czy sie w koncu wszystko ulozy?

07.06.04, 21:53
On 07.03.1977r.
ja 29.07.1980r.

Problem tkwi we mnie, ciagle swiadomie podrywam innych facetow, do niczego
nie dochodzi, ale zdaje sobie sprawe, ze jestem zdolna do zdrady, walcze z
tym jednak. Moj maz (od prawie roku) jest najwspanialszym czlowiekiem jakiego
znam i to ja mam ze soba problem. Czy bede na tyle silna, by nie poddac sie
tej slabosci?
    • cofi Re: czy sie w koncu wszystko ulozy? 07.06.04, 22:14
      Konkretnie chodzi mi, czy ja rzeczywiscie jestem sklonna do zdrady? Wczesniej
      mi sie zdawalo, ze nigdy bym nie potrafila, ale teraz nie jestem tego pewna.
      Moze to tylko chwilowe "myslenie" i nie rozwale zwiazku taka glupota?
    • dori7 Re: czy sie w koncu wszystko ulozy? 08.06.04, 01:24
      cofi napisała:

      > Czy bede na tyle silna, by nie poddac sie
      > tej slabosci?

      To juz zalezy tylko od Ciebie. Zastanow sie, jakie jest zrodlo tej slabosci i
      postaraj sie cos z tym zrobic. Moze po prostu jest to kompletnie niegrozna
      (choc czasem mocno irytujaca) lwia mania podobania sie wszystkim dookola, a Ty
      takze po lwiemu dramatyzujesz - a moze w ten sposob zaspokajasz jakies potrzeby
      emocjonalne, czujesz potrzebe ciaglego sprawdzania swojej atrakcyjnosci
      (=wartosci), a moze lubisz siebie ranic? Nie dam rady napisac Ci nic
      konkretniejszego bez godz i miejsca ur.

      Aha, i najwazniejsze na koncu: skoro jestescie para, to nei jest to tylko Twoj
      problem, bo jego dotyczy jak najbardziej, choc on moze i o tym problemie nie
      wie. Napisalas, ze: "Moj maz (od prawie roku) jest najwspanialszym czlowiekiem
      jakiego znam " - ale widocznei czegos Ci w tym zwiazku brakuje i mysle, ze o
      tym nalezy porozmawiac i sprobowac cos zmienic, zanim bedzie za pozno.
      • cofi Re: czy sie w koncu wszystko ulozy? 08.06.04, 12:03
        godzina urodzenia 18:05, Szczecin
    • agrentowy4321 Re: czy sie w koncu wszystko ulozy? 09.03.23, 06:26
      To ciekawe pytanie
Pełna wersja