Prawda o tarocie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 17:16
Ktoś zapytał jak oczyścić się z tych kart na zakończenie takiego
wątku i tu znalazłam odpowiedź
www.prawdaotarocie.pl/
    • toola-roola Re: Prawda o tarocie 26.11.09, 17:54
      Tak, owszem, jak najbardziej - tarot w rękach partacza może być
      szkodliwy.
      Jedna uwaga - to nie karty mają "prowadzic" wróżkę, ale wrózka
      karty! tak jak dobrego chirurga nie może prowadzić jego skalpel, ale
      to on ma władać narzędziem chirurgicznym aby czynić dobro a nie zlo.
      I tak samo - wróżka ma mieć głowę na karku i władać kartami, panować
      nad tym, aby nie szkodzić klientowi.
      Myślę, że ta wrózka która pisze w tym linku bardzo dobrze, że
      zakończyła karierę. Widać że to kobieta która sama potrzebowała
      pomocy...
      • devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 00:09
        toola-roola napisała:

        > Tak, owszem, jak najbardziej - tarot w rękach partacza może być
        > szkodliwy.
        > Jedna uwaga - to nie karty mają "prowadzic" wróżkę, ale wrózka
        > karty! tak jak dobrego chirurga nie może prowadzić jego skalpel,
        ale
        > to on ma władać narzędziem chirurgicznym aby czynić dobro a nie
        zlo.
        > I tak samo - wróżka ma mieć głowę na karku i władać kartami,
        panować
        > nad tym, aby nie szkodzić klientowi.
        > Myślę, że ta wrózka która pisze w tym linku bardzo dobrze, że
        > zakończyła karierę. Widać że to kobieta która sama potrzebowała
        > pomocy...

        Taak, toola-roola, masz racje calkowita. Tarot jest narzedziem a nie
        bostwem. Bardzo precyzyjnym narzedziem o wielkich mozliwosciach.
        Powinny sie nim jednak poslugiwac wylacznie osoby o silnej psychice i
        duzej wiedzy, umiejace owego narzedzia uzywac a nie bawic sie nim jak
        nie przymierzajac malpka dynamitem. Poza tym maja talent czytania
        tych kart bo wiedza sama nie wystarczy. Maja dar slowa, przekazywania
        informacji (nie mylic z gadulstwem). Potrafia wlasne zycie i wlasna
        psyche utrzymac we wlasciwej kondycji a nie w stanie ruiny (zgodnie z
        zasada:lekarzu, wylecz sie sam nim zaczniesz kogos leczyc).Zgadzaja
        sie na nieustanna nauke, nie popadajac w samozadowolenie podyktowane
        iluzja wszechwiedzy.Tyle wymagan podstawowych, absolutne minimum na
        poczatek...
        • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 10:37
          Myślę, że ta wrózka która pisze w tym linku bardzo dobrze, że
          > > zakończyła karierę. Widać że to kobieta która sama potrzebowała
          > > pomocy...
          A na jakiej podstawie to wnioskujesz?przecież nic nie wiesz jak
          pracowałam,ile czasu z nimi spędzałam, czy mówiłąm prawdę co
          widziałam czy ściemniałam w stronę bajki żeby klint przyszedł wiele
          razy...nie wiesz tego!nie wiesz nawet jak czytałam karty,czy mam
          talent to ich czytania....może na tej stronie pokażę wypowiedzi
          ludzi któzy uważaja że mam wybotny talent....ale ty tego nie wiesz i
          na dodatek jeśli sama jestes wróżką to podziel się jak dobrze
          czytasz karty i co wyczytałas tak żeby o mnie pisać...zapytaj kart
          jak dobrze czytałam karty...;)i szczerze się podziel tu z innymi, w
          co watpię żebys zrobiła...
          Do wypowiedzi devilangel
          A co ma do tego psychika?....powtórzę wiesz jaka to energia?nie
          wiesz,nikt tego nie wie...dar przekazywania...wiem o czym móisz ale
          chyba nie chciałabys żebym się podzieliła jaki dar mają niektóe
          wrózki...a co ma do tego dar, jak to negatyw wlewny w podswiadomość
          a reszta to zpłącone bajki
          Dyskutujcie,ja mam mocna psychikę,mogę dyskutować na faktach....
          I pytanie na czym opierasz że potrzebowałam lekarza?....żyjecie
          iluzjami i sprzedajecie iluzje...
          • devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 15:38
            Gość portalu: Gość napisał(a):
            > Do wypowiedzi devilangel
            > A co ma do tego psychika?....powtórzę wiesz jaka to energia?nie
            > wiesz,nikt tego nie wie...dar przekazywania...wiem o czym móisz ale
            > chyba nie chciałabys żebym się podzieliła jaki dar mają niektóe
            > wrózki...a co ma do tego dar, jak to negatyw wlewny w podswiadomość
            > a reszta to zpłącone bajki
            > Dyskutujcie,ja mam mocna psychikę,mogę dyskutować na faktach....
            > I pytanie na czym opierasz że potrzebowałam lekarza?....żyjecie
            > iluzjami i sprzedajecie iluzje...

            Ja nie dyskutuje o Tobie bo nie obchodzi mnie co robilas, jak i
            dlaczego. Twoja filozofia odnosnie Tarota tez mnie nie interesuje- to
            wolnej woli swiat i mozesz wierzyc w co chcesz, nawet w puszke coca-
            coli. Zacytowalam caly post toola-rooli, ale odnioslam sie w nim
            wylacznie do Tarota i kryteriow jakie na dzien dobry powinny spelniac
            wrozki- to absolutna podstawa , wrecz przedszkole.Kto ich nie spelnia
            i innym chce pomagac naprawiac zycie, wlasne majas w ruinie albo
            widzi wylacznie fatum, powinien zastanowic sie nad czytaniem kart dla
            kogokolwiek poza soba. Do Ciebie samej nie odnosze sie nijak bo Cie
            nie znam a Twoje poglady nie sa tozsame z moimi, wiec nie ma o co
            kopii kruszyc. Twoje doswiadczenia sa Twoja kreacja swiata, widzisz w
            nim i w Tarocie to co chcesz zobaczyc- sztuka jest widzenie w
            kontekscie osoby pytajacej a nie we wlasnym, ot co. Nic do Ciebie nie
            mam i miec nie moge, to na tyle.
            • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 18:41
              Devilangel napisała:
              sztuka jest widzenie w
              kontekscie osoby pytajacej a nie we wlasnym, ot co.
              A czy w tarocie jest wogóle dopuszczany kontekst1?tam nie ma
              kontekstu tylko przyszłość i nie wiesz tego czy ta energia
              programuje los danej osoby albo twój...czy znasz jak działa ta
              energia?
              Przenika pomiędzy wróżbitą a wróżącym....wiesz czy przynosi pozytyw
              czy negatyw....ja wiem że nie można nimi pomóc,to wiem napewno a
              cała reszta to bajki za pieniądze.Mówisz bez ceregieli o złym losie?
              o rostaniach,śmierci,kalectwie....?powiedziałs komuś o tym?a widziaś
              dobry los?zastanawiałaś się że ta energia tych ludzi kiedyś do
              ciebie może wrócić i odwrotnie?mówisz tylko o bhp
              wróżki,przedszkolnych zasadach..ale skąd to wiesz...znasz i wiesz
              jak będzie działała w przyszłości?NIE WIESZ.Nikt tego nie wie....
              Czy jest dla idiotów czy nie dla idiotów tego nie wiem...to moje
              doświadczenie,przemyślenia na podstawie losu innych ludzi nie
              moich,bardzo wielu....
              • devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 18:54
                Gość portalu: Gość napisał(a):

                > Devilangel napisała:
                > sztuka jest widzenie w
                > kontekscie osoby pytajacej a nie we wlasnym, ot co.
                > A czy w tarocie jest wogóle dopuszczany kontekst1?tam nie ma
                > kontekstu tylko przyszłość i nie wiesz tego czy ta energia
                > programuje los danej osoby albo twój...czy znasz jak działa ta
                > energia?
                > Przenika pomiędzy wróżbitą a wróżącym....wiesz czy przynosi pozytyw
                > czy negatyw....ja wiem że nie można nimi pomóc,to wiem napewno a
                > cała reszta to bajki za pieniądze.Mówisz bez ceregieli o złym
                losie?
                > o rostaniach,śmierci,kalectwie....?powiedziałs komuś o tym?a
                widziaś
                > dobry los?zastanawiałaś się że ta energia tych ludzi kiedyś do
                > ciebie może wrócić i odwrotnie?mówisz tylko o bhp
                > wróżki,przedszkolnych zasadach..ale skąd to wiesz...znasz i wiesz
                > jak będzie działała w przyszłości?NIE WIESZ.Nikt tego nie wie....
                > Czy jest dla idiotów czy nie dla idiotów tego nie wiem...to moje
                > doświadczenie,przemyślenia na podstawie losu innych ludzi nie
                > moich,bardzo wielu....

                Napisalam : w kontekscie osoby pytajacej nie w swoim . To znaczy, ze
                Twoje poglady na Tarota sa nieistotne. Istotne sa sprawy osoby, ktora
                przyszla po wiedze. Istotny jest jej los i to co zostalo w nim
                zapisane z gory a co nie (chyba wiesz, ze nie wszystko w detalach
                jest odgornym scenariuszem- jezeli tego nie wiesz to ...hmm , jezeli
                zas wiesz to czemu powiadasz o fatum). Nie zadawaj mi serii pytan co
                mowilam a czego nie, co widzialam a czego nie i co wiem a czego nie
                wiem. Odpowiedzi Cie i tak nie zadowola a sa oparte na wielu latach i
                wielu losach. Ty masz swoja wersje a ja mam sporo uratowanych spraw i
                istnien, a to Ci nie pasuje do Twojej teorii. A poza tym nikt nie
                powiedzial, ze ja czytam wylacznie karty i to co wiem, wiem z nich
                jedynie. W Twojej teorii Tarot jest zla podstepna istota a
                poslugiwanie sie nim szkodzi ludziom. Wiesz, wybacz, ale wszelka
                przesada jest ...tylko przesada. W mojej teorii i praktyce Tarot jest
                narzedziem niewiele rozniacym sie od innych precyzyjnych narzedzi
                diagnostycznych- nie jedynym. A co do zlych energii to one sa
                energiami wystepujacymi niezaleznie od Tarota , natomiast podobne
                przyciaga podobne, wiec do jednego sie przyczepia a do innego nie.
                • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 19:12
                  A co możesz zdiagnozować przy pomocy tych kart?jeśli one pokazują
                  przyszłość....po co diagnoza?diagnoza jest po to żeby wyleczyć,a
                  tymi kartami można wyleczyć z losu tej osoby której wróżysz?nie
                  bardzo rozumiem tej diagnozy...ale wiem chyba o co chodzi...o to że
                  tymi kartami mozna pomóc,zdiagnozować i ta osoba zmieni swój los na
                  szczęśliwy...chyba sama w to nie wierzysz!to jest właśnie utopia.
                  ja nie mówię o żadnej istocie tylko energii któej nikt nie
                  zna,również ty.Prawda?czy ktoś pokusił się o przeanalizowanie losu
                  osób korzystających z tych kart?więc tylko opierasz swoja opinię na
                  własnych doświadczeniach a to chyba za mało bo te karty mają tysiące
                  lat.Ja zobaczyłam że nie można pomóc nimi bo los musi się
                  wypełnić...pokazują katę kapłanki albo maga kiedy nie chcą mówić
                  prawda?u mnie nie powiedziały a można było zapobiec czyjejs smierci!
                  wystarczył telefon do odpowiedzniej osoby. I taka to była diagzoza,a
                  przeczytałam wszystko z dokłądnością dużą ale nie chciały pomóc!to
                  jest taka manipulacja tylko do pokazywania a nie do pomagania.
                  Dodatkowo nie wiesz czy ta energia przenika pomiędzy toba a osobą
                  która do ciebie przyszła i co dajej stanie się z ta energią.Nikt
                  tego nie wie.
          • Gość: manessa Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 13:39
            Pytasz jaka to energia?
            Skąd pochodzą odpowiedzi?
            Rycerz buław, Cesarz, Rydwan, 3 buław, 4 kielich

            Byłaś wróżką a więc sama możesz zinterpretować powyższy układ.
            • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 15:05
              Pytasz jaka to energia?
              > Skąd pochodzą odpowiedzi?
              > Rycerz buław, Cesarz, Rydwan, 3 buław, 4 kielich
              >
              > Byłaś wróżką a więc sama możesz zinterpretować powyższy układ.
              Nie bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć o tych
              odpowiedziach...zapytałaś tych kart że pokazujesz jakie wyszły karty?
              czyli wierzysz im?no to prosta droga do tego żeby kierowały twoim i
              innych życiem....zauważ że te karty na które się powołujesz nie są
              dobre dla kobiet!może za wyjątkiem 3 buław,ale to maleńka
              karta,neiwiele warta małych arkanów,nie tam za poytywnej
              energi,widzisz jaka tam statyka,daleko nie zajdziesz z tym dwojgiem
              ludzi,zazwyczaj nie trwa nawet roku:)a romasns nieudany na
              bank;)...a na końcu 4 puchrów:)widzisz jak mówi,nawet są
              szczere,Chyba!;)hahahahahaha wdzisz na czym bazują te karty na
              uczuciach...coś jest nie tak z jakimś zazwyczaj meżczyzną....pojawia
              się inny,przychodzi do wróżki i pyta jak się ułoży z tą nową
              nadzieją....a w odpwiedzi dostaje 4 puchrów...czasami inną ale
              znaczenie jest podobne bo to nie bedzie ten:)jakby jakaś kara za
              pytanie,zamiast zawalczyć samemu szukasz pokrętnych dróg żeby kogoś
              ubiec,zmusić,wiedziec więcej!widzisz postać na 4 pucharów,ma
              kaca,jest obrażony,znudzony,żeby cokolwiek mu nie podstawić i tak to
              nie to,nie masz oc liczyć na miłość,uczucie z tą osobą....ciekawy
              rozkład,kto by pomyślał..hahahahaha
              Miłej soboty i przyjrzyj się dobrze temu facetowi na 4 puchrów tak
              się kończą marzenia kobiet które pytają czy to ten i ja nie
              żartuję:))))dzięki bardzo mnie rozbawiłas,już cie lubię:))))
              A i jeszcze jedno,pozostałe karty to historia,mogę ci opowiedzieć
              ale ta ostatnia to mistrzostwo świata......zawsze to nie jest
              trafione uczucie...a na dodatek chwilowe bo to małe arkany,wyszły
              duże ale powtórze nie ma w nich dobrej karty dla kobiet....mąciwoda
              rycerz bułw(żadne uczucie,poważny związek),może teraz częściej
              pytaja o wyjazdy na zachód;)to lekacja!~bezpłatna;)cesarz,czy któraś
              kobieta chciałby tak bez miłosci żyć całe życie z tym co siedzi na
              kamiennych orłąch;)...i szukają zmaiany;)rydwan to tez męska
              karta,można sie podczepić ale na krótko....to wszystko krótko trwa a
              kończy się kacem tak jak widać na 4 pucharów:)ale ja tam mu nie
              wierzę tylko zabawnie wyszło.....
              • Gość: angel Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 16:04
                jesli w ten sposob odczytywalas karty
                w jaki teraz pokazujesz,to nie dziwie sie,
                ze przestalas byc wrozka.
                • devilangel13 Re: Prawda o tarocie 28.11.09, 16:51
                  Gość portalu: angel napisał(a):

                  > jesli w ten sposob odczytywalas karty
                  > w jaki teraz pokazujesz,to nie dziwie sie,
                  > ze przestalas byc wrozka.

                  No wlasnie.Czytalam ponizsze posty owej ex wrozki i wlosy same mi sie
                  jezyly. Tym co dobrze znaja Tarota nie musze tlumaczyc dlaczego. W
                  takich przypadkach lepiej zaprzestac, fakt. Owa pani slusznie
                  zrobila, ze przestala wrozyc, gorzej ze pisze teksty tchnace tak
                  ciezka i przytlaczajaca energia, uff. Teksty pisane sa ewidentnie
                  emanacja energii psychicznej i emocjonalnej osoby piszacej... . I nie
                  jest to bynajmniej energia Tarota tylko wlasna osobista tej damy.
                  • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 17:43
                    Tylko drogie panie problem jest jeden;)nikt nie może potwierdzić że
                    czytacie lepiej....i nikt nie wie jaka to energia i kiedy wróci do
                    wrózki albo osoby która przyszła do wróżki...dajcie dowód że nie
                    wróci...że to dobra energia....macie inną interpretację 4 pucharów?
                    jaką?jaka jest pozytywna interpretacja tej karty?ze będzie ktoś inny
                    kto przyjmie uczucia?karty tarota czyta się tak jak się je widzi...a
                    widzisz coś innego jak niechęć?co wiedzisz na tej karcie?siedzi
                    człowiek,mężczyzna bo ta numerologicznie karta odpowieda meżczyźnie
                    i podają mu puchar czyli uczucie a on z niechęcią nie chce tego,tak
                    można tą kartę interpretowac na wiel sposobów ale zawsze jest taka
                    sama odpwoeidź..
                    nikt nie wie napewno...jak się skończy zabawa w te karty teraz czy
                    kiedyś w przyszłości...czy poplączą sobie te osoby pytające życie na
                    wiele lat...ogólniki...bez pokrycia...zinterpretuj 4 puchrów tak
                    żeby to byłą pozytywna energia!to właśnie świadczy że to dla was
                    zabawa z nieznana energią Udowodnij że wiesz jaka to energia że nie
                    zaszkodzi nikomu ale argumentami:)i podaj interpretację 4 puchrów
                    żeby udowodnić ze źle widzę na oczy i żle interpretuję co widać na
                    tej karcie.
                    A mnie sie wydawała bardzo lekka ta energia jak pisałam ten post;)a
                    potwierdziąłś wypowiedź osoby że tarot jest ciężki..więc jak to jest?
                    niekonsekwencja?
                    A po czym wyczuwasz moja energię?po tym że osotrzegam że to
                    nieznajoma energia któa może zaszkodzić?wolałbyś żebym napisała że
                    nie szkodzi i trzeba kilka razy na rok
                    pytać,diagnozować,wyjaśniać....tak jakby ktoś nie miał swojego
                    rozumu!jeśli ktoś przychodzi i widzisz że nie spełnią sie nadzieje
                    tej osoby to tłumacz jej że ta pani może jest gorsza ale on jednak
                    woli ją i powiedz szczerze dlaczego;)
                    ja się nei przejmuję moją ocena ja tylko zwracam uwagę na podstawie
                    tego co widziałm i nie mam zamiaru podpierac się opiniami osób któym
                    wróżyłam...bo po co!?nikt mi nie odpowiedział na pytanie czy jest
                    pewny że ta energia jest bezpieczna i nie zaszkodzi nikomu....proszę!
                    czekam.
                    • devilangel13 Re: Prawda o tarocie 28.11.09, 19:14
                      Napisalam wyraznie, ze energia Pani postu nie pochodzi od Tarota tylko
                      zostala wygenerowana przez Pania. A jaka jest to kazdy sam sobie moze
                      poczuc czytajac. Nie potrzeba do tego wielkiej wrazliwosci ani
                      specjalnego daru jak uwazam, mysle, ze kazdy to lepiej lub slabiej
                      potrafi.
                      • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:33
                        Do devilangel
                        A skąd wiesz że moja energia przenika do innych podczas wróżenia?z
                        księżek czy sama do tego doszłaś?podziel się jak do tego doszłaś...i
                        czy energia przenika do wróżki!czy to znaczy że masz szczęśliwe
                        życie i twoja energia przenika do innych i oni są szczęśliwi po
                        twoim wróżeniu?hmmmmm to teraz trzeba reklamować tak
                        wróżki:szczęśliwa wróżka wróży szczęście....chyba sama w to nie
                        wierzysz,bo nie znasz jaka to energia czy jest tylko wymieniana
                        pomiedzy wróżącym a osobą pytającą czy to osobna
                        energia,nieznana....uważasz że takie połączenie twojej energi i
                        osoby pytającej potrafi przewidzieć przyszłość?
                        I jescze jedno!nie wiesz czy ja byłam szczęsliwa podczas wróżenia,
                        czy miałam spokojne uregulowane życie...nie wiesz tego....
                        Ta energia może przenikać nie tylko pomiędzy dwoma osobami ale być
                        trzecią prawda?zaprzeczysz...daj arumenty że wiesz że tak nie jest i
                        tylko twoja energia i tej drugiej osoby przepowie przyszłość...
                        Czy ktos wie jak to się dzieje,jaka to energia że potrafi
                        przewidzieć przyszłośc obcej osoby....dar!?a może nie....wiesz to
                        napewno?skąd i na czym to opierasz....?czy ten dar jest darem czy
                        przekleństwem dla osoby pytającej i samej wróz,ki kiedyś...czy
                        możesz argumentami na to odpowiedzieć bo o 4 pucharów już się nie
                        upomnę.
                        • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:54
                          Ja wiem że nie doczekam się argumentów....bo nikt nie wie jaka to
                          energia i po co zostały stworzone te karty i jaka potrafią wyrządzić
                          krzywdę.
                          ja rozumiem że kasa jest kasą...żyć trzeba ale nie zastanawialiście
                          się nigdy że nie będziecie do końca nigdy pewni że jeśli zacznie się
                          w waszym albo waszych najbiższych albo u waszych przyjaciół życiu
                          dziać coś złego to czy to jest taki los czy ta energia wraca....nie
                          będziecie tego pewni.
                          Przecież wiele jest tu inteligentnych osób pomyślcie o tym.....
        • laguz Re: Prawda o tarocie 30.11.09, 13:18
          Tarot, to tylko drogowskaz, który pozwala się zorientować, na jakim etapie w
          życiu jesteśmy. Są to odpowiednio małe i wielkie tajemnice życia, obrazy
          przemawiające do podświadomości i ta część umysłu, która odpowiada za twórczość
          i kreatywność.

          Osoba wróżąca powinna zinterpretować rozkład, odpowiednio dobrany do pytania
          klienta i w zależności od tego udzielić odpowiedzi, co można zrobić aby zmienić
          życie na lepsze, jak wpłyną na nasze życie wydarzenia, które się toczą i nasze
          własne decyzje.

          Tarot, to obrazowy portret duszy i podświadomości, dlatego tak mocno działa.
    • Gość: ludmiła Re: Prawda o stawianiu kart IP: 83.91.86.* 26.11.09, 18:08
      Faktem jest że nie wszyscy się nadają do wróżenia. Korzystałam kilka razy w
      życiu z wróżb i nie zauważyłam, aby działa się komukolwiek krzywda. Wychodząc od
      wróżki czuję się jakbym miała 20 kg wagi mniej. Daje mi takiego powera, że przez
      cały czas jestem na właściwych torach. Ta kobieta sprawia, że jestem pewniejsza
      siebie.
      Zależy kto, gdzie i jak stawia te karty.
      Jeżeli są to ludzie dla mamony, zapewne zrobią krzywdę. Dlatego nie zgadzam się
      z tym artykułem, jest nawiedzony i frajerski. To jest włącznie moja opinia.
      Widocznie ta Osoba, nie miała predyspozycji do takiego powołania i już.Komu nie
      idzie niech tego nie robi bo tarot w niedobrych rekach to nieszczęście, tutaj
      się zgadzam całkowicie.
      • Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 18:24
        Niech dla ciebie ten tekst będzie nawiedzony i frajerski.Ja mogę ci
        udowodnić to na faktach!piszesz że ta kobieta daje ci powera!ale
        może to nie mieć nic wspólnego z kartami bo może widzieć coś innego
        niż ci mówi....nie wiessz co będzie za jakiś czas!...jak widzisz
        mogłabym dla mammony opowiadać bajki ale zobaczyłam że nikt nie wie
        jaka to energoia i z jakim skutkiem trafi do ciebie albo do twoich
        bliskich za jakiś czas....
        • toola-roola Re: Prawda o stawianiu kart 26.11.09, 20:52
          Jasne...nikt nie wie jaka to energia, tylko ty jedna jedyna na tym
          świecie WIESZ ... Panem Bogiem się zwiesz?
          Twoja wypowiedź trąci wielką amatorszczyną, relatywnie małą wiedzą
          na temat bezpiecznej i odpowiedzialnej pracy z siłami duchowymi tego
          świata...
          Po pierwsze : nie szkodzić. A ty własnie szkodzisz - stawiasz siebie
          na pozycji wszechwiedzącej, jak również straszych ludzi.
          Niepotrzebnie, bezpodstawnie. Bez sensu.
          • Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:14
            Nie jestem wszechwiedząca...ale widziałam i wiem co widziałam. A ty
            wiesz napewno jak działa ta energia?jesteś pewna że będzie dla
            ciebie pozytywna?skąd masz taka pewność jesteś Panem Bogiem? Ja nie
            powołuję się na diabła i pana boga ale na ludzi i ich losy...ci co
            pytali nie dostali tego czego chcieli...dostali ci co nie zapytali a
            o nich zapytano te kart....ja mam konkretne przykłady.Może to co
            jest napiane dla sporej ilości to głupoty....ale ja już wiem że mam
            rację.Reszta niech się bawi w swój los....miłęj zabawy,ja już bawię
            się inaczej bo wiem że to nie zabawa tylko wyrok.
            • toola-roola Re: Prawda o stawianiu kart 26.11.09, 21:50
              Nie masz racji, robiłas coś na czym się nie znasz, nad czym nie
              panowałaś.
              Szkodziłaś ludziom, a nie pomagałaś. Super że się wycofałaś, bo to
              TY szkodziłaś ludziom - niech to do Ciebie dotrze. To nie była
              wina kart, ani energii, lecz twojej niewiedzy i braku kompetencji.
              Braku predyspozycji do zajmowania się ezoteryka.
              W rękach
              partaczy każde narzędzie jest szkodliwe i wierzę że masz na to
              konkretne przykłady. Swoje własne przykłady, swojego braku
              odpowiedzialności...
              • Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:59
                A skąd to wiesz ty?wiesz jaka to energia?podziel sie na czym
                polega...znasz mnie żebyś oceniała czy to moja wina...ci ludzi juz
                przychodzili z czyms na czym im zależało bo tak zazwyczaj jest.Wiesz
                jak to dział?podziel się chętnie posłucham...spędziąłm z nimi tyle
                czasu sama że poznałam jak działają i dlatego ostrzegam...wolno mi?
                tobie wolno mnie obrażać więc mnie wolno wyrażać swoją opinie a
                decyzja zależy od każego...niech zaryzykuje....i tobie zaufa,mnie
                nie musi.
                • toola-roola Re: Prawda o stawianiu kart 26.11.09, 22:45
                  Nie rozumiem Twojej złości, agresji. Możesz się na mnie wyładować,
                  ale wiedz że to cechy słabych duchem. Jesteś zła bo nie uklękłam i
                  nie złożyłam Tobie hołdu? twojej "wiedzy-niewiedzy"? Poza tym pokaż
                  mi choć jedno słowo którym Tobie ubliżam, obrażam.
                  Podobnie jak i ty - wyraziłam swoją opinię, hipotezę, osąd na
                  podstawie tego co napisałaś. Napisałaś takie rzeczy, które właśnie
                  takie a nie inne odczucia u mnie spowodowały - czyż to nie
                  swoista "wymiana energii"? ;-) Masz to więc na własne życzenie,
                  jesli wiesz o czym ja w ogóle mówię... ;-)
                  Ustabilizuj się emocjonalnie, to szczerze i chętnie wymienię z Toba
                  wiedzę na tematy energetyczne. Bo teraz, gdy choć jedna strona jest
                  podburzona, puszcza w eter gorycz i złość, nie ma sensu tego robić.
                  Mimo wszystko pozdrawiam, życzę spokoju i bardziej pozytywnego
                  spojrzenia na świat.
                  • Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 23:06
                    Przepraszm pomyliłam osoby:)nie ma we mnie złości:)ktoś zapytał o
                    oczyszczenie i odpowiedziałam.Powtórzę:każdy sam podejmuje
                    decyzję.Ja mam bardzo pozytywne nastawienie i do ludzi i do
                    przyszłości, ale mam swoje zdanie i tego się trzymam.
                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
    • Gość: Renata2 Re: Prawda o tarocie IP: 67.159.45.* 26.11.09, 21:29
      Cały problem w tym, że trzeba unikać jak ognia pseudowróży. Jak już wróżyć to u profesjonalisty. Wróżyły sobie u cyganki moja babcia, mama i nic takiego się nie stało, żeby było złe. Każdy sam decyduje czy chce sobie wróżyć czy nie. Ja jestem za. Przecież nikt nikogo nie zmusza.
      • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:43
        tak i ja uważam,nie chcę tu mącić w interesach ale odpowiedziałam na
        pytanie z wątku "prawda o tarocie"
        https://forum.gazeta.pl/forum/w,468,90758866,93753951,Re_Prawda_o_Taro
        cie.html?wv.x=2
        sama to odkryłam co napisałam a każdy decyduje sam na własne
        ryzyko...o własnym losie.
    • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 11:50
      A to devilangel do poczytania inny tekst o sile umysłu...!
      Miłego dnia
      www.puellanova.pl/1493,0,-Niebezpieczna-szklana-kula-czy-wrozki-i-wrozby-moga-byc-niebezpieczne.html
    • Gość: Wanda Re: Prawda o tarocie IP: *.devs.futuro.pl 27.11.09, 17:19
      Niestety, ale to prawda. Moja znajoma korzystała wiele lat z porad
      wrózki i potem sama zaczeła stawiać karty ludziom za odpowiednią
      opłatą. Doprowadziło to ją do długotrwałej depresji i stanów
      nerwicowych. W jej zyciu i jej rodziny zaczeły dziać się niedobre
      rzeczy. Lepiej zostawić wszystko własnemu biegowi i nie radzić się
      kart bo i tak żadna wróżka nie jest w stanie przepowiedzieć
      przyszłości.
      • laik10 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 18:21
        Jednym słowem Tarot nie dla idiotów .
        Z powodu mody na wrozenie z kart tarota porobiło sie co sie porobiło.Było zostać
        przy normalnych kartach a Tarota zostawić specjalistom .Karty tarota są bardzo
        silne i osoby niepowołane ,niestety odpokutują to prędzej czy później .
        Specjaliści i specjalistki tarotowi więcej pokory.
        • devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 18:42
          laik10 napisała:

          > Jednym słowem Tarot nie dla idiotów .
          > Z powodu mody na wrozenie z kart tarota porobiło sie co sie
          porobiło.Było zosta
          > ć
          > przy normalnych kartach a Tarota zostawić specjalistom .Karty
          tarota są bardzo
          > silne i osoby niepowołane ,niestety odpokutują to prędzej czy
          później .
          > Specjaliści i specjalistki tarotowi więcej pokory.

          No i masz racje.
    • Gość: manessa Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 12:44
      Tarot, to karty nie dla wszystkich.
      Korzystać z nich mogą tylko osoby, które zostaną do tego wybrane. Poznać to
      można po tym, że jedni sami po nie sięgają a inni są jakby zmuszani do tego, by
      się nimi zająć - i te drugie osoby są powołane.
      Tarot jest niebezpieczny - to prawda, ale tylko dla tych pierwszych.
      Dla tych drugich /powołanych/ jest narzędziem do pomagania innym.
      • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 13:28
        Manessa napisała:
        Tarot, to karty nie dla wszystkich.
        > Korzystać z nich mogą tylko osoby, które zostaną do tego wybrane.
        Poznać to
        > można po tym, że jedni sami po nie sięgają a inni są jakby
        zmuszani do tego, by
        > się nimi zająć - i te drugie osoby są powołane.
        > Tarot jest niebezpieczny - to prawda, ale tylko dla tych
        pierwszych.
        > Dla tych drugich /powołanych/ jest narzędziem do pomagania innym.
        Do mnie same przyszły...przez kogo wybrane?

        Co rozumiesz że można nimi pomóc?one są do pokazywania
        przyszłości...dobra wróżka czy tam jak ktoś chce taricista powinna w
        nich wyczytać przyszłosć danej osoby.Można pomóc jeśli zobaczy się
        zły los ale nie tymi kartami ale rozmową,pomocą ale już nie na
        poziomie kart!Jeszcze nikt nie wytłumaczył na czym pomoc ta
        polega...powtórzę one mają tysiące lat a wy tylko doświadczenie
        swoje krótsze cz dłuższe...ale nikt nigdy nie napisał jaka to
        energia że wypada ci jedna karta i nie muisz dalej pytać...ale czy
        ta energia jest bezpieczna czy ktoś może być tego pewny na sto
        procent żeby ryzykować?
        Czy jesteś pewna że jesteś bezpieczna pracując z tymi kartami?
        • Gość: manessa Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 13:32
          Tarot służy bardziej do tego, aby zrozumieć co się dzieje się w naszym życiu,
          dlaczego napotykamy na trudności - pozwala zrozumieć i pokazuje co możemy zmienić.
          • Gość: Wanda Re: Prawda o tarocie IP: *.media4.pl 28.11.09, 14:22
            A ja uważam ze te karty to zło.. Mogą czlowieka zapędzic w kozi
            róg.Jak zapotykamy na trudnosci to powinnismy sami temu zaradzic a
            nie latac do wrozek i stawiać karty. W ten sposob mozna stracić
            kontrole nad wlasnym zyciem.
    • Gość: mala Re: Prawda o tarocie IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 18:03
      Obecne tu wróżki będą bronić swojego "chleba", będą przekonywać że warto wróżyć
      itd - już nie chce mi się pisać co jeszcze, wiele tu zostało napisane. Po kilku
      latach zajmowania się tymi kartami i korzystania z wróżb u innych stwierdzam -
      NIC się nie sprawdziło. Kiedy to do mnie dotarło wydawało mi się, że nie mam już
      nic... tak bardzo dałam się zwieść tym kartom. Teraz jestem wolna. Talia gdzieś
      tam leży w domu, chyba ją spalę. Do tego już nie wrócę. To moje życie, tylko
      moje i WSZYSTKO zależy ode mnie.
    • Gość: Tomasz Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:07
      Drogi Gościu portalu: Gość
      Po tym jak przeczytałem Twoją interpretację rozkładu nie mam już żadnych
      wątpliwości jaja z Ciebie wróżka. Zrobiłaś elementarne błędy typowe dla
      początkujących.

      Ponadto widzę, że Gość: manessa inteligentnie wkręciła Cię a Ty nawet tego nie
      zauważyłaś.

      Pozdrawiam
      Tomasz
      • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:19
        Możesz do mnie zwracać się ty i pisać że jestem początkującą wróżką;)
        tylko zwracam uwagę?i tobie i deviangel!nikt nie odpowiedział na
        moje pytanie....a ty jak udowodnisz że wiesz tak wiele żeby pisać
        Po tym jak przeczytałem Twoją interpretację rozkładu nie mam już
        żadnych
        > wątpliwości jaja z Ciebie wróżka. Zrobiłaś elementarne błędy
        typowe dla
        > początkujących.
        jakie? tylko słowa,słowa,słowa....a czy mnie inteligentnie
        wkręciła?:)hahahahah w co?czyli umiecie inteligentnie wkręcać;)no to
        UWAGA na tekich wróżów i wróżki wszyscy którzy do nich chodzą wóżyć
        bo mogą was inteligentnie wkręcić w coś co ani wy ani oni nie wiedza
        jak się skończy;)
        Przykro mi ;)jestem inteligentna.Czekam na argumenty nie takie bez
        znaczenia poglądy;)ja popełniłam elementarne błędy?;)zinterpretuj
        ten "wkręcony układ"powiedz co znaczy 4 pucharów....czy nie
        zauważyłam...to jest śmieszne:)i na takich argumentach OGÓLNYCH
        wóżycie innym?;)ja pytam o argumenty kto wie czy ta energia jest
        bezpieczna dla wóżącego i osoby pytającej nie tylko w czasie wóżenia
        ale w przyszłości czy nie wróci,czy nie przeniknie bez względu na
        opwiadanie o przedszkolnych zasadach...arument czy wiecie to napewno!
        Bo to co czytam to sosobiste dywagacje...
        • Gość: Tomasz Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:03
          Gość portalu: Gość napisał(a):
          >ja popełniłam elementarne błędy?;)
          zinterpretuj ten "wkręcony układ"powiedz co znaczy 4 pucharów

          Po pierwsze
          Układu nie powinno się interpretować nie znając miejsca kart w rozkładzie i nie
          wiedząc, którym układem poprzedniczka się posłużyła.
          Po drugie
          Nie można rozpatrywać kart pojedynczo.
          4 pucharów musi być interpretowana razem z 3 buław. A razem interpretowana w
          zależności od ustawienia w rozkładzie. Poza tym to są karty dopowiadające i
          należy poszukać do czego się odnoszą. Np. jaki widzisz związek pomiędzy 3 buław
          a Cesarzem? Jaki widzisz związek pomiędzy Rycerzem buław a 4 kielich? Zapewniam
          Cię, że są.

          Twoje pytanie:

          > ja pytam o argumenty kto wie czy ta energia jest bezpieczna dla wóżącego
          i osoby pytającej nie tylko w czasie wóżenia ale w przyszłości czy nie wróci,
          czy nie przeniknie bez względu na opwiadanie o przedszkolnych zasadach...arument
          czy wiecie to napewno! Bo to co czytam to sosobiste dywagacje...

          A to co Ty piszesz - to czym można nazwać?
          Ponadto nie bierzesz pod uwagę, że umysłem tego nie poznamy, bo umysł opiera się
          na tym co wie, co zna, porównuje, kalkuluje i mnoży kolejne pytania. To bez
          sensu...
          • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:18
            Oczywiście żA to co Ty piszesz - to czym można nazwać?
            Ponadto nie bierzesz pod uwagę, że umysłem tego nie poznamy, bo
            umysł opiera się
            na tym co wie, co zna, porównuje, kalkuluje i mnoży kolejne pytania.
            To bez
            sensu...
            Ale ja nie pytam o umysł....właśnie!umysł ludzki tak pracuje i to
            wykorzystuje ta energia...czy korzystnie czy negatywnie
            manipuluje....czy to jest na pozimie umysłu czy
            podświadomości...nikt nie wie jak przenika ta energia i co się
            dzieje podczas seansu....wszytsko co napisano w ksiązkach to
            spekulacje....
            Tak jak napisałam poniżej....nie wiecie czy wygasa po seansie czy
            jest wiele lat przy wrózących i ich najbliższych i osobach
            pytających....nikt tego nie wie.
            Pozytyw tych kart oprócz kasy dla wróżki?
            Tarot służy do pokazywania przyszłosci....już kiedyś zapytałam
            rozłoż kartę jak będzie i jak masz postąpić i uzyskasz odpowiedź
            czym sa te karty...może to traktujecie jak zabawę albo niegroźne
            hobby ale nie wiecie jak naprawdę działają i czy to nie jest
            złowróżbna energia....nie ma na to argumentó...ja napisałam na
            doświadczeniach wielu osób....mam do tego prawo.
            sama byłam nimi zafascynowana ale zobaczyłam że nie moga pomóc tylko
            namącić,pokazać jak będzie ale nie pokażą co zrobic żeby zmienić to
            co pokażą....taki wyrok;)

            e to nie byłą moja interpretacja bo nie zna znałam pytania....nie
            znałam któa kata leży na któym miejscu....to był żart do tego jak
            działają...tak 4 pucharó,rycerz byław,cesarz i rydwan to męskie
            karty,3 buław dotyczy kobiet...ale nie ma to znaczenia do mojego
            pytania....4 pucharów dotyczy męskiej karty cesarza tak jak
            wszystkie czwórki:)ale nie tylko...nie będe tego rozwijała....nie
            prowadzę kursu;)
            • Gość: gosc Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:31
              Juz wiem kto ukrywa się pod nickiem Gość. Mysli, ze jak zmieni styl pisania to
              jej nie poznamy... ha ha ha
              • Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:42
                To zdradź;)zaraz idę spać to może się posmieję;)...ja wiem że nie ma
                co takich dyskusji prowadzić na forum gdzie promuja się wróżki,ale
                może czytaja też nie wróżki... a ja tylko odpowiedziałam na pytanie
                a dyskusja sama jakos się zaczęła...nie otrzymam argumentów czy ta
                energia jest bezpieczna bo nikt tego nie wie i nie ma co dalej
                dyskutować chociaż zainteresowała mnie wypowiedź osoby o nicku
                tomasz...:)
                • toola-roola do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 28.11.09, 21:58
                  Kochani, ta cała wróżka-nie-wróżka vel gość założycielka watku,
                  zadaje te wszystkie pytania, masę pytań nie bez kozery.... ;-) Ona
                  guzik się zna na wrózeniu i chce tutaj wyciągnąć od ludzi jak
                  najwięcej informacji.
                  Wciąż pytania, pytania, setki pytań... po co ? zbiera , wyciąga,
                  manipuluje, naciąga, podjudza, mąci... a sama nic de facto a propos
                  tej "nieznanej energii" nie napisała, zadnych faktów, żadnej prawdy,
                  tylko stek banałów, wodolejstwa, wiele słów, mało treści...Prawdziwy
                  ezoteryk tak się nie zachowuje! uważajcie, ona was kręca ;-)
                  Cel? może chce zrobić szybką karierę na jakimś portalu , a nie chce
                  jej sie uczyć z książek, to wyciąga darmową naukę tutaj na forum
                  zwyczajnie was/nas podpuszczając.

                  • Gość: Gość Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:03
                    Ale od was też nie usłuszała odpowiedzi:)...te pytania nie są dla
                    mnie, są dla was(taka towarzystko-przyjacielska propozycja na
                    weekend;)...możecie ich nawet nie czytać;)
                    A zadaję pytania czy ktoś wie jaka to energia bo nappisałam że
                    niedobra i chcę lepiej wróżyc;)...a miałam nadzieję że jest tu sporo
                    inteligentnych ludzi....nie bój się nie będę już pytała baw się
                    dalej...może za parę lat przypomnisz sobie ten post:)))
                    Kolorowych snów;)
                    • Gość: gosc Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:20
                      forum.gazeta.pl/forum/w,468,95655518,102418538,Re_Sposoby_konkurencji_na_zaszkodzenie.html
                      • Gość: gosc Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:25
                        ha,ha, ha
                        Tomasz to nie Tomasz - to kobieta!!!
                        • toola-roola Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 28.11.09, 23:41
                          Tak, droga wróżko-kłapouszko, jak najbardziej... również "Kopernik
                          była kobietą !" (cyt.z Seksmisji, oj dobry film!) :-DDD hihihi
                          • Gość: Tomasz -ka Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 23:59
                            Toola-roola, gosc ma rację. To chyba jakiś jasnowidz jest.
                            Trochę mi głupio, ale to prawda.
                    • devilangel13 Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 28.11.09, 22:33
                      Gość portalu: Gość napisał(a):

                      > Ale od was też nie usłuszała odpowiedzi:)...te pytania nie są dla
                      > mnie, są dla was(taka towarzystko-przyjacielska propozycja na
                      > weekend;)...możecie ich nawet nie czytać;)
                      > A zadaję pytania czy ktoś wie jaka to energia bo nappisałam że
                      > niedobra i chcę lepiej wróżyc;)...a miałam nadzieję że jest tu
                      sporo
                      > inteligentnych ludzi....nie bój się nie będę już pytała baw się
                      > dalej...może za parę lat przypomnisz sobie ten post:)))
                      > Kolorowych snów;)

                      Madame, a po coz sie tak ekscytowac. Tarotem nie trzeba sie
                      fascynowac tylko go dobrze znac, czuc energie kart i sekwencji kart.
                      Wskazane a nawet konieczne umiec pracowac z energiami.Nie byc
                      fatalista bo mozna tylko innym zaszkodzic, oby w depresje nie
                      wpedzic. I miec szacunek do ludzi. Pani sie w tym watku srednio
                      powyzszym popisala traktujac tu wszystkich jak glupiutkie malolatki,
                      ot co.W poprzednich postach nie zwracalam sie nawet do Pani tylko
                      komentowalam wypowiedzi oraz dosc nieprzyjemna energia tchnace Pani
                      posty- uscislilam, ze nie od Tarota energia owa pochodzi a od Pani-
                      autorki tekstow. Nie obrazilam Pani i nie wyzywalam na zadne
                      pojedynki slowne i ideologiczne. Nie wie Pani co robie i jak, wiec
                      nic nie upowaznia Pani do traktowania z gory ani mnie ani innych
                      piszacych tu osob. Jezeli z wszystkimi Pani rozmawia w ten sposob
                      to...niczemu sie nie dziwie, znam ten typ osobowosci. Dobrej nocy i
                      kolorowych dni zycze :)
                      • devilangel13 Re: do toola-rooli 28.11.09, 22:37
                        Podoba mi sie Twoja sygnaturka :))) Pozdrawiam :)
                        • toola-roola Re: do toola-rooli 28.11.09, 23:44
                          Dziekuję :-) cóż, jest tak prozaiczna i przyziemna, że ... aż
                          (chyba) prawdziwa :-)
                          Serdeczności!:-)
                          • Gość: Gosć Re: do toola-rooli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 09:36
                            Ja dla ciebie mogę być przyziemna i prozaiczna;)nawet mi się to
                            podoba...:)))wzniosłaś się na wyżyny elokwencji i pisząc takie reczy
                            i podpierając się cytatami nie największych tego świata ale
                            najmniejszych z największych w warszawskim światku artystycznym:)to
                            twoja sprawa i powinnam to uszanować ale ty nie sznujesz tego co ja
                            piszę i ja też nie bedę.
                            Ja napisałam że osoba o nicku tomasz;)powinnam to odgadnąć?;)a
                            zgadnij mój znak zodiaku i pokaż że nie chodzisz po ziemi i nie
                            jesteś przyziemna ale unosisz się ponad to co ja piszę ale chociaż
                            jednym poważnym argumentem...:))))
                            • toola-roola Re: do toola-rooli 29.11.09, 11:14
                              Widzę że uwielbiasz się wykłócać , podnieca Cię gdy gdy ludzie
                              próbują się przed Tobą tłumaczyć. Wykłócasz sie już sama nie wiesz o
                              co, byle tylko pokazać "wyższość" ;-) To syndrom baby ze straganu z
                              ziemniakami a nie ezoteryka.
                              Kpisz, ironizujesz, odwracasz kota ogonem gdy brak Ci rzeczowych
                              argumentów. Bo nie podałaś w swoich wywodach ani jednego poważnego
                              arumentu. Nic istotniego i odkrywczego z Twojej strony nie wyszło,
                              oprócz plątaniny pytań... Mnóstwo wody, mało treści.
                              Narzucasz się, jesteś nachalna, a tak na prawdę nie umiesz
                              dyskutować, nie umiesz pogodzić się z tym że ktoś może mieć inne
                              zdanie w temacie, inne doświadczenia. Poza tym starsznieś nerwowa.
                              Ty nie szanujesz innych więc nie dziw się , że ludzie Ciebie nie
                              szanują, śmieją się... To wraca jak bumerang.
                              Gdybyś faktycznie wiedziała chociaż tyle, ile wie Devilangel byłabyś
                              godna szacunku i twórczej dyskusji.
                              A tak? wybacz, ale budzisz śmieszność tą swoją permanentną
                              kombinacją pytań - stawiania pytań i wymagań na coraz to niższym
                              poziomie.
                              To jest farsa... To co robisz to manipulacja, podburzanie emocji aby
                              ludzi wpędzić w amok, w chaos, zastraszyć, osaczyć. Metody które
                              stosujesz są metodami ludzi przegranych.
                              Bywaj zdrowa i miłej niedzieli.
                      • Gość: Gość Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 09:28
                        Devilangel:)
                        Przepraszm że cię uraziłam zwrotem TY,ale to była odpowiedz do
                        wszystkich którzy się do mnie tak zwracali.
                        Nie jestem częstym gościem na tym forum,właściwie byłam tu chyba ze
                        cztery razy,teraz nicki są zupełnie inne,nie wiem czy zmienione czy
                        to nowe osoby.Ale pamiętam co pisałś poprzednim razem w
                        poście"Prawda o tarocie"
                        Ale to co piszesz może jest wyważone bardziej niż innych, ale nie
                        możesz użyć żadnego poważnego argumentu na moją tezę.To co piszerz
                        można wyczytać w prawie każdej książce o tarocie....
                        Ja się nie ekscytuję....napisałam co uważam i zadałam pytanie czy
                        jesteście pewni że ta energia jest bezpieczna dla was i osób do was
                        przychodzących...tylko tyle. I nie wywyższam się bo to moja teza a
                        nie ma mocnego argumentu że jest inaczej,Do tej pory nie było....
                        Nie wiesz jaka jest przy mnie energia prawda?ja nie wiem jaka jest
                        przy tobie...wyczuwam ukrytą niechęć pod prawidłowymi zwrotami...ale
                        rozumiem i nie oczekuję poparcia....powtórzę nigdy nie traktowałm
                        innych z góry dopóki mnie nie obrazili jesli na to nie
                        zasłużyłam....ja nie atakuje nikogo...przeczytaj moje słowa.."miałam
                        nadzieję że tu jest wiele inteligentnych osób..."dlatego
                        napisałam...tylko zadałam pytanie....na które nie odpowiedziałaś i
                        nie musisz....
                        czuć energie tych kart i sekwencję...?jeśli tak dobrze czujesz tą
                        energię to dlaczego nie podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na jej
                        temat poza książkowymi stwierdzeniami że należy mieć przedszkolne
                        zasady itp.?sekwencji można się nauczyć....ale nikt nie wie jak to
                        się dzieje że potrafią przepowiedzieć przyszłość...czy to że znów
                        się powtórzę...energia pomiędzy wróżką i osobą pytająca czy inna
                        nieznana energia...czujesz tą energię wiec może wiesz o niej że jest
                        zupełnie bepieczna...ale nie przytaczasz argumentów...nie musisz,bo
                        jak ktoś "inteligentnie";)zauważył zadaję pytania żeby z was
                        wyciągnąc odpowiedzi i nauczyć się wróżenia:)))tylko czy zadaję
                        pytania jak wróżyć czy pytania czy podczas wróżenia bezpieczny jest
                        wróżący i wróżka,czy znacie jak działa ta energia i czy jest
                        bezpieczna...
                        A i jeszce jedno na argumenty że jestem początkująca wrożką...a czy
                        wogóle osoba nie zajmująca się tymi kartami może zadać pytanie czy
                        jesteścvier pewni jaka to energia i czy jest bezpieczna dla was i
                        innyh?
                        Miłej niedzieli:)

                        Po tym stwierdzeniu napisałam że nik nie musi mi odpowiadać....ja
                        tak uważam,to moje zdanie,wiele osób ma tu swoje zdanie i pisze o
                        tym...ja też...
                        Moge nie pisać i tak już chyba wyczerpałam pytania a odpowiedzi nie
                        otrzymałam....a ta odpowiedzi jest nie tylko dla mnie ale dla was
                        również bo pracujecie z nimi....
                        • toola-roola Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 29.11.09, 11:38
                          > Moge nie pisać i tak już chyba wyczerpałam pytania a odpowiedzi
                          nie
                          > otrzymałam....a ta odpowiedzi jest nie tylko dla mnie ale dla was
                          > również bo pracujecie z nimi....


                          Ok, ale myśmy od Ciebie też nic konkretnego nie otrzymali , prócz
                          masy monotematycznych wywodów o starszności energii i zalewania nas
                          pytaniami " czy wiecie jaka to wielka energia??? "
                          To ma być pouczające? to ma coś nowego wnosić ? wybacz, ale to
                          niedorzeczne.
                          Gdyby ta energia była taka zdradliwa i niszcząca, świat dawno
                          uległby samozagładzie. A jakoś kręci się dalej i konca póki co nie
                          widać.
                          Daj już spokój z tym czarnowidztwem. Wyjdź na spacer, piękne słońce
                          świeci, może Cię trochę pozytywniej naładuje :-)
                        • devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 11:50
                          Alez nie urazila mnie Pani zwrotem TY, bowiem w netykiecie i
                          zwyczajach forow jest to prawidlowa forma i na ogol sama jej uzywam
                          wobec wszystkich,z ktorymi rozmawiam w takich miejscach. Pamietam
                          Pani watek, w ktorym sie wypowiadalam juz wczesniej, owszem. Rzecz w
                          tym, ze zadane przez Pania pytanie jest materialem na solidna
                          publikacje a nie na watek na forum. Zarowno Pani moze mowic, iz z
                          wlasnego doswiadczenia i ogladu losu innych ludzi widywala Pani
                          negatywne skutki ich kontaktu z Tarotem ( to bedzie Pani racja z
                          pewnoscia nie pozbawiona sensu ), jak i ja moge mowic to samo, tyle
                          ze slowo negatywne zamienie na pozytywne ( i moja racja z pewnoscia
                          nie bedzie pozbawiona sensu). A Pani pozytywnych skutkow nie
                          widziala??? Bo ja bardzo wiele. A nie mam 20 lat i umiem patrzec na
                          dlugie cykle zycia z rozumieniem rzadzacych nimi praw, nie bawi mnie
                          dzialanie dorazne na teraz i jutro, interesuja mnie odlegle w czasie
                          skutki biezacych dzialan osoby pytajacej. Nie pisze tego w swoim
                          zawodowym interesie ani dla reklamy, bowiem nie interesuje mnie
                          generalnie samoreklamowanie sie po forach a i ludzie do mnie
                          przychodzacy ani nie sa stad, ani z innych forow ,tradycyjnie
                          najmilsza mi jest praca z zywym czlowiekiem bezposrednio. Bywam tu
                          zreszta obecnie sporadycznie - ot, kilka dni pod rzad kiedy mam
                          wieczorkiem czy w weekend troche wiecej czasu.
                          Co zas do energii- Tarota czy jakichkolwiek przeplywajacych pomiedzy
                          wrozka a klientem- no coz, wchodzimy dzien w dzien w kontakt z masa
                          roznych energii ludzkiego i nie-ludzkiego pochodzenia. Zauwazyc Pani
                          raczy, ze nie mamy na to wiekszego wplywu, natomiast juz do nas
                          nalezy reagowanie odpowiednie. W kontakcie z jakimkolwiek czlowiekiem
                          nastepuje chocby minimalna wymiana energii- tego sie nie uniknie z
                          nikim i nigdy. Tak samo bedac w konkretnym miejscu zostawiamy tam
                          swoj energetyczny slad po ktorym na przyklad moze nas "wytropic"
                          jasnowidz czy osoba pracujaca technika teleradiestezji. Co zas do
                          energii Tarota- niech Pani raczy zauwazyc, ze nowa, czysta talia,
                          ktorej ani razu nikt nie rozkladal- jest czysta. Jest jak ziarno
                          gotowe do wykielkowania pod warunkiem, ze sie je zasadzi i podleje.
                          Wszelkie opinie o energii tej czy innej NOWEJ nie uzywanej talii sa
                          leciusko przesadzone- powinno sie pisac o potencjale raczej, reszta
                          to osobiste wrazenia osoby ogladajacej te talie i wchodzacej z nia w
                          interakcje psychoemocjonalna. To co na tej talii namalowano,
                          uruchamia u osoby ogladajacej ciag skojarzen, wywoluje emanacje
                          konkretnych energii. Jezeli ktos wezmie kilka talii roznych, opakuje
                          je w bialy papier i da na przyklad Pani do rozpoznania i oceny- co
                          bedzie??? Zaznaczam- to wazne- talie musza byc nie uzyte ani razu,
                          prosto ze sklepu. Jezeli bedzie posrod tych talii rowniez stosik kart
                          dla dzieci do popularnego niegdys "Piotrusia" czy rozpozna je Pani? A
                          jezeli bedzie stosik czystych, nie zadrukowanych kartonikow? Rozpozna
                          je Pani? Tylko osoba majaca dar czytania zapieczetowanych listow czy
                          zapakowanych ksiazek potrafi to zrobic.Bo wrazenia wynikajace z
                          kontaktu z tymi taliami beda podobne. Jezeli ktos zapakuje kilka
                          talii uzywanych przez rozne osoby, nawet jezeli beda one (talie)
                          identyczne, biorac te paczuszki do reki, moze Pani odczuc ogromne
                          roznice. Skad to sie bierze? A czyja energia przesyca te talie? Tarot
                          jest jak pek kluczy- kluczy do wnetrza ludzi, do kronik ich
                          przeszlych losow , obecnych i szkicu przyszlych. Wie Pani zapewne
                          dobrze, ze nie przychodzimy tu odgrywac z gory zaplanowanych w
                          najmniejszych szczegolach przedstawien. Program zycia to nie
                          scenariusz dopracowany bynajmniej.Owszem, widze osoby, ktore niczego
                          w swoim zyciu nie zmienia, obojetnie co Tarot bedzie im mowil- coz,
                          nie da sie komus nic na sile- sam musi chciec. I jednoczesnie w
                          programie zycia widac, ze przyszedl miedzy innymi takie zadanie
                          nauczyc sie rozwiazywac, z jakim nie chce sie mierzyc. Coz moze
                          poradzic na to ktokolwiek procz zainteresowanego? Nikt niczego nie
                          zrobi za niego- moze tylko informowac i wyjasniac dlaczego tak a nie
                          inaczej tej osobie sie dzieje a takze co jest zdolna zmienic. Reszta
                          nalezy do tej osoby. A czy Tarot zaszkodzil osobie, ktora na skutek
                          informacji otrzymanej udala sie na badanie piersi i na czas
                          zlikwidowano w fazie wstepnej zlosliwy nowotwor? Niech Pani zapyta
                          dzieci tej kobiety czy wola matke zywa czy na cmentarzu. Czy Tarot
                          zaszkodzil ostrzegajac przed zawalem ojca corke tegoz mezczyzny- ona
                          zas czujna niemal na sile dowiozla ojca do szpitala z zawalem w
                          trakcie, lekarz zas stwierdzil zawal o bardzo nietypowym przebiegu i
                          poinformowal ze to byla ostatnia chwila. Corka cieszy sie byciem ze
                          swoim ojcem juz od 2 lat, mezczyzna ow zas bardzo zmienil tryb zycia
                          i zatroszczyl sie o swoja rodzine, ktora zaniedbywal. Nawet przyszedl
                          raz do mnie z rozyczka i opowiedzial co sie zdarzylo, powiedzial tez,
                          ze dopiero teraz ceni kazda minute zycia i widzi ile tych minut
                          zaprzepascil. Czy Tarot szkodzi wyjasniajac kobiecie jej bolesna
                          przeszlosc rodzinna i pokazujac jej ajk naprawde sprawy wygladaly,
                          czego ona pamietac nie moze jako ze byla malym dziecieciem. na skutek
                          tego zaczela wyjasniac z dalszymi krewnymi nieznane jej fakty i w
                          koncu poczula ulge, zaleczyla rane w duszy i sercu? Czy Tarot
                          szkodzi, informujac matke kobiety ciezarnej o komplikacjach przy
                          porodzie i radzac by byla obecna w szpitalu w tym czasie, po czym
                          okazuje sie, ze potrzebna byla interwencja czujnej i nie lezacej w
                          bolach osoby bowiem potrzebne stalo sie nie przewidziane i nie
                          zakladane przez lekarza cesarskie ciecie (nikt nie widzial wczesniej,
                          ze dziecko zapetlilo sie w pepowinie tak, ze nie mialo szans urodzic
                          sie zywe), lekarz zas byl goracym zwolennikiem naturalnych porodow
                          wrrr, zbyt goracym az. Krewka kobieta sciagnela do szpitala lekarza
                          prywatnego swojego i skonczylo sie szczesliwie.Krotka dyskusja
                          kolegow po fachu zmienila poglady lekarza dyzurnego na chwile. Moze
                          to sa spektakularne przypadki, takie az zbyt wyraziste, ale sa i
                          jest masa mniej wyraznych, mniej widowiskowych. Nie moze Pani
                          powiedziec, ze nie mamy tu zadnego wyboru. Nie ma Pani na to zadnych
                          realnych dowodow. Owszem, niektore rzecy zdarzyc sie musza i zdarza
                          sie,natomiast ich skutki moga byc calkiem rozne. Wybor mamy niemal
                          zawsze- nie w sensie doswiadcze czegos czy nie doswiadcze- a raczej
                          jak doswiadcze i co z tym zrobie.Uswiadomiono mi to kiedy mialam 9
                          lat i doprawdy w tamtym czasie wolalabym moze jeszcze tego nie
                          wiedziec, byloby jakis czas prosciej moze.
                          Mozemy dyskutowac bez konca czy to bezpieczne czy nie. na pewno nie
                          dla osob chwiejnych latwo "wylatujacych z drogi na zakretach"- mowie
                          o osobach zajmujacych sie nie tyle Tarotem co czytaniem losu innych.
                          Nie kazdy to zniesie, nie kazda psychika znosi takie obciazenia. I
                          nie kazdy powinien sie do tego zabierac. Manessa miala swieta racje
                          mowiac, ze osoby wybrane. Wybrane- jakos durnie to brzmi, bo nie
                          oznacza ich wyzszosci nad reszta ludzi, oznacza tylko ze te osoby
                          maja taka mozliwosc, taka konstrukcje, najczesciej tez taki zyciowy
                          program. To sa ludzie, ktorzy to dostaja tu do wykonania i oni sami
                          nierzadko woleliby miec w tym wybor tu, ale tu juz maja to na co ich
                          dusze same przystaly wczesniej. Nie ma potrzeby by takich osob byly
                          miliardy jak nie ma potrzeby dla tego swiata by byly na nim miliardy
                          spiewakow operowych na przyklad. Jest Wyzszy Porzadek Rzeczy nazywany
                          wieloma imionami, ktory dba o to by ten ludzki ekosystem pozostawal w
                          pewnej rownowadze. Zdecydowana wiekszosc ludzi wchodzi na tory swego
                          programu wczesniej lub pozniej i wieksza jego czesc realizuje. Czy
                          wszystko? Nie, bowiem wybor tu w sporym zakresie nalezy do nas. kazdy
                          ma tu swoj indywidualny tok studiow, nie jestesmy marionetkami losu
                          lecz adeptami na drodze doskonalenia- krotszej czy dluzszej, mniej
                          czy bardziej k
                          • devilangel13 Re: do Goscia c.d 29.11.09, 11:53
                            ciag dalszy- objetosc postu przekroczyla limit heh- powtarzam
                            ostatnie zdanie od poczatku.

                            Nie, bowiem wybor tu w sporym zakresie nalezy do nas. kazdy ma tu
                            swoj indywidualny tok studiow, nie jestesmy marionetkami losu lecz
                            adeptami na drodze doskonalenia- krotszej czy dluzszej, mniej czy
                            bardziej kretej- to zapewne Pani wie. I nie mam ukrytej niecheci do
                            Pani bo nie znam Pani osobiscie.To o swiatopoglad i nastawienie do
                            swiata, ludzi, Tarota chodzi. Nie jest podobne do mojego, wiec nie
                            lacze sie w nim z Pania, ot co.Pozdrawiam.
                          • Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 12:38
                            To są argumenty Devilangel...tylko podajesz przykłady gdzie zostało
                            uratowane życie...po wóżbie?ale nie przewidujesz że właśnie wizyta u
                            wróżki mogła spowodować te nieszczęścia...wiem jak to brzmi....czyli
                            upatrujesz że tarot ratuje życie?czyli stawiasz go jako wysoką
                            istotę decydyjacą o losie ludzi?chyba to za bardzo posunięta
                            hipoteza...nawet dla znawców tarota!
                            Ja mówię o energii nieznanej,tarot to magia sama się o tym
                            przekonałam...czy czarna...zostawię to dla siebie.
                            Nie wierzę po tym co widziałam że te karty potrafią czemuś
                            zapobiec,sama widziałm jak pozwoliły kartą kapłanki popełnić
                            samobójstwo a można było temu zapobiec jednym telefonem a one
                            pokazały tejemnicę żeby odejść i nic nie mówić.Tak mówi tarot karta
                            kapłanki i maga,to tajemnica tych kart.
                            Uważam że inne siły kieruja ludzkim losem i również kierowały tymi
                            ludźmi o których piszesz...
                            One mogły to pokazać ale niczemu nie mogą zapobiec i to też ja
                            widziałam....ci ludzie mieli żyć.
                            Pokazały kartę choroby i ktoś teraz umiera na nowotwór...to inna
                            siła decyduje o tym ktoś ma zyć a kto odejść,one tylko są do
                            pokazywania.
                            przeanalizowałam ich pomoc dokładnie,pracowałam z wieloma osobami
                            żeby zmienić ich los niekorzystny w najblizszym czasie i nie udało
                            się pomimo pracy z tymi kartami.Dodam dzien podniu za rękę...los
                            zależy też od innych ludzi którzy maja wpływ na nasze życie i te
                            karty nie mogą zmienić ich kroków a ludzi mogą poplątać bo dostajesz
                            odpowiedzi ale też opowiadają o uczuciach innch,o tym co się dzieję
                            w życiu innch na którym komuś zależy,często muszą udźwignąć
                            negatywny ich obraz i działania tych osób wobec nich.Dodatkowo
                            przychodzą na wrózbę w trudnych momentach życia i zazwyczaj nie
                            widać poprawy albo za jakiś czas jeśli dobrze przeczyta się
                            czas....gdyby nie zapytali mieliby nadzieję i wiarę że się
                            uda...odpowiesz szczerze że nie i jak udźwigną to na czas jednak
                            nieokreślony.....bo trudno w tarocie określicz czas..dlaczego?bo
                            można by było coś zmienić prawda?gdyby pokazał tego dnia już nie
                            mówię o godzinie będziesz miała wypadek to siedziałbyś w domu w
                            bezpiecznym miejscu żeby do tego nie doszło a tak pokazuje że będzie
                            tylko nie wiadomo kiedy...mówisz to tej osobie i
                            co....niepokój,strach i mogą jeszcze gorsze rzeczy sie zdarzyć
                            łącznie z wizytą u psychiatry...

                            ja miałam inną sytuację ktoś zapytał czy jej narzeczony będzie chory
                            bo jego mamie wróżka przepowiedział że po jakims nieokreślonym
                            czasie zachoruje na nieuleczalną chorobę i ta kobieta wiele lat żyła
                            w takim strachu że można to zobaczyć oczami wyobraźni prawda?
                            zdenerwowałm sie na nią strasznie!rozłożyłam karty i wyszła choroba
                            krwi....jak myślisz co jej powiedziałam przed ślubiem z tym
                            człowiekiem?zeby zrobił badania?robił czesto wiele lat ale to
                            pzryszłość...i te karty wprowadziły niepokój do życia tych
                            ludzi...czy przeżyje tez pokazały!

                            A co do czystych talii...to jest magia
                            • devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 13:06
                              Przeciez napisalam wyraznie, ze Tarot nie jest zadna istota. Co zas
                              do tego czy tamte nieszczescia szczesliwie zakonczone spowodowala
                              wizyta u mnie...no wlasnie,pytalam dlaczego tak? W przypadku owej
                              kobiety z nowotworem , mial dramatyczny punkt zwrotny w jej zyciu
                              zawazyc na jej postawie i na postawie doroslych niemal dzieci wobec
                              niej. Tyle, ze moglo sie to rozegrac gorzej a kluczem do tego
                              wszystkiego byla ona sama- to jej lekcja w pierwszej kolejnosci, ona
                              zas miala skasowac wzorce , ktore wprogramowala po drodze corkom-
                              wzorce ofiarnej do przesady i nie mowiacej o swych potrzebach ani nie
                              dbajacej o nie kobiety. Chyba sama wiesz jakie skutki takie
                              powielanie daje w przyszlosci dla corek dosc podatnych na tego
                              rodzaju rzeczy. Znam i pamietam szczegoly niewielu historii,tylko
                              takich, ktore w calej rozciaglosci i detalach mi utkwily. Ta akurat
                              dala mi sie zapamietac mocno. Skutki pozytywne sa ewidentnie i widze
                              je. Skutki pozytywne rozciagaja sie na przyszlosc corek tej kobiety i
                              ich zwiazki. Mozliwe, iz to co uslyszala podczas sesji, mialo wlasnie
                              byc dla niej taka informacja, z ktora mogla zrobic cokolwiek, ale
                              zrobila to co wlasciwe. A kimze ja bylam, nikim szczegolnym, czy
                              jestes pewna, ze ta informacja na pewno nie miala byc przekazana jej
                              przez kogos takiego jak ja? Bo ja sadze, ze tak. Na drodze takze tej
                              zyciowej stoja znaki drogowe. Kto je czyta i rozumie- swoja droge
                              przebedzie jak nalezy- co nie znaczy wylacznie latwo, milo i
                              bezstresowo. Co do zawalu oewgo mezczyzny- tez widzialam przyczyny.
                              Wzorzec postepowania dosc latwy do odczytania. Mezczyzna zyjacy praca
                              i tym co poza domem, ale mowiacy i uwazajacy, ze to robi dla rodziny
                              choc rodzina prosila o cos innego. Sluchal tylko siebie i nie slyszal
                              co jego bliscy mowili. Czesciowo utracil z nimi kontakt i wcale nie
                              czul sie spelniony- raczej osamotniony w swojej misji i nie
                              zrozumiany. Na temat swego samopoczucia nic nie mowil, o swoich
                              uczuciach, obawach (tez zawodowych), problemach z nikim bliskim nie
                              rozmawial. No i mial mocna historie rodzinna zawalowa. Gdyby
                              zastanowil sie nad soba wczesniej i gdyby reagowal bardziej na to co
                              mowili do niego bliscy a nie na swoja wizje "jak mezczyzna postepowac
                              powinien"- pewnie do tego zawalu mogloby jeszcze nie dojsc. Poniewaz
                              popelnil szereg bledow- mial co mial, ale i szanse naprawienia sobie
                              zycia tez mial. W ostatniej historii wyborem matki i corki bylo
                              wchodzenie w nieporozumienia i scieranie sie ze soba, fochy i urazy,
                              reagowalo jedno ego na drugie spychajac coraz bardziej ich uczuciowa
                              wiez na boczny tor. W przyszlosci corka bedzie matce bardzo
                              potrzebna, mialy szanse zjednoczyc sie ze soba w przelomowej sytuacji
                              kryzysowej- jak bardzo musiala byc trudna dla obu- ich wybor. matka
                              zrobila co mogla by pokazac corce jak bardzo jest dla niej ukochanym
                              dzieckiem (byl tam problem rywalizacji brat-siostra o uczucie matki i
                              chlopak mial ewidentnie fory). Zawsze trzeba pytac dlaczego cos sie
                              dzieje trudnego, czasem bolesnego bardzo. Nigdy nie spotkalam sie z
                              odpowiedzia w stylu "bo tak" albo "a tak sobie dla hecy". Ja nie
                              jestem wazna, Tarot nie jest bogiem, ci ludzie szukaja informacji i
                              czemus to przewaznie sluzy. Ty widzisz zlo, ja widze duzo dobra, tym
                              sie roznimy najwyrazniej. Zreszta ponownie mowie, ze nie wiesz czym i
                              na ile wazne sa dla mnie karty Tarota, jak ich uzywam. A jezeli bede
                              to samo mowila mieszajac sobie na stole klasyczne karty to bedzie cos
                              innego? A jezeli wezme kolorowe kamyki to bedzie ok? A jezeli bede
                              uzywala talii dzieciecych kart????
                              • devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 13:26
                                Aha, oparlam sie o te przyklady, ktore wczesniej podawalam dlatego ze
                                :1-pamietam je w szczegolach, 2- to jest forum a nie dyskusja na
                                zywo-nie da sie tu pisac ksiazki w odcinkach. Sluzy to jedynie
                                odpowiedzi na pytanie czy wizyta na sesji Tarota nie spowodowala tych
                                nieszczesc. Odpowiedz w tych przypadkach brzmi: nie. Przykladow jest
                                cala masa, lecz ja nie bylabym w stanie zapamietac tego z powodu
                                ilosci przychodzacych osob. Widuje to zas kiedy spotykam sie z tymi
                                osobami po jakims dluzszym czasie.Kiedy natykam sie na osoby z
                                tendencja do uzalezniania sie od wrozb ( i nie tylko od wrozb, bowiem
                                sklonnosci do uzaleznien nader czesto sa kwestia profilu
                                psychoemocjonalnego i doswiadczen zyciowych tych osob)- po udzieleniu
                                informacji prosze by powstrzymaly sie od biegania do mnie co chwile,
                                wyjasniam skutki takiego postepowania i mowie, ze nie przyjme ich
                                znow za dni parenascie, nie ma mowy- dla ich dobra. Jezeli sie
                                obraza- trudno. Przewaznie sie nie obrazaja.
                              • Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 13:32
                                Ja mogę mnożyć negatywne przykąłdy ale po co?po to zeby ktos mi tu
                                naublixł od bab ze straganu?chociaz taka kobietę tez trzeba szanować
                                prawda?
                                Tak na drodze życia stoją znaki i znasz przykąłdy osób które nie
                                były u wrózki i przeżyły chociaż nie powienny prawda?
                                nie wierze po tym co widziałm że tymi kartami mozna pomóc i dałam
                                najbardziej drastyczny przykład....zakończony śmiercią.
                                Ta kobieta któa zapytała o swoja prace nie tylko starciła ją,nie
                                tylko umiera na złośliwy nowotwór ale umarł jej w międzyczasie
                                ojciec i teść,zaczęło się w jej rodzinie źle ukąłdać nie również
                                finansowo.
                                Ja już nie mówię o uczucieowych sprawach że zawsze niedobrze
                                siękończyła hitoria z osoba o któą pytała i załamywała się chciaż
                                starałam się przeprowadzać je przez najgorszy czas.
                                I znamienne było to ze w ich zyciu po sesji zaczynały sie dziac złe
                                rzeczy a w życiu tych o któych pytała(zajrzały w ich życie)zaczęło
                                ukąłdac się dobrze.
                                Może ja jestem pzrykałdem że narazie nie wyrzadziły mi krzywdy bo po
                                rozstaniu i spaleniu tych kart zaczeło mi sie ukąłdac coraz lepiej
                                ale nie wiem czy ta energia sama w sobie czy tych ludzi nie wróci
                                kiedyś do mnie.Nikt tego nie wie....dlatgo pytałam czy jesteście
                                pewne że jesteście bezpieczne podczas seansu i po nim w przeciągu
                                wielu lat...
                                Ja też dawałąm ci przykłądy i uważam że ktoś,coś innego decyduje czy
                                ktoś ma żyć...
                                Te karty wprowadzają zamieszanie i złą energię do życia ludzi.
                                • devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 13:55
                                  Poczekaj...poczekaj ... powiedzialas cos bardzo ciekawego wlasnie.
                                  Powiadasz, ze tej kobiecie zaraz po sesji zaczynalo sie zle dziac a
                                  osobom jakims, w ktorych zycie zagladalas na jej prosbe zaczynalo
                                  dziac sie lepiej... . Czy zastanawialas sie na spokojnie dlaczego?
                                  Sluchaj, z tego co jest mi wiadomo po sesji czesto osoby przekazuja
                                  rady czy informacje ( choc nie zawsze mowia skad je maja) tym, o
                                  ktorych sprawy pytaly. Nie sadzisz, ze tamte osoby skorzystaly z nich
                                  i poprawily swoje zycie? JESTES PEWNA, ZE TAK NIE BYLO? A co do tej,
                                  ktora staralas sie przeprowadzic przez zyciowe schody a ona sie
                                  zalamywala i same problemy...jak sadzisz, skad problemy? A nie
                                  widzialas, ze ona nie chciala wziac odpowiedzialnosci za wlasne zycie
                                  na siebie sama i ze to czego sie dowiadywala, wykorzystywala przeciw
                                  sobie??? Jestes pewna, ze tak nie bylo??? Bo te schody zyciowe i
                                  seria dramatycznych doswiadczen jakby dziwnie znajomo mi brzmi.
                                  Dlaczego znajomo? Bo niejeden raz widzialam w przeszlosci osob, ktore
                                  wygraly swoje godne zycie albo wygraly z wlasnymi programami
                                  destrukcyjnymi i zalami do calego swiata czy swoich bliskich czy
                                  swojej przeszlosci- takie same serie zdarzen, ktore mialy obudzic
                                  poprzez coraz mocniejsze wstrzasy. Mowi sie, ze Aniol Stroz kiedy
                                  potrzeba obudzic podopiecznego, daje mu prztyczka, potem kuksanca a
                                  na koniec w interesie podopiecznego to i mu noge podlozy na prostej
                                  drodze, zeby padajac na zeby w koncu zobaczyl co ma pod nogami.
                                  Oczywiscie to tylko powiedzonko, metafora, ale...jak popatrzysz na
                                  losy calej masy ludzi to dziwnie to powiedzonko staje sie kluczem do
                                  wyjasnien. Powiedzialam- znaki czytac trza umiec, ale to jeszcze nie
                                  jest rownoznaczne z nie mierzeniem sie z trudnosciami heh. I to
                                  bynajmniej nie jest wina Tarota. Zreszta zapytalam Cie czy jezeli
                                  uzyje kolorowych kamykow i powiem to samo- czy to bedzie wtedy
                                  inaczej, lepiej? A poza tym nie prowadzi sie innych za reke, mozna
                                  byc obok, podrzucac rady, wiedze, wyjasniac- ostateczna wola nalezy
                                  do samej zainteresowanej osoby. Kaplanka Ci to powiedziala
                                  komentujac, ze przeciez to wiesz. Dlatego nic zrobic juz sie nie
                                  dalo. Zreszta smierc to tylko doswiadczenie oddzielenia materialnej
                                  czesci czlowieka. Naturalny dla nas wszystkich proces, etap, ktory
                                  kazdy napotyka na drodze. Nie zawsze z tym sie godzimy z entuzjazmem
                                  a wlasciwie nigdy z entuzjazmem. Wiesz co jest PO? Jezeli wiesz- nie
                                  patrz na to jak na zjawisko negatywne bo jest tylko trudne dla tych
                                  co to widza i tu zostaja. Jezeli nie wiesz- szkoda...
                                  • devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 14:07
                                    Przepraszam, mala korekta bo umknely mi na poczatku postu 3 slowa.
                                    Mialo byc : Poczekaj...poczekaj ... powiedzialas cos bardzo ciekawego
                                    wlasnie.
                                    > Powiadasz, ze tej kobiecie i innym osobomzaraz po sesji
                                    zaczynalo sie zle dziac a
                                    > osobom jakims, w ktorych zycie zagladalas na jej prosbe zaczynalo
                                    > dziac sie lepiej...
                                    Tak powinno byc napisane, szkoda ze tu po wyslaniu postu nie mozna
                                    go poprawic.
                                    • Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 14:18
                                      Nie ja zaglądałam tylko one pytały jak ułoży się np.ich znajomość i
                                      wychodziło jak sie ułoży,ukłdało się zazwyczaj tak że się nie ułoży
                                      tylko ten ktoś lepiej sobie ułoży a tą osobę czekają cierpienia
                                      A co do śmierci..tak w każdej książce tarota można przeczytać że
                                      karta śmierci to wielka transformacja....tylko w tarocie śmierć to
                                      smierć i powiedz kobiecie która traci kogoś bliskiego że to dla niej
                                      transformacja....że wisielec podczas medytacji może oznaczać bierny
                                      czas przemysleń np ale w rozkładze oznacza np.taka smierć albo
                                      poronienie....
                                      A nigdy nie wiadomo ile energii z tych kart przenika do życia tych
                                      ludzi....i twojego teraz czy w przszłości
                                      • devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 14:32
                                        Gość portalu: Gość napisał(a):


                                        > A nigdy nie wiadomo ile energii z tych kart przenika do życia tych
                                        > ludzi....i twojego teraz czy w przszłości
                                        A pytalas o to kart kiedy informowalas klientow? I dla samej siebie?
                                        Tarota mozna zapytac o wszystko i odpowie Ci ( w zasadzie sama to
                                        zrobisz uzywajac go jako narzedzia)- tylko nie zawsze ta odpowiedz
                                        sie podoba. Moje zycie zalezy glownie ode mnie, przede wszystkim ode
                                        mnie- od tego co zaakceptowalam zanim tu przyszlam, od tego co
                                        wybralam majac lat 9 ( a raczej moje cialo tyle mialo bo nie dusza) i
                                        od tego co czynie i dlaczego- obecnie. Znacznie lepiej jest
                                        odpowiadac za ksiege swego zycia , jako ze jest sie jej autorem czy
                                        to sie komus podoba czy nie. Nie mam powodow by narzekac na swoje
                                        zycie co nie znaczy, ze mam wszedzie i zawsze latwo, lekko i milutko.
                                        Jeszcze nie widzialy moje oczy na tym swiecie szkoly, ktora bylaby
                                        tylko milusia.
                                        • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 14:53
                                          Przez wiecznosc mozna snuc rozne dywagacje czy lepiej jest wiedziec
                                          czy nie wiedziec. Wszystko to kwestia indywidualna. Jedni chca
                                          wiedziec zeby wiedziec, inni chca wiedziec by rozumiec, jeszcze inni
                                          chca przez wiedze i zrozumienie stac sie autorami zmian. Jeszcze inni
                                          nie chca wiedziec nic i tez maja do tego swoje prawo, lecz ci akurat
                                          niezwykle rzadko decyduja sie na wizyte u osoby czytajacej
                                          przyszlosc/widzacej.
                                          Mozan zastanawiac sie jak to jest, ze siedzi ktos, zadaje pytanie i
                                          po przetasowaniu i rozlozeniu kart pojawia sie odpowiedz. A jak to
                                          jest, ze uklad planet w momencie urodzenia czyjegos opisuje te osobe,
                                          jej charakter, zachowania i podaje mozliwe w zyciu zdarzenia. A jak
                                          to jest, ze numerologia daty urodzenia, imion i nazwisk pozwala dosc
                                          precyzyjnie opisac jakiegos czlowieka bez ogladania go i rozmowy z
                                          nim, moze scharakteryzowac glowne motywy, lekcje jakie bedzie w zyciu
                                          odrabial? A jak to jest, ze jasnowidz widzi rzeczy golym okiem
                                          niedostrzegalne lub takie, ktore zaistnieja choc ma takie same oczy,
                                          uszy, nos i reszte jak inni ludzie i nie ma antenek na glowie ( tylko
                                          w glowie). A jak to jest, ze kamienie z runicznymi symbolami
                                          opowiadaja o sytuacji o ktora pyta ktos zainteresowany. A jakze to
                                          jest, ze karty z wizerunkami roznych istot anielskich ( a jest tego
                                          multum,z imionami i funkcjami- calkiem rozne zestawy) opowiedza o
                                          relacjach w rodzinie i o przyszlych sprawach? jak to jest, ze karty
                                          "wiedza" gdzie maja w danym momencie lezec a gdzie nie. Ot masa
                                          pytan. Zreszta- co z tego ze one leza sobie gdzie maja lezec skoro
                                          jedna osoba odczyta z tego ukladu mase informacji a druga nic albo
                                          kilka ogolnikow. Popatrzcie sobie, ze na przykladzie astrologii los
                                          czlowieka pojedynczego jest mikroskala, los zas Ukladu slonecznego
                                          makroskala. Wszystkie procesy zachodzace w mikroskali maja swoj
                                          odpowiednik w makroskali i odwrotnie. Caly Wszechswiat jest mieszanka
                                          energii, ktore wchodza ze soba w rozne relacje i makroskala ma wplyw
                                          na mikroskale. Kiedy na niebie jest ognisty uklad energii
                                          planet(przewaza ogien i dynamika)-rodza sie ludzie "ognisci" i dzieja
                                          sie rzeczy o podobnym charakterze i przebiegu. Kiedy zas w zyciu
                                          czlowieka wystepuje stan wielkiej rewolucji- zareaguja na to
                                          dokladnie takie energie, pokaza sie karty odzwierciedlajace w
                                          mikroskali ( rozklad na stole) wydarzenia makro ( te, ktore dzieja
                                          sie lub nadchodza). Cale rodziny mozna tez porownac do ukladow
                                          slonecznych albo do ukladow kart- relacje pomiedzy poszczegolnymi
                                          elementami sa wypadkowa ich energii (czynow, mysli , uczuc,
                                          programow). Nawet naukowcy zaczynaja coraz glosniej mowic, ze
                                          Wszechswiat ma budowe fraktalna ( co to sa fraktale latwo sprawdzic
                                          jezeli ktos nie wie) czy holograficzna. Jezeli spojrzec na to w taki
                                          sposob i uwzglednic, ze wszystko jest energia w roznych formach,
                                          stanach koncentracji i wibracji- czlowiek przestaje szukac diabla
                                          bawiacego sie talia Tarota albo runicznymi kamykami czy tez
                                          siedzacego za plecami jasnowidza i dyktujacego mu co ma powiedziec.
                                          • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 16:00
                                            Chyba domyslam się kto kryje się pod nickiem devilangel;)
                                            Miłej niedzieli
                                            • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 16:34
                                              Gość portalu: Gość napisał(a):

                                              > Chyba domyslam się kto kryje się pod nickiem devilangel;)
                                              > Miłej niedzieli

                                              Wiesz, ja sie nigdy nie kryje ani z tym kim jestem ani z tym co
                                              robie. Nick moj przewrotny jest na potrzeby forum, bowiem imie
                                              zawodowe mogloby pachniec niezdrowo reklama jakas pfuj. Ci co mnie tu
                                              znaja blizej, wiedza, ci co nie znaja wiedziec nie musza a nikt nie
                                              posadzi mnie o jakas autopromocje, ot co. Nie rozsiewam po forum
                                              numeru gg, skype czy adresu mail albo strony www. Bo nie chce. Nie po
                                              to tu zagladam.
                                              Popatrz tylko jak pieknie karta Sadu odzwierciedla "zmartwychwstanie"
                                              i osad koncowy po tamtej stronie dopiero, jak karta Swiat mowi o
                                              kole narodzin i smierci, o cyklach powtarzalnych. Skad wiem ze
                                              powtarzalnych? Ano wiem choc nikogo nie zmuszam by mi przyznawal
                                              racje, kazdy sam to zobaczy w swoim czasie. Karta Sadu jest piekna,
                                              jest wlasnie wyobrazeniem Wyzszego Porzadku Rzeczy, ktory my mozemy
                                              rozumiec tak dalece jak tylko zdolamy a i tak nie zrozumiemy go w
                                              calosci. Na szczescie Swiat obiecuje nastepny cykl, w ktorym osad
                                              bylego zycia posluzy do konstrukcji nastepnego. Tez nie musisz myslec
                                              jak ja- Tobie wolno myslec jakkolwiek uwazasz za sluszne. Karta
                                              Diabla jest niezwykle ciekawa, jest czesto obrazem niewoli jaka sami
                                              sobie narzucamy lub pozwalamy to czynic innym w zamian za iluzje
                                              przyszlych korzysci. karta Diabla nader czesto pokazuje Mrok w nas
                                              obecny i wyjasnia jego zakres, co oczywiscie bardzo niechetnie sie
                                              slyszy, kazdy wolalby widziec siebie jako swietlista istote
                                              skladajaca sie tylko i wylacznie z najlepszej swietlistej materii
                                              heh. Uwazam, ze poznanie swego Swiatla i swego Mroku jest naszym
                                              obowiazkiem jezeli chcemy uchodzic za istoty rozumne i rozwijac sie.
                                              W koncu po to tu jestesmy by wybrac pomiedzy zasilaniem strefy
                                              Swiatla lub strefy Mroku. Wspomniany przez Ciebie Papiez...coz, on
                                              jest nauczycielem, jakims autorytetem ludzkim- pytanie na ile sam
                                              soba uwiarygodnia reprezentowana przez siebie idee. Jest jednakze
                                              czlowiekiem. A ja nie twierdze, ze czlowiek jest najwyzsza
                                              doskonaloscia. Jest adeptem na drodze nauki i zmian- kazdy, nawet
                                              ten, ktorego bedzie sie utozsamiac z Papiezem. Okaze sie, ze wobec
                                              jednych jest wielki i spelnia role nauczyciela,pomaga im, wobec
                                              innych malutki i powinien sie duzo nauczyc jeszcze. Ponad wszystkim
                                              jest Wyzszy Porzadek Rzeczy i cykle zmian, my zas powinnismy starac
                                              sie rozumiec jak najwiecej, bowiem wiedza+doswiadczenie=madrosc.
                                              Wzajemnie, milej reszty niedzieli :)
                                              • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 16:42
                                                A Glupiec jest niezwykle wazna karta, obojetnie czy na poczatku czy
                                                na koncu WA bowiem czyni z nich wlasnie kolo, powtarzalne dowolna
                                                ilosc razy. Jest symbolem nowego poczatku polaczonego z niepamiecia
                                                tego co bylo lub tego co zostalo zaakceptowane jako program nowego
                                                zycia. Glupiec zaczyna wszystko od poczatku z wielkim entuzjazmem,
                                                nastepne karty pokaza jak mu pojdzie i ile sobie przypomni z tego co
                                                zapomnial, ile zas nauczyl sie tak solidnie, ze stala sie owa wiedza
                                                czescia niego samego, czescia normalnego, naturalnego dla niego
                                                postepowania a nie wyuczona teoretyczna formulka, wykuta a nie
                                                rozumiana , tym samym nie stosowana. Ciekawy wielce jest ten Glupiec,
                                                ie bez kozery watpliwosci gdzie jego miejsce. Hehe, tam gdzie
                                                poczatek kola...a gdzie jest poczatek kola??? Tam gdzie go
                                                wyznaczysz.
                                                • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 17:05
                                                  Ale widzisz co jest na karcie głupca?przed nim przepaść....widzisz
                                                  tam drogę czy przepaść....karty tarota widzi się oczami i oczami
                                                  podświadomości ale nawet ona nie zobaczy dalekiej drogi medytując
                                                  nad kartą głupca...bo ta karta ma numerologie 0 a przecież wiesz
                                                  żeby odczytać tarota potrzebna jest numerologia,znaki
                                                  zodiaku,intuicja,doświadczenie i kilka innchy rzeczy.A 0 w
                                                  numerologi to nie jest dobra liczba...chyba się nie mylę.
                                                  Jeśli zapyta cię ktoś jak ułoży się znajomość z daną osobą i wyjdzie
                                                  głuopiec to odpowiesz że to powtarzalne koło czy żeby ta osoba
                                                  jednak nie wiązała większych nadziei na związek tylko na szybki
                                                  rozmans i niedaleką podróż chyba że następna jest mocna kartą...albo
                                                  jesli chodzi o pracę..dostanie przy tej karcie stałą umowę a jeśli
                                                  to tylko początek musi być mocniejsza ale sama karta głupca to
                                                  numerologicznie 0 prawda?tak mówi tarot i pokazuje że przed nim
                                                  przepasć nie prosta droga....bajki przy tarocie opowiadałam sobie
                                                  jak medytowąłam ,innycm wróżyłam tak jak trzeba czytac te
                                                  karty..widząc,wiedząc numerologicznie,zodialaknie i czując
                                                  intuicyjnie....
                                              • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 16:53
                                                A skąd wiesz że karta Sądu Bożego dotyczy czasu po śmierci?
                                                Czyli negujesz prawo Boskie tu na ziemi...karta Sądu Bożego bo tak
                                                brzmi pierwotna nazwa tej karty pojawia się za naszego życia...nie
                                                mówisz takiej osobie że czeka ją zmartwychwstanie po
                                                śmierci...mówisz że to dobra karta ocalenia ale sprawidliwego sądu
                                                Bożego...nasze uczynki bedą osoądzone dla tych którzy złamali prawo
                                                boskie kara(ale taka żeby zrozumieli)a dla tych co nie złamali tego
                                                prawa nagroda...tak jak widać na tej karcie to ocalenie na tym
                                                ąwiecie bo chyba nie mówiwsz osobie pytającej co będzie się działo
                                                po jej śmierci tylko na tym świecie(no może za wyjątkiem rozkładów o
                                                inkarnacji)...uważasz że ta karta pojawia się żeby pokazać Sad Boży
                                                po śmierci?...przecież wiesz że ta karta dotyczy życia tu na
                                                ziemi......a jak uważasz z jaka karta mozna utożsamiac te karty?
                                                jeśli tak wysoką jest karta Sądu Bożego i same te karty nie
                                                zaprzeczają istnieniu Boga i jego prawa.....
                                                • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 17:07
                                                  Sad to karta Wyzszej Sprawiedliwosci, Sprawiedliwosc zas- ludzkiej.
                                                  Ta wyzsza dziala caly czas, nie tylko po fizycznej smierci. Ja
                                                  mowilam tylko o odczycie samych WA, chodzilo mi o ich przeslanie w
                                                  calosci tej czesci talii, jej znaczenie w ciagu tych kart. Co zas do
                                                  Sadu Bozego-czy wiesz jak on wyglada? czy wiesz KTO
                                                  osadza/ocenia/postanawia? Pamietasz swoje w nim uczestnictwo? Jezeli
                                                  pamietasz, pamietasz tez jak to sie odbywa. Nie chce mowic tu o
                                                  szczegolach, to nie jest miejsce wlasciwe. Jezeli wiesz, wiesz jak to
                                                  jest i dlaczego generalnie tu przedstawia sie ten moment jako
                                                  tajemnice. I dlaczego mowi sie, ze ten swiat jest swiatem wolnej
                                                  woli.
                                                  • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 17:29
                                                    Karta wyższej sprawiedliwości....trudno przychodzi ci powiedzenie
                                                    Sąd Boży...a przecież jesteś tarocistką, tarot(obojetnie kto
                                                    wymyslił te karty...)ma tą kartę w swojej talii....nazwano ją kartą
                                                    Sąd Boży nie sąd wyższej sprawiedliwości....czyli tarot potwierdza
                                                    istnienie Boga i tego że będzie taki sąd..prawda?
                                                    Można tą karta nie wróżyć jak się nie chce o tym pamiętać...skupiłam
                                                    się na tej karcie bo rozmawiamy o złej energii...nie wiem skąd ta
                                                    energia pochodzi....zapytałam tu na forum bo sama widziałm że to zła
                                                    energia...
                                                    kiedy wkracza prawo Boskie?wtedy kiedy człowiek ma żyć a sam
                                                    sprowadza na siebie samozagładę....Sąd Boży to ocalenie ale to
                                                    twarde prawo...jeśli ta karta jest prosta.Zostaniesz ocalony ale
                                                    osądzony....sprawiedliwie.Nie znam prawa Boskiego....ale na tej
                                                    karcie widać że ci ludzi zobaczą to prwao w całej okazałości.
                                                    Zauważ że są nadzy i wyciągają ręce z prośba o ocalenie.Nagość
                                                    oznacza że bez Boskiej pomocy nie dadzą rady dalej iść...te groby
                                                    jak myslisz co znaczą tu na ziemi...prawdziwe zmartwychwstanie z
                                                    cmentarza po śmierci?;)...to prośba wysłuchana przez Boga...tak ją
                                                    nazwał twórca tarota prawda?ale zmartwychwstaniesz po to żeby poddać
                                                    się własnie sądowi Bożemu i przy tej karcie nie mam mowy o
                                                    rozrywkowym czasie przy tej karcie....to wysłuchana prośba ale prawo
                                                    czynienia z woli Boga.
                                                    Nie moja wina że w tarocie jest ta karta....to ocalenie od zguby i
                                                    nosi nazwę Sąd Boży.
                                                    Więc sam tarot mówi nam że Pan Bóg istnieje, egzekwuje prawo i na
                                                    tej ziemi i może poza nią....jak się jest ateistą tez można wóżyć
                                                    ale to chyba zabawne wóżyć kartami w których jest taka karta i
                                                    wyśmiewać że pan Bóg nic nie ma do tego co robimy....możemy wóżyć
                                                    tarotem,uprawiać magię jak tu czytałam i śmiać się z tej
                                                    karty...czyli niepoważnie traktować te karty...jak zabawę...ale czy
                                                    to zabawa...czy dobrze się skończy....o to zapytałam
                                                  • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 18:17
                                                    kad wniosek, ze trudno mi powiedziec Sad Bozy skoro ponizej rowniez
                                                    uzylam tej nazwy, a takze nazwy Wyzsza sprawiedliwosc czyli ta, ktora
                                                    nie odbywa sie w sadach ludzkich. Caly czas mowie ze jest wymiar
                                                    ziemski w zakresie naszego tego zycia, jest tez Wyzsza Sprawiedliwosc
                                                    i Porzadek- tak nazywam bowiem w roznych swiatopogladach rozne imiona
                                                    tu sie wstawia. Wole operowac wiec pojeciami, znaczeniami. Z tego co
                                                    napisalas, wnioskuje, ze nie wiesz czy nie pamietasz swego
                                                    uczestnictwa w tym co zwie sie sadem bozym lub tez osadem po smierci
                                                    ciala fizycznego. Szkoda, moze nie byloby polowy tej dyskusji. Nagosc
                                                    tych powstajacych umownie z grobu oznacza naga prawde, uczciwosc w
                                                    samoosadzie nie skazona zadnymi kombinacjami i tlumaczeniami. Czy to
                                                    brzmi groznie? Niee, to zapowiedz tego, ze Cie nikt nie osadzi poza
                                                    Toba sama, za to bedziesz w tym do szpiku kosci (jezeli mozna tak
                                                    mowic o duszy )prawdziwa i uczciwa, co jest tu na tym swiecie
                                                    niepojete dla nikogo kto tego nie doswiadczyl. Atmosfera w jakiej
                                                    bedziesz to czynila tez jest czyms czego nie da sie opisac i nie wie
                                                    kto tamtego momentu nie pamieta. Dlatego tu jest to tajemnica, rzecza
                                                    trudna do zrozumienia w mysleniu kategoriami ziemskimi. I bynajmniej
                                                    nie tchnie groza ten moment, o nie- w co tez niektorym trudno
                                                    uwierzyc. No ale nie moge wytlumaczyc jak smakuje truskawka jezeli
                                                    ktos nie zjadl choc jednej, strasznie mi przykro, to jest
                                                    nieprzetlumaczalne na ogolne kategorie pojec i pogladow tu na ziemi.
                                                    U jednych wywola odruch niewiary, u innych wielki sprzeciw, u
                                                    niewielu przemyslenie, akceptacje, rozumienie. Ci co to przezyli zas
                                                    w lot wiedza o co chodzi.My tu myslimy w kategoriach winy, kary,
                                                    nagrody. To wcale nie jest tak- to umowne kategorie zaprogramowane
                                                    nam przez rodzicow. Tylko umowne.
                                                  • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 19:41
                                                    czy jak przychodzi do ciebie klient to tak mu czytasz karty?
                                                    Nie musisz opowiadać o truskawkach ale czytać karty żeby
                                                    przepowiedzieć przyszłość.ta karta jest w tali,taką ma nazwę.W
                                                    tarocie nic nie jest umowne!to konkret,nie ma miejsca na umowne i
                                                    symboliczne.W karcie ważny jest każdy szczegół..zgodzisz sie z tym?w
                                                    każdej książce mozesz to wyczytać.
                                                    Tak umiescił ja numerologicznie twórca tarota i tak nazwał...a ty
                                                    ignorujesz jej nazwę mówiąc o wyższej sprawiedliwości.Tak się ona
                                                    nazywa.
                                                    Może to szczegóły dla niektóych ale to bardzo ważne do
                                                    przepowiedzenia przyszłości kiedy wydzie ta karta.
                                                    To jak przepowiadsz przyszłość?jak czegoś ty nie jadłas albo nie
                                                    jadł twój klient?częstujesz go egzotyczną wyobraźnią że to nie jest
                                                    sąd boży tylko sąd swój własny.
                                                    Oczywiście że tej karty nie trzeba się bać...widzisz że ci ludzie
                                                    cieszą się ze zostali ocaleni a wiadomośc przynosi im anioł...patrzą
                                                    w niebo(może symboliczne,nawet jak nie wierzysz w Boga to słysząłś
                                                    że z niebem jest utożsamiany?)i tak własnie będzie...ale niechce juz
                                                    interpretować tej kartu dokąłdnie i łącznie z numerologia i czasem
                                                    bo to nie kurs.
                                                    Ciekawą masz wyobraźnię:)
                                                    pozdrawiam
                                                  • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 19:59
                                                    Madame, czytajze ze zrozumieniem. Napisalam wyraznie i po polsku, ze
                                                    pojecie kary, winy i nagrody jest pojeciem umownym w ziemskim
                                                    zyciu a nie umownym znaczeniem karty Sadu Ostatecznego
                                                    . Nie
                                                    przekrecaj moich wypowiedzi.Mowilam do Ciebie jak do kogos, kto
                                                    twierdzi, ze zna tarota a nie jak do klientki. Czy nie wiesz o tym,
                                                    ze znaczenie wrozebne a wiedza o karcie przeznaczona dla tych, ktorzy
                                                    go czytaja to nie jest zupelnie to samo? No jezeli nie wiesz to
                                                    trudno. Ty nie dyskutujesz tylko probujesz pokazac maluczkim gdzie
                                                    ich miejsce. Wspolczuje Ci, masz niemily styl kontaktow z innymi.
                                                    Twoje sugestie co do mojej wiedzy malenkiej sa twoimi sugestiami,
                                                    swiadcza o tym jak powierzchownie i zyczeniowo patrzysz, mnie zas nie
                                                    obchodza i nie maja wplywu na mnie. Jak bedziesz pisala, tak Cie beda
                                                    czytali, ja Cie nie osadzam jako czlowieka, mnie to jest dobitnie
                                                    obojetne kim jestes a kim nie. Skoro Tarotem nie wrozysz, powiem
                                                    tylko- i bardzo dobrze, nie powinnas. To na tyle.
                                                  • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 20:51
                                                    Madame, czytajze ze zrozumieniem. Napisalam wyraznie i po polsku, ze
                                                    > pojecie kary, winy i nagrody jest pojeciem umownym w ziemskim
                                                    > zyciu a nie umownym znaczeniem karty Sadu Ostatecznego
                                                    .
                                                    Ta karta to wybawienie z trudnej sytuacji..słyszłaś że ludzie modlą
                                                    sie o łaskę Bożą w takich sytuacjach trudnych?nawet jak nie chodzą
                                                    do kościoła...nie tylko stare kobiety w moherowych beretach....i ta
                                                    karta mówi że zostaną z tej sytacji wybawieni ale muszą się poddać
                                                    prawu Boskiemu...a jakie to prawo?już napisałam..można wpisać w
                                                    googlach;)
                                                    Ta karta to tylko pewien czas...to nie kara bo oni nie
                                                    płaczą,zostali wysłuchani i dostosują sie do wyroku tego Sądu.
                                                    W ludzkich sądach nie ma kar umownych chyba że zapłaci się żeby była
                                                    umowana ale wtedy jest odwrócona karta i wiadomo jak sie kończy...
                                                    Nawet koleżanka może cię ukarać,strażnik miiejski...nie rozumiem kar
                                                    umownych...na tym świecie niektórzy sami poddają się karze na własne
                                                    życzenie..słyszałaś o takich przypadkach?
                                                    Cóż przykro mi że tak uważasz...że mam niemiły styl...nie bardzo
                                                    rozumiem ale nieważne.
                                                    Przestałam wróżyć tarotem na własne życzenie i nie wrócę do tego bo
                                                    tak uważam jak napisałam wcześniej...ale myślałam że na poważnie
                                                    czytasz karty....a nie tak że jak czegoś nie zasmakowałaś czy ktoś
                                                    inny to trudno to wytłumaczyć....to jak wyjdzie taka karta że nie
                                                    będziesz
                                                    wiedziała jaki to problem to jak tej osobie powiesz jaki czeka ją
                                                    los?
                                                  • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 22:06
                                                    Uch, ilez razy mozna pisac.
                                                    Napisalam :
                                                    Napisalam wyraznie i po polsku, ze
                                                    > > pojecie kary, winy i nagrody jest pojeciem umownym w ziemskim
                                                    > > zyciu a nie umownym znaczeniem karty Sadu Ostatecznego
                                                    .

                                                    Co oznacza: tylko w ziemskim zyciu jest kara, wina i nagroda. To
                                                    ziemskie pojecia i tylko ziemskie, nie boskie.Czyli umowne, ludzkie.
                                                    Napisalam tez, ze nie mowie w tym momencie o znaczeniu karty Sadu
                                                    Ostatecznego tylko o pojeciu winy, kary i nagrody. Nie wiem czy
                                                    bardziej po polsku da sie to napisac, wiec prosze czytac ze
                                                    zrozumieniem choc minimalnym albo nie komentowac opacznie.
                                                  • toola-roola Do Devilangel :-) 29.11.09, 22:39
                                                    Masz anielską cierpliwość do tej krętaczki-naciągaczki.
                                                    Zauważ, że ona robi mnóstwo błędów ortograficznych, ostatnio
                                                    wyłapałam "pobieżnym skrutem" (dla Pani "wróżki-kłapouszki": pisze
                                                    się ten wyraz przez "ó") Tak, czepiam się hihihi ale takich błędów
                                                    na poziomie szkoły podstawowej jest wiecej... Jednakże nie chcę tu
                                                    robić listy, bo nie mam zamiaru więcej tej niezwykle wrażliwej
                                                    pańci "ubliżać" , bo będzie miała traume na całe życie...:-D
                                                    Myślę że 90% tego o czym Ty piszesz ona zwyczajnie nie rozumie. Bo
                                                    rozumieć nie może... Za wysokie progi na tej Pani nogi... Poznać to
                                                    po jej niespójnych, chaotycznych odpowiedziach. Żenada.

                                                    Podtrzymuje moją "ezoteryczną tezę" , że ta pańcia urządziła sobie
                                                    darmową szkółkę niedzielną z tematyki "Tarot i manipulacja" ;-)
                                                    Mąci, manipuluje, podjudza, psuje krew...
                                                    Niebawem zabłyśnie na jakimś popularnym portalu wróżbiarskim,
                                                    wykorzystując sprytnie zebraną wiedzę i cudze doświadczenia. Cwane,
                                                    ale da się wykryć :-)
                                                  • Gość: Gość Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:01
                                                    No to się popisałaś swoją elokwencją na wysokim poziomie;)
                                                    Błędy ortograficzne....tylko takim postem możesz się popisać...nikt
                                                    nie musi mi odpowiadać.....ale ubliżasz mi!krętaczka naciągaczka!
                                                    na co cię naciągnęłam?
                                                    Cudze doświadczenie?twoje?....a czytasz to co piszesz?czytałas co ja
                                                    napisałam?to prostactwo i ukryłabyś chociaż interesowność.Boisz się
                                                    o klientów marna wóżko?
                                                    Popisz się że nie jesteś marna!
                                                    znajdź ciekawszy chociaż cytat!
                                                    podtrzymuję "moja ezoteryczną "tezę!czy ty czytasz napewno co
                                                    napisałaś a jaką ty masz wiedzę....traumę na całe życie....tak
                                                    myślisz że taka jestem wrażliwa bo jakaś nierozgarnięta pseudowróżka
                                                    napisze pańcia..żartujesz,dla mnie jesteś bez znaczenia,jesteś tylko
                                                    jak jeden klawisz w mojej klawiarurze i mogę też nacisnąć jaki mi
                                                    się podoba,nawet del!....mam chyba tyle samo co ty.Ale tam wiedzy
                                                    ezoterycznej nie znajdziesz;)naciągaj dalej klientów na takie
                                                    teksty,napewno masz takich dużo co im sie spodobają,bo nie wiem czy
                                                    znasz powiedzenie że wcześniej czy później wyjdzie szydło z worka i
                                                    może wyjść i postraszyć twoich klientów beze mnie.
                                                    Miarkuj się w tym co piszerz bo ja wielkiej wrażliwości nie
                                                    mam...nie odpowiadałam na twój bezczelny post bo mi się nie chciało
                                                    stukać w klawiaturę....ale mogę postukać lepsze słowa niż
                                                    naciągaczka....
                                                    Psuje czyją krew?twoją?to chyba ty masz po moich postach
                                                    traumatyczne przeżycia...?
                                                    cwane wykorzystuje czyjąś wiedzę....narazie to ja i Deviangel
                                                    piszemy posty oparte na argumentach i udzieliłam ci niedouczona
                                                    wóżko lekcji jak sie czyta tarota...
                                                    Nie ubliżaj mi więcej bo nie pozwolę sobie na to bądź pewna!za dużo
                                                    sobie pozwoliłaś.
                                                  • toola-roola Re: Do roola;) 29.11.09, 23:20
                                                    Pisze się: "piszesz" a nie "piszerz". Dwója z polskiego.
                                                    I nie denerwuj się tak, takimi nerwami tylko mi udowadniasz swoją
                                                    marność i prostactwo. Poza tym wróżce taka agresywna postawa wobec
                                                    potencjalnej klientki nie przystoi. Melisa z miodem i spać moja
                                                    ty "mistrzyni ezoteryki".
                                                    Buziak w zadarty nosek ;-)
                                                  • Gość: Gość Re: Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:46
                                                    Cytat o pieknej kobiecie....a w ustach kobiety rooli piękne słowa
                                                    kompletnej kobiety....prostaczka!
                                                    To jest kobieta z klasą;)kompletna jak botoks w wargach;)
                                                    Ja dla ciebie mogę być marna;)a czy obchodzi cię co ja o tobie myślę?
                                                    chyba nie...no to remis tylko bez chamskich słów z mojej strony.
                                                    I nie jestem już wróżką!....to z twojej strony była agresja którą
                                                    zignorowałam ale w następnym poście przegięłaś,nawet nie było cię
                                                    stać na poczucie humoru oprócz infantylnego "noska"....żenujące, ale
                                                    cóż tacy ludzie też muszą z czegoś żyć;)
                                                  • toola-roola Re: Do roola;) 30.11.09, 10:11
                                                    Kobiecino, z czym do ludu? nieudolnie kopiujesz moje słowa, bo nawet
                                                    nie potrafisz sama od siebie niczego twórczego wymyślić żeby
                                                    efektownie odbić piłeczkę.
                                                    Remis? hehe ja z Tobą w nic nie grałam - ponieważ ze słabszymi od
                                                    siebie z zasady nie gram.
                                                    Cóż, zajmij się teraz grzecznie uczciwą pracą zamiast ślęczeć dzień
                                                    i noc na forum. Świat nie lubi leserów. Buziak, skoro w nosek było
                                                    źle, to tam gdzie lubisz ;-)
                                                  • Gość: Gość Re: Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 10:52
                                                    To ja już wiem kim jesteś:)jak pisałam poprzednio prawdę o tarocie
                                                    też byłaś z jakimś niezbyt mądrym cytatem...udzieliłam ci bepłatnej
                                                    rady;)ale widać że nie posłuchałaś i nie musisz;))))
                                                    Proponuję ci zadanie...udowodnij że jesteś mądrzejsza i
                                                    silniejsza...to co piszę tu na forum jest w jakiejś książce...znajdź
                                                    ją i pokaż rozdział.udowodnij że to nia ja piszę tylko
                                                    kopiuję;)...teraz się okaże kto jest słabszy..a w czym twoja siła?w
                                                    Cieleckiej;)
                                                  • Gość: Mała Re: Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 11:18
                                                    To kim jest toola-roola??
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,468,90758866,90758866,Prawda_o_Tarocie.html
                                                  • toola-roola Re: Do roola;) 30.11.09, 11:24
                                                    Nie rozumiem po co miałabym Tobie cokolwiek "udowadniać", skoro Ty w
                                                    swym mniemaniu i tak wiesz wszystko najlepiej i stawiasz się ponad
                                                    wszystko i wszystkich.
                                                    Przecież cokolwiek ja bym napisała , lub ktokolwiek inny (jak np.
                                                    Devilangel - bo ona od Ciebie też obrywa, zupełnie
                                                    niezasłużenie...) , to Ciebie to i tak by nie usatysfakcjonowało.
                                                    Taką postawę udowadniasz od pierwszego postu, po co więc ta
                                                    prowokacja?
                                                    Zła jesteś że nie padłam przed Tobą na kolana i pokornie nie
                                                    przyznałam racji? dajże spokój... Nie bądź taka zadufana w sobie.
                                                    Więcej luzu i tolerancji.
                                                    Dodam, że pradziwy ezoteryk niczego sobie ani innym udowadniać nie
                                                    musi.
                                                    Siła (każdego) tkwi w działanich, w tym co potrafisz zrobić dobrego
                                                    dla kogoś - o tym rozpisywała się zresztą b. obszernie Devilangel, a
                                                    nie w bezwartościowych potyczkach słownych co jest z kolei Twoją
                                                    domeną.
                                                    Przestań się więc szamotać sama ze sobą, po co Tobie ta psychiczna
                                                    masturbacja? Zabierz się do pracy, takiej prawdziwej :-)
                                                    Ja właśnie zmykam do pracy, czego i Tobie życzę.
                                                    Cześć i miłego :-)

                                                    ps. piszesz że byłaś wróżką... Gdyby przyszła do Ciebie po radę
                                                    Cielecka, to co? wyśmiałabyś ją? szydziłabyś z niej? W Twoich oczach
                                                    jest pewnie marną aktorzyną a nie człowiekiem :-) ech,
                                                    dziewczyno....
                                                  • Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:43
                                                    Juz nie powinnam pisać bo wyczerpała się dyskusja ale pozwól że
                                                    dodam..rozumiem co masz na mysli...ale pojecie kary chyba raczej
                                                    jest w pojęciu Boskim bo to Sąd Boży a w sąd nie jest po to żeby
                                                    nagradzać tylko sądzić i dawać albo rozgrzeszenie albo karę,w
                                                    ludzkim też jest albo kara albo uniewinnienie....Ale nie należy się
                                                    go bać bo ci ludzie są ocaleni,muszę tylko przez pewien czas za to
                                                    ocalenie żyć uczciwiej;)...ale tylko przez czas tej karty..później
                                                    może pojawić się każda karta..nawet diabła;)...to taki czas
                                                    Spokojnej nocy
                                                  • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 30.11.09, 01:10
                                                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                                                    > Juz nie powinnam pisać bo wyczerpała się dyskusja ale pozwól że
                                                    > dodam..rozumiem co masz na mysli...ale pojecie kary chyba raczej
                                                    > jest w pojęciu Boskim bo to Sąd Boży a w sąd nie jest po to żeby
                                                    > nagradzać tylko sądzić i dawać albo rozgrzeszenie albo karę,w
                                                    > ludzkim też jest albo kara albo uniewinnienie....Ale nie należy się
                                                    > go bać bo ci ludzie są ocaleni,muszę tylko przez pewien czas za to
                                                    > ocalenie żyć uczciwiej;)...ale tylko przez czas tej karty..później
                                                    > może pojawić się każda karta..nawet diabła;)...to taki czas
                                                    > Spokojnej nocy
                                                    Dobrze, ze teraz rozumiesz o czym pisalam. Tylko na prawdziwym
                                                    Sadzie Bozym... zdziwisz sie pewnie bardzo kiedy sie przekonasz, ze
                                                    nie ma czegos takiego jak kara. I zdziwisz sie kto bedzie osadzal. Bo
                                                    tym kims bedziesz Ty sama. I bedziesz wlasnym najsprawiedliwszym
                                                    sedzia. A prawda bedzie jedna i naga- niczego nie ukryjesz, niczego
                                                    nie przeinaczysz, bedziesz sama tez postanawiala co zrobisz z tym co
                                                    czynilas zle czy nie czynilas choc mialas.Zostaniesz wysluchana we
                                                    wszystkim co bedziesz miala do powiedzenia, potraktowana jak
                                                    najwazniejsza, jedyna i ukochana podopieczna Swiatla, jak jednostka
                                                    bezgranicznie wolna w swych decyzjach , lecz wiedzaca doskonale co
                                                    jest wlasciwe i w mysl tego postepujaca. Sama zobaczysz co tam znaczy
                                                    albo czego nie znaczy slowo kara czy wina. Nie mowi sie tu na tym
                                                    swiecie kto tam sprawuje ten sad czy moze osad, jak sadzisz,
                                                    dlaczego??? Po pierwsze dlatego, ze malo kto zrozumie to, po drugie,
                                                    swiadomosc wolnosci u dusz mlodszych bylaby moze i szkodliwa dla ich
                                                    rozwoju, dopoki nie nabeda doswiadczenia i rozwagi. Po trzecie zadna
                                                    religia nie mialaby mocnej racji bytu a religie ksztaltuja mlodsze
                                                    dusze, ktore potrzebuja mocnych, wyrazistych wytycznych i wzorowania
                                                    sie na sobie wzajemnie, a takze na podanych im kanonach
                                                    postepowania. Oraz bycia w grupie sobie podobnych co zwieksza u nich
                                                    poczucie bezpieczenstwa i pomaga im rozwijac sie spolecznie. Nie ma
                                                    kary po tamtej stronie- jest tylko i az, dobrowolne przyjecie nowego
                                                    cyklu nauki i doswiadczen, majacych prostowac niedoskonalosci i
                                                    umozliwiac dalszy rozwoj i podnoszenie wlasnych wibracji. Kto chce,
                                                    moze w to wierzyc, kto nie chce, nie musi. I tak znajdziemy sie
                                                    ktoregos dnia w tym miejscu i kazdy sam sie o tym przekona. Co zas do
                                                    tarota- ostatnie slowo jako podsumowanie.Karty Tarota sa zadziwiajaco
                                                    przemyslnie skonstruowane. Odpowiadaja na pytania calkiem przyziemne
                                                    i prozaiczne, odpowiadaja na te glebsze, wynikajace z refleksji nad
                                                    swoim zyciem , opowiadaja tez o tematach egzystencjalnych,
                                                    filozoficznych, duchowych. Mowia wiele i chetnie, wystarczy tylko
                                                    przelaczyc sie na konkretny poziom odczytu. Szczegolnie lubie
                                                    historie zawarte w zestawie WA choc oczywiscie pracuje pelna talia w
                                                    pozycjach prostych i odwroconych. Te klucze tarotowe otwieraja
                                                    wszystkie zamki, nie ma chyba takiego pytania, na ktore w Tarocie nie
                                                    daloby sie znalezc zadnej odpowiedzi. Niemniej Tarot byl, jest i
                                                    bedzie narzedziem w reku czlowieka a nie jego panem. Czlowiek zas
                                                    jest czescia Wyzszego Porzadku Rzeczy.I jako ta czesc wypelnia swoja
                                                    role, ma swoje miejsce. czasem ta rola wlasnie polega na
                                                    ptzekazywaniu informacji. Tarot tez jest czescia Wyzszego Porzadku
                                                    Rzeczy. Jest zbyt madrze pomyslany jak na to by byl glupawym
                                                    gadzetem. Nic co istnieje za przyzwoleniem Wyzszego Porzadku nie jest
                                                    zbedne, nie jest pomylka, pomysl... . Zalezy tylko kto, jak i do
                                                    czego go uzywa. I czy to potrafi, bo jezeli nie to brac sie za to nie
                                                    powinien i basta. Dobrej nocy wszystkim :)
                                                  • Gość: Gość Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 10:46
                                                    Nie rozumiemy się.
                                                    Karta Sąd Boży jest jedną z wielu w tarocie, wychodzi nie każdej
                                                    osobie.
                                                    Tak jak napisałam a chyba się z tym zgodzisz że jest prośbą
                                                    wysłuchaną przez Boga i ocaleniem. Bo to widać na karcie i wielu
                                                    znawców tarota potwierdza taką interpretację.
                                                    Nie można temu zaprzeczyć bo to po prostu widać i na to wskazuje
                                                    nazwa tej karty.
                                                    Na tej karcie nie widać Boga…jego wysłannikiem który zawiadamia o
                                                    tej ważnej nowinie dla osób widniejących na tej karcie jest anioł.
                                                    Jak myślisz na jakiej podstawia twórca tarota nazwał ją tak a nie
                                                    inaczej. Czy to tylko spekulacje czy wiedza? Wyższa z pewnością niż
                                                    moja i twoja i kilku poważnych znawców tarota. Bo to pierwowzór na
                                                    którym pracujesz.
                                                    Ta karta nie dotyczy każdego człowieka , bo są inne ale musisz
                                                    przyznać że nie każdy na tym świecie chce być wolny i sądzić się
                                                    samemu we własnym świetle….nie każdy umie być wolnym i ten nasz
                                                    świat narzuca nam ograniczenia. Dlatego karta świata jest najwyżej w
                                                    tej tarotowej piramidzie i rzadko wychodzi….
                                                    Jeśli się jest tarocistą i otwiera tarotem wszystkie drzwi szanować
                                                    tych ludzi którym wychodzi ta karta, bo jest wyższa od karty
                                                    hierarchii kościelnej. Wiele osób, również ja wierzę w istnienie
                                                    Boga ale nie zgadzam się z wytycznymi tej hierarchii, również o
                                                    Sądzie Bożym, bo to nauka nie cierpienie w ziemskim tego znaczeniu.
                                                    Twórca tarota pozytywnie pokazuje ten sąd….skąd to wie….?To jest
                                                    konkretna sytuacja na poziomie racjonalizmu tego świata bo ci ludzie
                                                    przetrwają dzięki pomocy Boga…tak mówi tarot. Zaprzeczysz że tarot
                                                    tu mówi nie o Bogu tylko świetle w którym będziemy sami się sadzić
                                                    przed sobą. To ideologia a na tej karcie jest pokazana wiara,
                                                    tysiącletnia wiara przyznasz…
                                                    Wytłumacz mi więc jak tak twierdzisz dlaczego nazwał ją Sąd Boży,
                                                    pokazał jak patrzą niebo, aniołą, odniesienie do Świąt Wielkiej
                                                    Nocy….
                                                    To Sąd i pojęcie kary raczej musi być bo do Sądu nie idzie się żeby
                                                    się osądzić w własnym świetle…tak wskazuje nazwa karty, ja nic na to
                                                    nie poradzę….a klucz tarotowy tkwi w nim samym nie w ludzkiej
                                                    wyobraźni….można dywagować na temat umownej czy symbolicznej nagości
                                                    ale tą kartą trzeba przepowiedzieć przyszłość. I wtedy nie możemy
                                                    opowiadać o tym że jest wyższy porządek rzeczy bo możemy urazić tą
                                                    osobę. Ta karta potwierdza wiarę w Boga tej osoby. I również
                                                    potwierdza że ta osoba podda się temu prawu….nie prawu sądu nad
                                                    samym sobą….gdyby tak było na karcie byłaby sama prawda? stała na
                                                    przykład przed lustrem, albo patrzyła w taflę jeziora, obojętnie jak
                                                    ją sobie by wymyślił…woda to uczucia, emocje…można by było taką
                                                    kartę tak przeczytać że stoi naga i sama przed sobą się spowiada .
                                                    Ale tu nie jest sama, jest troje ludzi którzy wyciągają ręce do
                                                    nieba, a niebo w pojęciu wielu milionów ludzi na tym świecie
                                                    odpowiada za istnienie Boga, tam wznoszą prośby, nie idą do siebie i
                                                    mówią proszę wyższą sprawiedliwość albo wyższy porządek rzeczy o
                                                    pomoc w tak trudnej sytuacji że bez niego nie przeżyją następnego
                                                    dnia.
                                                    Anioł chyba nie odpowiada za to że sami będziemy się sądzić przed
                                                    sobą….? To przełożenie Świąt Wielkiej Nocy na życie ludzkie.
                                                    Ta karta dotyczy ludzi wierzących w Boga.
                                                    Ale może tak być jak ty napisałaś że każdy powinien być wolny w
                                                    swoich poglądach i sam przed sobą się spowiadać, sądzić i
                                                    rozgrzeszać . Tylko karta świata jest najwyższą, bardzo rzadko w
                                                    prawdziwym układzie wychodzi a jak już dywagujemy na temat tych kart
                                                    o wolność na ty świecie jest bardzo trudno, o prawdziwą wolność. Bo
                                                    stoimy przed takimi ograniczeniami że nie każdy już nawet chce być
                                                    wolny. Przyznasz że co by nie powiedzieć, być nawet ateistą i śmiać
                                                    się z moherowych beretów to wiele milionów ludzi na tym świecie chce
                                                    wierzyć i poddać się właśnie prawu swojego Boga. Nawet jak nie
                                                    katolickiego to innego. Buddyzm przecież wiesz jaki od tak wielu lat
                                                    przeżywa renesans. A tam są ograniczenia, ta religia jest religią
                                                    bez Boga ale daje ograniczenia….ogranicza człowieka bardziej niż
                                                    istnienie Boga bo wprowadza go w reinkarnację, w jej spiralę…a w
                                                    niej są dobre karmy ale też karmy cierpienia . Więc o ograniczeniach
                                                    i jednak iluzjach na własny użytek można dyskutować długo.
                                                    Powtórzę ta karta nie nawołuje do wiary w Boga, chociaż jest tak
                                                    wysoko że trzeba się zastanowić dlaczego twórca Tarota tak wysoko ją
                                                    umieścił ,nawet jak niektórzy twierdzą że to szatańskie karty;)
                                                    Ty możesz uznawać wyższy porządek rzeczy i nie musisz nawet
                                                    zastanawiać się co ona znaczy dla osoby wierzącej albo proszącej
                                                    Boga o pomoc.
                                                    Są inne karty w tarocie na których można się skupić. Tylko przyznasz
                                                    że ta potwierdza istnienie Boga…ale nie karze w niego wierzyć,
                                                    pokazuje tylko że jeśli jacyś ludzie poproszą Boga o pomoc na co
                                                    wskazują ich ręce i nazwa tej karty zostaną wysłuchani jak wyjdzie
                                                    im w rozkładzie taka kata.
                                                    W takiej sytuacji o jakiej ty mówisz nie wychodzi karta Sąd Boży.
                                                    Ja w ogóle ..no może za wyjątkiem bardzo nagiętej karty świata nie
                                                    znam takiej karty gdzie przedstawiona by była taka sytuacja.
                                                    Bo sądzenie przed samym sobą to też ograniczenie, w zależności jaką
                                                    jesteśmy osobą. Dodatkowo nie każdy żyje jak pustelnik i odbija się
                                                    w innych a tam możemy być osądzeni inaczej….
                                                    Jak widzisz ja mogę bardzo długo dyskutować i nie braknie mi
                                                    argumentów….znam życie i poznałam te karty, ale jeśli uważasz że
                                                    dyskusja się wyczerpała to nie ma sprawy;) Tylko nie odpowiedziałaś
                                                    mi na pytanie z jaką karta utożsamiasz tarota….
                                                    A i jeszcze jedno się doczytałam:
                                                    Nie mowi sie tu na tym
                                                    swiecie kto tam sprawuje ten sad czy moze osad, jak sadzisz,
                                                    dlaczego??? Po pierwsze dlatego, ze malo kto zrozumie to, po drugie,
                                                    swiadomosc wolnosci u dusz mlodszych bylaby moze i szkodliwa dla ich
                                                    rozwoju, dopoki nie nabeda doswiadczenia i rozwagi. Po trzecie zadna
                                                    religia nie mialaby mocnej racji bytu a religie ksztaltuja mlodsze
                                                    dusze, ktore potrzebuja mocnych, wyrazistych wytycznych i wzorowania
                                                    Jak to się nie mówi na tym świecie kto sprawuje ten Sąd….sam twórca
                                                    tarota mówi ci o tym jak rozkąłdasz karty masz tą kartę w swojej
                                                    talii?
                                                    Wszystkie religie, większe i mniejsze mówią o tym….nawet sekty…a
                                                    sporo młodych osób tam trafia prawda i wtedy tarotowi klucz odwraca
                                                    jaką kartę?....kartę kapłana ale nie Sądu Bożego….
                                                    Ja nie mówię żeby młode dusze kształtowała jakaś religia ale
                                                    przyznasz że ktoś je powinien ukształtować….rodzice, koledzy, Sieć,
                                                    TV….kto? wyższy porządek rzeczy?
                                                    Oni są wrzuceni w konkretną rzeczywistość i rodzinną i
                                                    materialną….dlatego często gubią się….to co mówisz to teoretyczna
                                                    ideologia wolności. Powiedz wróżysz tarotem w jakiej karcie to
                                                    zobaczyłaś? jaką nosi nazwę bo nazwa karty w tarocie jest ważna
                                                    prawda?
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 30.11.09, 19:38
                                                    Po raz ostatni pisze do Ciebie Gosciu- bardzo wyraznie i prostymi
                                                    zdaniami. Rozroznij karte Sadu Ostatecznego od prawdziwego "sadu" ,
                                                    na ktorym staniesz jak kazdy. Napisalam o tych 2 pojeciach zupelnie
                                                    rozdzielnie, bowiem Sad jako karta ma swoje znaczenie i to znaczenie
                                                    jest mi doskonale znane, nie probuj wykrywac u mnie jakichs razacych
                                                    brakow w wiedzy bo to zenujace patrzec jak sie wysilasz kobieto. To
                                                    ja jestem zazenowana, ze musze powtarzac dosc proste i przejrzyste
                                                    teksty. W ostatnim swoim poscie mowilam o prawdziwym "sadzie "- ze
                                                    nie wiesz czym on jest. To co piszesz swiadczy o tym, ze nie wiesz.
                                                    Pojmujesz bardzo plasko zreszta i te karte, nie tylko prawdziwy "sad"
                                                    po smierci, ale i ten tarotowy. A ONE NIE SA TYM SAMYM! SAD NA KARCIE
                                                    I SAD RZECZYWISTY NIE SA TYM SAMYM- ALE TY O TYM NIE WIESZ, WIEC
                                                    CZYTASZ TE KARTE RELIGIJNIE. Zastanow sie, ze arabski tarocista
                                                    przeczytalby ja w kontekscie religijnym inaczej. Anioly nie sa
                                                    wlasnoscia katolikow, to istoty wystepujace w wierzeniach wielu
                                                    kultur. Sad Ostateczny jest zobrazowaniem laski , wybawienia,
                                                    wsparcia i wysluchania czlowieka przez sily wyzsze. Nie podoba Ci sie
                                                    moja nazwa Wyzszy Porzadek Rzeczy? A co, mam pisac Jezus? Jahwe?
                                                    Sziwa? Brahma? Tylko w wersji hinduskiej nie bedzie aniolow a devy
                                                    tarot jest ponad religiami, jest ponad ciasnymi pojeciami, ale trzeba
                                                    w sobie miec tolerancje na inne nazewnictwo i inne nieco spojrzenie.
                                                    Ciekawe, ze tarot czytany w kazdej kulturze spelnia swoja role a jego
                                                    znaczenia sa doskonale dopasowane. Nie zastanowilas sie dlaczego????
                                                    A dlatego, ze wszystkie czesci Wyzszego Porzadku Rzeczy funkcjonuja w
                                                    mysl praw i zasad uniwersalnych. To ludzie miewaja zbyt ciasne umysly
                                                    i szufladkuja, uprawiaja slowotworstwo radosne, nazywaja te sama
                                                    rzecz na mase sposobow a potem kloca sie o to ktory jest prawdziwy.
                                                    Wyzszy Porzadek Rzeczy to Wyzsza Madrosc, Absolut, Uniwersum, Bog-
                                                    zwij jak chcesz a znaczy to samo. Nie ureligijniaj Tarota bo albo
                                                    czytasz go jak katoliczka co jest wielka pomylka albo czytasz go jak
                                                    czlowiek uznajacy prawa Uniwersum ale nie wchodzacy w nurty
                                                    religijne. To tak jakbys z ksiazki kucharskiej chciala zrobic
                                                    katolicka ksiazke kucharska- wielka pomylka, Madame.
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 20:19
                                                    Po co się droga devilangel bulwersujesz;)
                                                    Jasne że ma dużo większe znaczenie i nia ma religijnego:)religi
                                                    odpowiada inna karta;)
                                                    Ja tylko zapytałam dlaczego tak trudno ci napisać jak ta karta się
                                                    nazywa;)
                                                    Są fajniejsze karty...ta akurat to mówi,oni nie muszą być religijni
                                                    na tej karcie ale chyba ktoś ich wysłuchał bo nie chyba sami
                                                    siebie,nawet na siebie nie patrzą tylko w niebo;)
                                                    Ale ja nie pisałam że sąd Boży a sąd konwencjonalny są tym
                                                    samym...taką dał nazwę twórca tarota...i trzeba tą kartą
                                                    przepowiedzieć przyszłość tej osoby....
                                                    Dlaczego uważasz że ureligijniam tarota?
                                                    Tarot mówi o wszystkim co jest zwiazane nie tylko z człowiekiem.
                                                    Pokazuje jego świat.jest w nim karta kapłana czy papieża prawda?
                                                    jest też karta sądu Bożego czy te karty są związane z religią?
                                                    Karta papieża zdecydowanie,to co złożyć petycję żeby wykluczyć tą
                                                    kartę bo za bardzo religijna?
                                                    Są inne karty bo taki jest świat a on pokazuje taki świat żeby można
                                                    było nim przepowiedziec przyszłość.Jak wychodzi ci karta kapłana to
                                                    bierzesz ślub w kościele jak inna w urzędzie...on mówi o wszystkim
                                                    Dlaczego tak cię bulwersuje ta karta?
                                                    Napewno tarot spełni się w każdej kulturze bo mówi o wszystkim
                                                    róznież o przeszłości.
                                                    Przecież jak ktoś przychodzi po wrózbę nie wychodzą wszyskie karty
                                                    tylko kilka wykładasz,nawet na całe życie...więc wychodzą tylko
                                                    odpowiadające życiu tej osoby.
                                                    I Sąd Boży może wyjść tylko co kilkadziesiąt przypadków.
                                                    Ale podtrzymuję że tarota tak stworzono żeby patrzeć co jest na
                                                    karcie bo ważny jest szczegół każdy.
                                                    A wracajac to tej 20...jak mogę ureligijniac tarota jak to jedna z
                                                    wielu kart...jest tam i diabeł i siła i słońce a w nich nie ma mowy
                                                    o religijności...
                                                    To tak jakbys z ksiazki kucharskiej chciala zrobic
                                                    > katolicka ksiazke kucharska- wielka pomylka, Madame.
                                                    Ale książka ma wiele kartek a ja pisałam o jednej która nic nie
                                                    poradze na to że tak się nazywa Sąd Boży....chyba jesteś na diecie
                                                    bo i o truskawkach i o ksiązce kucharskiej piszesz;)
                                                    ja najbardziej lubiłam kartę kapłanki nie sądu Bożego;)ale mogę
                                                    spokojnie rozmawiać i o karcie diabła czy księżyca;)bez
                                                    religijności;)
                                                  • oliv.ia Re: Do devilangel 30.11.09, 22:41
                                                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                                                    > Po co się droga devilangel bulwersujesz;)
                                                    > Jasne że ma dużo większe znaczenie i nia ma religijnego:)religi
                                                    > odpowiada inna karta;)
                                                    > Ja tylko zapytałam dlaczego tak trudno ci napisać jak ta karta się
                                                    > nazywa;)


                                                    Devilangel, napiszże jej w końcu wielkimi literami nazwę tej karty tak, jak pani
                                                    Gość (Gościówa?:)) ją nazywa, bo będzie mielić i mielić o tym samym ciągle i nie
                                                    da Ci spokoju.:) I przyznaj z ciężkim sercem, że faktycznie trudno Ci napisać,
                                                    jak ta karta się nazywa. To dopiero będzie satysfakcja, ha!:)
                                                    Devilangel, pozdrawiam.

                                                    Temat był bardzo ciekawy, ale teraz to już się farsa z tego robi.
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 23:25
                                                    Przeprasazm Devilangel:))) przsadziałam,bardzo szanuję to co
                                                    piszesz...może dlatego że mam grypę i leki mnie nakręciły;)
                                                    Spokojnej nocy:)
                                                    Może jak przyjdzie czas truskawek o nich pogadamy;)zapraszam
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 30.11.09, 23:32
                                                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                                                    > Przeprasazm Devilangel:))) przsadziałam,bardzo szanuję to co
                                                    > piszesz...może dlatego że mam grypę i leki mnie nakręciły;)
                                                    > Spokojnej nocy:)
                                                    > Może jak przyjdzie czas truskawek o nich pogadamy;)zapraszam

                                                    Zdrowia zycze i dobrej nocy.
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 30.11.09, 23:29
                                                    Oliv.ia, przeciez ja iks razy juz pisalam nazwe tej karty na 3
                                                    sposoby : Sad, Sad Bozy, Sad Ostateczny. Omatkobosko albo matko z
                                                    corka! Czy ja mam ciezlkie serce kiedy to pisze? Nie, ani o gram nie
                                                    ciezsze niz przedtem i chwile potem. 3 nazwy rownorzednie funkcjonuja
                                                    jak funkcjonuja nazwy kije i palki, puchary i kielichy, denary i
                                                    monety. I nikt nie robi z tego afery. Tarocisci wiedza o co chodzi
                                                    przeciez, ktoz rozsadny bedzie sie czepial i domagal sie, by mowic
                                                    kielichy a nie puchary... . Jezeli Gosc sadzi, ze trudno mi napisac
                                                    Sad Bozy to... nie wiem, moze sugeruje sie moim nickiem hehe. No ale
                                                    nic bardziej blednego niz takie sugestie. Moj nick moglby brzmiec
                                                    ciotka Hela albo Krycha albo inna malinka czy niegrzeczna_dziewczynka
                                                    i coz z tego wynika? Nic a na pewno nie klopot z nazewnictwem kart.
                                                    Sorry, jestem i zostane tu Devilangel albo Angelbell, jak kto woli.
                                                    Bo tak chce. I pisze ze stalego nicka.
                                                    Pozdrowionka :)
                                                  • Gość: oliv.ia Re: Do devilangel IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.12.09, 00:23
                                                    Devilangel, ależ ja doskonale wiem, że pisałaś to już mnóstwo razy i
                                                    na wiele sposobów, również tak, jak Pani Gość sobie życzy.:) Pisałam
                                                    to ironicznie, bo faktycznie ile razy można powtarzać to samo. To
                                                    było coś na zasadzie: no napisz jej to, napisz, bo się nie odczepi
                                                    (tak brzydko mówiąc, przepraszam).
                                                    A kto ironii nie rozumie (vide Tekla), to już nie mój problem i ja
                                                    owej ironii tłumaczyć nie zamierzam.:) Bo przestanie być ironią.:)

                                                    Dodam jeszcze, że całą rozmowę przeczytałam z zaciekawieniem
                                                    (wreszcie jakiś ciekawy merytorycznie wątek na tym forum), dopiero
                                                    pod koniec zaczęła się ona w farsę przeradzać, szkoda.

                                                    Teklo, nie rozumiesz prostych pojęć, nie rozumiesz żartobliwego tonu
                                                    (jeśli tonu nie rozumiesz, to choć emotikony zrozum: :) znaczy
                                                    uśmiech i traktowanie czegoś na wesoło), wcinasz się i atakujesz. No
                                                    cóż, nie zamierzam z Tobą rozmawiać, bye.
                                                  • Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:30
                                                    Bardzo dobrze ze Ty rozumiesz a ja nie musze:)rozumiec tych prostych pojec a
                                                    sobie wyobraz ze jestem osoba usmiechnieta
                                                    Ja rowniez nie zamierzam z toba wchodzic w dyskusje, cale szczescie ze to jest
                                                    forum publiczne! i nie mam z toba nic wspolnego!! i nie zamierzam rwniez z toba
                                                    rozmawiac a nawet nie mialam zamiaru..Tak wyszlo..
                                                    bye...
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 09:47
                                                    Przeprosiłam Devilangel nie za to że wycofałam się z tego co uaważam
                                                    ale za to że nie użyłam takich argumentów żeby mnie zrozumiała ale
                                                    takich które ja zdenerwowały.
                                                    Tak ja czytam tą kartę,tak ją zazwał twórca tarota i do tego
                                                    zmierzałam że nazwa tej karty już powinna być wskazówka dla
                                                    terocisty nawet początkującego.Dla Devidangel ta nagość jest czymś
                                                    innym niż ja ją odczytuję.Ma do tego prawo,jej czytanie, jej klienci.
                                                    Tak skupiłam się na nazwie tej karty bo nie spodobała mi się wyższa
                                                    sprawiedliwość...można tak nazwać sprawiedliwość ale patrząc na
                                                    całego tarota jako źródło wszelkiej wiedzy.Ale on przemawia także
                                                    światem ludzi którzy żyli i żyją na tym konkretnym świecie. A nikt
                                                    nie zaprzeczy że nie tylko te kobiety od ojca rydzyka wierzą że jest
                                                    Sąd Boży obojętnie jak go pojmują.Prawda?
                                                    Te groby w przełożeniu na konkretną sytuację osoby która przychodzi
                                                    po wóżbę nie są symbolem tylko konkretną sytuacją w jakiej znalazła
                                                    się albo znajdzie się ta osoba, tylko trzeba potrafić przeczytać co
                                                    one znaczą.Co znaczy anioł w przełożeniu na koonkretną sytuację w
                                                    samym środku życia tej osoby w XXI w.Ona nie dotyczy sądu po śmierci
                                                    tej osoby.Taka sytuacja będzie w jej życiu tu i teraz albo za jakis
                                                    czas.
                                                    Dlatego można dywagować co miał twórca tarota na myśli pokazyjąc
                                                    taki rysunek jak na tej karcie ale chyba trudno dywagować co miał na
                                                    mysli jak ją nazwał jeśli trzeba powóżyć tej osobie przyszłość w XXI
                                                    w tu na tym świacie.
                                                    I ja uważm,ktoś inny może mieć inne zdanie...że tak się czyta
                                                    tarota,bo nie każdy ma wyobtaźnię wysoko rozwinięta, intuicję żeby
                                                    czytał nie patrząc na szczegóły kart bo to jasnowidzenie. A po to
                                                    powstały na początku ubiegłego stulecia rysunki na tych kartach żeby
                                                    każdy szczegół podpowiadał przyszłosć wóżbicie kiedy przepowiada
                                                    przyszłość.
                                                    Jesli ta karta wyjdzie kiedy ktoś zapyta czy dostanie pracę o która
                                                    się stara to nie ma znaczenia czy ta nagość jest umowna a groby
                                                    symboliczne tylko trzeba mu to powiedzieć. I nazwa karty jest ważna
                                                    bo precyzuje na początku czego dotyczy konkretna sytuacja a resztę
                                                    mówią szczegóły,numerologia,znaki zodiaku i jescze wiele szcegółów
                                                    na karcie tylko do odczytania dla wybitnych którzy chyba czytałam
                                                    poswiecali całe na to zycie.
                                                    Jeśli dla ciebie to farsa możesz przecież nie czytać.
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 11:15
                                                    Wybacz, nie masz racji mowiac, ze tarotowa SPRAWIEDLIWOSC jest
                                                    sprawiedliwoscia wyzsza. NIE! Jest sprawiedliwoscia ludzka, w ludzkim
                                                    wymiarze.Jest rezultatem osadu ludzkiego tylko. Ta Wyzsza to SAD
                                                    wlasnie.
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 14:15
                                                    Devilangel napisała:
                                                    Wybacz, nie masz racji mowiac, ze tarotowa SPRAWIEDLIWOSC jest
                                                    sprawiedliwoscia wyzsza. NIE! Jest sprawiedliwoscia ludzka, w
                                                    ludzkim
                                                    wymiarze.Jest rezultatem osadu ludzkiego tylko. Ta Wyzsza to SAD
                                                    wlasnie.
                                                    Ja tylko wysunęłam sugestię żeby się zastanowić dlaczego twórca
                                                    tarota tak wysoko umieścił tą kartę.
                                                    Ona nie mówi o sprawiadliwosci tylko o Sądzie Bożym ale tylko ci
                                                    ludzie poznają wyrok.Jak wiadć na tej karcie nie płączą wiec chyba
                                                    ten Bóg nie jest surowy,ale czasami odwraca się karta.
                                                    Czy ludzka sprwaiedliwość jest wyższa? a mówisz o tarocie czy o
                                                    swoich spostrzeżeniach?
                                                    Bo jaka karta odpowiada za to że ludzka sprawiadliwość stoi wyżej?
                                                    Wszystkie karty przyznasz zostały raczej nie przez przypadek ułożone
                                                    w takiej kolejnosci numerologicznie ważnej.To nie jest umowność ale
                                                    constans.Próbowano właśnie z kartą sprawiedliwości dokonać
                                                    manipulacji przesunięcia ją wyżej ale karty małych arkanów
                                                    odpowiedzą na którym jednak stoi miejscu.
                                                    Ta karta odpowiada za ludzki wymiar sprwaiedliwości.Ale czasami ta
                                                    karta się odwraca w tarocie prawda?tak ta energia magicznie działa
                                                    że wypadają,odwracaja się....ja uważam że to jest trzecia energia
                                                    spoza wóżbity i osoby pytającej.
                                                    Na podstawie jakiej karty uważasz że tarot mówi o tym że ludzka
                                                    sprawiedliwość jest wyższa?
                                                    Piszesz o nim bardzo poytywnie,mówisz że jest kluczemi,narzedizem
                                                    diagnostycznym np.więc chyba uznajesz je w całości tak jak zostały
                                                    stworzone?
                                                    Czy tarot tak jak wygląda przez tyle stuleci jest constans czy można
                                                    ngiąć wiel reczy i przepowiedziec przyszłość bez patrzenia w którym
                                                    miejscu jest umieszczona karta,jakie są na niej szcegóły,jakiemu
                                                    znakowi zodiaku została przypisana?
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 15:24
                                                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                                                    > Devilangel napisała:
                                                    > Wybacz, nie masz racji mowiac, ze tarotowa SPRAWIEDLIWOSC jest
                                                    > sprawiedliwoscia wyzsza. NIE! Jest sprawiedliwoscia ludzka, w
                                                    > ludzkim
                                                    > wymiarze.Jest rezultatem osadu ludzkiego tylko. Ta Wyzsza to SAD
                                                    > wlasnie.
                                                    Uch bo mi sie cierpliwosc konczy. Przeciez ja napisalam a Ty
                                                    zacytowalas to- SPRAWIEDLIWOSC WYZSZA TO SAD ( BOZY, OSTATECZNY ALBO
                                                    TYLKO SAD JAK TO WOLI). SPRAWIEDLIWOSC LUDZKA TO SPRAWIEDLIWOSC. ILE
                                                    RAZY JESZCZE MAM TO PISAC?
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 15:53
                                                    Ok!to zakończmy tą dyskusję, tylko przypomnę grzecznie że nie
                                                    odpowiedziałaś na pytania jakie zadawałam a ja odowiedziałam.
                                                    Oczywiście nie musisz ale na tym chyba polega dyskusja.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 16:00
                                                    Odpowiadalam juz na szereg Twoich mniej i bardziej sensownych pytan a
                                                    nawet powtarzalam po kilka razy to samo nim do Ciebie dotarlo.
                                                    Wybacz, meczy mnie pisanie tego samego pare razy, czyni to dyskusje
                                                    ciezka i robi sie 100 pytan do... . Ksiazki tu publikowac nie bede
                                                    (wlasnej, nie cudzej). Pytasz mnie o kwestie z zakresu tarotowego
                                                    przedszkola, wiec w brzydszej wersji moglabym zakladac, ze nie wiesz
                                                    . W ladniejszej, ze prowokujesz do wysilku nad kilometrowymi postami,
                                                    ktore skwitujesz potem negatywnie bo Ci sie jedno slowo nie spodoba.
                                                    Rozumiem taka taktyke, ale nie chce jej ulegac. Napisalam
                                                    wystarczajaco duzo by nie zarzucac mi niewiedzy, nie jest to kurs ni
                                                    wyklad, moge darowac sobie tu nauczanie.
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 16:14
                                                    czyli się pokłócimy na konic;)To jest twoja sprawa czy odpowiadasz
                                                    mi na pytanie czy nie...nie odpowiedziałaś na szereg
                                                    przedszkolnych...co może sugerowac bardzo małą wiedzę przykrytą
                                                    kreatywną wyobraźnią.częściej piszesz o truskawkach i książce
                                                    kucharskiej niż o tym jakie masz sugestie dlaczego karty zosatły tak
                                                    numerologicznie ułożone.Ja rozumiem że to nie jest kurs ale nie
                                                    oskarżaj mnie że się powtarzam a jeśli to tylko dlatego że nie
                                                    odpowiadasz argumentami na moje tylko bujasz w obłokach nie
                                                    opierając się na wiedzy.
                                                    twoje posty również są kilometrowe może dlatego tak wiele rzeczy mi
                                                    umknęło....dotarło to chyba niezbyt elegancki określenie dla kogoś
                                                    kto na tym forum pełni rolę eksperta.
                                                    To jak to są kwestie tarotowego przedszkola to nie na książkę więc
                                                    mogłąbys mnie mniej mądrą uświadomiś jaką masz wiedze z zakresu
                                                    przedszkola tarotowego;)
                                                    Ja cie mogę wyprowadzić z równowagi ale to chyba zawsze świadczy o
                                                    tym że komuś zabrakło argumentów to reaguje agresją...
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 17:55
                                                    Madame, zatroszcz sie o uzupelnienie swojej wiedzy, nie nakrecanie
                                                    sie lekami przeciw grypie i i koncentracje na tym co czytasz i
                                                    piszesz. I juz bedzie calkiem niezle :). Nie wyprowadzasz mnie z
                                                    rownowagi tylko nie chce mi sie tlumaczyc Ci po kilka razy co
                                                    drugiego zdania. Jestes zadziwiajaco impregnowana na przyswajanie
                                                    tekstu pisanego a mnie sie nie chce dyskutowac z osoba tak oporna na
                                                    jakiekolwiek poza wlasnymi argumenty , moze mi sie nie chciec
                                                    przecie. Co do wiedzy zas- popatrz na swoja, moze kiedys raz popatrz
                                                    uczciwie i krytycznie, ja nie bede sie na ten temat wypowiadac-
                                                    wystarczy jak ktokolwiek znajacy temat Tarota przeczyta ten watek.
                                                    Czarno na bialym widac to co widac. Twoje zachowania zas zastanawiaja
                                                    czy tylko lekami antygrypowymi sie nakrecasz. Klocic sie zas? A skad,
                                                    jakies okreslenia dziwne stosujesz, nie zauwazylam zebym sie z Toba
                                                    klocila. Ja sie tylko z Toba w wielu kwestiach tarotowych zwyczajnie
                                                    nie zgadzam, to wszystko.
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 19:43

                                                    Po raz ostatni pisze do Ciebie Gosciu- bardzo wyraznie i prostymi
                                                    zdaniami. Rozroznij karte Sadu Ostatecznego od prawdziwego "sadu" ,
                                                    na ktorym staniesz jak kazdy.
                                                    Czyli tarot to tak bajka do opowiadania…..;)prawdziwy sąd?a kto
                                                    będzie mnie sądził;)…wiesz to wróżko;)skąd;)?....tylko sąd ale kto i
                                                    gdzie i kiedy będzie sądził. Tak z własnego doświadczenia czy z
                                                    doświadczenia wróżki to wiesz;)?
                                                    A dlatego, ze wszystkie czesci Wyzszego Porzadku Rzeczy funkcjonuja
                                                    w
                                                    mysl praw i zasad uniwersalnych. To ludzie miewaja zbyt ciasne
                                                    umysly
                                                    i szufladkuja, uprawiaja slowotworstwo radosne, nazywaja te sama
                                                    rzecz na mase sposobow a potem kloca sie o to ktory jest prawdziwy.
                                                    Wyższy Porządek Rzeczy to Wyzsza Madrosc, Absolut, Uniwersum, Bog-
                                                    Czy oprócz pana Boga na tym forum ktoś będzie wiedział o czym ty
                                                    piszesz? ;)to takie zjawiska codzienne i widać je w tarocie
                                                    szczególnie absolut jak ci się karta sprawiedliwości odwróci to
                                                    nawet uniwersum ci nie pomoże;) to książkowe:))tak podpierasz się
                                                    książkami nie własnym doświadczeniem?
                                                    Powinnaś sama zacząć wyciągać wnioski;)
                                                    Nie ureligijniaj Tarota bo albo
                                                    czytasz go jak katoliczka co jest wielka pomylka albo czytasz go jak
                                                    czlowiek uznajacy prawa Uniwersum ale nie wchodzacy w nurty
                                                    religijne. To tak jakbys z ksiazki kucharskiej chciala zrobic
                                                    katolicka ksiazke kucharska- wielka pomylka, Madame
                                                    Takiej bzdury to jeszcze nie słyszałam od nawet początkującej
                                                    tarocistki
                                                    Twórca tarota w swojej talii ma i kartę kapłana czy papieża oraz
                                                    kartę sądu bożego którymi wróży się osobom przychodzącym na wóżbę.
                                                    Pokazuje że istnieje hierarchia kościelna, tradycja wiary wielu
                                                    religii i kartę 20 żeby cię nie drażnić nazwał tak a nie inaczej. To
                                                    ja ureligijniam tarota?
                                                    A jakby przyszedł do ciebie klient i wyszłaby mu karta papieża albo
                                                    sądu bożego które mają jednoznaczne powiązanie z religia to co byś
                                                    mu powiedziała żeby zastanowił się nad uniwersum;) bo jest za bardzo
                                                    religijny;)…papież to karta religijna a nie takie duperele jak
                                                    opowiadasz! czy powróżyłbyś że trzeba rozróżnić kartę sądu
                                                    ostatecznego od prawdziwego a papieża czas zastąpić bardziej
                                                    światłym umysłem a z tym pomysłem na ślub kościelny to niech pani da
                                                    sobie spokój bo to przeterminowana książka kucharska!;)jak tam
                                                    wychodzi że jej córka będzie brała za jakiś czas ślub w kościele .i
                                                    ta karta mówi o tym ze ta rodzina jest katolicka i wezmą ślub
                                                    zgodnie z tym obrządkiem jak widać na karcie…to co za dużo twórca
                                                    włożył kart związanych z religią bo dwie…a trywialnie już posłużę
                                                    się madame;)chciałby być okultystką czy szamanką bez sądu bożego
                                                    czy papieża czy umiarkowania gdzie cholera znów ten anioł przelewa
                                                    tą wodę. Też musieli namalować tyle aniołów w szatańskich kartach;)
                                                    To może petycję napisz żeby nie wróżyć kartami związanymi z religią;)
                                                    albo wyjmij je z tali albo opowiadaj że to nie tak to tylko ta
                                                    wyszło że tak się nazywa ale to nie chodzi o kapłąna czy papieża
                                                    tylko o wielki ceremoniał wielkiego porządku rzeczy. A w samej
                                                    warszawie chyba widzisz ile jest kościołów, to taka scena z jednego
                                                    z nich;) nie z takiego z twojej bajki;)
                                                    W życiu nie przyszłabym do ciebie na wróżbę za pieniądze i za darmo…
                                                    spać by mi się zachciało za nim bym usłyszała albo nie czy wyjadę w
                                                    tym roku na wakacje;) Ale jak przychodzą słuchać bajek to nie ma
                                                    sprawy
                                                    Nie chce mi się ciebie dalej cytować ciebie bo mnie
                                                    znudziłaś...opowiadasz takie bajki o wyższym porządku że mogłabyś
                                                    już nie podpierać się wiedzą książkowa tylko sama trochę pomyśleć.
                                                    Wiesz tak wziąć karty i pomyśleć co dana karta jest w przełożenie
                                                    nie na wielki porządek rzeczy czy uniwersum tylko jak przyjdzie
                                                    jakaś kobieta i spyta czy do pięciu lat wyjdzie za mąż albo kiedy
                                                    jej mąż zmieni pracę, to trzeba będzie te karty które przeczytać i
                                                    inaczej zinterpretować. KONKRETNIE bez lania wody do uniwersum;)
                                                    To co nawpisywałaś od kilku dni to taki misz masz, część wiedzy z
                                                    zakręconych książek a część własnej wyobraźni…..
                                                    W tarocie można sobie pomedytować i puścić wodzę fantazji…ale
                                                    wygląda to inaczej jak przychodzi ktoś na seans, i trzeba mu
                                                    powiedzieć kilka sprawdzających się szczegółów, bo i on nie
                                                    przyjdzie i jego znajomi;)
                                                    Może wiele osób na tym forum lubi czytać takie twoje bajki o
                                                    uniwersum;),czego nie neguje ale śmieszy mnie że nie używasz
                                                    konkretów;)więc pisz sobie dalej i bądź ekspertem,j a jak czytałaś
                                                    już nie mam oporów przed wyjawieniem „wielkiej tajemnicy” co znaczą
                                                    wróżebnie poszczególne karty i w związku z tym że nie wróżę już mogę
                                                    się tym dzielić;)
                                                    Wiesz powinnaś odpocząć i przewietrzyć umysł bo masz ciasnotę w
                                                    głowie od naczytania się książek o wyższym porządku. A w tarocie są
                                                    poukładane w jego porządku;)
                                                    A ty dopowiadasz bajki….ciekawe jak wygląda u ciebie wróżba też cały
                                                    czas obojętnie jaka karta wyjdzie mówisz o uniwersum i wyższym
                                                    porządku rzeczy?
                                                    Bo ludzie chcę konkretnie wiedzieć co i kiedy czasami nawet gdzie…
                                                    Jak im opowiedz taki tekst że diabeł to zło w nas samych to mogą się
                                                    przestraszyć a chcą odpowiedzi na pytanie ile jeszcze muszą spłacać
                                                    ten dług;)
                                                    Odpuszczammmmmmmmmmmm,jak ktoś ma jakieś pytanie w związku z kartami
                                                    służę;)
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 19:52
                                                    Naucz sie oddzielac cytatami moje wypowiedzi od swoich. Styl
                                                    prowadzenia dyskusji masz beznadziejny, Madame. Widocznie staranie by
                                                    na max ponizyc innych jest jedyna dla Ciebie metoda by poczuc sie
                                                    lepiej...no coz, widac jaka z Ciebie ex wrozka kobieto. Prawie mi Cie
                                                    zal kiedy widze Twoje zacietrzewienie :)Bajki sama tworzysz i nie
                                                    potrafisz zrozumiec tresci kilku zdan, tluczesz w kolko swoje teorie
                                                    zakrecone w kolko. Oj Gosciu Gosciu...
                                                    A Diabel to takze Mrok w czlowieku. I Ty tego nie wiesz? No tak...
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 20:01
                                                    Oki idę na spcer przewietrzyć swój umysł od przezcytania twoich
                                                    postów..i popatrzeć w niebo, może zobaczę to uniwersum;)ale chyba
                                                    raczej moją ulicę,latarnię,za zakrętem sklep i park no może księżyc
                                                    z tego twojego wielkiego przadku rzeczy dochodzi chyba do pełni to
                                                    może o z zapytam jak wygląda wszyschswiat którego też jest częścią
                                                    czy słyszł o o tym o czym pisze taka jedna wróżka na pewnym
                                                    forum.Ale raczej nie zapytam bo by się ze mnie śmiał że jeszcze nie
                                                    czas na dobranoc;)
                                                    Ja się nei zacietrzewiam ja tylko mam poczucie realności i humoru;)
                                                    Miłęgow wieczoru:)
                                                    Nie chciało mi się oddzielać cytatami;)....ja nikogo nie ponizam to
                                                    ty bardzo nieładnie się do mnie zwróciłaś....
                                                    Diabeł to diabeł..piszą tu o magi zapytaj czy diabeł to mrok w
                                                    człowieku...
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 21:55
                                                    Wróciłam i coś ci jescze dodam "ekspercie..."
                                                    napisałaś:
                                                    Twoje zachowania zas zastanawiaja
                                                    czy tylko lekami antygrypowymi sie nakrecasz.
                                                    Ja rozumiem że wkurzyło cie że nie ejsteś w stanie popisac się
                                                    argumentami z tego świata żywych ludzi.
                                                    Ja ci piszę że kapłan jest karta religijna odpowiadającą za
                                                    konkretną sytuację np.ślub w kościela a to nie jest taka rzadka
                                                    ceremonia jak ceremonia wyższego prządku rzeczy...;)
                                                    raczej takie rzeczy mówią osoby nakręcone lekami jakie masz na mysli:
                                                    o wyższej sprawiadliwosci, o absolucie,o uniwersum,o wyższym
                                                    porządku rzeczy,o wyższym sądzie,o kilku jescze rzeczach w tym
                                                    stylu...czy nie powinnas iść do lekarza żeby pomógł ci wócić do
                                                    świata gdzie istnieją naprawdę takie sytuacje jak pokazują te karty
                                                    bo chyba za daleko poszłaś pracując z nim to już chorobliwe...
                                                    tak dokłądam ci z premedytacją bo mnie nie tylko uraziłaś ale
                                                    wykorzystałaś wiedzę z postu o grypie w którym cię przeprosiłam za
                                                    niezrozumiałe może dla ciebie argumenty....
                                                    Kończę na twoje szczęście ale jak ktoś chce zapytać o karty bardzo
                                                    proszę:)
                                                  • Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 22:03
                                                    Przepraszam ze pytam ale czy to jest ta sama osoba co zalozyla watek jak
                                                    pamietam rok temu moze wiecej a moze mniej?
                                                    Prawda o tarocie?? bo byl taki watek - pamietam.
                                                  • Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 22:21
                                                    Mam mozliwosc sie dowiedziec czy to jest osoba ta ktora zalozyla watek
                                                    pierwsza..prawda o tarocie. i sie dowiem:) dla swojej ciekawosci:)
                                                  • Gość: tekla-0 prawda o tarocie IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 23:04
                                                    sorki ale jakos nie sprawdzilam i wyszlo ze wszystko co pisze do to devilangel)
                                                    sorry. To nie bylo do devilangel:) ogolnie tylko:)
                                                    Poprawilam.
                                                  • devilangel13 Re: prawda o tarocie 02.12.09, 11:13
                                                    okok, teklo, widac, ze nie do mnie :) Co zas do zalozycielki tego
                                                    innego watku o Tarocie...hmm wyglada ze to ta sama osoba, mnie w ogole
                                                    jakos znajomo brzmi jej chaotyczny styl, platanie sie w informacjach
                                                    izajadlosc w forsowaniu swoich teorii plus sporo pogardy dla innych tu
                                                    piszacych. Znajomo brzmi jak licho i to nie sa pozytywne skojarzenia...
                                                  • Gość: Gość Re: prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 11:51
                                                    Nie powinnan już odpowiadać bo ustosunkowałam się do tego jaki ty
                                                    masz sposób bycia i sposób dyskusji...ale wiem że na tym forum jest
                                                    sporo ciekawych osób i tak zaglądam może ktoś jednak coś napisze na
                                                    ten temat i się czegoś nauczę.Bo od ciebie właśnie można się nauczyć
                                                    wielkiej plątaniny....ja nie forsuję swoich teorii ja tylko coś
                                                    zasugerowałam i dostałam wywody wprost z nawiedzonych książek, takie
                                                    wodolestwo nie mające nic wspólnego z rzeczywistym światem
                                                    chodzących warszawskimi ulicami któymi można dojść też do wóżki;)
                                                    Ja do ciebie mówię hallo!wróć do świata ludzi żyjących...tarot mówi
                                                    o tym świecie a nie o tym jaki wykreowała twoja wyobraźnia.
                                                    Nie powinnam już przytaczać tych nawiedzonych cytatów ale zaczynasz
                                                    mnie znów obrażać a ja nie odpuszczam nigdy jak ktoś mnie obraża bez
                                                    powodu!
                                                    Devilangel napisała:
                                                    Szczegolnie lubie
                                                    historie zawarte w zestawie WA choc oczywiscie pracuje pelna talia w
                                                    pozycjach prostych i odwroconych. Te klucze tarotowe otwieraja
                                                    wszystkie zamki, nie ma chyba takiego pytania, na ktore w Tarocie
                                                    nie
                                                    daloby sie znalezc zadnej odpowiedzi. Niemniej Tarot byl, jest i
                                                    bedzie narzedziem w reku czlowieka a nie jego panem. Czlowiek zas
                                                    jest czescia Wyzszego Porzadku Rzeczy.I jako ta czesc wypelnia swoja
                                                    role, ma swoje miejsce. czasem ta rola wlasnie polega na
                                                    ptzekazywaniu informacji. Tarot tez jest czescia Wyzszego Porzadku
                                                    Rzeczy. Jest zbyt madrze pomyslany jak na to by byl glupawym
                                                    gadzetem. Nic co istnieje za przyzwoleniem Wyzszego Porzadku nie
                                                    jest
                                                    zbedne, nie jest pomylka, pomysl... . Zalezy tylko kto, jak i do
                                                    czego go uzywa. I czy to potrafi, bo jezeli nie to brac sie za to
                                                    nie
                                                    Czy nie wydaje ci się że twój sposób pisania jest nawiedzony?ja wiem
                                                    ze to forum wróżbiarskie ale to normalne osoby chodzące po
                                                    ziemi...chcące wrózyć konkretnej osobie w konkretnym
                                                    czasie,miejscu..a ty jak nawiedzona podpierasz się wyższym
                                                    porządkiem,sprawiedliwością itp....zacytuj coś sama tak z siebie..
                                                    I dodam...wyluzujjjjjjjjjjjjj!nie posuwaj się za daleko bo to tylko
                                                    dyskusja na forum..ty pierwsza mnie obraziałś że jestem na prochach!
                                                    aj a piszę o zwyczajnym życiu...ty o nawiedzonym jak dałam przykałdy
                                                    w poniższym poście....albo luzujemy obie albo posuwajmy się
                                                    dalej...proszę bardzo ja lękliwa nie jestem....a czy to plątanina?
                                                    zapraszam do rozmowy kogoś kto ma na temat tych kart coś do
                                                    powiedzenia,zapytania...ja też mam pytania...ale już nie ciebie bo
                                                    za daleko się posunęłaś....ja też potrafię jak widzisz grać kartami
                                                    w wirtualnej rzeczywistości nie tylko tu więc wyluzuj ze straszeniem!
                                                  • Gość: Gość Re: prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 12:26
                                                    I jeszcze jedno!..ostrzegam że jak będziesz się takim argumentami
                                                    podpierała pójdę dalej...
                                                    Devilangel napisała:
                                                    plus sporo pogardy dla innych tu
                                                    piszacych.
                                                    Gdzie znajdziesz w moich postach pogardę dla piszacych na tym forum?
                                                    Roola dostała za swoje bo się ze swoją prawdą minęła a jej sie nie
                                                    pokłoniła ale kubię ją...za jej ineteligentną
                                                    bezczelność,bezkompromisowość ale berdzo inteligentną...
                                                    Zobacz,przejrzyj się teraz w tym własnym lustrze i bez sądu się
                                                    oceń...
                                                    Tak jak przy piasakownicy...zobaczcie jaka ona jest,ja wami nie
                                                    podpowiem,pwiem wam pierwszą lierkę a wy zabierajcie widerka i
                                                    łopatki w chodźcie ze mną do innej piaskownicy bo ona mnie obraziła
                                                    a wy musicie być ze mną bo jetęmy kumpelkami prawda?znamy numerki z
                                                    podtekstami;)...chyba jednak za mało doceniasz inteligencje tu
                                                    piszacyh...
                                                    Napisałam tylko o Viki i o osobie pod nickim tomasz że bardzo mi sie
                                                    tej osoby post spodobał...niegdzie nie obraziłam ani jedene osoby,
                                                    po poście już nie pamiętam kogo przeprosiłąm cię...
                                                    Czego sie boisz?
                                                    ja tu jestem na chwile,ty może na zawsze...ale mogę zostać dłużej i
                                                    tu i w innym miejscu jak zaczniesz zabawę jaka zasugerowałaś
                                                    podtekstem...bądź pewna.
                                                  • Gość: Gość Re: prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 11:54
                                                    Droga Teklo porównaj IP czy to jest ta sama osoba czy podpiera się
                                                    jej postem.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 16:04
                                                    Sorry robię kilka rzeczy naraz ale teraz wczytaam się w to co
                                                    piszesz...w zawoalowany sposób potwierdzasz wyższośc tej karty;)ok!
                                                    Nie berdzo roumiem co miałaś na myśli że stawiam tarotową
                                                    sprwawiedliwośc wyżej...tarot pokazuje przyszłość w każdej ze
                                                    wszystkich kart...wychodzą nie wszystkie na raz.
                                                    On opowiada o życiu ale przecież nie o swoim;)każda karta to nie
                                                    jest życie tarota czy tarotowa sprawiadliwość to całość życia
                                                    ludzkiego(no pwoiedzmy nie tylko)więc mówi tak jak jest...nawet
                                                    teraz 1 grudnia 2009r. sprawiedliwość jest nie jego i sąd nie jego a
                                                    konkretnego człowieka który przyjdzie dzis na wróżbę.On tylko to
                                                    pokazuje.A to że ustawił karty w tej kolejności to tylko moja
                                                    sugestaia że warto się nad tym zastanowić.
                                                    wiem jak chiałabyś prowadzić dyskusję...ale przykro mi pomimo że mam
                                                    bardzo kreatywną wybobraźnię uważam że te karty to konkret.Bo życie
                                                    każdego z nas jest inne,inne uczucia,emocje....tam to widać.
                                                    Więc zakończmy tą dyskusję.
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 16:12
                                                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                                                    > Sorry robię kilka rzeczy naraz ale teraz wczytaam się w to co
                                                    > piszesz...w zawoalowany sposób potwierdzasz wyższośc tej karty;)ok!
                                                    W zawoalowany????? Skup sie kobieto bo pisze przerazliwie jasno i
                                                    czytelnie a nawet powtarzam czasem wielkimi literami. Albo rob cos i
                                                    skup sie na tym , albo beda o Tobie dziwnie ludzie sadzic. Karty to
                                                    konkret, nie pisze tu bajek. Ty za to motasz, krecisz, trudno sie
                                                    przyznac, ze nie staje trzezwych argumentow??? Dyskusja z Toba jest
                                                    bez perspektyw bowiem raz piszesz, ze przesadzilas bo masz grype i
                                                    sie nakrecilas lekami, inny raz ze nie skupiasz sie- za kazdym razem
                                                    kiedy ja mam racje a Ty nie. No coz, Madame, dobrze , ze nie wrozysz
                                                    bowiem nad tym trzeba sie skupic. Milego popoludnia.
                                                  • Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:06
                                                    A ja powiem tak..nie mow co ma ktos napisac i jak... bo bedzie mielec jak to
                                                    nazywasz..zreszta nie ladnie..Gosc nie chcial sie przedstawic nie musial On
                                                    zalozyl ten watek/nie chcesz nie musisz pisac w tym watku ale nie pisz ze
                                                    cytuje..devilangel napiszze jej w koncu wielkimi literami...nie chce pisac dalej...
                                                    Nie ta droga nie pisz co ma ktos pisac..cos masz z tym wspolnego? z tym watkiem?
                                                  • Gość: oliv.ia Re: Do devilangel IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.12.09, 00:42
                                                    Teklo, nie emocjonuj się tak, bo to na zdrowie i urodę szkodzi.:P
                                                    I nie zabraniaj mi pisać, co myślę! :) Nie Ty tu rządzisz (jako i ja
                                                    też nie). Bo przeczysz sama sobie. No chyba nie chcesz wprowadzić tu
                                                    dyktatury? Na zasadzie: ja mogę innym mówić, co mają robić, ale inni
                                                    już tego nie mogą! :) Tym bardziej, że jakoś nie wierzę w to, by
                                                    devilangel tak ochoczo spełniała czyjekolwiek "rozkazy". :D
                                                  • Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:53
                                                    Dobra niech ci bedzie ze ja nie zanm zasad!:)) i wyobraz sobie ze mnie to nie
                                                    ziembi nie parzy ten watek! to ty wlasnie zaprzeczasz sama sobie! nie ja! Ja
                                                    rowniez moge mowic co chce:) i powiedzialam! i ty mi tez nie zabronisz co ja mam
                                                    pisac! i jak i o czym pisze!
                                                    Nie nie nie emocjouje sie wcale ..na zdrowie mi to wychodzi i na urode jak
                                                    najbardziej!:) zebys wiedziala:)
                                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 00:57
                                                    Gość portalu: oliv.ia napisał(a):
                                                    >jakoś nie wierzę w to, by
                                                    > devilangel tak ochoczo spełniała czyjekolwiek "rozkazy". :D

                                                    Hehe, dobrze kombinujesz ;))
                                                  • Gość: tekla-0 prawda o tarocie IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:23
                                                    A ja Ci powiem zadna farsa sie nie robi. Dlaczego? Przeszkadza Ci?
                                                    Nie musisz pisac w tym watku.
                                          • ollaboga77 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 20:01
                                            bardzo mądre post... astrologia ma racje bytu i wiele tłumaczy a jest tak mocno
                                            zapomnianą wiedzą!
                                            • devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 20:23
                                              ollaboga77 napisała:

                                              > bardzo mądre post... astrologia ma racje bytu i wiele tłumaczy a
                                              jest tak mocno
                                              > zapomnianą wiedzą!
                                              >
                                              No wiesz, nie tyle zapomniana co malo osob ja uprawia na powaznie. A
                                              dlaczego? A zgadnij hehe. Nawet 50 ksiazek jej nie nauczy, zaden kurs
                                              korespondencyjny ani weekendowy. To lata nauki i sleczenia nad
                                              kosmogramami. I talent do tego potrzebny tez. Jak do wielu rzeczy.
                                              Nikt nie zostaje astrologiem w rok czy dwa i nie szaleje na Allegro
                                              :P To dziedzina wiedzy, w ktorej wytrwaja nieliczni, reszta sie
                                              zniecheci i zajmie czyms innym. I tez dobrze.
                                        • Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 15:39
                                          Przyznasz że karty tarota są ułożone w pewną całość.To co naiszę
                                          jest tylko pobieżnym skrutem.
                                          Zostawmy głupca czy jest zerową kartą czy 22...mag jest pierwszy ale
                                          nie najwyższą kartą,one idą wzwyż w pewną piramidę na której
                                          szczycie jest świat,zupełna wolność człowieka od wszelkich
                                          ideologi,uprzedzeń również tych kart co musisz przyzać bo te karty
                                          wytyczają pewnien schemat...jest nagrodą.
                                          Mówię że ja uważam że to zła energia,nie wiem czy odpowida karcie
                                          diabła i zostawmy to żeby nie być posądzoną o to jak zostały nazwane
                                          kiedyś te karty.
                                          Skupmy sie na karcie diabła jako karcie złych instynktów bo chyba
                                          się z tym zgodzisz?
                                          karta kapłana stoi niżej więc hierarhia kościelna nie pokona
                                          zła.nawet ludzka sprawiedliwość jest na albo 8 albo 11 miejscu w
                                          zależności w jakiej tali została ułożona,chociaż ja uważam że jest
                                          8 bo jej odpowiadają karty małych arkanow odpowiedającej
                                          sprawiedliwości.
                                          Ale ponad 15 kartą jest kilka
                                          silniejszych,wieża,gwiazda,księżyc,słońce i bardzo ważna karta!
                                          Każdy tarocista powinien o niej pamiętać jak wyśmiewa co jakiś czas
                                          pojawiajace się petycje kościelne od różnych osób że to szatan....to
                                          karta Sądu Bożego.Nie zaprzeczysz że taka karta jest w tych kartach?!
                                          Kiedy się pojawia wkraczamy w prawo Boskie,jest dobrą karta
                                          ocalenia....przyznasz że to jest 20 karta przedostatnia po karcie
                                          hierarhi koscielnej,ludzkiej sprawidliwości i karty diabła....
                                          Ta karta jest bardzo dobra dla kobiet....jest takie powiedzenie że
                                          Bóg liczy łzy kobiet....ale ma znaczenie bardzo pozytywne
                                          przyznasz...i trzeba brać po tej tarotowej karcie istnienie Boga
                                          jeśli wróży się tymi kartami i im wierzy....bo to jedna z nich.
                                          Rzadko kto dochodzi do karty świata i rzadko pojawia sie w tarocie...
                                          Więc istnieje prawo boskie...ucząc się tego od tarocta i jest wyższe
                                          od ludzkiego....diabeł to też magia prawda w interpretacji?ale wyżej
                                          jest karta Sądu Bożego....można się z tego śmiać ale wóżycie kartami
                                          gdzie jest karta Sądu Bożego prawda?
                                          Więc powiniiście brać ją pod uwagę....oczywiście nie musi się
                                          pojawić można zostać przy innych kartach ale zawsze trzeba brać ją
                                          pod uwagę.
                                          Mam swoje zdanie na temat hierarhi kościelnej ale pracując z tymi
                                          kartami przekonałam się że istnieje prawo boskie i same mi te karty
                                          to pokazały.
                                          Nie zaprzeczycie że istnieje taka karta?
                                          czy wróżycie bez 20 karty Sądu Bożego?
                                          A znaczenie tej karty jest jednoznaczne prawda?w każdej książce
                                          możecie to przeczytać...można ją ignorować oczywiści skupiając się
                                          na innych ale sam tarot ją pokazuje i jest w talii.
                                          Tak uważam że te karty są manipulacją i nie przynoszą nic dobrego
                                          oprócz pieniędzy dla osoby się nimi zajmującej.
                                          Przeciez mogałam nimi zarabiać i wiecie że nie zależy to od tego czy
                                          ktoś jest dobry czy potrafi opowiadać bo trudno przekazywać złe
                                          rzeczy więc trzeba opowiadać często niespełniające się bajki....
                                          Nie możecie powiedzieć że 20 karta to pozytywny tarot...ani karta
                                          świata a jeśli to trzeba to udowodnić że jest ponad kartą Sądu Bożego
                                          ja uważam i przekonałam sie o tym że jest niżej karty Sądu Bożego i
                                          do devilangel sama go o to zapytałam i tak mi odpowiedział.

                                          Można zaryzykować że tarot jest jak karta świata ale pamiętając o 20
                                          karcie to zawsze jest ryzyko;)
    • Gość: mila Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 19:59
      forum.gazeta.pl/forum/w,468,13659747,13824247,Re_Tarot_Tajemnica_kart_.html
      • Gość: mila Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 20:10
        biedroneczka napisała: Zauwazcie, ze karty te wymagaja od czlowieka z nimi obcujacego wielkiej sily ducha, absolutnej czystosci serca, dzialania w imie dobra, pokory... Kazdy, kto nie jest jeszcze w pelni gotowy na wspolprace z nimi jest przez nie po prostu odrzucany. I co Wy na to?

        Co Wy na to?
        • laguz Re: Prawda o tarocie 01.12.09, 15:56
          No nie wiem! Według mnie, to wymagają rozwiniętej intuicji, swoistego instynktu
          i oczywiście wiedzy odpowiedniej.

          Osoby, które nie pracują nad swoja intuicją i kreatywną częścią umysłu,
          odpowiadającą za widzenie obrazowe mogą utracić dar wróżenia.
          Wróżeniu sprzyja też wszelka praca z kundalini, wężową i ognista energią, która
          budzi czakry i odpowiada za kreatywność ducha.
          pogłębianie instynktu wróżbiarskiego potęguje też otwarcie i rozwój trzeciego oka.

          A w niektórych dziełach magicznych można przeczytać, że praca z demonami jak np.
          Vasssago, który jest demonem sztuk dywinacyjnych
          daje rozwój specyficznych cech, który nazywamy instynktem.

          Dla szerszego rozumienia podpowiem, ze dywinacją nazywamy wszystko, co dotyczy
          przepowiadania przyszłości.


          Nie wiem, czy wiecie, ale tarot był kiedyś gra hazardową, dopiero później
          zaczęto mu przypisywać znaczenia mistyczne.
          • Gość: anonymus Re: Prawda o tarocie IP: *.gethost.nl 01.12.09, 22:26
            :)
    • Gość: gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 14:29
      A co myślicie o karcie Diabeł?
      Szczególnie jak pojawi się przy Sądzie?
      • Gość: gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 19:33
        ciekawe... Diabeł i Sąd co oznacza to połączenie?
        • Gość: ola Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 22:35
          pewnie wg bojących sie tarot oznacza, że po sadzie ostatecznym pójdą do piekła
          ;) heh
          • master-corrector Re: Prawda o tarocie 28.07.10, 22:41
            No a nie , a gdzie do nieba ??? , i tak Pan Bog czuwa nad
            wszystkim, nad twoimi myslami, slowami, czynami.




            Gość portalu: ola napisał(a):

            > pewnie wg bojących sie tarot oznacza, że po sadzie ostatecznym
            pójdą do piekła
            > ;) heh
            • Gość: Aga Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 23:07
              90% ludzi na tym forum to jacyś psychiczni albo fanatycy religijni
              • Gość: gosc Re: Prawda o tarocie do Agi IP: *.147.133.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.07.10, 23:10
                Kazdy sadzi wg siebie ,a ja mam pytanie po co tu zagladasz i wypowiadasz sie jestes 1 z tych 10%
                Gość portalu: Aga napisał(a):

                > 90% ludzi na tym forum to jacyś psychiczni albo fanatycy religijni
                • Gość: Aga Re: Prawda o tarocie do goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 23:21
                  zaglądam bo mi sie tak podoba i nikt mi tego nie zabroni,no i zaliczam sie do
                  tych 10% :)
                  • Gość: Misi Re: Prawda o tarocie do goscia IP: 109.243.17.* 29.07.10, 05:35
                    A co kartami chcesz zmienic przeznaczenie ?. Polecam film o
                    tych coc chcieli " oszukac przeznaczenie " dane przez Boga
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 10.12.22, 12:23
      Warte zastanowienia
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 13.12.22, 12:35
      Ciekawe wręcz wciągające
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 20.12.22, 18:41
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 30.12.22, 08:53
      Myśle, że to ciekawe.
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 03.01.23, 17:56
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 11.01.23, 19:25
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 15.01.23, 16:38
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 23.01.23, 08:19
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 30.01.23, 11:44
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • nadia.kona Re: Prawda o tarocie 01.02.23, 01:15
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • anielowkad Re: Prawda o tarocie 11.02.23, 17:00
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • anielowkad Re: Prawda o tarocie 16.02.23, 16:36
      Bardzo trudny temat
    • ingaponga Re: Prawda o tarocie 23.02.23, 11:25
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • agrentowy4321 Re: Prawda o tarocie 05.03.23, 07:41
      Trzeba uwzględnić różne opinie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja