Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu???????

16.01.04, 15:11
Od 3 lat przebywam za granica.Jest mi bardzo ciezko,mam wrazenie jakby
ciagle ktos rzucal mi klody pod nogi:niewlasciwi ludzie,moja
naiwnosc,niemoznosc podjecia decyzji w odpowiedniej chwili a wreszcie brak
refleksu...czyni ze mnie ofiare,a wcale nie chce nia byc ani nie jestem!Nie
chce sie tez poddac,walcze dalej,ale slabne.Niestety nie urodzilam sie z
lisim sprytem,niewyparzona geba oraz jako kij,ktory ma dwa konce.Jestem
raczej otwarta,(za)szybko ufam innym...Mysle ze ludzie sa z natury
dobrzy,moga mi pomoc,wysluchac...a dzieje sie na odwrot:gdy mowisz o
problemach,widza w Tobie kogos gorszego,uciekaja od Ciebie...Tak stalo sie z
moim ostatnim chlopakiem.Jesli ktos byl w podobnej sytuacji,to prosze o
porade.Urodzilam sie 27.2.1978.
Z gory dziekuje za kazda odpowiedz
    • ewa.gs Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 16.01.04, 15:23
      carmanita,
      polecam konsultację z numerologiem i zrobienie karty numerologicznej, ponieważ
      rozwija niewykorzystany potencjał człowieka i usuwa kłody spod nóg, w zamian
      ściągając dobre wydarzenia i dobrych ludzi. Sądząc po tym co piszesz, masz
      bardzo nieharmonijny układ energetyczny...
      A z tego co widzę po twojej dacie, jesteś zadziewiątkowana na amen... Pewnie
      strasznie jestes impulsywna i zmiennonastrojowa... A dziewiątki pokładają
      ogromną wiare w ludziach, aż czasem trudno to wyleczyć :)
      • carmanita25 Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 16.01.04, 16:08
        Dziekuje serdecznie za porade.O numerologii duzo slyszalam,wiem ze"9"to typy
        meczennikow.Znasz moze jakiegos Numerologa,ktory zajmuje sie takimi rzeczami
        korespondencyjnie?To interesujace,co piszesz,chetnie dowiedzialabym sie wiecej
        o Tobie.Pozdrawiam-
        Carmanita
        • ewa.gs Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 19.01.04, 08:29
          Tak, Carmanita, ja jestem numerologiem, który zajmuje się takimi rzeczami
          korespondencyjnie :)
          Jeśli chciesz porozmawiać, wpadnij na ewa.gs@gazeta.pl, ja też chętnie.
          Pozdrawiam
          Ewa
    • dora76 Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 18.01.04, 10:27
      wiesz byłam w podobnej sytuacji, ale ciągle miałam wrażenie, że to miejsce w
      którym się znajduje nie jest dla mnie - zdesperowana poszłam do wróżki (mimo,że
      nic jej o sobie nie powiedziałam, ona stwierdziła, że nie jest to miejsce dla
      mnie) Za radą tarota zmieniłam miejsce zamieszkania - teraz jest wszystko w
      porządku....
      • carmanita25 Podziekowanie dla Dory76 18.01.04, 17:45
        Dziekuje za Twoja odpowiedz.Wiesz,ja od poczatku czulam,ze miasto,w ktorym
        jestem nie jest dla mnie przychylne,wczesniej mieszkalam w innym miescie,i
        jakos mi sie lepiej wiodlo.Na razie jednak nie mam mozliwosci aby wyniesc sie
        gdzie indziej,choc myslalam juz nad tym:)
        Pozdrawiam-
        Carmanita
        • dora76 Re: do carmanita25 19.01.04, 08:58
          Spróbuj - ja nawet w Polsce nie zawsze czułam, że jestem na swoim miejscu (ze
          względu na pracę pracowałam w różnych miastach). Tak jak w niektórych miastach
          trafiali mi się sympatyczni, pomocni ludzie, tak jest pare miast do których
          sama myśl wyjazdu napawa mnie lękiem. Teraz z perspektywy czasu stwierdzam, że
          nie było sensu się szarpać - to tylko wpływ miało na moje zdrowie i niszczyło
          moją psychikę... nic więcej... teraz nikt mi nie powie, że miejsce zamieszkania
          nie ma znaczenia... sprawdziłam to na swojej rodzinie i znajomych... ale
          wybierając już miejsce zamieszkania zagranicą zostałam zaciągnięta (prawie
          siłą - wówczas byłam dosyć sceptyczna co do wróżb wszelkiego rodzaju) przez
          ciocie i mamę do wspaniałej tarocistki, po wyzycie u niej już wychodząc
          wiedziałam, że powiedziała prawdę! Wiesz było to niesamowite przeżycie... bo ja
          (wówczas totalny sceptyk) nic jej nie powiedziałam o sobie (tak dla sprawdzenia
          czy nie będzie zmyślać - teraz się tego wstydzę:( ) a Pani Tarocistka wykłada
          mi całą prawdę - coś niesamowitego.. Teraz wiem, że jeżeli będę miała jakiś
          duży kłopot - nie ważne z jakiego końca świata - wsiadam w samolot i sukam
          dobrej tarocistki! Mam nadzieję, że sobie poradzisz i trzymam za Ciebie
          kciuki!!!!
          Pozdrawiam,
          Dora
    • maantis Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 19.01.04, 09:40
      Droga Carmelitto, u mnie jest podobnie , gdy wydaje mi sie ze wychodze juz na
      prosta znow z niespodziewanej strony padaja klody...czasami mysle ze ktos na
      mnie jakis urok puscil bo to jest niemozliwoscia walczyc i walczyc by bylo
      dobrze ..podobnie jak ty jestem ufna , pomagam gdy widze ze ktos potrzebuje
      pomocy ale to obraca sie w pewnym momencie przeciwko mnie i zawsze obiecuje
      sobie ze nie wyciagne juz do nikogo reki , niewiem gdzie sie udac by
      przywrocic sobie wiare we wlasne sily ..urodzilam sie 05.04.1964 roku , jesli
      ktos potrafilby mi pomoc bede bardzo wdzieczna..pozdrawiam .
      • trigerka Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 19.01.04, 10:04
        maantis,
        to, o czym piszesz, zawsze jest kosekwencją nieharmonijnego układu
        energetycznego - to, co nieharmonijne w nas samych, przyciąga nieharmonię z
        otoczenia. Potwierdza to Twoja data urodzenia, ale napewno znalazłoby się
        więcej danych, które coś mogłyby podpowiedzieć.
        Jesteś numerologiczną 11. Potencjał 11 oznacza, że jestes bardzo wrażliwa,
        pomocna, współczująca, masz duże możliwości rozwoju duchowego, ale również
        jesteś zbyt ufna. Łatwo Cię zmanipulować, zwłaszcza powołując się na Twoje
        dobre serduszko... A dzień urodzenia sugeruje, że sama na siebie ściągasz
        jakieś przeszkody, że tworzysz i przyciągasz sytuacje, które kończą się
        nieporozumieniami. Piątka w dniu urodzenia ma jednak również bardzo dobre
        strony - jest taki silniczkiem, nakręca Cię, daje błyskotliwy intelekt i
        wyczulone zmysły.
        Pewnie jesteś też bardzo nerwowa...
        • ewa.gs Re: Jak zdjac z siebie pietno ofiary losu??????? 19.01.04, 10:21
          przepraszam maantis, wysłałam Ci odpowiedź nie z tego konta pocztowego, z
          którego chciałam. Mam dwa maile... Trigerka to oczywiście równoważnik dla
          ewa.gs. Jezeli chcesz porozmawiać, wpadnij na ewa.gs@gazeta.pl
          pozdrawiam
          numerolog.
          • maantis Re: Dziekuje 19.01.04, 12:37
            Dziekuje za szybka odpowiedz i zglosilam sie na podany e-meil.))
            • carmanita25 Podziekowania dla wszystkich:)) 19.01.04, 21:43
              Serdecznie dzieki dla Was wszystkich,ktorzy napisaliscie do mnie.Nie
              spodziewalam sie w ogole zadnego odzewu,a tu az tyle milych listow:)))
              Wiele rzeczy,ktore tu przeczytalam wzielam sobie"na warsztat"czyli do
              przemyslenia.I polece Wam cos,co bardzo pomaga mi aby tu nie zwariowac.To
              wspaniala ksiazka Neale´a Donalda Walsha pt."Rozmowy z Bogiem".Zostaly tam
              wytlumaczone zawile problemy sensu naszego istnienia,nieszczesliwych
              zwiazkow,itp.Mimo iz"meczylam"ta ksiazke po niemiecku,to warto bylo.Dlatego
              tez jesli moge tym komus podswiadomie pomoc,to bede najszczesliwsza osoba pod
              sloncem(a przynajmniej na tym forum).
              Pozdrawiam z Düsseldorfu-
              Carmanita
Inne wątki na temat:
Pełna wersja