mandaryn_a
19.01.04, 14:57
Czy to dobre miejsce na takie sprawy?
Miesiąc temu wprowadziłam się do nowego mieszkanka w centrum.Robiliśmy w nim
zabawę sylwestrową.Zaraz po niej dostałam od znajomego smsa z podziękowaniem
i z wiadomością:"o dziwo taksówka ode mnie do was i z powrotme zawsze
kosztuje tyle samo: 6,66 zł;)".Tydzień później ten kolega w pracy mówi do
mnie: "no i jeszcze mieszkacie na ul. ... 6/6.
Największe zdiwienie wywołała we mnie wczorajasza sytuacja:otwieram skrzynkę
smsową w telefonie (Nokia 3310), aby wykasować stare wiadomości.Otwieram smsa
od tego kolegi a tutaj komunikat o takiej treści: * brak częśći tekstu *.
Przewijam strzałką w dół i pozostał tylko tekścik: "zł;)".
Zadzwoniłam dziś do serwisu Nokii - pani w infolinii, mówi że pierwszy raz
słyszy o znikających smsach i że to może wina sieci. Dzwonię więc do
infolinii mojego operatora: to niemożliwe. Nigdy o czymś takim nie
słyszeliśmy.
AAAA - trochę mnie myśli zabijają. Same 666 (a to niby liczba bestii).
Znikający sms. "zł;)" (czyt. zły). I to nowe wielkie mieszkanie... to
mieszkanie w stare kamienicy, więc zaczyna mnie teraz zastanawaić... jaką ma
historię... może coś się zdarzyło w tych pomieszczeniach.
Błagam o uświadomienie i infomacje, że to tylko problem techniczny mojego
telefonu.
Zdegustowana
mandaryn(k)a