmy aby nie stała im się krzywda zarówno fizyczna jak i psychiczna ale nie czerpiemy satysfakcji z obecnym partnerem, to czy nie lepiej dyskretnie po prostu zdradzić?

Męska duma aż kipi ze złości czytając ten tekst, ale czy aby wy nie postępujecie tak samo? Nie jednokrotnie zakładacie rodzinę pod wpływem czynników społecznych albo wasze kobiety po urodzeniu dzieciaków przestaje o siebie dbać i co wówczas? Rozwód????
Zaoferowanie dzieciakom wizyt kuratora, psychologa aby podjął decyzję , które z rodziców okaże się lepszym opiekunem???...

NIE!!!!!

Zdrada jest lepszym rozwiązaniem, ale kobiety powinny się nad tym dobrze zastanowić, zanim zdecydują się na ten krok.Dlaczego? Dla mnie to proste.
Nasza psychika jest w ten sposób skonstruowana, że się zakochujemy i właśnie wówczas pojawia się problem. Chcemy iść za głosem tzw serca...
Mężczyźni mówiąc "kocham Cię" zawsze myślą "pragnę Cię" więc pomysł aby porzucić rodzinę i tworzyć nową to nie wypał i trzeba mieć tego świadomość rozpoczynając tą grę.

Jeżeli natomiast pragniemy tylko przeżyć chwilę uniesienia, fascynacji, zapomnieć się w "miłosnych" igraszkach a nie potrafimy odczuć takiej satysfakcji z seksu z mężem to zielone światło i dobrej zabawy;-))
Pamiętajcie o zdrowiu, bo możecie zaszkodzić nie tylko sobie ale również waszemu mężowi.

Obserwuj wątek
    • noda606 Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 26.08.08, 15:23
      Przykro mi że Cię uraziłam, nie to było moim celem. Masz rację nie biorę pod
      uwagę możliwości romansu z żonatym facetem, ponieważ to mogło by skrzywdzić
      rodzinę tego drugiego.
      Jeżeli decyduję się na coś takiego to tylko z wolnym, niezależnym mężczyzną.
    • titilion Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 01.09.08, 03:58
      Choć w sensie wyboru zgadzam się z Tobą to jednak motywy jakie sugerujesz nie są wcale takie jednoznaczne. Tak jak aktywność seksualna jest bardzo zróżnicowana tak przyczyny jej abstynencji są czasami zaskakująco różne a każdy człowiek określone potrzeby w tej sferze posiada. Im dłuższy staż związku, tym trudniej zdecydować się na jego zmianę czy też gwałtowne przerwanie jedynie dla realizacji nieodpartej chęci w sferze intymnej. Jestem przekonany, że wielu marzy o bliskośći drugiego ciała i chwilach rozkoszy, jednak strach przed konsekwencjami ewentualnej niedyskrecji skutecznie to tłumi. Bardzo niewielu potrafi bez pruderii poruszać się w tym temacie.
      noda606 - pozdrawiam Cię
      • noda606 Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 08.09.08, 12:10
        Dziękuję za odpowiedz teraz ja postaram się odpowiedzieć Tobie. Jeśli dobrze
        zrozumiałam to zgadzasz się ze mną. Masz ewentualne uwagi względem formy
        przekazania lub raczej braku pewnych informacji. Tak, masz rację to jest trudny
        i wielopłaszczyznowy temat. Forum jednak nie pozwala się zbyt mocno rozwinąć.
        Piszemy nie jednokrotnie krótkie opisy naszych przemyśleń bo akurat mamy taką
        potrzebę.
        Motywy są różne, te które ja podałam są wierzchołkiem góry lodowej. Zresztą ilu
        ludzi tyle powodów myślę;-)
        Długość związku ma ogromne znaczenie, masz rację. Satysfakcja intymna z drugim
        ciałem(jak to ładnie nazwałeś)może być chwilowa, chociaż osobiście uważam, że
        byłoby lepiej gdyby mogła trwać jak najdłużej. I tu również jest szereg powodów
        a trudno wymienić je tak na szybko.
        Dyskrecja to jeden z najważniejszych warunków a drugi to bezpieczeństwo. Myślę,
        że obie strony powinny być tego świadome i odpowiedzialnie podejść to tej sprawy.
        pozdrawiam Cię.
        • titilion Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 09.09.08, 04:21
          Z całą szczerością cieszę się, że spotkałem w Tobie osobę która potrafi bez zbędnych emocji wyjawić logicznie sens problemów trawiących wiele małżeństw. Z uwagi właśnie na motywy trudno jest znaleźć idealny środek zaradzenia tym problemom. Pisząc o związku, miałem na myśli istniejący, długoletni, niemal że idealny związek małżeński po za tym jednym - w sferze intymnej. Powodu tego stanu rzeczy nie chcę opisywać. Podobnie jak Ty widzę sprawę realizowania się w kwesti intymnej i też uważam, że lepiej jeżeli odbywa się to w relacji osób świadomych swoich oczekiwań oraz perspektywą na dłuższą znajomość.
          Rozpala mnie życzliwa Ci ciekawość finału realizacji Twoich oczekiwań, czego życzę Ci noda606 z całego serca.
          • noda606 Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 09.09.08, 08:58
            Logiczne wyjaśnienie;-) Tak to sympatyczne stwierdzenie muszę przyznać. Coś Ci
            powiem, to być może zabrzmi śmiesznie (w kontekście rozwiniętego prze zemnie
            tematu) ale za nim podejmuję działanie to staram się przemyśleć jego
            konsekwencje i wpływ na inne osoby. Zdrada czyli sedno naszych przemyśleń na tym
            forum jest tak wyjątkowo drażliwym, pełnym emocji tematem, że bardzo trudno
            chłodno i logicznie o niej opowiadać.
            Każdy z nas przeżywał rozterki z nią związane i w zależności od naszej
            umiejętności zapanowania nad gwałtownymi w danym momencie emocjami zależy dalszy
            los naszej rodziny.
            Przykładowo pierwsza odpowiedz na mój artykuł była tak nasycona gniewem i
            złością, że gdybym ja była mężem tej pani to wyjątkowo trudno byłoby mi z nią
            rozmawiać. Umiejętność rozmowy , wydaje się (w każdym bądź razie u mnie to tak
            działa) dobrym lekarstwem na wszelakie bolączki.
            Zgadzam się z Tobą jeżeli chodzi o odpowiedzialny dobór naszych partnerów i
            dlatego nie możliwe jest aby były to krótkie, chwilowe uniesienia. Takie
            przygody prowadzą tylko do szkody własnej i nie tylko. Aby dobrze poznać drugą
            osobę potrzeba wiele czasu i woli obu stron a o to w czasach obecnych jest
            bardzo trudno niestety.
            Piszesz, że jesteś ciekawy finału moich oczekiwań. Zaspokoję Twoją ciekawość.
            Moje przemyślenia na temat zdrady są efektem pewnego doświadczenia i chęcią
            podzielenia się nimi z osobami, które są na rozdrożu.
            Twoja życzliwość jest bardzo miła dziękuję. Ja generalnie uwielbiam rozmawiać i
            polemizować dlatego zawsze odpowiadam.
            pozdrawiam
    • marlena_mill Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 01.09.08, 10:42
      Nie można nie dać drugiej stronie żadnego wyboru. jeśli związek nie
      spełnia naszych oczekiwań to każdy uczciwy człowiek powinien
      powiedziec o tym partnerowi a nie skazywać go na bycie oszukiwanym.
      Kazdy z nas chciałby miec prawo wyboru we własnym zyciu. Dlatego
      własnie zdradzanie, oszukiwanie, kłamanie jest takie podłe.
      Oszust nie powala nam swoja postawą podejmowac decyzji o nszym
      własnym zyciu, kierujac się tylko własną wygodą i własnymi
      korzyściami.
      • noda606 Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 08.09.08, 11:43
        Zgadzam się z Tobą, masz rację. Jeśli jednak takowa rozmowa nie przynosi
        oczekiwanego rezultatu, zmiany nie zachodzą ze względu na to że nie mogą.
        Pomimo, że umysł ludzki można zaprogramować samemu to jednak w wielu przypadkach
        jest to zbyt trudne lub nawet nie możliwe. Czy powinniśmy dla dobra wyższego
        założyć worek pokutny i trwać. Przecież małżeństwo jest wielopłaszczyznowym
        układem pomiędzy dwojgiem ludzi i to, że nie układa się jedna nie oznacza, że
        należy zniszczyć wszystkie, czyż nie??
        pozdrawiam.
    • iberia.pl Zdrada tańsza od rozwodu.... 01.09.08, 14:53
      noda606 napisała:

      > Jeśli nasz partner nas nie pociąga, jeśli stworzyłyśmy związek,
      który nie powinien istnieć z wielu powodów, mamy małoletnie
      dzieciaki, które bardzo kochamy i chciałybyśmy aby nie stała im się
      krzywda zarówno fizyczna jak i psychiczna ale nie czerpiemy
      satysfakcji z obecnym partnerem, to czy nie lepiej dyskretnie po
      prostu zdradzić?


      to sie nazywa uproszczenie tudziez pojscie po najmniejszej linii
      oporu.Pytanie co z przysiega, ktora skladalas? Puste slowa?

      >
      > Męska duma aż kipi ze złości czytając ten tekst, ale czy aby wy
      nie postępujecie tak samo? Nie jednokrotnie zakładacie rodzinę pod
      wpływem czynników społecznych albo wasze kobiety po urodzeniu
      dzieciaków przestaje o siebie dbać i co wówczas? Rozwód????

      zanim rozwod to walka o zwiazek.

      > Zaoferowanie dzieciakom wizyt kuratora, psychologa aby podjął
      decyzję , które z rodziców okaże się lepszym opiekunem???...


      pojecia nie masz o czym piszesz.....chyba, ze nalezysz do rodziny
      patologicznej.

      >
      > Zdrada jest lepszym rozwiązaniem,

      lepszym dla kogo ? Bo chyba nie dla meza i dzieci, ktore bedziesz
      wychowywac w hipokryzji.


      >> Pamiętajcie o zdrowiu, bo możecie zaszkodzić nie tylko sobie ale
      również waszem u mężowi.

      a slyszalas o tym, ze nie ma 100% antykoncepcji? Potem dziecko
      kochanka maz bedzie wychowywal??
      • noda606 Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 08.09.08, 11:54
        Taak to ciekawe co piszesz. Zastanawiam się czy to może być prawdą. Powiem Ci
        szczerze, że rozmawiałam z wieloma mężczyznami na ten tema i wiele opinii
        słyszałam będąc tylko biernym słuchaczem.
        Rzadko kiedy jednak mogłam usłyszeć coś takiego Ty napisałeś. Jednak mężczyźni
        zwłaszcza Ci będący w związkach mają bardzo sprecyzowane poglądy. Pewnego dnia
        usłyszałam, że my kobiety nie potrafimy nie jednokrotnie odróżnić uczucia od
        przyjemność. Raczej zwracam się w tą stronę.
        Owszem jest możliwe aby facet się zakochał, ale według mnie to oznacza tylko
        jedno,albo aż jedno. Jest bardzo samotny. Ale dlaczego jest???
        Po za tym nie mówimy tu raczej o miłości. Według mnie na początku każdej
        znajomości zarówno mążczyzna jak i kobieta przeżywają to wspaniałe uczucie.
        Pytanie tylko czy należy o nie walczyć skoro takie samo uczucie przeżywaliśmy
        kiedyś z mężem,żoną a ono wygasło. Przecież to oczywiste, że i to drugie z
        czasem osłabnie. Więc warto niszczyć rodzinę?
        pozdrawiam
          • noda606 Re: Zdrada lepsza od rozwodu.... 09.09.08, 08:23
            Nie wiem jak odpowiedzieć. Nie chciałabym się powtarzać ale odnoszę wrażenie, że
            niezbyt uważnie przeczytałeś to co napisałam. Masz rację nie warto niszczyć
            rodziny i to bez względu czy jest to rodzina nadrzędnych czy jakakolwiek inna;-))
            Rozmowa na temat braku satysfakcji i to szeroko rozumianej to na pewno pierwszy
            krok, który staramy się wykonać. Jeśli jednak to nie przynosi oczekiwanego
            efektu to staramy się znaleźć rozwiązanie, które nas zadowoli a nie doprowadzi
            do rozpadu związku który może być bardzo dobry na innej płaszczyźnie.
            pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka