skorpion?!

07.02.04, 16:02
ostatnio mam pewien dylemat: zastanawiam sie czy to cecha charakterystyczna
dla mojego znaku czy moze to cos bardziej osobistego. Od pewnego czasu wydaje
mi sie,ze nie potrafie okazywac uczuc, chociaz czuje to jestem tak
zablokowana,ze pokazanie i mowienie o nich sprawia mi trudnosc. Nie pozwala
mi to zblizyc sie do mezczyzn na tyle blisko,aby z nimi stwozyc zwiazek.
Pragne w koncu byc z kims naprawde,ale wiekszosc znajomosci konczy sie zanim
tak naprawde sie rozpocznie. Co jest tego przyczyna? Boje sie cierpiec,wiec
moze instynktownie uciekam zanim zaczyna sie cierpienie?! Nie wiem i obawiam
sie,ze potrzebuje pomocy psychologa. Moze jest jakas dobra rada z waszej
stony?! Pozdrawiam.
    • gosik.m Re: skorpion?! 08.02.04, 15:56
      Witam
      heh, ja jestem ze skorpionem, który chyba też ma problem z okazywaniem swoich
      uczuć, mówieniem o nich. Chyba jedyna rada, to spróbować to przełamać. Jeżeli
      czujesz coś do kogoś to mu to mów, pisz czy cokolwiek innego, bo inaczej możesz
      stracić kogoś wartościowego. Mój skorpionek powoli mnie traci, jego chłód
      sprawia że moje uczucia do niego stygną. W końcu ile czasu można mówić komuś,
      że mi zależy, a on nic? A jego zachowanie świadczy, że raczej nie jestem mu
      obojętna.
      Życzę powodzenia. W końcu nikt nic ci nie zrobi jak powiesz, co czujesz:)
      Gosia
    • joliet Re: skorpion?! 08.02.04, 21:03
      hmmm, wiesz ja tez jestem skorpionem - i chyba mam ten sam problem. czasami
      wydaje mi sie ze moge wszystko, bardzo kogos potrzebuje i jestem gotoy to
      powiedziec i okazac.czasami jednak uciekam, zamykam sie, tak juz bylo pare razy
      ze wycofalrem sie ze zwiazku - bez zadnego konkretnego powodu - po prostu nie
      potrafilem sie zdecydowac, nie wiem... czy to jest cecha skorpionów? moze tak,
      a moze wiecej ludzi am ten problem.
      • zalogowana Re: skorpion?! 08.02.04, 21:30
        Tu nie chodzi o kwestię zdecydowania...poprostu chodzi o te sytuacje, kiedy
        jesteś zdecydowany na 100% ale nie potrafisz tego komuś powiedzieć,

        Zalogowana, Skorpion mający OGROMNY problem z mówieniem tego co ważne,
        co gorsza jak się już kiedyś odwazyłam powiedzieć via net to się okazało,ze
        pomyliłam osoby...

        Ale nie sądzę,zeby znak zodiaku był tego przyczyną..., na tym watku wpisują się
        akurat skorpiony, bo watek z nazwy dotyczy skorpionów, ale gdybyś załozyła
        watek na ten temat, nie wspominajac nic o znakach zodiaku, tylko o samym
        problemie i ewentualnie poprosiła o wpisywanie się ludzi którzy maja problem
        z...a potem zadała pytanie o ich znaki zodiaku, to byś ewentualnie mogła uknuć
        taka teorię,ze to skorpiony:)
        Mozesz spróbować na jakimś innym forum.
      • eruno Re: skorpion?! 09.02.04, 12:09
        pewnie masz racje, znak zodjaku nie moze byc wyznacznikiem wszystkiego i nie
        mozna go obwiniac za wszystkie nasze wady. tak sobie pomyslalam,ze problem
        otworzenia sie na kogos i okazanie mu uczuc, musi wynikac z albo z naszych
        wczesniejszych doswiadczen albo nie dojrzelismy do tego?! to jest rowniez
        mozliwe! boje sie tylko jednego,- ze tego nie potrafie, choc bardzo tego
        pragne. pozdrowionka i powodzenia!
        • tarotnet Re: skorpion?! 09.02.04, 20:42
          Eruno, potrafisz!
          Tak jak kazdy z nas potrafi takie rzeczy, o jakich nie sni.
          Czasem jednak zdaza sie, tak jak twierdzisz, ze wczesniejsze doswiadczenia lub
          brak doswiadczenia (ktory jest tez wynikiem naszych doswiadczen) naklada na
          nas blokady z ktorymi potem idziemy przez zycie.
          Ja jestem Strzelcem i mam tak samo :) tylko ze z kobietami. tzn mialem, bo
          stwierdzilem ze wystarczy i pora otworzyc sie na siebie i innych ludzi.

          W swoim pierwszym poscie napisalas, ze zostaje chyba opcja psycholog. Co jest
          zlego w chodzeniu do psychologa, czy doradzcy zyciowego? W USA prawie kazdy ma
          swego psychologa. Zycie stawia przed nami takie przeszkody czasem, ze sami sie
          w tym gubimy i myslimy, ze juz nie ma wyjscia (stad twoje pytani - czy
          potrafie..) i wtedy potrzeba przyjaznej reki, ktora pozbawiona naszych
          wlasnych doswiadczen czy ograniczen pomoze nam spojrzec na swiat po drugiej
          stronie lustra - ktory moze byc Twoj, jesli tylko zechcesz po niego siegnac.

          KluSeX
    • gosik.m Re: skorpion?! 11.02.04, 14:07
      To jeszcze raz ja. Ostatnio dałam do zrozumienia mojemu Skorpionowi, który ma
      problem z wyrażaniem uczuć (podobno I dekada ma z tym problemy), że brakuje mi
      czułości i okazywania emocji z jego strony... a co on na to: "Nobody's perfect,
      jak każdy mam wady". No cóż, dla mnie to taka wada, nad którą warto ostro
      popracować (ja nad swoimi pracowałam w pocie czoła, żeby nie być "typowym"
      Raczkiem). No cóż: jednak chyba trzeba zmienić obiekt uwielbienia, który uważa,
      że przecież wszystko jest ok... może dla niego...
      Pozdrawiam wszystkie skorpionki i inne znaczki zodiaku, okazujcie swoje
      uczucia, to nic nie kosztuje:)
      GOSIA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja