Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 17:16 Ktoś zapytał jak oczyścić się z tych kart na zakończenie takiego wątku i tu znalazłam odpowiedź www.prawdaotarocie.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
toola-roola Re: Prawda o tarocie 26.11.09, 17:54 Tak, owszem, jak najbardziej - tarot w rękach partacza może być szkodliwy. Jedna uwaga - to nie karty mają "prowadzic" wróżkę, ale wrózka karty! tak jak dobrego chirurga nie może prowadzić jego skalpel, ale to on ma władać narzędziem chirurgicznym aby czynić dobro a nie zlo. I tak samo - wróżka ma mieć głowę na karku i władać kartami, panować nad tym, aby nie szkodzić klientowi. Myślę, że ta wrózka która pisze w tym linku bardzo dobrze, że zakończyła karierę. Widać że to kobieta która sama potrzebowała pomocy... Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 00:09 toola-roola napisała: > Tak, owszem, jak najbardziej - tarot w rękach partacza może być > szkodliwy. > Jedna uwaga - to nie karty mają "prowadzic" wróżkę, ale wrózka > karty! tak jak dobrego chirurga nie może prowadzić jego skalpel, ale > to on ma władać narzędziem chirurgicznym aby czynić dobro a nie zlo. > I tak samo - wróżka ma mieć głowę na karku i władać kartami, panować > nad tym, aby nie szkodzić klientowi. > Myślę, że ta wrózka która pisze w tym linku bardzo dobrze, że > zakończyła karierę. Widać że to kobieta która sama potrzebowała > pomocy... Taak, toola-roola, masz racje calkowita. Tarot jest narzedziem a nie bostwem. Bardzo precyzyjnym narzedziem o wielkich mozliwosciach. Powinny sie nim jednak poslugiwac wylacznie osoby o silnej psychice i duzej wiedzy, umiejace owego narzedzia uzywac a nie bawic sie nim jak nie przymierzajac malpka dynamitem. Poza tym maja talent czytania tych kart bo wiedza sama nie wystarczy. Maja dar slowa, przekazywania informacji (nie mylic z gadulstwem). Potrafia wlasne zycie i wlasna psyche utrzymac we wlasciwej kondycji a nie w stanie ruiny (zgodnie z zasada:lekarzu, wylecz sie sam nim zaczniesz kogos leczyc).Zgadzaja sie na nieustanna nauke, nie popadajac w samozadowolenie podyktowane iluzja wszechwiedzy.Tyle wymagan podstawowych, absolutne minimum na poczatek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 10:37 Myślę, że ta wrózka która pisze w tym linku bardzo dobrze, że > > zakończyła karierę. Widać że to kobieta która sama potrzebowała > > pomocy... A na jakiej podstawie to wnioskujesz?przecież nic nie wiesz jak pracowałam,ile czasu z nimi spędzałam, czy mówiłąm prawdę co widziałam czy ściemniałam w stronę bajki żeby klint przyszedł wiele razy...nie wiesz tego!nie wiesz nawet jak czytałam karty,czy mam talent to ich czytania....może na tej stronie pokażę wypowiedzi ludzi któzy uważaja że mam wybotny talent....ale ty tego nie wiesz i na dodatek jeśli sama jestes wróżką to podziel się jak dobrze czytasz karty i co wyczytałas tak żeby o mnie pisać...zapytaj kart jak dobrze czytałam karty...;)i szczerze się podziel tu z innymi, w co watpię żebys zrobiła... Do wypowiedzi devilangel A co ma do tego psychika?....powtórzę wiesz jaka to energia?nie wiesz,nikt tego nie wie...dar przekazywania...wiem o czym móisz ale chyba nie chciałabys żebym się podzieliła jaki dar mają niektóe wrózki...a co ma do tego dar, jak to negatyw wlewny w podswiadomość a reszta to zpłącone bajki Dyskutujcie,ja mam mocna psychikę,mogę dyskutować na faktach.... I pytanie na czym opierasz że potrzebowałam lekarza?....żyjecie iluzjami i sprzedajecie iluzje... Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 15:38 Gość portalu: Gość napisał(a): > Do wypowiedzi devilangel > A co ma do tego psychika?....powtórzę wiesz jaka to energia?nie > wiesz,nikt tego nie wie...dar przekazywania...wiem o czym móisz ale > chyba nie chciałabys żebym się podzieliła jaki dar mają niektóe > wrózki...a co ma do tego dar, jak to negatyw wlewny w podswiadomość > a reszta to zpłącone bajki > Dyskutujcie,ja mam mocna psychikę,mogę dyskutować na faktach.... > I pytanie na czym opierasz że potrzebowałam lekarza?....żyjecie > iluzjami i sprzedajecie iluzje... Ja nie dyskutuje o Tobie bo nie obchodzi mnie co robilas, jak i dlaczego. Twoja filozofia odnosnie Tarota tez mnie nie interesuje- to wolnej woli swiat i mozesz wierzyc w co chcesz, nawet w puszke coca- coli. Zacytowalam caly post toola-rooli, ale odnioslam sie w nim wylacznie do Tarota i kryteriow jakie na dzien dobry powinny spelniac wrozki- to absolutna podstawa , wrecz przedszkole.Kto ich nie spelnia i innym chce pomagac naprawiac zycie, wlasne majas w ruinie albo widzi wylacznie fatum, powinien zastanowic sie nad czytaniem kart dla kogokolwiek poza soba. Do Ciebie samej nie odnosze sie nijak bo Cie nie znam a Twoje poglady nie sa tozsame z moimi, wiec nie ma o co kopii kruszyc. Twoje doswiadczenia sa Twoja kreacja swiata, widzisz w nim i w Tarocie to co chcesz zobaczyc- sztuka jest widzenie w kontekscie osoby pytajacej a nie we wlasnym, ot co. Nic do Ciebie nie mam i miec nie moge, to na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 18:41 Devilangel napisała: sztuka jest widzenie w kontekscie osoby pytajacej a nie we wlasnym, ot co. A czy w tarocie jest wogóle dopuszczany kontekst1?tam nie ma kontekstu tylko przyszłość i nie wiesz tego czy ta energia programuje los danej osoby albo twój...czy znasz jak działa ta energia? Przenika pomiędzy wróżbitą a wróżącym....wiesz czy przynosi pozytyw czy negatyw....ja wiem że nie można nimi pomóc,to wiem napewno a cała reszta to bajki za pieniądze.Mówisz bez ceregieli o złym losie? o rostaniach,śmierci,kalectwie....?powiedziałs komuś o tym?a widziaś dobry los?zastanawiałaś się że ta energia tych ludzi kiedyś do ciebie może wrócić i odwrotnie?mówisz tylko o bhp wróżki,przedszkolnych zasadach..ale skąd to wiesz...znasz i wiesz jak będzie działała w przyszłości?NIE WIESZ.Nikt tego nie wie.... Czy jest dla idiotów czy nie dla idiotów tego nie wiem...to moje doświadczenie,przemyślenia na podstawie losu innych ludzi nie moich,bardzo wielu.... Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 18:54 Gość portalu: Gość napisał(a): > Devilangel napisała: > sztuka jest widzenie w > kontekscie osoby pytajacej a nie we wlasnym, ot co. > A czy w tarocie jest wogóle dopuszczany kontekst1?tam nie ma > kontekstu tylko przyszłość i nie wiesz tego czy ta energia > programuje los danej osoby albo twój...czy znasz jak działa ta > energia? > Przenika pomiędzy wróżbitą a wróżącym....wiesz czy przynosi pozytyw > czy negatyw....ja wiem że nie można nimi pomóc,to wiem napewno a > cała reszta to bajki za pieniądze.Mówisz bez ceregieli o złym losie? > o rostaniach,śmierci,kalectwie....?powiedziałs komuś o tym?a widziaś > dobry los?zastanawiałaś się że ta energia tych ludzi kiedyś do > ciebie może wrócić i odwrotnie?mówisz tylko o bhp > wróżki,przedszkolnych zasadach..ale skąd to wiesz...znasz i wiesz > jak będzie działała w przyszłości?NIE WIESZ.Nikt tego nie wie.... > Czy jest dla idiotów czy nie dla idiotów tego nie wiem...to moje > doświadczenie,przemyślenia na podstawie losu innych ludzi nie > moich,bardzo wielu.... Napisalam : w kontekscie osoby pytajacej nie w swoim . To znaczy, ze Twoje poglady na Tarota sa nieistotne. Istotne sa sprawy osoby, ktora przyszla po wiedze. Istotny jest jej los i to co zostalo w nim zapisane z gory a co nie (chyba wiesz, ze nie wszystko w detalach jest odgornym scenariuszem- jezeli tego nie wiesz to ...hmm , jezeli zas wiesz to czemu powiadasz o fatum). Nie zadawaj mi serii pytan co mowilam a czego nie, co widzialam a czego nie i co wiem a czego nie wiem. Odpowiedzi Cie i tak nie zadowola a sa oparte na wielu latach i wielu losach. Ty masz swoja wersje a ja mam sporo uratowanych spraw i istnien, a to Ci nie pasuje do Twojej teorii. A poza tym nikt nie powiedzial, ze ja czytam wylacznie karty i to co wiem, wiem z nich jedynie. W Twojej teorii Tarot jest zla podstepna istota a poslugiwanie sie nim szkodzi ludziom. Wiesz, wybacz, ale wszelka przesada jest ...tylko przesada. W mojej teorii i praktyce Tarot jest narzedziem niewiele rozniacym sie od innych precyzyjnych narzedzi diagnostycznych- nie jedynym. A co do zlych energii to one sa energiami wystepujacymi niezaleznie od Tarota , natomiast podobne przyciaga podobne, wiec do jednego sie przyczepia a do innego nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 19:12 A co możesz zdiagnozować przy pomocy tych kart?jeśli one pokazują przyszłość....po co diagnoza?diagnoza jest po to żeby wyleczyć,a tymi kartami można wyleczyć z losu tej osoby której wróżysz?nie bardzo rozumiem tej diagnozy...ale wiem chyba o co chodzi...o to że tymi kartami mozna pomóc,zdiagnozować i ta osoba zmieni swój los na szczęśliwy...chyba sama w to nie wierzysz!to jest właśnie utopia. ja nie mówię o żadnej istocie tylko energii któej nikt nie zna,również ty.Prawda?czy ktoś pokusił się o przeanalizowanie losu osób korzystających z tych kart?więc tylko opierasz swoja opinię na własnych doświadczeniach a to chyba za mało bo te karty mają tysiące lat.Ja zobaczyłam że nie można pomóc nimi bo los musi się wypełnić...pokazują katę kapłanki albo maga kiedy nie chcą mówić prawda?u mnie nie powiedziały a można było zapobiec czyjejs smierci! wystarczył telefon do odpowiedzniej osoby. I taka to była diagzoza,a przeczytałam wszystko z dokłądnością dużą ale nie chciały pomóc!to jest taka manipulacja tylko do pokazywania a nie do pomagania. Dodatkowo nie wiesz czy ta energia przenika pomiędzy toba a osobą która do ciebie przyszła i co dajej stanie się z ta energią.Nikt tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manessa Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 13:39 Pytasz jaka to energia? Skąd pochodzą odpowiedzi? Rycerz buław, Cesarz, Rydwan, 3 buław, 4 kielich Byłaś wróżką a więc sama możesz zinterpretować powyższy układ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 15:05 Pytasz jaka to energia? > Skąd pochodzą odpowiedzi? > Rycerz buław, Cesarz, Rydwan, 3 buław, 4 kielich > > Byłaś wróżką a więc sama możesz zinterpretować powyższy układ. Nie bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć o tych odpowiedziach...zapytałaś tych kart że pokazujesz jakie wyszły karty? czyli wierzysz im?no to prosta droga do tego żeby kierowały twoim i innych życiem....zauważ że te karty na które się powołujesz nie są dobre dla kobiet!może za wyjątkiem 3 buław,ale to maleńka karta,neiwiele warta małych arkanów,nie tam za poytywnej energi,widzisz jaka tam statyka,daleko nie zajdziesz z tym dwojgiem ludzi,zazwyczaj nie trwa nawet roku:)a romasns nieudany na bank;)...a na końcu 4 puchrów:)widzisz jak mówi,nawet są szczere,Chyba!;)hahahahahaha wdzisz na czym bazują te karty na uczuciach...coś jest nie tak z jakimś zazwyczaj meżczyzną....pojawia się inny,przychodzi do wróżki i pyta jak się ułoży z tą nową nadzieją....a w odpwiedzi dostaje 4 puchrów...czasami inną ale znaczenie jest podobne bo to nie bedzie ten:)jakby jakaś kara za pytanie,zamiast zawalczyć samemu szukasz pokrętnych dróg żeby kogoś ubiec,zmusić,wiedziec więcej!widzisz postać na 4 pucharów,ma kaca,jest obrażony,znudzony,żeby cokolwiek mu nie podstawić i tak to nie to,nie masz oc liczyć na miłość,uczucie z tą osobą....ciekawy rozkład,kto by pomyślał..hahahahaha Miłej soboty i przyjrzyj się dobrze temu facetowi na 4 puchrów tak się kończą marzenia kobiet które pytają czy to ten i ja nie żartuję:))))dzięki bardzo mnie rozbawiłas,już cie lubię:)))) A i jeszcze jedno,pozostałe karty to historia,mogę ci opowiedzieć ale ta ostatnia to mistrzostwo świata......zawsze to nie jest trafione uczucie...a na dodatek chwilowe bo to małe arkany,wyszły duże ale powtórze nie ma w nich dobrej karty dla kobiet....mąciwoda rycerz bułw(żadne uczucie,poważny związek),może teraz częściej pytaja o wyjazdy na zachód;)to lekacja!~bezpłatna;)cesarz,czy któraś kobieta chciałby tak bez miłosci żyć całe życie z tym co siedzi na kamiennych orłąch;)...i szukają zmaiany;)rydwan to tez męska karta,można sie podczepić ale na krótko....to wszystko krótko trwa a kończy się kacem tak jak widać na 4 pucharów:)ale ja tam mu nie wierzę tylko zabawnie wyszło..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angel Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 16:04 jesli w ten sposob odczytywalas karty w jaki teraz pokazujesz,to nie dziwie sie, ze przestalas byc wrozka. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Prawda o tarocie 28.11.09, 16:51 Gość portalu: angel napisał(a): > jesli w ten sposob odczytywalas karty > w jaki teraz pokazujesz,to nie dziwie sie, > ze przestalas byc wrozka. No wlasnie.Czytalam ponizsze posty owej ex wrozki i wlosy same mi sie jezyly. Tym co dobrze znaja Tarota nie musze tlumaczyc dlaczego. W takich przypadkach lepiej zaprzestac, fakt. Owa pani slusznie zrobila, ze przestala wrozyc, gorzej ze pisze teksty tchnace tak ciezka i przytlaczajaca energia, uff. Teksty pisane sa ewidentnie emanacja energii psychicznej i emocjonalnej osoby piszacej... . I nie jest to bynajmniej energia Tarota tylko wlasna osobista tej damy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 17:43 Tylko drogie panie problem jest jeden;)nikt nie może potwierdzić że czytacie lepiej....i nikt nie wie jaka to energia i kiedy wróci do wrózki albo osoby która przyszła do wróżki...dajcie dowód że nie wróci...że to dobra energia....macie inną interpretację 4 pucharów? jaką?jaka jest pozytywna interpretacja tej karty?ze będzie ktoś inny kto przyjmie uczucia?karty tarota czyta się tak jak się je widzi...a widzisz coś innego jak niechęć?co wiedzisz na tej karcie?siedzi człowiek,mężczyzna bo ta numerologicznie karta odpowieda meżczyźnie i podają mu puchar czyli uczucie a on z niechęcią nie chce tego,tak można tą kartę interpretowac na wiel sposobów ale zawsze jest taka sama odpwoeidź.. nikt nie wie napewno...jak się skończy zabawa w te karty teraz czy kiedyś w przyszłości...czy poplączą sobie te osoby pytające życie na wiele lat...ogólniki...bez pokrycia...zinterpretuj 4 puchrów tak żeby to byłą pozytywna energia!to właśnie świadczy że to dla was zabawa z nieznana energią Udowodnij że wiesz jaka to energia że nie zaszkodzi nikomu ale argumentami:)i podaj interpretację 4 puchrów żeby udowodnić ze źle widzę na oczy i żle interpretuję co widać na tej karcie. A mnie sie wydawała bardzo lekka ta energia jak pisałam ten post;)a potwierdziąłś wypowiedź osoby że tarot jest ciężki..więc jak to jest? niekonsekwencja? A po czym wyczuwasz moja energię?po tym że osotrzegam że to nieznajoma energia któa może zaszkodzić?wolałbyś żebym napisała że nie szkodzi i trzeba kilka razy na rok pytać,diagnozować,wyjaśniać....tak jakby ktoś nie miał swojego rozumu!jeśli ktoś przychodzi i widzisz że nie spełnią sie nadzieje tej osoby to tłumacz jej że ta pani może jest gorsza ale on jednak woli ją i powiedz szczerze dlaczego;) ja się nei przejmuję moją ocena ja tylko zwracam uwagę na podstawie tego co widziałm i nie mam zamiaru podpierac się opiniami osób któym wróżyłam...bo po co!?nikt mi nie odpowiedział na pytanie czy jest pewny że ta energia jest bezpieczna i nie zaszkodzi nikomu....proszę! czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Prawda o tarocie 28.11.09, 19:14 Napisalam wyraznie, ze energia Pani postu nie pochodzi od Tarota tylko zostala wygenerowana przez Pania. A jaka jest to kazdy sam sobie moze poczuc czytajac. Nie potrzeba do tego wielkiej wrazliwosci ani specjalnego daru jak uwazam, mysle, ze kazdy to lepiej lub slabiej potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:33 Do devilangel A skąd wiesz że moja energia przenika do innych podczas wróżenia?z księżek czy sama do tego doszłaś?podziel się jak do tego doszłaś...i czy energia przenika do wróżki!czy to znaczy że masz szczęśliwe życie i twoja energia przenika do innych i oni są szczęśliwi po twoim wróżeniu?hmmmmm to teraz trzeba reklamować tak wróżki:szczęśliwa wróżka wróży szczęście....chyba sama w to nie wierzysz,bo nie znasz jaka to energia czy jest tylko wymieniana pomiedzy wróżącym a osobą pytającą czy to osobna energia,nieznana....uważasz że takie połączenie twojej energi i osoby pytającej potrafi przewidzieć przyszłość? I jescze jedno!nie wiesz czy ja byłam szczęsliwa podczas wróżenia, czy miałam spokojne uregulowane życie...nie wiesz tego.... Ta energia może przenikać nie tylko pomiędzy dwoma osobami ale być trzecią prawda?zaprzeczysz...daj arumenty że wiesz że tak nie jest i tylko twoja energia i tej drugiej osoby przepowie przyszłość... Czy ktos wie jak to się dzieje,jaka to energia że potrafi przewidzieć przyszłośc obcej osoby....dar!?a może nie....wiesz to napewno?skąd i na czym to opierasz....?czy ten dar jest darem czy przekleństwem dla osoby pytającej i samej wróz,ki kiedyś...czy możesz argumentami na to odpowiedzieć bo o 4 pucharów już się nie upomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:54 Ja wiem że nie doczekam się argumentów....bo nikt nie wie jaka to energia i po co zostały stworzone te karty i jaka potrafią wyrządzić krzywdę. ja rozumiem że kasa jest kasą...żyć trzeba ale nie zastanawialiście się nigdy że nie będziecie do końca nigdy pewni że jeśli zacznie się w waszym albo waszych najbiższych albo u waszych przyjaciół życiu dziać coś złego to czy to jest taki los czy ta energia wraca....nie będziecie tego pewni. Przecież wiele jest tu inteligentnych osób pomyślcie o tym..... Odpowiedz Link Zgłoś
laguz Re: Prawda o tarocie 30.11.09, 13:18 Tarot, to tylko drogowskaz, który pozwala się zorientować, na jakim etapie w życiu jesteśmy. Są to odpowiednio małe i wielkie tajemnice życia, obrazy przemawiające do podświadomości i ta część umysłu, która odpowiada za twórczość i kreatywność. Osoba wróżąca powinna zinterpretować rozkład, odpowiednio dobrany do pytania klienta i w zależności od tego udzielić odpowiedzi, co można zrobić aby zmienić życie na lepsze, jak wpłyną na nasze życie wydarzenia, które się toczą i nasze własne decyzje. Tarot, to obrazowy portret duszy i podświadomości, dlatego tak mocno działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludmiła Re: Prawda o stawianiu kart IP: 83.91.86.* 26.11.09, 18:08 Faktem jest że nie wszyscy się nadają do wróżenia. Korzystałam kilka razy w życiu z wróżb i nie zauważyłam, aby działa się komukolwiek krzywda. Wychodząc od wróżki czuję się jakbym miała 20 kg wagi mniej. Daje mi takiego powera, że przez cały czas jestem na właściwych torach. Ta kobieta sprawia, że jestem pewniejsza siebie. Zależy kto, gdzie i jak stawia te karty. Jeżeli są to ludzie dla mamony, zapewne zrobią krzywdę. Dlatego nie zgadzam się z tym artykułem, jest nawiedzony i frajerski. To jest włącznie moja opinia. Widocznie ta Osoba, nie miała predyspozycji do takiego powołania i już.Komu nie idzie niech tego nie robi bo tarot w niedobrych rekach to nieszczęście, tutaj się zgadzam całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 18:24 Niech dla ciebie ten tekst będzie nawiedzony i frajerski.Ja mogę ci udowodnić to na faktach!piszesz że ta kobieta daje ci powera!ale może to nie mieć nic wspólnego z kartami bo może widzieć coś innego niż ci mówi....nie wiessz co będzie za jakiś czas!...jak widzisz mogłabym dla mammony opowiadać bajki ale zobaczyłam że nikt nie wie jaka to energoia i z jakim skutkiem trafi do ciebie albo do twoich bliskich za jakiś czas.... Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: Prawda o stawianiu kart 26.11.09, 20:52 Jasne...nikt nie wie jaka to energia, tylko ty jedna jedyna na tym świecie WIESZ ... Panem Bogiem się zwiesz? Twoja wypowiedź trąci wielką amatorszczyną, relatywnie małą wiedzą na temat bezpiecznej i odpowiedzialnej pracy z siłami duchowymi tego świata... Po pierwsze : nie szkodzić. A ty własnie szkodzisz - stawiasz siebie na pozycji wszechwiedzącej, jak również straszych ludzi. Niepotrzebnie, bezpodstawnie. Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:14 Nie jestem wszechwiedząca...ale widziałam i wiem co widziałam. A ty wiesz napewno jak działa ta energia?jesteś pewna że będzie dla ciebie pozytywna?skąd masz taka pewność jesteś Panem Bogiem? Ja nie powołuję się na diabła i pana boga ale na ludzi i ich losy...ci co pytali nie dostali tego czego chcieli...dostali ci co nie zapytali a o nich zapytano te kart....ja mam konkretne przykłady.Może to co jest napiane dla sporej ilości to głupoty....ale ja już wiem że mam rację.Reszta niech się bawi w swój los....miłęj zabawy,ja już bawię się inaczej bo wiem że to nie zabawa tylko wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: Prawda o stawianiu kart 26.11.09, 21:50 Nie masz racji, robiłas coś na czym się nie znasz, nad czym nie panowałaś. Szkodziłaś ludziom, a nie pomagałaś. Super że się wycofałaś, bo to TY szkodziłaś ludziom - niech to do Ciebie dotrze. To nie była wina kart, ani energii, lecz twojej niewiedzy i braku kompetencji. Braku predyspozycji do zajmowania się ezoteryka. W rękach partaczy każde narzędzie jest szkodliwe i wierzę że masz na to konkretne przykłady. Swoje własne przykłady, swojego braku odpowiedzialności... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:59 A skąd to wiesz ty?wiesz jaka to energia?podziel sie na czym polega...znasz mnie żebyś oceniała czy to moja wina...ci ludzi juz przychodzili z czyms na czym im zależało bo tak zazwyczaj jest.Wiesz jak to dział?podziel się chętnie posłucham...spędziąłm z nimi tyle czasu sama że poznałam jak działają i dlatego ostrzegam...wolno mi? tobie wolno mnie obrażać więc mnie wolno wyrażać swoją opinie a decyzja zależy od każego...niech zaryzykuje....i tobie zaufa,mnie nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: Prawda o stawianiu kart 26.11.09, 22:45 Nie rozumiem Twojej złości, agresji. Możesz się na mnie wyładować, ale wiedz że to cechy słabych duchem. Jesteś zła bo nie uklękłam i nie złożyłam Tobie hołdu? twojej "wiedzy-niewiedzy"? Poza tym pokaż mi choć jedno słowo którym Tobie ubliżam, obrażam. Podobnie jak i ty - wyraziłam swoją opinię, hipotezę, osąd na podstawie tego co napisałaś. Napisałaś takie rzeczy, które właśnie takie a nie inne odczucia u mnie spowodowały - czyż to nie swoista "wymiana energii"? ;-) Masz to więc na własne życzenie, jesli wiesz o czym ja w ogóle mówię... ;-) Ustabilizuj się emocjonalnie, to szczerze i chętnie wymienię z Toba wiedzę na tematy energetyczne. Bo teraz, gdy choć jedna strona jest podburzona, puszcza w eter gorycz i złość, nie ma sensu tego robić. Mimo wszystko pozdrawiam, życzę spokoju i bardziej pozytywnego spojrzenia na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o stawianiu kart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 23:06 Przepraszm pomyliłam osoby:)nie ma we mnie złości:)ktoś zapytał o oczyszczenie i odpowiedziałam.Powtórzę:każdy sam podejmuje decyzję.Ja mam bardzo pozytywne nastawienie i do ludzi i do przyszłości, ale mam swoje zdanie i tego się trzymam. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renata2 Re: Prawda o tarocie IP: 67.159.45.* 26.11.09, 21:29 Cały problem w tym, że trzeba unikać jak ognia pseudowróży. Jak już wróżyć to u profesjonalisty. Wróżyły sobie u cyganki moja babcia, mama i nic takiego się nie stało, żeby było złe. Każdy sam decyduje czy chce sobie wróżyć czy nie. Ja jestem za. Przecież nikt nikogo nie zmusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:43 tak i ja uważam,nie chcę tu mącić w interesach ale odpowiedziałam na pytanie z wątku "prawda o tarocie" https://forum.gazeta.pl/forum/w,468,90758866,93753951,Re_Prawda_o_Taro cie.html?wv.x=2 sama to odkryłam co napisałam a każdy decyduje sam na własne ryzyko...o własnym losie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 11:50 A to devilangel do poczytania inny tekst o sile umysłu...! Miłego dnia www.puellanova.pl/1493,0,-Niebezpieczna-szklana-kula-czy-wrozki-i-wrozby-moga-byc-niebezpieczne.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: Prawda o tarocie IP: *.devs.futuro.pl 27.11.09, 17:19 Niestety, ale to prawda. Moja znajoma korzystała wiele lat z porad wrózki i potem sama zaczeła stawiać karty ludziom za odpowiednią opłatą. Doprowadziło to ją do długotrwałej depresji i stanów nerwicowych. W jej zyciu i jej rodziny zaczeły dziać się niedobre rzeczy. Lepiej zostawić wszystko własnemu biegowi i nie radzić się kart bo i tak żadna wróżka nie jest w stanie przepowiedzieć przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
laik10 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 18:21 Jednym słowem Tarot nie dla idiotów . Z powodu mody na wrozenie z kart tarota porobiło sie co sie porobiło.Było zostać przy normalnych kartach a Tarota zostawić specjalistom .Karty tarota są bardzo silne i osoby niepowołane ,niestety odpokutują to prędzej czy później . Specjaliści i specjalistki tarotowi więcej pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Prawda o tarocie 27.11.09, 18:42 laik10 napisała: > Jednym słowem Tarot nie dla idiotów . > Z powodu mody na wrozenie z kart tarota porobiło sie co sie porobiło.Było zosta > ć > przy normalnych kartach a Tarota zostawić specjalistom .Karty tarota są bardzo > silne i osoby niepowołane ,niestety odpokutują to prędzej czy później . > Specjaliści i specjalistki tarotowi więcej pokory. No i masz racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manessa Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 12:44 Tarot, to karty nie dla wszystkich. Korzystać z nich mogą tylko osoby, które zostaną do tego wybrane. Poznać to można po tym, że jedni sami po nie sięgają a inni są jakby zmuszani do tego, by się nimi zająć - i te drugie osoby są powołane. Tarot jest niebezpieczny - to prawda, ale tylko dla tych pierwszych. Dla tych drugich /powołanych/ jest narzędziem do pomagania innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 13:28 Manessa napisała: Tarot, to karty nie dla wszystkich. > Korzystać z nich mogą tylko osoby, które zostaną do tego wybrane. Poznać to > można po tym, że jedni sami po nie sięgają a inni są jakby zmuszani do tego, by > się nimi zająć - i te drugie osoby są powołane. > Tarot jest niebezpieczny - to prawda, ale tylko dla tych pierwszych. > Dla tych drugich /powołanych/ jest narzędziem do pomagania innym. Do mnie same przyszły...przez kogo wybrane? Co rozumiesz że można nimi pomóc?one są do pokazywania przyszłości...dobra wróżka czy tam jak ktoś chce taricista powinna w nich wyczytać przyszłosć danej osoby.Można pomóc jeśli zobaczy się zły los ale nie tymi kartami ale rozmową,pomocą ale już nie na poziomie kart!Jeszcze nikt nie wytłumaczył na czym pomoc ta polega...powtórzę one mają tysiące lat a wy tylko doświadczenie swoje krótsze cz dłuższe...ale nikt nigdy nie napisał jaka to energia że wypada ci jedna karta i nie muisz dalej pytać...ale czy ta energia jest bezpieczna czy ktoś może być tego pewny na sto procent żeby ryzykować? Czy jesteś pewna że jesteś bezpieczna pracując z tymi kartami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manessa Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 13:32 Tarot służy bardziej do tego, aby zrozumieć co się dzieje się w naszym życiu, dlaczego napotykamy na trudności - pozwala zrozumieć i pokazuje co możemy zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Re: Prawda o tarocie IP: *.media4.pl 28.11.09, 14:22 A ja uważam ze te karty to zło.. Mogą czlowieka zapędzic w kozi róg.Jak zapotykamy na trudnosci to powinnismy sami temu zaradzic a nie latac do wrozek i stawiać karty. W ten sposob mozna stracić kontrole nad wlasnym zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Prawda o tarocie IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 18:03 Obecne tu wróżki będą bronić swojego "chleba", będą przekonywać że warto wróżyć itd - już nie chce mi się pisać co jeszcze, wiele tu zostało napisane. Po kilku latach zajmowania się tymi kartami i korzystania z wróżb u innych stwierdzam - NIC się nie sprawdziło. Kiedy to do mnie dotarło wydawało mi się, że nie mam już nic... tak bardzo dałam się zwieść tym kartom. Teraz jestem wolna. Talia gdzieś tam leży w domu, chyba ją spalę. Do tego już nie wrócę. To moje życie, tylko moje i WSZYSTKO zależy ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:07 Drogi Gościu portalu: Gość Po tym jak przeczytałem Twoją interpretację rozkładu nie mam już żadnych wątpliwości jaja z Ciebie wróżka. Zrobiłaś elementarne błędy typowe dla początkujących. Ponadto widzę, że Gość: manessa inteligentnie wkręciła Cię a Ty nawet tego nie zauważyłaś. Pozdrawiam Tomasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 20:19 Możesz do mnie zwracać się ty i pisać że jestem początkującą wróżką;) tylko zwracam uwagę?i tobie i deviangel!nikt nie odpowiedział na moje pytanie....a ty jak udowodnisz że wiesz tak wiele żeby pisać Po tym jak przeczytałem Twoją interpretację rozkładu nie mam już żadnych > wątpliwości jaja z Ciebie wróżka. Zrobiłaś elementarne błędy typowe dla > początkujących. jakie? tylko słowa,słowa,słowa....a czy mnie inteligentnie wkręciła?:)hahahahah w co?czyli umiecie inteligentnie wkręcać;)no to UWAGA na tekich wróżów i wróżki wszyscy którzy do nich chodzą wóżyć bo mogą was inteligentnie wkręcić w coś co ani wy ani oni nie wiedza jak się skończy;) Przykro mi ;)jestem inteligentna.Czekam na argumenty nie takie bez znaczenia poglądy;)ja popełniłam elementarne błędy?;)zinterpretuj ten "wkręcony układ"powiedz co znaczy 4 pucharów....czy nie zauważyłam...to jest śmieszne:)i na takich argumentach OGÓLNYCH wóżycie innym?;)ja pytam o argumenty kto wie czy ta energia jest bezpieczna dla wóżącego i osoby pytającej nie tylko w czasie wóżenia ale w przyszłości czy nie wróci,czy nie przeniknie bez względu na opwiadanie o przedszkolnych zasadach...arument czy wiecie to napewno! Bo to co czytam to sosobiste dywagacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:03 Gość portalu: Gość napisał(a): >ja popełniłam elementarne błędy?;) zinterpretuj ten "wkręcony układ"powiedz co znaczy 4 pucharów Po pierwsze Układu nie powinno się interpretować nie znając miejsca kart w rozkładzie i nie wiedząc, którym układem poprzedniczka się posłużyła. Po drugie Nie można rozpatrywać kart pojedynczo. 4 pucharów musi być interpretowana razem z 3 buław. A razem interpretowana w zależności od ustawienia w rozkładzie. Poza tym to są karty dopowiadające i należy poszukać do czego się odnoszą. Np. jaki widzisz związek pomiędzy 3 buław a Cesarzem? Jaki widzisz związek pomiędzy Rycerzem buław a 4 kielich? Zapewniam Cię, że są. Twoje pytanie: > ja pytam o argumenty kto wie czy ta energia jest bezpieczna dla wóżącego i osoby pytającej nie tylko w czasie wóżenia ale w przyszłości czy nie wróci, czy nie przeniknie bez względu na opwiadanie o przedszkolnych zasadach...arument czy wiecie to napewno! Bo to co czytam to sosobiste dywagacje... A to co Ty piszesz - to czym można nazwać? Ponadto nie bierzesz pod uwagę, że umysłem tego nie poznamy, bo umysł opiera się na tym co wie, co zna, porównuje, kalkuluje i mnoży kolejne pytania. To bez sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:18 Oczywiście żA to co Ty piszesz - to czym można nazwać? Ponadto nie bierzesz pod uwagę, że umysłem tego nie poznamy, bo umysł opiera się na tym co wie, co zna, porównuje, kalkuluje i mnoży kolejne pytania. To bez sensu... Ale ja nie pytam o umysł....właśnie!umysł ludzki tak pracuje i to wykorzystuje ta energia...czy korzystnie czy negatywnie manipuluje....czy to jest na pozimie umysłu czy podświadomości...nikt nie wie jak przenika ta energia i co się dzieje podczas seansu....wszytsko co napisano w ksiązkach to spekulacje.... Tak jak napisałam poniżej....nie wiecie czy wygasa po seansie czy jest wiele lat przy wrózących i ich najbliższych i osobach pytających....nikt tego nie wie. Pozytyw tych kart oprócz kasy dla wróżki? Tarot służy do pokazywania przyszłosci....już kiedyś zapytałam rozłoż kartę jak będzie i jak masz postąpić i uzyskasz odpowiedź czym sa te karty...może to traktujecie jak zabawę albo niegroźne hobby ale nie wiecie jak naprawdę działają i czy to nie jest złowróżbna energia....nie ma na to argumentó...ja napisałam na doświadczeniach wielu osób....mam do tego prawo. sama byłam nimi zafascynowana ale zobaczyłam że nie moga pomóc tylko namącić,pokazać jak będzie ale nie pokażą co zrobic żeby zmienić to co pokażą....taki wyrok;) e to nie byłą moja interpretacja bo nie zna znałam pytania....nie znałam któa kata leży na któym miejscu....to był żart do tego jak działają...tak 4 pucharó,rycerz byław,cesarz i rydwan to męskie karty,3 buław dotyczy kobiet...ale nie ma to znaczenia do mojego pytania....4 pucharów dotyczy męskiej karty cesarza tak jak wszystkie czwórki:)ale nie tylko...nie będe tego rozwijała....nie prowadzę kursu;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:31 Juz wiem kto ukrywa się pod nickiem Gość. Mysli, ze jak zmieni styl pisania to jej nie poznamy... ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 21:42 To zdradź;)zaraz idę spać to może się posmieję;)...ja wiem że nie ma co takich dyskusji prowadzić na forum gdzie promuja się wróżki,ale może czytaja też nie wróżki... a ja tylko odpowiedziałam na pytanie a dyskusja sama jakos się zaczęła...nie otrzymam argumentów czy ta energia jest bezpieczna bo nikt tego nie wie i nie ma co dalej dyskutować chociaż zainteresowała mnie wypowiedź osoby o nicku tomasz...:) Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 28.11.09, 21:58 Kochani, ta cała wróżka-nie-wróżka vel gość założycielka watku, zadaje te wszystkie pytania, masę pytań nie bez kozery.... ;-) Ona guzik się zna na wrózeniu i chce tutaj wyciągnąć od ludzi jak najwięcej informacji. Wciąż pytania, pytania, setki pytań... po co ? zbiera , wyciąga, manipuluje, naciąga, podjudza, mąci... a sama nic de facto a propos tej "nieznanej energii" nie napisała, zadnych faktów, żadnej prawdy, tylko stek banałów, wodolejstwa, wiele słów, mało treści...Prawdziwy ezoteryk tak się nie zachowuje! uważajcie, ona was kręca ;-) Cel? może chce zrobić szybką karierę na jakimś portalu , a nie chce jej sie uczyć z książek, to wyciąga darmową naukę tutaj na forum zwyczajnie was/nas podpuszczając. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:03 Ale od was też nie usłuszała odpowiedzi:)...te pytania nie są dla mnie, są dla was(taka towarzystko-przyjacielska propozycja na weekend;)...możecie ich nawet nie czytać;) A zadaję pytania czy ktoś wie jaka to energia bo nappisałam że niedobra i chcę lepiej wróżyc;)...a miałam nadzieję że jest tu sporo inteligentnych ludzi....nie bój się nie będę już pytała baw się dalej...może za parę lat przypomnisz sobie ten post:))) Kolorowych snów;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:20 forum.gazeta.pl/forum/w,468,95655518,102418538,Re_Sposoby_konkurencji_na_zaszkodzenie.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:25 ha,ha, ha Tomasz to nie Tomasz - to kobieta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 28.11.09, 23:41 Tak, droga wróżko-kłapouszko, jak najbardziej... również "Kopernik była kobietą !" (cyt.z Seksmisji, oj dobry film!) :-DDD hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz -ka Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 23:59 Toola-roola, gosc ma rację. To chyba jakiś jasnowidz jest. Trochę mi głupio, ale to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 28.11.09, 22:33 Gość portalu: Gość napisał(a): > Ale od was też nie usłuszała odpowiedzi:)...te pytania nie są dla > mnie, są dla was(taka towarzystko-przyjacielska propozycja na > weekend;)...możecie ich nawet nie czytać;) > A zadaję pytania czy ktoś wie jaka to energia bo nappisałam że > niedobra i chcę lepiej wróżyc;)...a miałam nadzieję że jest tu sporo > inteligentnych ludzi....nie bój się nie będę już pytała baw się > dalej...może za parę lat przypomnisz sobie ten post:))) > Kolorowych snów;) Madame, a po coz sie tak ekscytowac. Tarotem nie trzeba sie fascynowac tylko go dobrze znac, czuc energie kart i sekwencji kart. Wskazane a nawet konieczne umiec pracowac z energiami.Nie byc fatalista bo mozna tylko innym zaszkodzic, oby w depresje nie wpedzic. I miec szacunek do ludzi. Pani sie w tym watku srednio powyzszym popisala traktujac tu wszystkich jak glupiutkie malolatki, ot co.W poprzednich postach nie zwracalam sie nawet do Pani tylko komentowalam wypowiedzi oraz dosc nieprzyjemna energia tchnace Pani posty- uscislilam, ze nie od Tarota energia owa pochodzi a od Pani- autorki tekstow. Nie obrazilam Pani i nie wyzywalam na zadne pojedynki slowne i ideologiczne. Nie wie Pani co robie i jak, wiec nic nie upowaznia Pani do traktowania z gory ani mnie ani innych piszacych tu osob. Jezeli z wszystkimi Pani rozmawia w ten sposob to...niczemu sie nie dziwie, znam ten typ osobowosci. Dobrej nocy i kolorowych dni zycze :) Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do toola-rooli 28.11.09, 22:37 Podoba mi sie Twoja sygnaturka :))) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: do toola-rooli 28.11.09, 23:44 Dziekuję :-) cóż, jest tak prozaiczna i przyziemna, że ... aż (chyba) prawdziwa :-) Serdeczności!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosć Re: do toola-rooli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 09:36 Ja dla ciebie mogę być przyziemna i prozaiczna;)nawet mi się to podoba...:)))wzniosłaś się na wyżyny elokwencji i pisząc takie reczy i podpierając się cytatami nie największych tego świata ale najmniejszych z największych w warszawskim światku artystycznym:)to twoja sprawa i powinnam to uszanować ale ty nie sznujesz tego co ja piszę i ja też nie bedę. Ja napisałam że osoba o nicku tomasz;)powinnam to odgadnąć?;)a zgadnij mój znak zodiaku i pokaż że nie chodzisz po ziemi i nie jesteś przyziemna ale unosisz się ponad to co ja piszę ale chociaż jednym poważnym argumentem...:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: do toola-rooli 29.11.09, 11:14 Widzę że uwielbiasz się wykłócać , podnieca Cię gdy gdy ludzie próbują się przed Tobą tłumaczyć. Wykłócasz sie już sama nie wiesz o co, byle tylko pokazać "wyższość" ;-) To syndrom baby ze straganu z ziemniakami a nie ezoteryka. Kpisz, ironizujesz, odwracasz kota ogonem gdy brak Ci rzeczowych argumentów. Bo nie podałaś w swoich wywodach ani jednego poważnego arumentu. Nic istotniego i odkrywczego z Twojej strony nie wyszło, oprócz plątaniny pytań... Mnóstwo wody, mało treści. Narzucasz się, jesteś nachalna, a tak na prawdę nie umiesz dyskutować, nie umiesz pogodzić się z tym że ktoś może mieć inne zdanie w temacie, inne doświadczenia. Poza tym starsznieś nerwowa. Ty nie szanujesz innych więc nie dziw się , że ludzie Ciebie nie szanują, śmieją się... To wraca jak bumerang. Gdybyś faktycznie wiedziała chociaż tyle, ile wie Devilangel byłabyś godna szacunku i twórczej dyskusji. A tak? wybacz, ale budzisz śmieszność tą swoją permanentną kombinacją pytań - stawiania pytań i wymagań na coraz to niższym poziomie. To jest farsa... To co robisz to manipulacja, podburzanie emocji aby ludzi wpędzić w amok, w chaos, zastraszyć, osaczyć. Metody które stosujesz są metodami ludzi przegranych. Bywaj zdrowa i miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 09:28 Devilangel:) Przepraszm że cię uraziłam zwrotem TY,ale to była odpowiedz do wszystkich którzy się do mnie tak zwracali. Nie jestem częstym gościem na tym forum,właściwie byłam tu chyba ze cztery razy,teraz nicki są zupełnie inne,nie wiem czy zmienione czy to nowe osoby.Ale pamiętam co pisałś poprzednim razem w poście"Prawda o tarocie" Ale to co piszesz może jest wyważone bardziej niż innych, ale nie możesz użyć żadnego poważnego argumentu na moją tezę.To co piszerz można wyczytać w prawie każdej książce o tarocie.... Ja się nie ekscytuję....napisałam co uważam i zadałam pytanie czy jesteście pewni że ta energia jest bezpieczna dla was i osób do was przychodzących...tylko tyle. I nie wywyższam się bo to moja teza a nie ma mocnego argumentu że jest inaczej,Do tej pory nie było.... Nie wiesz jaka jest przy mnie energia prawda?ja nie wiem jaka jest przy tobie...wyczuwam ukrytą niechęć pod prawidłowymi zwrotami...ale rozumiem i nie oczekuję poparcia....powtórzę nigdy nie traktowałm innych z góry dopóki mnie nie obrazili jesli na to nie zasłużyłam....ja nie atakuje nikogo...przeczytaj moje słowa.."miałam nadzieję że tu jest wiele inteligentnych osób..."dlatego napisałam...tylko zadałam pytanie....na które nie odpowiedziałaś i nie musisz.... czuć energie tych kart i sekwencję...?jeśli tak dobrze czujesz tą energię to dlaczego nie podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na jej temat poza książkowymi stwierdzeniami że należy mieć przedszkolne zasady itp.?sekwencji można się nauczyć....ale nikt nie wie jak to się dzieje że potrafią przepowiedzieć przyszłość...czy to że znów się powtórzę...energia pomiędzy wróżką i osobą pytająca czy inna nieznana energia...czujesz tą energię wiec może wiesz o niej że jest zupełnie bepieczna...ale nie przytaczasz argumentów...nie musisz,bo jak ktoś "inteligentnie";)zauważył zadaję pytania żeby z was wyciągnąc odpowiedzi i nauczyć się wróżenia:)))tylko czy zadaję pytania jak wróżyć czy pytania czy podczas wróżenia bezpieczny jest wróżący i wróżka,czy znacie jak działa ta energia i czy jest bezpieczna... A i jeszce jedno na argumenty że jestem początkująca wrożką...a czy wogóle osoba nie zajmująca się tymi kartami może zadać pytanie czy jesteścvier pewni jaka to energia i czy jest bezpieczna dla was i innyh? Miłej niedzieli:) Po tym stwierdzeniu napisałam że nik nie musi mi odpowiadać....ja tak uważam,to moje zdanie,wiele osób ma tu swoje zdanie i pisze o tym...ja też... Moge nie pisać i tak już chyba wyczerpałam pytania a odpowiedzi nie otrzymałam....a ta odpowiedzi jest nie tylko dla mnie ale dla was również bo pracujecie z nimi.... Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: do Devilangel, Tomasza i innych... ;-) 29.11.09, 11:38 > Moge nie pisać i tak już chyba wyczerpałam pytania a odpowiedzi nie > otrzymałam....a ta odpowiedzi jest nie tylko dla mnie ale dla was > również bo pracujecie z nimi.... Ok, ale myśmy od Ciebie też nic konkretnego nie otrzymali , prócz masy monotematycznych wywodów o starszności energii i zalewania nas pytaniami " czy wiecie jaka to wielka energia??? " To ma być pouczające? to ma coś nowego wnosić ? wybacz, ale to niedorzeczne. Gdyby ta energia była taka zdradliwa i niszcząca, świat dawno uległby samozagładzie. A jakoś kręci się dalej i konca póki co nie widać. Daj już spokój z tym czarnowidztwem. Wyjdź na spacer, piękne słońce świeci, może Cię trochę pozytywniej naładuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 11:50 Alez nie urazila mnie Pani zwrotem TY, bowiem w netykiecie i zwyczajach forow jest to prawidlowa forma i na ogol sama jej uzywam wobec wszystkich,z ktorymi rozmawiam w takich miejscach. Pamietam Pani watek, w ktorym sie wypowiadalam juz wczesniej, owszem. Rzecz w tym, ze zadane przez Pania pytanie jest materialem na solidna publikacje a nie na watek na forum. Zarowno Pani moze mowic, iz z wlasnego doswiadczenia i ogladu losu innych ludzi widywala Pani negatywne skutki ich kontaktu z Tarotem ( to bedzie Pani racja z pewnoscia nie pozbawiona sensu ), jak i ja moge mowic to samo, tyle ze slowo negatywne zamienie na pozytywne ( i moja racja z pewnoscia nie bedzie pozbawiona sensu). A Pani pozytywnych skutkow nie widziala??? Bo ja bardzo wiele. A nie mam 20 lat i umiem patrzec na dlugie cykle zycia z rozumieniem rzadzacych nimi praw, nie bawi mnie dzialanie dorazne na teraz i jutro, interesuja mnie odlegle w czasie skutki biezacych dzialan osoby pytajacej. Nie pisze tego w swoim zawodowym interesie ani dla reklamy, bowiem nie interesuje mnie generalnie samoreklamowanie sie po forach a i ludzie do mnie przychodzacy ani nie sa stad, ani z innych forow ,tradycyjnie najmilsza mi jest praca z zywym czlowiekiem bezposrednio. Bywam tu zreszta obecnie sporadycznie - ot, kilka dni pod rzad kiedy mam wieczorkiem czy w weekend troche wiecej czasu. Co zas do energii- Tarota czy jakichkolwiek przeplywajacych pomiedzy wrozka a klientem- no coz, wchodzimy dzien w dzien w kontakt z masa roznych energii ludzkiego i nie-ludzkiego pochodzenia. Zauwazyc Pani raczy, ze nie mamy na to wiekszego wplywu, natomiast juz do nas nalezy reagowanie odpowiednie. W kontakcie z jakimkolwiek czlowiekiem nastepuje chocby minimalna wymiana energii- tego sie nie uniknie z nikim i nigdy. Tak samo bedac w konkretnym miejscu zostawiamy tam swoj energetyczny slad po ktorym na przyklad moze nas "wytropic" jasnowidz czy osoba pracujaca technika teleradiestezji. Co zas do energii Tarota- niech Pani raczy zauwazyc, ze nowa, czysta talia, ktorej ani razu nikt nie rozkladal- jest czysta. Jest jak ziarno gotowe do wykielkowania pod warunkiem, ze sie je zasadzi i podleje. Wszelkie opinie o energii tej czy innej NOWEJ nie uzywanej talii sa leciusko przesadzone- powinno sie pisac o potencjale raczej, reszta to osobiste wrazenia osoby ogladajacej te talie i wchodzacej z nia w interakcje psychoemocjonalna. To co na tej talii namalowano, uruchamia u osoby ogladajacej ciag skojarzen, wywoluje emanacje konkretnych energii. Jezeli ktos wezmie kilka talii roznych, opakuje je w bialy papier i da na przyklad Pani do rozpoznania i oceny- co bedzie??? Zaznaczam- to wazne- talie musza byc nie uzyte ani razu, prosto ze sklepu. Jezeli bedzie posrod tych talii rowniez stosik kart dla dzieci do popularnego niegdys "Piotrusia" czy rozpozna je Pani? A jezeli bedzie stosik czystych, nie zadrukowanych kartonikow? Rozpozna je Pani? Tylko osoba majaca dar czytania zapieczetowanych listow czy zapakowanych ksiazek potrafi to zrobic.Bo wrazenia wynikajace z kontaktu z tymi taliami beda podobne. Jezeli ktos zapakuje kilka talii uzywanych przez rozne osoby, nawet jezeli beda one (talie) identyczne, biorac te paczuszki do reki, moze Pani odczuc ogromne roznice. Skad to sie bierze? A czyja energia przesyca te talie? Tarot jest jak pek kluczy- kluczy do wnetrza ludzi, do kronik ich przeszlych losow , obecnych i szkicu przyszlych. Wie Pani zapewne dobrze, ze nie przychodzimy tu odgrywac z gory zaplanowanych w najmniejszych szczegolach przedstawien. Program zycia to nie scenariusz dopracowany bynajmniej.Owszem, widze osoby, ktore niczego w swoim zyciu nie zmienia, obojetnie co Tarot bedzie im mowil- coz, nie da sie komus nic na sile- sam musi chciec. I jednoczesnie w programie zycia widac, ze przyszedl miedzy innymi takie zadanie nauczyc sie rozwiazywac, z jakim nie chce sie mierzyc. Coz moze poradzic na to ktokolwiek procz zainteresowanego? Nikt niczego nie zrobi za niego- moze tylko informowac i wyjasniac dlaczego tak a nie inaczej tej osobie sie dzieje a takze co jest zdolna zmienic. Reszta nalezy do tej osoby. A czy Tarot zaszkodzil osobie, ktora na skutek informacji otrzymanej udala sie na badanie piersi i na czas zlikwidowano w fazie wstepnej zlosliwy nowotwor? Niech Pani zapyta dzieci tej kobiety czy wola matke zywa czy na cmentarzu. Czy Tarot zaszkodzil ostrzegajac przed zawalem ojca corke tegoz mezczyzny- ona zas czujna niemal na sile dowiozla ojca do szpitala z zawalem w trakcie, lekarz zas stwierdzil zawal o bardzo nietypowym przebiegu i poinformowal ze to byla ostatnia chwila. Corka cieszy sie byciem ze swoim ojcem juz od 2 lat, mezczyzna ow zas bardzo zmienil tryb zycia i zatroszczyl sie o swoja rodzine, ktora zaniedbywal. Nawet przyszedl raz do mnie z rozyczka i opowiedzial co sie zdarzylo, powiedzial tez, ze dopiero teraz ceni kazda minute zycia i widzi ile tych minut zaprzepascil. Czy Tarot szkodzi wyjasniajac kobiecie jej bolesna przeszlosc rodzinna i pokazujac jej ajk naprawde sprawy wygladaly, czego ona pamietac nie moze jako ze byla malym dziecieciem. na skutek tego zaczela wyjasniac z dalszymi krewnymi nieznane jej fakty i w koncu poczula ulge, zaleczyla rane w duszy i sercu? Czy Tarot szkodzi, informujac matke kobiety ciezarnej o komplikacjach przy porodzie i radzac by byla obecna w szpitalu w tym czasie, po czym okazuje sie, ze potrzebna byla interwencja czujnej i nie lezacej w bolach osoby bowiem potrzebne stalo sie nie przewidziane i nie zakladane przez lekarza cesarskie ciecie (nikt nie widzial wczesniej, ze dziecko zapetlilo sie w pepowinie tak, ze nie mialo szans urodzic sie zywe), lekarz zas byl goracym zwolennikiem naturalnych porodow wrrr, zbyt goracym az. Krewka kobieta sciagnela do szpitala lekarza prywatnego swojego i skonczylo sie szczesliwie.Krotka dyskusja kolegow po fachu zmienila poglady lekarza dyzurnego na chwile. Moze to sa spektakularne przypadki, takie az zbyt wyraziste, ale sa i jest masa mniej wyraznych, mniej widowiskowych. Nie moze Pani powiedziec, ze nie mamy tu zadnego wyboru. Nie ma Pani na to zadnych realnych dowodow. Owszem, niektore rzecy zdarzyc sie musza i zdarza sie,natomiast ich skutki moga byc calkiem rozne. Wybor mamy niemal zawsze- nie w sensie doswiadcze czegos czy nie doswiadcze- a raczej jak doswiadcze i co z tym zrobie.Uswiadomiono mi to kiedy mialam 9 lat i doprawdy w tamtym czasie wolalabym moze jeszcze tego nie wiedziec, byloby jakis czas prosciej moze. Mozemy dyskutowac bez konca czy to bezpieczne czy nie. na pewno nie dla osob chwiejnych latwo "wylatujacych z drogi na zakretach"- mowie o osobach zajmujacych sie nie tyle Tarotem co czytaniem losu innych. Nie kazdy to zniesie, nie kazda psychika znosi takie obciazenia. I nie kazdy powinien sie do tego zabierac. Manessa miala swieta racje mowiac, ze osoby wybrane. Wybrane- jakos durnie to brzmi, bo nie oznacza ich wyzszosci nad reszta ludzi, oznacza tylko ze te osoby maja taka mozliwosc, taka konstrukcje, najczesciej tez taki zyciowy program. To sa ludzie, ktorzy to dostaja tu do wykonania i oni sami nierzadko woleliby miec w tym wybor tu, ale tu juz maja to na co ich dusze same przystaly wczesniej. Nie ma potrzeby by takich osob byly miliardy jak nie ma potrzeby dla tego swiata by byly na nim miliardy spiewakow operowych na przyklad. Jest Wyzszy Porzadek Rzeczy nazywany wieloma imionami, ktory dba o to by ten ludzki ekosystem pozostawal w pewnej rownowadze. Zdecydowana wiekszosc ludzi wchodzi na tory swego programu wczesniej lub pozniej i wieksza jego czesc realizuje. Czy wszystko? Nie, bowiem wybor tu w sporym zakresie nalezy do nas. kazdy ma tu swoj indywidualny tok studiow, nie jestesmy marionetkami losu lecz adeptami na drodze doskonalenia- krotszej czy dluzszej, mniej czy bardziej k Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia c.d 29.11.09, 11:53 ciag dalszy- objetosc postu przekroczyla limit heh- powtarzam ostatnie zdanie od poczatku. Nie, bowiem wybor tu w sporym zakresie nalezy do nas. kazdy ma tu swoj indywidualny tok studiow, nie jestesmy marionetkami losu lecz adeptami na drodze doskonalenia- krotszej czy dluzszej, mniej czy bardziej kretej- to zapewne Pani wie. I nie mam ukrytej niecheci do Pani bo nie znam Pani osobiscie.To o swiatopoglad i nastawienie do swiata, ludzi, Tarota chodzi. Nie jest podobne do mojego, wiec nie lacze sie w nim z Pania, ot co.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 12:38 To są argumenty Devilangel...tylko podajesz przykłady gdzie zostało uratowane życie...po wóżbie?ale nie przewidujesz że właśnie wizyta u wróżki mogła spowodować te nieszczęścia...wiem jak to brzmi....czyli upatrujesz że tarot ratuje życie?czyli stawiasz go jako wysoką istotę decydyjacą o losie ludzi?chyba to za bardzo posunięta hipoteza...nawet dla znawców tarota! Ja mówię o energii nieznanej,tarot to magia sama się o tym przekonałam...czy czarna...zostawię to dla siebie. Nie wierzę po tym co widziałam że te karty potrafią czemuś zapobiec,sama widziałm jak pozwoliły kartą kapłanki popełnić samobójstwo a można było temu zapobiec jednym telefonem a one pokazały tejemnicę żeby odejść i nic nie mówić.Tak mówi tarot karta kapłanki i maga,to tajemnica tych kart. Uważam że inne siły kieruja ludzkim losem i również kierowały tymi ludźmi o których piszesz... One mogły to pokazać ale niczemu nie mogą zapobiec i to też ja widziałam....ci ludzie mieli żyć. Pokazały kartę choroby i ktoś teraz umiera na nowotwór...to inna siła decyduje o tym ktoś ma zyć a kto odejść,one tylko są do pokazywania. przeanalizowałam ich pomoc dokładnie,pracowałam z wieloma osobami żeby zmienić ich los niekorzystny w najblizszym czasie i nie udało się pomimo pracy z tymi kartami.Dodam dzien podniu za rękę...los zależy też od innych ludzi którzy maja wpływ na nasze życie i te karty nie mogą zmienić ich kroków a ludzi mogą poplątać bo dostajesz odpowiedzi ale też opowiadają o uczuciach innch,o tym co się dzieję w życiu innch na którym komuś zależy,często muszą udźwignąć negatywny ich obraz i działania tych osób wobec nich.Dodatkowo przychodzą na wrózbę w trudnych momentach życia i zazwyczaj nie widać poprawy albo za jakiś czas jeśli dobrze przeczyta się czas....gdyby nie zapytali mieliby nadzieję i wiarę że się uda...odpowiesz szczerze że nie i jak udźwigną to na czas jednak nieokreślony.....bo trudno w tarocie określicz czas..dlaczego?bo można by było coś zmienić prawda?gdyby pokazał tego dnia już nie mówię o godzinie będziesz miała wypadek to siedziałbyś w domu w bezpiecznym miejscu żeby do tego nie doszło a tak pokazuje że będzie tylko nie wiadomo kiedy...mówisz to tej osobie i co....niepokój,strach i mogą jeszcze gorsze rzeczy sie zdarzyć łącznie z wizytą u psychiatry... ja miałam inną sytuację ktoś zapytał czy jej narzeczony będzie chory bo jego mamie wróżka przepowiedział że po jakims nieokreślonym czasie zachoruje na nieuleczalną chorobę i ta kobieta wiele lat żyła w takim strachu że można to zobaczyć oczami wyobraźni prawda? zdenerwowałm sie na nią strasznie!rozłożyłam karty i wyszła choroba krwi....jak myślisz co jej powiedziałam przed ślubiem z tym człowiekiem?zeby zrobił badania?robił czesto wiele lat ale to pzryszłość...i te karty wprowadziły niepokój do życia tych ludzi...czy przeżyje tez pokazały! A co do czystych talii...to jest magia Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 13:06 Przeciez napisalam wyraznie, ze Tarot nie jest zadna istota. Co zas do tego czy tamte nieszczescia szczesliwie zakonczone spowodowala wizyta u mnie...no wlasnie,pytalam dlaczego tak? W przypadku owej kobiety z nowotworem , mial dramatyczny punkt zwrotny w jej zyciu zawazyc na jej postawie i na postawie doroslych niemal dzieci wobec niej. Tyle, ze moglo sie to rozegrac gorzej a kluczem do tego wszystkiego byla ona sama- to jej lekcja w pierwszej kolejnosci, ona zas miala skasowac wzorce , ktore wprogramowala po drodze corkom- wzorce ofiarnej do przesady i nie mowiacej o swych potrzebach ani nie dbajacej o nie kobiety. Chyba sama wiesz jakie skutki takie powielanie daje w przyszlosci dla corek dosc podatnych na tego rodzaju rzeczy. Znam i pamietam szczegoly niewielu historii,tylko takich, ktore w calej rozciaglosci i detalach mi utkwily. Ta akurat dala mi sie zapamietac mocno. Skutki pozytywne sa ewidentnie i widze je. Skutki pozytywne rozciagaja sie na przyszlosc corek tej kobiety i ich zwiazki. Mozliwe, iz to co uslyszala podczas sesji, mialo wlasnie byc dla niej taka informacja, z ktora mogla zrobic cokolwiek, ale zrobila to co wlasciwe. A kimze ja bylam, nikim szczegolnym, czy jestes pewna, ze ta informacja na pewno nie miala byc przekazana jej przez kogos takiego jak ja? Bo ja sadze, ze tak. Na drodze takze tej zyciowej stoja znaki drogowe. Kto je czyta i rozumie- swoja droge przebedzie jak nalezy- co nie znaczy wylacznie latwo, milo i bezstresowo. Co do zawalu oewgo mezczyzny- tez widzialam przyczyny. Wzorzec postepowania dosc latwy do odczytania. Mezczyzna zyjacy praca i tym co poza domem, ale mowiacy i uwazajacy, ze to robi dla rodziny choc rodzina prosila o cos innego. Sluchal tylko siebie i nie slyszal co jego bliscy mowili. Czesciowo utracil z nimi kontakt i wcale nie czul sie spelniony- raczej osamotniony w swojej misji i nie zrozumiany. Na temat swego samopoczucia nic nie mowil, o swoich uczuciach, obawach (tez zawodowych), problemach z nikim bliskim nie rozmawial. No i mial mocna historie rodzinna zawalowa. Gdyby zastanowil sie nad soba wczesniej i gdyby reagowal bardziej na to co mowili do niego bliscy a nie na swoja wizje "jak mezczyzna postepowac powinien"- pewnie do tego zawalu mogloby jeszcze nie dojsc. Poniewaz popelnil szereg bledow- mial co mial, ale i szanse naprawienia sobie zycia tez mial. W ostatniej historii wyborem matki i corki bylo wchodzenie w nieporozumienia i scieranie sie ze soba, fochy i urazy, reagowalo jedno ego na drugie spychajac coraz bardziej ich uczuciowa wiez na boczny tor. W przyszlosci corka bedzie matce bardzo potrzebna, mialy szanse zjednoczyc sie ze soba w przelomowej sytuacji kryzysowej- jak bardzo musiala byc trudna dla obu- ich wybor. matka zrobila co mogla by pokazac corce jak bardzo jest dla niej ukochanym dzieckiem (byl tam problem rywalizacji brat-siostra o uczucie matki i chlopak mial ewidentnie fory). Zawsze trzeba pytac dlaczego cos sie dzieje trudnego, czasem bolesnego bardzo. Nigdy nie spotkalam sie z odpowiedzia w stylu "bo tak" albo "a tak sobie dla hecy". Ja nie jestem wazna, Tarot nie jest bogiem, ci ludzie szukaja informacji i czemus to przewaznie sluzy. Ty widzisz zlo, ja widze duzo dobra, tym sie roznimy najwyrazniej. Zreszta ponownie mowie, ze nie wiesz czym i na ile wazne sa dla mnie karty Tarota, jak ich uzywam. A jezeli bede to samo mowila mieszajac sobie na stole klasyczne karty to bedzie cos innego? A jezeli wezme kolorowe kamyki to bedzie ok? A jezeli bede uzywala talii dzieciecych kart???? Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 13:26 Aha, oparlam sie o te przyklady, ktore wczesniej podawalam dlatego ze :1-pamietam je w szczegolach, 2- to jest forum a nie dyskusja na zywo-nie da sie tu pisac ksiazki w odcinkach. Sluzy to jedynie odpowiedzi na pytanie czy wizyta na sesji Tarota nie spowodowala tych nieszczesc. Odpowiedz w tych przypadkach brzmi: nie. Przykladow jest cala masa, lecz ja nie bylabym w stanie zapamietac tego z powodu ilosci przychodzacych osob. Widuje to zas kiedy spotykam sie z tymi osobami po jakims dluzszym czasie.Kiedy natykam sie na osoby z tendencja do uzalezniania sie od wrozb ( i nie tylko od wrozb, bowiem sklonnosci do uzaleznien nader czesto sa kwestia profilu psychoemocjonalnego i doswiadczen zyciowych tych osob)- po udzieleniu informacji prosze by powstrzymaly sie od biegania do mnie co chwile, wyjasniam skutki takiego postepowania i mowie, ze nie przyjme ich znow za dni parenascie, nie ma mowy- dla ich dobra. Jezeli sie obraza- trudno. Przewaznie sie nie obrazaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 13:32 Ja mogę mnożyć negatywne przykąłdy ale po co?po to zeby ktos mi tu naublixł od bab ze straganu?chociaz taka kobietę tez trzeba szanować prawda? Tak na drodze życia stoją znaki i znasz przykąłdy osób które nie były u wrózki i przeżyły chociaż nie powienny prawda? nie wierze po tym co widziałm że tymi kartami mozna pomóc i dałam najbardziej drastyczny przykład....zakończony śmiercią. Ta kobieta któa zapytała o swoja prace nie tylko starciła ją,nie tylko umiera na złośliwy nowotwór ale umarł jej w międzyczasie ojciec i teść,zaczęło się w jej rodzinie źle ukąłdać nie również finansowo. Ja już nie mówię o uczucieowych sprawach że zawsze niedobrze siękończyła hitoria z osoba o któą pytała i załamywała się chciaż starałam się przeprowadzać je przez najgorszy czas. I znamienne było to ze w ich zyciu po sesji zaczynały sie dziac złe rzeczy a w życiu tych o któych pytała(zajrzały w ich życie)zaczęło ukąłdac się dobrze. Może ja jestem pzrykałdem że narazie nie wyrzadziły mi krzywdy bo po rozstaniu i spaleniu tych kart zaczeło mi sie ukąłdac coraz lepiej ale nie wiem czy ta energia sama w sobie czy tych ludzi nie wróci kiedyś do mnie.Nikt tego nie wie....dlatgo pytałam czy jesteście pewne że jesteście bezpieczne podczas seansu i po nim w przeciągu wielu lat... Ja też dawałąm ci przykłądy i uważam że ktoś,coś innego decyduje czy ktoś ma żyć... Te karty wprowadzają zamieszanie i złą energię do życia ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 13:55 Poczekaj...poczekaj ... powiedzialas cos bardzo ciekawego wlasnie. Powiadasz, ze tej kobiecie zaraz po sesji zaczynalo sie zle dziac a osobom jakims, w ktorych zycie zagladalas na jej prosbe zaczynalo dziac sie lepiej... . Czy zastanawialas sie na spokojnie dlaczego? Sluchaj, z tego co jest mi wiadomo po sesji czesto osoby przekazuja rady czy informacje ( choc nie zawsze mowia skad je maja) tym, o ktorych sprawy pytaly. Nie sadzisz, ze tamte osoby skorzystaly z nich i poprawily swoje zycie? JESTES PEWNA, ZE TAK NIE BYLO? A co do tej, ktora staralas sie przeprowadzic przez zyciowe schody a ona sie zalamywala i same problemy...jak sadzisz, skad problemy? A nie widzialas, ze ona nie chciala wziac odpowiedzialnosci za wlasne zycie na siebie sama i ze to czego sie dowiadywala, wykorzystywala przeciw sobie??? Jestes pewna, ze tak nie bylo??? Bo te schody zyciowe i seria dramatycznych doswiadczen jakby dziwnie znajomo mi brzmi. Dlaczego znajomo? Bo niejeden raz widzialam w przeszlosci osob, ktore wygraly swoje godne zycie albo wygraly z wlasnymi programami destrukcyjnymi i zalami do calego swiata czy swoich bliskich czy swojej przeszlosci- takie same serie zdarzen, ktore mialy obudzic poprzez coraz mocniejsze wstrzasy. Mowi sie, ze Aniol Stroz kiedy potrzeba obudzic podopiecznego, daje mu prztyczka, potem kuksanca a na koniec w interesie podopiecznego to i mu noge podlozy na prostej drodze, zeby padajac na zeby w koncu zobaczyl co ma pod nogami. Oczywiscie to tylko powiedzonko, metafora, ale...jak popatrzysz na losy calej masy ludzi to dziwnie to powiedzonko staje sie kluczem do wyjasnien. Powiedzialam- znaki czytac trza umiec, ale to jeszcze nie jest rownoznaczne z nie mierzeniem sie z trudnosciami heh. I to bynajmniej nie jest wina Tarota. Zreszta zapytalam Cie czy jezeli uzyje kolorowych kamykow i powiem to samo- czy to bedzie wtedy inaczej, lepiej? A poza tym nie prowadzi sie innych za reke, mozna byc obok, podrzucac rady, wiedze, wyjasniac- ostateczna wola nalezy do samej zainteresowanej osoby. Kaplanka Ci to powiedziala komentujac, ze przeciez to wiesz. Dlatego nic zrobic juz sie nie dalo. Zreszta smierc to tylko doswiadczenie oddzielenia materialnej czesci czlowieka. Naturalny dla nas wszystkich proces, etap, ktory kazdy napotyka na drodze. Nie zawsze z tym sie godzimy z entuzjazmem a wlasciwie nigdy z entuzjazmem. Wiesz co jest PO? Jezeli wiesz- nie patrz na to jak na zjawisko negatywne bo jest tylko trudne dla tych co to widza i tu zostaja. Jezeli nie wiesz- szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 14:07 Przepraszam, mala korekta bo umknely mi na poczatku postu 3 slowa. Mialo byc : Poczekaj...poczekaj ... powiedzialas cos bardzo ciekawego wlasnie. > Powiadasz, ze tej kobiecie i innym osobomzaraz po sesji zaczynalo sie zle dziac a > osobom jakims, w ktorych zycie zagladalas na jej prosbe zaczynalo > dziac sie lepiej... Tak powinno byc napisane, szkoda ze tu po wyslaniu postu nie mozna go poprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 14:18 Nie ja zaglądałam tylko one pytały jak ułoży się np.ich znajomość i wychodziło jak sie ułoży,ukłdało się zazwyczaj tak że się nie ułoży tylko ten ktoś lepiej sobie ułoży a tą osobę czekają cierpienia A co do śmierci..tak w każdej książce tarota można przeczytać że karta śmierci to wielka transformacja....tylko w tarocie śmierć to smierć i powiedz kobiecie która traci kogoś bliskiego że to dla niej transformacja....że wisielec podczas medytacji może oznaczać bierny czas przemysleń np ale w rozkładze oznacza np.taka smierć albo poronienie.... A nigdy nie wiadomo ile energii z tych kart przenika do życia tych ludzi....i twojego teraz czy w przszłości Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: do Goscia 29.11.09, 14:32 Gość portalu: Gość napisał(a): > A nigdy nie wiadomo ile energii z tych kart przenika do życia tych > ludzi....i twojego teraz czy w przszłości A pytalas o to kart kiedy informowalas klientow? I dla samej siebie? Tarota mozna zapytac o wszystko i odpowie Ci ( w zasadzie sama to zrobisz uzywajac go jako narzedzia)- tylko nie zawsze ta odpowiedz sie podoba. Moje zycie zalezy glownie ode mnie, przede wszystkim ode mnie- od tego co zaakceptowalam zanim tu przyszlam, od tego co wybralam majac lat 9 ( a raczej moje cialo tyle mialo bo nie dusza) i od tego co czynie i dlaczego- obecnie. Znacznie lepiej jest odpowiadac za ksiege swego zycia , jako ze jest sie jej autorem czy to sie komus podoba czy nie. Nie mam powodow by narzekac na swoje zycie co nie znaczy, ze mam wszedzie i zawsze latwo, lekko i milutko. Jeszcze nie widzialy moje oczy na tym swiecie szkoly, ktora bylaby tylko milusia. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 14:53 Przez wiecznosc mozna snuc rozne dywagacje czy lepiej jest wiedziec czy nie wiedziec. Wszystko to kwestia indywidualna. Jedni chca wiedziec zeby wiedziec, inni chca wiedziec by rozumiec, jeszcze inni chca przez wiedze i zrozumienie stac sie autorami zmian. Jeszcze inni nie chca wiedziec nic i tez maja do tego swoje prawo, lecz ci akurat niezwykle rzadko decyduja sie na wizyte u osoby czytajacej przyszlosc/widzacej. Mozan zastanawiac sie jak to jest, ze siedzi ktos, zadaje pytanie i po przetasowaniu i rozlozeniu kart pojawia sie odpowiedz. A jak to jest, ze uklad planet w momencie urodzenia czyjegos opisuje te osobe, jej charakter, zachowania i podaje mozliwe w zyciu zdarzenia. A jak to jest, ze numerologia daty urodzenia, imion i nazwisk pozwala dosc precyzyjnie opisac jakiegos czlowieka bez ogladania go i rozmowy z nim, moze scharakteryzowac glowne motywy, lekcje jakie bedzie w zyciu odrabial? A jak to jest, ze jasnowidz widzi rzeczy golym okiem niedostrzegalne lub takie, ktore zaistnieja choc ma takie same oczy, uszy, nos i reszte jak inni ludzie i nie ma antenek na glowie ( tylko w glowie). A jak to jest, ze kamienie z runicznymi symbolami opowiadaja o sytuacji o ktora pyta ktos zainteresowany. A jakze to jest, ze karty z wizerunkami roznych istot anielskich ( a jest tego multum,z imionami i funkcjami- calkiem rozne zestawy) opowiedza o relacjach w rodzinie i o przyszlych sprawach? jak to jest, ze karty "wiedza" gdzie maja w danym momencie lezec a gdzie nie. Ot masa pytan. Zreszta- co z tego ze one leza sobie gdzie maja lezec skoro jedna osoba odczyta z tego ukladu mase informacji a druga nic albo kilka ogolnikow. Popatrzcie sobie, ze na przykladzie astrologii los czlowieka pojedynczego jest mikroskala, los zas Ukladu slonecznego makroskala. Wszystkie procesy zachodzace w mikroskali maja swoj odpowiednik w makroskali i odwrotnie. Caly Wszechswiat jest mieszanka energii, ktore wchodza ze soba w rozne relacje i makroskala ma wplyw na mikroskale. Kiedy na niebie jest ognisty uklad energii planet(przewaza ogien i dynamika)-rodza sie ludzie "ognisci" i dzieja sie rzeczy o podobnym charakterze i przebiegu. Kiedy zas w zyciu czlowieka wystepuje stan wielkiej rewolucji- zareaguja na to dokladnie takie energie, pokaza sie karty odzwierciedlajace w mikroskali ( rozklad na stole) wydarzenia makro ( te, ktore dzieja sie lub nadchodza). Cale rodziny mozna tez porownac do ukladow slonecznych albo do ukladow kart- relacje pomiedzy poszczegolnymi elementami sa wypadkowa ich energii (czynow, mysli , uczuc, programow). Nawet naukowcy zaczynaja coraz glosniej mowic, ze Wszechswiat ma budowe fraktalna ( co to sa fraktale latwo sprawdzic jezeli ktos nie wie) czy holograficzna. Jezeli spojrzec na to w taki sposob i uwzglednic, ze wszystko jest energia w roznych formach, stanach koncentracji i wibracji- czlowiek przestaje szukac diabla bawiacego sie talia Tarota albo runicznymi kamykami czy tez siedzacego za plecami jasnowidza i dyktujacego mu co ma powiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 16:00 Chyba domyslam się kto kryje się pod nickiem devilangel;) Miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 16:34 Gość portalu: Gość napisał(a): > Chyba domyslam się kto kryje się pod nickiem devilangel;) > Miłej niedzieli Wiesz, ja sie nigdy nie kryje ani z tym kim jestem ani z tym co robie. Nick moj przewrotny jest na potrzeby forum, bowiem imie zawodowe mogloby pachniec niezdrowo reklama jakas pfuj. Ci co mnie tu znaja blizej, wiedza, ci co nie znaja wiedziec nie musza a nikt nie posadzi mnie o jakas autopromocje, ot co. Nie rozsiewam po forum numeru gg, skype czy adresu mail albo strony www. Bo nie chce. Nie po to tu zagladam. Popatrz tylko jak pieknie karta Sadu odzwierciedla "zmartwychwstanie" i osad koncowy po tamtej stronie dopiero, jak karta Swiat mowi o kole narodzin i smierci, o cyklach powtarzalnych. Skad wiem ze powtarzalnych? Ano wiem choc nikogo nie zmuszam by mi przyznawal racje, kazdy sam to zobaczy w swoim czasie. Karta Sadu jest piekna, jest wlasnie wyobrazeniem Wyzszego Porzadku Rzeczy, ktory my mozemy rozumiec tak dalece jak tylko zdolamy a i tak nie zrozumiemy go w calosci. Na szczescie Swiat obiecuje nastepny cykl, w ktorym osad bylego zycia posluzy do konstrukcji nastepnego. Tez nie musisz myslec jak ja- Tobie wolno myslec jakkolwiek uwazasz za sluszne. Karta Diabla jest niezwykle ciekawa, jest czesto obrazem niewoli jaka sami sobie narzucamy lub pozwalamy to czynic innym w zamian za iluzje przyszlych korzysci. karta Diabla nader czesto pokazuje Mrok w nas obecny i wyjasnia jego zakres, co oczywiscie bardzo niechetnie sie slyszy, kazdy wolalby widziec siebie jako swietlista istote skladajaca sie tylko i wylacznie z najlepszej swietlistej materii heh. Uwazam, ze poznanie swego Swiatla i swego Mroku jest naszym obowiazkiem jezeli chcemy uchodzic za istoty rozumne i rozwijac sie. W koncu po to tu jestesmy by wybrac pomiedzy zasilaniem strefy Swiatla lub strefy Mroku. Wspomniany przez Ciebie Papiez...coz, on jest nauczycielem, jakims autorytetem ludzkim- pytanie na ile sam soba uwiarygodnia reprezentowana przez siebie idee. Jest jednakze czlowiekiem. A ja nie twierdze, ze czlowiek jest najwyzsza doskonaloscia. Jest adeptem na drodze nauki i zmian- kazdy, nawet ten, ktorego bedzie sie utozsamiac z Papiezem. Okaze sie, ze wobec jednych jest wielki i spelnia role nauczyciela,pomaga im, wobec innych malutki i powinien sie duzo nauczyc jeszcze. Ponad wszystkim jest Wyzszy Porzadek Rzeczy i cykle zmian, my zas powinnismy starac sie rozumiec jak najwiecej, bowiem wiedza+doswiadczenie=madrosc. Wzajemnie, milej reszty niedzieli :) Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 16:42 A Glupiec jest niezwykle wazna karta, obojetnie czy na poczatku czy na koncu WA bowiem czyni z nich wlasnie kolo, powtarzalne dowolna ilosc razy. Jest symbolem nowego poczatku polaczonego z niepamiecia tego co bylo lub tego co zostalo zaakceptowane jako program nowego zycia. Glupiec zaczyna wszystko od poczatku z wielkim entuzjazmem, nastepne karty pokaza jak mu pojdzie i ile sobie przypomni z tego co zapomnial, ile zas nauczyl sie tak solidnie, ze stala sie owa wiedza czescia niego samego, czescia normalnego, naturalnego dla niego postepowania a nie wyuczona teoretyczna formulka, wykuta a nie rozumiana , tym samym nie stosowana. Ciekawy wielce jest ten Glupiec, ie bez kozery watpliwosci gdzie jego miejsce. Hehe, tam gdzie poczatek kola...a gdzie jest poczatek kola??? Tam gdzie go wyznaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 17:05 Ale widzisz co jest na karcie głupca?przed nim przepaść....widzisz tam drogę czy przepaść....karty tarota widzi się oczami i oczami podświadomości ale nawet ona nie zobaczy dalekiej drogi medytując nad kartą głupca...bo ta karta ma numerologie 0 a przecież wiesz żeby odczytać tarota potrzebna jest numerologia,znaki zodiaku,intuicja,doświadczenie i kilka innchy rzeczy.A 0 w numerologi to nie jest dobra liczba...chyba się nie mylę. Jeśli zapyta cię ktoś jak ułoży się znajomość z daną osobą i wyjdzie głuopiec to odpowiesz że to powtarzalne koło czy żeby ta osoba jednak nie wiązała większych nadziei na związek tylko na szybki rozmans i niedaleką podróż chyba że następna jest mocna kartą...albo jesli chodzi o pracę..dostanie przy tej karcie stałą umowę a jeśli to tylko początek musi być mocniejsza ale sama karta głupca to numerologicznie 0 prawda?tak mówi tarot i pokazuje że przed nim przepasć nie prosta droga....bajki przy tarocie opowiadałam sobie jak medytowąłam ,innycm wróżyłam tak jak trzeba czytac te karty..widząc,wiedząc numerologicznie,zodialaknie i czując intuicyjnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 16:53 A skąd wiesz że karta Sądu Bożego dotyczy czasu po śmierci? Czyli negujesz prawo Boskie tu na ziemi...karta Sądu Bożego bo tak brzmi pierwotna nazwa tej karty pojawia się za naszego życia...nie mówisz takiej osobie że czeka ją zmartwychwstanie po śmierci...mówisz że to dobra karta ocalenia ale sprawidliwego sądu Bożego...nasze uczynki bedą osoądzone dla tych którzy złamali prawo boskie kara(ale taka żeby zrozumieli)a dla tych co nie złamali tego prawa nagroda...tak jak widać na tej karcie to ocalenie na tym ąwiecie bo chyba nie mówiwsz osobie pytającej co będzie się działo po jej śmierci tylko na tym świecie(no może za wyjątkiem rozkładów o inkarnacji)...uważasz że ta karta pojawia się żeby pokazać Sad Boży po śmierci?...przecież wiesz że ta karta dotyczy życia tu na ziemi......a jak uważasz z jaka karta mozna utożsamiac te karty? jeśli tak wysoką jest karta Sądu Bożego i same te karty nie zaprzeczają istnieniu Boga i jego prawa..... Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 17:07 Sad to karta Wyzszej Sprawiedliwosci, Sprawiedliwosc zas- ludzkiej. Ta wyzsza dziala caly czas, nie tylko po fizycznej smierci. Ja mowilam tylko o odczycie samych WA, chodzilo mi o ich przeslanie w calosci tej czesci talii, jej znaczenie w ciagu tych kart. Co zas do Sadu Bozego-czy wiesz jak on wyglada? czy wiesz KTO osadza/ocenia/postanawia? Pamietasz swoje w nim uczestnictwo? Jezeli pamietasz, pamietasz tez jak to sie odbywa. Nie chce mowic tu o szczegolach, to nie jest miejsce wlasciwe. Jezeli wiesz, wiesz jak to jest i dlaczego generalnie tu przedstawia sie ten moment jako tajemnice. I dlaczego mowi sie, ze ten swiat jest swiatem wolnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 17:29 Karta wyższej sprawiedliwości....trudno przychodzi ci powiedzenie Sąd Boży...a przecież jesteś tarocistką, tarot(obojetnie kto wymyslił te karty...)ma tą kartę w swojej talii....nazwano ją kartą Sąd Boży nie sąd wyższej sprawiedliwości....czyli tarot potwierdza istnienie Boga i tego że będzie taki sąd..prawda? Można tą karta nie wróżyć jak się nie chce o tym pamiętać...skupiłam się na tej karcie bo rozmawiamy o złej energii...nie wiem skąd ta energia pochodzi....zapytałam tu na forum bo sama widziałm że to zła energia... kiedy wkracza prawo Boskie?wtedy kiedy człowiek ma żyć a sam sprowadza na siebie samozagładę....Sąd Boży to ocalenie ale to twarde prawo...jeśli ta karta jest prosta.Zostaniesz ocalony ale osądzony....sprawiedliwie.Nie znam prawa Boskiego....ale na tej karcie widać że ci ludzi zobaczą to prwao w całej okazałości. Zauważ że są nadzy i wyciągają ręce z prośba o ocalenie.Nagość oznacza że bez Boskiej pomocy nie dadzą rady dalej iść...te groby jak myslisz co znaczą tu na ziemi...prawdziwe zmartwychwstanie z cmentarza po śmierci?;)...to prośba wysłuchana przez Boga...tak ją nazwał twórca tarota prawda?ale zmartwychwstaniesz po to żeby poddać się własnie sądowi Bożemu i przy tej karcie nie mam mowy o rozrywkowym czasie przy tej karcie....to wysłuchana prośba ale prawo czynienia z woli Boga. Nie moja wina że w tarocie jest ta karta....to ocalenie od zguby i nosi nazwę Sąd Boży. Więc sam tarot mówi nam że Pan Bóg istnieje, egzekwuje prawo i na tej ziemi i może poza nią....jak się jest ateistą tez można wóżyć ale to chyba zabawne wóżyć kartami w których jest taka karta i wyśmiewać że pan Bóg nic nie ma do tego co robimy....możemy wóżyć tarotem,uprawiać magię jak tu czytałam i śmiać się z tej karty...czyli niepoważnie traktować te karty...jak zabawę...ale czy to zabawa...czy dobrze się skończy....o to zapytałam Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 18:17 kad wniosek, ze trudno mi powiedziec Sad Bozy skoro ponizej rowniez uzylam tej nazwy, a takze nazwy Wyzsza sprawiedliwosc czyli ta, ktora nie odbywa sie w sadach ludzkich. Caly czas mowie ze jest wymiar ziemski w zakresie naszego tego zycia, jest tez Wyzsza Sprawiedliwosc i Porzadek- tak nazywam bowiem w roznych swiatopogladach rozne imiona tu sie wstawia. Wole operowac wiec pojeciami, znaczeniami. Z tego co napisalas, wnioskuje, ze nie wiesz czy nie pamietasz swego uczestnictwa w tym co zwie sie sadem bozym lub tez osadem po smierci ciala fizycznego. Szkoda, moze nie byloby polowy tej dyskusji. Nagosc tych powstajacych umownie z grobu oznacza naga prawde, uczciwosc w samoosadzie nie skazona zadnymi kombinacjami i tlumaczeniami. Czy to brzmi groznie? Niee, to zapowiedz tego, ze Cie nikt nie osadzi poza Toba sama, za to bedziesz w tym do szpiku kosci (jezeli mozna tak mowic o duszy )prawdziwa i uczciwa, co jest tu na tym swiecie niepojete dla nikogo kto tego nie doswiadczyl. Atmosfera w jakiej bedziesz to czynila tez jest czyms czego nie da sie opisac i nie wie kto tamtego momentu nie pamieta. Dlatego tu jest to tajemnica, rzecza trudna do zrozumienia w mysleniu kategoriami ziemskimi. I bynajmniej nie tchnie groza ten moment, o nie- w co tez niektorym trudno uwierzyc. No ale nie moge wytlumaczyc jak smakuje truskawka jezeli ktos nie zjadl choc jednej, strasznie mi przykro, to jest nieprzetlumaczalne na ogolne kategorie pojec i pogladow tu na ziemi. U jednych wywola odruch niewiary, u innych wielki sprzeciw, u niewielu przemyslenie, akceptacje, rozumienie. Ci co to przezyli zas w lot wiedza o co chodzi.My tu myslimy w kategoriach winy, kary, nagrody. To wcale nie jest tak- to umowne kategorie zaprogramowane nam przez rodzicow. Tylko umowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 19:41 czy jak przychodzi do ciebie klient to tak mu czytasz karty? Nie musisz opowiadać o truskawkach ale czytać karty żeby przepowiedzieć przyszłość.ta karta jest w tali,taką ma nazwę.W tarocie nic nie jest umowne!to konkret,nie ma miejsca na umowne i symboliczne.W karcie ważny jest każdy szczegół..zgodzisz sie z tym?w każdej książce mozesz to wyczytać. Tak umiescił ja numerologicznie twórca tarota i tak nazwał...a ty ignorujesz jej nazwę mówiąc o wyższej sprawiedliwości.Tak się ona nazywa. Może to szczegóły dla niektóych ale to bardzo ważne do przepowiedzenia przyszłości kiedy wydzie ta karta. To jak przepowiadsz przyszłość?jak czegoś ty nie jadłas albo nie jadł twój klient?częstujesz go egzotyczną wyobraźnią że to nie jest sąd boży tylko sąd swój własny. Oczywiście że tej karty nie trzeba się bać...widzisz że ci ludzie cieszą się ze zostali ocaleni a wiadomośc przynosi im anioł...patrzą w niebo(może symboliczne,nawet jak nie wierzysz w Boga to słysząłś że z niebem jest utożsamiany?)i tak własnie będzie...ale niechce juz interpretować tej kartu dokąłdnie i łącznie z numerologia i czasem bo to nie kurs. Ciekawą masz wyobraźnię:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 19:59 Madame, czytajze ze zrozumieniem. Napisalam wyraznie i po polsku, ze pojecie kary, winy i nagrody jest pojeciem umownym w ziemskim zyciu a nie umownym znaczeniem karty Sadu Ostatecznego. Nie przekrecaj moich wypowiedzi.Mowilam do Ciebie jak do kogos, kto twierdzi, ze zna tarota a nie jak do klientki. Czy nie wiesz o tym, ze znaczenie wrozebne a wiedza o karcie przeznaczona dla tych, ktorzy go czytaja to nie jest zupelnie to samo? No jezeli nie wiesz to trudno. Ty nie dyskutujesz tylko probujesz pokazac maluczkim gdzie ich miejsce. Wspolczuje Ci, masz niemily styl kontaktow z innymi. Twoje sugestie co do mojej wiedzy malenkiej sa twoimi sugestiami, swiadcza o tym jak powierzchownie i zyczeniowo patrzysz, mnie zas nie obchodza i nie maja wplywu na mnie. Jak bedziesz pisala, tak Cie beda czytali, ja Cie nie osadzam jako czlowieka, mnie to jest dobitnie obojetne kim jestes a kim nie. Skoro Tarotem nie wrozysz, powiem tylko- i bardzo dobrze, nie powinnas. To na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 20:51 Madame, czytajze ze zrozumieniem. Napisalam wyraznie i po polsku, ze > pojecie kary, winy i nagrody jest pojeciem umownym w ziemskim > zyciu a nie umownym znaczeniem karty Sadu Ostatecznego. Ta karta to wybawienie z trudnej sytuacji..słyszłaś że ludzie modlą sie o łaskę Bożą w takich sytuacjach trudnych?nawet jak nie chodzą do kościoła...nie tylko stare kobiety w moherowych beretach....i ta karta mówi że zostaną z tej sytacji wybawieni ale muszą się poddać prawu Boskiemu...a jakie to prawo?już napisałam..można wpisać w googlach;) Ta karta to tylko pewien czas...to nie kara bo oni nie płaczą,zostali wysłuchani i dostosują sie do wyroku tego Sądu. W ludzkich sądach nie ma kar umownych chyba że zapłaci się żeby była umowana ale wtedy jest odwrócona karta i wiadomo jak sie kończy... Nawet koleżanka może cię ukarać,strażnik miiejski...nie rozumiem kar umownych...na tym świecie niektórzy sami poddają się karze na własne życzenie..słyszałaś o takich przypadkach? Cóż przykro mi że tak uważasz...że mam niemiły styl...nie bardzo rozumiem ale nieważne. Przestałam wróżyć tarotem na własne życzenie i nie wrócę do tego bo tak uważam jak napisałam wcześniej...ale myślałam że na poważnie czytasz karty....a nie tak że jak czegoś nie zasmakowałaś czy ktoś inny to trudno to wytłumaczyć....to jak wyjdzie taka karta że nie będziesz wiedziała jaki to problem to jak tej osobie powiesz jaki czeka ją los? Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 22:06 Uch, ilez razy mozna pisac. Napisalam : Napisalam wyraznie i po polsku, ze > > pojecie kary, winy i nagrody jest pojeciem umownym w ziemskim > > zyciu a nie umownym znaczeniem karty Sadu Ostatecznego. Co oznacza: tylko w ziemskim zyciu jest kara, wina i nagroda. To ziemskie pojecia i tylko ziemskie, nie boskie.Czyli umowne, ludzkie. Napisalam tez, ze nie mowie w tym momencie o znaczeniu karty Sadu Ostatecznego tylko o pojeciu winy, kary i nagrody. Nie wiem czy bardziej po polsku da sie to napisac, wiec prosze czytac ze zrozumieniem choc minimalnym albo nie komentowac opacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Do Devilangel :-) 29.11.09, 22:39 Masz anielską cierpliwość do tej krętaczki-naciągaczki. Zauważ, że ona robi mnóstwo błędów ortograficznych, ostatnio wyłapałam "pobieżnym skrutem" (dla Pani "wróżki-kłapouszki": pisze się ten wyraz przez "ó") Tak, czepiam się hihihi ale takich błędów na poziomie szkoły podstawowej jest wiecej... Jednakże nie chcę tu robić listy, bo nie mam zamiaru więcej tej niezwykle wrażliwej pańci "ubliżać" , bo będzie miała traume na całe życie...:-D Myślę że 90% tego o czym Ty piszesz ona zwyczajnie nie rozumie. Bo rozumieć nie może... Za wysokie progi na tej Pani nogi... Poznać to po jej niespójnych, chaotycznych odpowiedziach. Żenada. Podtrzymuje moją "ezoteryczną tezę" , że ta pańcia urządziła sobie darmową szkółkę niedzielną z tematyki "Tarot i manipulacja" ;-) Mąci, manipuluje, podjudza, psuje krew... Niebawem zabłyśnie na jakimś popularnym portalu wróżbiarskim, wykorzystując sprytnie zebraną wiedzę i cudze doświadczenia. Cwane, ale da się wykryć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:01 No to się popisałaś swoją elokwencją na wysokim poziomie;) Błędy ortograficzne....tylko takim postem możesz się popisać...nikt nie musi mi odpowiadać.....ale ubliżasz mi!krętaczka naciągaczka! na co cię naciągnęłam? Cudze doświadczenie?twoje?....a czytasz to co piszesz?czytałas co ja napisałam?to prostactwo i ukryłabyś chociaż interesowność.Boisz się o klientów marna wóżko? Popisz się że nie jesteś marna! znajdź ciekawszy chociaż cytat! podtrzymuję "moja ezoteryczną "tezę!czy ty czytasz napewno co napisałaś a jaką ty masz wiedzę....traumę na całe życie....tak myślisz że taka jestem wrażliwa bo jakaś nierozgarnięta pseudowróżka napisze pańcia..żartujesz,dla mnie jesteś bez znaczenia,jesteś tylko jak jeden klawisz w mojej klawiarurze i mogę też nacisnąć jaki mi się podoba,nawet del!....mam chyba tyle samo co ty.Ale tam wiedzy ezoterycznej nie znajdziesz;)naciągaj dalej klientów na takie teksty,napewno masz takich dużo co im sie spodobają,bo nie wiem czy znasz powiedzenie że wcześniej czy później wyjdzie szydło z worka i może wyjść i postraszyć twoich klientów beze mnie. Miarkuj się w tym co piszerz bo ja wielkiej wrażliwości nie mam...nie odpowiadałam na twój bezczelny post bo mi się nie chciało stukać w klawiaturę....ale mogę postukać lepsze słowa niż naciągaczka.... Psuje czyją krew?twoją?to chyba ty masz po moich postach traumatyczne przeżycia...? cwane wykorzystuje czyjąś wiedzę....narazie to ja i Deviangel piszemy posty oparte na argumentach i udzieliłam ci niedouczona wóżko lekcji jak sie czyta tarota... Nie ubliżaj mi więcej bo nie pozwolę sobie na to bądź pewna!za dużo sobie pozwoliłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: Do roola;) 29.11.09, 23:20 Pisze się: "piszesz" a nie "piszerz". Dwója z polskiego. I nie denerwuj się tak, takimi nerwami tylko mi udowadniasz swoją marność i prostactwo. Poza tym wróżce taka agresywna postawa wobec potencjalnej klientki nie przystoi. Melisa z miodem i spać moja ty "mistrzyni ezoteryki". Buziak w zadarty nosek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:46 Cytat o pieknej kobiecie....a w ustach kobiety rooli piękne słowa kompletnej kobiety....prostaczka! To jest kobieta z klasą;)kompletna jak botoks w wargach;) Ja dla ciebie mogę być marna;)a czy obchodzi cię co ja o tobie myślę? chyba nie...no to remis tylko bez chamskich słów z mojej strony. I nie jestem już wróżką!....to z twojej strony była agresja którą zignorowałam ale w następnym poście przegięłaś,nawet nie było cię stać na poczucie humoru oprócz infantylnego "noska"....żenujące, ale cóż tacy ludzie też muszą z czegoś żyć;) Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: Do roola;) 30.11.09, 10:11 Kobiecino, z czym do ludu? nieudolnie kopiujesz moje słowa, bo nawet nie potrafisz sama od siebie niczego twórczego wymyślić żeby efektownie odbić piłeczkę. Remis? hehe ja z Tobą w nic nie grałam - ponieważ ze słabszymi od siebie z zasady nie gram. Cóż, zajmij się teraz grzecznie uczciwą pracą zamiast ślęczeć dzień i noc na forum. Świat nie lubi leserów. Buziak, skoro w nosek było źle, to tam gdzie lubisz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 10:52 To ja już wiem kim jesteś:)jak pisałam poprzednio prawdę o tarocie też byłaś z jakimś niezbyt mądrym cytatem...udzieliłam ci bepłatnej rady;)ale widać że nie posłuchałaś i nie musisz;)))) Proponuję ci zadanie...udowodnij że jesteś mądrzejsza i silniejsza...to co piszę tu na forum jest w jakiejś książce...znajdź ją i pokaż rozdział.udowodnij że to nia ja piszę tylko kopiuję;)...teraz się okaże kto jest słabszy..a w czym twoja siła?w Cieleckiej;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała Re: Do roola;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 11:18 To kim jest toola-roola?? forum.gazeta.pl/forum/w,468,90758866,90758866,Prawda_o_Tarocie.html Odpowiedz Link Zgłoś
toola-roola Re: Do roola;) 30.11.09, 11:24 Nie rozumiem po co miałabym Tobie cokolwiek "udowadniać", skoro Ty w swym mniemaniu i tak wiesz wszystko najlepiej i stawiasz się ponad wszystko i wszystkich. Przecież cokolwiek ja bym napisała , lub ktokolwiek inny (jak np. Devilangel - bo ona od Ciebie też obrywa, zupełnie niezasłużenie...) , to Ciebie to i tak by nie usatysfakcjonowało. Taką postawę udowadniasz od pierwszego postu, po co więc ta prowokacja? Zła jesteś że nie padłam przed Tobą na kolana i pokornie nie przyznałam racji? dajże spokój... Nie bądź taka zadufana w sobie. Więcej luzu i tolerancji. Dodam, że pradziwy ezoteryk niczego sobie ani innym udowadniać nie musi. Siła (każdego) tkwi w działanich, w tym co potrafisz zrobić dobrego dla kogoś - o tym rozpisywała się zresztą b. obszernie Devilangel, a nie w bezwartościowych potyczkach słownych co jest z kolei Twoją domeną. Przestań się więc szamotać sama ze sobą, po co Tobie ta psychiczna masturbacja? Zabierz się do pracy, takiej prawdziwej :-) Ja właśnie zmykam do pracy, czego i Tobie życzę. Cześć i miłego :-) ps. piszesz że byłaś wróżką... Gdyby przyszła do Ciebie po radę Cielecka, to co? wyśmiałabyś ją? szydziłabyś z niej? W Twoich oczach jest pewnie marną aktorzyną a nie człowiekiem :-) ech, dziewczyno.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: teraz nie tylko do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:43 Juz nie powinnam pisać bo wyczerpała się dyskusja ale pozwól że dodam..rozumiem co masz na mysli...ale pojecie kary chyba raczej jest w pojęciu Boskim bo to Sąd Boży a w sąd nie jest po to żeby nagradzać tylko sądzić i dawać albo rozgrzeszenie albo karę,w ludzkim też jest albo kara albo uniewinnienie....Ale nie należy się go bać bo ci ludzie są ocaleni,muszę tylko przez pewien czas za to ocalenie żyć uczciwiej;)...ale tylko przez czas tej karty..później może pojawić się każda karta..nawet diabła;)...to taki czas Spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 30.11.09, 01:10 Gość portalu: Gość napisał(a): > Juz nie powinnam pisać bo wyczerpała się dyskusja ale pozwól że > dodam..rozumiem co masz na mysli...ale pojecie kary chyba raczej > jest w pojęciu Boskim bo to Sąd Boży a w sąd nie jest po to żeby > nagradzać tylko sądzić i dawać albo rozgrzeszenie albo karę,w > ludzkim też jest albo kara albo uniewinnienie....Ale nie należy się > go bać bo ci ludzie są ocaleni,muszę tylko przez pewien czas za to > ocalenie żyć uczciwiej;)...ale tylko przez czas tej karty..później > może pojawić się każda karta..nawet diabła;)...to taki czas > Spokojnej nocy Dobrze, ze teraz rozumiesz o czym pisalam. Tylko na prawdziwym Sadzie Bozym... zdziwisz sie pewnie bardzo kiedy sie przekonasz, ze nie ma czegos takiego jak kara. I zdziwisz sie kto bedzie osadzal. Bo tym kims bedziesz Ty sama. I bedziesz wlasnym najsprawiedliwszym sedzia. A prawda bedzie jedna i naga- niczego nie ukryjesz, niczego nie przeinaczysz, bedziesz sama tez postanawiala co zrobisz z tym co czynilas zle czy nie czynilas choc mialas.Zostaniesz wysluchana we wszystkim co bedziesz miala do powiedzenia, potraktowana jak najwazniejsza, jedyna i ukochana podopieczna Swiatla, jak jednostka bezgranicznie wolna w swych decyzjach , lecz wiedzaca doskonale co jest wlasciwe i w mysl tego postepujaca. Sama zobaczysz co tam znaczy albo czego nie znaczy slowo kara czy wina. Nie mowi sie tu na tym swiecie kto tam sprawuje ten sad czy moze osad, jak sadzisz, dlaczego??? Po pierwsze dlatego, ze malo kto zrozumie to, po drugie, swiadomosc wolnosci u dusz mlodszych bylaby moze i szkodliwa dla ich rozwoju, dopoki nie nabeda doswiadczenia i rozwagi. Po trzecie zadna religia nie mialaby mocnej racji bytu a religie ksztaltuja mlodsze dusze, ktore potrzebuja mocnych, wyrazistych wytycznych i wzorowania sie na sobie wzajemnie, a takze na podanych im kanonach postepowania. Oraz bycia w grupie sobie podobnych co zwieksza u nich poczucie bezpieczenstwa i pomaga im rozwijac sie spolecznie. Nie ma kary po tamtej stronie- jest tylko i az, dobrowolne przyjecie nowego cyklu nauki i doswiadczen, majacych prostowac niedoskonalosci i umozliwiac dalszy rozwoj i podnoszenie wlasnych wibracji. Kto chce, moze w to wierzyc, kto nie chce, nie musi. I tak znajdziemy sie ktoregos dnia w tym miejscu i kazdy sam sie o tym przekona. Co zas do tarota- ostatnie slowo jako podsumowanie.Karty Tarota sa zadziwiajaco przemyslnie skonstruowane. Odpowiadaja na pytania calkiem przyziemne i prozaiczne, odpowiadaja na te glebsze, wynikajace z refleksji nad swoim zyciem , opowiadaja tez o tematach egzystencjalnych, filozoficznych, duchowych. Mowia wiele i chetnie, wystarczy tylko przelaczyc sie na konkretny poziom odczytu. Szczegolnie lubie historie zawarte w zestawie WA choc oczywiscie pracuje pelna talia w pozycjach prostych i odwroconych. Te klucze tarotowe otwieraja wszystkie zamki, nie ma chyba takiego pytania, na ktore w Tarocie nie daloby sie znalezc zadnej odpowiedzi. Niemniej Tarot byl, jest i bedzie narzedziem w reku czlowieka a nie jego panem. Czlowiek zas jest czescia Wyzszego Porzadku Rzeczy.I jako ta czesc wypelnia swoja role, ma swoje miejsce. czasem ta rola wlasnie polega na ptzekazywaniu informacji. Tarot tez jest czescia Wyzszego Porzadku Rzeczy. Jest zbyt madrze pomyslany jak na to by byl glupawym gadzetem. Nic co istnieje za przyzwoleniem Wyzszego Porzadku nie jest zbedne, nie jest pomylka, pomysl... . Zalezy tylko kto, jak i do czego go uzywa. I czy to potrafi, bo jezeli nie to brac sie za to nie powinien i basta. Dobrej nocy wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 10:46 Nie rozumiemy się. Karta Sąd Boży jest jedną z wielu w tarocie, wychodzi nie każdej osobie. Tak jak napisałam a chyba się z tym zgodzisz że jest prośbą wysłuchaną przez Boga i ocaleniem. Bo to widać na karcie i wielu znawców tarota potwierdza taką interpretację. Nie można temu zaprzeczyć bo to po prostu widać i na to wskazuje nazwa tej karty. Na tej karcie nie widać Boga…jego wysłannikiem który zawiadamia o tej ważnej nowinie dla osób widniejących na tej karcie jest anioł. Jak myślisz na jakiej podstawia twórca tarota nazwał ją tak a nie inaczej. Czy to tylko spekulacje czy wiedza? Wyższa z pewnością niż moja i twoja i kilku poważnych znawców tarota. Bo to pierwowzór na którym pracujesz. Ta karta nie dotyczy każdego człowieka , bo są inne ale musisz przyznać że nie każdy na tym świecie chce być wolny i sądzić się samemu we własnym świetle….nie każdy umie być wolnym i ten nasz świat narzuca nam ograniczenia. Dlatego karta świata jest najwyżej w tej tarotowej piramidzie i rzadko wychodzi…. Jeśli się jest tarocistą i otwiera tarotem wszystkie drzwi szanować tych ludzi którym wychodzi ta karta, bo jest wyższa od karty hierarchii kościelnej. Wiele osób, również ja wierzę w istnienie Boga ale nie zgadzam się z wytycznymi tej hierarchii, również o Sądzie Bożym, bo to nauka nie cierpienie w ziemskim tego znaczeniu. Twórca tarota pozytywnie pokazuje ten sąd….skąd to wie….?To jest konkretna sytuacja na poziomie racjonalizmu tego świata bo ci ludzie przetrwają dzięki pomocy Boga…tak mówi tarot. Zaprzeczysz że tarot tu mówi nie o Bogu tylko świetle w którym będziemy sami się sadzić przed sobą. To ideologia a na tej karcie jest pokazana wiara, tysiącletnia wiara przyznasz… Wytłumacz mi więc jak tak twierdzisz dlaczego nazwał ją Sąd Boży, pokazał jak patrzą niebo, aniołą, odniesienie do Świąt Wielkiej Nocy…. To Sąd i pojęcie kary raczej musi być bo do Sądu nie idzie się żeby się osądzić w własnym świetle…tak wskazuje nazwa karty, ja nic na to nie poradzę….a klucz tarotowy tkwi w nim samym nie w ludzkiej wyobraźni….można dywagować na temat umownej czy symbolicznej nagości ale tą kartą trzeba przepowiedzieć przyszłość. I wtedy nie możemy opowiadać o tym że jest wyższy porządek rzeczy bo możemy urazić tą osobę. Ta karta potwierdza wiarę w Boga tej osoby. I również potwierdza że ta osoba podda się temu prawu….nie prawu sądu nad samym sobą….gdyby tak było na karcie byłaby sama prawda? stała na przykład przed lustrem, albo patrzyła w taflę jeziora, obojętnie jak ją sobie by wymyślił…woda to uczucia, emocje…można by było taką kartę tak przeczytać że stoi naga i sama przed sobą się spowiada . Ale tu nie jest sama, jest troje ludzi którzy wyciągają ręce do nieba, a niebo w pojęciu wielu milionów ludzi na tym świecie odpowiada za istnienie Boga, tam wznoszą prośby, nie idą do siebie i mówią proszę wyższą sprawiedliwość albo wyższy porządek rzeczy o pomoc w tak trudnej sytuacji że bez niego nie przeżyją następnego dnia. Anioł chyba nie odpowiada za to że sami będziemy się sądzić przed sobą….? To przełożenie Świąt Wielkiej Nocy na życie ludzkie. Ta karta dotyczy ludzi wierzących w Boga. Ale może tak być jak ty napisałaś że każdy powinien być wolny w swoich poglądach i sam przed sobą się spowiadać, sądzić i rozgrzeszać . Tylko karta świata jest najwyższą, bardzo rzadko w prawdziwym układzie wychodzi a jak już dywagujemy na temat tych kart o wolność na ty świecie jest bardzo trudno, o prawdziwą wolność. Bo stoimy przed takimi ograniczeniami że nie każdy już nawet chce być wolny. Przyznasz że co by nie powiedzieć, być nawet ateistą i śmiać się z moherowych beretów to wiele milionów ludzi na tym świecie chce wierzyć i poddać się właśnie prawu swojego Boga. Nawet jak nie katolickiego to innego. Buddyzm przecież wiesz jaki od tak wielu lat przeżywa renesans. A tam są ograniczenia, ta religia jest religią bez Boga ale daje ograniczenia….ogranicza człowieka bardziej niż istnienie Boga bo wprowadza go w reinkarnację, w jej spiralę…a w niej są dobre karmy ale też karmy cierpienia . Więc o ograniczeniach i jednak iluzjach na własny użytek można dyskutować długo. Powtórzę ta karta nie nawołuje do wiary w Boga, chociaż jest tak wysoko że trzeba się zastanowić dlaczego twórca Tarota tak wysoko ją umieścił ,nawet jak niektórzy twierdzą że to szatańskie karty;) Ty możesz uznawać wyższy porządek rzeczy i nie musisz nawet zastanawiać się co ona znaczy dla osoby wierzącej albo proszącej Boga o pomoc. Są inne karty w tarocie na których można się skupić. Tylko przyznasz że ta potwierdza istnienie Boga…ale nie karze w niego wierzyć, pokazuje tylko że jeśli jacyś ludzie poproszą Boga o pomoc na co wskazują ich ręce i nazwa tej karty zostaną wysłuchani jak wyjdzie im w rozkładzie taka kata. W takiej sytuacji o jakiej ty mówisz nie wychodzi karta Sąd Boży. Ja w ogóle ..no może za wyjątkiem bardzo nagiętej karty świata nie znam takiej karty gdzie przedstawiona by była taka sytuacja. Bo sądzenie przed samym sobą to też ograniczenie, w zależności jaką jesteśmy osobą. Dodatkowo nie każdy żyje jak pustelnik i odbija się w innych a tam możemy być osądzeni inaczej…. Jak widzisz ja mogę bardzo długo dyskutować i nie braknie mi argumentów….znam życie i poznałam te karty, ale jeśli uważasz że dyskusja się wyczerpała to nie ma sprawy;) Tylko nie odpowiedziałaś mi na pytanie z jaką karta utożsamiasz tarota…. A i jeszcze jedno się doczytałam: Nie mowi sie tu na tym swiecie kto tam sprawuje ten sad czy moze osad, jak sadzisz, dlaczego??? Po pierwsze dlatego, ze malo kto zrozumie to, po drugie, swiadomosc wolnosci u dusz mlodszych bylaby moze i szkodliwa dla ich rozwoju, dopoki nie nabeda doswiadczenia i rozwagi. Po trzecie zadna religia nie mialaby mocnej racji bytu a religie ksztaltuja mlodsze dusze, ktore potrzebuja mocnych, wyrazistych wytycznych i wzorowania Jak to się nie mówi na tym świecie kto sprawuje ten Sąd….sam twórca tarota mówi ci o tym jak rozkąłdasz karty masz tą kartę w swojej talii? Wszystkie religie, większe i mniejsze mówią o tym….nawet sekty…a sporo młodych osób tam trafia prawda i wtedy tarotowi klucz odwraca jaką kartę?....kartę kapłana ale nie Sądu Bożego…. Ja nie mówię żeby młode dusze kształtowała jakaś religia ale przyznasz że ktoś je powinien ukształtować….rodzice, koledzy, Sieć, TV….kto? wyższy porządek rzeczy? Oni są wrzuceni w konkretną rzeczywistość i rodzinną i materialną….dlatego często gubią się….to co mówisz to teoretyczna ideologia wolności. Powiedz wróżysz tarotem w jakiej karcie to zobaczyłaś? jaką nosi nazwę bo nazwa karty w tarocie jest ważna prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 30.11.09, 19:38 Po raz ostatni pisze do Ciebie Gosciu- bardzo wyraznie i prostymi zdaniami. Rozroznij karte Sadu Ostatecznego od prawdziwego "sadu" , na ktorym staniesz jak kazdy. Napisalam o tych 2 pojeciach zupelnie rozdzielnie, bowiem Sad jako karta ma swoje znaczenie i to znaczenie jest mi doskonale znane, nie probuj wykrywac u mnie jakichs razacych brakow w wiedzy bo to zenujace patrzec jak sie wysilasz kobieto. To ja jestem zazenowana, ze musze powtarzac dosc proste i przejrzyste teksty. W ostatnim swoim poscie mowilam o prawdziwym "sadzie "- ze nie wiesz czym on jest. To co piszesz swiadczy o tym, ze nie wiesz. Pojmujesz bardzo plasko zreszta i te karte, nie tylko prawdziwy "sad" po smierci, ale i ten tarotowy. A ONE NIE SA TYM SAMYM! SAD NA KARCIE I SAD RZECZYWISTY NIE SA TYM SAMYM- ALE TY O TYM NIE WIESZ, WIEC CZYTASZ TE KARTE RELIGIJNIE. Zastanow sie, ze arabski tarocista przeczytalby ja w kontekscie religijnym inaczej. Anioly nie sa wlasnoscia katolikow, to istoty wystepujace w wierzeniach wielu kultur. Sad Ostateczny jest zobrazowaniem laski , wybawienia, wsparcia i wysluchania czlowieka przez sily wyzsze. Nie podoba Ci sie moja nazwa Wyzszy Porzadek Rzeczy? A co, mam pisac Jezus? Jahwe? Sziwa? Brahma? Tylko w wersji hinduskiej nie bedzie aniolow a devy tarot jest ponad religiami, jest ponad ciasnymi pojeciami, ale trzeba w sobie miec tolerancje na inne nazewnictwo i inne nieco spojrzenie. Ciekawe, ze tarot czytany w kazdej kulturze spelnia swoja role a jego znaczenia sa doskonale dopasowane. Nie zastanowilas sie dlaczego???? A dlatego, ze wszystkie czesci Wyzszego Porzadku Rzeczy funkcjonuja w mysl praw i zasad uniwersalnych. To ludzie miewaja zbyt ciasne umysly i szufladkuja, uprawiaja slowotworstwo radosne, nazywaja te sama rzecz na mase sposobow a potem kloca sie o to ktory jest prawdziwy. Wyzszy Porzadek Rzeczy to Wyzsza Madrosc, Absolut, Uniwersum, Bog- zwij jak chcesz a znaczy to samo. Nie ureligijniaj Tarota bo albo czytasz go jak katoliczka co jest wielka pomylka albo czytasz go jak czlowiek uznajacy prawa Uniwersum ale nie wchodzacy w nurty religijne. To tak jakbys z ksiazki kucharskiej chciala zrobic katolicka ksiazke kucharska- wielka pomylka, Madame. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 20:19 Po co się droga devilangel bulwersujesz;) Jasne że ma dużo większe znaczenie i nia ma religijnego:)religi odpowiada inna karta;) Ja tylko zapytałam dlaczego tak trudno ci napisać jak ta karta się nazywa;) Są fajniejsze karty...ta akurat to mówi,oni nie muszą być religijni na tej karcie ale chyba ktoś ich wysłuchał bo nie chyba sami siebie,nawet na siebie nie patrzą tylko w niebo;) Ale ja nie pisałam że sąd Boży a sąd konwencjonalny są tym samym...taką dał nazwę twórca tarota...i trzeba tą kartą przepowiedzieć przyszłość tej osoby.... Dlaczego uważasz że ureligijniam tarota? Tarot mówi o wszystkim co jest zwiazane nie tylko z człowiekiem. Pokazuje jego świat.jest w nim karta kapłana czy papieża prawda? jest też karta sądu Bożego czy te karty są związane z religią? Karta papieża zdecydowanie,to co złożyć petycję żeby wykluczyć tą kartę bo za bardzo religijna? Są inne karty bo taki jest świat a on pokazuje taki świat żeby można było nim przepowiedziec przyszłość.Jak wychodzi ci karta kapłana to bierzesz ślub w kościele jak inna w urzędzie...on mówi o wszystkim Dlaczego tak cię bulwersuje ta karta? Napewno tarot spełni się w każdej kulturze bo mówi o wszystkim róznież o przeszłości. Przecież jak ktoś przychodzi po wrózbę nie wychodzą wszyskie karty tylko kilka wykładasz,nawet na całe życie...więc wychodzą tylko odpowiadające życiu tej osoby. I Sąd Boży może wyjść tylko co kilkadziesiąt przypadków. Ale podtrzymuję że tarota tak stworzono żeby patrzeć co jest na karcie bo ważny jest szczegół każdy. A wracajac to tej 20...jak mogę ureligijniac tarota jak to jedna z wielu kart...jest tam i diabeł i siła i słońce a w nich nie ma mowy o religijności... To tak jakbys z ksiazki kucharskiej chciala zrobic > katolicka ksiazke kucharska- wielka pomylka, Madame. Ale książka ma wiele kartek a ja pisałam o jednej która nic nie poradze na to że tak się nazywa Sąd Boży....chyba jesteś na diecie bo i o truskawkach i o ksiązce kucharskiej piszesz;) ja najbardziej lubiłam kartę kapłanki nie sądu Bożego;)ale mogę spokojnie rozmawiać i o karcie diabła czy księżyca;)bez religijności;) Odpowiedz Link Zgłoś
oliv.ia Re: Do devilangel 30.11.09, 22:41 Gość portalu: Gość napisał(a): > Po co się droga devilangel bulwersujesz;) > Jasne że ma dużo większe znaczenie i nia ma religijnego:)religi > odpowiada inna karta;) > Ja tylko zapytałam dlaczego tak trudno ci napisać jak ta karta się > nazywa;) Devilangel, napiszże jej w końcu wielkimi literami nazwę tej karty tak, jak pani Gość (Gościówa?:)) ją nazywa, bo będzie mielić i mielić o tym samym ciągle i nie da Ci spokoju.:) I przyznaj z ciężkim sercem, że faktycznie trudno Ci napisać, jak ta karta się nazywa. To dopiero będzie satysfakcja, ha!:) Devilangel, pozdrawiam. Temat był bardzo ciekawy, ale teraz to już się farsa z tego robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 23:25 Przeprasazm Devilangel:))) przsadziałam,bardzo szanuję to co piszesz...może dlatego że mam grypę i leki mnie nakręciły;) Spokojnej nocy:) Może jak przyjdzie czas truskawek o nich pogadamy;)zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 30.11.09, 23:32 Gość portalu: Gość napisał(a): > Przeprasazm Devilangel:))) przsadziałam,bardzo szanuję to co > piszesz...może dlatego że mam grypę i leki mnie nakręciły;) > Spokojnej nocy:) > Może jak przyjdzie czas truskawek o nich pogadamy;)zapraszam Zdrowia zycze i dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 30.11.09, 23:29 Oliv.ia, przeciez ja iks razy juz pisalam nazwe tej karty na 3 sposoby : Sad, Sad Bozy, Sad Ostateczny. Omatkobosko albo matko z corka! Czy ja mam ciezlkie serce kiedy to pisze? Nie, ani o gram nie ciezsze niz przedtem i chwile potem. 3 nazwy rownorzednie funkcjonuja jak funkcjonuja nazwy kije i palki, puchary i kielichy, denary i monety. I nikt nie robi z tego afery. Tarocisci wiedza o co chodzi przeciez, ktoz rozsadny bedzie sie czepial i domagal sie, by mowic kielichy a nie puchary... . Jezeli Gosc sadzi, ze trudno mi napisac Sad Bozy to... nie wiem, moze sugeruje sie moim nickiem hehe. No ale nic bardziej blednego niz takie sugestie. Moj nick moglby brzmiec ciotka Hela albo Krycha albo inna malinka czy niegrzeczna_dziewczynka i coz z tego wynika? Nic a na pewno nie klopot z nazewnictwem kart. Sorry, jestem i zostane tu Devilangel albo Angelbell, jak kto woli. Bo tak chce. I pisze ze stalego nicka. Pozdrowionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliv.ia Re: Do devilangel IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.12.09, 00:23 Devilangel, ależ ja doskonale wiem, że pisałaś to już mnóstwo razy i na wiele sposobów, również tak, jak Pani Gość sobie życzy.:) Pisałam to ironicznie, bo faktycznie ile razy można powtarzać to samo. To było coś na zasadzie: no napisz jej to, napisz, bo się nie odczepi (tak brzydko mówiąc, przepraszam). A kto ironii nie rozumie (vide Tekla), to już nie mój problem i ja owej ironii tłumaczyć nie zamierzam.:) Bo przestanie być ironią.:) Dodam jeszcze, że całą rozmowę przeczytałam z zaciekawieniem (wreszcie jakiś ciekawy merytorycznie wątek na tym forum), dopiero pod koniec zaczęła się ona w farsę przeradzać, szkoda. Teklo, nie rozumiesz prostych pojęć, nie rozumiesz żartobliwego tonu (jeśli tonu nie rozumiesz, to choć emotikony zrozum: :) znaczy uśmiech i traktowanie czegoś na wesoło), wcinasz się i atakujesz. No cóż, nie zamierzam z Tobą rozmawiać, bye. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:30 Bardzo dobrze ze Ty rozumiesz a ja nie musze:)rozumiec tych prostych pojec a sobie wyobraz ze jestem osoba usmiechnieta Ja rowniez nie zamierzam z toba wchodzic w dyskusje, cale szczescie ze to jest forum publiczne! i nie mam z toba nic wspolnego!! i nie zamierzam rwniez z toba rozmawiac a nawet nie mialam zamiaru..Tak wyszlo.. bye... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 09:47 Przeprosiłam Devilangel nie za to że wycofałam się z tego co uaważam ale za to że nie użyłam takich argumentów żeby mnie zrozumiała ale takich które ja zdenerwowały. Tak ja czytam tą kartę,tak ją zazwał twórca tarota i do tego zmierzałam że nazwa tej karty już powinna być wskazówka dla terocisty nawet początkującego.Dla Devidangel ta nagość jest czymś innym niż ja ją odczytuję.Ma do tego prawo,jej czytanie, jej klienci. Tak skupiłam się na nazwie tej karty bo nie spodobała mi się wyższa sprawiedliwość...można tak nazwać sprawiedliwość ale patrząc na całego tarota jako źródło wszelkiej wiedzy.Ale on przemawia także światem ludzi którzy żyli i żyją na tym konkretnym świecie. A nikt nie zaprzeczy że nie tylko te kobiety od ojca rydzyka wierzą że jest Sąd Boży obojętnie jak go pojmują.Prawda? Te groby w przełożeniu na konkretną sytuację osoby która przychodzi po wóżbę nie są symbolem tylko konkretną sytuacją w jakiej znalazła się albo znajdzie się ta osoba, tylko trzeba potrafić przeczytać co one znaczą.Co znaczy anioł w przełożeniu na koonkretną sytuację w samym środku życia tej osoby w XXI w.Ona nie dotyczy sądu po śmierci tej osoby.Taka sytuacja będzie w jej życiu tu i teraz albo za jakis czas. Dlatego można dywagować co miał twórca tarota na myśli pokazyjąc taki rysunek jak na tej karcie ale chyba trudno dywagować co miał na mysli jak ją nazwał jeśli trzeba powóżyć tej osobie przyszłość w XXI w tu na tym świacie. I ja uważm,ktoś inny może mieć inne zdanie...że tak się czyta tarota,bo nie każdy ma wyobtaźnię wysoko rozwinięta, intuicję żeby czytał nie patrząc na szczegóły kart bo to jasnowidzenie. A po to powstały na początku ubiegłego stulecia rysunki na tych kartach żeby każdy szczegół podpowiadał przyszłosć wóżbicie kiedy przepowiada przyszłość. Jesli ta karta wyjdzie kiedy ktoś zapyta czy dostanie pracę o która się stara to nie ma znaczenia czy ta nagość jest umowna a groby symboliczne tylko trzeba mu to powiedzieć. I nazwa karty jest ważna bo precyzuje na początku czego dotyczy konkretna sytuacja a resztę mówią szczegóły,numerologia,znaki zodiaku i jescze wiele szcegółów na karcie tylko do odczytania dla wybitnych którzy chyba czytałam poswiecali całe na to zycie. Jeśli dla ciebie to farsa możesz przecież nie czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 11:15 Wybacz, nie masz racji mowiac, ze tarotowa SPRAWIEDLIWOSC jest sprawiedliwoscia wyzsza. NIE! Jest sprawiedliwoscia ludzka, w ludzkim wymiarze.Jest rezultatem osadu ludzkiego tylko. Ta Wyzsza to SAD wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 14:15 Devilangel napisała: Wybacz, nie masz racji mowiac, ze tarotowa SPRAWIEDLIWOSC jest sprawiedliwoscia wyzsza. NIE! Jest sprawiedliwoscia ludzka, w ludzkim wymiarze.Jest rezultatem osadu ludzkiego tylko. Ta Wyzsza to SAD wlasnie. Ja tylko wysunęłam sugestię żeby się zastanowić dlaczego twórca tarota tak wysoko umieścił tą kartę. Ona nie mówi o sprawiadliwosci tylko o Sądzie Bożym ale tylko ci ludzie poznają wyrok.Jak wiadć na tej karcie nie płączą wiec chyba ten Bóg nie jest surowy,ale czasami odwraca się karta. Czy ludzka sprwaiedliwość jest wyższa? a mówisz o tarocie czy o swoich spostrzeżeniach? Bo jaka karta odpowiada za to że ludzka sprawiadliwość stoi wyżej? Wszystkie karty przyznasz zostały raczej nie przez przypadek ułożone w takiej kolejnosci numerologicznie ważnej.To nie jest umowność ale constans.Próbowano właśnie z kartą sprawiedliwości dokonać manipulacji przesunięcia ją wyżej ale karty małych arkanów odpowiedzą na którym jednak stoi miejscu. Ta karta odpowiada za ludzki wymiar sprwaiedliwości.Ale czasami ta karta się odwraca w tarocie prawda?tak ta energia magicznie działa że wypadają,odwracaja się....ja uważam że to jest trzecia energia spoza wóżbity i osoby pytającej. Na podstawie jakiej karty uważasz że tarot mówi o tym że ludzka sprawiedliwość jest wyższa? Piszesz o nim bardzo poytywnie,mówisz że jest kluczemi,narzedizem diagnostycznym np.więc chyba uznajesz je w całości tak jak zostały stworzone? Czy tarot tak jak wygląda przez tyle stuleci jest constans czy można ngiąć wiel reczy i przepowiedziec przyszłość bez patrzenia w którym miejscu jest umieszczona karta,jakie są na niej szcegóły,jakiemu znakowi zodiaku została przypisana? Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 15:24 Gość portalu: Gość napisał(a): > Devilangel napisała: > Wybacz, nie masz racji mowiac, ze tarotowa SPRAWIEDLIWOSC jest > sprawiedliwoscia wyzsza. NIE! Jest sprawiedliwoscia ludzka, w > ludzkim > wymiarze.Jest rezultatem osadu ludzkiego tylko. Ta Wyzsza to SAD > wlasnie. Uch bo mi sie cierpliwosc konczy. Przeciez ja napisalam a Ty zacytowalas to- SPRAWIEDLIWOSC WYZSZA TO SAD ( BOZY, OSTATECZNY ALBO TYLKO SAD JAK TO WOLI). SPRAWIEDLIWOSC LUDZKA TO SPRAWIEDLIWOSC. ILE RAZY JESZCZE MAM TO PISAC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 15:53 Ok!to zakończmy tą dyskusję, tylko przypomnę grzecznie że nie odpowiedziałaś na pytania jakie zadawałam a ja odowiedziałam. Oczywiście nie musisz ale na tym chyba polega dyskusja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 16:00 Odpowiadalam juz na szereg Twoich mniej i bardziej sensownych pytan a nawet powtarzalam po kilka razy to samo nim do Ciebie dotarlo. Wybacz, meczy mnie pisanie tego samego pare razy, czyni to dyskusje ciezka i robi sie 100 pytan do... . Ksiazki tu publikowac nie bede (wlasnej, nie cudzej). Pytasz mnie o kwestie z zakresu tarotowego przedszkola, wiec w brzydszej wersji moglabym zakladac, ze nie wiesz . W ladniejszej, ze prowokujesz do wysilku nad kilometrowymi postami, ktore skwitujesz potem negatywnie bo Ci sie jedno slowo nie spodoba. Rozumiem taka taktyke, ale nie chce jej ulegac. Napisalam wystarczajaco duzo by nie zarzucac mi niewiedzy, nie jest to kurs ni wyklad, moge darowac sobie tu nauczanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 16:14 czyli się pokłócimy na konic;)To jest twoja sprawa czy odpowiadasz mi na pytanie czy nie...nie odpowiedziałaś na szereg przedszkolnych...co może sugerowac bardzo małą wiedzę przykrytą kreatywną wyobraźnią.częściej piszesz o truskawkach i książce kucharskiej niż o tym jakie masz sugestie dlaczego karty zosatły tak numerologicznie ułożone.Ja rozumiem że to nie jest kurs ale nie oskarżaj mnie że się powtarzam a jeśli to tylko dlatego że nie odpowiadasz argumentami na moje tylko bujasz w obłokach nie opierając się na wiedzy. twoje posty również są kilometrowe może dlatego tak wiele rzeczy mi umknęło....dotarło to chyba niezbyt elegancki określenie dla kogoś kto na tym forum pełni rolę eksperta. To jak to są kwestie tarotowego przedszkola to nie na książkę więc mogłąbys mnie mniej mądrą uświadomiś jaką masz wiedze z zakresu przedszkola tarotowego;) Ja cie mogę wyprowadzić z równowagi ale to chyba zawsze świadczy o tym że komuś zabrakło argumentów to reaguje agresją... Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 17:55 Madame, zatroszcz sie o uzupelnienie swojej wiedzy, nie nakrecanie sie lekami przeciw grypie i i koncentracje na tym co czytasz i piszesz. I juz bedzie calkiem niezle :). Nie wyprowadzasz mnie z rownowagi tylko nie chce mi sie tlumaczyc Ci po kilka razy co drugiego zdania. Jestes zadziwiajaco impregnowana na przyswajanie tekstu pisanego a mnie sie nie chce dyskutowac z osoba tak oporna na jakiekolwiek poza wlasnymi argumenty , moze mi sie nie chciec przecie. Co do wiedzy zas- popatrz na swoja, moze kiedys raz popatrz uczciwie i krytycznie, ja nie bede sie na ten temat wypowiadac- wystarczy jak ktokolwiek znajacy temat Tarota przeczyta ten watek. Czarno na bialym widac to co widac. Twoje zachowania zas zastanawiaja czy tylko lekami antygrypowymi sie nakrecasz. Klocic sie zas? A skad, jakies okreslenia dziwne stosujesz, nie zauwazylam zebym sie z Toba klocila. Ja sie tylko z Toba w wielu kwestiach tarotowych zwyczajnie nie zgadzam, to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 19:43 Po raz ostatni pisze do Ciebie Gosciu- bardzo wyraznie i prostymi zdaniami. Rozroznij karte Sadu Ostatecznego od prawdziwego "sadu" , na ktorym staniesz jak kazdy. Czyli tarot to tak bajka do opowiadania…..;)prawdziwy sąd?a kto będzie mnie sądził;)…wiesz to wróżko;)skąd;)?....tylko sąd ale kto i gdzie i kiedy będzie sądził. Tak z własnego doświadczenia czy z doświadczenia wróżki to wiesz;)? A dlatego, ze wszystkie czesci Wyzszego Porzadku Rzeczy funkcjonuja w mysl praw i zasad uniwersalnych. To ludzie miewaja zbyt ciasne umysly i szufladkuja, uprawiaja slowotworstwo radosne, nazywaja te sama rzecz na mase sposobow a potem kloca sie o to ktory jest prawdziwy. Wyższy Porządek Rzeczy to Wyzsza Madrosc, Absolut, Uniwersum, Bog- Czy oprócz pana Boga na tym forum ktoś będzie wiedział o czym ty piszesz? ;)to takie zjawiska codzienne i widać je w tarocie szczególnie absolut jak ci się karta sprawiedliwości odwróci to nawet uniwersum ci nie pomoże;) to książkowe:))tak podpierasz się książkami nie własnym doświadczeniem? Powinnaś sama zacząć wyciągać wnioski;) Nie ureligijniaj Tarota bo albo czytasz go jak katoliczka co jest wielka pomylka albo czytasz go jak czlowiek uznajacy prawa Uniwersum ale nie wchodzacy w nurty religijne. To tak jakbys z ksiazki kucharskiej chciala zrobic katolicka ksiazke kucharska- wielka pomylka, Madame Takiej bzdury to jeszcze nie słyszałam od nawet początkującej tarocistki Twórca tarota w swojej talii ma i kartę kapłana czy papieża oraz kartę sądu bożego którymi wróży się osobom przychodzącym na wóżbę. Pokazuje że istnieje hierarchia kościelna, tradycja wiary wielu religii i kartę 20 żeby cię nie drażnić nazwał tak a nie inaczej. To ja ureligijniam tarota? A jakby przyszedł do ciebie klient i wyszłaby mu karta papieża albo sądu bożego które mają jednoznaczne powiązanie z religia to co byś mu powiedziała żeby zastanowił się nad uniwersum;) bo jest za bardzo religijny;)…papież to karta religijna a nie takie duperele jak opowiadasz! czy powróżyłbyś że trzeba rozróżnić kartę sądu ostatecznego od prawdziwego a papieża czas zastąpić bardziej światłym umysłem a z tym pomysłem na ślub kościelny to niech pani da sobie spokój bo to przeterminowana książka kucharska!;)jak tam wychodzi że jej córka będzie brała za jakiś czas ślub w kościele .i ta karta mówi o tym ze ta rodzina jest katolicka i wezmą ślub zgodnie z tym obrządkiem jak widać na karcie…to co za dużo twórca włożył kart związanych z religią bo dwie…a trywialnie już posłużę się madame;)chciałby być okultystką czy szamanką bez sądu bożego czy papieża czy umiarkowania gdzie cholera znów ten anioł przelewa tą wodę. Też musieli namalować tyle aniołów w szatańskich kartach;) To może petycję napisz żeby nie wróżyć kartami związanymi z religią;) albo wyjmij je z tali albo opowiadaj że to nie tak to tylko ta wyszło że tak się nazywa ale to nie chodzi o kapłąna czy papieża tylko o wielki ceremoniał wielkiego porządku rzeczy. A w samej warszawie chyba widzisz ile jest kościołów, to taka scena z jednego z nich;) nie z takiego z twojej bajki;) W życiu nie przyszłabym do ciebie na wróżbę za pieniądze i za darmo… spać by mi się zachciało za nim bym usłyszała albo nie czy wyjadę w tym roku na wakacje;) Ale jak przychodzą słuchać bajek to nie ma sprawy Nie chce mi się ciebie dalej cytować ciebie bo mnie znudziłaś...opowiadasz takie bajki o wyższym porządku że mogłabyś już nie podpierać się wiedzą książkowa tylko sama trochę pomyśleć. Wiesz tak wziąć karty i pomyśleć co dana karta jest w przełożenie nie na wielki porządek rzeczy czy uniwersum tylko jak przyjdzie jakaś kobieta i spyta czy do pięciu lat wyjdzie za mąż albo kiedy jej mąż zmieni pracę, to trzeba będzie te karty które przeczytać i inaczej zinterpretować. KONKRETNIE bez lania wody do uniwersum;) To co nawpisywałaś od kilku dni to taki misz masz, część wiedzy z zakręconych książek a część własnej wyobraźni….. W tarocie można sobie pomedytować i puścić wodzę fantazji…ale wygląda to inaczej jak przychodzi ktoś na seans, i trzeba mu powiedzieć kilka sprawdzających się szczegółów, bo i on nie przyjdzie i jego znajomi;) Może wiele osób na tym forum lubi czytać takie twoje bajki o uniwersum;),czego nie neguje ale śmieszy mnie że nie używasz konkretów;)więc pisz sobie dalej i bądź ekspertem,j a jak czytałaś już nie mam oporów przed wyjawieniem „wielkiej tajemnicy” co znaczą wróżebnie poszczególne karty i w związku z tym że nie wróżę już mogę się tym dzielić;) Wiesz powinnaś odpocząć i przewietrzyć umysł bo masz ciasnotę w głowie od naczytania się książek o wyższym porządku. A w tarocie są poukładane w jego porządku;) A ty dopowiadasz bajki….ciekawe jak wygląda u ciebie wróżba też cały czas obojętnie jaka karta wyjdzie mówisz o uniwersum i wyższym porządku rzeczy? Bo ludzie chcę konkretnie wiedzieć co i kiedy czasami nawet gdzie… Jak im opowiedz taki tekst że diabeł to zło w nas samych to mogą się przestraszyć a chcą odpowiedzi na pytanie ile jeszcze muszą spłacać ten dług;) Odpuszczammmmmmmmmmmm,jak ktoś ma jakieś pytanie w związku z kartami służę;) Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 19:52 Naucz sie oddzielac cytatami moje wypowiedzi od swoich. Styl prowadzenia dyskusji masz beznadziejny, Madame. Widocznie staranie by na max ponizyc innych jest jedyna dla Ciebie metoda by poczuc sie lepiej...no coz, widac jaka z Ciebie ex wrozka kobieto. Prawie mi Cie zal kiedy widze Twoje zacietrzewienie :)Bajki sama tworzysz i nie potrafisz zrozumiec tresci kilku zdan, tluczesz w kolko swoje teorie zakrecone w kolko. Oj Gosciu Gosciu... A Diabel to takze Mrok w czlowieku. I Ty tego nie wiesz? No tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 20:01 Oki idę na spcer przewietrzyć swój umysł od przezcytania twoich postów..i popatrzeć w niebo, może zobaczę to uniwersum;)ale chyba raczej moją ulicę,latarnię,za zakrętem sklep i park no może księżyc z tego twojego wielkiego przadku rzeczy dochodzi chyba do pełni to może o z zapytam jak wygląda wszyschswiat którego też jest częścią czy słyszł o o tym o czym pisze taka jedna wróżka na pewnym forum.Ale raczej nie zapytam bo by się ze mnie śmiał że jeszcze nie czas na dobranoc;) Ja się nei zacietrzewiam ja tylko mam poczucie realności i humoru;) Miłęgow wieczoru:) Nie chciało mi się oddzielać cytatami;)....ja nikogo nie ponizam to ty bardzo nieładnie się do mnie zwróciłaś.... Diabeł to diabeł..piszą tu o magi zapytaj czy diabeł to mrok w człowieku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 21:55 Wróciłam i coś ci jescze dodam "ekspercie..." napisałaś: Twoje zachowania zas zastanawiaja czy tylko lekami antygrypowymi sie nakrecasz. Ja rozumiem że wkurzyło cie że nie ejsteś w stanie popisac się argumentami z tego świata żywych ludzi. Ja ci piszę że kapłan jest karta religijna odpowiadającą za konkretną sytuację np.ślub w kościela a to nie jest taka rzadka ceremonia jak ceremonia wyższego prządku rzeczy...;) raczej takie rzeczy mówią osoby nakręcone lekami jakie masz na mysli: o wyższej sprawiadliwosci, o absolucie,o uniwersum,o wyższym porządku rzeczy,o wyższym sądzie,o kilku jescze rzeczach w tym stylu...czy nie powinnas iść do lekarza żeby pomógł ci wócić do świata gdzie istnieją naprawdę takie sytuacje jak pokazują te karty bo chyba za daleko poszłaś pracując z nim to już chorobliwe... tak dokłądam ci z premedytacją bo mnie nie tylko uraziłaś ale wykorzystałaś wiedzę z postu o grypie w którym cię przeprosiłam za niezrozumiałe może dla ciebie argumenty.... Kończę na twoje szczęście ale jak ktoś chce zapytać o karty bardzo proszę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 22:03 Przepraszam ze pytam ale czy to jest ta sama osoba co zalozyla watek jak pamietam rok temu moze wiecej a moze mniej? Prawda o tarocie?? bo byl taki watek - pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 22:21 Mam mozliwosc sie dowiedziec czy to jest osoba ta ktora zalozyla watek pierwsza..prawda o tarocie. i sie dowiem:) dla swojej ciekawosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 prawda o tarocie IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 23:04 sorki ale jakos nie sprawdzilam i wyszlo ze wszystko co pisze do to devilangel) sorry. To nie bylo do devilangel:) ogolnie tylko:) Poprawilam. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: prawda o tarocie 02.12.09, 11:13 okok, teklo, widac, ze nie do mnie :) Co zas do zalozycielki tego innego watku o Tarocie...hmm wyglada ze to ta sama osoba, mnie w ogole jakos znajomo brzmi jej chaotyczny styl, platanie sie w informacjach izajadlosc w forsowaniu swoich teorii plus sporo pogardy dla innych tu piszacych. Znajomo brzmi jak licho i to nie sa pozytywne skojarzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 11:51 Nie powinnan już odpowiadać bo ustosunkowałam się do tego jaki ty masz sposób bycia i sposób dyskusji...ale wiem że na tym forum jest sporo ciekawych osób i tak zaglądam może ktoś jednak coś napisze na ten temat i się czegoś nauczę.Bo od ciebie właśnie można się nauczyć wielkiej plątaniny....ja nie forsuję swoich teorii ja tylko coś zasugerowałam i dostałam wywody wprost z nawiedzonych książek, takie wodolestwo nie mające nic wspólnego z rzeczywistym światem chodzących warszawskimi ulicami któymi można dojść też do wóżki;) Ja do ciebie mówię hallo!wróć do świata ludzi żyjących...tarot mówi o tym świecie a nie o tym jaki wykreowała twoja wyobraźnia. Nie powinnam już przytaczać tych nawiedzonych cytatów ale zaczynasz mnie znów obrażać a ja nie odpuszczam nigdy jak ktoś mnie obraża bez powodu! Devilangel napisała: Szczegolnie lubie historie zawarte w zestawie WA choc oczywiscie pracuje pelna talia w pozycjach prostych i odwroconych. Te klucze tarotowe otwieraja wszystkie zamki, nie ma chyba takiego pytania, na ktore w Tarocie nie daloby sie znalezc zadnej odpowiedzi. Niemniej Tarot byl, jest i bedzie narzedziem w reku czlowieka a nie jego panem. Czlowiek zas jest czescia Wyzszego Porzadku Rzeczy.I jako ta czesc wypelnia swoja role, ma swoje miejsce. czasem ta rola wlasnie polega na ptzekazywaniu informacji. Tarot tez jest czescia Wyzszego Porzadku Rzeczy. Jest zbyt madrze pomyslany jak na to by byl glupawym gadzetem. Nic co istnieje za przyzwoleniem Wyzszego Porzadku nie jest zbedne, nie jest pomylka, pomysl... . Zalezy tylko kto, jak i do czego go uzywa. I czy to potrafi, bo jezeli nie to brac sie za to nie Czy nie wydaje ci się że twój sposób pisania jest nawiedzony?ja wiem ze to forum wróżbiarskie ale to normalne osoby chodzące po ziemi...chcące wrózyć konkretnej osobie w konkretnym czasie,miejscu..a ty jak nawiedzona podpierasz się wyższym porządkiem,sprawiedliwością itp....zacytuj coś sama tak z siebie.. I dodam...wyluzujjjjjjjjjjjjj!nie posuwaj się za daleko bo to tylko dyskusja na forum..ty pierwsza mnie obraziałś że jestem na prochach! aj a piszę o zwyczajnym życiu...ty o nawiedzonym jak dałam przykałdy w poniższym poście....albo luzujemy obie albo posuwajmy się dalej...proszę bardzo ja lękliwa nie jestem....a czy to plątanina? zapraszam do rozmowy kogoś kto ma na temat tych kart coś do powiedzenia,zapytania...ja też mam pytania...ale już nie ciebie bo za daleko się posunęłaś....ja też potrafię jak widzisz grać kartami w wirtualnej rzeczywistości nie tylko tu więc wyluzuj ze straszeniem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 12:26 I jeszcze jedno!..ostrzegam że jak będziesz się takim argumentami podpierała pójdę dalej... Devilangel napisała: plus sporo pogardy dla innych tu piszacych. Gdzie znajdziesz w moich postach pogardę dla piszacych na tym forum? Roola dostała za swoje bo się ze swoją prawdą minęła a jej sie nie pokłoniła ale kubię ją...za jej ineteligentną bezczelność,bezkompromisowość ale berdzo inteligentną... Zobacz,przejrzyj się teraz w tym własnym lustrze i bez sądu się oceń... Tak jak przy piasakownicy...zobaczcie jaka ona jest,ja wami nie podpowiem,pwiem wam pierwszą lierkę a wy zabierajcie widerka i łopatki w chodźcie ze mną do innej piaskownicy bo ona mnie obraziła a wy musicie być ze mną bo jetęmy kumpelkami prawda?znamy numerki z podtekstami;)...chyba jednak za mało doceniasz inteligencje tu piszacyh... Napisałam tylko o Viki i o osobie pod nickim tomasz że bardzo mi sie tej osoby post spodobał...niegdzie nie obraziłam ani jedene osoby, po poście już nie pamiętam kogo przeprosiłąm cię... Czego sie boisz? ja tu jestem na chwile,ty może na zawsze...ale mogę zostać dłużej i tu i w innym miejscu jak zaczniesz zabawę jaka zasugerowałaś podtekstem...bądź pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 11:54 Droga Teklo porównaj IP czy to jest ta sama osoba czy podpiera się jej postem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Do devilangel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 16:04 Sorry robię kilka rzeczy naraz ale teraz wczytaam się w to co piszesz...w zawoalowany sposób potwierdzasz wyższośc tej karty;)ok! Nie berdzo roumiem co miałaś na myśli że stawiam tarotową sprwawiedliwośc wyżej...tarot pokazuje przyszłość w każdej ze wszystkich kart...wychodzą nie wszystkie na raz. On opowiada o życiu ale przecież nie o swoim;)każda karta to nie jest życie tarota czy tarotowa sprawiadliwość to całość życia ludzkiego(no pwoiedzmy nie tylko)więc mówi tak jak jest...nawet teraz 1 grudnia 2009r. sprawiedliwość jest nie jego i sąd nie jego a konkretnego człowieka który przyjdzie dzis na wróżbę.On tylko to pokazuje.A to że ustawił karty w tej kolejności to tylko moja sugestaia że warto się nad tym zastanowić. wiem jak chiałabyś prowadzić dyskusję...ale przykro mi pomimo że mam bardzo kreatywną wybobraźnię uważam że te karty to konkret.Bo życie każdego z nas jest inne,inne uczucia,emocje....tam to widać. Więc zakończmy tą dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 16:12 Gość portalu: Gość napisał(a): > Sorry robię kilka rzeczy naraz ale teraz wczytaam się w to co > piszesz...w zawoalowany sposób potwierdzasz wyższośc tej karty;)ok! W zawoalowany????? Skup sie kobieto bo pisze przerazliwie jasno i czytelnie a nawet powtarzam czasem wielkimi literami. Albo rob cos i skup sie na tym , albo beda o Tobie dziwnie ludzie sadzic. Karty to konkret, nie pisze tu bajek. Ty za to motasz, krecisz, trudno sie przyznac, ze nie staje trzezwych argumentow??? Dyskusja z Toba jest bez perspektyw bowiem raz piszesz, ze przesadzilas bo masz grype i sie nakrecilas lekami, inny raz ze nie skupiasz sie- za kazdym razem kiedy ja mam racje a Ty nie. No coz, Madame, dobrze , ze nie wrozysz bowiem nad tym trzeba sie skupic. Milego popoludnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:06 A ja powiem tak..nie mow co ma ktos napisac i jak... bo bedzie mielec jak to nazywasz..zreszta nie ladnie..Gosc nie chcial sie przedstawic nie musial On zalozyl ten watek/nie chcesz nie musisz pisac w tym watku ale nie pisz ze cytuje..devilangel napiszze jej w koncu wielkimi literami...nie chce pisac dalej... Nie ta droga nie pisz co ma ktos pisac..cos masz z tym wspolnego? z tym watkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliv.ia Re: Do devilangel IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.12.09, 00:42 Teklo, nie emocjonuj się tak, bo to na zdrowie i urodę szkodzi.:P I nie zabraniaj mi pisać, co myślę! :) Nie Ty tu rządzisz (jako i ja też nie). Bo przeczysz sama sobie. No chyba nie chcesz wprowadzić tu dyktatury? Na zasadzie: ja mogę innym mówić, co mają robić, ale inni już tego nie mogą! :) Tym bardziej, że jakoś nie wierzę w to, by devilangel tak ochoczo spełniała czyjekolwiek "rozkazy". :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 Re: Do devilangel IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:53 Dobra niech ci bedzie ze ja nie zanm zasad!:)) i wyobraz sobie ze mnie to nie ziembi nie parzy ten watek! to ty wlasnie zaprzeczasz sama sobie! nie ja! Ja rowniez moge mowic co chce:) i powiedzialam! i ty mi tez nie zabronisz co ja mam pisac! i jak i o czym pisze! Nie nie nie emocjouje sie wcale ..na zdrowie mi to wychodzi i na urode jak najbardziej!:) zebys wiedziala:) Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: Do devilangel 01.12.09, 00:57 Gość portalu: oliv.ia napisał(a): >jakoś nie wierzę w to, by > devilangel tak ochoczo spełniała czyjekolwiek "rozkazy". :D Hehe, dobrze kombinujesz ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla-0 prawda o tarocie IP: *.ed.shawcable.net 01.12.09, 00:23 A ja Ci powiem zadna farsa sie nie robi. Dlaczego? Przeszkadza Ci? Nie musisz pisac w tym watku. Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 20:01 bardzo mądre post... astrologia ma racje bytu i wiele tłumaczy a jest tak mocno zapomnianą wiedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
devilangel13 Re: teraz nie tylko do Goscia 29.11.09, 20:23 ollaboga77 napisała: > bardzo mądre post... astrologia ma racje bytu i wiele tłumaczy a jest tak mocno > zapomnianą wiedzą! > No wiesz, nie tyle zapomniana co malo osob ja uprawia na powaznie. A dlaczego? A zgadnij hehe. Nawet 50 ksiazek jej nie nauczy, zaden kurs korespondencyjny ani weekendowy. To lata nauki i sleczenia nad kosmogramami. I talent do tego potrzebny tez. Jak do wielu rzeczy. Nikt nie zostaje astrologiem w rok czy dwa i nie szaleje na Allegro :P To dziedzina wiedzy, w ktorej wytrwaja nieliczni, reszta sie zniecheci i zajmie czyms innym. I tez dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 15:39 Przyznasz że karty tarota są ułożone w pewną całość.To co naiszę jest tylko pobieżnym skrutem. Zostawmy głupca czy jest zerową kartą czy 22...mag jest pierwszy ale nie najwyższą kartą,one idą wzwyż w pewną piramidę na której szczycie jest świat,zupełna wolność człowieka od wszelkich ideologi,uprzedzeń również tych kart co musisz przyzać bo te karty wytyczają pewnien schemat...jest nagrodą. Mówię że ja uważam że to zła energia,nie wiem czy odpowida karcie diabła i zostawmy to żeby nie być posądzoną o to jak zostały nazwane kiedyś te karty. Skupmy sie na karcie diabła jako karcie złych instynktów bo chyba się z tym zgodzisz? karta kapłana stoi niżej więc hierarhia kościelna nie pokona zła.nawet ludzka sprawiedliwość jest na albo 8 albo 11 miejscu w zależności w jakiej tali została ułożona,chociaż ja uważam że jest 8 bo jej odpowiadają karty małych arkanow odpowiedającej sprawiedliwości. Ale ponad 15 kartą jest kilka silniejszych,wieża,gwiazda,księżyc,słońce i bardzo ważna karta! Każdy tarocista powinien o niej pamiętać jak wyśmiewa co jakiś czas pojawiajace się petycje kościelne od różnych osób że to szatan....to karta Sądu Bożego.Nie zaprzeczysz że taka karta jest w tych kartach?! Kiedy się pojawia wkraczamy w prawo Boskie,jest dobrą karta ocalenia....przyznasz że to jest 20 karta przedostatnia po karcie hierarhi koscielnej,ludzkiej sprawidliwości i karty diabła.... Ta karta jest bardzo dobra dla kobiet....jest takie powiedzenie że Bóg liczy łzy kobiet....ale ma znaczenie bardzo pozytywne przyznasz...i trzeba brać po tej tarotowej karcie istnienie Boga jeśli wróży się tymi kartami i im wierzy....bo to jedna z nich. Rzadko kto dochodzi do karty świata i rzadko pojawia sie w tarocie... Więc istnieje prawo boskie...ucząc się tego od tarocta i jest wyższe od ludzkiego....diabeł to też magia prawda w interpretacji?ale wyżej jest karta Sądu Bożego....można się z tego śmiać ale wóżycie kartami gdzie jest karta Sądu Bożego prawda? Więc powiniiście brać ją pod uwagę....oczywiście nie musi się pojawić można zostać przy innych kartach ale zawsze trzeba brać ją pod uwagę. Mam swoje zdanie na temat hierarhi kościelnej ale pracując z tymi kartami przekonałam się że istnieje prawo boskie i same mi te karty to pokazały. Nie zaprzeczycie że istnieje taka karta? czy wróżycie bez 20 karty Sądu Bożego? A znaczenie tej karty jest jednoznaczne prawda?w każdej książce możecie to przeczytać...można ją ignorować oczywiści skupiając się na innych ale sam tarot ją pokazuje i jest w talii. Tak uważam że te karty są manipulacją i nie przynoszą nic dobrego oprócz pieniędzy dla osoby się nimi zajmującej. Przeciez mogałam nimi zarabiać i wiecie że nie zależy to od tego czy ktoś jest dobry czy potrafi opowiadać bo trudno przekazywać złe rzeczy więc trzeba opowiadać często niespełniające się bajki.... Nie możecie powiedzieć że 20 karta to pozytywny tarot...ani karta świata a jeśli to trzeba to udowodnić że jest ponad kartą Sądu Bożego ja uważam i przekonałam sie o tym że jest niżej karty Sądu Bożego i do devilangel sama go o to zapytałam i tak mi odpowiedział. Można zaryzykować że tarot jest jak karta świata ale pamiętając o 20 karcie to zawsze jest ryzyko;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 19:59 forum.gazeta.pl/forum/w,468,13659747,13824247,Re_Tarot_Tajemnica_kart_.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 20:10 biedroneczka napisała: Zauwazcie, ze karty te wymagaja od czlowieka z nimi obcujacego wielkiej sily ducha, absolutnej czystosci serca, dzialania w imie dobra, pokory... Kazdy, kto nie jest jeszcze w pelni gotowy na wspolprace z nimi jest przez nie po prostu odrzucany. I co Wy na to? Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
laguz Re: Prawda o tarocie 01.12.09, 15:56 No nie wiem! Według mnie, to wymagają rozwiniętej intuicji, swoistego instynktu i oczywiście wiedzy odpowiedniej. Osoby, które nie pracują nad swoja intuicją i kreatywną częścią umysłu, odpowiadającą za widzenie obrazowe mogą utracić dar wróżenia. Wróżeniu sprzyja też wszelka praca z kundalini, wężową i ognista energią, która budzi czakry i odpowiada za kreatywność ducha. pogłębianie instynktu wróżbiarskiego potęguje też otwarcie i rozwój trzeciego oka. A w niektórych dziełach magicznych można przeczytać, że praca z demonami jak np. Vasssago, który jest demonem sztuk dywinacyjnych daje rozwój specyficznych cech, który nazywamy instynktem. Dla szerszego rozumienia podpowiem, ze dywinacją nazywamy wszystko, co dotyczy przepowiadania przyszłości. Nie wiem, czy wiecie, ale tarot był kiedyś gra hazardową, dopiero później zaczęto mu przypisywać znaczenia mistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 14:29 A co myślicie o karcie Diabeł? Szczególnie jak pojawi się przy Sądzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 19:33 ciekawe... Diabeł i Sąd co oznacza to połączenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 22:35 pewnie wg bojących sie tarot oznacza, że po sadzie ostatecznym pójdą do piekła ;) heh Odpowiedz Link Zgłoś
master-corrector Re: Prawda o tarocie 28.07.10, 22:41 No a nie , a gdzie do nieba ??? , i tak Pan Bog czuwa nad wszystkim, nad twoimi myslami, slowami, czynami. Gość portalu: ola napisał(a): > pewnie wg bojących sie tarot oznacza, że po sadzie ostatecznym pójdą do piekła > ;) heh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Prawda o tarocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 23:07 90% ludzi na tym forum to jacyś psychiczni albo fanatycy religijni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Prawda o tarocie do Agi IP: *.147.133.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.07.10, 23:10 Kazdy sadzi wg siebie ,a ja mam pytanie po co tu zagladasz i wypowiadasz sie jestes 1 z tych 10% Gość portalu: Aga napisał(a): > 90% ludzi na tym forum to jacyś psychiczni albo fanatycy religijni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Prawda o tarocie do goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 23:21 zaglądam bo mi sie tak podoba i nikt mi tego nie zabroni,no i zaliczam sie do tych 10% :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misi Re: Prawda o tarocie do goscia IP: 109.243.17.* 29.07.10, 05:35 A co kartami chcesz zmienic przeznaczenie ?. Polecam film o tych coc chcieli " oszukac przeznaczenie " dane przez Boga Odpowiedz Link Zgłoś
nadia.kona Re: Prawda o tarocie 23.01.23, 08:19 Sporo jest dotyczących tego rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
anielowkad Re: Prawda o tarocie 11.02.23, 17:00 Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami Odpowiedz Link Zgłoś
agrentowy4321 Re: Prawda o tarocie 05.03.23, 07:41 Trzeba uwzględnić różne opinie Odpowiedz Link Zgłoś