Gość: delka1986
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.01.10, 13:15
Witam :)
najchetniej chcialabym uslyszec rade od jakiegos Pana Skorpiona :)
chodzi o to, ze poznalam fajnego faceta Skorpiona. znalismy sie
wczesniej, ale tak naprawde na Sylwestrze, duzo rozmawialismy, potem
tanczylismy i poszlo - pocalunek.
Najgorsze jest to ze ja wiedzialam ze za 10- dni wyjezdza zagranice
na 3 miesiace. Mimo to odzywal sie pisal, po 100 sms dziennie.
wszystko cacy fajnie, nawet sie widzielismy. Pryztulanki, calowanki
a mi az w glowie sie krecilo.
Ale 3 dni przed wyjazdem przylapalam go w barze z inna; przy mnie
siedzial przy niej po 2 stronie stolu, puszczal mi uwodzicielskie
usmiechy i zniknal z Nia - juz nie wnikalam gdzie.
Przestal sie tez odzywac i z tego co wiem juz wyjechal. Wczesniej
mowil ze zaluje tego wyjazdu, bo poznal mnie itd. NIe powiem zalezy
mi, uparta jestem i czuje ze to to. Nigdy tak sie przy nikim nie
czulam.
Cos go zdziwilo w mojej osobie. jestem blondynka ale twierdzi, ze to
do mnie nie pasuje. Mowi niezly kamuflarz masz, ty wszystko i tak
widzisz, nie jak typowa blondynka. Tylko nie wiem czy to zdziwienie
pozytywne czy negatywne.
Czytalam opinie innych - zeby uciekac od tego znaku, ale kto nie
ryzykuje nic nie ma. Czytalam rowniez, ze faceci z tego znaku sami
poluja, ze nalezy okazac im zainteresowanie, ze luczia czuc sie
pewnie przy danej osobie.
Lubie wyzwania, wydawalo mi sie ze nie jestem mu obojetna, ale nie
wiem sama co myslec. Szczerze chcialabym, jak wroci jakos ciagnac to
znajomosc. moze poczekac czy sie odezwie bedac za granica? a moze
poprostu nic nie robic - ale tym samym okarze, ze wcale mi nie
zalezalo.
Moze jakas rada od Panow Skorpionow?:)