PROSZE!!!!!!!!MI POMOC!!!!!!!!ZROZUMIEC

05.06.04, 16:13
ja 08-01-75 koziorozec,on 13-10-79 skorpion, wyjechał nie wiadomo na jak
długo zerwalismy przed wyjazdem, ale nadal mowi mi ze mnie bardzo kocha ale
nie mozemy byc razem bo go ograniczałam i za meczyłam zazdroscia i
zaborczoscia, oddany do granic mozliwosci no i wciaz zakochany, ale co
dalej???

czy mam czekac, czy bedziemy razem prosze o jakies wskazówki!!!!

dziekuje
    • arjun Re: PROSZE!!!!!!!!MI POMOC!!!!!!!!ZROZUMIEC 05.06.04, 17:15
      ""..bo go ograniczałam i za meczyłam zazdroscia i
      zaborczoscia,.....czy mam czekac, czy bedziemy razem prosze o jakies
      wskazówki!!!! ""

      Kocio..miałem kiedyś taką żonę jak Ty,niedziwie sie ,że facet uciekł :) Dam Ci
      wskazówke jak chcesz..:'" Miłość to wolność"(także dla siebie)..reszte sobie
      dośpiewaj.

      PS.wiesz chociaż dlaczego sie tak zachowujesz wobec niego??

      Bubu
      • arjun Re: PROSZE!!!!!!!!MI POMOC!!!!!!!!ZROZUMIEC 06.06.04, 00:25
        aha ..i pomyśl sobie ,że to nie jest koniec świata,życie trwa dalej i jest ok
        3 miliardów facetów do wyboru do koloru :) a jak naprawde Cie kocha to
        wróci..chyba ,że już sie wypaliło to w Tobie i tego tak naprawde niechcesz , bo
        tak naprawde to jak ktoś odhodzi odnas to zazwyczaj takie są nasze podświadome
        intencje (można sie z tym kłócić ale jak sie zbada podświadome intencje w
        medytacji to niestety zawsze tak wychodzi ,coi dobrze ,bo niema to jak wolna
        wola :))
    • kocioo Re: PROSZE!!!!!!!!MI POMOC!!!!!!!!ZROZUMIEC 05.06.04, 17:21
      ech...bo głupia byłam teraz już wiem i zrozumiałam ze to było bez sensu,
      ograniczanie tylko daje powód do ucieczki, ja sie czuje tym gorzej ze wiem ze
      on mnie nadal kocha ale juz nie chce byc ze mna i to ze wiem ze sama to
      schrzaniłam bo gdyby nie to teraz siedzielibysmy wtuleni. on wyleciał dzis
      jestem smutna smutna smutna,chce znalezc swoja droge w zyciu bezemnie narazie:
      (((boje sie ze spotka tam dziewczyne zauroczy sie....boze to takie dziwne ze
      tak sie stało, ale podziekowac moge tylko sobie i to najbardziej boli własna
      głupota:(((((((((((((((((((
      • orual77 Re: PROSZE!!!!!!!!MI POMOC!!!!!!!!ZROZUMIEC 05.06.04, 21:40
        kocioo napisała:

        ja sie czuje tym gorzej ze wiem ze
        > on mnie nadal kocha ale juz nie chce byc ze mna i to ze wiem ze sama to
        > schrzaniłam bo gdyby nie to teraz siedzielibysmy wtuleni.

        wybacz, ale to nie tak. zeby stworzyc zwiazek trzeba 2 osob, z reguly, zeby go
        zniszczyc, tez. nas razie boisz sie i obwiniasz za wszystko ale zycie nie jest
        czarno biale. moze z jakis powodow nie potrafilas inczej sie zachowywac. nie
        jecz i nie placz, tylko sprobuj zrozumiec siebie. moze zmienic. to wcale nie
        jest mile i boli. sama to wlasnie staram sie zrobic. on tez odszedl i w sumie
        mysle ze mnie kocha. a raczej tak myslalam, ale zrozumialam dzisiaj jedno.
        milosc to znaczy rowniez akceptowac kogos BEZWARUNKOWO. i to nie jest do konca
        frazes....trzymaj sie w kazdym razie i przetrwaj kolejny dzien. i nie obwiniaj
        tak strasznie... brzmisz, jakbys byla DDA - to ich specjalnosc...
Pełna wersja