Gość: Miri
IP: *.191.202.199.bredband.tre.se
25.04.10, 12:41
poznalam cudownego mezczyzne skorpiona.bylysmy ze soba krotki
czas.to byly najcudowniejsze chwile mojego zycia.zakochalam sie bez
opamietania.postanowilam ze wyznam mu prawde.powiedzialam mu o mojej
przeszlosci a miedzy innymi o tym ze jestem rozwodka.nie potrafil
tego zaakceptowac.w cala sprawde wtracil sie jeszcze jego brat ktory
odradzal mu wiazanie sie ze mna.wiem ze mnie kochal ale presja
calego otoczenia byla dla niego zbyt ciezka.probowal zostac moim
przyjacielem ale chyba zbyt bardzo go to bolalo(jesli wogole moze
cos bolec skorpiona).w naszej ostatniej rozmowie potraktowal mnie
jak dziewczyne do sexu.gdy mu o tym napisalam przestal sie
odzywac.teraz naprawde nie wiem co mam robic?probowalam do niego
dzwonic ale nie wie odzywa sie.niewiem czy staranie sie o niego ma
sens?ja oddalabym zycie za niego tak go kocham.