inka.ic
19.04.04, 16:26
nawet piszac te cyfry czuje sie dziwnie. Wiem,nie tragedia. Absurdalnosc
zycia polega m.in. na tym ze psychika nie zmienia sie adekwatnie do metryki
(moze powinnam mowic za siebie?. Nie ma dzieci, nie ma faceta. Obudzilam sie
z reka...? wlasciwie nie, chyba niczego nie przegapilam - los, przypadek,
pech? nie chce Wam smecic, ani zebrac o cieple slowko. Po prostu, troche mi
smutno i gonitwa mysli, a Was "znam".