stąpając w ciemnościach...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.02, 14:51
...własnego umysłu, własnych możliwości. miewam sny, które się sprawdzają,
czasami wiem, co ktoś powie zanim zacznie mówić. nie wierze w reinkarnację a
powracaja do mnie niekiedy jakby przebłyski z poprzednich wcieleń. "bawiłam
się" kartami tarota, ale ogarnął mnie strach, bo mówiły prawdę... i nie były to
rzeczy dobre... runy sa spokojniejsze, ale ich odpowiedzi zbyt często są
prawdziwe, zeby to był przypadek. co to wszystko może oznaczać?
    • lilitch Re: stąpając w ciemnościach... 25.02.02, 20:12
      nie widze odpowiedzi :( proszę,jesli możesz wróżko, to odpowiedz mi jak
      najszybciej. cała ta sprawa niepokoi mnie na tyle, zeby rzucać cień na moje
      życie
    • abaoaqu Re: stąpając w ciemnościach... 04.03.02, 19:13
      Droga Lilith,
      nie baw się tarotem - to nie zabawka. Nie baw sie także runami, a ucz się od
      nich. Potraktuj ekologicznie swój umysł i daj mu wytchnąć. Skup się na swoich
      codziennych zajęciach. Medytuj. Narysuj koło, a w nim siebie. Tak wyglądasz.
      Zadaj sobie pytanie: Czy ja to ty?
      Zapisuj sny i je zanalizuj. (Korzystaj ze słownika symboli, a nie z senników.)
      Usmiechaj się do siebie łagodnie i ze zrozumieniem, jak Budda. (Końcem języka
      dotykając górnych zębów, usta zamknięte.)On przyniesie Ci ukojenie. :-)

      Abaoaqu
      • lilitch Re: stąpając w ciemnościach... 05.03.02, 14:25
        pisząc "bawię się" miałam na myśli, ze nie traktowałam tego jako swojego zawodu,
        ani misji życiowej. używałam tarota rzadko, by poznac odpowiedzi na dręczące mnie
        w owym czasie pytania, czasami także posługiwałąm się kartami aby pomóc któremuś
        z przyjaciół. zrezygnowałam, ponieważ odpowiedzi kart budziły we mnie niepokój,
        za często sie sprawdzały i za często mówiły o nieprzychylnej przyszłości. runy są
        znacznie bardziej spokojne, ich odpowiedzi zrównoważone. nie znaczy to, że mówią
        tylko o sprawach pozytywnych, ale nie budzą we mnie takiego niepokoju jak tarot.
        sny są zbyt skomplikowane, abym umiała poświęcić czas na ich analizę. zreszta
        skad miałabym wiedzieć co jest w danym śnie najważniejsze, w końcu wszystko ma
        jakies znaczenie symboliczne. jesli się sprawdzają, to dosłownie. jak długo
        jeszcze po każdym nieprzychylnym śnie będzie towarzyszył mi niepokój, czy on sie
        aby nie sprawdzi?
        medytacja męczy mnie zamiast przynosić ukojenie. codzienne zajęcia sa tak
        odruchowe, ze nie mam potrzeby się na nich skupiać. zawsze miałam wrazenie że ja
        to ja. i nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo była i jest to dla mnie rzecz
        oczywista.
        niestety, twoja odpowiedż nicmi nie wyjaśniła :( a moze nie umiem jej odpowiednio
        odczytać...
        • jamelia Re: stąpając w ciemnościach... 05.03.02, 14:51
          lilitch napisał(a):

          > pisząc "bawię się" miałam na myśli, ze nie traktowałam tego jako swojego zawodu
          > ,
          > ani misji życiowej. używałam tarota rzadko, by poznac odpowiedzi na dręczące mn
          > ie
          > w owym czasie pytania, czasami także posługiwałąm się kartami aby pomóc któremu
          > ś
          > z przyjaciół. zrezygnowałam, ponieważ odpowiedzi kart budziły we mnie niepokój,
          >
          > za często sie sprawdzały i za często mówiły o nieprzychylnej przyszłości.

          Czy udręczony umysł może odczytać tarota? Losuj tarota w ciszy. Skup się nad
          kartą. Nie odczytuj informacji z książki. Musisz stworzyc swój własny obraz tych
          kart. Jeżeli nie rozumiesz kart, nie staraj sie dzięki nim pomagać bliskim. Razem
          będziecie się niepokoić.

          runy > są
          > znacznie bardziej spokojne, ich odpowiedzi zrównoważone. nie znaczy to, że mówi
          > ą
          > tylko o sprawach pozytywnych, ale nie budzą we mnie takiego niepokoju jak tarot

          Byc może jeszcze nie znasz całej ich symboliki.
          > .
          > sny są zbyt skomplikowane, abym umiała poświęcić czas na ich analizę.

          Czas musisz chcieć poświęcić, a nie umieć. Z biegiem czasu stałyby sie jasne i
          przejrzyste.
          zreszta
          > skad miałabym wiedzieć co jest w danym śnie najważniejsze, w końcu wszystko ma
          > jakies znaczenie symboliczne. jesli się sprawdzają, to dosłownie.

          Nie zawsze rada we snie musi być czytelna.

          jak długo
          > jeszcze po każdym nieprzychylnym śnie będzie towarzyszył mi niepokój, czy on si
          > e
          > aby nie sprawdzi?

          Koszmary wśród analityków snów często są traktowane jako alarm. To znak, ze coś
          musisz zmienić.

          > medytacja męczy mnie zamiast przynosić ukojenie.

          W takim razie nie umiesz medytować. A może spróbuj zrelaksować się w tańcu. :-)


          codzienne zajęcia sa tak
          > odruchowe, ze nie mam potrzeby się na nich skupiać.

          Bez świadomości nie ma życia.

          zawsze miałam wrazenie że j
          > a
          > to ja. i nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo była i jest to dla mnie rzecz
          > oczywista.
          Szczęściara.


          Lilith - dlaczego wybrałaś tego nicka?

          Pozdrawiam :-)
          • lilitch Re: stąpając w ciemnościach... 06.03.02, 21:23
            mój nick brzmi Lilitch a nie Lilith. to dośc duża różnica. a skąd sie wziął i
            co znaczy to już całkiem inna historia.
Pełna wersja