Gość: Zuzia
IP: 46.113.253.*
12.01.11, 19:21
Od duższego czasu próbuję sprzedać działkę mojej mamy i nic. Najczęściej kupcy wycofują się w ostatniej chwili, nawet już po ustaleniu ceny. Działka położona jest w atrakcyjnej okolicy, gdzie inne działki sprzedają się "na pniu". Zastanawiamy się z mamą czy to może mieć związek z moją zmarłą babcią. Wiem, że o zmarłych nie powinno się mówić źle ale o mojej babci nic dobrego powiedzieć się nie da. Mówiąc najdelikatniej to była bardzo zła osoba. Wspomnianą działkę mama miała dostać po moim dziadku. Miała ją sprzedć i kupić sobie lepsze mieszkanie, bo mieszkaliśmy nieciekawie. Niestety dziadek nie zostawił testamentu, więc po jego śmierci działka przypadła w udziale mojej mamie i babci. Babcia " zapomniała" o życzeniu dziadka i na złość mamie nawet nie chciała słyszeć o zniesieniu współwłasności i podziale działki. Trzymała tą działkę wogóle z niej nie korzystając aż do swojej śmierci, czyli przez 15 lat. Teraz od ponad 3 lat próbujemy sprzedać tą działkę i nic. Chociaż wszystkie sąsiednie działki sprzedały i sprzedają się bez problemów. Zastanawiam się czy to nie ma związku z moją babcią. Czy ona może dalej z tamtej strony "pilnować" tej działki? Co o tym myśleć? Co można z tym zrobić?