Panna i Bliźniak - dla czego nie?

25.01.04, 10:29
Jestem bliźniakiem(11.06) i od dłuższego czasu żyję szczęśliwie z Pannem
(28.08) i nie wiem, dla czego taki układ jest niepolecany? I dla kogo nie
polecany? dla mnie czy dla niego? (to z wielkiej ciekawości, bo rozwieść się
nie zamierzamy;)
    • wawaagnieszka Re: Panna i Bliźniak - dla czego nie? 20.02.04, 14:11
      mój były panna był 2 lata z blizniakiem i podobno było zle, toksycznie, no ale
      wam może sie uda! powodzenia z calego serca ;-)
    • agresja4 Re: Panna i Bliźniak - dla czego nie? 21.02.04, 17:38
      fatalny układ - choć dla panny, na początku, może wydawać się wszechobecnym
      novum.

      Niszczy.
      Ogłupia.
      Jest totalną destrukcją -
    • agresja4 Re: dlaczego pisze się razem - kobito! 21.02.04, 17:42
      • mucha102 Re: dlaczego pisze się razem - kobito! 21.02.04, 20:25
        No tak, ta moja ortografia :/
        Ale pewnie odkryłam źródło powodzenia naszego dotychczasowego 12-letniego
        szczęścia :). Mimo, iż jestem bliźniakiem, mam większość planet w
        znakach "ziemnych", to może nie jestem takim typowym bliźniakiem ;)
        Bo on to 100% Panna ,)
        Pzd
        • agresja4 Re: dlaczego pisze się razem - kobito! -mucha102 21.02.04, 20:48

          a ON?
          Radosny, daje symptomy życia; czy wegetacji?
          /Typu "jest jak jest", "życie nie jest bajką":( /

          Ty żyjesz - to fakt, ale czy ON żyje?



          mucha102 napisała:

          > No tak, ta moja ortografia :/
          > Ale pewnie odkryłam źródło powodzenia naszego dotychczasowego 12-letniego
          > szczęścia :). Mimo, iż jestem bliźniakiem, mam większość planet w
          > znakach "ziemnych", to może nie jestem takim typowym bliźniakiem ;)
          > Bo on to 100% Panna ,)
          > Pzd
          • mucha102 Re: kobito! -mucha102 21.02.04, 22:45
            No wiesz, on żyje jak potrafi ;), Tj. najbardziej lubi spokój. Na szczęście may
            kompromis - ja czasem się ruszam sama, czasem z nim, a jemu daję czasem spokój.
            Bardzo dobrze się rozumiemy, jeśli chodzi o ideały, podejście do ludzi i
            świata, własną filozofię...
            Ale na niwie świata doczesnego jest tak sobie, tz. nieźle. Ale nadal rozumiemy
            sie "w locie" , więc warto :)
Pełna wersja