pytanie do Wróżek-co mnie czeka....

16.01.04, 13:17
Jestem chyba mało oryginalna, ale mam pytanie odnośnie mojej sytuacji
życiowej i zawodowej do osób mających dar i umiejętności zaglądania w
przyszłość. Otóz od pewnego czasu (ok. roku) mam problemy w pracy polagające
na trudnościach w dojsciu do porozumienia z szefowa, z którą przez dłuższy
czas byłam zresztą w bardzo dobrych, wręcz przyjaznych stosunkach. W pewnym
momencie zaczęła mi okazywac jawną wrogość(nie wiem z jakiego powodu), co
niestety ma przełożenie na moją sytację zawodową - ciągły brak premii i
nagród , publiczne pouczanie, mam wrażenie , że w każdej sprawie robi mi na
złość, choć zapytana wprost twierdzi , że bardzo mnie ceni jako pracownika.
Pod koniec roku doszłam do wniosku, że nie dam rady tak dłużej i zaczęłam
szukać innej pracy. Kilka razy zaproszano mnie na rozmowy, ale jak dotąd nie
znalazłam nic odpowiedniego. Czy w tym roku moja sytuacja jakoś się poprawi?
Urodziałam się 20 grudnia 1969 ok. godziny 18-tej we Wrocławiu(nie wiem czy
to ma znaczenie, ale obecnie mieszkam w Krakowie).
    • ewa.gs Re: pytanie do Wróżek-co mnie czeka.... 16.01.04, 13:25
      Jeśli chodzi o numerologię, to w jednym z 2 działających systemów masz właśnie
      9 rok numerologiczny, który trwa do nowiu we wrześniu 2004 (wg tego systemu rok
      trwa od września do września, według drugiego - od urodzin do urodzin, w tym
      drugim masz jednocześnie rok 2)
      To, co zaczyna się w 9 roku raczej szybko się kończy i długo nie potrwa, nie
      warto więc szukać pracy w tym okresie. Lepiej wytrzymaj jeszcze do września,
      postaraj się poprawić stosunki z szefową, a w tym czasie zajmij się np.
      podnoszeniem kwalifikacji zawodowych albo usuwaniem problemów ze zdrowiem - bo
      te rzeczy akurat mają dużą szansę powodzenia.
      • wadera2 Re: pytanie do Wróżek-co mnie czeka.... 16.01.04, 13:48
        Bardzo dziękuję!Myślę, że do września wytrzymam, miałam nawet taki zamiar -
        zacisnąć zęby i poczekać do jesieni, bo w tym roku kończę studia podyplomowe,
        poza tym pod koniec roku łatwiej by mi było odejść z firmy niż na początku.A
        co można powiedzieć o następnym, 10 roku? Czy rozpoczęte w nim sprawy mają
        szansę powodzenia?
        • ewa.gs Re: pytanie do Wróżek-co mnie czeka.... 16.01.04, 14:01
          Cykl numerologiczny ma 9 lat, 9ty rok jest samą jego końcówką, a więc
          rozliczeniem się z przeszłością i zakończeniem różnych spraw. Po nowiu we
          wrześniu zacznie się u Ciebie rok 1, czyli początek nowego dziewięcioletniego
          cyklu - obfity w same nowe początki. A im lepiej i aktywniej go przeżyjesz, tym
          lepszy będzie kolejny, dziewięcioletni cykl. A jeszcze lepiej będzie po
          urodzinach w 2004, bo wtedy w tym drugim systemie rok drugi zmieni się na 3 i
          otrzymasz wsparcie od ludzi w Twoich działaniach, a do tego dużo radości i
          lekkości. Tak więc, aby do jesieni :)
          I życzę Ci owocnego końca studiów.
    • mskaiq Re: pytanie do Wróżek-co mnie czeka.... 16.01.04, 14:00
      Mysle ze powinnas pozostac tam gdzie jestes. Wiele naszych ocen bierze sie ze
      strachu ze cos jest zle, bardzo czesto uciekamy bo w ten sposob wydaje sie nam
      ze problem zostanie rozwiazany. Zwykle ten problem znow sie pojawi tyle ze w
      innej pracy. Uciekanie nie jest rozwiazaniem.
      Jabym przeczekal i staral sie zbudowac w Sobie bardzo pozytywny wizerunek
      Swojej szefowej. Jesli nie dasz sie sprowokowac i bedziesz myslala pozytywnie
      o Niej cokolwiek nie powie czy nie zrobi to Jej wrogosc odejdzie i mysle ze
      zyskasz w Niej przyjaciela. Negatywne myslenie o Niej i budowanie w sobie
      nienawisci itp najbardziej bedzie uderzalo w Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • wadera2 Re: pytanie do Wróżek-co mnie czeka.... 16.01.04, 14:03
        Dzięki! Spróbuję, w końcu kiedyś lubiłyśmy się...W końcu mam na to prawie rok.
Pełna wersja