Sprzedaż duszy

IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 15:59
Siema.
Sprzedalibyście własną duszę ? Co tym sądzicie ? Ma ktoś o tym pojęcie ? Mam na myśli taki faustiański pakt. Myślicie, że za taką cenę można otrzymać wszystko czego się pragnie i takie życie jak się chce? No i czy można liczyć na sprawiedliwość istoty, z która się podpisuje taki pakt.
    • Gość: Plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 16:08
      Interesuje mnie też czy zwykły człowiek o średniej wiedzy ezoterycznej i lipnych zdolnościach byłby w stanie dobrze wykonać taki rytuał i pakt.
      • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 00:14
        Piszę poważnie bo być może ta wiedza będzie mi potrzebna. Jeżeli ktoś ma jakieś pojęcie o tym to proszę o wypowiedź.
        • Gość: est. Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 00:47
          musisz byc jeszcze bardzoooo mlody,skoro myslisz o czyms takim.
          • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 01:00
            Nie aż tak młody, ale to nieistotne. Jeżeli będę zmuszony to cóż... To właśnie mój plan b, jakkolwiek by to nie zabrzmiało biorąc pod uwagę powagę sytuacji. W każdym razie jak mówiłem proszę o jakieś info na ten temat, bo prawdę powiedziawszy ciężko samemu jakoś to ogarnąć.
            • Gość: Zdzisław Re: Sprzedaż duszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.11, 01:03
              Mózg Ci się zlasował kompletnie xD poszukaj coś w okultyzmie, satanizmie na allegro są takie księgi gdzie można zawierać z takimi istotami przymierze.
              • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 14:52
                A znasz jakieś konkretne książki na ten temat ? Za wiele na ten temat nie znalazłem niestety. Żadnej praktycznej wiedzy, którą można wykorzystać.
    • Gość: plan c Re: Sprzedaż duszy IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.11, 16:00
      Podobno takiego cyrografu nie podpisuje sie własną krwią, tylko krwia 70-letniej dziewicy, więc możesz mieć problem :)
      • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 16:57
        Proszę bez takich żartów, bo naprawdę to poważna sprawa. I w ostateczności jeśli to będzie wymagane to zrobię tak bez wahania...
        • Gość: plan c Re: Sprzedaż duszy IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.11, 17:04
          > Proszę bez takich żartów, bo naprawdę to poważna sprawa.

          Tak na poważnie to radzę ci odwiedzić psychologa albo psychiatrę.
          • Gość: xD Re: Sprzedaż duszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.11, 17:52
            buahahahahhahahahahahahahaha aleś dowalił xD xD :d
    • Gość: mika Re: Sprzedaż duszy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.11, 19:50
      Chyba spłycasz temat. Jak niby praktycznie sobie to wyobrażasz???
      Walka o Twoją duszę trwa... w Tobie. Za każdym razem, gdy robisz coś złego w jakiś sposób oddajesz duszę (lub jej kawałek dla lepszego zobrazowania). Nie możesz powiedzieć "poproszę worek złota, a potem mogę iść do piekła". Zabij za ten worek a piekło masz gwarantowane.
      Dusza to nie jest jakaś rzecz, której możesz się pozbyć - to Ty.
      • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 20:27
        Tak generalnie to bazuje na tym co wyczytałem a informacji na ten temat nie znalazłem aż tak wiele. Wyobrażam sobie to tak, że robi się ryt, pisze pakt a następnie dostaje to o co się prosiło. Nie wiem czy spłycam i jak to naprawdę wygląda.
        • Gość: mika Re: Sprzedaż duszy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.11, 21:38
          No a co potem? Pomijasz widzę kwestię najważniejszą - co z zapłatą? Jak technicznie widzisz "sprzedaż" duszy?
          • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 21:55
            Mniej więcej tak, że po mej śmierci dostaną zapłatę.
            • Gość: mika Re: Sprzedaż duszy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.11, 22:15
              Nie wiem co jest tak wartego pożądania, żeby takie pytania sobie zadawać...
              Przede wszystkim musisz się zastanowić czym ta dusza jest, bo póki co widzę, że wydaje Ci się, że jest to "coś" zupełnie Ci zbędnego, co możesz korzystnie "opchnąć" :)
              To zupełnie nie tak. Nie da się sprzedać duszy.
              Powiedzenie "zaprzedał duszę diabłu" nie jest dosłowne. To przenośnia. a mówi o kimś do szpiku kości złym po prostu, kto nie ma żadnej moralności, żadnych zasad.
              • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 22:19
                Nie mówię, że chcę to zrobić teraz. Może jest nadzieja na to, że to nie będzie konieczne. Ja słyszałem, że się da i kiedy nie ma innego sposobu, w ekstremalnej sytuacji to podobno jedyne co można zrobić, a dusza ludzka jest bardzo cenna. Wolałbym żeby ułożyło się wszystko jakoś bez tego, ale różnie to bywa...
                • Gość: mika Re: Sprzedaż duszy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.11, 22:41
                  No ale ciągle piszesz o tej duszy, jakby to było "coś". To nie jest rzecz, to nie jest coś co przykleiło się do ciała. Ta dusza to Ty właśnie i nie wiem jak chciałbyś sprzedać siebie. Zupełnie sobie tego nie wyobrażam.
                  Ale pomijając problemy techniczne ;) powiedz mi taką rzecz: dusza jest wieczna, jest tu na ziemi w jakimś tam ciele parę(dziesiąt) lat, co się dzieje potem (piekło/niebo, reinkarnacja itp.) to kwestia tego kto w co wierzy. Ale naprawdę uważasz, że cokolwiek na tej ziemi, na której jesteś w rzeczywistości tylko przez chwilę, jest warte tego, by cierpieć przez wieki??? Bo przecież to nie będzie cierpiała jakaś tam dusza tylko Ty właśnie - ta świadomość, którą teraz masz.
                  Przecież jesteś (dusza) tu (na ziemi) po to by się uczyć, by zasłużyć na coś lepszego niż to co Cię spotyka tutaj, a Ty chcesz zrobić coś zupełnie przeciwnego - samemu sobie zaszkodzić tak naprawdę.
                  • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 22:49
                    Tak szczerze mało mnie obchodzi to co jest później, po śmierci, liczy się tylko tu i teraz i gdybym nie uważał, że warto poświecić wszystko nie pisałbym takich rzeczy. Zapewne nie ja pierwszy i nie ostatni choć mam nadzieję, że do tego nie dojdzie i będzie dobrze. Nie sądzę abyśmy tu byli po to żeby się czegoś nauczyć, tym bardziej zasłużyć na coś lepszego, bo nie ma takiej sprawiedliwości.
                    • Gość: mika Re: Sprzedaż duszy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.11, 23:13
                      Po pierwsze - wcale nie wierzysz w to, że masz duszę, ani w Boga ani tym bardziej w Diabła. Po prostu znalazłeś - jak Ci się wydaje - sposób na zdobycie czegoś.
                      Jeśli wyobrazić sobie Diabła jako osobnika polującego na dusze to Ty (nie wierzący i dla którego własna dusza nie stanowi wartości) nie byłbyś dla niego atrakcyjny, więc nie wiem czy byłby skłonny "dobić targu" :) Diabłu najbardziej zależy na tym, by odbierać dusze Bogu, a Twojej raczej odbierać nie trzeba. To tak "obrazkowo" i łopatologicznie :) - mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.
                      Osobiście jestem przekonana, że nie da się sprzedać duszy w sposób, o jaki pytasz. Po prostu nie da się tak, a nawet gdyby - nie licz na uczciwość kontrahenta. Wyroluje Cię, wykorzysta i opęta przy pierwszej okazji, potraktuje jak swoją własność i już nie puści.
                      Ale może spróbuj w drugim kierunku? Modlitwą?

                      Wiesz, jak Ciebie czytam to przychodzi mi tylko jedna rzecz na myśl, dla której rzeczywiście "warto poświęcić wszystko". Jest to zdrowie własnego dziecka - mam szczerą nadzieję, że nie o to chodzi... (to tylko taka moja myśl, nie musisz potwierdzać ani zaprzeczać)
                      • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.11, 23:24
                        Nie to, że nie wierze. Nie jestem po prostu wyznawcą żadnej religii. Nie wiem tak szczerze jak to z tym jest, może masz rację, może nie. Nie mam pojęcia. Modlitwa nie pomoże, tak sądzę. Ale spróbuję inaczej.
                        • Gość: mika Re: Sprzedaż duszy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.02.11, 10:36
                          Chcesz sprzedać duszę, więc zakładasz istnienie Diabła - to sprawia, że musisz zakładać istnienie Boga. Nie lepiej więc "uderzyć" do samego Dobra?
                          Powodzenia, mam nadzieję, że nie chcesz nikogo skrzywdzić...
                          • Gość: plan b Re: Sprzedaż duszy IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 11:17
                            Może jednak nie będzie trzeba tego robić, bo nadzieja jest... Sądzę że góra nie będzie działać w mym przypadku. Nie wysłuchają mnie raczej. Dzięki, przyda mi się... nie,nie chcę nikogo skrzywdzić...
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 08.12.22, 02:57
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 08.12.22, 21:15
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 10.12.22, 02:26
      Obłędne
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 12.12.22, 20:45
      Ile czasu trzeba?
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 28.12.22, 15:07
      Myśle, że to ciekawe.
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 30.12.22, 00:45
      Bardzo trudny temat
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 03.01.23, 11:06
      Ciekawe wręcz wciągające
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 11.01.23, 12:09
      Ile czasu trzeba?
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 15.01.23, 07:44
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 23.01.23, 01:11
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 30.01.23, 03:45
      To elektryzuje wręcz
    • nadia.kona Re: Sprzedaż duszy 31.01.23, 16:44
      Sporo czytałam na ten temat
    • anielowkad Re: Sprzedaż duszy 11.02.23, 10:21
      To ciekawe pytanie
    • anielowkad Re: Sprzedaż duszy 16.02.23, 09:38
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • ingaponga Re: Sprzedaż duszy 23.02.23, 04:19
      To elektryzuje wręcz
    • sanowapka Re: Sprzedaż duszy 03.03.23, 20:20
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • agrentowy4321 Re: Sprzedaż duszy 05.03.23, 00:22
      Ciekawe
    • tomanip123 Re: Sprzedaż duszy 30.03.23, 10:11
      Ciekawe wręcz wciągające
Inne wątki na temat:
Pełna wersja