julietta20
02.04.04, 12:04
Ja Baran urodzona 1 kwietnia 1972, maz Koziorozec urodzony 10 stycznia 1977.
Od dwoch miesiecy jestesmy malzenstwem, razem ze soba cztery lata. Nasz
zwiazek to huśtawka nastrojow, od przepieknej milości do nienawisci. Ja
strasznie nerwowa, wybuchowa on nie potrafi mnie zrozumiec, zamyka sie w
sobie po kazdej klotni mam murowany tydzien milczenia, nie potrafie do niego
dotrzec, nie odzywa sie, co doprowadza mnie do furii, w jaki sposob mozna do
niego dotrzec, jak z nim rozmawiac, kiedy on za nic nie chce, czuje ze sie
wypalam a tak bardzo sie cieszylam z tego slubu.