kasi
13.01.04, 15:35
pisalam już tutaj wielokrotnie na forum w watku: czy pasujemy do siebie. no i
okazało się że jednak moj mezczyzna mnie zdradzał.przez cztery miesiące
prowadził podwójne życie: był trochę u mnie i troche u tamtej.Teraz kiedy go
zabrakło uświadomiłam sobie jak bardzo mi go brakuje.Nie mogę się poskładać
do kupy.Najgorsze jest to że akurat teraz kończę studia, mam zaraz sesję,
muszę skupić się na nauce i na pisaniu dyplomu.Ciężko mi jest tym bardziej że
jeszcze w przyszłości czeka mnie operacje którą można jeszcze przez jakiś
czas odwlekać.Bardzo bym chciała żeby on do mnie wrócił i żebyśmy byli juz
razem do końca życia no i nie wiem czy to jest w ogóle realne.Ja urodziłam
się 11 grudnia 1976 roku ok 9.50 a on 7 maja 1978 roku.Po prostu mimo tego co
zrobił nie chcę go skreślać bo wiem że wiele rzeczy było takich w których
oboje zawiniliśmy i które można jeszcze jakoś odkręcić.Ciężko jest mi też z
tego wzgledu że to nie pierwszy facet który mnie zostawił i zaczynam się
zastanawiać czy to może ze mną jest coś nie tak.A po za tym to nawet jak z
nimjuż byłm to na początku trudno mi było zaufać a teraz to już tym bardziej
będzie mi trudno zufać jakiemukolwiek facetowi.Teraz jeszcze jakoś sobie
radzę bo mam nadzieje że on do mnie wróci-jutro mam z nim porozmawiać i
właściwie od jutrzejszego dnia wiele zależy.Nie wiem jak to przeżyję jak on
się już więcej nie zjawi.Proszę mi tylko napisać czy powinnam już zacząć
zapominać o nim czy dać mu szansę i łudzić się że wszystko będzie ok. Z góry
dziękuję.