pytanie..........

27.01.04, 19:13
Wiem, że los leży w moich rękach. A niektórzy ludzie swoje niepowodzenia
chcą zwalić na jakies fatum czy przesądy. Chociaż mam dopiero 21 lat to już
wiem jak gorzkie potrafi być życie, ale każdego dnia zaczynam walke od nowa
z nieprzychylnym losem. Chciałabym dostac jakies złote lekarstwo na moje
kłopty, ale wiem, że takiego nie ma. A może ktoś mi powie co czego mam się
w życiu wystrzegać, by problemy non stop za mną nie "lazy"...
    • mskaiq Re: pytanie.......... 28.01.04, 06:22
      Ja rowniez wierze ze los lezy calkowicie w naszych rekach. My podejmujemy
      decyzje czasem ma ona wiele zla w sobie i wtedy odbija sie i wraca do nas
      zlem. Jesli decyzja ma duzo dobra w sobie to wraca dobrem. Troche przekrecilem
      ale pozostal sens czegos co nazywa sie zlota mysla ludzkosci.
      Trzeba cieszyc sie zyciem, potrafi byc piekne. Nie nalezy wystrzegac sie
      niczego w zyciu, rob wszystko na co masz ochote tylko patrz aby Twoje
      dzialanie i mysli nie dzialaly przeciwko innym ludziom. Jesli bedziesz mowila
      i myslala o innych dobrze, inni zwroca Ci to. W przeciwnym przypadku bedziesz
      napotykala zlosc niechec i brak zrozumienia.
      Wtedy bedziesz walczyla z losem i los zawsze bedzie bezwzgledny. Przeszedlem
      przez to i w koncu zmienilem sie. Los odwrocil sie zaczal przynosic radosc i
      satysfakcje.
      Jesli zaczniesz robic rzeczy bezinteresownie innym to rowniez inni beda to
      robili.
      Wszystko co napisalem jest interpretacja tej zlotej zasady o ktorej
      wspomialem. Sprobuj a zobaczysz zmiane w Swoim zyciu. Mysle ze nagle Twoje
      zycie moze sie zmienic na piekne, pelne milosci, szacunku i radosci.
      Jest jeszcze jedna rzecz ktorej trzeba sie wystrzegac. Jest to strach. Nigdy
      nie pozwol aby byl z Toba. Strach odbiera zdrowy rozsadek i dziala przeciwko
      Tobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nikusia4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 19:15
        Bardzo dziękuje za odpowiedz na mój "list". Będę się strała kierować tą złotą
        myślą. Chciałabym, żeby to zadziałało. Chciałabym się już nie martwić o
        następny dzień, znaleźć pracę, nie widzieć już nigdy gorzkich łez Mamy...
        Jestem otoczona wielką miłością i może to będzie moim największym "amuletem" ?
        Ja też serdecznie pozdrawiam.
    • agresja4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 19:20
      jak chcesz podaj datę urodzenia
      • nikusia4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 19:26
        12.02.1983 :o)
        • agresja4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 19:37
          nie masz prawa siedzieć na dupie i rozmyślać o niebieskich "ptakach", tylko
          musisz działac.
          min. do 27 roku życia non stop powinnaś się uczyć.
          Możesz w przyszłości stworzyć wiele stanowisk pracy - czerpiąc z tego zyski,
          ogromną satysfakcję i wolność.

          Nieróbstwo niszczy Twój wielki potencjał, a tym samym Ciebie!
          • nikusia4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 19:47
            Dzięki za odpowiedz. Postarm się ruszyć dupą z miejsca.

            Powiedzenie: jak niewiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, niestety jest
            trafne. A w moim przypadku raczej chodzi o ich brak.........
            • agresja4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 19:54
              można:
              zostać opiekunką do dzieci
              można sprzątac
              etc

              i za to zaocznie studiować



              nikusia4 napisała:

              > Dzięki za odpowiedz. Postarm się ruszyć dupą z miejsca.
              >
              > Powiedzenie: jak niewiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, niestety jest
              > trafne. A w moim przypadku raczej chodzi o ich brak.........
              • nikusia4 Re: pytanie.......... 28.01.04, 20:01
                Fajnie się z Tobą pisze. Jesteś straszny uparciuch !!!!!!!!!! hihihi ale to
                dobrze.
                A powiesz mi coś o dacie 05.04.1955 ?? albo o 18.02.1978 ?
                Sorry jak Cię zamęczam.
                Pozdrawiam
                • agresja4 Re: miałam nadzieję, że się wkurzysz 28.01.04, 20:04
                  i zapamiętasz moje słowa.

                  To tyle.
                  Już dziś nie mam czasu
    • mskaiq Re: pytanie.......... 29.01.04, 01:06
      Mysle ze Twoje atuty to wiara ze Twoj los lezy w Twoich rekach i milosc ktora
      wynioslas z domu. Nie zgub tego, Twoja data urodzenia nie ma nic wspolnego z
      tym co bedziesz robila w zyciu. Ty decydujesz co bedziesz robila. Jesli chcesz
      sie uczyc to przygotuj sie do egzaminow i idz na studia. Zastanow sie czy to
      maja byc dzienne czy zaoczne.
      Jesli nie chcesz albo nie mozesz isc na studia to zastanow sie co chcialabys
      robic. Moze trzeba skonczyc jakis kurs i dopiero wtedy poszukac pracy.
      Mysle ze powinnas to przemyslec na spokojnie bez zadnych emocji, moze Twoja
      Mama Ci w tym pomoze.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nikusia4 Re: pytanie.......... 03.02.04, 12:33
        Dziękuje za słowa otuchy.
        Pozdrawiam cieplutko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja