przeznaczenie jest jedno.

10.12.09, 12:49
Byłam już kilka razy u wróżek we wrocławiu i co mogę powiedzieć.
Wydaje mi się ze są pewne wydarzenia które się wydarzą w naszym życiu i za
bardzo nie mamy wpływu na to np. poznanie tego właściwego faceta, ślub, czy
dziecko (moze możemy to przyspieszyć albo opóźnić tego nie wiem) Z takimi
samymi szczegółami różne wróżki przepowiedziały mi te najważniejsze
wydarzenia. Niestety nie chcą albo nie umieją umiejscowić tego w czasie, (a
moze to i dobrze, bo dziewczyna 20 letnia jak usłyszy ze dopiero w wieku 40
lat pozna tego własciwego faceta, to się załamać można, co tu robić przez taką
część życia). To powinna być dosyć konkretna wróżba. I właściwie to nie ma co
tu więcej wróżyć.
Natomiast jak idziemy do wróżki która nam stawia karty na jakiś okres czasu
np. na rok,( a z naszego przeznaczenia nie wynika że w tym czasie poznamy tą
właściwą osobę, lub też nie wydarzy sie nic ważnego to wtedy wróżba dotyczy
samych błahych, bzdurnych rzeczy, którymi nie warto sobie zawracać głowy. np.
że jest koło mnie zła kobieta. (którą moze sie okazać jakaś koleżanka z pracy,
ale z tego nic nie wynika i w innym wypadku byś sobie tym głowy nie zawracała)
albo że podobasz się jakiemuś brunetowi (a w rzeczywistości jest to kolega
który nigdy Ci się nie podobał i podobać nie będzie).
co o tym myślicie?
    • po.prostu.ona Re: przeznaczenie jest jedno. 10.12.09, 14:29
      Może i coś w tym jest. Przypomniała mi się historia, opowiadana mi
      przez znajomą. Jest to kobieta, która w życiu przeszła wiele. Między
      innymi bardzo nieudane i skomplikowane małżeństwo. W najbardziej
      trudnym i samotnym momencie życia, wywróżyła sobie, że czeka ją
      wielkie szczęście w miłości - w sytuacji w jakiej wtedy była,
      zakrawało to na okrutny żart.
      Układ ten pojawiał sie jej w kartach regularnie, jednak wielkie
      uczucie nie nadchodziło. Nadeszło po wielu latach, zupełnie
      niespodziewanie, w postaci jej dawnej miłości z lat liceum.
      Mężczyzna, który też był już po przejściach, zupełnie niesamowitym
      zbiegiem okoliczności odnalazł ją - i młodzieńcza miłość odżyła!
      Historia jak z mydlanej opery - a jednak prawdziwa. Widziałam
      bukiety kwiatów i ogłoszenia prasowe z wyznaniami miłości - jakie
      wykupywał ów pan :-)
      Aha - oboje byli już wtedy po pięćdziesiątce!
      • poczatkujaca_tarocistka Re: przeznaczenie jest jedno. 10.12.09, 14:35
        po.prostu.ona napisała:

        > Może i coś w tym jest. Przypomniała mi się historia, opowiadana mi
        > przez znajomą. Jest to kobieta, która w życiu przeszła wiele.
        Między
        > innymi bardzo nieudane i skomplikowane małżeństwo. W najbardziej
        > trudnym i samotnym momencie życia, wywróżyła sobie, że czeka ją
        > wielkie szczęście w miłości - w sytuacji w jakiej wtedy była,
        > zakrawało to na okrutny żart.
        > Układ ten pojawiał sie jej w kartach regularnie, jednak wielkie
        > uczucie nie nadchodziło. Nadeszło po wielu latach, zupełnie
        > niespodziewanie, w postaci jej dawnej miłości z lat liceum.
        > Mężczyzna, który też był już po przejściach, zupełnie niesamowitym
        > zbiegiem okoliczności odnalazł ją - i młodzieńcza miłość odżyła!
        > Historia jak z mydlanej opery - a jednak prawdziwa. Widziałam
        > bukiety kwiatów i ogłoszenia prasowe z wyznaniami miłości - jakie
        > wykupywał ów pan :-)
        > Aha - oboje byli już wtedy po pięćdziesiątce!


        Ale piekna love story :) czas czas mysle jest najmniej wazny , byle
        to co dobre trafilo do nas
        choc co ma nas spotkac to nas spotka predzej czy pozniej
      • ollaboga77 Re: przeznaczenie jest jedno. 10.12.09, 14:37
        wow!

        coś pięknego! Byle ludzie wcześnie rozumieli, że już sympatia wystarczy by ze
        sobą pobyć dotrzeć się... i BYĆ.
    • Gość: ala Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 15:11
      masz racje, na poznanie tego jedynego nie mamy wpływu i na kilka
      innych spraw. ja byłam u 2 wrozek i powiedziały mi ze odemnie zalezy
      czy bede z pewnym mezczyzna i mimo tego ze ja chciałam i nawet
      walczylam o niego stalo sie odwrotnie, poprostu to nie był ten. wiec
      ja nie mialam wplywu na to i wiem ze nie od nas to zalezy.
    • Gość: Agnieszka Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 18:30
      Jeśli przeznaczenie jest jedno to co naszą wolną wolą?
      • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 20:52
        wychodzi na to że nie na wszystko mamy wpływ, ale i tak na wiele rzeczy mamy
        wpływ, np to w jaki sposób przeżyjemy życie, czy będziemy pomocni dla innych
        ludzi, czy będziemy dobrzy, czy może zamkniemy się w sobie i będziemy siedzieć i
        czekać. W jaki sposób pokonamy trudności, albo jak przyjmiemy bogactwo.
    • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 21:06
      Przeznaczenie może być dobre albo złe i nie wiadomo, kto je nam układa, dlaczego
      innych spotykają stale niepowodzenia w jakiejś sferze a innym przychodzi to samo
      łatwo. Np. przeznaczeniem możne być brak szczęścia w miłości jak w moim
      przypadku - jestem atrakcyjną, wykształconą kobietą, mam wiele do powiedzenia,
      jestem niekonfliktowa a mimo to nie mogę sobie znaleźć partnera. Poznaje wielu
      mężczyzn, mam u nich powodzenie ale za każdym razem choć na początku pięknie,
      rozpada się z szybko, nagle i z byle powodu albo zawsze jest jakaś druga
      kobieta. Myślę, że samotność jest mi pisana z jakichś powodów i nie odnajdę
      szczęścia z mężczyzną w tym życiu a walka z nią to jak walka z wiatrakami. Tylko
      nie piszcie mi proszę o pozytywnym myśleniu bo bardziej optymistycznej osoby ode
      mnie nie znajdziecie - po porażkach natychmiast się podnoszę i szukam dalej i
      tak od wielu wielu lat. Wkrótce marzenia o mężu i dzieciach mogę sobie wybić z
      głowy bo wkraczam już w wieku to uniemożliwiający ze względów biologicznych. I
      czuje, że cokolwiek bym nie robiła, nic nie poradzę bo tak musi być, taka moja
      karma ;/
      Czy ktoś ma podobnie do mnie?
      • Gość: Iwona Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.wlan.plusgsm.pl 11.12.09, 21:46
        Ja mam podobnie, niepowodzenia od wielu lat :(
        • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 21:57
          z jednej strony tak z drugiej nie. np pewno to czy poznasz tego właściwego
          faceta w wieku 20 lat albo 40 lat jest gdzieś zapisane. W sumie to nie wiem
          chyba możne być i takie przeznaczenie jak życie w pojedynkę bez tego właściwego
          faceta. Wydaje mi się ze nie jest to najgorsze przeznaczenie z możliwych:). A
          może zastanów się nad podejściem do facetów czy nie podobają Ci sie tacy właśnie
          "bylejacy" nie do życia na dłużej. a u wróżki nie byłaś?
          • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 22:17
            Oj uwierz mi nie ma nic gorszego niż życie w samotności. Ja dodatkowo wychowywałam się bez rodziców więc czuje podwójne osamotnienie praktycznie od samego początku.
            A
            > może zastanów się nad podejściem do facetów czy nie podobają Ci sie tacy właśni
            > e
            > "bylejacy" nie do życia na dłużej. a u wróżki nie byłaś?
            Nie podobają mi się tacy ale tylko na takich trafiam. Ci co mi się podobają zwykle są już żonaci lub nie zwracają na mnie najmniejszej uwagi. Spotkałam się też z kilkoma fajnymi facetami ale to z kolei byli mega amanci. Więc albo ze mną jest coś nie tak albo nie ma na świecie porządnych i inteligentnych mężczyzn.
            A u wróżki a nawet jasnowidza byłam dawno temu, przepowiedziała mi właśnie związek wynikający z przeznaczenia, małżeństwo i dzieci ale nikt taki nie pojawił się w moim życiu a tak jak już pisałam, czas mi się kończy a wróżba miała się spełnić już wiele lat temu ... Tak prawdziwie zakochałam się 3 razy w życiu i za każdym razem nieszczęśliwie - jeden mnie zdradzał, drugi ożenił się z inną a trzeci nie może się zdecydować z kim chce być i na koniec okazał się również casanovą ...
            • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 22:28
              powiem Ci to co mi wróżka powiedziała, z jednej strony to czasami tak jest że
              musimy coś przerobić, a potem w końcu trafimy na tego właściwego, i chyba
              czasami przewartościować życie "coś" Właście w tobie jest że cie ciągnie do
              amantów którzy potem sie okazują nic nie warci, może to sa Twoje próby, żebyś
              zrozumiała co jest ważne w życiu. Nie wiem tak myślę.
              • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 22:40
                Też tak myślałam, tyle że ja od dziecka wiem co jest ważne w życiu tj. miłość i
                rodzina bo ich nigdy nie posiadałam. Więc nie wiem skąd ta "kara boska" skoro
                rozumiem od zawsze, nie jestem materialistką pragnę tylko uczucia a nie mam nic.
                A są na świecie ludzie co nie cenią swoich partnerów, nie zasługują na miłość i
                swoja rodzinę a nikt ich za to nie karze ... A jeśli przeznaczenie to nasza
                karma z poprzednich wcieleń to w takim razie musiałam w poprzednich żywotach
                nieźle narozrabiać i może byłam w innym życiu właśnie takim amantem i teraz
                płacę za grzechy przeszłości? ;) To by wszystko tłumaczyło
                • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 22:57
                  heheheheh.... może, idz do jakiejś dobrej wróżki która Cie nakieruje, mi
                  pokazała drogę i dała nadzieję, ale i kazała coś w sobie zmienić. skoro ta
                  wróżka z przed lat tak Ci wywróżyła to kto wie moze to i prawda tylko Ty sobie
                  wymyśliłaś ze to się spełni już zaraz. Mi też sie tak wydawało,że zaraz go
                  spotkam... teraz wiem że musiałam to przejsc co przeszłam, jestem juz po 30 i
                  jeszcze nie spotkałam tego jedynego
                  • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 23:14
                    Kochana, że tak się brzydko wyrażę, że jedziemy na tym samym wózku :) Moja wróżka przepowiedziała mi partnera, który miał się według jej pojawić z 7 lat temu ale oczywiście opóźnienia czasowe są możliwe ale czy aż takie duże ...? A wróżka podobno dobra, znana w swoim mieście i rzekomo posiada dar jasnowidzenia - więcej czytała z mojej twarzy niż z kart :) Trochę z jej wróżby już się sprawdziło ale tylko jej ta ciemna strona na spełnienie tej jasnej wciąż czekam. Korzystałam już z porad (nie wróżb) kilku wróżek i nic nie pomogły a teraz karzą mi czekać na tego jedynego bo w najbliższym czasie brak szans na udany związek ;/ I bądź tu mądrym - jedne karzą brać sprawy w swoje ręce i nie czekać biernie, inne czekać a i tak cokolwiek nie zrobie efekt jest ten sam - wciąż jestem sama ;]
                    • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 23:20
                      ja sie w sumie przestałam juz tym przejmować, są większe nieszczęścia, i Tobie
                      też radze :)
                      • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 23:21
                        myśle ze co ma być to będzie , jak mi dane będzie to tak sie stanie, a jak nie,
                        cóż tez trzeba zyć:)
                        • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 23:39
                          > myśle ze co ma być to będzie , jak mi dane będzie to tak sie stanie, a jak nie,
                          > cóż tez trzeba zyć:)
                          W sumie też tak w gruncie rzeczy uważam - niechaj się więc dzieje wola Nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba (bo nie mamy innego wyjścia :)
                          • Gość: tekla-0 Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.ed.shawcable.net 11.12.09, 23:43
                            Nie nie-jest wyjscie!! tylko trzeba umiec znalesc!!
                            I nie trzeba wcale z tym zyc:)
                            Zycze wszystkiego najlepszego!!
                    • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. - do Monik 11.12.09, 23:28
                      A moze zapytasz Pania tw_tc? Ona jest prawdziwa wrozka:-))I cudowna!!
                      • Gość: tekla-0 Re: przeznaczenie jest jedno. - do Monik IP: *.ed.shawcable.net 11.12.09, 23:40
                        Ojej tak czytam i nie wiem co doradzic..ale dobrze radzi Pani Gosialska.. Pani
                        tw_tc jest cudowna osoba!!! pelna ciepla i prawdziwa wrozka!
        • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 22:24
          Nie wiem ile masz lat bo może masz jeszcze czas na znalezienie partnera? Ja już
          straciłam nadzieję bo mam już swoje latka i cierpię na przypadłość kobiecą (już
          po 2 operacjach), która niebawem może uniemożliwić mi zajście w ciąże - lekarze
          każą decydować się szybko na dziecko a tu nie ma z kim ... Ostatnia diagnoza
          lekarska mnie przeraziła że to niby już ostatni dzwonek ;( Sama jednak dziecka
          nie zdołam wychować i utrzymać wiec co ja mam zrobić? ;/ Zwiększyłam obroty i
          zaczęłam szukać faceta bardziej intensywnie ale jak narazie wynikły z tego tylko
          same problemy i krótkotrwale romanse oraz niesmak w pamięci, że zrobiłam z
          siebie idiotkę. Zatem nie polecam od siebie szukania partnera na siłę
    • ollaboga77 Re: przeznaczenie jest jedno. 11.12.09, 23:20
      Hm... warto zaznajomić się z astrologią i samemu kreować swoje życie!

      I nie dać ludziom zniszczyć tego co się buduje! Moc modlitwy i pozytywnych myśli
      jest OGROMNA !
      • po.prostu.ona Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 13:30
        Ja uważam, że żadna, nawet najcudowniejsza wróżka nie odmieni
        przeznaczenia. Co do życia w samotności - w naszym kręgu kulturowym
        kobietę niejako wtłacza się w rolę matki i żony - narzuca się od
        dziecka stereotyp, że tylko ślub, partner i co najmniej dwoje dzieci
        oraz koniecznie pies - labrador - to gwarancja niezmąconego
        szczęścia.
        Tak nie jest. I wierzcie mi, lepiej być singlem (ale nie "starą
        panną" użalajacą się nad sobą i pełną pretensji do świata, tylko
        singielką, świadomą swej wartości kobietą stanu wolnego) niż żoną
        niewłaściwego mężczyzny i nie daj Boże do tego jeszcze matką dzieci,
        od których oczekuje że nadadzą jej życiu sens. Nic z tego.
        Oczywiście cudownie jest mieć dobrego życiowego partnera, ale tak
        naprawdę szczęśliwych i harmonijnych związków jest bardzo mało, zaś
        ludzi o wiele częściej niż uczucia, łączą - czy raczej wiążą - ze
        sobą zobowiązania materialne, przyzwyczajenie, lęk przed
        odrzuceniem - ale to nie miłość.
        Wolna wola - cóż, można ją wykorzystać w walce z przeznaczeniem lub
        posłużyć się nią do jego zaakceptowania. Ile kobiet wyszło za
        mąż "na siłę", żeby nie być same, a potem męczyły się w koszmarnym
        związku lub rozwodziły po latach udręki, zniszczone psychicznie i
        fizycznie. A przecież w ogóle nie musiały pakować się w taki
        związek. Wybór należał do nich.
        • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 13:37
          Wszystko co piszesz to prawda ale zapytaj 100 samotnych kobiet
          ktorej z nich jest naprawde dobrze.. i nie wiem ale nie wierze, ze
          wiele z nich odpowie twierdzaco. Sama jestem sama i wcale mi tak
          rozowo nie jest chociaz i prace mam dobra i narzekac na nic nie moge
          a jednak czegos mi do szczescia brakuje.
          p.s. nie mowie tez o swiadome pakowanie sie w zle zwiazki tylko byle
          z kims byc..
          • caterina28 Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 14:48
            po. prostu.ona - ma racje.
            tez tak uważam, szczęścia Ci nie da facet, szczęśliwym można być żyjąc samemu
            lub w związku, i nie szcześliwym tez mozna być żyjąc samemu lub w związku, wybór
            należy do nas. Pewnie że lepiej kogos miec ale moze w tym zyciu nie każdej jest
            dane trafić na tego właściwego, kto tego nie zrozumie to się pakuje w złe
            związki i cierpi, zamiast życie przeżyć dobrze samemu. Na pewno nie jest łatwo
            zaakceptować zycie w pojedynkę to inna sprawa, kultura tez tu robi dużo
            zamieszania, ale i brak pewności siebie i pewnie jest jeszcze wiele innych przyczyn
          • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 16:41
            Oczywiście pakowanie się w związki z góry skazane na powodzenie nie jest dobrym
            rozwiązaniem i lepiej pozostać samemu niż tak robić ale uważam, ze żadna kobieta
            nie jest stworzona do życia w samotności, w przeciwieństwie do większości
            mężczyzn, którzy nie nadają się do małżeństwa i tylko unieszczęśliwiają swoje
            partnerki ... W pewnym wieku jak tak koło 30 samotność staje się nie do
            zniesienia o tyle bardziej, że każdy Twój znajomy jest już w stałym związku lub
            ma dzieci i w sumie to nie mają dla mnie czasu a jak już się raz na rok
            spotkamy, to nie ma o czym rozmawiać, tak się ludziom zmienia myślenie po ślubie
            ... ;/ Potrafią już tylko rozmawiać o pracy i dzieciach, żadnych głębszych
            myśli, wychodzić też im się już nigdzie nie chce lub brakuje czasu. Koleżanki
            też nie chcą już tak chętnie zapraszać, może z obawy że samotna kobita może im
            odbić męża ;)Pozostaje już tylko buszowanie w necie, pisanie po forach i
            umawianie się na randki w ciemno, z których wiadomo co wychodzi ... Okrutny jest
            los samotnej kobiety ;(
            • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 16:46
              Jakbym czytala sama siebie ;-) Naprawde po trzydziestce to sie
              zmienia, kobieta jakby naprawde miala potrzebe bycia z kims a
              najgorzej jak wszyscy znajomi w zwiazkach.. wiem o czym piszesz bo
              sama tak mam.
              • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 16:51
                I te beznadziejne weekendy.. ile mozna chodzic na zakupy, na
                imprezy.. ja chyba bym mogla pracowac siedem dni w tygodniu tylko
                zeby byc wsrod innych ludzi..
                • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 17:08
                  Dokładnie - chociaż nie lubię swojej pracy już w sobotę wieczorem (jak dziś) nie mogę się doczekać poniedziałku ... W pracy zapierdzielam jak szalona byle tylko mieć głowę zaprzątnięta czymś innym niż rozmyślaniem o swojej samotności ... ;/
                  • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 17:28
                    Dla mnie tez, dwa dni weekendu to za duzo.. jako, ze mam nie
                    normowany czas pracy to przychodze jak wstane czyli moge nawet o
                    dziesiatej a poniewaz siedze zawsze dluuugo to i tak zawsze mam
                    godzin wiecej wypracowanych niz potrzeba ;-(
                    A fajnie by bylo spieszyc sie do domu, do kogos..
                    • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 17:35
                      Nom fajnie by było. Myślałam nawet o tym by sobie kupić kota ale jakoś koty
                      kojarzą mi się ze staropanieństwem więc nie chce by mi przyniósł pecha :D
                      Miałam ci ja kiedyś wyraźne przeczucie co do mężczyzny, że jest mi przeznaczony.
                      I co? - znalazł sobie inną a właściwie inne a za zapowiadał się tak dobrze. Od
                      tamtej pory jakoś już tak nie wierzę w przeznaczenie i złączenie ze sobą dwóch
                      zagubionych połówek pomarańczy ...
                      • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. 12.12.09, 17:50
                        :)) O kocie tez myslalam ale ze ciagle mnie nie ma w domu to co ja
                        bym z bidakiem zrobila.. A co do facetow to zakochuje sie albo w
                        zonatych albo w takich co mnie nie chca.. a owszem zdarzaja sie tacy
                        to za mna oczy wypatruja.. dwa lata temu zdarzyl mi sie taki ale no
                        nie.. juz pomijam inne kwestie to co tydzien byl chory na cos
                        innego, od bola krzyza do nerek itd.. teraz natomiast lazi za mna
                        ojciec szostki dzieci ktore sa prawie w moim wieku.. no przepraszam
                        ale to raczej nie jest przeznaczenie ;-))
                        • Gość: Monik Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 18:04
                          Hehe tego typu podobne przypadki znam ze swojego życia i mogłabym je mnożyć w nieskończoność :) Właśnie ja zaczęłam myśleć, że takie jest moje przeznaczenie i los sobie ze mnie drwi. Ja też (wakacjami) poznałam fajnego faceta ale również coś kręcił jak inni - albo zapomniał do mnie przyjechać i poinformować mnie o tym, albo zaciął się drzwiach albo musiał kogoś tam zawieźć nagle na koniec Polski więc dla mnie na ogół nie miał czasu i stale miał jakąś wymówkę. No i skończyło się coś czego tak naprawdę nie było bo o związku raczej nie było mowy. A ostatnio też trafiają mi się starszawe amanty mające żony i dzieci na utrzymaniu. Widać nie jestem sama na tym świecie ;)
                          • Gość: L. Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.12.09, 20:09
                            Moni doskonale Cię rozumiem i podpisuję się rękami i nogami pod
                            Twoimi odczuciami, przeżyciami, rozterkami itp.Każda babka, która ma
                            męża i dzieci może nam singielką doradzać i mówić-cieszcie się
                            wolnością i tym, że jesteście same bez męża nieudacznika czy
                            pijaka.OK ,ale prawda jest taka, że każda kobieta chce się sama na
                            własnej skórze o tym przekonać czy trafiła na dobrego czy złego
                            człowieka.I mieć tego męża i dzieci i czuć się spełnioną kobietą-
                            nawet jeśli by to małżeństwo okazało się pomyłką.A jeśli ktoś jest
                            sam- i chce to zmienić,to wie jak ciężko znaleźć miłość-szczególnie
                            po 30-tce.Ale ja wierzę, że znajdę tego pisanego mi mężczyznę i nie
                            załamuję się.Mimo różnych krytyk, iż jestem zbyt wymagająca albo
                            szukam księcia z bajki itp. bzdur.Ja szukam kogoś dla siebie-kogoś z
                            kim ja się dogadam i z kim mi będzie po drodze-a nie komuś
                            innemu.Skoro kogoś kole w oczy moje "starszopanieństwo", to jego
                            problem.Ja się czuję pięknie, młodo i wartościowo:)i czekam-ale bez
                            naporu na tego mi pisanego-bo też wróżki mi wróżyły-że mąż i dzieci
                            będą.I tego się trzymam.Nawet jeśli dzieci byłyby z poprzedniego
                            małżeństwa partnera-może się jakiś wdowiec trafi-albo rozwodnik z
                            dzieckiem, nigdy nie wiadomo do końca jak się nam życie ułoży.

            • po.prostu.ona Re: przeznaczenie jest jedno. 14.12.09, 19:30
              Gość portalu: Monik napisał(a):

              ... W pewnym wieku jak tak koło 30 samotność staje się nie do
              > zniesienia o tyle bardziej, że każdy Twój znajomy jest już w
              stałym związku lub
              > ma dzieci


              Hihihi, poczekaj parę latek, a co drugi Twój znajomy będzie po
              rozwodzie lub w jego trakcie...
              • gosialska Re: przeznaczenie jest jedno. 14.12.09, 20:31
                > Hihihi, poczekaj parę latek, a co drugi Twój znajomy będzie po
                > rozwodzie lub w jego trakcie...

                No z tego to raczej nie mozna sie cieszyc.. nie takich zwiazkow
                chcemy..
                • Gość: tekla-0 Re: przeznaczenie jest jedno. IP: *.ed.shawcable.net 14.12.09, 20:50
                  Oj to prawda co Pani gosialska napisala..nie ma sie z czego cieszyc.
                  Ja wyszlam mlodo za maz, ale co z tego? A wiecie co?
                  Ja jakbym miala ten rozum przedtem co mam teraz..to za maz wlasnie bym wyszla po
                  30+, to jest wiek odpowiedni ( mowie za siebie) to jest tak jak ja mysle.
                  • Gość: bubaa Re: przeznaczenie jest jedno. IP: 77.255.72.* 14.12.09, 21:30
                    Ja też wyszłam młodo za mąż za faceta, który mi się nigdy specjalnie nie podobał. Aż do dnia, kiedy przyjrzeliśmy się sobie bliżej. Teraz żartujemy, że jedyne czego żałujemy, to to, że nie poznaliśmy się wcześniej ;) Mamy odchowane prawie pełnoletnie dziecko i drugie maleńkie. Kocham męża nad życie z wzajemnością. A wiele lat temu wróżka wywróżyła mi samotność do 40stki. Dobrze, że się nie zasugerowałam...
                    • po.prostu.ona Re: przeznaczenie jest jedno. 15.12.09, 13:25
                      Chyba nie wierzycie na poważnie, że cieszy mnie iż ludzie się
                      rozwodzą. Szczerze mówiąc ani mnie to ziębi ani grzeje, bo każdy ma
                      swoje życie.
                      Uśmiechnęłam się - nie bez ironii, na wspomnienie "marriage boom",
                      jaki zapanował na ostatnich latach moich studiów i przerażenie
                      niektórych dziewcząt, które nie miały jeszcze stałych (bądź
                      jakichkolwiek) partnerów.
                      Tymczasem większość tych "owczopędnych" małżeństw nie przetrwała.

                      Drugi taki owczy pęd zaobserwowałam, gdy w mojej firmie pojawili się
                      stażyści tuż po studiach. Wtedy też było istne polowanie na męża -
                      piszę na męża - bo najbardziej aktywne były tu dziewczęta.
                      Niektórzy pracownicy mieli niezłą zabawę.
                      • ollaboga77 Re: przeznaczenie jest jedno. 15.12.09, 13:46
                        najlepiej partnera docelowego znaleźć sobie jak najwcześniej. trzeba być uważnym
                        ... i wić sobie gniazdko!

                        choć niektóre duszyczki mają w przeznaczeniu późne znalezienie.
                        • po.prostu.ona Re: przeznaczenie jest jedno. 16.12.09, 09:55
                          No cóż, ja znam parę - niedawno zakończyli bardzo trudny i brzydki
                          rozwód, gdzie walka szła o zniszczenie partnera - która pobrała się,
                          gdy oboje mieli po 17 lat.
                          Była to nieprawdopodobna miłość, rodzice załatwiali im zgodę na
                          małżeństwo w sądzie rodzinnym i opiekuńczym, bo nie mogli żyć bez
                          siebie.
                          Poznałam ich, gdy byli już trzydziestolatkami, uchodzili za wzór i
                          ideał szczęśliwej rodziny (jedno dziecko i to wcale nie wpadkowe,
                          urodziło się, gdy oboje mieli po dwadzieścia parę lat). Wyglądało to
                          naprawdę na związek karmiczny, w całym tego słowa znaczeniu
                          I nagle rozwód - straszna afera, wszyscy znajomi zszokowani. Ja nie
                          wiem, o co poszło, nawet nie chciałam wiedzieć, było to okropne.
                          Potwierdziło się stare przysłowie, że wielką miłość od wielkiej
                          nienawiści dzieli mały krok, bo walczyli i to bardzo okrutnie o
                          wszystko - o dziecko, o majątek - i chodziło nie o sprawiedliwy
                          podział, tylko żeby ta druga osoba nie dostała nic lub jak najmniej.
                          Dlatego uważam, że nie ma reguł i nie ma mądrych, a ścieżki
                          przeznaczenia są naprawdę bardzo kręte i zwodnicze. Każdy ma swoją i
                          nie można sugerować się życiem kogoś innego.
                          • ollaboga77 Re: przeznaczenie jest jedno. 16.12.09, 10:49
                            no niestety są takie przypadki... ludzie się zmieniają ich myśli charakter, no i
                            wygląd.

                            Ale ja i tak jestem za wchodzeniem w związki, trzeba intuicyjnie wyczuć na ile
                            pasuje nam osoba. A docieranie i zamieszkanie ze sobą jest konieczne.

                            Można też skorzystać z astrologii. Ta wiedza o człowieku jest dużoooooooooo
                            starsza niż psychologia. A horoskop, kosmogram to też radix czyli korzeń. Kółko
                            radixowe to energie z jakich się wywodzimy i w podczas życia jakie wpływają na
                            nas dzień po dniu.
                            • po.prostu.ona Re: przeznaczenie jest jedno. 16.12.09, 14:39
                              To jeszcze zależy jaki związek się planuje - i czy w kimś pociąga
                              nas tylko sfera fizyczna, czy też coś innego oraz czym to coś jest.
                              Wspólne mieszkanie i gospodarowanie na pewno odkrywa dużo różnych
                              cech człowieka - takich które nie mają znaczenia gdy się nie
                              prowadzi wspólnego domu.
                              I bywa różnie także dlatego, że czasem ludzie poszukują osób
                              podobnych do siebie a czasem - zupełnych swoich przeciwieństw. A tak
                              naprawdę bardzo wiele o człowieku mówi jego bliska rodzina i układy
                              w niej panujące.
                              Przede wszystkim jestem zdania, że trzeba naprawdę dobrze poznać
                              rodzinę osoby, z którą zamierzamy iść przez życie - bo wszystkie jej
                              wady i zalety odnajdziemy w tym człowieku. Niezależnie co on na ten
                              temat sądzi.
                              Mój dobry znajomy całe swoje życie walczył ze swą matką - a teraz,
                              gdy jest w jej wieku - pod wieloma względami bliźniaczo ją
                              przypomina, charakterem rzecz jasna. Choć gdybym mu to powiedziała w
                              oczy, to by się śmiertelnie obraził :-)
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 10.12.22, 11:57
      Trzeba uwzględnić różne opinie
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 13.12.22, 11:50
      Ciekawe wręcz wciągające
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 20.12.22, 18:00
      Nie jest to oczywiste
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 30.12.22, 08:35
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 03.01.23, 17:40
      Warte zastanowienia
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 11.01.23, 19:08
      Ciekawe wręcz wciągające
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 15.01.23, 16:24
      Bardzo ambitne zagadnienie
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 23.01.23, 08:01
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 30.01.23, 11:25
      Warte zastanowienia
    • nadia.kona Re: przeznaczenie jest jedno. 01.02.23, 00:55
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • anielowkad Re: przeznaczenie jest jedno. 11.02.23, 16:44
      To ciekawe pytanie
    • anielowkad Re: przeznaczenie jest jedno. 16.02.23, 16:20
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • ingaponga Re: przeznaczenie jest jedno. 23.02.23, 11:06
      Bardzo trudny temat
    • agrentowy4321 Re: przeznaczenie jest jedno. 05.03.23, 07:24
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja