Kilka Slow

12.11.09, 23:17
Chyba musze sie wygadac to zrobie to tutaj bo w domu pustka..
Czasem mysle, ze tez jestem uzalezniona od wrozb chociaz w tym roku
tylko dwie wrozki mi wrozyly wiec moze nie jest tak zle;-) Ale
otwieram to forum codziennie od pewnego czasu.. bo szukam no
wlasnie.. Kazdy kto tu zaglada to tylko dlatego, ze cos mu w zyciu
nie gra. Albo sie pogubil.
Ja sie tez pogubilam i placze za facetem ktory mnie nie chce. Ale
wiem tez, ze nigdy z nim nie bede i ze on tez nigdy o mnie
szczegolnie nie dbal. Ja to wszystko wiem ale wciaz w glebi serca
mam nadzieje, ze moze.. A potem znowu staje twardo na nogach i tak
wkolko.
I wiecie co, nikt mi bardziej nie pomoze jak ja sama sobie. Zadna
wrozka ani magia ani nic. Chociaz jedna Pani rzeczywiscie mi pomaga:-
) Trzeba stanac z tym problemem twarza w twarz i sprobowac zawalczyc
o siebie bo to nasze zycie.
Tylko zal, ze wciaz tu pojawiaja sie cudne nowe wrozki albo
szeptunki i daja nam wierzyc, daja nam zludna nadzieje, ze on wroci,
ze on bedzie z nami, ze to ze tamto.
No to sie wygadalam, wczesniej pogadalam z siostra i mama przez
telefon i obie mi powiedzialy, ze jestem super babeczka tylko
czasami w to nie wierze;-) Ale juz chce wierzyc i wierzyc ze spotkam
wkoncu faceta ktory bedzie mnie kochal jaka jestem:-)) Bez zludnych
nadzieji i palenia swieczek.
    • ollaboga77 Re: Kilka Slow 13.11.09, 10:25
      jak nie zrozumiesz, e masz być egoistką a nie żadna matką polką, jak masz
      głównie dbać o siebie anie o facetów ! to będziesz dostawała kolejne razy i
      razy od życia!

      Masz dla siebie być bezcenna, być jak Bogini.. faceci będą biegać jak łosie
      dookoła skały jaką masz być!

      życzę Ci siły wewnętrznej i bycia sobą...
      • Gość: Renata2 Re: Kilka Slow do olabogi77 IP: 67.159.45.* 13.11.09, 11:24
        olaboga77, ładnie to ujęłaś. Właśnie tak ma być jak piszesz!!!!! Nie inaczej. Nie ma np nic gorszego, jak żebractwo emocjonalne. Ja już umiem to wszystko odróżniać. Życzę wszystkim tego samego.
      • wiedzma_hobbystka Re: Kilka Slow 14.11.09, 21:18
        No koniec świata, wiedźma się z Ollaboga77 w pełni zgadza... bo mądrze Olla
        pisze. A na kretyna szkoda czarów/kasy/czasu - choć może on nie kretyn, ale
        innej pisany i tyle. Zapomnieć, odpuścić, nowe hobby, nowe środowisko, nowe
        buty, nowy pan - Wiedźma szczerze życzy!
    • Gość: Renata2 Re: Kilka Slow do gosialska IP: 67.159.45.* 13.11.09, 11:28
      Cieszę się, że świetnie sobie radzisz. Tak trzymaj a spotka Cię napewno coś dobrego, ja też wierzę i czekam.
      • ollaboga77 Re: Kilka Slow do gosialska 13.11.09, 11:36
        cały ten koscioł kat. patrialchalny robi z kobiety niewolnice i wielkie zło! to
        musi się zmenić i za sprawą takich kobiet jak Szczuka zmienia się!
        • Gość: Renata2 Re: Kilka Slow do olaboga77 IP: 67.159.45.* 13.11.09, 13:12
          Jasne, Kazia Szczuka ma klasę, lubię ją za bezstronność i logiczne myślenie. Jak zawsze mawiam -"Kobieta z krwi i kości". Tylko to jest kropla w morzu, ale zawsze lepiej się człowiek czuje, wiedząc, że są jeszcze NORMALNI ludzie. Dobrze, że jest to forum, można chociaż tak jak w przypadku gosialskiej, wylpuć z siebie to, co nas nurtuje, albo podzielić się swoimi przemyśleniami. Pozdrawiam i wierzę, że bedzie OK. Na temat kościoła nie chcę pisać, bo nic dobrego bym też nie napisała.
    • Gość: Kostkacukru Re: Kilka Slow IP: *.devs.futuro.pl 13.11.09, 13:25
      Ja mam podobne doświadczenie. 2 lata temu poznałam pewnego faceta w
      pracy. Mieliśmy chwile uniesienia, pomimo że on był związany z
      pewną kobieta. Miał kryzys i chciał od niej odejsc. Nie zdecydowałam
      się na seks z nim i nie wiem do dziś czy to dobrze czy źle. Moze
      gdybym poszła z nim do łózka to coś by się w koncu zaczeło, bo od
      czegos trzeba zacząć i zwykle zaczyna się od seksu bo on zbliża
      ludzi. Zwolnili mnie z tej pracy a potem po pół roku kiedy zmienił
      się szef ponownie zaproponowano mi powrot na dobrych warunkach. I
      tak jestem znow w emocjonalnym kieracie, znow go widuję, pomimo, ze
      uciekam od niego i unikam jak ognia gdzies cos go do mnie sciąga.
      NIe wiem jak sobie z tym poradzic, do wrozek raczej nie chodzę. Wolę
      sama sterować własnym życiem.. Najgorsze jest to że jestem otwarta
      na inne znajomosci, chodzę na imprezy,do kina, teatru, siłownię,
      dbam o siebie, mam swoje mieszkanie, auto, jestem niezalezna. I co z
      tego?? Nikt konkretny mi się nie trafia. To żałosne ale prawdziwe:(
      • Gość: rose Re: Kilka Slow IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.11.09, 00:42
        Gość portalu: Kostkacukru napisał(a):

        > Ja mam podobne doświadczenie. 2 lata temu poznałam pewnego faceta w
        > pracy. Mieliśmy chwile uniesienia, pomimo że on był związany z
        > pewną kobieta. Miał kryzys i chciał od niej odejsc. Nie zdecydowałam
        > się na seks z nim i nie wiem do dziś czy to dobrze czy źle. Moze
        > gdybym poszła z nim do łózka to coś by się w koncu zaczeło, bo od
        > czegos trzeba zacząć i zwykle zaczyna się od seksu bo on zbliża
        > ludzi. Zwolnili mnie z tej pracy a potem po pół roku kiedy zmienił
        > się szef ponownie zaproponowano mi powrot na dobrych warunkach. I
        > tak jestem znow w emocjonalnym kieracie, znow go widuję, pomimo, ze
        > uciekam od niego i unikam jak ognia gdzies cos go do mnie sciąga.
        > NIe wiem jak sobie z tym poradzic, do wrozek raczej nie chodzę. Wolę
        > sama sterować własnym życiem.. Najgorsze jest to że jestem otwarta
        > na inne znajomosci, chodzę na imprezy,do kina, teatru, siłownię,
        > dbam o siebie, mam swoje mieszkanie, auto, jestem niezalezna. I co z
        > tego?? Nikt konkretny mi się nie trafia. To żałosne ale prawdziwe:(


        Wybacz szczerość, ale jak ma Ci się trafić ktoś "konkretny", skoro chcesz
        zaczynać związki "od d... strony"? Dosłownie.:) Faceci to zdobywcy, a Ty chcesz
        dawać im się na talerzu już na początku znajomości? Myślisz, że w ten sposób
        wytworzysz bliskość między wami? Mylisz się. Bliskość ma najpierw być "w
        głowie", a nie "w ciałach". Facet dostaje Cię od razu (sytuacja hipotetyczna),
        zanim zdążył się na dobre zakochać i oszaleć na Twoim punkcie, to i po chwili
        szuka nowej zdobyczy. :) Po co ma latać za Tobą, skoro "dostał, co chciał" (a
        taka jest większość - NIE WSZYSCY - facetów, niestety)? Oczywiście nikt nie
        mówi, że masz zgrywać świętą dziewicę i grać taką, co to "chce, ale się boi";),
        ale opieranie bliskości w związku przede wszystkim na seksie to wielkie
        nieporozumienie! Zastanawiasz się, czy powinnaś była iść z nim do łóżka, to
        wtedy może byłoby coś więcej. Uważam, że gdyby ten facet chciał, żeby było
        między Wami coś więcej, chciał bliskości i zaangażowania, to poczekałby i
        postarałby się bardziej (tym bardziej, że pewnie na brak seksu chyba nie mógł
        narzekać, skoro był już wtedy w innym związku:)).
        Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, napisałam to, co myślę. Mam nadzieję, że
        znajdziesz swoją drugą połowę, która Cię doceni za to, jaka i kim jesteś. Życzę
        Ci tego szczerze.
        • Gość: Gośka do Rose i Kostki Cukru IP: *.media4.pl 14.11.09, 14:15
          Rose, musze sie z Toba nie do konca zgodzic. Z wlasnego
          doswiadczenia wiem ze seks dla faceta jest ogromnie wazny i facet to
          to biorca a kobieta dawca, Ameryki tutaj nie odkryłam.. Ale...Na
          moim przykladzie powiem tak: poznałam mojego obecnego męża w pracy,
          4 lata temu. Wtedy byl on w zwiazku z niejaka Marta (ok. 3 lata),
          zwiazek zaczal sie sypac, dziewczyna nie wiedziala czego chce,
          przesiaywala u kolezanek na plotach, na dyskotekach. Powoli zaczelam
          sie zblizac do niego, zaczelo sie wlasnie od seksu, poniewaz jak
          potem stwierdzil nie bylo mu tak dobrze..Bedac z nia spotykal sie ze
          mna..Tam coraz bardziej słabło a u nas iskrzyło..Po roku "podwojnego
          zycia" zdecydowal sie na definitywne odejscie od niej. Po 3 latach
          naszej bliskosci oswiaczyl mi sie i teraz jest moim męzem. Glowa do
          gory Kostka, czasem tak bywa ze najpierw przychodzi seks a potem
          czlowiek czlowieka bardziej poznaje i jest milosc. Tak bylo ze mną..
          • gosialska Re: do Rose i Kostki Cukru 14.11.09, 14:29
            Zgadzam sie Goska z Toba. Na nic nie ma reguly..
          • Gość: rose Re: do Rose i Kostki Cukru IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.11.09, 16:54
            Gosiu, zauważ, że pisałam to (co podkreśliłam już wcześniej) wyłącznie na
            podstawie słów Kostki odnoszących się do przekonania, że od czegoś trzeba
            związek/bliskość zacząć i to jest seks. Wiem, że w życiu różnie bywa, nadal
            uważam jednak, że nie powinno się tak zaczynać, ale oczywiście każdy ma swoje
            zdanie. Co podkreślałam już wcześniej, seks jest ważny (zwłaszcza dla mężczyzn,
            wiem:)), ale chyba nie tędy droga od samego początku.:)). Być może jestem
            idealistką, a być może mam doświadczenia z innym typem mężczyzn, po prostu.:)
            A i mężczyźni są różni, co zaznaczyłam również. Oczywiście, że żadnych reguł tu
            nie ma.:) Tak jak w ogóle nie ma reguł w miłości. Pozdrawiam.
    • gosialska Re: Kilka Slow 13.11.09, 15:27
      Dzisiaj mi juz troche przeszlo;-)
      Dzieki za mile wpisy no i taka prawda, wrozki wrozkami ale zycia za
      nas nikt nie przezyje..
    • Gość: izabella 81 Re: Kilka Slow IP: *.blutmagie.de 13.11.09, 22:03
      Nie ma co plakac za facetem. Widocznie tak miało być, pewnie tylko Ty kochalas.
      Ja miałam tak samo. Patrzac teraz z perspektywy czasu, widze wszystko jasniej i
      wyrazniej. To nie jest tak, ze trzeba sie winic za niedoskonalosc. Nie ma ludzi
      idealnych i jak komus nie passa to odchodzi. Po co sie kisic w zwiazku. Ja teraz
      na trzezwo okreslilam wszystko i wiem na 100%, ze ten zwiazek nie byl dobry. Nie
      widzialam tego co powinnam. Lepiej pozno niz za pozno. Nie martw się znajdzie
      Cie droga polowa. Trzymaj fason i szanuj sie na maxa. Dobrze, ze sie wygadalas,
      przynajmniej ja tez mialam okazje.
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 10.12.22, 12:59
      Ciekawe
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 13.12.22, 13:30
      Myśle, że to ciekawe.
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 20.12.22, 19:34
      Trzeba uwzględnić różne opinie
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 30.12.22, 09:18
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 03.01.23, 18:20
      Warte zastanowienia
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 11.01.23, 19:50
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 15.01.23, 16:57
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 23.01.23, 08:46
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 30.01.23, 12:08
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • nadia.kona Re: Kilka Slow 01.02.23, 01:40
      Bardzo trudny temat
    • anielowkad Re: Kilka Slow 11.02.23, 17:21
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • anielowkad Re: Kilka Slow 16.02.23, 17:00
      Ciekawe wręcz wciągające
    • ingaponga Re: Kilka Slow 23.02.23, 11:51
      Bardzo trudny temat
    • agrentowy4321 Re: Kilka Slow 05.03.23, 08:04
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
Pełna wersja