Gość: pe.be
IP: *.radom.vectranet.pl
11.02.10, 02:07
Kochani, mam 20 lat mam bardzo dużo przyjaciół, znajomych...
jestem (jak mówią znajomi) duszą towarzystwa, prawdziwym
przyjacielem, osobą z którą można pogadać o wszystkim i o niczym,
że jestem wyjątkowa, że mam coś w sobie, co różni mnie od innych w
moim wieku, nazywają „dzieckiem Boga” niosącym wsparcie, promyczek
nadziei na lepsze jutro itp. itd.
Hm, ale powiedzcie mi co z tego? Co z tego, że wielokrotnie
słyszałam, że ze mną można konie kraść, że jestem taka czy owaka
(wprawdzie zawsze pozytywnie..),ale co z tego?
Cóż mi po tym, że mówią tak znajomi, koledzy...
czy nawet nowo poznani chłopcy (mężczyźni) skoro żaden nie jest w
stanie związać się ze mną...
Nienawidzę o tym mówić, pisać, ale już tak dłużej nie mogę
Jest mi po prostu bardzo przykro, że to, że od zawsze jestem sama
nie jest spowodowane moim zachowaniem, brakiem kultury,
brakiem poszanowania, szacunku dla innych - nie, po prostu
urodziłam się z wadą...-może to dzięki niej jestem
tą „inną,wyjątkową”, to nie jest istotne.
Po prostu teraz z perspektywy czasu wiem,
że i tak nikt się ze mną nie zwiąże,
bo urodziłam się z wadą - owszem jestem w trakcie jej korygowania,
ale leczenie nie zostało jeszcze do końca zakończone.
Napisałam to na tutejszym forum,
nie po to by się nade mną litowano,
ale chyba abym wreszcie wyrzuciła z siebie to...
co tak bardzo mnie boli, gryzie...
Bardzo często zastanawiam się dlaczego to ja,
dlaczego mnie to spotkało?
Wszyscy znajomi mają „kogoś”, do kogo mogą się przytulić,
po prostu mają swoją drugą połówkę,a ja od zawsze sama...
Dużo razy słyszałam bardzo miłe 'komplementy'
dot. mojej osoby od chłopców,
ale to tylko słowa, żaden nie jest w stanie się ze mną związać,
bo co by powiedzieli znajomi, rodzina, przyjaciele,
gdyby gdzieś nas spotkali?
Nie, nie jestem 'zakompleksioną 18stolatką',
uwierzcie mi, że życie dało mi nieźle w kość...
i chyba po prostu zrozumiałamw jak teraz w naszym społeczeństwie
ważna jest 'uroda' heh... -ale banał, co? Ale jaki prawdziwy...
Dlatego apeluję do zdrowych i na pewno fajnych kobiet-dziewczyn
-wierzcie w siebie - to pomaga wierzyć, że będzie dobrze,
że ktoś pokocha Was takie jakie jesteście...
– za co mocno trzymam kciuki i czego bardzo Wam życzę!