Dodaj do ulubionych

Mój mąż wrócił z sanatorium

21.11.08, 18:33
Mój mąż miesiąc temu wrócił z sanatorium odległego o 550 km od domu
(był poraz pierwszy). Oczywiście stęskniony za mną, kochał się ze
mną zaraz po powrocie.Byłam szczęśliwa do momentu, kiedy kilka dni
temu przyszedł rachunek za telefon i zobaczyłam biling jego rozmów
(który zresztą schował przede mną).Jaka byłam naiwna!Właściwie
powtarzał się tylko jeden numer, od dnia rozstania w
sanatorium.Rozmowy codziennie wieczorem nawet po godzinie (dzwonił
poza domem- ma pracę często popołudniami).Sms-y rano już o 7,00
potem co godzinę, nawet w nocy o 12,00 czy 1,00 pisał do niej, kiedy
ja koło niego spałam.Wygadał 720 min.Po awanturze jaką mu zrobiła,
powiedział, że to tylko koleżanka.Oczywiście zapadł na całkowitą
amnezję- nie pamięta o czym rozmawiali, treści żadnych sms-ów do
niej. Miałam go za uczciwego mężczyznę.Nie żałuję, że pojechał do
sanatorium, bo po wielu latach małżeństwa miałam okazję zobaczyć co
robi jak są wokół niego pokusy!!! Świat mi się zawalił, mamy troje
dzieci w wieku młodzieżowym, a on zachowuje się jak zakochany
sztubak. To boli, bo byliśmy udanym małżeństwem ale może ja coś
przeoczyłam w swoim życiu?
Obserwuj wątek
    • arleta12-1214 Re: Mój mąż wrócił z sanatorium 25.11.08, 04:13
      Współczuje twój mąż to zwykła szuja,która kłamie i oszukuje.Ja też
      myślałam,że jesteśmy udanym małżeństwem,ale się pomyliłam.Życie nas
      zaskakuje nie zawsze pozytywnie,grunt to się nie załamywać choć
      rozumiem jak to boli,trzeba znać swoją wartość pamiętaj to on
      zachowuje się jak dupek!Co z tym zrobisz wybór należy tylko do
      ciebie,głowa do góry trzymaj się:)
    • perla55 Re: Mój mąż wrócił z sanatorium 17.04.09, 23:04
      Moj mąz tez był w sanatorium 1 raz. Tak mu ufałam że przez pól roku
      niezorentowałam sie co robi mąż. Jestesm 34 lata po slubie , JA
      jeszczxe pracuje mój maz na pomostówce ma duzo wolnego czasu .kiedy
      mniej pracuje.Kiedy szlam do pracy on mial czas na rozmowy tele, i
      sms a newet wyjazdy bo mieszkała 40 km od nas.Mamy 3 dzieci . jedno
      jeszcze niepełnoletnie.Kiedy zobaczyłam sms w jego komorce przez
      przypadek zdebialam. nie mogłam w to uwierzyć ,ze może być inna
      kobieta.Przestałam mu ufać calkowicie i bardzo cierpiałam
      pszychicznie i po nastepnym pól roku romans zakończył.Troche w tym
      pomogłam choć on o tym niewiele chyba wie w jaki sposób. Ale
      wyleczyłam sie z mojego męza całkowicie a szkoda
      • cornellia Re: Mój mąż wrócił z sanatorium 11.07.09, 23:55
        Zazdroszcze, ja sie nie wyleczylam z męza i tak zyje juz prawie 20 lat
        z czlowiekiem ktoremu nie ufam za grosz. Mam wrazenie ze zycie ucieklo
        mi przez palce i mam nadzieje, ze nastepne wykorzystam lepiej, bo to,
        wiele mnie nauczylo. Taka jest moja teoria na szczescie i tego bede sie
        trzymac :-)
        Nie polecam ratowania związku po zdradzie, dla dobra strony
        pokrzywdzonej ale taka mądra zrobilam sie po 40-ce
    • beforek Re: Mój mąż wrócił z sanatorium 14.05.09, 22:05
      Świat mi się zawalił, mamy troje
      dzieci w wieku młodzieżowym, a on zachowuje się jak zakochany
      sztubak. To boli, bo byliśmy udanym małżeństwem ale może ja coś
      przeoczyłam w swoim życiu?


      a ty sie zachowujesz jak pies ogrodnika. i co ci szkodzi, ze maz sie
      wyszaleje. bedziesz miala troche spokoju a i on lepiej sie bedzie
      zachowywal...

      boze jakie wy sobie sztuczne problemy tworzycie. to koszmar!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka